Sojusz z Turcją jako alternatywa dla układu Waszyngton-Berlin? Niebezpieczny pomysł z dronami w tle [OPINIA]

24 maja 2021, 08:21
Erdogan
Fot. kremlin.ru via Wikimedia Commons.
Reklama

Decyzja o zakupie tureckich dronów przez Polskę, a także inne działania polskich władz na arenie międzynarodowej oraz wypowiedzi jej wpływowych przedstawicieli, skłaniają do konkluzji, że pojawił się pomysł stworzenia nowego formatu bezpieczeństwa z kluczową rolą Turcji jako alternatywy dla sojuszu z USA i partnerstwa w ramach UE. Taki ruch byłby bardzo niebezpieczny dla Polski i trzeba na niego spojrzeć w szerszym kontekście międzynarodowym, zwłaszcza dotyczącym Turcji i jej wiarygodności.

Pomysł budowania w oparciu o Turcję wewnętrznego sojuszu w ramach NATO nie jest nowy. Od dawna promowana była bowiem idea trójkąta bezpieczeństwa Warszawa-Bukareszt-Ankara. Tyle, że efektów tego projektu nie było żadnych. Trudno bowiem za takie uznać blokowanie przez kilka miesięcy planów obronnych NATO dla wschodniej flanki. Przypomnę, iż doszło do tego na szczycie NATO w Londynie jesienią 2019 i trwało przez kilka miesięcy. Turcja wysunęła wówczas absurdalne żądanie uznania za organizację terrorystyczną kurdyjskich oddziałów w Syrii odgrywających kluczową rolę w walce z Państwem Islamskim. Ankara w końcu ustąpiła, niemniej wiele wskazuje na to, że paradoksalnie szantaż, który nawiasem mówiąc był głęboko w interesie Rosji, skłonił władze Polski do wspierania Turcji na arenie międzynarodowej.

Warto przy tym podkreślić, że jest to obecnie bardzo ważne dla Turcji, gdyż znajduje się ona w coraz większej izolacji międzynarodowej, a próba tworzenia wrażenia, iż państwo to jest kluczowym graczem na arenie międzynarodowej jest napompowaną bańką. W ostatnim czasie Turcja zresztą podjęła dość nerwowe starania normalizacji swoich stosunków z państwami arabskimi oraz Izraelem ale póki co nic z tego nie wyszło, a agresywne wypowiedzi tureckiego przywódcy Recepa Tayyipa Erdogana w trakcie konfliktu w Gazie tylko pogorszyły sprawę.

Decyzja o zakupie tureckich dronów została zapowiedziana przez ministra Mariusza Błaszczaka krótkim twittem w środę 19 maja i od razu próbowano narzucić narrację jakoby była to ona świetna i niekontrowersyjna. Problem w tym, że od samego początku rodziła ona głębokie wątpliwości, przede wszystkim dotyczące promowania obcego przemysłu zbrojeniowego kosztem polskiego. Były one tym bardziej uzasadnione, że jeszcze rok temu premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że Polska jest na dobrej drodze by stać się dronową potęgą. Wprawdzie chodziło o cywilne wykorzystanie dronów niemniej nie ulega wątpliwości, że Polska ma możliwości stworzenia własnego drona bojowego, gdyż nie jest to bardzo skomplikowana konstrukcja.

Wielu ekspertów wojskowych zwróciło uwagę, że zakup 24 sztuk dronów Bayraktar TB2 jest decyzją chaotyczną, podjętą bez przetargu i nie wpisuje się nijak w założenia przemysłowego potencjału obronnego Polski. Ponadto jak się okazało jest to najprawdopodobniej zakup „z półki” bez transferu technologii czy współpracy produkcyjnej. Stawia to zresztą pod znakiem zapytania kwestię serwisowania, gdyż po wojnie w Arcachu Kanada nałożyła na Turcję embargo na sprzedaż urządzeń i sprzętu wojskowego. Tymczasem szereg kluczowych komponentów maszyny Bayraktar TB2 dostarczały właśnie przedsiębiorstwa kanadyjskie. Chodzi m.in. o silniki 914 hp Rotax 100 czy też kamery elektrooptyczne i termowizyjne. Turecka zbrojeniówka została też objęta sankcjami USA w związku z zakupem przez Turcję rosyjskiego systemu obrony przeciwlotniczej S-400. Nic przy tym nie wskazuje na to by Turcja zamierzała wstrzymać swoją współpracę zbrojeniową z Rosją co zresztą powoduje, że koncepcja budowania sojuszu z Turcją przeciwko Rosji wydaje się jeszcze bardziej osobliwa.

Zakupowi dronów Bayraktar TB2 towarzyszyła intensywna kampania medialna, której celem było stworzenie wrażenia, iż jest to wyjątkowa, "niezniszczalna" maszyna, nie mająca sobie równych, której polska zbrojeniówka nie jest w stanie stworzyć. Kluczowym argumentem było to, że jest on sprawdzony w walce z rosyjskimi systemami obrony przeciwlotniczej. Kampania ta oparta jest jednak na półprawdach związanych z użyciem dronów Bayraktar TB2 w trzech konfliktach: Arcachu, Syrii i Libii. Najbardziej spektakularna była rola jaką te maszyny odegrały w czasie walk w prowincji Idlib w lutym 2020 r. Turecka propaganda mówiła wówczas wręcz o unicestwieniu sił syryjskich w tym rejonie. Nie kwestionując znaczących strat i skuteczności ataku tureckich dronów w wymiarze taktycznym warto jednak zobaczyć pełny obraz tamtej sytuacji. 6 lutego 2020 r. armia syryjska wkroczyła do strategicznego miasta Sarakib, przejmując kontrolę nad skrzyżowaniem autostrad M5 z Aleppo do Damaszku i M4 prowadzącej do Latakii przez kontrolowaną przez wspieranych przez Turcję dżihadystów.

Turcja uznała to za przekroczenie „czerwonej linii” i udzieliła dżihadystom zmasowanego wsparcia w celu przeprowadzenia kontrofensywy, w wyniku której 26 lutego dżihadyści odbili Sarakib. Następnego dnia Rosjanie zbombardowali turecką kolumnę zabijając co najmniej 30 tureckich żołnierzy i raniąc ponad 100. Turcja nie chciała jednak konfrontacji z Rosją więc odpowiedzialnością za ten incydent obarczyła Syrię i rozpoczęła zmasowany atak na pozycje SAA. To właśnie wówczas świat obiegły zdjęcia zniszczonych pozycji armii syryjskiej, którymi zachwycał się m.in. gen. Ben Hodges. Turcja mówiła wręcz o anihilacji sił syryjskich.

Problem w tym, że ten propagandowy sukces niezbędny był Erdoganowi by przykryć bolesny fakt, że prawdziwy winny zmasakrowania tureckich żołnierzy (czyli Rosja) pozostał całkowicie bezkarny co obnażyło słabość Turcji względem Rosji. Natomiast armia syryjska jako samodzielny przeciwnik nie przedstawia sobą zbyt wielkiej wartości i była całkowicie nieprzygotowana na dronowy atak ze strony Turcji. Jednakże swoboda działań Turcji trwała zaledwie 4 dni. Już bowiem 1 marca Rosjanie przerzucili pod Sarakib wzmocnienie obrony przeciwlotniczej, w tym w szczególności obsługiwane przez Rosjan systemy Buk, które zaczęły strącać tureckie drony. W rezultacie sytuacja frontowa zmieniła się o 180 stopni i jeszcze tego samego dnia Sarakib został odbity przez siły syryjsko-rosyjskie.

W ciągu kilku następnych dni SAA, która jakoby uległa wcześniej anihilacji, odbiła wszystkie tereny utracone w wyniku wspieranej przez Turcję kontrofensywy, a sam Erdogan udał się do Moskwy, gdzie został poniżony przez Putina (słynna scena oczekiwania przed zamkniętymi drzwiami pod portretami rosyjskich pogromców Turcji) i zmuszony do zgody na wspólne patrole rosyjsko-tureckie na autostradzie M4. Użycie tureckich dronów okazało się zatem bez znaczenia dla ostatecznego rezultatu całego starcia. Co więcej, Rosjanie mogli zapoznać się wówczas ze sposobem działania tych maszyn i przygotować skuteczną obronę. Nie jest też żadnym argumentem użycie ich w dwóch innych konfliktach tj. Armenii i Libii. Rosja była zainteresowana porażką nieprzygotowanej do wojny Armenii bo chciała wprowadzić do Arcachu swoich „mirotworców”, natomiast w Libii chciała ukarać gen. Chalifę Haftara za to, że odmówił podpisania przygotowanego przez Rosję i Turcję porozumienia dzielącego Libię na strefy wpływów tych dwóch państw.

Relacje turecko-rosyjskie przypominają sinusoidę i opierają się na kolejnych fazach rywalizacji i kooperacji. Jest to układ targów, w których poprzez rywalizację na różnych teatrach działań, takich jak Libia, Syria czy Kaukaz, obie strony starają się podbijać stawkę przed kolejnym układem. W schemacie tym widać jednocześnie dążenie do eliminacji wpływów konkurentów, w tym w szczególności USA i państw europejskich. Turcja dąży też by rozszerzać ten system rywalizacji i kooperacji o kolejne teatry działań i wiele wskazuje na to, że w ten sposób postrzega swoją aktywność w Europie Wschodniej. Warto o tym pamiętać, gdyż odcinek ten nie będzie nigdy priorytetowy dla Turcji i skoro w znacznie ważniejszej dla siebie Syrii nie zaryzykowała ona bezpośredniego starcia z Rosją to tym bardziej nie zrobi tego na Ukrainie. Jej aktywność ma służyć podbijaniu jej pozycji negocjacyjnej w odniesieniu do kluczowych dla niej teatrów takich jak Afryka Płn. i Bliski Wschód. Promowanie przez niektórych polskich ekspertów o orientacji protureckiej wizji Turcji jako głównej siły powstrzymującej ekspansję rosyjską na różnych teatrach działań jest nie tylko całkowitym nieporozumieniem, ale w kontekście ostatnich decyzji jest niebezpieczne dla naszego kraju.

Warto w tym kontekście również przypomnieć, że w listopadzie 2015 r. ogromne wrażenie zrobiło zestrzelenie przez Turcję rosyjskiego Su-24. Tyle, że rosyjska odpowiedź w postaci sankcji oraz groźby wsparcia kurdyjskiej partyzantki PKK okazały się nad wyraz skuteczne i pół roku później Recep Tayyip Erdogan przepraszał Putina za to wydarzenie, a po antyerdoganowskim puczu oficer bezpośrednio odpowiedzialny za to zestrzelenie płk Ali Dumus został skazany na 79-krotne dożywocie oraz dodatkowo 3901 lat więzienia, a jego dowódca gen. Abidin Unal uciekł zagranicę. Po ponownej normalizacji relacji turecko-rosyjskich i kluczowej roli jaką Rosja odegrała w czasie puczu (ostrzeżenie Erdogana) współpraca między obydwoma krajami nabrała rozpędu, a strategiczne interesy łączące oba państwa (elektrownia atomowa Akkuyu, TurkStream, S-400) powodują, że nie jest w ich interesie przekraczać „czerwoną linię” i bezpośrednia konfrontacja miedzy nimi jest wykluczona.

Niepokojące jest jednak w szczególności to jak bardzo w ostatnim czasie narracja (i niektóre działania) w sprawie Turcji kontrastuje z narracją dotyczącą USA i Niemiec. Warto w tym kontekście przypomnieć, że w okresie prezydentury Donalda Trumpa polską politykę zagraniczną cechowała nadmierna uległość wobec Waszyngtonu. Jednym z jaskrawych przykładów tej postawy było narzucenie nam organizacji tzw. „konferencji bliskowschodniej” będącej w istocie arabsko-izraelskim szczytem antyirańskim. Tymczasem po zawarciu porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA) Polska miała ogromne plany ekspansji na rynek irański. Dotyczyły one w szczególności współpracy energetycznej, a Teheran dawał wyraźnie do zrozumienia, że w przypadku zastosowania przez Rosję polityki „zakręcania kurka” chętnie ją zastąpi jako dostawca. To odróżnia Iran od Turcji, gdyż ta druga nie jest producentem ropy i gazu, lecz ich importerem i wciąż kluczową rolę jako dostawca odgrywa tam Rosja.

Co prawda w ostatnim czasie udział rosyjskich dostaw zmalał, ale kluczowe znaczenie w tym kontekście i tak ma druga nitka TurkStreamu, która pozwoliła Rosji na przekierowanie niemal całego eksportu gazu na Bałkany z tranzytu przez Ukrainę na tranzyt przez Turcję. Obecnie już tylko Mołdawia otrzymuje gaz przez Ukrainę. Całkowite pomijanie tego faktu w kontekście prezentowania Turcji jako bardziej wiarygodnego sojusznika od USA i Niemiec w związku z kwestią Nord Stream 2 jest zdumiewające. Zwłaszcza, że Polska sprzeciwiała się też nałożeniu na Turcję sankcji w związku z jej agresywnymi działaniami na Morzu Śródziemnym uderzającymi w projekt EastMedu, czyli eksploatacji gazu ze złóż cypryjskich i izraelskich do południowej Europy co zwiększyłoby gazową niezależność UE od Rosji. Warto dodać, że była to część „zapłaty” dla Turcji za odstąpienie od szantażu w sprawie planów obronnych wschodniej flanki.

Wybór Bidena na prezydenta USA zaskoczył polskie władze, co jest dość kompromitujące dla polskiej polityki zagranicznej. Stosunki należy bowiem budować między państwami a nie pod określonych przywódców kierując się zasadą wyrażoną przez dr hab. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego, że trzeba postawić wszystko na Trumpa i odrzucić wszystkie inne opcje. W rezultacie nasze relacje z USA z nadmiernego klientyzmu przeszły gwałtownie w fazę niepotrzebnych afrontów rozpoczętych od wysłania przez prezydenta Andrzeja Dudę osobliwych „gratulacji” nie będących w istocie gratulacjami wyboru na prezydenta USA. Od samego początku politycy i media związane z obozem władzy, które dotąd cechował bezkrytyczny proamerykanizm, przystąpiły do zmasowanego ataku na Bidena i jego nową ekipę. Takie miotanie się w polityce zagranicznej jest po prostu niepoważne.

Reklama
Reklama

Podjęta przez administrację Bidena decyzja o zniesieniu sankcji na niemiecką firmę budującą Nord Stream 2 zbiegła się z decyzją o zakupie przez Polskę Bayraktarów, co dodatkowo pogłębiło kontrast w nagłym prezentowaniu USA jako niewiarygodnego sojusznika, a Niemiec wręcz jako wroga, natomiast Turcji jako gwaranta polskiego bezpieczeństwa (min. Mariusz Błaszczak dodatkowo podkreślał, że wkrótce w Malborku pojawią się tureckie F-16 w ramach operacji Air Policing, sygnalizując „większe zaangażowanie Turcji na flance wschodniej”).

Zniesienie sankcji na Nord Stream2 to oczywiście z perspektywy interesów Polski zła informacja, choć bardziej uderza ona w Ukrainę. Polska bowiem dokonała już dywersyfikacji swoich dostaw i nie jest aż w takim stopniu zależna od rosyjskiego gazu. Powinniśmy jednak w tej sytuacji starać się ugrać coś co choćby częściowo zagwarantuje nasz interes. W polityce międzynarodowej rzadko bowiem dąży się do przyparcia partnerów do ściany całkowicie ignorując ich interes, zwłaszcza jeśli chodzi o kraje które łączą silne więzy zarówno w zakresie bezpieczeństwa jak i ekonomiczne i polityczne. Zresztą pewne propozycje np. wprowadzania mechanizmu wyłączania Nord Stream 2 w przypadku agresywnych działań Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej już wcześniej się pojawiały. Oczywiście nie jest to idealne rozwiązanie niemniej jest lepsze od reakcji polegającej na narzekaniu na Bidena i dyskredytowaniu USA jako sojusznika. Zwłaszcza, że skuteczność wcześniejszych działań podejmowanych za czasów Trumpa była i tak wątpliwa i większość rurociągu została już wybudowana.

Jedną z takich reakcji polskich władz na decyzję w sprawie Nord Stream 2 jest artykuł dyrektora Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (czyli kluczowego rządowego think tanku) Sławomira Dębskiego „Nord Stream 2, wiarygodność Niemiec i USA doznała poważnego uszczerbku”, w którym zarzuca on prezydentowi Bidenowi oraz amerykańskiemu sekretarzowi stanu Anthony'emu Blinkenowi podjęcie decyzji o resecie w relacjach z Rosja oraz prowadzenie polityki apeasementu wobec Moskwy. Konkluzje Dębskiego zawarte w dwóch śródtytułach są już naprawdę groźne: „nadwerężona wiarygodność” (USA) i „sojusz pod znakiem zapytania” (z USA i Niemcami). Dębski pisze m.in., że „Decyzja o wprowadzeniu polityki resetu wobec Rosji podyktowana jest między innymi przesunięciem wektora w polityce międzynarodowej w kierunku Chin i próbą budowy spójnego sojuszu wobec największego państwa azjatyckiego. W takich uwarunkowaniach geostrategicznych relacje transatlantyckie, ale także Rosja, tracą na znaczeniu, nabiera go natomiast obszar Indo-Pacyfiku i samo Państwo Środka.” Takie podejście szokuje z jednej strony naiwnością, a z drugiej zbyt daleko idącymi wnioskami.

To, że to Chiny a nie Rosja stanowią obecnie główne wyzwanie dla interesów USA wiadomo bowiem od dawna i Trump również usiłował przeciągnąć Rosję na stronę USA w tej konfrontacji. To się nie udało gdyż Rosja obawia się marginalizacji w sojuszu z USA oraz konsekwencji ze strony Chin. I obecnie wciąż bardzo daleko jest do resetu relacji rosyjsko-amerykańskich, a tym bardziej polityki apeasementu. Dębski słowem nie wspomina m.in. o sankcjach nałożonych przez USA na Rosję w związku z otruciem Nawalnego czy cyberatakami. Te sankcje nie zostały bynajmniej zniesione i nie ma o tym póki co mowy. USA nie zamierzają też ustępować w kwestii stosowania sankcji nałożonych na Turcję na podstawie CAATSA w związku z zakupem S-400 co jest jednoznacznym sygnałem, że USA nie będą tolerować jakiejkolwiek współpracy między jej sojusznikami a Rosją w wymiarze zbrojeniowym.

Decyzja o zniesieniu sankcji na niemieckiego producenta Nord Stream 2 jest wyrazem dążenia USA do resetu w relacjach z Niemcami, a nie z Rosją, a relacje niemiecko-amerykańskie są relacjami transatlantyckimi, więc wyciąganie z tego wniosku, że świadczy to o tym, iż „relacje transatlantyckie tracą na znaczeniu” jest co najmniej dziwne. Warto dodać, że kluczowym państwem NATO mającym ważne interesy w obszarze Indo-Pacyfiku jest Francja i Polska powinna mieć tego świadomość oraz grać w tym klubie, a nie próbować tworzyć wspólny blok z państwami skłóconymi zarówno z Europą, w tym w szczególności Francją, jak i USA. A takim państwem jest właśnie Turcja. W kontekście Niemiec warto też zwrócić uwagę na to, że tego samego dnia gdy pojawiła się decyzja o cofnięciu sankcji na Nord Stream 2 parlament europejski zamroził podpisaną w grudniu umowę inwestycyjną UE-Chiny, forsowaną wcześniej właśnie przez Niemcy. Polska tę umowę wprawdzie krytykowała ale nie zdecydowała się jej blokować, czym wyzbyła się ważnej karty, którą mogła grać w relacjach z Niemcami i USA.

W ostatnich dniach doszło jeszcze do innych zdarzeń wskazujących na to, że Polska postanowiła zostać adwokatem interesów tureckich i azerbejdżańskich w UE idąc w tym zakresie pod prąd. Chodzi w szczególności o postawę polskich eurodeputowanych w całkowicie niekontrowersyjnym głosowaniu nad rezolucją wzywającą Azerbejdżan do uwolnienia ormiańskich jeńców. Została ona przyjęta przy zaledwie 27 głosach przeciw, z czego 23 były głosami eurodeputowanych PiS. Kuriozalne w tym kontekście było przy tym wystąpienie Ryszarda Czarneckiego, który sugerował, że rezolucja ta wpycha Azerbejdżan i Armenię w ramiona Rosji, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie: Rosja jest zainteresowana tym by była wyłącznym mediatorem w relacjach azersko-armeńskich, a wypuszczenie jeńców to w każdym konflikcie podstawowy krok ku wygaszaniu konfliktu. W innej rezolucji, zawieszającej negocjacje akcesyjne Turcji do UE w związku z sytuacją wewnętrzną w tym kraju, eurodeputowani PiS wstrzymali się od głosu. Tłumaczenie tej postawy kwestią zakupu tureckich dronów to kolejny absurd, gdyż zakup ten jest w interesie tureckiej zbrojeniówki, a nie Polski.

Prezydent Andrzej Duda udał się z wizytą do Turcji. Ma to miejsce w sytuacji coraz większej izolacji międzynarodowej tego kraju, krótko po antyżydowskich tyradach Erdogana, którymi podżegał on również muzułmanów w Europie do zamieszek. Choć proturecka propaganda stara się prezentować ten kraj jako coraz bardziej liczącego się gracza międzynarodowego to w istocie jest wręcz przeciwnie. Turecka gospodarka jest bliska załamaniu, w Turcji szaleje bezrobocie, inflacja, turecka lira gwałtownie traci wartość i coraz więcej mieszkańców narzeka, że grozi im głód. By uspokoić nastroje Erdogan stara się mobilizować nastroje nacjonalistyczno-islamistyczne przeciwko zewnętrznemu wrogowi. W tej roli często występuje Europa i USA. Po wyborze Bidena Erdogan starał się naprawić relacje z USA, ale na swoich warunkach co zostało brutalnie odrzucone przez Amerykę. Również państwa arabskie dały Turcji jasno do zrozumienia, że jakakolwiek normalizacja może nastąpić tylko na ich warunkach. W tej sytuacji pojawia się Polska z ideą sojuszu z Turcją, czy szerzej układu w czworokącie Polska-Turcja-Ukraina-Azerbejdżan jako przeciwwagi dla układu Waszyngton-Berlin. Z perspektywy Turcji jest to ogromny sukces, z naszej totalne nieporozumienie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 513
Reklama
Racjonalny_Rambo
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:47

Co by się nie stało to źle... a może nasi umiłowani przywódcy, wykazali się tym razem wyjątkowo zdrowym rozsądkiem i kupili te drony po to żeby podpatrzeć technologie i opracować własne. Akurat prędzej z tego Tureckiego drona coś zgapimy niż z Amerykańskich supermaszyn. Tak się robi jak cokolwiek własnego się opracowuje, kto coś tworzył to wie...

JS
piątek, 28 maja 2021, 09:38

Hm, najpierw słyszę o tym że Polska powinna "grać na wielu fortepianach", że należy budować różne - choćby wirtualne - alternatywy, aby poszerzać możliwości negocjacji ze wszystkimi sojusznikami i nie-sojusznikami, po czym - gdy to się dzieje - krytykę, że nie, tak jednak nie można. Chyba jednak trzeba to robić, a Turcja jest czymś w rodzaju takiego "wirtualnego fortepianu", tym bardziej skorego do interesujących dla nas dealów (choćby sprzedaży dronów po korzystnej cenie), im większe ma problemy z ekonomią i polityką międzynarodową. Ponadto - to wspaniale, że Polska może budować bojowe drony. Pytanie tylko, kiedy to zrobi i co ma latać po polskim niebie do tego czasu?

Flawiusz
sobota, 29 maja 2021, 01:23

Ta analiza, którą komentujemy, jest pisana jakby sytuacja na świecie, ustalona po upadku Sowietów, właśnie się nie zmieniała a Turcja i Polska oszalały i na chwilę odpadły od sztywno ustalonego - przez USA - pionu.

Dalej patrzący
czwartek, 27 maja 2021, 12:33

"Decyzja o zniesieniu sankcji na niemieckiego producenta Nord Stream 2 jest wyrazem dążenia USA do resetu w relacjach z Niemcami, a nie z Rosją" - dziwne, bo najbardziej fetuje Kreml - wprost traktując to jako dogadywanie się ponad Europą Wschodnią z USA - jako wynik spotkania Blinken-Ławrow. Co prawda reakcja Europy Wschodniej spowodowała "maskirowkę" rzekomego zabezpieczenia interesów Europy Wschodniej przez nałożenie sankcji na podmioty rosyjskie - ale jest to jedynie medialny gest bez znaczenia - właśnie "maskirowka" dla wprowadzenia w błąd komentatorów i dla podtrzymania ZŁUDZENIA wiarygodności USA jako sojusznika Europy Środkowej. Nord Stream 2 zostanie dokończony środkami niemieckimi, a rosyjskie statki zostaną zastąpione przez niemieckie - zapewne wydzierżawione od Allseas. Zresztą - Gazpromowi kończą się środki i coraz trudniej kredytować budowę NS2 - i przejęcie dokończenia przez Niemcy jest zwykłą operacyjną koniecznością. W kontekście propozycji AKK - by to Niemcy stały się "koncesjonowanym" przez USA hegemonem Europy - i w kontekście dążeń do geostrategicznego ponownego "resetu" USA-Rosja - dla absolutnie kluczowego sojuszu przeciw Chinom - zdrada Europy Środkowej i przygotowywanie nowej Jałty są sprawami OCZYWISTYMI. Tu żadne zaklinanie rzeczywistości i "właściwe interpretowanie" [czytaj: zamykanie oczu na oczywiste fakty] niczego nie zmieni. Tylko silny sojusz Polski z Ukraina, NORDEFCO, Bałtami, Turcją, oby Rumunia - ZMUSI do złamania ewentualnych ustaleń Waszyngton-Kreml i Waszyngton-Berlin. Rozważania nt ewentualnych repulsji Waszyngtonu są z definicji bez sensu - skoro i tak nie mamy już nic do stracenia - a wszystko do zyskania. Tu chodzi o WYMUSZENIE zmiany stolika gry i samych reguł gry KOALICYJNĄ REGIONALNĄ SIŁĄ. To nie zimna wojna - że USA miało w Europie 300 tys żołnierzy i tysiące Abramsów, samolotów itd. USA są TUTAJ bardzo SŁABE - bo co to jest 1 słaba brygada pancerna wyrywana na kredyt z USA - gdy tę słabość zobaczymy w całej pełni - pozycja i Polski i regionu - zwłaszcza w koalicyjnej zbiorowej sile - zupełnie odwróci wszelkie ustalenia na nasza korzyść. Proszę zauważyć, że te wszelkie tanie szantaże emocjonalne nt "bycia po niewłaściwej stronie historii" z rozdmuchiwanej histerii nt gender, LGBTQ, czy wmawianego w kółko w mediach "łamania praworządności i demokracji" i "odchyleń autorytarnych" - tak naprawdę KOMPROMITUJĄ politykę USA, która nie ma żadnych silnych kart w ręku w regionie, więc zastępczo posługuje się "moralno"-medialnymi szantażami za pięć groszy. Cała ta wielka ofensywa "postępu" w USA i na Zachodzie - napotyka zresztą zasadniczy protest ze strony kół wojskowych - dość wspomnieć głośne listy generałów w USA i we Francji - otwarcie ostrzegające przed dalszym rozkładem wewnętrznym. I to powinniśmy w "żywe oczy" asertywnie wprost wytykać i Waszyngtonowi i Paryżowi, a Berlin chłostać katastrofa imigracyjną 2015, której skutki Europa odczuwa do tej chwili. Mówiąc krótko - nasi decydenci powinni w cztery oczy wprost pytać bez skrępowania - czy dalej kontynuujecie tę malowaną zastępczą szopkę gry pozorów? - czy też będziemy rozmawiać na poważne tematy - w oparciu o REALNY rachunek sił i interesów? A jeżeli brak po drugiej stronie oczekiwanej zmiany kursu na real [zamiast bujania w życzeniowych ideologicznych obłokach] - trzeba to komunikować już publicznie - z bardzo krytycznym komentarzem przewidywanych skutków tego oderwania od realu. Tak czy inaczej - budowa wielkiego sojuszu regionalnego z NORDEFCO, Bałtami. Polską, Ukraina, Turcją, oby Rumunią - jest zwykłą koniecznością - i narzędziem zachowania suwerenności i bezpieczeństwa składowych graczy. Co oznacza nie tylko wewnętrzną wymianę technologiczną, interoperacyjność wojsk - ale i intensyfikację wymiany handlowej i wsparcia finansowego i budowania wewnętrznych łańcuchów wartości i łańcuchów dostaw. I jest to sojusz REALNY - oparty o wspólne interesy - w tym te gardłowe - i o budowanie synergii jako gracz zbiorowy - z którym będą musiały się liczyć i USA i Chiny i Rosja - nie mówiąc o Berlinie i Paryżu. Przy pewnej umiejętnej grze do tego wielowektorowego spójnego sojuszu dołączy na końcu PARTNERSKO UK ze swoimi siłami strategicznymi - bo City straciło rynek UE i po Brexicie UK szuka rozpaczliwie nowej platformy działania do obsługi przez funta. Co w istocie stanowiłoby alternatywne do Brukseli źródło finansowania/obsługi strefy sojuszu Europy Wschodniej. W tym układzie ten sojusz stanowiłby dla UK balans nie tylko względem Waszyngtonu [który Londynowi daje posmakować duży "kij" i bardzo małą "marchewkę"] - ale także względem Berlina i Paryża - a przez kontrolę strefy wejściowej Jedwabnego Szlaku do Europy - także względem Chin. Jeszcze jedno - Skarbiec Suwalski [tytan, wolfram, zwłaszcza lantanowce] to idealny REALNY zasób i lewar finansowy - wiarygodny dla City [oceniam wycenę lewara finansowego na ok. 2 biliony funtów] - dla zbudowania w Polsce od podstaw w pełni kontrolowanego całego łańcucha wartości produktów high-tech wysokiej marży w ramach Przemysłu 4.0. Tej szansy nie wolno zmarnować. Kontynuowanie starego kursu kompradorskiego ślepego posłuszeństwa wobec USA - to samobójstwo na własne życzenie - i co gorsza - robione naszymi własnymi rękami - bo USA TUTAJ siły i zasobów innych jak nasze - zwyczajnie nie mają. Jeszcze mamy czas, by kopnąć w stolik i całkowicie zmienić reguły gry - ale to wymaga pożegnania się ze starym fałszywym myśleniem i starą zbankrutowana polityką. A potem - bez względu na narastające naciski spod znaku "kija" i "marchewki" USA i Rosji i Niemiec z Francja - robić konsekwentnie swój sojusz regionalny i podjąć wielka grę przy stoliku nie tylko regionalnym, ale [ze względu na splot interesów supermocarstw i Rosji] - także globalną - czyli jako koalicyjny PODMIOT i SILNY GRACZ. Gracz, który na swoim podwórku jest najsilniejszy - i ustanawia regionalne reguły gry.

gazek
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:30

To zbudowanie Armii Europejskiej powinno być naszym priorytetem. Taka armia zabezpieczałaby nas zarówno przed Rosją jak i Chinami. Umknęło ci, że USA będą potrzebowały pomocy Europy w konflikcie z Chinami i dlatego właśnie potrzebna jest armia europejska. A twój pomysł podziału Europy na wschodnią i zachodnią idzie dokładnie wspak Armii Europejskiej i całej koncepcji budowania wspólnej Europy. Jeśli USA przegrają z Chinami, to będzie to nieprzewidywalne w skutkach zarówno dla świata, jak i dla nas. Ale także wtedy z pewnością lepiej mieć zintegrowaną Europę z Niemcami po swojej stronie, niż zdać się na wątpliwy nasz sojusz w Europie Środkowo-Wschodniej, który byłby z pewnością zarówno antyniemiecki, jak i antyrosyjski.

