Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24

“Amerykański RPG-7” w ukraińskich rękach [KOMENTARZ]

Ukraiński ochotnik z granatnikiem PSRL-1 podczas szkolenia.
Fot. ngu.gov.ua

Jednym z typów uzbrojenia przeciwpancernego szeroko stosowanym, między innymi przez Gwardię Narodową Ukrainy i Wojska Operacji Specjalnych, jest granatnik PSRL-1 (Precision Shoulder-fired Rocket Launcher). Pod tą skomplikowaną nazwą kryje się nowoczesna reinkarnacja klasycznej wyrzutni RPG-7, opracowana pierwotnie na potrzeby US Special Operation Command. Pierwsze egzemplarze trafiły m. in. do oddziału specjalnego Azow około pięciu lat temu i zdobyły sobie uznanie ukraińskich żołnierzy.

Ogromną zaletą tej broni jest to, że pod względem obsługi nie odbiega znacząco od rosyjskiego pierwowzoru, natomiast przerasta go znacznie pod względem funkcjonalności, trwałości i celności. Producentem jest amerykańska firma AirtronicUSA, specjalizująca się w produkcji granatników podwieszanych M203 i automatycznych Mk 19 oraz karabinów maszynowych M2HB. Ulepszeniem rosyjskiego klasyka jakim jest RPG-7 firma zajęła się na zamówienie amerykańskich wojsk specjalnych, które chciało mieć lżejszą, bardziej niezawodną broń, dostosowaną np. do użycia celowników optycznych i optoelektronicznych, ale przy tym zdolną strzelać amunicją powszechnie dostępną na niemal całym świecie.

YouTube cover video

Efektem był zaprezentowany w 2009 roku granatnik oznaczony RPG-7-USA, który po kilku dalszych zmianach i ulepszeniach w znanej dziś wersji został zaprezentowany w roku 2016 pod nazwą Precision Shoulder-fired Rocket Launcher (PSRL-1). Słowo „precyzyjny" nie pojawia się tu przypadkowo, gdyż dzięki bardziej precyzyjnej i nowoczesnej produkcji oraz znacznie nowocześniejszej od oryginału budowie broń jest nie tylko znacznie wygodniejsza w użyciu, ale też charakteryzuje się donośnością do 1000 metrów. Oryginał, przy bardzo zbliżonej masie około 6,3 kg jest o 10 cm dłuższy, ale jego maksymalny zasięg ognia to około 700 metrów.

Czytaj też

Jeśli chodzi o amunicję, to producent PSRL-1 zapewnia, że współpracuje on z każdą amunicją produkowaną na świecie dla RPG-7 lub jego licznych klonów. Przy tym, dzięki zastosowaniu wysokiej jakości stali lufowej i obróbki skrawaniem na maszynach numerycznych, lufie w odróżnieniu od oryginału nie grozi rozerwanie a jej żywotność to co najmniej 1000 strzałów. Opracowano również lżejszy wariant o masie zredukowanej do około 3,5 kg i zywotności około 250 strzałów. Klasyczne RPG-7 są od swego amerykańskiego klona znacznie mniej celne - i przede wszystkim mniej bezpieczne - gdyż ich lufy są odlewane a przy tym zastosowany materiał jest bardzo zróżnicowanej jakości. Rozkładana konkstrukcja również nie zwieksza żywotności a mało precyzyjne wykonanie przekłada się na niższą celność i zasięg. W tej sytuacji nie dziwi zainteresowanie PSRL-1, który poza jakością ma również inne zalety.

PSRL-1
Wyrzutnia PSRL-1 z celownikiem optycznym.
Fot. ngu.gov.ua

Amerykańska broń wyposażona jest aż w 7 szyn montażowych, które służą do instalacji dodatkowego wyposażenia, w tym nowoczesnych celowników optoelektronicznych, które pozwalają prowadzić skuteczny ogień na znacznie większym dystansie. Broń posiada też mechaniczne przyrządy celownicze, dostosowane do prowadzenia ognia w nocy. PSRL-1 może też zostać wyposażony w chwyty przednie, dwójnóg czy kolbę teleskopową. Mimo to większość eksploatowanych przez siły ukraińskie egzemplarzy ma najprostszą konfigurację z chwytem przednim i celownikiem mechanicznym.  

Głównym użytkownikiem na Ukrainie pozostają jednostki Gwardii Narodowej, w tym elitarny oddział specjalny Azow. Pierwsze wyrzutnie PSRL-1 trafiły tam w 2017 roku. Pewna liczba znajduje się również w jednostkach operacji specjalnych sił zbrojnych oraz w Wojskach Obrony Terytorialnej Ukrainy. Dość prawdopodobne jest, że dostawy były kontynuowane również po wybuchu walk w lutym tego roku.

Komentarze (5)

  1. Gruders

    A u nas bida. Brak ppk, brak RPG, brak wszystkiego. Stare BWP, trochę czołgów po moderce, upadającą MW i niewielkie SP. Nie mówiąc już o BSP których jak na lekarstwo.

  2. biały

    wiele razy pisałem że Polska też potrzebuje zmodernizować RPG-7 i zrobić do niego nowocześniejszą amunicję ( większa penetracja , większa celność ) ,,, ale wtedy byłem wyzywany a pomysł uważany był za idiotyczny , szczególnie Daven atakował taki pomysł ,,, ciekawe jak teraz na takie rozwiązanie Amerykańskie szczekacze któzy wtedy mnie potępiali będą potępiać rozwiązanie Amerykańskie i określać to mianem złomu , no dalej śmiało czekam

    1. Chyżwar

      Tylko, że to nie są żadne zmodernizowane RPG. Te granatniki zrobiono całkowicie od nowa a jakość wykonania jest taka, o jakiej rosjanom się nawet nie śniło.

    2. wert

      Davienoidyzm to stan umysłu. Skrzyżowanie wiedzy teoretycznej i megalomani

    3. Był czas_3 dekady

      W naszej armii był problem z wprowadzeniem do uzbrojenia 40mm granatnika rewolwerowego (przekazano Ukraińcom) zamówionego w ilości bodajże 200 sztuk,, a co dopiero armia miała wprowadzić zmodernizowane granatniki RPG.

  3. X

    Dla nas byłby to skok generacyjny na miarę programu F-16

  4. Z lewej strony

    Zanim zacznie się cokolwiek kupować, w pierwszej kolejności należy stworzyć spójną koncepcję struktury najniższych szczebli pododdziałów piechoty (drużyna - pluton) i konsekwentnie się jej trzymać. Następnie wybrać pomiędzy granatnikiem wielostrzałowym a jednorazowym. Obydwa mają swoje mocne i słabe strony, Potem wybrać konkretny model i konsekwentnie go zamawiać. Z rewolwerowymi granatnikami 40mm problem był taki, że najpierw je kupiono a dopiero potem zrozumiano, że nie pasują do koncepcji plutonu piechoty i istniejących struktur. I nikt ich potem nie chciał.

  5. Extern.

    No ładna reklamówka, tylko po co? Nie jesteśmy targetem. Nasi decydenci przecież tylko udają że chcą tego typu broń kupić.