MSPO 2015: Niemieckie i francuskie Mieczniki i Czaple

7 września 2015, 09:33
Proponowany przez TKMS okręt patrolowy z funkcją zwalczania min, Fot. M.Dura
Porównanie proponowanych przez TKMS korwet MEKO A-100 PL i nowego projektu okrętów patrolowych. Fot. M.Dura
Proponowana przez TKMS korweta MEKO A-100 PL. Fot. M.Dura
Proponowana przez TKMS korweta MEKO A-100 PL. Fot. M.Dura
Proponowana przez DCNS korweta Gowind 2500. Fot. M.Dura
Reklama

W czasie MSPO w Kielcach zaprezentowano dwa modele okrętów proponowanych polskiej Marynarce Wojennej w ramach programu Miecznik, oraz - po raz pierwszy - ujawniono rysunki niemieckiego okrętu patrolowego z funkcją zwalczania min oferowanego dla programu Czapla.

Wspólna propozycja TKMS dla Miecznika i Czapli

Niemiecki koncern TKMS (ThyssenKrupp Marine Systems) zaprezentował w sumie dwa projekty przygotowywane dla Polski: model korwety MEKO A-100 PL oraz trzy zdjęcia-wizualizacje projektu okrętu patrolowego. Są to jednostki wyraźnie różniące się od siebie, ale - jak podkreślają Niemcy - jest to dowód gotowości do sprostania wszystkim wymaganiom zamawiającego – z możliwością wyboru kształtu jednostki pływającej. Bez względu na wybór proponuje się jednak budową okrętu patrolowego i okrętu obrony wybrzeża w oparciu o ten sam projekt (w tym nawet o taką samą siłownię).

Porównanie proponowanych przez TKMS korwet MEKO A-100 PL i nowego projektu okrętów patrolowych. Fot. M.Dura

Niemcy zaznaczają przy tym, że ich rozwiązanie pozwala - już po zbudowaniu trzech okrętów patrolowych - w razie potrzeby i dostępnych środków finansowych rozszerzać ich możliwości – np. zmieniając patrolowiec w pełnowartościową korwetę. Cechą charakterystyczną niemieckiej propozycji ma być bowiem zastosowanie wszelkich, dotychczasowych doświadczeń, jakie TKMS uzyskał podczas realizowania programu MEKO. Polsce prezentowane są więc okręty wielozadaniowe o modułowej konstrukcji i modułowym wyposażeniu.

Korweta MEKO A-100 PL

Korweta MEKO A-100 PL przedstawiona w modelu zasadniczo nie odbiegała od wcześniejszych niemieckich projektów, zarówno pod względem kształtów, jak i zastosowanego uzbrojenia. Jest więc na niej, patrząc od dziobu: armata średniego kalibru, wyrzutnie pionowego startu rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu, radar kierowania uzbrojeniem, pełny maszt z radarem obserwacyjnym ukrytym pod kulistą kopułą (rozwiązanie niespotykane dotychczas na niemieckich okrętach), rakiety przeciwokrętowe (w kontenerach 2x4), maszt z antenami systemów łączności, wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu RAM, dwie zdalnie sterowane armaty małego kalibru, hangar oraz lądowisko dla śmigłowca.

Proponowana przez TKMS korweta MEKO A-100 PL. Fot. M.Dura

Zwraca przy tym uwagę sposób umieszczenia łodzi abordażowo-szturmowej, którą ulokowano w standardowy sposób na burcie, na śródokręciu, na wysokości pokładu lądowiska. Takie rozwiązanie, przy braku dodatkowo pokładu zadaniowego może spowodować, że w rzeczywistości różnice między patrolowcem i korwetą mogą być już bardzo duże – szczególnie w części rufowej.

Proponowana przez TKMS korweta MEKO A-100 PL. Fot. M.Dura

Okręt patrolowy z funkcją zwalczania min proponowany przez TKMS

Nowością ze strony TKMS były natomiast prezentowane po raz pierwszy publicznie trzy wizualizacje okrętu patrolowego z funkcją zwalczania min. Jednostka ta, według Niemców, ma specjalnie zaprojektowany energooszczędny (opływowy) kształt kadłuba „Energy Saving Hull Design” o charakterystycznym prostym dziobie (podobne rozwiązanie „Sea Axe” proponuje holenderska grupa stoczniowa Damen). Według TKMS okręt o takim kształcie jest o półtora węzła szybszy (o około 5%) w porównaniu do jednostek o takiej samej siłowni (pod względem mocy).

Zmienił się również kształt nadbudówek w tym przede wszystkim rufa, ponieważ podniesiono wyżej pokład lądowiska oraz umieszczony pod nim pokład zadaniowy. To tam właśnie mają być umieszczone kontenery misyjne, które pozwolą szybko zmieniać przeznaczenie okrętu. Na rufie został również umieszczony dźwig, który ma pomóc w opuszczaniu i podnoszeniu autonomicznych pojazdów podwodnych oraz wrota w pawęży – prawdopodobnie do slipu rufowego.

W porównaniu do korwet MEKO A-100 PL przeniesiono miejsce dla łodzi motorowych, które teraz rozlokowana na burtach przy końcu pokładu zadaniowego. Przypuszcza się również, że dzięki odpowiedniej organizacji można będzie je opuszczać za pomocą żurawików z obu boków jednostki lub szybciej, z wykorzystaniem slipu rufowego.

Niemcy pozostali w technologii stealth, jednak zaproponowali nowy przekrój kadłuba „delta” - odchodząc od wcześniej wykorzystywanego przekroju „X” (jaki zastosowano np. na okręcie patrolowym ORP „Ślązak”). Koncern TKMS nadal jednak potwierdza, że jego polskim partnerem w programach Miecznik i Czapla pozostaje Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni.

Proponowany przez TKMS okręt patrolowy z funkcją zwalczania min, Fot. M.Dura

Oficjalnie nie mówi się o docelowych systemach uzbrojenia nowych okrętów patrolowych. Decyzja o tym ma pozostać u zamawiającego. Jednak pewne cechy charakterystyczne systemów przedstawionych na rysunkach pozwalają przypuszczać, że obecnie w propozycji niemieckiej są jednostki, które mają być wyposażone w: dziobową armatę BAE Systems Bofors kalibru 57 mm, dwa – rozmieszczone po obu stronach mostka zdalnie sterowane działka Rheinmetall MLG27 kalibru 27 mm, radar kierowania ogniem artyleryjskim Thales STIR EO Mk2, optoelektroniczną głowicę obserwacyjną i kierowania ogniem artyleryjskim MIRADOR, maszt pełny z zamontowanym na nim radarem trójwspółrzędnym Thales SMART-S Mk 2, dwie rozmieszczone na śródokręciu wyrzutnie dipoli i pułapek termicznych Rheinmetall MASS, dwa zdalnie sterowane działka Oto Melara MARLIN-WS kalibru 30 mm rozmieszczone po obu stronach hangaru, jedna wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu MBDA SIMBAD-RC, hangar i lądowisko dla śmigłowca i ewentualnie dronów powietrznych.

Gowind 2500 proponowany przez DCNS

W przypadku francuskiego koncernu stoczniowego DCNS potwierdzono, że propozycja dla polskiej Marynarki Wojennej nadal opiera się na okrętach typoszeregu Gowind. W Kielcach zaprezentowano jednostkę wskazywaną jako kandydat do programu Miecznik – korwetę w wersji Gowind 2500 o długości 105 m i wyporności 2500 t.

Proponowana przez DCNS korweta Gowind 2500. Fot. M.Dura

Jeżeli chodzi o wyposażenie, to Francuzi podobnie jak i Niemcy są otwarci na propozycje zamawiającego. Z góry jednak zakładają zastosowane na nowych okrętach obrony wybrzeża:armaty dziobowej średniego kalibru, radaru kierowania uzbrojeniem, charakterystycznego dla Gowindów masztu kryjącego w stożku radar obserwacji sytuacji powietrznej i nawodnej, ośmiu rozmieszczonych na śródokręciu rakiet przeciwokrętowych (w kontenerach 2x4), dwóch zdalnie sterowanych działek małego kalibru, hangaru oraz lądowiska dla śmigłowca.

DCNS jest również otwarty na współpracę z polskim przemysłem stoczniowym oferując możliwość budowania wszystkich sześciu okrętów w jednej z polskich stoczni.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
maximilian
wtorek, 8 września 2015, 09:50

Już tytuł jest obiecujący „Niemieckie i francuskie Mieczniki i Czaple” to już mały moralny sukces, to że Niemcy i Francuzi próbują dopasować się do polskiego projektu, a nie odwrotnie. To dobrze ,że jest konkurencja i skala porównawcza. Najgorszy jest monopol w jakiejkolwiek dziedzinie i okazuje się ,że w tej dziedzinie możemy rywalizować bez kompleksów. Wiele wpisów zarzuca ,że „to tylko wizualizacje i modele” Po pierwsze od tego się zaczyna i tyle można pokazać, po drugie, żadne biuro konstrukcyjne na tym etapie nie zdradzi szczegółów, kiedy w rzeczywistości projekty są (bo muszą) o wiele bardziej zaawansowane. Ale nawet z tych wizualizacji i okrojonych opisów, oko fachowca dostrzeże różnice, zalety i wady poszczególnych propozycji,. Polski projekt ma kilka rozwiązań , których propozycje Niemiecka i Francuska nie mają, co zauważono w kilku wpisach, a które to? Fachowcy wiedzą , dla dyletanta wszystko wygląda tak samo. Teraz piłeczka po stronie decydentów czy przez kolejne miesiące czy nawet lata będą się toczyć jałowe spory czy męska decyzja Budujemy! Ale to już zupełnie inna bajka czyli "polskie piekiełko"