Prorok
wtorek, 1 czerwca 2021, 17:59

Błąd. Nie będzie wojny Chiny USA. W USA Chiny wywołają wojne donową północ- południe. Liberalizm i konserwatyzm wtedy się rozpadną i przestaną się liczyć. Wtedy Chiny zaaktakują Rosję (Syberię). Mają do tego sporo powodów. - Przestrzeń życiowa - Kończące się surowce - Metale ziem rzadkich - Ochrona rasy żółtej zniewolonej na Syberii - konflikt graniczny z lat 60 - narzucone traktaty graniczne na Chiny przez Imperium rosyjskie w XIX w - ruskich jest 10 razy mniej i pkb też mają miejsze. Po co mają Chiny walczyć z USA na Pacyfiku o wyspy nieopłacalne - Indi przez Himalaje też nie zatakują Zanim ktoś powie że to sojusznik Rosji to Hitler też nim był. Atak zacznie się i od punktowego ataku atomowego na ośrodki atomowe i zakłady zbrojeniowe w Rosji i olbrzymie desanty na strategiczne punkty na Syberię. Ruskich jest za mało żeby obronić 13 mln km2 Syberii.

Darek
piątek, 28 maja 2021, 14:14

Zgadzam się z Pana wypowiedzią. Od dawna powtarzam że Polska powinna nawiązywać militarne sojusze z krajami które mają wspólny interes. Co może wiedzieć o naszych potrzebach Ameryka która jest daleko stąd lub Europa zachodnia która od wieków traktuje Polskę jak strefę zgniotu w razie potyczki z Rosją. Tak naprawdę USA mogłoby tak dozbroić Polskę że raz na zawsze rozwiązałby się problem słabej wschodniej flanki. Wystarczy popatrzeć jak wyglądało to w przypadku Japonii, Korei Południowej czy Izraela. Dlaczego więc nasz rzekomo największy sojusznik od lat tak ostrożnie udziela się w sprawach Rosji? Europa od zawsze była i jest jednym z największych konkurentów gospodarczych dlatego też stabilna Europa to jeszcze bardziej konkurencyjna Europa. USA będą dążyć do tego aby utrzymywać destabilizację w Europie zarówno w zakresie gospodarki i jak i konfliktów czy zagrożeń militarnych. Pogłębianie sojuszu z takim krajami jak Turcja jest naturalną koleją rzeczy w tej sytuacji, sojusz ten powinien jak najszybciej zostać powiększony o dodatkowe kraje z regionu i mamy tym samym nową siłę w Europie z którą musiałby się liczyć zarówno zachód jak i Rosja. Autor artykułu obawia się Erdogana sugerując iż jest to niebezpieczny związek. A czy związek z Bidenem, Merkel czy Macronem jest dla nas bezpieczniejszy? Pod jakim względem? Amerykanie sprzedają nam stary sprzęt wojskowy za grubą kasę stawiając przy tym warunki gdzie i kiedy możemy go użyć jak w przypadku patriotów, Niemcy w najlepsze budują NS2 pomimo sprzeciwów i wskazywania zagrożeń z tym związanych a Francja jak zwykle dogaduje się z Rosjanami pod stołem pomimo nakładanych sankcji jednocześnie pouczając nas jak mamy postępować. Tak więc sojusz z Turcją jest jakąś szansą na zmianę układu sił i przejęciu kontroli w regionie bez wątpliwego wsparcia USA, Niemiec czy Francji.

Jabadabadu
sobota, 29 maja 2021, 17:26

Żeby nawiązywć sojusze militarne trzeba mieć realną siłę militarną, a nie tylko i wyłącznie propagandę.

Admire
piątek, 28 maja 2021, 09:55

Od dawna czytam Pana analizy Pani Dalej Patrzący i nie mogę wyjść spod wrażenia ich celności.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 14:03

niestety masz rację ale czarno to widzę przy takich ilościach obcej agentury. Wszyscy będą stawać na uszach żeby nam dowalić. Czesi bez niemieckiego błogosławieństwa nie poszliby do ETS- z Turowem. Trzeba być przygotowanym na wiele takich działań zwłaszcza przez naszych rodzimych/polskojęzycznych podwórkowych graczy

gazek
czwartek, 27 maja 2021, 11:43

Bardzo trafna analiza. Odwracanie się od USA i Niemiec oraz budowanie "równoważącego" sojuszu z autorytarną i antynatowską Turcją jest kompletną aberracją. Niestety, zamiast optować na rzecz armii europejskiej i bliższej integracji w Europie, prowadzimy defacto rozbijackie działania i jak dzieci chcemy pokazać że, nie jesteśmy skazani na tradycyjnych sojuszników.

Radek
czwartek, 27 maja 2021, 20:14

Jak to mówią Anglosasi:" it's only business, nothing personal". Tak też powinniśmy odpowiedzieć naszym zachodnim partnerom.

Stan
czwartek, 27 maja 2021, 10:04

Państwo powinno mieć w portfelu pomniejsze sojusze, nie trzymać się jednego, jak dziecko spódnicy , wtedy jest bardziej bezpieczne, ma większą wartość i znaczenie dla głównego koalicjanta bo samo może mieć potrzebny wpływ.

Wesoły Romek
czwartek, 27 maja 2021, 11:51

oby tylko przez zawieranie pomniejszych sojuszy nie wypuściło z rąk spódnicy, pod którą, jako dziecko mogłoby się schować, choćby tam i śmierdziało......

kowalsky
czwartek, 27 maja 2021, 09:51

A mnie zastanawia fenomen WAT-u. Uczelnia która w założeniu ma służyć rozwojowi techniki wojskowej a każdy rodzimy program modernizacji to klęska. Może obecna władza przesunie środki finansowe z WAT-u na medialną uczelnię z Torunia skoro tylko ta uczelnia odnosi "sukcesy naukowe". Zgadzałoby się to z tezą że Polacy są silni w gadaniu słabi w działaniu.

ret
poniedziałek, 31 maja 2021, 09:58

Głównym zadaniem WATu jest kształcenie oficerów różnych służb i wojsk o profilu technicznym , a nie konstruktorów i menadżerów dla przemysłu zbrojeniowego. Poza tym z próżnego to i Salomon nie naleje.

Zbyszek
środa, 26 maja 2021, 23:52

Zacieśnienie współpracy wojskowej z Turcją to bardzo dobry pomysł! Zwłaszcza że Turcja jest członkiem NATO.

