Jednostki US Army ćwiczą na litewskim poligonie

6 września 2020, 10:18
EhKzkA_XcAAKjx3
Fot. Litewskie Ministerstwo Obrony, oficjalne konto na Twitterze

Od 4 września, żołnierze US Army należący do 2 Batalionu 69 Pułku 2 Brygady (2nd Battalion, 69th Regiment, 2nd Brigade) rozpoczynają swoje szkolenie na Litwie. Razem z wojskami litewskimi oraz innymi natowskimi sojusznikami szkolą się na poligonie im. Gen. Silvestrasa Žukauskasa w Pabradė. Zauważa się przy tym, że Amerykanie zabrali ze sobą na litewski poligon czołgi podstawowe Abrams, bojowe wozy piechoty Bradley oraz inne pojazdy pomocnicze. 

Wojska amerykańskie przyjeżdżają na Litwę w ramach operacji Atlantic Resolve, będącej amerykańską odpowiedzią na potrzeby wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Tym samym stanowiąc potwierdzenie zaangażowania sojuszników NATO w zbiorową obronę wszystkim państw członkowskich oraz w zapewnianie bezpieczeństwa w Europie. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę agresywne działaniach Rosji na Ukrainie, począwszy od zajęcia Krymu. Wobec tego, od wiosny 2014 roku jednostki należące do US Army są obecne w regionie i rotują na kierunku europejskim, gdzie szkolą się w państwach Europy Środkowej i Wschodniej.

Jak podkreślono na oficjalnej stronie internetowej litewskiego resortu obrony, tamtejszy minister obrony narodowej Raimundas Karoblis miał wskazać, że „Stany Zjednoczone są strategicznym transatlantyckim partnerem Litwy w dziedzinie obronności i jednym z głównych sojuszników, zapewniających bezpieczeństwo całego regionu bałtyckiego. Rotacja wojsk amerykańskich na Litwie jest czynnikiem odstraszającym o szczególnym znaczeniu, przyczyniającym się do wysiłków NATO w regionie bałtyckim. Dążymy do zapewnienia odpowiednich warunków do szkolenia wojsk amerykańskich”.

Oczywiście należy podkreślić, że ćwiczenia wojsk amerykańskich na Litwie zostały już wcześniej zaplanowane i nie są związane z żadnymi wydarzeniami w regionie. Odpowiadając tym samym, na propagandowe zarzuty ze strony władz białoruskich, które w trakcie obecnego kryzysu wewnątrz państwa wielokrotnie starały się budować narrację o "nasileniu aktywności NATO" w regionie.

Do dostarczenia ciężkiego sprzętu wojskowego na poligon gen. S. Žukauskasa, amerykańskie wojska mają wykorzystywać ukończoną wiosną tego roku gałąź linii kolejowej Pabradė – Paberžė. Jest ona specjalnie dedykowana właśnie do transportu sprzętu sojuszniczego, nie tylko jednostek US Army i wpisuje się w szerszą poprawę infrastruktury niezbędnej do efektywnego działania sojuszniczego w regionie. 

Zauważa się, że wojska amerykańskie, które wiosną zakończyły swoje szkolenia na terytorium litewskim, wówczas jako pierwsze przetestowały tę gałąź w praktyce. Litewski resort obron zapewnia, że aby zapewnić, że siły sojusznicze na Litwie będą mogły prowadzić skuteczne szkolenia, wspierać szkolenie wojskowe i działać jako środek odstraszający, Litwa inwestuje w rozwój infrastruktury na Poligonie Pabradė i innych poligonach, a także w poprawę innych zdolności państwa-gospodarza. 

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
plusik
poniedziałek, 7 września 2020, 07:08

Tiaaa panowie radzę ruszyć głową czyli jak w temacie i dlatego właśnie ruchy Rosjan nie mogą nikogo dziwić. Proszę spojrzeć na mape

Przykry
niedziela, 6 września 2020, 20:09

Niepokojące jest to, że od wielu tygodni nie macie żadnych konkretnych informacji do podania o polepszeniu stanu Wojska Polskiego, czyli: dostawach nowoczesnego sprzętu i przynajmniej wymiany tego najbardziej zużytego. O remontach też coś ucichło. Nawet nie są problemem najprostsze przetargi, bo przetargów po prostu nie ma. Ćwiczenia - wygląda na to, jakby wojsko siedziało w koszarach i czekało na zmiłowanie boskie.

