NATO wzmocni obecność na Morzu Czarnym

5 kwietnia 2019, 12:28
20180509_180509-black-sea-exercise_rdax_775x440
Okręty państw NATO podczas ćwiczeń "Sea Shield" na Morzu Czarnym, maj 2018 r. / Fot. nato.int

29 ministrów spraw zagranicznych państw NATO zaaprobowało pakiet środków służących wzmocnieniu obecności Sojuszu na Morzu Czarnym - poinformował na czwartkowej konferencji prasowej sekretarz generalny organizacji Jens Stoltenberg.

"Porozumieliśmy się w sprawie pakietu środków, które polepszą monitorowanie przez nas sytuacji i zwiększą naszą pomoc dla Gruzji i Ukrainy" - oświadczył Stoltenberg.

Wyjaśnił, że te forsowane przez Unię Europejską rozwiązania to m.in. lepsze szkolenia sił morskich i straży przybrzeżnej Gruzji i Ukrainy, wizytowanie portów, ćwiczenia wojskowe czy lepsza wymiana informacji.

To zacieśni naszą współpracę, która już jest bliska. Nawet teraz grupy okrętów NATO patrolują Morze Czarne i przeprowadzają ćwiczenia z jednostkami Ukrainy i Gruzji

Sekretarz Generalny NATO, Jens Stoltenberg

 Działania te są wynikiem zaniepokojenia agresywną postawą Rosji. Pod koniec listopada ub.r. siły rosyjskie zatrzymały w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej, łączącej Morze Czarne z Morzem Azowskim, i przetrzymują do chwili obecnej marynarzy ukraińskiej floty wojennej.

Kwestia relacji z Rosją była jednym z tematów obrad ministrów podczas spotkania NATO. "Dziś rano ministrowie państw sojuszniczych rozmawiali o ciągłym łamaniu przez Rosję układu INF" o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - powiedział Stoltenberg, dodając, że Moskwa wciąż "ma czas", by powrócić do wypełniania postanowień tego traktatu, zanim Waszyngton ostatecznie się z niego wycofa 2 sierpnia.

NATO jest przygotowane na świat bez układu INF

Jens Stoltenberg, Sekretarz Generalny NATO

 Trwające od środy dwudniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO odbywa się w Waszyngtonie z okazji 70. rocznicy powstania Sojuszu. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
Pytak
niedziela, 7 kwietnia 2019, 00:44

Z Turcją sojuszniczo już bardzo niefajnie a właściwie zawaliło się; Ukraina - gdy naród wybierze Sługę Ludu, zwycięzcę pierwszej tury - zbrata się z tymi, do których zawsze było im bliżej... To te natowskie okręty będą pływać jako promy na linii Rumunia - Gruzja?

Davien
poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:54

Pytak, zacznijmy od tego że akurat jakos Turcy dalej działają w zespołach NATO i Turcja doskonale wiez e bez NATO leży i kwiczy. Teraz Ukraina: jak nowy prezydent spróbuje pojednania z Rosjanami to skończy w najlepszym razie jak Janukowycz, po tym co wyprawia Rosja, jakiekolwiek pojednanie bez zwrotu Krymu i wypędzenia rosyjskich terrorystów z Donbasu jest nierealne.

Tweets Defence24