>JA<
środa, 26 maja 2021, 22:23

Ja bym obstawiał że to z inicjatywy Waszyngtonu Polska dostała pozwolenie na drony. Waszyngton zwija obecność ale nie chce wpuścić tu nikogo. Musi pozwolić sojusznikowi się w jakimś stopniu dozbroić. Pozwolili na sprzedaż bojowych dronów przez Turków bo swoich zaawansowanych technologicznie nie chcą tu sprzedawać, to by było za dużo na ten etap. To jest po prostu wyważony krok w kierunku samodzielności WP. Pisałem już o tym wcześniej że pozwolą się zbroić Polsce bo sami nie będą mogli zagwarantować bezpieczeństwa. To samo dzieje się na Filipinach - dostali Turcy pozwolenie na dostawę pierwszych śmigłowców. To samo dzieje się w Korei - dostali pozwolenie na rakiety dalekiego zasięgu. Amerykanie się odciążają pozwalając na większą względną samodzielność sojuszników. Mają jeszcze dużo kryzysowych kart w zanadrzu. Następne to jest zaawansowana broń z wyższą technologią i lokalizacje surowców z pozwoleniem na ich wydobycie. Czym bardziej będą się cofać tym więcej takich rzeczy będzie się działo.

BUBA
środa, 26 maja 2021, 22:00

Może się zamienimy. Oddamy F-35 a weżmieny S-400 :).........................................................................................

LMed
czwartek, 27 maja 2021, 05:51

Myślisz, że będziemy mieli co oddawać?

Dalej patrzący
środa, 26 maja 2021, 15:22

Jeszcze jedno - zbudowanie sojuszu regionalnego wcale nie oznacza zerwania z NATO. Wręcz przeciwnie - dopiero wtedy NATO się "ożywi" - ponieważ będzie instytucja zmuszoną do aktywności i wykazania swej wiarygodności. Przykładem NORDEFCO - powołanie tego sojuszu Skandynawskiego spowodowało, że USA zostały zmuszone do bardziej aktywnej polityki na rzecz tego sojuszu - co zaskutkowało podpisaniem "złotych sojuszy" z Finlandia i Szwecją. Czyli wymusiło WSPARCIE i WZMOCNIENIE tego sojuszu - który tez możnaby potraktować jako "konkurencyjny" i "szkodliwy" wg argumentacji w artykule - tymczasem USA to "przełknęły" - więcej - także wsparły i wspierają. Kluczem jest słabośc REALNEJ siły na granicy zasięgu NATO w strefie już kontynentalnej. W naszym przypadku - jesteśmy jeszcze głębiej [w końcu Skandynawia to oceaniczny przylądek Europy] - więc i siła USA maleje TUTAJ - na nasza korzyść. I to jest geostrategiczna podstawa, by taki sojusz zawiązać - zresztą z NORDEFCO jako pierwszym graczem zbiorowym, do którego Polska może się podpiąć z tytułu zapewnienia "być albo nie być" Bałtom [a na tym NORDEFCO bardzo zależy dla utrzymania przewagi na Bałtyku - nie tylko w Zatoce Fińskiej] - no i z tytułu projekcji siły A2/AD Kaliningradu [co też jest "niezatapialnym lotniskowcem" bardzo groźnym dla NORDEFCO] - a tylko my możemy tę A2/AD Kaliningradu zneutralizować i zlikwidować. Jakby połączeniem obu ww zagrożeń dla NORDEFCO jest przyszła [NIEUCHRONNA] rosyjska A2/AD na Białorusi. I tu też tylko i wyłącznie Polska jest remedium dla NORDEFCO - i nader cennym sojusznikiem - co winniśmy do końca wykorzystać w negocjacjach z NORDEFCO. Co oznacza - ze Polska winna stawiać na lądową projekcję siły, na artylerię precyzyjną dalekiego zasięgu [lufowa i rakietową], na liczne roje dronów przełamujących rosyjskie A2/AD i rolujące podstawy operacyjne Armii Czerwonej. Mieczniki i Orki niepotrzebne - to możemy scedować na projekcję siły własnej SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy i Miecza Polski - i uzupełnić dronami podwodnymi, a na powierzchni z 50 CB90 i z 200-300 miniDiugoni do transportu strategicznego i do profilowanych misji z kontenerami zadaniowymi. Zresztą Mieczniki nie są z założenia przeznaczone na zbyt ciasny i saturacyjny Bałtyk w strefie zgniotu rosyjskich A2/AD [nie przetrwają pierwszego kwadransa po ataku saturacyjnym] - to jest wyciągnięcie z 20 mld zł na wsparcie US Navy na Morzu Południowochińskim - na nasz koszt, przy żadnym zysku - tylko geostrategiczna katastrofa wojny z Chinami - czego winniśmy unikać za wszelka cenę.

Dalej patrzący
środa, 26 maja 2021, 14:04

Panie Witoldzie Repetowicz - gra Turcja-Rosja jest dużo bardziej złożona i jednocześnie - ma dużo większy potencjał otwartej wojny. Rosja gra na wyciągnięcie Turcji z NATO [to druga armia NATO - po USA] - i dlatego poświęca wiele [w jej mniemaniu - taktycznie] byle cel osiągnąć. Erdogan to rozumie - i właśnie dlatego trzyma się NATO i nie pali mostów, choć oczywiście członkostwo w NATO traktuje całkowicie instrumentalnie. Wspiera Ukrainę przeciw Rosji - w tym sprzedaje jej drony TB2 - co bardzo gniewa Kreml. I Turcja nie zrezygnuje z poparcia Ukrainy - bo idzie nie tylko o Bosfor, nie tylko o złoża gazu na Morzu czarnym, nie tylko o Krym, który swoja A2/AD całkowicie odwrócił układ sił na korzyść Rosji - i niekorzyść Turcji. Dla Turcji geostrategicznym docelowym partnerem jest Pekin - nie Kreml. I Jedwabny Szlak [po to m.in. zbudowano wielki kanał pod Bosforem] - szlak całkowicie niezależny od Rosji. Turcja ma ambicje wielkomocarstwowe nawiązujące do czasów ottomańskich. Stąd "negocjuj i walcz" ze strony Erdogana - z naciskiem na "walcz" - bo ambicje Ankary przekładają się na "tępienie" wpływów Rosji w Syrii i Libii, a po "protektoracie" Kremla wobec Kurdów - konflikt wszedł w nowa fazę strukturalną i nieusuwalną. Notabene: przejęcie Kurdów było z robione przez Kreml jako zawłaszczanie próżni po decyzji Trumpa - określonej jako "zdrada Kurdów". Tu kwestia rozgrywki z USA była i jest ważniejsza, niż wyciąganie Turcji z NATO. Stanowi to zresztą wielką przeszkodę dla Kremla właśnie w podstawowym celu polityki Kremla wobec Ankary - wyciąganiu Turcji z NATO. Erdogan ma silne asy w ręku - mając Bosfor ma kontrolę dostaw kontyngentu rosyjskiego w Syrii, Libii, ale i rosyjskich baz Afryki Wschodniej. Erdogan "wpuścił" Kreml w Turkish Stream - bierze gaz lub nie - bo ma azerski. I biorąc azerski gaz - idzie na wschód - zaczynając właśnie od Azerbejdżanu - co widzieliśmy podczas wojny o Karabach. Celem jest ustanowienie trwałych wpływów - a zapewne i obecności wojskowej - nad Morzem Kaspijskim. Następny etap to przekroczenie Morza Kaspijskiego - i "turański świat" Azji Środkowej - czyli pas turański aż do Chin. To oznacza wypychanie Rosji z Azji Środkowej - zapewne z pełnym wsparciem Pekinu, który poprzez Turcję prowadzi w istocie "zimny proxy-war" - a na pewno konfrontację regionalną. Wystarczy spojrzeć na mapę np. Kazachstanu - który sąsiaduje bezpośrednio z ujściem Wołgi - czyli strefy rdzeniowej Rosji - by zrozumieć jak bardzo jest to groźne geostrategicznie dla Kremla. W połączeniu z rosnącymi wpływami Turcji w Czeczenii, Inguszetii, Dagestanie i Tatarstanie - po przekroczeniu krytycznego progu - moim zdaniem Kreml zdecyduje się na wojnę przeciw Turcji [i Pekinowi] w Azji Środkowej - a możliwa i wojna pełnoskalowa wprost przeciw Turcji. Oczywiście - za zgodą USA. A ta zgoda zostanie uzyskana - za zgodę Rosji na brak wsparcia Iranu - gdy USA zaatakują Iran. Atak USA na Iran mam za nieunikniony po obrocie Iranu na Pekin i przyznaniu 400 mld dolarów na infrastrukturę wydobywczą i przesyłową węglowodorów do Chin - poza zasięgiem US Navy. Azja Środkowa i Iran i Turcja - moim zdaniem staną się obiektem militarnych działań wynikających z gardłowych interesów Waszyngtonu, Kremla i Pekinu. Zaangażowanie Rosji na południu - to osłabienie jej presji na kierunku zachodnim - z Polską jako najważniejszym i najbardziej zagrożonym [prócz Ukrainy i Finlandii] graczem. I odwrotnie - angażowanie sporej części sił Rosji przez Ukrainę, Polskę, NORDEFCO - jest cenne dla Turcji. A ta obopólna korzyść jest podstawą wiarygodności i skuteczności REALNEGO sojuszu - zdolnego rozproszyć i powstrzymać Rosję - ale i zapewniającego [synergia "ilość w jakość"] suwerenność graczom w strefie zgniotu. Suwerenność tak bardzo "niemiłą" trójkątowi wielkich graczy - Kremlowi, Waszyngtonowi, Pekinowi - bo każdy z nich traktuje tę strefę instrumentalnie dla swoich interesów i jako swój przyszły zasób w grze.

