Niemcy: producent dronów w upadłości. Modernizacja Bundeswehry wstrzymana?

8 grudnia 2020, 10:01
aufklaerungssystem-luna
Fot. Bundeswehr/Marco Dorow
Reklama

Firma EMT, producent systemów bezzałogowych używanych przez Bundeswehrę, weszła w postępowanie upadłościowe. Powodem jest ogłoszone przez rząd federalny embargo na sprzedaż bezzałogowców do Arabii Saudyjskiej, która była jednym z jej klientów.

Zgodnie z decyzją sądu w Weilheim firma EMT od 4 grudnia znalazła się w postępowaniu upadłościowym, przy czym zarządzanie masą upadłościową powierzono dłużnikowi pod nadzorem zarządcy sądowego (Eigenverwaltung). Powodem jest utrata płynności finansowej wskutek embarga nałożonego na „jednego z klientów”.

Media (w tym Augen Geradeaus) piszą, że chodzi o Arabię Saudyjską. Wcześniej wykorzystywała ona produkowane przez EMT drony taktyczne LUNA. Co najmniej jeden z nich został zestrzelony nad Jemenem, co zostało potwierdzone dokumentacją fotograficzną.

W oficjalnym komunikacie zatrudniająca 210 osób i produkująca od około 40 lat systemy bezzałogowe firma EMT twierdzi, że postępowanie upadłościowe ma umożliwić restrukturyzację firmy i kontynuowanie działalności. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy będzie ona w stanie realizować zamówienia od innych klientów.

To z kolei może wpłynąć na plany modernizacji Bundeswehry. W niemieckiej armii dziś służą m.in. wyprodukowane przez EMT maszyny Aladin i LUNA. Te ostatnie miały być, wraz z systemem KzO, zastąpione przez nowsze zestawy LUNA NG. Kontrakt na pierwsze trzy zestawy zawarto w 2017 roku, a dziewięć kolejnych zamówiono w roku 2019.

Realizacja tych umów już się jednak opóźnia. Jak podaje Augen Geradeaus, może to zagrozić przygotowaniu przez Niemcy zakładanych zdolności do zestawu sił natychmiastowego reagowania NATO – tzw. szpicy (VJTF) na rok 2023. Zestawy LUNA NG mają zgodnie z planami być wykorzystywane m.in. w brygadowych batalionach rozpoznawczych oraz dywizjonach artylerii, gdzie obecnie służą starsze bezzałogowce.

Sytuacja, w jakiej znalazła się firma EMT pokazuje, że ograniczanie działalności firm zbrojeniowych na różnych rynkach, także ze względów „humanitarnych”, może negatywnie wpływać na bezpieczeństwo dostaw również dla własnej armii. Od tego, czy Niemcom uda się utrzymać zdolności produkcji i modernizacji bezzałogowców może zależeć przyszłość programów modernizacyjnych.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Ok bajdur
wtorek, 8 grudnia 2020, 23:31

Taką firmę powinien kupić Orlen zamiast Polska Press

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:15

Ciekawe dlaczego rządowi RFN (bo to on spowodował upadłość - nieprawdaż?) zależy aby zmienić Lune na coś innego? Cui bono? :)

fdg
wtorek, 8 grudnia 2020, 18:29

I co z tego że w upadłości ? Technologię i tak mają jak przyjdzie co do czego to jej użyją i pewnie mają ją ukrytą pod ziemią tak mi się zdaje. Ale to tylko moja opinia i mogę się mylić ;)

Jacek
środa, 9 grudnia 2020, 07:05

Łał. Wystarczy sama technologia nie trzeba nic produkować?

Warski
wtorek, 8 grudnia 2020, 14:48

Nie rozumiem sarkazmu autora ujmujacego slowo humanitarne w cudzyslowiu. Przepisy miedzynarodowe dotyczace kontroli eksportu nie moga byc stosowane selektywnie. Arabia S. ewidentnie nie jest strona dazaca do deeskalacji konfliktu w Jemenie, gdzie ma miejsca prawdziwa tragedia humanitarna, bez cudzyslowiu. Nie dostarcza sie broni stronom aktywnego konfliktu. To, ze inni to robia i dostarcza swoje drony, to nie jest zadna wymowka. Zwlaszcza dla firmy, ktora majac portfel zamowien, 40 pracownikow, upada. Widac, zle zarzadzana.

Davien
wtorek, 8 grudnia 2020, 14:32

Takie sytuacje to doskonały przykład dlaczego gospodarka powinna się opierać na przedsiębiorstwach państwowych z możliwością istnienia kapitału prywatnego (szczególnie w sektorze MŚP) - czyli tak na prawdę chiński model rozwoju gospodarczego. W latach 70 w Polsce mieliśmy FSC Star produkujący niezbędne dla wojska ciężarówki średnie Star 266, ZM Wola produkujący silniki czołgowe i agregaty prądotwórcze, Bumar - producent czołgów T-55 i T-72, CEMI - wiodący producent układów elektronicznych (nawet własne implementacje procesorów Intel 8086 i 486). Po co było to wszystko wyprzedawać za grosze? Dzisiaj moglibyśmy mieć całkowitą niezależność od zachodnich technologii i ich żądań.

zeus89
środa, 9 grudnia 2020, 08:33

Żeby takie coś miało sens musiałyby być państwowe zamówienia ciągłe by te firmy nie były tylko obciążeniem do budżetu. A nic nie wskazuje na to byśmy takie zamówienia mieli mieć.

Davien, ktoś się pod ciebie podszywa
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:19

Przecież nie mógłbyś napisać, że model chiński jest lepszy od amerykańskiego.

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:18

Z cemi pojechales. Bylo 8080 (seryjne) i odpowiednik 8048 ale byli w stanie zrobic drozszy odpowiednik 8089 (nie mylic z 86). Te 8048 byly krytyczne i pewnie dlatego zamkneli cemi i zaorali do gruntu

luka
wtorek, 8 grudnia 2020, 21:46

Produkowaliśmy samoloty , Polak był w kosmosie, jaki koszt, jaki efekt. W luki rynkowe lepiej wchodzą firmy prywatne. Z Ożarowa czujnik podczerwieni skonstruowany przez WAT, a produkowany prywatnie, poleciał na Marsa, dlaczego dron z Ożarowa nie może polecieć do Niemiec. Państwa zachodnie(chociaż Polska teraz to też zachód) nie potrafią wyprodukować dużo i tanio dronów, a dronów armia musi mieć dużo i skutecznych, z powodu koszt-efekt Amerykanie przestali produkować Reapera. Jeszcze w latach 90 była obok mojego liceum fabryka oporników OMIG, tylko kto teraz potrzebuje oporników. Opór materii, to cecha przedsiębiorstw państwowych, w wojsku to samo.

robson
środa, 9 grudnia 2020, 18:57

... w punkt...

gegroza
wtorek, 8 grudnia 2020, 20:50

i jeszcze mieliśmy samochód Syrena bo już F125 to nie był nasz :(

procesorek
wtorek, 8 grudnia 2020, 18:27

byku, z tym CEMI to żeś nieco pojechał po bandzie. CEMI produkowało klona intelowskiego 8-bitowca 8080, a nie 16-bitowego 8086. klon 8080 nawet jak na przaśne warunki bloku wschodniego nie był szczególnie warty uwagi, inne kraje naszego wesołego "obozu" były w stanie sklonować lepsze procki. O produkcji 486 (jakieś 5 generacji nowszego) nawet nie można było marzyć, zresztą w momencie debiutu układu CEMI już w zasadzie sie zwijało. Z niezależnością też tak słabo, bo produkowali na importowanych maszynach. Widząc jak słabo im to szło (produkcja śladowych ilości układów) wątpliwe czy byliby w stanie opanować produkcje nowszych generacji cpu, nawet na kupionej technologii i przy "zapożyczeniu" własności intelektualnej, tj. kopiowaniu układów. Jakby im nie pozwolono upaść, tylko utrzymano na kroplówce z podatków, to dziś mielibyśmy zakład produkujący procki o mocy programatora zmywarki, i kosztujący miliardy w utrzymaniu na przestrzeni ostatnich 30 lat. ale dajmy spokój procesorom, weźmy nawet te stary. Załóżmy że państwo utrzymało zakład. Ile wojsko kupuje nowych ciężarówek rocznie? 10? 100? 1000? tysiąca jelczy to w sumie wojsko nie kupiło przez ostanie lata. Ile jesteś gotów płacić więcej podatków żeby utrzymać fabryke ciężarówek, linie produkcjyjną, wykwalifikowanych robotników w firmie produkującej 10-100 pojazdów rocznie? bo to są grube miliony. A jeszcze co 10-20 lat trzeba kuipć licencje na nowsze technologie, bo fabryka co produkuje 100 sztuk rocznie sama ich nie opracuje, nie ta skala. to ja już wole żeby za te miliony wojsko kupiło wreszcie kewlar dla wszystkich żołnierzy

z80a
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:57

Nie masz racji. Technologia oraz know how wypracowane w CEMI zaowocowały przekształceniem w ITE a więc firmę produkującą zaawansowane programowalne układy APIC, lasery półprzewodnikowe itp Na początku cyfrowej ery podpatrzono jak działa CPU, wykształcono kadry. Możliwość budowy i projektowania własnych układów na początku TTL potem PROM/Mosaic, NAND to bezpieczeństwo kryptograficzne oraz zdolność do produkcji układów typu inteligentne zapalniki, autopiloty, sprzętowe układy szyfrujące i Polska to potrafi

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:21

Powiedz ile sztuk procesorow produkujemy? Nie mowie o IP core tylko krzem. Z reszta cemi produkowalo glownie elementy mniej zaawansowane (tranzystory, diody, czujniki podczerwieni, diody sektorowe - takie tam). Na calym swiecie to wiekszosc produkcji. Procki to jest krem na torcie

wtorek, 8 grudnia 2020, 21:18

Ale po co kupywać nowe technologie? Star 266 z naszym silnikem S359

Wojciech
wtorek, 8 grudnia 2020, 16:59

Coś ci się pomieszało, przecież to były firmy państwowe i zostały zniszczone przez państwo polskie., tak jak setki innych. Polscy premierowie potrafili niszczyć nawet firmy prywatne i to z kapitałem zachodnim jeśli dostali takie polecenie od swojego szefa z loży.

Protadek
wtorek, 8 grudnia 2020, 14:25

Wystarczy 1 euro i PGZ ma producenta dronów do różnych zadań. Zobowiązania są głównie płacowe , co przy 210 zatrudnionych nie będzie dawać znacznej kwoty. W pakiecie za 1 euro są również zamówienia z bieżącej produkcji. Do tego gratis dział marketingu. O czymś istotnym zapomniałem ?

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:24

Tak, o tym ze niemcy nie sprzedadza. Acha - WB ma w sumie lepsze.

dim
wtorek, 8 grudnia 2020, 19:17

Tak jest. Zapomniałeś, że nabywając taką firmę, nabywasz także obowiązek uregulowania jej długów. Zwykle przekraczających mienie bankruta. I po to ogłasza się upadłość - sąd zatwierdza wtedy syndyka masy upadłościowej, w tym także wartości intelektualnych. Syndyk większą część mienia (np. nieruchomości) firmy sprzedaje po kawałku, spłacając z tego część należności dłużnikom. Sąd dał mu na to jakiś czas, powiedzmy 2 lata. Dłużnicy potulnie czekają, rezygnując z pozostałej części roszczeń. Inaczej stracą wszystko a część firmy, tę która może przynosić zyski, choćby sam znak firmowy, projekty i zamówienia, przenosi do nowej firmy. Na tę nową firmę wykłada forsę inwestor. Zapewne (przykładowo) w Rumunii, a nie w Niemczech. w Niemczech pozostaje tylko adres centrali. Po czym ten nowy rozkręca produkcję. Czyli musi mieć na to masę forsy. I znać się znakomicie na temacie. Poza tym musi mieć zamówienia na tę produkcję - tutaj ich właśnie brak. I jeszcze jedna opcja - padającą firmę wykupuje nie prywatny inwestor, a w ramach tejże upadłości państwo. Właśnie by zachować miejsca pracy. Zaleta: Państwo może zdobyć zamówienia, może je po prostu złożyć. Firmę "Autosan" ciągnięto tak za uszy, za włosy, mało że nie za ogon. Nie pomogło... Ale Autosana kupiła firma państwowa, nie państwo bezpośrednio. Gdyż państwo miałoby w Unii obowiązek sprzedać tak ratowaną firmę, w ciągu dwóch lat prywaciarzowi... Oczywiście Niemcy mają prawa unijne w nosie, prawa stanowią oni.... polskie stocznie do piachu, niemieckie pracują, choć były słabsze... - sorry jeśli trochę namieszałem, ale obok, w tym samym kompie, gra mi bajeczka i piosenki córeczki :)))))

wtorek, 8 grudnia 2020, 17:16

do Protadek: jak wystarczy 1e to weż sam wykup ,przenieś produkcje do polski!!! i sam zbijaj kokosy!!!

dim
wtorek, 8 grudnia 2020, 14:06

przeniosą produkcję np. do Rumunii i koszty spadną.

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:28

uchu. przeniosa montaz za wyjatkiem tego i owego. A te 'drobiazgi' bedzie dostarczac nowa jak z pod igly firma z niemiec. No chyba ze te NG to tylko zmiana malowania - wtedy pchna w niebyt do Rumunii czy Hondurasu

Kóma
wtorek, 8 grudnia 2020, 13:04

Na początku XXI wieku, te systemy niemieckiej firmy EMT oraz HAL mogły być zaimplementowane w polskiej armii, ale ówcześni decydenci w MON byli kompletnie ignorantami w temacie UAVs i wykorzystania ich na polu walki. Za to chętnie sugerowali, że zainteresują się tym po otrzymaniu jakichś gratyfikacji. To Polska właśnie....

Piotr
wtorek, 8 grudnia 2020, 13:04

Może WB ich wykupi.....? :-))

zaq
wtorek, 8 grudnia 2020, 12:39

I teraz powinniśmy wykupić tą firmę.

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:29

Byc moze nie warto. Jesli to po due diligence

dim
wtorek, 8 grudnia 2020, 19:26

Nie mamy forsy na zamówienia dla WB, a mamy wykupować jego niemiecką konkurencję ?

Dudley
wtorek, 8 grudnia 2020, 21:30

Nie mamy forsy na zamówienia w WB, ale mamy kupę forsy na topienie w PGZ. Skoro "państwowa" firma kupiła firmę w Czechach, Litwie i stacje w Niemczech, a Lot niemal kupił Condora. To PGZ nie może kupić upadającej firmy w Niemczech i zyskać potrzebną technologię?

qqq
wtorek, 8 grudnia 2020, 12:20

Budeswehra! Bu ha ha ha. Jeszcze tylko niech czołgi na traktory przerobią, a mundury zamienią na spódnice i sukienki. I oni chcą grać rolę w globalnej architekturze bezpieczeństwa składając USA propozycje bycia żandarmem w Europie. Ludzie, żenada. Niech się lepiej zajmą stanem swojego państwa i bezpieczeństwa obywateli oraz imigrantami ekonomicznymi.

To mnie uspokoiłeś
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:47

Czyli ci pacyfistyczni, syci, tęczowi Niemcy są militarnie zupełnie niegroźni i nie ma sensu się ich obawiać. Dziwne, że na tym forum tyle jest odmiennych opinii. Co do bezpieczeństwa własnych obywateli: uprzejmie informuję, że wskaźniki przestępczości Niemcy mają na znacznie niższym poziomie niż Polska, w tym mniej-więcej dwukrotnie niższe liczby ciężkich przestępstw, w rodzaju czynnych napaści oraz zabójstw, w stosunku do liczby mieszkańców. Od lat. I liczby te praktycznie nie różnią się od stanu sprzed ostatniej fali imigracji. Co do np. budżetu, to RFN miała nadwyżki budżetowe, rok w rok, przez 8 poprzednich lat. W 2020 będą mieli oczywiście deficyt z powodu covid, który jednak będzie i tak sporo niższy, niż nadwyżka z jednego tylko roku 2012. Per saldo za ostatnią dekadę będą do końca 2020 na plusie o jakieś 350 mld euro. Mają z czego dokładać. Tak że twoja troska wzrusza, ale ja bym się nadmiernie nie martwił o Niemcy.

Bond
wtorek, 8 grudnia 2020, 18:06

Niemcy maja jedna wazna rzecz czego my nie mamy, dlatego musimy miec silniejsze wojsko a niemcy nie... dobry wywiad.

szuszu
środa, 9 grudnia 2020, 08:14

Raczej kontrwywiad bo to oni są odpowiedzialni za zmiany strukturalne w Polsce po wyjściu sovietów i za sytuacje która powstała póżniej.

No tak
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:59

Pomijając silną gospodarkę, nowoczesne technologie, mnóstwo kasy, potencjał demograficzny, pozycję międzynarodową, w tym znaczący wpływ na UE, to Niemcy mają faktycznie ten jeden ważny atut.

kibic
wtorek, 8 grudnia 2020, 12:14

Embargo na sprzedaż własnego uzbrojenia do odległej Arabii Saudyjskiej jest dziwne. A może chodzi o dobre stosunki z Iranem? Iran jest objęty różnymi restrykcjami, więc oficjalny handel prawie nie istnieje. Co więc Niemcy mogą dawać i brać od Iranu nieoficjalnie? Mogą np. sprzedawać wyroby do działalności przemysłowej. Gorzej z zapłatą. Może coś kombinują z Irańskim atomem? Przed IIWW kombinowali z ZSRR, aby mogli bez problemów budować i ćwiczyć własną armię. Korzystali m.in. z radzieckich poligonów. Głośny dziesięć lat temu wirus STUXNET miał niszczyć irańskie wirówki do wzbogacania uranu poprzez spowodowanie błędnego działania sterowników przemysłowych kontrolujących proces produkcji. Jak wynika z szeroko podawanych informacji, sterowniki te były produkcji niemieckiej. Niby nic w tym dziwnego, bo Niemcy są potentatem w tej materii, ale wątpliwości pozostają.

Baba Jaga
wtorek, 8 grudnia 2020, 23:12

Regulacje środowiskowe, rzucające kłody pod nogi własnego przemysłu samochodowego, będącego przez dekady oczkiem w głowie i wciąż kołem zamachowym gospodarki, też jest dziwne. Rezygnacja z elektrowni jądrowych też jest w sumie mało sensowna. Itd. Ale rozważ proszę taką oto dziwaczną hipotezę, że niemieccy politycy całkiem serio biorą pod uwagę opinie swych obywateli. A ci są bardzo pacyfistyczni i niechętnie reagują na informacje o eksporcie uzbrojenia, zwłaszcza do wątpliwych krajów, podobnie jak są proekologiczni, i zdecydowanie antyatomowi (co akurat jest mocno niemądre).

Pitek1
wtorek, 8 grudnia 2020, 12:12

,,Powodem jest ogłoszone przez rząd federalny embargo na sprzedaż bezzałogowców do Arabii Saudyjskiej, która była jednym z jej klientów"- kolejny przykłada tego co się dzieje gdy polityka decyduje o biznesie.

Istnieje legenda
wtorek, 8 grudnia 2020, 23:17

Że jest kraj, w którym polityka nie wpływa na handel uzbrojeniem...

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:31

Jakis powod musial byc. Zobaczymy powod jak zobaczymy kto wymieni drony na swoje

Dudley
wtorek, 8 grudnia 2020, 21:52

Dzięki tej polityce co się wcina do biznesu, Francuzi nie opchnęli Mistrali ruskim, a Nord Streem na razie leży i kwiczy. Chyba że masz na myśli filozofię Kalego że jak polityka przeszkadza naszym interesom to źle, a jak wrogim to dobrze.

Zenek
wtorek, 8 grudnia 2020, 12:02

może warto, żeby WB zastanowiła się nad zakupem. Jedni świetni w elektronice, drudzy w lataniu.

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:31

Niemcy nie puszcza jesli jest cokolwiek warte

Kos
wtorek, 8 grudnia 2020, 11:56

Polskie firmy tak prywatne, jak i państwowewe juz powinny monitorować czy w masie upadłości jest coś co może być dla nas interesujące. Ruszcie wreszcie tyłki szacowane zarządy i Panowie Prezesi.

Jozin z Bazin
wtorek, 8 grudnia 2020, 11:50

PGZ ma okazje wejsc na rynek niemiecki.

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:32

Raczej WB. Ale Niemcy sobie na to nie pozwola.

Kowalskiadam154
wtorek, 8 grudnia 2020, 11:49

W co bardziej radykalnych pomysłach o jednej postępowej UE zaczadzonej ekoneokomunizmem wszyscy mają się kochać więc żadna armia nie będzie potrzebna a co za tym idzie przemysł zbrojeniowy też nie potrzebny

Stefan
wtorek, 8 grudnia 2020, 11:44

Temat dla WB odkupić od syndyka i wejść na rynek niemiecki z ich marką. Przejąć klientów.

Levi
wtorek, 8 grudnia 2020, 22:33

w Niemczech tak to nie dziala

Dalej patrzący
wtorek, 8 grudnia 2020, 11:18

Odkupić - rozwijać i dokapitalizować razem z innymi polskimi firmami dronowymi.

Tweets Defence24