Boeing prezentuje śmigłowiec rozpoznawczo-bojowy przyszłości [WIDEO, FOTO]

5 marca 2020, 12:15
b1 2
Boeing FARA. Rys. Boeing

Boeing pokazał wreszcie własną propozycję w konkursie na śmigłowiec rozpoznawczo-bojowy FARA (Future Attack Reconnaissance Aircraft). Wbrew dotychczasowym spekulacjom nie będzie to obarczony stosunkowo małym ryzykiem „nowy AH-64” doposażony w śmigło pchające, ale zupełnie nowa konstrukcja.

Propozycja przedstawiona w konkursie nosi nazwę Boeing FARA. Firma przedstawia ją jako zwinną, w pełni zintegrowaną z systemami dowodzenia i przekazywania danych, a także stworzoną ściśle pod wymagania współczesnego pola bitwy, z zapasem modernizacyjnym pod wymagania, które mogą pojawić się w przyszłości (co jest zresztą naturalne w przypadku zupełnie nowych konstrukcji, które tworzy się z zapasem miejsca, możliwości dostarczania energii elektrycznej i masy pod przyszłe urządzenia) i z otwartą architekturą.

Boeing FARA ma być w założeniach konstrukcją niskiego ryzyka technicznego, dzięki zastosowaniu sprawdzonych rozwiązań i technik produkcyjnych. Konstrukcja ma być już sprawdzona podczas „intensywnych testów i analiz”. Dodajmy – na modelach wirtualnych – ponieważ prototyp ani demonstrator technologii jak na razie nie powstały. Wiadomo, że w ramach tych analiz od jesieni 2018 roku był m.in. badany model AH-64 ze śmigłem pchającym. Stąd powszechny dotąd domysł, że właśnie taka maszyna zostanie zaoferowana w konkursie.

image
Boeing FARA. Rys. Boeing
image
Boeing FARA. Rys. Boeing

Tymczasem ostatecznie zaproponowana konstrukcja wygląda dość oryginalnie. Ma powstać w układzie klasycznego wiropłatu, ale z dodanym śmigłem pchającym. Będzie więc miała śmigło, pojedynczy sześciołopatowy wirnik główny i wirnik ogonowy, w przeciwieństwie np. do proponowanego obecnie przez firmę Sikorsky układu X2 z dwoma dużymi wirnikami współosiowymi i śmigłem pchającym.

Wszystko to ma być napędzane pojedynczym silnikiem. Wiropłat będzie dysponować systemem fly-by-wire, a także prędkością i zwinnością „lepszą niż w przypadku klasycznych wiropłatów”. Kabina dwuosobowej załogi ma powstać w układzie tandem, czyli typowym dla śmigłowców bojowych. Stanowiska członków załogi mają być łatwo konfigurowalne. Maszyna ma być w prosta w utrzymaniu (m.in. wiele punktów dostępowych do wewnętrznych urządzeń), dysponować systemem przewidującym przyszłe zapotrzebowanie na części i prace remontowo-serwisowe (a zatem coś podobnego do znanego z F-35 ALIS), mieć wyjątkowe długie okresy międzyremontowe i – co oczywiste - być w pełni kompatybilna z „ekosystemem” US Army.

Propozycja Boeinga ma wielu konkurentów:

- Firmy AVX i L3  proponują tzw. Compound Coaxial Helicopter (CCH)

image
Rys. AVX

- Bell wyszedł z propozycją Bell 360 Invictus w układzie klasycznym.

image
Rys. Bell

- Karem wraz z Northrop Grummanem i Raytheonem proponują AR 40, w układzie lansowanym jeszcze niedawno przez Piaseckiego.

image
Rys. Karem

- Sikorsky proponuje zaś maszynę Raider X będącą modyfikacją latającego już S-97i Raider.

image
Rys. Sikorsky

…a Skyworks Global i Scaled Composites proponują dość odważny konstrukcyjnie statek powietrzny Vertijet

image
Rys. Skyworks Global
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Andrettoni
środa, 18 marca 2020, 03:35

Ja to już gdzieś widziałem - mam wrażenie, że latałem tym 20 lat temu w grze komputerowej :)

wRG
niedziela, 8 marca 2020, 17:10

Zastanawia mnie czemu wymagany jest pojedyńczy silnik?

