Japonia: bezzałogowy myśliwiec przed F-X?

11 stycznia 2021, 10:52
gallery-1475609182-wingman-1-japaneseministryofdefense-0
Rys. Ministerstwo Obrony Japonii

Japonia pracuje nie tylko nad ciężkim załogowym myśliwcem F-X, ale także nad maszyną bezzałogową, która będzie gotowa do produkcji znacznie wcześniej niż samolot załogowy. Chodzi wyspecjalizowanego obrońcę przed nisko lecącymi pociskami – informują japońskie media powołując się na informacje z japońskiego ministerstwa obrony.

Prace nad bezzałogowym myśliwcem, nazywanym Combat Support Unmanned Aircraft (CSUA) według ujawnionych szacunków prace miałyby się zakończyć powstaniem prototypu, który zostałby przetestowany w 2024 roku. Gotowy do produkcji produkt z kolei miałby się pojawić już w roku 2025. Zakładany reżim czasowy jest więc bardzo krótki, a więc optymistyczny. Bardzo możliwe jednak, że wiele technologii zostało już opanowanych w ramach wcześniejszych programów prowadzonych w Japonii. Jak na razie japońskie ministerstwo obrony ma dofinansować przedsięwzięcie równowartością 24,3 mln USD na rozwój zdalnego sterowania samolotu i dwóch milionów na technologie sztucznej inteligencji.

Reklama
Reklama

Wiadomo, że bezzałogowy myśliwiec ma być oparty także na technologiach tworzonych dla załogowego myśliwca F-X, klasyfikowanego często jako maszyna „szóstej generacji” i mającego wejść do służby w połowie lat 30. Jednocześnie japońskie ministerstwo obrony informuje, że program CSUA ma tak naprawdę doprowadzić do stworzenia nie jednej ale dwóch maszyn – bezzałogowego myśliwca i autonomicznego pocisku balistycznego (!) który będzie wyposażony w sensory umożliwiające mu śledzenie pocisków zagrażających Japonii. Chodzi o zdolność wykrywania nisko idących celów takie jak np. pociski manewrujące, czy samoloty, których  naziemne systemy radarowy Sił Samoobrony Japonii nie byłyby w stanie zidentyfikować na czas. Rozwiązanie to miałoby mieć zastosowanie w szczególności przy obronie spornych Wysp Senkaku.

Jak na razie trudno powiedzieć jaki będzie wzajemny stosunek CSUA do myśliwca F-X, ale wydaje się, że obydwie maszyny będą mogły współdziałać na podobnych zasadach planuje się to w obecnie prowadzonych programach amerykańskich (Skyborg) i europejskich (Tempest, FCAS/SKAF).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
Rowerzysta
wtorek, 12 stycznia 2021, 12:37

I tak proszę państwa Chiny będą miały problem. Nasycenie 10:1 spowodowało by że zwiększenie do tego stopnia że mieliby flotę ponad 1000 maszyn uderzeniowych żaden plot tego nie wytrwa

85pyk
wtorek, 12 stycznia 2021, 03:26

Szkoda że Polska nie myśli i się do tego programu w Japoni nie przyłączyła

Tweets Defence24