Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ukraiński ekspert: doniesienia o pojazdach zmierzających na Białoruś przypominają rok 2014

Prorosyjscy separatyści przed budynkiem władz samorządowych w Słowiańsku - 14 kwietnia 2014 roku. Fot. Yevgen Nasadyuk/CC BY-SA 3.0
Prorosyjscy separatyści przed budynkiem władz samorządowych w Słowiańsku - 14 kwietnia 2014 roku. Fot. Yevgen Nasadyuk/CC BY-SA 3.0

Doniesienia o kolumnach ciężarówek zmierzających w stronę białoruskiej granicy przypomina sytuację z 2014 roku, kiedy w internecie pojawiały się nagrania z pojazdami jadącymi w kierunku granicy Ukrainy — ocenił Kirił Michajłow, analityk grupy Conflict Intelligence Team (CIT).

Reklama

"Ta sytuacja przypomina 2014 rok, kiedy były nagrania rosyjskich kolumn, które zmierzały do granic Ukrainy. Publikowali je użytkownicy mediów społecznościowych, Rosjanie, a teraz robią to Rosjanie i Białorusini, którzy przebywają na terytorium Rosji i którym to się bardzo nie podoba" - oznajmił ekspert CIT, portalu aktywistów, którzy początkowo weryfikowali oficjalne rosyjskie informacje na temat konfliktu na Ukrainie, a teraz śledzą poczynania sił zbrojnych Rosji.

Jak dodał Michajłow, nagrania pojawiają się w internecie w czasie rzeczywistym, na profilach osób, które naprawdę mieszkają w danych miejscach. "Na przykład, mieszkańcy Petersburga, którzy widzieli, jak zewsząd wyjeżdżał OMON" - zaznaczył w telewizji Ukraina 24.

W mediach społecznościowych i na portalach informacyjnych w Rosji pojawiły się w poniedziałek doniesienia o nieoznakowanych ciężarówkach zmierzających ku granicy z Białorusią. O tych doniesieniach poinformowała także grupa CIT. Jak napisał dziennik "Kommiersant", źródłem doniesień CIT są nagrania wideo, które pojawiły się na kanałach w komunikatorze Telegram i w mediach.

Między innymi na portalu informacyjnym Fontanka.ru jeden z czytelników podał, że widział około 40 ciężarówek. Zdjęcia, które trafiły do internetu, zostały wykonane w obwodzie leningradzkim około 400 km od granicy z Białorusią. Blogerzy z CIT nie zdołali potwierdzić doniesień, jakoby pojazdy trafiły na Białoruś — podkreślił "Kommiersant".

Na Białorusi trwają protesty związane z wynikami wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. Według oficjalnych rezultatów wybory wygrał ubiegający się o reelekcję Alaksandr Łukaszenka, zdobywając 80,1 proc. głosów.

W niedzielę Kreml oświadczył, że prezydent Rosji Władimir Putin w rozmowie z Łukaszenką potwierdził gotowość pomocy "w rozwiązaniu problemów" w ramach poradzieckiej Organizacji Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama