Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Miliard dolarów za chińskie myśliwce dla Iranu?

  • Fot. Wikipedia
    Fot. Wikipedia
  • Fot. Wikipedia
    Fot. Wikipedia

Jak donoszą źródła izraelskie i tajwańskie, Chiny są gotowe dostarczyć Iranowi, po zniesieniu sankcji, 24 myśliwce J-10 o wartości 1 mld USD. Docelowo Teheran może być zainteresowany pozyskaniem nawet 150 chińskich myśliwców. W zamian chińskie firmy mają uzyskać dostęp do największego irańskiego pola ropy naftowej Azadegan.  

Zgodnie z doniesieniami prasy na Tajwanie i w Izraelu sprzedaż myśliwców Chengdu F-10 Vigorous Dragon (eksportowa wersja J-10) do Iranu jest bardzo prawdopodobna. Po zniesieniu sankcji Pekin ma dostarczyć Teheranowi 24 samoloty tego typu o wartości 1 mld USD. Docelowo jednak Irańczycy mogą być zainteresowani zakupem nawet 150 chińskich myśliwców. W zamian chińskie firmy mają uzyskać dostęp do największego irańskiego pola ropy naftowej Azadegan. China National Petroleum Corporation podpisała już w 2009 roku umowę o wartości 2,5 mld USD o produkcji 75 tys. baryłek dziennie przez 25 lat na polu South Azadegan ale musiała się wycofać z kontraktu z powodu zachodnich sankcji.

Chengdu J-10 to najnowszy chiński myśliwiec znajdujący się w seryjnej produkcji. Klasyfikowany jest jako samolot generacji 4.5. Bazuje na chińskim koncepcie J-9 z końca lat 70. XX wieku i być może także na planach izraelskiego samolotu IAI Lawi z lat 80. XX wieku. Zarówno Izrael, jak i Chiny stanowczo jednak zaprzeczają, że doszło do transferu technologii z izraelskiego prototypu.

Do tej pory jedynymi użytkownikami samolotów J-10 są Siły Powietrzne i Marynarka Wojenna Chińskiej Republiki Ludowej. Zainteresowany pozyskaniem maszyn jest Pakistan, który w 2009 roku zamówił 36 maszyn za kwotę 1,4 mld USD. Proces przekazywania J-10B dla Islamabadu został jednak opóźniony przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Siły Powietrzne Iranu wymagają pilnej modernizacji. Wciąż opierają się przede wszystkim na 160- 200 samolotach typu F-14 Tomcat, F-4D/E Phantom II i F-5E/F Tiger II (wraz z ich lokalnymi modyfikacjami i jak HESA Saeqeh i Azarakhsh), które zostały zakupione w latach 70. XX wieku, za czasów szacha Mohammeda Rezy Pahlawiego. Amerykańskie maszyny uzupełnia kilkadziesiąt Mirage F.1, Migów-29, Su-24 i Su-25, których załogi uciekły z Iraku w czasie Operacji Pustynna Burza, a także Migi-29 i Chengdu F-7 pozyskane w niewielkich partiach po ok. 20 sztuk na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Przestarzały i w niewłaściwy sposób serwisowany sprzęt (bez dostępu do części zamiennych) przyczynił się w ostatnich latach do licznych katastrof z udziałem maszyn irańskich sił zbrojnych.

Kilka dni temu ogłoszono także ambitne plany modernizacji floty samolotów pasażerskich irańskich linii lotniczych po zniesieniu sankcji.

 

Andrzej Hładij

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować