Niemcy: Modernizacja Leopardów ruszy w 2017 roku? Resort obrony odpiera zarzuty mediów

2 czerwca 2016, 13:47
Niemcy pozyskają zmagazynowane czołgi Leopard 2A4, jednak przed przywróceniem do służby zostaną one zmodernizowane. Fot. Bundeswehr/Modes
Fot. Heer/Marco Dorow.
Koncepcja uzbrojenia Leoparda 2 w armatę 130 mm. Fot. Rheinmetall Defence.
Fot. Heer/Katharina Winkler.
Reklama

Niemieckie ministerstwo obrony poinformowało Defence24.pl, że modernizacja zmagazynowanych czołgów Leopard 2A4 do standardu 2A7 rozpocznie się w 2017 lub w 2018 roku. Obecnie trwają negocjacje z przemysłem, a program ma zapewnione „wystarczające” finansowanie. Berlin zaprzecza w ten sposób niedawnym doniesieniom mediów o planach rezygnacji z programu, z uwagi na kwestie budżetowe.

Niemcy planują zmodernizowanie zmagazynowanych czołgów Leopard 2A4 do standardu 2A7 oraz wprowadzenie ich na uzbrojenie Bundeswehry, tak aby podwyższyć docelową liczbę czołgów na stanie armii z 225 do około 320. W oświadczeniu przesłanym Defence24.pl rzecznik resortu obrony Niemiec stwierdził: „planowany zakup i modernizacja dodatkowych czołgów podstawowych posiada wystarczające finansowanie”.

W ten sposób resort obrony odniósł się do doniesień medialnych, przekazywanych m.in. przez „Bild” i wskazujących, że w budżecie na 2017 rok zabraknie funduszy na modernizację i zakup czołgów, potrzebnych dla pełnego wyposażenia jednostek Bundeswehry. Obecnie trwają negocjacje przemysłowe, a modernizacja dodatkowych Leopardów rozpocznie się w 2017 lub w 2018 roku.

Niemcy zdecydowali o zakupie od przedsiębiorstw zbrojeniowych około 100 dodatkowych czołgów Leopard 2A4, wcześniej wycofanych z sił zbrojnych w kwietniu 2015 roku. Część z nich (zapewne większość) zostanie zmodernizowana do standardu Leopard 2A7, a część może w przyszłości posłużyć jako platforma dla pojazdów wsparcia (np. czołgi saperskie, wozy zabezpieczenia technicznego).

W oświadczeniu przesłanym Defence24.pl resort obrony podkreślił: „szczegóły trwających negocjacji z przemysłem dotyczące kosztów i harmonogramów nie mogą być upubliczniane”. Nie wiadomo więc oficjalnie, kiedy zakończy się program modernizacji dodatkowych Leopardów, ani jaki ostatecznie będzie jego koszt. Przed przeprowadzeniem modernizacji czołgi (w wariancie 2A4) nie będą wprowadzane do służby operacyjnej w siłach zbrojnych Republiki Federalnej Niemiec.

Leopard 2A4 Niemcy
Niemcy pozyskają zmagazynowane czołgi Leopard 2A4, jednak przed przywróceniem do służby zostaną one zmodernizowane. Fot. Bundeswehr/Modes

Oprócz zmagazynowanych Leopardów do struktur Bundeswehry będą też bowiem wprowadzone holenderskie czołgi Leopard 2A6NL, w liczbie 16 sztuk. Pierwotnie resort obrony Holandii planował bowiem całkowite wycofanie czołgów z eksploatacji, ale ostatecznie postanowiono włączyć jedną kompanię w skład niemiecko-holenderskiego batalionu pancernego, formowanego na bazie 414 batalionu Bundeswehry, pierwotnie przewidzianego jako jednostka rezerwowa a obecnie przeznaczonego do służby czynnej. Według dostępnych informacji ma on osiągnąć gotowość bojową do końca 2019 roku. Uzyskanie pełnej zdolności przez wszystkie sześć batalionów pancernych Bundeswehry jest jednak warunkowane przez zakończenie prac modernizacyjnych, a harmonogram nie został jeszcze ustalony.

W celu pełnego wyposażenia istniejących struktur sił zbrojnych (sześciu batalionów pancernych wraz z pododdziałami szkolnymi) potrzeba bowiem około 320 Leopardów, natomiast niemieckie siły zbrojne dysponują obecnie - według dostępnych informacji - nieco ponad 200 czołgami w wersji Leopard 2A6 oraz niewielką liczbą maszyn typu Leopard 2A7 i Leopard 2A5. Starsze wozy wycofano ze służby, co w połączeniu ze zrealizowaną sprzedażą 105 Leopardów 2A5 do Polski spowodowało niepełne ukompletowanie jednostek, zgodnie z założeniem ostatniej reformy Bundeswehry (miało to ograniczyć koszty, a spowodowało obniżenie gotowości bojowej).

Leopard 2A6
Fot. Heer/Katharina Winkler.

Resort obrony poinformował ponadto, że planowane są „wszystkie konieczne modernizacje systemów” w celu zachowania wysokiego poziomu technicznego floty czołgów Leopard 2 w ramach „istniejącej różnorodności wersji”. Plan zakupów i modernizacji do standardu 2A7 ma umożliwić Bundeswehrze wyposażenie „znacznej części” jednostek pancernych w czołgi, charakteryzujące się najwyższym standardem technicznym (spośród wersji znajdujących się obecnie w służbie).

Czytaj więcej: Niemcy zwiększają finansowanie armii. "Zmiany będą długoterminowe"

Według informacji przekazanej przez Defense News w styczniu br. inspektor generalny wojsk lądowych Bundeswehry Jorg Vollmer przekazał, że modernizacja czołgów do standardu Leopard 2A7 ma objąć dwa bataliony (łącznie 88 maszyn, a także być może do kilkunastu wozów dla jednostek szkolnych), a pozostałe jednostki mają pozostać uzbrojone w Leopardy 2A6, które są używane obecnie. Wdrożenie takiego rozwiązania oznaczałoby, że modernizacja do wersji Leopard 2A7 ma objąć przede wszystkim czołgi pozyskiwane z zapasów magazynowych.

Na razie jest jednak za wcześnie, aby w sposób jednoznaczny określić, w jaki sposób będą realizowane prace na czołgach już posiadanych przez Bundeswehrę w wersji 2A6 (a nie planowanych do wprowadzenia). Nie jest bowiem wykluczone, że Niemcy zdecydują się w ciągu kilku lat na wdrożenie wariantu o zdolnościach wyższych, niż czołg w wersji 2A7. Przykładem podobnego rozwiązania jest koncepcja uzbrojenia Leopardów w armatę 130 mm, zaprezentowana kilka miesięcy temu przez koncern Rheinmetall.

Czytaj więcej: Rheinmetall pokazuje przyszłość Leoparda 2. Armata 130 mm

Leopard 130
Koncepcja uzbrojenia Leoparda 2 w armatę 130 mm. Fot. Rheinmetall Defence.

Wszystko wskazuje więc na to, że program zwiększenia liczby czołgów w niemieckich siłach zbrojnych zostanie zrealizowany, choć jego harmonogram nie został jeszcze określony. Kwestia ewentualnych kolejnych modernizacji czołgów (w szczególności tych, które są obecnie w posiadaniu Bundeswehry) pozostaje otwarta.

Ponadto, prowadzone są obecnie wstępne prace koncepcyjne dotyczące następcy Leoparda 2, który ma wejść do służby około 2030 roku. Projekt ma być realizowany we współpracy z Francją. Jest prawdopodobne, że w pracach nad budową nowego czołgu będzie uczestniczyć spółka KANT, powstała w wyniku fuzji francuskiego koncernu Nexter i niemieckiego KMW, który realizuje modernizację czołgów do standardu Leopard 2A7. Przypomnijmy, że maszyny tego typu otrzymują – w stosunku do czołgów w wersji 2A6 – m.in. system zarządzania polem walki i nowe przyrządy obserwacyjne, poprawie ulega też osłona pancerna. Są one uzbrojone w armaty 120 mm z lufą o długości 55 kalibrów, podobnie jak wersja 2A6, dodatkowo uzyskują zdolność wykorzystania programowalnej amunicji typu DM-11.

Informacje o rezygnacji Niemiec z wprowadzenia dodatkowych czołgów nie okazały się więc prawdziwe, jednak harmonogram i koszt modernizacji nie są nadal określone. Jeszcze w maju br. Frankfurter Allgemeine Zeitung poinformował, że na dodatkowe czołgi wstępnie przewiduje się przeznaczenie kilkudziesięciu mln euro w 2017 roku, a na system obrony powietrznej TLVS „niewielkiej trzycyfrowej” kwoty (w mln euro).

Czytaj więcej: Berlin zwiększy liczebność Bundeswehry. "Cofnięcie reformy"

Powstaje więc pytanie o ocenę medialnych doniesień i reakcji władz Niemiec. Plan rozbudowy floty wojsk pancernych będzie kontynuowany, ale może być rozciągnięty w czasie, przez co odpowiednie zdolności zostaną uzyskane dopiero za kilka lat. Jest to skutkiem przede wszystkim zakresu redukcji strukturalnych, podejmowanych w Republice Federalnej w ramach ostatniej reformy Bundeswehry na początku obecnej dekady. Należy też pamiętać, że o ile w zakresie broni pancernej podjęte decyzje przyniosą poprawę potencjału bojowego i – wszystko na to wskazuje – będą wdrażane, to nadal nie podjęto wystarczających kroków w celu odwrócenia redukcji np. w pododdziałach artylerii, czy bezpośredniej obrony przeciwlotniczej dla sił lądowych.

Wreszcie, plany resortu obrony Niemiec obarczone są ryzykiem politycznym, wynikającym z możliwych niekorzystnych zmian po wyborach do Bundestagu w 2017 roku. Berlin boryka się też z trudnościami w rekrutacji żołnierzy do sił zbrojnych. Dlatego, o ile kierunek podejmowanych obecnie zmian jest dobry, to na ich całościową ocenę należy jeszcze poczekać.

Czytaj więcej: Bundeswehra na dnie. Resort obrony przedstawia plan naprawczy 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
dkdkd
czwartek, 2 czerwca 2016, 15:35

320.....ilość gigantyczna

[sic!]
czwartek, 2 czerwca 2016, 21:46

Wystarczająca w końcu kto ich zaatakuje - Polska? W razie czego mają potencjał przemysłowy i są w stanie w razie zagrożenia konfliktem rozruszać produkcję. U Nas lepiej? Kilkaset T72M podstawą broni pancernej WP. Wiesz ile MON płaci Bumarowi za kolejne nowe malowanie i oliwienie tego złomu? tak właśnie rozchodzą się pieniążki.

dropik
czwartek, 2 czerwca 2016, 14:54

jak widać Niemcy są jeszcze głupsi niz nasi bo modernizują te stare trupy do A7. Ciekawe dlaczego ? Może chcą wydać więcej ? ;)

T34
czwartek, 2 czerwca 2016, 17:55

Niemcy sobie krzywdy nie zrobią i zapewniam cię, że głupi nie są.Jeśli trzeba będzie, to będą ze wszystkim na czas.

Lord Godar
czwartek, 2 czerwca 2016, 17:02

Głupsi ... może i tak , bo pozbyli się dużej ilości czołgów , a okazało się , że to był strzał w stopę. A teraz modernizują A4 bo tylko takie im zostały ... To jest niestety koszt jaki ponosi się za poddanie się hipnozie jaką robił Kaszpirowski , tyle że w wykonaniu Putina ...

olo
czwartek, 2 czerwca 2016, 16:05

Rosja chciała by te stare trupy zamiast swoich muzealnych różnych wariantów T-72.

J
czwartek, 2 czerwca 2016, 15:33

Bo chcą rozjechać te wasze Armaty T-14 jak by co !

edw
sobota, 4 czerwca 2016, 13:42

Może warto kupić od Szwajcarii ich Leopardy A4? Podobno mają ok. 100szt. zmagazynowanych, zakonserwowanych i gotowych do sprzedaży. Skoro ruszymy z modernizacją naszych A4 i A5, można by wtedy całkowicie zastąpić T-72.

Karol
czwartek, 2 czerwca 2016, 22:44

Warto do nich wjechać zanim się zmodernizują. W oparciu o ich budżet można pomyśleć o ciekawszych przeciwnikach.

Realista33
czwartek, 2 czerwca 2016, 21:46

a może moglibyśmy zaoferować moderkę niemieckich Leo w Bumarze??

Oskar
piątek, 7 października 2016, 14:09

Moderka niemieckich leo w bumarze który dostał te technologię od niemieckich zakładów. Jestem na tak jak mamy ponieważ ich przekonac ?

dropik
piątek, 3 czerwca 2016, 11:14

to chyba za 5 lat bo bumar ma co robic przy naszych wlasnych. Nonsensowny pomysl

Robert
czwartek, 2 czerwca 2016, 21:39

Właśnie podali informacje, że tylko 30 tys. żołnierzy nadaje się do walki w polu. Przy faktach płacenia różnych świadczeń tj. żołdu, emerytur i rent dla +300 tys. osób wychodzi na to, że armia nie jest do walki ale raczej to drugi filar ZUS.

ktokolwiek
czwartek, 2 czerwca 2016, 20:10

"...modernizaje..." Ruscy, czy też poczekają ? "...Berlin boryka się też z trudnościami w rekrutacji żołnierzy do sił zbrojnych..." - niech zaproszą Polaków, znajdą dobrych na pewno !

Extern
sobota, 4 czerwca 2016, 21:04

Prawo Polskie zabrania Polskiemu obywatelowi służyć w siłach zbrojnych innych państw.

ryszard56
czwartek, 2 czerwca 2016, 16:30

a kiedy my wreszcie zmodernizujemy nasze czolgi oczywiscie wszystkie Leopardy

taki_tam_sobie_internetowy_ekspert
czwartek, 2 czerwca 2016, 19:05

Zmodernizujemy? Kiedy wreszcie kupimy nowe, które będą mgły realnie postawić się T-80 i T-90? Po co je modernizować? Zresztą jak "modernizuje się" przestarzały i słaby pancerz? A5 można jeszcze modernizować. A4 najlepiej zakonserwować i pozbyć się z rezerwy T-72. Wiem że zakup lub produkcja nówek to znacznie kosztowniejsze przedsięwzięcie, ale jak długo można reanimować zużyte trupy? W końcu trzeba będzie podjąć decyzję zakupie nowych, a im wcześniej tym lepiej. Przynajmniej zaoszczędzimy na "modernizacji" nieperspektywicznych rupieci.

panzerfaust39
czwartek, 2 czerwca 2016, 15:55

Po pierwsze powinni natychmiast albo jeszcze szybciej wycofać się z reform Bundeswehry wprowadzonych przez nierząd SPD/Die Grünen i moskiewskiego agenta Schrödera bo reformy te doprowadziły do całkowitego rozkładu niemieckiej armii Po drugie natychmiast pozbyć się von der Leyen i przywrócić zasadniczą służbę wojskową oraz powrócić do liczebności zgodnej z traktatem 2+4 czyli 370tys żołnierzy Nie może być tak że w RFN jedyni którzy przeszli szkolenie wojskowe i stanowią dziś realną silę to imigranci a Niemcy uciekają w popłochu na widok karabinu

dropik
piątek, 3 czerwca 2016, 11:20

a po co im 370tys. 200-250tys to naprawdę max jaki im w tej chwili potrzebny. Planowana ;iczba czołgów jest jednak smieszna. Te 400 sztuk to powinna dla nich byc te minimum

Lord Godar
czwartek, 2 czerwca 2016, 20:55

Szacun ... cała prawda .

Tweets Defence24