SimonTemplar
niedziela, 6 września 2020, 20:40

O czym mają Cię informować skoro nic z rzeczy o których pisales nie jest i nie będzie w bliskim czasie wdrażane? Modernizacja Leopardow z wersji A4 stoi. Wersja A5 w większości niesprawne, nie ma.pomyslu co z nimi zrobić. Wisła stoi bo Jankesi nie chca zgodzić się na polskie warunki. Narew w czarnym zajdzie. Orka, Gawrona- Miecznik anulowane. Wilk anulowany. Homar w ilości defiladowe za.kilka lat. Tytan stoi. Kruk anulowany. To o czym mają pisać? Nominacje generalskie- jedyna pewna rzecz co roku w armii rozdane. Defilada 11 listopada dopiero za 2 miesiące. Borsuk w ilości 50 szt. rocznie będzie powoli klapany przez 10 lat. Kraby i Raki w.ilosciach symbolicznych trafiły do linii. Dialog na opracowanie niszczyciele czołgów w kolejnej odsłonie rozpoczęty, najblizsze 5 lat jest na to zarezerwowane. Krył uziemiony. Goryl uziemiony..T72 odmalowane. Wszystko juz jest napisane- nic nowego do czasu przylotu pierwszych F35 sie nie wydarzy. Oni już koszule prasują na to wielkie wydarzenie.

carl fath
niedziela, 6 września 2020, 20:27

Propagandy tworzyć nie będą...

*Niezależny obserwator*
niedziela, 6 września 2020, 19:48

Mam przeczucie że nie ma w tym przypadku. Znając datę wyborów prezydenckich na Białorusi i że CIA będzie w nich brało pośredni udział - wszczęcie działań mających na celu usunięcie Łukaszenki - można było zaplanować takie manewry. Zawsze można blefować że w razie użycia przemocy wobec cywili na BR dojdzie do interwencji zbrojnej w obronie praw człowieka. Sojusz obronny FR nie działa, był sprawdzony niedawno w Azerbejdżanie. Więc w przypadku konfliktu zbrojnego Łukaszenka zostanie sam. Oczywiście wszystko pozostaje w wymiarze komunikacji strategicznej. Łukaszenka oskarża o działania przez internet z Polski i Czech, czyli wszędzie tam gdzie CIA trzyma wywiady w swoich rękach. Wyciągnięcie BR z orbity Moskiewskiej było by największym prezentem od USA dla Polski. To by oznaczało że czołgi Moskiewskie już tak szybko by nie dotarły do Warszawy. Kolejny bufor Moskwy by odpadł co oznacza Moskwę w głębokiej defensywie. Zaszczuty przeciwnik posunie się do aktu desperacji. To z kolej oznaczało by w niedalekiej przyszłości do 5 lat atak atomowy na Warszawę.

Murf fanem Polski
poniedziałek, 7 września 2020, 05:24

Czy mają powiedzenie Polska w stylu „wyciągania pochopnych wniosków”? Inwazja Putina na Ukrainę była zaskakująca. Inwazja Putina na Białoruś była nieunikniona. Zachód potrzebował neutralności Luka, aby działać jako państwo buforowe. Oznaczało to, że dotarcie jego wojsk do Polski zajmie więcej czasu, dając NATO czas na zebranie posiłków. Amerykańską brygadę w magazynach w Polsce można obsadzić i opuścić miejsca zbiórki w 48 godzin. więc każde opóźnienie może mieć ogromny wpływ na dostępne siły. Luka był niesmaczny, ale faktycznie wykonywał ruchy na Zachód, z dala od Rosji. nawet kupując amerykański LNG i ropę. Więc usunięcie go nie leżało w naszym interesie. Wzbudzenie buntu może wywołać kolejne grzęzawisko w Donbasie. Nie, CIA za tym nie stoi. Jeśli już, to zachęcamy Lukę tak bardzo, jak to tylko możliwe. Jeśli ktoś konspiruje na Białorusi w celu wydobycia ropy naftowej, to kraj ten korzysta z wbicia klina między Loką i zachodem. nie dając mu możliwości szukania pomocy z zewnątrz z innego źródła.

Jabadabadu
poniedziałek, 7 września 2020, 10:14

A chęć przesunięcia baz o kilkaset kilometrów bliżej Moskwy - oczywiście na żądanie i wezwanie rządu z internetu (bo majdan nie wypalił)?

cost
niedziela, 6 września 2020, 15:39

I co z tego, w rzeczywistości to chwila i po amerykanach.

mc.
niedziela, 6 września 2020, 19:21

Taaak, a komunizm miał zwyciężyć wszystko i wszystkich, szkoda tylko że ludzie go nie chcieli.

?
niedziela, 6 września 2020, 14:52

Będą wyzwalac Białoruś?

franek
poniedziałek, 7 września 2020, 00:00

Na razie Putin nie musi "wyzwalać" Białorusi bo Baćka "wyzwala" Białoruś od białoruskiej ludności i "fanaberi" białorusinów. Życia im się zachciało jak na zachodzie to baćka musi Im "wybić" z głowy lepsze życie. Ma być kołchoz i koniec

andys
niedziela, 6 września 2020, 13:32

Sprawdziłe w Google Map - ten poligon miesci sie ok. 20 km od granicy białoruskiej. Moga Amerykanie cwiczyć 20 km od Białorusi, to Białorusini chyba moga ćwiczyć u siebie koło Grodna!

Anty rusofil
niedziela, 6 września 2020, 15:04

Zwróciłeś uwagę na datę? 4 września. A kiedy groźby i swoje wojska podesłał tam Łukaszenka.? Wbrew obiegowym kłamstwom troli nato zazwyczaj reaguje na zaczepki Rosji, nie odwrotnie. To samo tyczy się wzmacniania flanki wschodniej. Zaczęło się po 2014. A wydarzenia w Odessie były po zajęciu Krymu przez Rosję. Do czasu aneksji Krymu nie zginął na Ukrainie żaden rosyjskojezyczny Rosjanin. A podobno przed tym broniła ich Rosja. Za to po ich ratowaniu, trupy sypią się aż milo.

M
niedziela, 6 września 2020, 14:42

I tak ma byc. Wojska ZBiR maja byc na wschód od Minska.

Wawiak
niedziela, 6 września 2020, 15:37

Lepiej było by na wschód od Donu...

andys
poniedziałek, 7 września 2020, 08:56

Lepiej nie, gdyż później byłyby problemy pod Warszawą......

ito
niedziela, 6 września 2020, 12:42

"Agresywne działania Rosji na Ukrainie" trochę się już opatrzyły i warto by zmienić mantrę- na razie to amerykańskie czołgi i wyrzutnie rakietowe są pod rosyjską granicą a nie rosyjskie pod amerykańską.

Edek
niedziela, 6 września 2020, 20:42

Ale jakeskie czołgi są za granica a nie na terytorium obcego kraju jak rosyjskie wojska bez emblematów na terytorium Ukrainy. Bandytów ruski.

luksja
poniedziałek, 7 września 2020, 10:40

Ukraina to rosyjska strefa wpływów czyli tak samo jak amerykańskie bazy w Arabii Saudyjskiej.

rED
niedziela, 6 września 2020, 17:39

A jaki jest związek miedzy "Agresywne działania Rosji na Ukrainie" a "Jednostki US Army ćwiczą na litewskim poligonie". Jeżeli uważasz że jest coś na rzeczy to raczej to drugie zdanie wynika z pierwszego. Chodzi o to by nie było "Agresywnych działań Rosji na Litwie". A czy coś ci się opatrzyło czy nie to już bez znaczenia.

ito
niedziela, 6 września 2020, 20:33

A związek jest taki, że w razie czego to te "ćwiczące" jednostki amerykańskie będą się z ruskimi przestrzeliwały U NAS, nie u siebie. Jeśli ktoś ma pretensje (a wrzask był pod niebiosy, że Ruscy u siebie przemieszczają wojska to nie powinien kombinować z wojskami pod ich granicą- właśnie po to, żeby nie było później "ale jak to, przecież my nic, tylko troszeczkę".

kot
poniedziałek, 7 września 2020, 06:14

Właśnie po kiego Ukraincy pod donbasem dalej trzymają wojska i robią manewry. Przecież to możeruskich sprowokować i za karę mogą sobie jeszcze kawałek terenu przygarnąć.

rED
niedziela, 6 września 2020, 23:36

Ale o jakim " w razie czego " ty piszesz? Przecież Rosja to miłujący pokój kraj więc do niczego nie dojdzie. Nie sugerujesz chyba że może napaść na Litwę?

ito
poniedziałek, 7 września 2020, 07:32

W razie gdyby Amerykanie, zgodnie ze swoim zwyczajem, doszli do wniosku, że ich interesy obejmują też tych kilka- kilkanaście kilometrów za jakąś dziwną kreską na mapie, którą nie wiedzieć czemu (bo bez aktualnej amerykańskiej akceptacji) druga strona uznaje za granicę swojej ziemi. Tak więc nie o skutki ruchów Białorusinów i Rosjan się obawiam.

Nikt
niedziela, 6 września 2020, 14:18

Ostnio za to rosyjskei bombowce był pod granicą USA

ito
niedziela, 6 września 2020, 20:28

Zdajesz sobie sprawę z tego, że tam, gdzie ten bombowiec był "pod granicą" USA terytorium USA i Rosji dzieli ok. kilometra? Nie, nie zadałeś sobie trudu by to sprawdzić.

Kot
poniedziałek, 7 września 2020, 06:09

A zdajesz sobie sprawę, że to nie zmienia tego, że był.

easyrider
niedziela, 6 września 2020, 14:12

Daj Moskwie szansę a będzie miała swoje czołgi wszędzie. Nie robi tego nie dlatego, że jest pokojowo nastawiona ale dlatego, że jej nie stać.

Tweets Defence24