Nowa wersja K9 Thunder z bezzałogową wieżą

24 listopada 2020, 11:04
1
Fot. MO Korei Południowej
Reklama

Jak poinformował południowokoreański koncern Hanhwa Defence, rozpoczęto prace nad nową wersją haubicy samobieżnej K9 Thunder z bezzałogowa wieżą. Państwowe badania nad tym wariantem, oznaczonym jako K9A2 mają rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Najnowsza wersja K9 ma być wyposażona w całkowicie bezzałogowy system wieżowy z w pełni automatycznym systemem ładowania i obsługi amunicji. Ma to pozwolić na znaczące zwiększenie szybkostrzelności oraz zmniejszenie liczby członków załogi. Wstępne prace badawczo-rozwojowe nad tą wersją K9 mają zakończyć się w ciągu kilku najbliższych lat. Według planu K9A2 ma wziąć udział w programie zakupu nowej armatohaubicy samobieżnej dla British Army, która planuje docelowe zastąpienie i wycofanie ze służby liniowej obecnie eksploatowanych AS90.

Od 2018 roku Hanwha Defence ma dostarczać z kolei zmodernizowaną wersję armatohaubicy samobieżnej K9 Thunder oznaczoną K9A1. Wśród wprowadzonych w niej modyfikacji wymienia się m.in. zmodernizowany, automatyczny system kierowania ogniem, inercyjny i satelitarny system nawigacji, termowizyjny przyrząd obserwacyjny kierowcy i kamerę cofania oraz nową pomocniczą jednostkę napędową.

image
Reklama

K9 Thunder to południowokoreańska armatohaubica samobieżna zaprojektowana przez koncern Samsung Techwin na potrzeby południowokoreańskiej armii i produkowana obecnie przez koncern Hanwha Land Systems. Systemy te znajdują się też na uzbrojeniu użytkowników eksportowych takich jak: Estonia, Finlandia, Indie i Norwegia, a jego nabyciem zainteresowanych jest kilka kolejnych państw.

Załoga składa się z pięciu osób: dowódcy, działonowego, ładowniczego, pomocnika ładowniczego i kierowcy. Główne uzbrojenie stanowi armata kal. 155 mm o długości 52 kalibrów o zasięgu 40 km. Zapas amunicji wynosi 48 naboi i ładunków miotających gotowych do użycia. Amunicja jest ładowana przy pomocy zautomatyzowanego systemu, dzięki czemu szybkostrzelność wynosi do 12 strzałów na minutę. Napęd stanowi silnik wysokoprężny MTU MT 881 Ka-500 o mocy 1000 KM, który zapewnia przy masie 47 ton prędkość maksymalną 67 km/h i zasięg 480 km.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
ito
środa, 25 listopada 2020, 18:41

12 strzałów na minutę z powietrznym chłodzeniem lufy? Znaczy pół minuty strzelania- pół godziny chłodzenia. Ale taktykę sis ułatwia.

Dropik
czwartek, 26 listopada 2020, 08:07

12 na minutę to nie znaczy , że strzela sie bez przerwy przez minutę. poza tym to są papierowe dane w które za bardzo nie wierzę

laik, zupełny laik
środa, 25 listopada 2020, 13:11

Mamy przedsiębiorstwo cywilne, produkujące linie produkcyjne - MON powinien zapytać, czy i ile będzie kosztować zaprogramowanie zrobotyzowanego ramienia mieszczącego się i zdolnego poruszać się w wieży haubicy o udźwigu i swobodzie manewrowania pociskiem i ładunkiem ( albo scalonym posickiem ), który zawsze precyzyjnie załaduje haubicę - takie "ramię terminatora". To mógłby być grant dla tego przedsiębiorstwa z jakąś uczelnią, a prawa do stosowania tego rozwiązania dostałby MON. Najpierw należałoby wpuścić skaner laserowy do wnętrza wieży zarówno całej, jak i jeszcze nie wyposażonej. Potem odtworzyć to pomieszczenie w betonie wiele razy i kilka ekip może proponować różne rozwiązania. Podejrzewam, że rozwiązanoby to bardzo szybko i dużo sprawniej niż w PGZ, bo firma w zasadzie w większości zajmuje się produkcją linii technologicznych, które muszą działać długotrwale i bez częstych przerw oraz być proste w konserwacji. A potem PGZ, albo może sobie to produkować. Potem to samo można zrobić z systemem ładowania w Krylu, gdzie będzie więcej miejsca.

