Reklama
  • WIADOMOŚCI

Transfer dżihadystów ISIS. Czy są tam Polacy?

Bliskowschodnie media nie potwierdziły póki co, że na liście ponad 5 tysięcy zbrodniarzy tzw. Państwa Islamskiego, którzy są transferowani z Syrii do Iraku znajdują się Polacy. Na nieoficjalnej liście miały się pojawić dwie osoby z polskimi paszportami.

Fot. Flickr/CC BY 2.0
Fot. Flickr/CC BY 2.0
Reklama

Kurdyjskie i arabskie media nie wymieniają oficjalnie Polski jako jednego z państw pochodzenia dżihadystów z całego globu, którzy odsiadywali wyroki w więzieniach na terytorium syryjskiego Kurdystanu, a obecnie są transferowani do Iraku. W Infosferze krąży rzekoma lista państw, z których pochodzą transferowani dżihadyści ISIS/IS, gdzie koło słowa „Bulanda” (Polska) pojawia się cyfra „2”. Dokument ten jest napisany w języku arabskim, podpisany jako stworzony przez Ministerstwo Sprawiedliwości Iraku. Nie jest on jednak udostępniany przez topowe media arabskie i kurdyjskie. Traktuję go, więc póki co jako nieoficjalne źródło, chociaż sytuacja taka, by znaleźli się tam dżihadyści z polskimi paszportami, nie jest nieprawdopodobna, bo mamy przecież potwierdzone jednostkowe przypadki dżihadystów z Polski. W oczy rzucają się inne państwa. Z Rosji wyroki odsiaduje 130 osób (prawdopodobnie Czeczenów).

Co wiemy o transferze więźniów? Jest on wynikiem porozumienia Damaszek-Waszyngton-Bagdad. Po odbiciu kontrolowanych przez kurdyjskie Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) terytoriów północno-wschodniej Syrii Damaszek przejął także kontrolę nad więzieniami pogrobowców samozwańczego kalifatu. W tym – nad obozem Al-Hol. Z inspiracji USA, więźniów w ciągu miesiąca transportuje się do sąsiedniego Iraku.

Jak raportuje Al-Dżazira Bagdad potwierdził, że na liście transferowanych więźniów są przedstawiciele „61 państw”, a lista więźniów obejmuje „5700 nazwisk”. „Wśród nich jest 3 543 Syryjczyków, 467 Irakijczyków i kolejnych 710 zatrzymanych z innych krajów arabskich” – zaznacza serwis. Nieoficjalnie wśród transferowanych jest: 208 Tunezyjczyków, 160 Turków, 100 Egipcjan oraz 130 obywateli Federacji Rosyjskiej (prawdopodobnie Czeczenów). Mówi się o „obywatelach Europy, Azji i Australii”.

Kurdyjski serwis „RUDAW” informuje, że „wśród nich jest 27 Niemców - największa grupa europejska (…) 10 z Holandii, dziewięciu z Wielkiej Brytanii, 13 Australijczyków, czterech Szwedów, trzech obywateli Francji”. Kurdyjscy dziennikarze twierdzą, że liczba transportowanych więźniów do Iraku może nawet objąć grupę 8 tysięcy dżihadystów. Przy czym wymienieni Szwedzi czy Francuzi równie dobrze mogą być etnicznymi Somalijczykami lub Algierczykami. Jak potwierdził minister spraw zagranicznych Iraku Fuad Hussein – „Skontaktowaliśmy się z innymi krajami, zwłaszcza krajami arabskimi i muzułmańskimi, a niektórzy obiecali, że odbiorą swoich obywateli. Skontaktowaliśmy się też z krajami zachodnimi, ale to jest długi i trudny proces (…) Rozpoczęliśmy śledztwo. Mają już sprawy prawne, ale ich aktami zajmowały się sądy SDF, które nie są uznawane na arenie międzynarodowej, ponieważ nie są państwem. Chcemy zebrać informacje i zbadać je ponownie”.

Dżihadyści ISIS/IS dopuszczali się zbrodni wojennych zabijając i prześladując chrześcijan, Jazydów, szyitów, stosując także radykalne kary na jeńcach jak np. palenie żywcem w klatkach.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama