"Wielki Prorok" blisko Iraku i Abramsy w Emiratach. Prężenie muskułów na Bliskim Wschodzie

13 lutego 2021, 15:41
1399112212495538022210164
fot. Tasnim News Agency, Creative Commons Attribution 4.0 International License
Reklama

Iran cały czas stara się pokazać swój potencjał militarny jako zdolny do zróżnicowanej odpowiedzi militarnej na różnych kierunkach strategicznych oraz przy zastosowaniu zróżnicowanego uzbrojenia oraz formacji. Jednak, nie tylko Teheran w ramach manewrów sygnalizuje swoje możliwości działania. Przykładem tego są chociażby zakończone niedawno duże manewry wojskowe sił amerykańskich i emirackich.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej miał w zeszły czwartek i piątek prowadzić zmasowane ćwiczenia wojskowe w pobliżu granic z państwa z Irakiem. Manewry mają być elementem corocznych manewrów o kryptonimie „Wielki Prorok” (Payambar-e Azam 16). Irańczycy podkreślają, że oprócz samego komponentu lądowego zaangażowane są w nich również bezzałogowe statki powietrzne oraz flota śmigłowcowa. Irański gen. Mohammad Pakpour miał, według agencji Fars, wskazać, iż ćwiczenia były elementem sprawdzenia efektywności jednostek zmechanizowanych, artylerii, dornów, sił powietrznodesantowych, jednostek rozpoznawczych czy też elementów wojsk specjalnych. Zachodni obserwatorzy podkreślają, że Iran miał zintensyfikować swoje ćwiczenia wojskowe – zarówno sił należących do wojska jak i Strażników Rewolucji. Ma to być element presji wywieranej na Stany Zjednoczone, a także inne państwa w regionie.

Jak podała agencja informacyjna Mehr, gen. Hossein Salami zachwalał przy okazji ćwiczeń kluczową rolę Korpusu Strażników Rewolucji w osiągnięciach Rewolucji Islamskiej. Wskazując przy tym, że wrogowie Iranu nie mogą być świadomi wszystkich zdolności wojskowych strony irańskiej. Podkreślając, że Teheran ukazuje jedynie część swoich zdolności obronnych podczas ćwiczeń wojskowych. Jednakże, mają one na celu zmniejszenie możliwości niedocenienia Iranu przez jego przeciwników i dokonania błędnych kalkulacji strategicznych.

Jak wskazała wspomniana agencja informacyjna, irańscy urzędnicy wielokrotnie podkreślali, że państwo nie zawaha się wzmocnić swoich zdolności wojskowych. Sugerowano również, że zdolności obronne Iranu oraz związane z tym kwestie nigdy nie będą przedmiotem negocjacji. Dotyczy to również potencjału rakietowego, którego obecność w arsenale Teheranu ma oficjalnie być jedynie elementem działań obronnych. Odnosząc się oczywiście do sugestii, że nowa administracja w Białym Domu może poszukiwać dodatkowych form ograniczenia irańskich zbrojeń, jako elementu powrotu do układu z 2015 r. 

Jednakże nie tylko Iran prowadził w ostatnim czasie w rejonie Zatoki duże ćwiczenia wojskowe. 12 lutego poinformowano, że zakończyły się dwutygodniowe (25 stycznia – 6 lutego), połączone ćwiczenia lądowe wojsk ze Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) – Iron Union 14. Ze strony amerykańskiej brała w nich udział Bojowa Grupa Zadaniowa US Army „Spartan„. Manewry w znacznym stopniu miały koncentrować się na prowadzeniu działań z użyciem broni pancernej. Miejscem testowania umiejętności wojskowych z obu państw był poligon Al Hamra.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/polityka-obronna-i-bezpieczenstwa-narodowego-nowej-zelandii-w-xxi-wieku/
Reklama 

W trakcie ćwiczeń spotkały się więc czołgi produkcji amerykańskiej oraz użytkowane przez Emiratczyków czołgi produkowane przez Francję. Jednocześnie, oprócz formacji pancernych ćwiczyły ze sobą również jednostki należące do Gwardii z ZEA oraz jednostek US Marine Corps' Special Purpose Marine Air-Ground Task Force Crisis Response. W tym przypadku w styczniu miano przede wszystkim skupiać się na umiejętności prowadzenia działań w małych zespołach, użyciu zespołów snajperskich czy też wykorzystywaniu wsparcia moździerzowego.