Nikt
środa, 25 listopada 2020, 15:41

Po co? Tak skoplikowane urządzenie nie jest potrzebne, szczególnie, zę miejsca roboczego w wieży nie ma za dużo

Przemek
środa, 25 listopada 2020, 06:46

Już to sprawdzili automat z mozdzierza rak można umieścić w Krabie.

Tedi
wtorek, 24 listopada 2020, 19:39

HSW podobno także pracuje nad pełnym automatem ładowania w Krabie. Nie ma czym się martwic na pewno inżynierowie z Stalowej Woli poradza sobie z następnym wyzwaniem.

x
wtorek, 24 listopada 2020, 21:51

"podobno" ? - dowody, źródła !

LZ
środa, 25 listopada 2020, 09:04

Po co?

Frantz
wtorek, 24 listopada 2020, 17:17

Ciekawa koncepcja. I ciekawe na ile dałoby się zautomatyzować wieże naszego Kraba. Chętnie bym popracował przy czymś takim. Oraz przy dołożeniu automatu dla Kryla. Byłoby miło zostawić po sobie jakiś sensowny "ślad" w dziedzinie inżynierii.

cadafi
wtorek, 24 listopada 2020, 23:33

Jeśli mogę zapytać. To nad czym Pan teraz pracuje,Panie Frantz?

LMed
wtorek, 24 listopada 2020, 15:48

Ambitna robota. Przy tym tempie konkurencji grozi zadyszka.

Sternik
wtorek, 24 listopada 2020, 14:01

Czyli Koreańczycy obejrzeli Kraba i zrobili sobie takiego samego.

edek
wtorek, 24 listopada 2020, 14:42

Nic nie zrozumiałeś z artykułu i w dodatku okazałeś się ignorantem bez wiedzy. Krab to składak - przestarzała wieża od AS90 KÓRĄ BRYTYJCZYCY CHCĄ WYCOFAĆ i nowoczesne podwozie od Korei. Coś świta w główce?

Marek
środa, 25 listopada 2020, 12:20

@Edek Krab to zmodernizowana przez nas wieża z AS-90, posadzona na zmodernizowanym przez Koreańczyków podwoziu pochodzącym z tego samego AS-90. Czyli żaden składak, tylko porządnie zmodernizowany AS-90. Do tego działa brytyjski oryginał ma się w dniu dzisiejszym nijak. Choćby tylko dlatego, że AS-90 ma lufę o długości 39 kalibrów i dzięki temu nędzny jak na dzisiejsze czasy zasięg do 30 km przy wykorzystaniu z amunicji z gazogeneratorem. To samo można powiedzieć o koreańskim K9 posiadającym podobnie jak Krab lufę o długości 52 kalibrów. Te działa strzelają na dystans przekraczający 40 kilometrów. Przy jednym i drugim pierwowzór w postaci AS90 zwyczajnie wymięka. Tylko, że zamiast krzyczeć na sieci przy pomocy dużych liter trzeba jeszcze o tym wiedzieć.

Davien
czwartek, 26 listopada 2020, 20:34

Marek, nie przez nas ale dostalismy wiezę od AS-90Braveheart czyli modernizacji AS-90 z działm 155mm L52. Wieży od orygialnejAS-90 nie mielismy.

D.M.
wtorek, 24 listopada 2020, 17:05

K9 to też składak .Podstawą do produkcji Kraba i K9 jest licencja na AS90 .My kupiliśmy tylko wieżę a oni kupili całość.AS90 to taki LeoA4 Krab i K9 to LeoA7.

Meska
wtorek, 24 listopada 2020, 19:16

Z tym LeoA4 to żeś pojechał. Widzę że nadal na forum jest wiele osób, które próbują na siłę zdeprecjonować Kraba.

D.M.
wtorek, 24 listopada 2020, 21:30

Czytanie ze zrozumieniem się kłania .Między krabem i K9 jest "i ".Więc o co ci człowieku chodzi? Jakie zdeprecjonować Kraba?

GEN
środa, 25 listopada 2020, 12:59

Wystarczy stosować zasady polskiej pisowni i każdy zrozumie. Są takie znaki jak , lub . (do zastosowaniu po LeoA4).

Krzysztof
czwartek, 26 listopada 2020, 11:22

Cóż. Krótko, rzeczowo i na temat. Kto chce ten zrozumie. Resztą nie warto się za mocno przejmować. :)

rad
wtorek, 24 listopada 2020, 14:27

Krab to wieza od as90 czyli Anglicy chca ja wycofac

gv,hfgnmh
czwartek, 26 listopada 2020, 09:07

Sprawdź se najpierw jakie działo jest w AS-90. Potem sprawdź jakie działo jest w Krabie i dopiero wtedy pisz.

Davien
wtorek, 24 listopada 2020, 13:07

Głupota, w razie zacięcia się zamka albo jeśli owady dostaną się do lufy to działo do wyrzucenia.

czwartek, 26 listopada 2020, 10:36

Zakładasz, że nie analizowali tego problemu na poziomie ZK???

Profesor
wtorek, 24 listopada 2020, 17:01

Do wyrzucenia to chyba nie, ale długo nie postrzela. Ogólnie, fajna koncepcja ale w realnym świecie poza laboratorium to raczej się nie sprawdzi.

Aha
środa, 25 listopada 2020, 11:36

Dokladnie tak jest i z tego powodu najlepsza armatohaubica swiata czyli PzH2000 ma automat, ktory mozna obslugiwac tez manualnie. Stawianie na sam automat, jak np. szwedzki Archer, to samobojstwo w realnej wojnie. Wszystko moze sie zdarzyc i system, ktory nie ma "furtki awaryjnej" mija sie z celem. Awaria/blokada automatu i system wypada - troche laboratoryjno - biurokowa koncepcja budowy broni!

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 09:00

Niezupełnie dokładnie. Ze stawianiem na Archera masz rację. Ale PzH2000 to półautomat i najlepszą haubicą świata bym jej nie nazwał. Sugeruję choćby zapoznać się z testami Rheinmetall Denel Munition, które miały miejsce w RPA. Strzelano z PzH 2000 i przeprojektowanego Denel G6-52. Wyniki były bardzo dobre. Z tym tylko, że Denel G6-52 zaprojektowano tak, że działo wytrzymuje większe ciśnienia i dlatego strzelał na 76280 m. W przypadku PzH 2000 osiągnięto dystans 66942 m.

Davien
czwartek, 26 listopada 2020, 20:37

W tych testach zdaje się uzyto G6-52ER z wiekszą objetością komory na ładunki miotajace.

Marek
piątek, 27 listopada 2020, 10:36

Z bardzo ciekawym wynikiem jak widać.

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 14:24

Wynikiem tak, ale przy okazji działo jest niezgodne z JBMOU, choć dla RPA to i tk nie gra roli.

R
wtorek, 24 listopada 2020, 16:17

Doprawdy.

baba
wtorek, 24 listopada 2020, 12:58

Ledwo się zdążyliśmy nacieszyć Krabem w naszej armii, a za chwilę będzie już przestarzały

ASP
wtorek, 24 listopada 2020, 17:24

Krab już ma przestarzałą wieżę z brytyjskiej armatohaubicy,tam już szukają następcy a u nas to nowość :)

Davien
wtorek, 24 listopada 2020, 18:27

Doprawdy??Więc pokaż mi Kraba z działem 155mmL39 bo takie ma AS-90:))

Nikt
środa, 25 listopada 2020, 00:55

W końcu wsadzenie w nią armaty Niemieckiejnie było możliwe, nie?

Davien
środa, 25 listopada 2020, 15:02

Panie Nikt wieża Kraba to AS-90 Braveheart nie majacy wiele wspólnego z AS-90 poza nazwa

Etam
wtorek, 24 listopada 2020, 16:58

Dlaczego ma być przestarzały? W ocenach specjalistów Krab wciąż mieści się w 1 "piątce" najlepszych haubic świata.

Aha
środa, 25 listopada 2020, 11:41

O wiele wiecej niz 5 nowoczesnych armatohaubic nie ma na swiecie ;) Niemcy, Korea, Rosja, Polska... i moze, jak bede mily, to tez USA z M109A7, ale sam nie wiem?

Davien
środa, 25 listopada 2020, 15:03

Dodaj Francję, Słowację, Izrael, RPA, Turcję, trochę by się znalazło

Marek
wtorek, 24 listopada 2020, 13:58

Oni na razie też nie mają. Pełny automat ma plusy i minusy. Poza tym nikt nie zabrania pracować nam nad taką wersją.

Ron
wtorek, 24 listopada 2020, 13:02

Tak to jest jak się czeka nie wiadomo na ile wersji podwozia żeby w końcu kupić sprawne na licencji.

Wojciech
wtorek, 24 listopada 2020, 14:06

Podwozie kupiono nie dlatego że tamto było do bani bo nie było, tylko dlatego, że mądrzy Koreańczycy płacą bakszysz. Taka była polityka tej ekipy. Zaorać swoje zakłady a potem kupić gotowe produkty od innych. Tak zrobiono z Bumarem, tak zrobiono ze Świdnikiem (Caracale), tak zrobiono z silnikami czołgowymi (zakłady Wola) i z wieloma rzeczami. Z ich perspektywy to były same korzyści w dodatku 2 razy. A że Polska na tym traciła to cóż to europejczyków obchodzi?

Dlaczego mnie to nie dziwi?
środa, 25 listopada 2020, 13:39

Oczywiście, oskarżenia bez śladu dowodów, nie mówiąc już o wszczęciu jakiegokolwiek postępowania. A o Mielcu czujnie nie wspominasz, gdyż to akurat poprzednia odsłona obecnej ekipy.

Jjj
środa, 25 listopada 2020, 12:14

Licencja na podwozie k9 to jedna z niewielu rzeczy za które trzeba dziękować poprzedniej ekipy no jak by nie to to do dzisiaj żadnego kraba by nie było a tak to w HSW mają pracę wojsko świetny sprzęt a przemysł technologie której nie posiadał... A i nie bredzi głupot i nie powtarzaj klamst Bumar sam się zaoral z pomocą wszystkich rządów po latach 90 to raz dwa Świdnik został sprzedany bo był na skraju bankructwa tak samo zresztą jak Mielec ( sprzedany za Pisu) teraz przynajmniej ludzie mają tam pracę a PZL Wola w momencie dojścia do władzy PO był już skończony tam nie było czego ratować i to jest wina wszystkich poprzednich rządów od czasu produkcji pt91 ten zakład był rozwalany

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 09:03

Tuz z poprzedniej ekipy lepiej by by się wytłumaczył czemu wstawił Kraba do lodówki, kiedy swego czasu rządził MONem.

Davien
sobota, 5 grudnia 2020, 10:20

A niby kiedy to Krab był w lodówce? Może zapoznaj się z rozwojem tego działa zanim znowu cos popełnisz:)

Bartek 1
czwartek, 26 listopada 2020, 14:47

A można zadać pytanie, dlaczego od 5 lat, on nadal w tej lodówce jest?

Marek
piątek, 27 listopada 2020, 11:09

A jest? Bo coś mi się widzi, że jest nie tylko w produkcji ale w wojsku i niebawem dostanie APR.

Mrufka
środa, 25 listopada 2020, 01:35

PZL Wola zostały zaorane bardzo skutecznie za kadencji PO-PSL. Nawet dokumentacja techniczna gdzieś zniknęła bezpowrotnie ;-)

Molibden
wtorek, 24 listopada 2020, 23:21

A słyszałeś Wojtku że polskie podwozie do Kraba pękało?

werda
wtorek, 24 listopada 2020, 14:45

Doprawdy? sam wymyśliłeś te kłamstwa i brednie czy taki jest oficjalny przekaz dnia? człowieczku z netu to daj nam przykład swojej ogromnej wiedzy i opisz to doskonałe polskie podwozie, najlepsze w galaktyce.

Jajo
środa, 25 listopada 2020, 03:01

Właśnie dokładnie tak było i to z całym przemysłem. Zaorać swoje biorąc w łapę, a poźniej biorąc w łapę kupić z zagranicy. Nic się nie opłacało, bo polskie było droższe i podobno gorsze. A my nie potrzebujemy najlepszego z zagranicy, tylko dobrego i swojego i w odpowiedniej ilości. A swoją drogą w temacie tego co polskie i niby gorsze - taki choćby grafen, sposób jego wytwarzania itd. Podobno mieliśmy świetny pomysł i co? Został wykorzystany. Zarobiliśmy na tym? Nieeeeeee. Zaorano go jak wiele innych rozwiązań. Bo jak przyjdzie potrzeba to się kupi. Tak samo jak wspomniane wyżej fabryki śmigłowców. Nikt nie wiedział, że za kilka lat WP będzie musiało zmodernizować swoją flotę. Nieeeee. Lepiej było sprzedać, a później śmigła kupić z zagranicy. I sam się zastanów nad swoimi bredniami. I zacznij używać tego co masz w głowie, zamiast czytać swoje przekazy dnia.

xXx
wtorek, 24 listopada 2020, 22:21

No cóż, poza tym, że pękało, to dla Wojciecha było najlepsze na świecie. Ale co tam, to była jedynie "drobna" ryska.

Wawiak
środa, 25 listopada 2020, 09:52

Nie no, fajnie by było, by zachować produkcję silników, poprawić rozwinąć podwozie (z pękaniem blach chyba był problem z materiałem oraz z tym, że odeszli doświadczeni pracownicy plus przegrzewający się i cieknący silnik - OC technologicznie te podwozia to dwa różne światy, tu nie ma co dyskutować). Dzięki podwoziu koreańskiemu HSW skokowo zyskało technologicznie.

Marek
wtorek, 24 listopada 2020, 13:59

Nie. Tak to jest, jak z powodów pozamerytorycznych wstawia się do garażu prototyp i zamraża program.

wtorek, 24 listopada 2020, 12:54

Koreancom to się przyda bo ich najbardziej potencjalny przeciwnik to mimo wszystko zacofana Korea z północy. Im więcej bezzałogowych sprzętu tym lepiej,PKB się samo nie zrobi. Polin inwestuje w sprzęt który jest zbędny...czolgi i inne kraby. Jedyne co jest dobre to troszkę Wisły, troszkę homara i harpia. Reszta to badziew dobry na państwa islamskie czy separatystów. No cóż trudno...muza chyba 5 i 6 raz rozebrać by Polin skumalo,że sprzęt ma być przyszłościowy a nie przeszłościowy

Poranek
wtorek, 24 listopada 2020, 15:36

"PKB się samo nie zrobi" - masz rację, ale sprawa automatyzacji wcale nie jest taka prosta, a Koreańczycy dopiero się za to biorą. Na papieże automatyczne wierze wygalają pięknie, mniej indian więcej działania. Tyle, że to dopiero początek: - wybrać bardziej skomplikowany automat który załaduje działo z dowolnym celownikiem czy prostszy tylko na wprost - i mieć problemy na poligonach; - jak policzyć "uchwyt" pocisku - a co się stanie jak wprowadzimy pocisk o innym kształcie - sami to w Polsce przerabiamy na Raczkach; - co z procedurami awaryjnymi i działaniem w ekstremalnie niesprzyjających warunkach; - przestawianie zapalnika (w tym przypadku to chyba tylko elektroniczne zapalniki, programowane w wylocie lufy); - człowieczy ładowniczy może zrobić wiele więcej - na przykład kopnąć się do punktu dowodzenia albo czegoś przypilnować; Ale, moim zdaniem, największy problem to odtwarzanie zdolności bojowej - Koreańczycy mają wóz do zdalnego podawania pocisków 155mm my wdrażamy z oporem dedykowane ciężarówki i niektórzy kiwają z politowaniem głową - tylko ilu z nas widziało a ilu nosiło granat 155. Tyle, że na samym przeładowaniu amunicji się to nie kończy. Życzę powodzenia Koreańczykom, chciał bym taki program u nas (Raczka ogarnęliśmy i działa) tyle czy jesteśmy w stanie udźwignąć taki program finansowo i mentalnie bo konstruktorzy to się znajdą. pozdrawiam

RafR
wtorek, 24 listopada 2020, 13:44

Brawo, w jednym komentarzu udało Ci sie napisać w odniesieniu do Korei "PKB się samo nie zrobi" i w odniesieniu do Polski "jedyne co jest dobre to troszkę Wisły, troszkę homara i harpia". Jestem pod wrażeniem.

Tweets Defence24