Rhotax
piątek, 6 marca 2020, 18:17

Dla mnie zwycięzca . Mały i ma działko/granatnik czy co tam mu założą oraz kilka rakiet zabiera ---akurat na rozpoznanie i pokąsanie odrobiny zmechu czy ustrzelenie jakiegoś natrętnego heli/samolociku npla . W środowisku permanentnego zagłuszania tam gdzie dron zostałby przejęty przez wspaniale rozwinięte zdolności WRE FR będzie jak znalazł nad Mazurami czy Łotwą .

Komentator
piątek, 6 marca 2020, 07:46

Panie Redaktorze, to była prezentacja nowego śmigłowca? A nie przypadkiem komputerowej wizualizacji? Czy Boeing produkuje te śmigłowce? Oblatał prototyp? Zaczął go w ogóle budować? Tytuł artykułu kompletne oderwany od rzeczywistości.

Jaśko
wtorek, 10 marca 2020, 06:36

proszę przeczytać jeszcze raz tekst, ale trochę wolniej...

say69mat
czwartek, 5 marca 2020, 23:12

Dlaczego ... Bell??? Prostota klasycznej konstrukcji gwarantującej zweryfikowaną niezawodność, przy całkiem niezłych osiągach. Wydaje się, że napęd hybrydowy, czyli ogonowe śmigło pchające plus jedno/dwuwirnikowe śmigło nośne. To jeszcze nie ten czas. Jeszcze wypada nad pomysłem popracować, tak aby uzyskać poziom niezawodności klasycznej konstrukcji śmigłowca. A pojawiają się doniesienia, że z tą niezawodnością bywają problemy. Dlaczego śmigło??? Gąski 50-70 km/h; kółka 70 - 100 km/h; śmigło 280 - 330 - 440 km/h. Czyli .... mobilność, a jest to kluczowy parametr wytyczający nowe horyzonty dla realizacji koncepcji wojny manewrowej. Zarówno w wariancie defensywnym jak i ofensywnym tego z systemów uzbrojenia.

Michał
czwartek, 5 marca 2020, 19:47

Nie prościej wrócić do RAH-66 comanche?

b.w.a
piątek, 6 marca 2020, 13:56

RAH-66 Prędkość maksymalna 328 km/h Sikorsky S-97 Raider - 480 km/g Poza tym "wrócić" znaczy nadrobić 25 lat postępu w elektronice, radarach, systemach pasywnej i aktywnej obrony. Comanche (świetna, supernowoczesna w latach 90-tych konstrukcja) to dziś już skansen.

Jerzy Tkaczuk
czwartek, 5 marca 2020, 19:45

Jakiś żart? Ta firma ostatnimi czasami nie jest w stanie nic dobrze zrobić lub zaprojektować, w szczególności sprzęt nadający się do latania.

ŚWIERGOT
czwartek, 5 marca 2020, 15:49

ideą Przyszłych śmigłowców powinna być uniwersalność coś jak Mi-24 (wsparcia ,transportowy i ppanc) śmiglak powinien posiadać oprócz bocznych drzwi tylną rampę załadunkową i brak tylnego otwartego śmigła zastąpionego fenestronem lub statecznikami

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 23:45

Nie powinien mieć tylnego śmigła ani fanestronema, bo to strata sprawności i największa przyczyna awarii i katastrof w śmigłowcach. Powinien mieć 2 wirniki: albo w układzie współosiowym jak Kamowy albo w układzie tandem jak np. CH-47 (najbardziej udana helikopterowa konstrukcja w USA). To przy okazji ułatwia sprawę z tylną rampą.

ryba
czwartek, 5 marca 2020, 22:44

co ty nie powiesz ? czyli co zrezygnujesz ze zwrotności ,wąskiej sylwetki szybkości i bedziesz chciał tym co robic ? wojna ukrainska szybko zrewidowała zapedy latania takim ciezkim sprzetem w zasiegu rakiet przeciwnika .

Hmmm
czwartek, 5 marca 2020, 15:01

Wygląda prześlicznie .

Fanklub Daviena
czwartek, 5 marca 2020, 13:54

A może Boeing najpierw zaprezentuje, że kupione jak kot w worku, czyli jak F-35 - przed sprawdzeniem czy działa, KC-46 nadają się do bezpiecznego tankowania samolotów? :)

Billabongpl
piątek, 6 marca 2020, 08:45

A jak tam Su 57 i jego tankowce KC34 i F35 przynajmniej istnieją i są w produkcji

R
piątek, 6 marca 2020, 11:31

"F35 przynajmniej istnieją i są w produkcji" tak buble.

Tweets Defence24