US Army wskazuje, iż  Stanów Zjednoczonych opisuje  Bojową Grupę Zadaniową US Army „Spartan„, jako „wyjątkową, wieloskładnikową strukturę, składającą się z jednostek US Army oraz Gwardii Narodowej, uzupełnione przez jednostki U.S. Army Reserve wzmocnione o część jednostek partycypujących w operacji Spartan Shield.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
home
sobota, 13 lutego 2021, 22:30

Jak tam czy miłujące pokój Stany Zjednoczone ,wyprowadziły się z Afganistanu i Iraku jak zapowiadali wielokrotnie i czego życzyli sobie obywatele tych krajów czy dalej okupują i będą okupować?

Davien
niedziela, 14 lutego 2021, 09:42

Okupują dwa państwa mając mniej niz 10 tys zołnierzy w nich obu naraz???

wert
sobota, 13 lutego 2021, 23:54

dla nas lepsza amerykańska okupacja niż sowiecka wolność. Talibowie zasłużyli na wkroczenie USA, Irak był totalną amerykańską głupotą.

Pawlak
niedziela, 14 lutego 2021, 19:03

Wytlumacz to 5 milinom przedstawicieli klasy sredniej ktorych pensje za komuny byly obciazeni 30 procentami podatkow a obecnie dzieki wolnosci i wysoce wydajnemu systemu dojenia i wyzymania sa obciazeni 45 procentami.Aaaaa dodaj do tego ze za komuny mielismy wlasny przemysl.....Taki maly szkopul.Ale co tam Ci to obchodzi na stolku panstwowym....

bender
poniedziałek, 15 lutego 2021, 14:22

Nie masz pojęcia o czym piszesz. W PRL nie było "klasy średniej", w ogóle nie było klas społecznych, poza proletariatem, były za to warstwy społeczne jak inteligencja czy badylarze. Przypomnę też, że pensje inteligencji w latach 80. odpowiadały mniej więcej 30 USD po czarnorynkowym kursie. Taki to był "dobrobyt".

Za Gierka, czy w stanie wojennym?
poniedziałek, 15 lutego 2021, 09:19

Średniej klasy za komuny nigdy nie było. Nie było nawet takiego pojęcia, za to "prywaciaż" był największym wrogiem urzędu skarbowego. Więc skończ te brednie. W dodatku 'taki mały szkopuł', że zniszczenia polskiej gospodarki dokonali "liberałowie" których partię założono za niemieckie dotacje. Sprawa dotacji jest jawna, udokumentowana i bezdyskusyjna. Bezczelnym kłamstwem jest pisanie, że za komuny obywatelom było lepiej.

wert
niedziela, 14 lutego 2021, 20:40

to że balcerkowa "reforma" zniszczyła gospodarkę NIE podlega dyskusji. Każdy potrafiący liczyć to wie. II RP była "brzydką panną bez posagu" ale za to z potężnym rynkiem który ochoczo oddaliśmy za bezdurno. Porównanie II RP do Korei Płd która startowała z tego samego poziomu, co my, to potwierdza. Likwidacja i wyprzedaż w kontrze do czeboli i ochrony własnych monopoli, ogólnie własnego rynku. Koreańczycy też byli pod amerykańską "okupacją". Tak więc już wiesz do kogo te 5 mln powinno mieć pretensje za dojenie i wyżymanie. Przykład z ostatniej chwili: TVN w 2019 na czysto zarobił 540 mln PLN płacąc podatków: ZERO zł.

bender
poniedziałek, 15 lutego 2021, 14:26

Napisałeś, że każdy potrafiący liczyć wie, że reforma Balcerowicza zniszczyła gospodarkę. To pokaż te liczby. Zarówno dane jak i ludzka pamięć wskazują na coś zupełnie odwrotnego, terapia szokowa szybko postawiła nas na nogi. Skończyło się udawanie pracy i nieustanne polowanie na takie luksusy jak papier toaletowy. Fajnie, że wspomniałeś o II RP, czyli poprzedniczce PRL. Wówczas przez dwie dekady nasz PKB nie rósł prawie wcale, dopiero COP to zaczął zmieniać.

wert
poniedziałek, 15 lutego 2021, 23:00

bardzo ale to bardzo przepraszam II RP za błędne przypisanie do III RP. To niewybaczalne. Teraz meritum. NASZ "transformacyjny" majątek narodowy (zakłady banki etc) był wart 240-360 mld dol- wycena prof Poznańskiego. Wpływy z prywatyzacji to 20 mld dolarów, czyli 90% oddaliśmy!!!! W szczegółach masz np przykład papierni z Kwidzynia! Poza majątkiem oddaliśmy też swój rynek zbytu. W latach 1990-2000 zlikwidowano 5 mln miejsc pracy przy wzroście liczby pracowników o 2mln, Instytut Sobieskiego oszacował straty z tytułu emigracji- wyrzucenia za granicę, tylko w tym czasie na 14 mld EU rocznie. Straty z powodu bezrobocia (gdyby zeszło do 5%) to kolejne 10 mld Eu rocznie również w tym czasie! Nie wiem, może Ty coś udawałeś, tysiące zwykłych ludzi nie, ciężko pracowali. Różnica między komuną a III RP jest taka że za komuny był Sajuz a w III (TRZECIEJ) parszywieńki zachód. Dane? Np: Profesor Thomas Piketty francuski ekonomista opublikował w 2018 dane za lata 2010-2016 o bilansie zysków, dochodów z własności etc wyprowadzanych przez zachodni kapitał z Polski Węgier Czech i Słowacji. Średnia roczna wartość wpływów do Polski wyniosła 2.7% PKB, średnia roczna wartość WYPŁYWÓW 4.7% PKB. Czyli MINUS 2% PKB co daje ok 10 mld EU. ROCZNIE, jest podwojenie budżetu MON-u? Dla Słowacji to MINUS 1.9% PKB(ich) Dla Węgier MINUS 3.3% ich PKB Dla Czech MINUS 5% ich PKB. Twierdzenie Pikettego: "Unijny kapitał, przejmując ponad połowę aktywów firm, SKOLONIZOWAŁ wschód Europy i wykorzystując niskie płace, CZERPIE POKAŹNE ZYSKI znacznie przewyższające pomoc jaką te państwa otrzymują z Brukseli. Nie da się więc twierdzić że te państwa są BENEFICJENTAMI Unii". Skomentujesz? Od II RP (DRUGIEJ) wara. Proporcjonalnie przez dwie dekady zrobiono wielokrotnie więcej niż my dziś przez trzy dekady tzw "wolnej" Polski Zrobiono to w warunkach zniszczeń I Wojny (materialnie wielokrotnie większych niż w II Wojnie), powojennego głodu, wojny celnej z największym partnerem, "braku" Wielkiego Kryzysu i scalając trzy rozbiorowe części w jeden organizm państwowy. Czego się "czepiam"? Porównuję ścieżkę rozwoju tzw III RP i Korei Płd. Zapodasz różnice? Bo były FUNDAMENTALNE i dlatego dziś Korea może na wojsko przeznaczyć też 50 miliardów tyle że dolarów

bender
czwartek, 18 lutego 2021, 12:23

Nie zgadzam się z laurką dla sanacyjnej Polski. To mit. Owszem, mieliśmy kilka osiągnięć, jak Gdynia, czy COP, ale II RP to rolniczy, zacofany kraj. W 1919 r. PKB na osobę z terenów, na których powstała II RP stanowił większy odsetek brytyjskiego (czy francuskiego) PKB na osobę niż w 1939 r. Porównując się do innych, to przez 20 lat w skali makrogospodarczej niemal nic się nie rozwinęliśmy. A teraz weź współczesne wskaźniki makroekonomiczne. Dzisiejsze PKB na osobę stanowi znacznie większą część wskaźnika brytyjskiego (czy francuskiego), jesteśmy znacznie bogatsi (per capita). Nie byłoby tego bez reformy Balcerowicza. Powołujesz się na prof. Piketty, który znany jest z teorii o potrzebie progresywnego podatku od bogactwa, co z daleka zalatuje lewackim smrodkiem. Również nie wiem co dokładnie masz na myśli mówiąc o "wpływach" i "wypływach". Transfery pieniężne od dwumilionowej rzeszy polskich emigrantów są wpływem czy wypływem? Zamiast alternatywnej ekonomii i mitów wystarczy spojrzeć na niekontrowersyjne wskaźniki gospodarcze jak PKB na osobę, a wtedy cud reformy Balcerowicza widać gołym okiem. Również fantazjowanie o trzeciej drodze (tym razem koreańskiej) do niczego nie prowadzi. Każdy czas daje jakąś szansę, naszą m.in. jest UE.

wert
czwartek, 18 lutego 2021, 22:04

wg danych ekonomisty i statystyka Ludwika Landau w latach 30-tych polskie płace należały do najniższych w Europie i stanowiły: 50% brytyjskich, 60% niemieckich, 90% francuskich. Przelicz to na dzisiejsze czasy tzw III RP. Oczywiście że Pikietty to lewak tylko czy ktoś podważył wyliczenia albo metodykę? Z faktami i matematryką się nie dyskutuje. Słuchałem Zubera, starał się ale słabo było. Też tylko zaklęcia. W PL dane Pikiettego to ze dwa razy były "jedynką" w serwisie jednej stacji w odstępie dwóch czy trzech dni bodajże. Jaka była reakcja? Totalne zamilczenie. Śledziłem to z dużą ciekawością i nie byłem zdziwiony. Transfery chyba zbilansował Instytut Sobieskiego licząc koszty emigracji, zauważyłeś? Ciągle zadowala sporo ludzi oglądanie krajobrazu z poziomu psiej budy, Oczywiście jest wyżej niż z ziemi ale dlaczego patrzeć nie z dachu domu? TO właśnie TEN poziom powinien być nasz i TO przykład koreański ukazuje. Król robi się nagi. Nie dziwi mnie trzymanie się kurczowe jedynie słusznej i obowiązującej wersji. To powszechne w pewnych kręgach

bender
piątek, 19 lutego 2021, 22:10

Mamy różne punkty widzenia: Ty wierzysz w Yeti, ja nie. Podana statystyka, jeśli w ogóle prawdziwa (bo sanacja fałszowała statystyki, zwłaszcza te żenujące), wskazuje na absurdalnie wysokie koszty pracy, co przekładało się na wysokie bezrobocie, w pewnych sektorach przemysłu przekraczające 40% (tym razem za Zbigniewem Landau). Jak bardzo chcesz coś porównać, to porównaj 30 USD czarnorynkowej pensji w 1985, do dzisiejszych wynagrodzeń. Jeśli wydaje Ci się, żeby wystarczy rządowym ukazem zwiększyć minimalną płacę i jest po sprawie, to się grubo mylisz. Sztuka polega na zwiększeniu wydajności pracy, czego dokonuje się poprzez postęp technologiczny. I faktycznie PKB per capita w Polsce rośnie, a zarobki za tym podążają. Na koniec, skoro jesteś takim rewolucjonistą, to co zrobiłbyś w 1990 r z upadającym przemysłem, przerostem zatrudnienia i bankructwem państwa, które wszystko posiadało, a które nie mogło inaczej płacić pensji jak drukując bele pustego pieniądza? Jaki model południowokoreański byś wprowadził? Dyktaturę wojskową przez 30 lat?

Monkey
sobota, 13 lutego 2021, 18:18

Nie wygląda na to, żeby Irańczycy miękli. Ciekawe, jaki będzie efekt tego przeciągania liny pomiędzy władzami irańskimi a administracją prezydenta Bidena. Dobrze byłoby, żeby jednak USA wróciły do warunków układu i zaczęto prowadzić dalsze negocjacje.

Wojtas
sobota, 13 lutego 2021, 20:47

No pewnie, niech kowboje dalej pokazują, że mają miękką rurę i każdemu pójdą na ustępstwa :D Iran na to liczy, bo dalej będzie mógł sobie wzbogacać po cichu uran, a jeszcze im za obietnice na papierze sankcje zniosą. Zresztą, niczego innego niż dalszego mięknięcia rury po takim prezydencie jak Biden się nie spodziewam. I nie to, że Trump był wspaniały, ale nie był na pewno takim miękkiszonem jak Biden. Wystarczy sobie przypomnieć, jak Putin pomiatał Obamą. Każdy demokrata nie ma jaj do twardej gry z takimi graczami jak Putin czy Xi Jinping. Chiny czekają złote lata.

gdyby głupota unosiła w powietrzu niektórzy fruwaliby jak gołębie
sobota, 13 lutego 2021, 22:11

"...Wystarczy sobie przypomnieć, jak Putin pomiatał Obamą. Każdy demokrata nie ma jaj do twardej gry z takimi graczami jak Putin czy Xi Jinping. Chiny czekają złote lata." Następny "prawdziwy Wolak" och przepraszam: "prawdziwy Polak". Masakra.

Monkey
sobota, 13 lutego 2021, 22:08

@Wojtas: Rozumiem twój punkt widzenia. Problem w tym, że w drugą stronę też to nie działa. Nie odnieśli sukcesu w Afganistanie, w Iraku też ciężko tak to nazwać, Iran oczywiście wiadomo, Turcja też się ich nie boi, KRL-D ich olewa... Egipt czy Indie kupują rosyjskie uzbrojenie pomimo groźby sankcji. Pewnie jeszcze z kilka współczesnych przykładów bym znalazł. Coś nic im nie działa, którąkolwiek drogą nie idą.

Rafal
sobota, 13 lutego 2021, 23:45

Mocarne US juz wiecej sie nie zgodzi na akcje typu Irak czy Afganistan, zaden prezydent juz na to nie pojdzie. US moze sobie paluszkiem pomachac i na tym sie skonczy a Davieny moga sobie pisac co chca.

A ja tak
poniedziałek, 15 lutego 2021, 09:25

Wszyscy "demokratyczni" prezydenci USA rozpętali jakąś wojnę. Za to Trump był pierwszym republikaninem, który żadnej wojny nie zaczął. Biden? Na pewno jakaś będzie! Za duże pieniądze "zaprzyjaźnione" firmy zarabiają na wojnie. Demokraci to "biznesmeni"! Będzie więc kolejna wojna.

Davien
niedziela, 14 lutego 2021, 16:12

Jak ostatnio USA pomachało paluszkiem to Rosja siedzi cicho i pozwala by nakładano na nia sankcje za sankcją a sama boi się nałozyc własne:)

kaczkodan
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:21

A kto nałożył sankcje na polskie jabłka, kosmici?

Davien
czwartek, 18 lutego 2021, 12:09

A tu ma pan kolejna kapitalną "sankcję" Putina: przerwanie utylizacji rosyjskich odpadów radioaktywnych za które i tak płacili Norwegowie i USA i zatruwanie Rosji Wróca do utylizacji jak USA zniesie sankcje:)

Davien
czwartek, 18 lutego 2021, 12:06

Nikt, Rosja nałozyła na Rosję zakaz sprowadzania zywnosci z zachodu a nei na Polskę:)) To Rosji nei wolno kupować z zachodu zywnosci itd. A nasze jabłka spokojnie w znacznie wiekszej ilosci niz Rosjanie kupują w Chinach, nawet w Rosji polskei jabłka z naklejkami od łukaszenki sa masowo sprzedawane:)

Tweets Defence24