kuba
poniedziałek, 7 września 2015, 13:44

Budowanie czegokolwiek (samochodu, domu, samolotu, okrętu) rozpoczyna się od projektu. Bez niego nie zbudujemy nic sensownego. Jeżeli PGZ wspólnie z SMW w upadłości likwidacyjnej podjęła się budowy jednostek Miecznik/Czapla to musi albo mieć własny projekt albo go kupić. Pytanie czy kupując gotowy projekt zachodni nie lepiej zlecić budowę jednostek w stoczniach zagranicznych. W projekcie zagranicznym specyfikacja będzie przygotowana pod dostawców kraju, który wykonał projekt. Udział polskiego przemysłu ograniczy się do wykonania kadłuba i montażu wyposażenia. Możemy oszacować ten udział podobnie jak na Ślązaku/Gawronie na poziomie 2% do 5%. To jaki sens ma budowanie tych jednostek w Polsce, jeżeli my tylko dostarczymy tanią siłę roboczą i po skończeniu programu stocznie dalej nie będą miały jednostek do zaoferowania potencjalnym klientom. Polski program modernizacji MW stworzy miejsca pracy w zagranicznych firmach i umożliwi ich rozwój. My za 15 lat będziemy mówić o zmarnowanej szansie na odbudowę polskich stoczni.

Rebel
środa, 16 września 2015, 17:31

Jedna ważna uwaga odnośnie projektów BTT, a raczej samej spółki. Powstała ona przez przekształcenie z innej spółki do 2015 roku handlującej hurtowo sprzętem RTV/AGD. Obecnie zajmuje pomieszczenia w tzw. "akwarium" na ul. Czechosłowackiej w Gdyni, jako jedna z ok 30 innych firm. Przynajmniej tam ma zarejestrowaną działalność. W ciągu roku otrzymała wszystkie najważniejsze uprawnienia i pozwolenia łącznie z dostępem do materiałów tajnych,

Qba
poniedziałek, 7 września 2015, 12:58

Czy oby na pewno spełniają wymagania co do pokładu o wytrzymałości 11 ton? Bo coś mi się zdaje że zarówno A 100 jak i Gowind 2500 mają na 10 ton.

Boczek
poniedziałek, 7 września 2015, 15:56

MEKO100 K130 12 t. i nie ma problemu zrobić 15t.

RR
poniedziałek, 7 września 2015, 12:08

Przyznam (z całym szacunkiem dla doświadczenia Niemców), że wizualnie i funkcjonalnie ostatnie polskie projekty Miecznika i Czapli z serii XZ podobają mi się bardziej. Przynajmniej dla oka laika...

Rebel
poniedziałek, 7 września 2015, 19:47

Tylko co masz na myśli pisząc projekty? Zaprezentowano (fajne, fakt - też mi się podobają) rysunki - wizualizacje. Natomiast samo biuro projektowe w swoich wypowiedziach podkreśla, że są to rysunki koncepcji, a po otrzymaniu zamówienia będą musieli zatrudnić dodatkowe osoby (sporo) do wykonania projektów technicznych i wykonawczych. Fachowcy oceniają, że przy zatrudnieniu dodatkowych osób (pod warunkiem, ze biuro ma na tyle dużo sprzętu i oprogramowania) czas wykonania takich projektów to ok 2-3 lata. Pod warunkiem, że wszystko pójdzie gładko...

Boczek
poniedziałek, 7 września 2015, 16:11

Chyba masz racje, ale w tych XXYY-nych nie podoba mi się bałagan na górnym pokładzie. Co cieszy, że my, tak jak i Niemcy idziemy droga wydechu bez komina na co Francuzi nie maja odwagi. No i, że na nich wszystkich mieści się H225M z hangarem. Patrolowiec nie ma stabilizatorów. Czyżby Niemcy oferowali rezygnację ze stabi na rzecz RRS? Dlaczego nie w korwecie?

skiud
poniedziałek, 7 września 2015, 11:05

Niech oni już sobie dadzą spokój, z tymi ich okręcikami. Na te czaple i mieczniki, powinno się wykorzystać polskie projekty i rozwiązania szeroko opisywane na D24.

As
poniedziałek, 7 września 2015, 10:55

Czy czasem MEKO A-100 to nie jest znany i lubiany ORP Gawron aka. ORP Ślązak?

Rabarbar
poniedziałek, 7 września 2015, 14:08

Nie rozumiem, dlaczego, skoro zbudowaliśmy już Ślązaka, nowe koncepcje nie powstają na jego bazie, tylko szukamy nowych okrętów za granicą???

lokopl2
poniedziałek, 7 września 2015, 13:12

Dokładnie:D

Kilroy
poniedziałek, 7 września 2015, 12:06

Tak tylko w innej konfiguracji.

Tweets Defence24