Ostatnie T-90S dla Iraku dostarczone

21 listopada 2019, 07:55
1280px-T-90_Bhisma
Fot. cell105/CC BY 2.0
Reklama

Federalna Służba ds. Współpracy Techniczno-Wojskowej Federacji Rosyjskiej poinformowała o odebraniu przez wojska irackie wszystkich zamówionych czołgów podstawowych T-90S. Obecnie w trakcie negocjacji ma znajdować się umowa na dostawy kolejnych czołgów tego typu dla tego samego odbiorcy.

W lipcu 2017 roku irackie władze zdecydował się na zakup 73 rosyjskich czołgów podstawowych T-90S i T-90SK (wersja dowódcza z dodatkowymi systemami łączności i nawigacji) w celu uzupełnienia floty posiadanych czołgów podstawowych. Liczba operacyjnych wozów w irackiej armii uległa znacznemu zmniejszeniu w związku ze stratami poniesionymi w czasie walk z Państwem Islamskim oraz z decyzją władz USA o wstrzymaniu wsparcia eksploatacyjnego posiadanych przez Irak amerykańskich czołgów podstawowych M1A1M Abrams.

W lutym 2018 roku iracka armia poinformowała o odebraniu 36 z 73 zamówionych egzemplarzy T-90S/SK. Jeszcze w listopadzie 2017 rosyjskie władze informowały, że jest to pierwsza planowana partia czołgów, jakie zakupi Irak i można spodziewać się dostaw kolejnych partii tych czołgów, których docelowa liczba może wynieść nawet kilkaset egzemplarzy za ponad miliard dolarów. Zapowiedzi te, według rosyjskich źródeł, mają zostać zrealizowane w najbliższym czasie, co najprawdopodobniej będzie oznaczało zawarcie kolejnego kontraktu na dostawę następnej partii tych czołgów dla Iraku.

Zakupione T-90S/SK stopniowo zastępują obecnie w poddziałach brygad pancernych irackiej armii amerykańskie czołgi podstawowe M1A1M Abrams, których Irak zakupił 146 egzemplarzy, a z których najprawdopodobniej ok. 40 egzemplarzy uległo zniszczeniu w walkach z tzw. Państwem Islamskim. Tak stało się m.in. w 35. Brygadzie Pancernej, która została przezbrojona z Abramsów na T-90. Z kolei 34. Brygada Pancerna została przezbrojona na Abramsy, które zastąpiły używane dotąd T-72M1, mające zostać całkowicie wycofane z eksploatacji ze względu na stopień zużycia i przestarzałą konstrukcję.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Michał
piątek, 22 listopada 2019, 20:38

Abrams, Leopard choćby 10 poziomu, bez wsparcia jest niewiele wart. Panowie przecież mamy dobitny przykład II WŚ. W 1944 bodajże do drugiej polowy roku Niemcy wyprodukowali najwiecej czołgów! Ale samolotów mieli mniej i co? Amerykanie i Rosjanie czolgami trzeciej kategorii rozjechali ich super pantery i Tygrysy. F 35 w odpowiedniej liczbie, obrona p. lot. i inteligentna artyleria a czolgi to mogą być jakiekolwiek byle z paliwem i na chodzie. O!

Pol
czwartek, 21 listopada 2019, 11:10

T72 lepszy rydz niz nic ,w razie wojny juz nie raz topiono dzwony z kosciołów. Wiadomo ze to nie cudo techniki tylko ostatnia deska ratunku po przywruceniu sprawnosci podstawowych zmagazynowac i niech sobie lezakuje. Ogólnie jest w armi brak rozsądku zamiast magazynowac nowy sprzet pewna ilość f16 mig ros leo itd... Eksploatujemy ich codziennie i niedługo zrobi sie to co z abramsami w iraku.

Niuniu
czwartek, 21 listopada 2019, 11:03

No proszę, Irak to kraj na którego podbój USA wydało jak mówi Prezydent Trump tryliony dolarów ( tzn. tysiące miliardów). To kraj w którym nadal stacjonują amerykańskie wojska. I to kraj który wydaje co roku miliardy dolarów na zakup rosyjskiej broni i w którym znaczna część koncesji na wydobycie ropy należy do rosyjskich firm. Czyli rosyjskiego biznesu w tym kraju pilnuje amerykańska armia za pieniądze amerykańskiego podatnika. Nic dziwnego, że trochę to Trumpa denerwuje.

LLd
czwartek, 21 listopada 2019, 11:30

1000 miliardów to po polsku bilion a po angielsku trillion.

Klakier
czwartek, 21 listopada 2019, 10:50

To jak Irakijczycy będą wycofywać Abramsy to nasz MON ma tu pole do popisu.Może uda się wyżebrać trochę dla naszego wojska,u nas się odmaluje i będą pięknie wyglądać na defiladzie

Justyn
czwartek, 21 listopada 2019, 10:41

Słuszne wydaje się być koncepcja zakupu sprzętu, który będzie kompatybilny z wojskami z którymi razem będziemy walczyć. W tym przypadku zakup Leopardów był słuszny, bo Niemcy miały na pomóc w razie ataku ze wschodu. Jednakże obecnie na naszym terenie będą wojska USA i ich sprzęt, może warto rozważyć zakup Abramsów, bo nie kupiliśmy używanych Leopardów, albo czołgi T-72 i PT-91 z modernizować do jednego standardu oraz Polonizować Leopardy, co ma miejsce. Potrzebujemy więcej czołgów i broni przeciw pancernej, i artylerii, artylerii rakietowej, co też jest rozwijane, ale bez Wisły i Narwi to na nic

LLd
czwartek, 21 listopada 2019, 11:29

W APS w Powidzu składowane będą Abramsy i jak rozumiem amunicja do nich. Nawet gdyby w razie W Amerykanie zwiali, to mamy magazyn pełen czołgów i amunicji do nich. Choćby z tego powodu warto rozważyć zakup używanych Abramsów.

Marek1
czwartek, 21 listopada 2019, 17:25

Fakt - od 42 do 68 sztuk. No z tym, to wojny nie wygrasz(pomijam kwestie braku wyszkolenia polskich żołnierzy).

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 14:38

Lld, pomijajac fantazje o ucieczce Amerykanów to pocisków do dział Abramsów nasze Leo2A5 moga spokojnie uzywac.

Covax
piątek, 22 listopada 2019, 13:18

USA zawsze dba o swoich sojuszników, czego widocznym przykładem jest obrona "sojuszników w Syrii" https://www.defence24.pl/pentagon-wzmocni-wojskowa-ochrone-pol-naftowych-w-syrii

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 22:27

Covax a co to ma wspólnego z tym że pociski do Abramsa pasuja tez do Leo2A5 to chyvba sam nie wiesz:) Aha dla twojej wiedzy USA nie obiecało Kurdom ani obrony przed Turcja ani własnego państwa ale pomoc w zniszczeniu ISIS i tego dotrzymało ale wg ciebie USA zawarło z Kurdami pakt o wzajemnej pomocy i ochronie jak z Polską i resta NATO?

Adam
czwartek, 21 listopada 2019, 10:09

Irak potrzebował 2 wojen żeby stwierdzić że na dzień dzisiejszy T-72 to szmelc. Ciekawe ile wojen potrzebują nasze "mondre głowy"?

Jack
czwartek, 21 listopada 2019, 20:23

Na nowe nie ma kasy.

andrzej
czwartek, 21 listopada 2019, 09:58

Jak tylko władze Iraku zaczęły nieprzychylnie patrzeć na braterską "pomoc" amerykanów w budowaniu "demokracji" w ich kraju,to zaczeły się szykany z ich strony. Brak wsparcia technicznego oznacza śmierć konstrukcji i całego zaplecza technicznego.Jeszcze jeden przykład dla Polski, co może oznaczać uzależnienie się od jedynego,słusznego dostawcy.

mac
czwartek, 21 listopada 2019, 10:27

a jak to niby zabezpiecza Irak przed brakiem wsparcia ze strony Rosji, gdyby chciał zezygnować z "braterskiej pomocy" Rosji?

ito
czwartek, 21 listopada 2019, 13:11

Napisał słowo o Rosji? Oprócz USA i Rosji istnieją inni potencjalni dostawcy. Tacy, których wielkość powoduje, że zamówienia dla armii wielkości polskiej są dla nich znaczące- a więc i ugrać coś jest łatwiej. Do tego oferują praktycznie pełną gamę używanego obecnie sprzętu.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 14:40

Ok panie Ito, to kto dostarczy mysliwiec 5 gen, artylerie rakietową kompatybilna z NATO, systemy OPL min na poziomie Patriot PAC-3+, ale tak bez grama technologii z USA?:)

k230
czwartek, 21 listopada 2019, 09:41

Irak ma lepsze siły pancerne niż Polska, państwo pokonane w dwóch wojnach z USA i po przejściach i z tym związanym (państwo islamskie) odbudowa zniszczeń, będzie mało siły zbrojne z prawdziwego zdarzenia, to powinno nam uświadomić w jakiej głębokiej d..e my jesteśmy.

pragmatyk
piątek, 22 listopada 2019, 10:07

Widocznie trzeba dobrze oberwać ,żeby zacząć w realu mysleć o armii, przykladem Irak i Ukraina. Żeby tak można było powiedzieć ,że Polak madry nie tylko po szkodzie..

Mariusz
czwartek, 21 listopada 2019, 09:41

Czegoś nie rozumiem. W walkach z Państwem Islamskim stracono (zniszczone) ok. 40 (!) czołgów M1A1M Abrams. Nawet 1/4 tego nie stracono w obu wojnach w Zatoce, a tu partyzantka islamska rozwala 40 podstawowych czołgów US Army. Czy to leży po stronie dowodzenia i prowadzenia czołgów, czy po stronie technicznej. Czy T-90S będą lepsze w walce. Szczerze wątpię.

ito
czwartek, 21 listopada 2019, 13:15

NIE są to czołgi podstawowe US army. Czołg bez odpowiedniej otoczki jednostek towarzyszących i wsparcia wsparcia wcale nie jest taki trudny do rozwalenia. Walka z partyzantami, zwłaszcza w mieście, to akurat taki przypadek, kiedy czołg jest szczególnie narażony. Zwłaszcza przy wysokim nasyceniu granatnikami i ppkami. No i na koniec- odpowiednio kiepski dowódca jest w stanie szybko stracić dużo dowolnie dobrych czołgów.

rafikzabki
czwartek, 21 listopada 2019, 11:05

Bez lotnictwa wsparcia rozpoznania czołg łatwo pokonać...albo trzeba się przyjrzeć taktyce ISIS ...

vvv
czwartek, 21 listopada 2019, 10:59

nie zniszczono 40 m1a1m ale uszkodzono a strocono bezpowrotnie tylko kilka sztuk i to tych porzuconych. jezeli armia iracka wysyla np 2 osamotnione m1 aby bronily malego mostu a dookola masz budynki i islamisci podchodza na odleglosc rzutu butelki z benzyna to oznacza ze chyba robisz cos zle

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 10:38

W walce zniszczono kilka-kilkanascie M1A1MA, reszte Irakijczycy zwyczajnie porzucili uciekajac przed islamistami.

równieżwiernyfan
czwartek, 21 listopada 2019, 13:52

Po lekturze powyższego artykułu Davien odkrył, iż amerykańska broń w pewnych okolicznościach może ulec zniszczeniu. No cóż, człowiek uczy się całe życie. ;D

R
czwartek, 21 listopada 2019, 11:42

Ile porzucono a ile zniszczono to tylko iracka armia wie, Janes podawalo w 2014, ze zniszczonych zostalo 28, od 2014 juz 5 lat minelo.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 14:42

Jane,s panie R podawało ze ostało zniszczone 28 ogólnie ale nie w walkach , w tych stracono kilka sztuk, reszte porzycili Irakijczycy uciekajac przez ISIS jak Rosjanie w czerwcu 1941r przed Niemcami i tak samo porzucając sprzet:)

Adam
czwartek, 21 listopada 2019, 10:08

M1A1 US Army to taki T90, iracki M1A1SA to taki T-72A. Do tego słabsze wyszkolenie, taktyka użycia i brak wsparcia lotniczego + sytuacyjnego.

Telamon
czwartek, 21 listopada 2019, 09:32

Ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z powyższego artykułu. USA przestała wspierać zakupione u siebie uzbrojenie choć Irak jest aktualnie ich sojusznikiem w rejonie. Albo tego iż Irak uznał T-72M1 za złom.... może do Polski sprzedadzą? Na zmodyfikowanie. :)

SimonTemplar
czwartek, 21 listopada 2019, 09:26

"...które zastąpiły używane dotąd T-72M1, mające zostać całkowicie wycofane z eksploatacji ze względu na stopień zużycia i przestarzałą konstrukcję". A u nas minister Mariusz B. kazał odrdzewić i odmalować T72M1 twierdząc, że odda w ręce armii zmodernizowane czołgi mogące skutecznie przeciwstawic sie potencjonalnemu agresorowi. Nie wiem kto ma rację, Irakijczycy zastępując ten złom czy minister B. malując go nową farbą.

Tweets Defence24