Siły zbrojne

Macierewicz o Homarze: "Zrobimy wiele, by uruchomić go jak najszybciej"

Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON.
Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON.

Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz poinformował, że resort podejmie wysiłki w celu jak najszybszego uruchomienia programu systemu rakietowego Homar dla Wojska Polskiego. Szef MON wskazał też na możliwość realizacji śmigłowca szturmowego Kruk z większym udziałem krajowego przemysłu.

Podczas rozmowy w TV Republika szef MON wymienił program Homar jako jeden z najbardziej istotnych dla polskich Sił Zbrojnych. Zaznaczył, że resort będzie dążyć do jego jak najszybszego uruchomienia.

Na pewno Polsce potrzebne są zarówno systemy antyrakietowe - i tutaj najbardziej zaawansowane są rozmowy z firmą Raytheon dla systemu Patriot - choć także jest propozycja MEADS na stole, jak i bardzo potrzebne są ewentualnie nowe F-16. Ale też pamiętajmy, że mamy także inne konieczności, które są przed nami, tzw. program Homar - czyli też obrony antyrakietowej - bardzo jest istotny i zrobimy wiele, żeby go uruchomić jak najszybciej

Szef MON, Antoni Macierewicz

Z wcześniejszych deklaracji przedstawicieli resortu obrony wynika, że umowa na realizację programu Homar powinna zostać podpisana w 2017 roku. Pod uwagę brane są według dostępnych informacji amerykańska oferta systemu HIMARS z pociskami TACMS/ATACMS i GMLRS oraz propozycja izraelska, bazująca między innymi na rozwiązaniach systemu rakietowego Lynx. Program będzie realizowany przez polski przemysł zbrojeniowy we współpracy z kontrahentem zagranicznym. Na razie jednak nie wskazano partnera zewnętrznego do programu, który ma zapewnić Siłom Zbrojnym możliwość rażenia celów na odległościach nawet 300 km.

Czytaj więcej: Rakietowy rok 2017 w Wojsku Polskim. "SPO i budżet kluczowe dla modernizacji"

W ubiegłym roku rolę lidera w programie Homar objęła Polska Grupa Zbrojeniowa, natomiast same systemy rakietowe będą budowane przez Hutę Stalowa Wola we współpracy z innymi przedsiębiorstwami, w tym Wojskowymi Zakładami Uzbrojenia z Grudziądza, Mesko SA oraz WB Electronics. W programie mają być wykorzystane efekty prac nad innymi polskimi systemami artyleryjskimi, w tym w zakresie systemów kierowania ogniem (np. programy Regina czy Rak).

Antoni Macierewicz był także pytany o plany pozyskania śmigłowców szturmowych. Poprzedni rząd po wybuchu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego ogłosił, że przyspiesza to postępowanie, którego celem jest pozyskanie następców maszyn Mi-24. "One są w planie realizacji na lata dwudzieste i będą wtedy zamawiane, i przygotowujemy takie postępowanie także" – stwierdził obecny szef MON. Zaznaczył, że w dłuższej perspektywie odpowiednie rozwiązanie mogło by powstać w kraju, z udziałem zakładów z Mielca czy Świdnika. Minister zastrzegł, by w tej sprawie nie ograniczać się do kilku znanych producentów zagranicznych. 

Polskie zakłady, zarówno Świdnik, jak i Mielec, są naprawdę bardzo dobre i mogą sięgnąć po kooperację z ambitniejszym celem, z celem stworzenia własnej produkcji na dalszą metę oczywiście, nie jutro, nie pojutrze, ale stworzenia własnej konstrukcji. Wszyscy fachowcy, którzy się tym zajmują, mówią, że to jest realne

Szef MON, Antoni Macierewicz

Szef MON pytany o ewentualny zakup F-16 stwierdził, że gdyby je kupować, "to chyba tylko, gdyby chodziło o najnowsze modele". Prawdopodobnie odnosił się w ten sposób do potencjalnej możliwości pozyskania głęboko zmodernizowanych, nowo wyprodukowanych myśliwców F-16V, wyposażonych m.in. w radary z antenami AESA. Samoloty, które już zostały wycofane z sił powietrznych USA odbiegają bowiem obecnie od standardu polskich F-16 C/D Block 52+. Kwestia ewentualnego zakupu F-16 była analizowana na łamach Defence24.pl.

Czytaj więcej: Używane Jastrzębie dla Sił Powietrznych? "Długa lista trudnych pytań" [ANALIZA]

"O F-16 myślimy. Rozmawiałem o tym z panią prezes Lockheed Martin (...) To bardzo była interesująca, ważna i obiecująca rozmowa, ale dopóki nie przyjrzymy się każdemu szczegółowi propozycji ze strony Lockheed Martin, rozmowa na ten temat jest przedwczesna" - powiedział minister. Macierewicz mówił też, że z prezes amerykańskiego koncernu zbrojeniowego rozmawiał podczas konferencji bezpieczeństwa w Monachium. "To z punktu widzenia przyszłości naszego i programu antyrakietowego, i programu śmigłowcowego, i szeregu innych kwestii, które właśnie przygotowujemy bądź rozwiązujemy niesłychanie istotne. Naprawdę bardzo dobra, ważna rozmowa, która będzie swoje konsekwencje w najbliższej przyszłości" – powiedział szef MON.  

Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło w poniedziałek rozpoczęcie negocjacji z trzema wykonawcami, którzy złożyli wstępne oferty na dostawę 16 śmigłowców dla wojska - ośmiu dla sił specjalnych i ośmiu dla sił morskich. W poniedziałek przekazano producentom zaproszenia do składania ofert. Minister zapewnił, że nie jest to ostatnie postępowanie na śmigłowce, kolejne będzie dotyczyło maszyn przeznaczonych do transportu, po zakończeniu w październiku 2016 r. rozmów ws. kontraktu na 50 H225M Caracal produkowanych przez Airbus Helicopters.

My do tej liczby łącznie 50 śmigłowców dojdziemy po pierwsze szybciej, po drugie mniejszymi kosztami, a po trzecie z lepszymi skutkami bojowymi, bo dla każdego wymagania będą inne, do tego dostosowane śmigłowce, a nie dla wszystkich - różnorodnych przecież - zadań ta sama, jak to się ładnie mówi, platforma, co oznacza, że po pierwsze się przepłaca, a po drugie – dany rodzaj wojsk nie ma dostatecznie dobrze dostosowanego sprzętu, bo on spełnia ogólne zadania, nie spełnia nigdy tych właśnie konkretnych

Szef MON, Antoni Macierewicz

Minister wyjaśnił, że liczba zamawianych w obecnym postępowaniu śmigłowców dla sił specjalnych i morskich wynika po prostu z aktualnego zapotrzebowania wojska. Podkreślił, że największe zagrożenie dla Polski stwarzają rosyjskie siły rakietowe i zdolności do prowadzenia wojny hybrydowej. "Więc śmigłowce mają bardzo istotną rolę, ale inne potrzeby polskiej armii są bardziej istotne" – powiedział Macierewicz. 

Warunkiem niezbędnym dla każdego producenta, który bierze udział w tym postępowaniu, jest offset w ogóle, a w szczególności skonstruowanie, wybudowanie centrum serwisowego dla tych śmigłowców w Łodzi. To jest warunek sine qua non, bez którego nie będzie można wygrać tego postępowania

Szef MON, Antoni Macierewicz

O zamówienie ubiegają się wszystkie trzy firmy, które konkurowały w postępowaniu prowadzonym przez poprzednie kierownictwo MON. Są to: konsorcjum PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Corporations (należące do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin), WSK "PZL-Świdnik" (należące do włoskiej grupy Leonardo) oraz konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest."Mam nadzieję, że wkład polskich zakładów, pracujących w Polsce, będzie bardzo istotny w tę produkcję" – powiedział szef MON, zastrzegając, że nie chce przesądzać, kto zwycięży. 

JP/PAP

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.