środa, 26 maja 2021, 20:59

Jak Turcja wspiera Ukraine? Sa poziomy wsparcia. Morzna wsperac w sposob PR owy, z czego nic nie wynika. Albo morzna wspierac wysylajac dywizje pancerna. Co wiec Turcja robi tak naprawde? Z punktu widzenia realnego, bardzo niewiele bo to co robi nie zmienia ukladu sily. Polski zakup 24 dronow to tak samo PRowy zakup z ktorego nic nie wynika.

Dalej patrzący
środa, 26 maja 2021, 23:20

Proszę się nie ośmieszać - współpraca Turcji i Ukrainy to rakiety, silniki odrzutowe, rakietowe, śmigłowce, drony, vectronika, systemy obrony reaktywnej i aktywnej, silniki wielopaliwowe dużej mocy, efektory precyzyjne, radiostacje, okręty rakietowe - ale i wzajemne szkolenia kadry oficerskiej i .wspólne B+R. To martwi nie tylko Kreml, ale i ostatnio nawet tak pewny swej pozycji Berlin - zacytuję z "Die Zeit" o "zaskakującym sojuszu Ukrainy z Turcją" nt wizyty Żełeńskiego w Stambule 10 kwietnia: "Gdy Waszyngton, Berlin i Paryż mają dla Ukrainy ciepłe słowa w konflikcie z Rosją, Ankara oferuje konkretne wsparcie." W Berlinie byli pewni swej "wiecznej" bezalternatywności dla Ukrainy, nie chcieli spostrzec wzrastającej lawinowo współpracy nie tylko militarnej, ale i gospodarczej. Dopiero brak reakcji Berlina na koncentrację 100 tys żołnierzy rosyjskich, kontynuacja przez Berlin w zaparte NS2, brak wsparcia akcesji do NATO i UE - i w odpowiedzi zapowiedź ambasadora Ukrainy w Berlinie, że zmusi to Ukrainę do programu jądrowego, plus przecieki nt strefy wolnego handlu Ukraina-Turcja - wstrząsnęły Niemcami i wyrwały ich z samozadowolenia. Zaś co Kremla - ten najbardziej boi się współpracy wojskowej i wzajemnego transferu technologii obu graczy - oraz ich wspólnego programu jądrowego. Zresztą - Ukraina już dostarcza silniki do ciężkiego drona Akinci, także projektowany odrzutowy dron stealth TISU/MIUS będzie miał silnik ukraiński. Jak i do rakiety manewrującej Gezgin o zasięgu 1000 km i głowicy bojowej 1,5 t - będą ukraińskie silniki AI-35 - pierwsza partia 12 sztuk już dostarczona. Opracowywanych wspólnych broni strategicznych jest dużo więcej - z zasięgiem do 3 tys km. To jest to "niewiele"...to się chyba nazywa wypieranie realu? - nieprawdaż?... I co istotne - obroty handlowe obu graczy wzrastają - kosztem Rosji. Oraz wzrasta współpraca w basenie Morza Czarnego w ramach Jedwabnego Szlaku -też kosztem Rosji.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 16:58

No padłem ze smiechy jak zwykle:)) Gezgin to taki turecki Tomahawk wiec skad ci się wzieła ta półtoratonowa głowica bojowa.... Silnik to AL-305 taki sam jaki musza do swoich SOM-ów kupować, bo sami zrobic nie potrafia. A transfer jest głównie w jedną strone: z Ukrainy do Turcji, która oferuje Ukrainie jedynie drony ikorwety klasy ADA w zamian za silniki do tureckich pocisków, dronów i okrętów.

Aha
czwartek, 27 maja 2021, 13:54

Jakiego programu jadrowego?? Nikt tym terrorystycznym krajom nie pozwoli na bron jadrowa, szczegolnie turcji!! Jest to marzenie erdogana, zeby zaprezentowac swiatu na 100 rocznice republiki(chociaz jej nienawidzi i nienawidzi Ataturka, ale musi pozory utrzymywac) wlasna, turecka bron jadrowa i turcja btla znowu (namiastka na poczatek) imperium osmanskiego! To wie kazdy, ale do realizacji celu daleka droga i mysle/mam nadzieje, ze sluzby USA/Niemiec/UK/Francji i Rosji nie spia i pozostaje wszystko tylko islamskim shnem erdogana!

Dalej patrzący
piątek, 28 maja 2021, 20:46

Tylko, że te "terrorystyczne kraje" nie będa pytały o pozwolenie na broń jądrową. Zresztą Finlandia już buduje pełny suwerenny łańcuch przemysłu jądrowego - od uranu z własnych kopalni po przerób Yellow Cakes, wzbogacanie uranu - i przetwarzanie produktów z elektrowni jądrowych. Zresztą - przykład Pakistanu - i w zupełnie innych czasach - najlepiej pokazuje, ze wobec determinacji w uzyskaniu broni jądrowej żadne "pozwalanie/niepozwalanie" nie ma znaczenia. Rosja zajmując Krym i łamiąc Traktat Busapesztański 1994, czyli kościec porządku post-zimnowojennego oparty o zasadę "nienaruszalność terytorialna państw nieatomowych ze strony państw atomowych" - spowodowała wyścig zbrojeń państw średnich o broń jądrową. Co widać właśnie po deklaracjach Saudów [już nie wierzą w siłę USA przeciw Iranowi], Erdogana, ostatnio Ukrainy - czy po REALNYCH działaniach Finlandii - czy po analizach w Szwecji, które otwarcie mówią o konieczności takiego programu po przekroczeniu "czerwonej linii zagrożenia" ze strony Kremla. Zresztą - i Niemcy w swoich mediach w ramach niemiecko pojmowanej autonomii strategicznej dyskutują o Atommaacht [także dla balansu sił jądrowych Francji] - tak samo otwarta dyskusja o atomie dla celów militarnych jest w Japonii i w Korei Południowej, ba, nawet w Australii. Rosja poszła na złamanie post-zimnowojennej równowagi i "kontraktu międzynarodowego" - zrobiła to w ramach łamania hegemonii USA - ale konsekwencją jest właśnie zmiana podejścia do broni jądrowej państw średnich wg zasady "państwa z bronią jądrową nikt nie zaatakuje". Po prostu - ewentualne sankcje za własny atom są w nowej sytuacji dużo mniej dolegliwe od strat z tytułu braku atomu. Tama pękła nieodwołalnie, co więcej - wojna handlowa i skutki COVID przekonały największych optymistów, że powrotu do starego świata nie będzie, a w regionach zaczną dominować państwa atomowe i ich siła - i dlatego w reakcji w ciągu dekady dysponentów atomu przybędzie. I tego żadne zaklinanie rzeczywistości nie zmieni. Ani tanie szantaże emocjonalne - ani żadne służby. To ma charakter systemowej przemożnej nieodwracalnej tendencji narastania deficytu bezpieczeństwa - i szukania w odpowiedzi zaradczej realnej siły - wg zimnej kalkulacji bezpieczeństwa i kosztów alternatywnych. Pokrzykiwania i tokowanie propagandystów niczego tu nie zmienią.

ret
poniedziałek, 31 maja 2021, 10:10

Gdyby Finlandia budowała własną broń jądrową to byłaby ich ostania inwestycja w historii. Fantazjujesz nieco. Poza tym Rosja nie złamała żadnej równowagi. Jej od upadku komunizmu w ZSRR nie ma. I to bynajmniej nie przez Rosję. Rosja jest za słaba. Co nie oznacza, że bezbronna. Zawsze może zamienić świat w pustynię. Teraz może Chiny z Rosją a może same odtworzą równowagę. .

Snajper
środa, 26 maja 2021, 12:25

Panowie 1 rzecz.... 24 egzemplarze to jest jedynie śladowa ilości tej klasy sprzętu zakupiona dla WP, więc nie wiem skąd to larum, że bez przetargu, że bez ofsetu itp. 2 rzecz... tego typu sprzętem wojsko polskie nigdy nie dysponowało, a sprzęt ten jest realnym wzmocnieniem naszej armii. Poza tym nasi żołnierze się z nim zapoznają, nauczą się jak obsługuje się taki sprzęt i wyciągną wnioski jak powinien wyglądać przyszły dron, wyprodukowany już w Polsce. 3 rzecz.... w Polsce nie ma takiego sprzętu, w zwiazku z tym najpierw faza koncepcyjno- analityczna.... 10 lat, wdrozenie do produkcji kolejne lata, testy... kolejne lata.... Taki sprzęt potrzebny jest na już. Bardzo dobry zakup, a że z półki ? trudno ... w polsce tej klasy sprzetu nie posiadamy. Gdyby wojna z przeciwnikiem byłaby w niedługim czasie ... co nie jest aż tak nierealne i trudne do wyobrażenia... takich dronów potrzebowalibyśmy conajmniej kilkaset... i wówczas nikt by nie mówił, że mało, że drogo, że od Turków i że z półki.

środa, 26 maja 2021, 20:59

PZL Mielec byl w stanie wyprodukowac bezzalogowiec odrzytowy PZl Skalar w 1993. Polska nie morze teraz bo znisczyla swoje morzliwosci dawno temu. Turcja pracowala nad tym dronem 15 lat. Przez 6 lat morznaby zbudowac dron w Polsce. Nic nie zrobiono.

Baca
czwartek, 27 maja 2021, 00:34

Albo przez 10 lat. Dlaczego nic nie zrobiono?

Snajper
środa, 26 maja 2021, 23:33

No wlasnie ... zbudowaliby drona za 6 lat, testy kolejne lata, podpisanie umowy kolejne lata itd itd. Te drony potrzebne są na wczoraj !

Extern
czwartek, 27 maja 2021, 15:14

Ten dron już jest, nazywa się Watchkeeper. Płatowiec Thalesa z elektroniką od WB. Te same z grubsza parametry co TB2. Był by w tym samym czasie co TB2 bo też je trzeba wyprodukować. WB proponowało go MONowi na Gryfa. MON z jakiś tam swoich względów woli drona z Turcji, na szkodę niestety naszego przemysłu i samodzielności w modyfikacjach i rodzajach wykorzystywanego uzbrojenia.

Edek
niedziela, 30 maja 2021, 10:08

Płatowiec jest Elbitu - Brytyjczycy niewiele w nim zmienili. Z elektroniką od WB? Żartujesz. Po co w takim razie byłoby toto kupować od Brytyjczyków?

KrzysiekS
środa, 26 maja 2021, 11:33

Turcja ma najsilniejszą armię NATO w Europie dlaczego jako sojusznik w NATO nie możemy z nimi rozmawiać i handlować. Nie rozumiem doszukiwania się od razu jakiś insynuacji że robimy to przeciwko USA czy Niemcom przecież oba te kraje również nie obraziły się na Turcję (pomimo że nie wszystko im się podoba w Turcji). Może nie szukajmy "dziury w całym".

Aha
środa, 26 maja 2021, 12:59

Daj spokoj i ogolnie wszyscy dajcie spokoj z ta najsilniejsza armia!!! Najliczniejsza nie oznacza najsilniejsza a czytanie i analizowanie nie boli! Ta "najsilniejsza" armia sklada sie w prawie 80% z polanalfabetow w kufajkach z niemieckim karabinem z demobilu w rece i metalowym helmie z demobilu NRD! Przelicznik/ekwiwalent EUropejskiego zolnierza NATO liczony w zolnierzach tureckich to 10 i wiecej, wiec musieli by miec kilka milionow tych pastuchow z Anatolii przebranych za zolnierzy, zeby tylko wyrownac roznice jakosci Manpower! Do tego dochodzi ich w absolutnej wiekszosci archaiczny i zabytkowy sprzet i masz caly obraz tej potegi. O sile ekonomicznej i przemyslowej nawet nie wspomne, bo to panstwo jest praktyvznie bankrutem i upada w oczach. Sila ekonomii i przemyslu jest jednak tyle samo warta w konflikcie co sama armia na poczatku, z trwaniem konfliktu ekonomia/przemysl sa coraz wazniejsze! Armia turecka to duzo miesa armatniego, zero jakosci i slaby sprzet!

KrzysiekS
czwartek, 27 maja 2021, 12:28

Aha właśnie opisałeś armie Rosyjską a mimo to wszyscy jej nie lekceważą.

Aha
czwartek, 27 maja 2021, 14:09

Nie, opisalem armie turecka, ktora znam bardzo dobrze z kontaktu z ludzmi, ktorzy w niej byli i z ogolniedostepnych zrodel a nie jak piszacy tu o jej potedze z folderow reklamowych czy takich prymitywnych dronow. Podniecanie sie sladowymi ilosciami tureckich systemow, ktore bez zachodnich komponentow nie istnieja lub nie dzialaja jest smieszne. Sluchanie ich propagandy(erdogana) o potedze, kiedy ten czlowiek nie zna dnia ani godziny, w ktorej narod/armia go do paki wrzuci(w najlepszym wypadku) to tez slabe jest. Zakup i podniecanie sie jakims dronem trzeciej klasy w karaju, ktory dalej maluje BWPy i Teciaki72 tez nie jest wymierny. Turcja to trzeci swiat i jej armia tez a cala ta paplanina o jej potedze to przypomina mocno zachwyty, peany i takie same teksty na temat MILIONOWEJ armii Saddama i jej tysiacami czolgow i setkami samolotow. Armia turecka to totalne dno, jezeli chodzi o wyszkolenie a ich zolnierze to nawet wszyscy czytac i pisac nie potrafia! Znam ludzi z Niemiec, ktorzy odbywali obowiazkowa sluzbe w tureckiej armii i to sa ich relacje! Mogli zaplacic, jak wiekszosc turkow z EUropy to robi, ale oni(patriotycznie) wybrali sluzbe/przygode w starej ojczyznie i potem tylko traume mieli, ze takie cos w NATO jest. Straszyc to ta armia moze Armenie czy inne niedobitki Syryjskiej Armii Ludowej, wspierajac przy tym(na rozkaz erdogana) islamistow w Syrii. Teraz do "wert": Nikt ich nie wpuscil na Kaukaz, tylko zawsze tam byli i sa jako bracia muzulmanie. Azerbejdzan to prawie turcja, tak samo jak(nie Kaukaz, ale ten rejon) turkmenistan po drugiej stronie M.Kaspijskiego. To jest teren wplywow turcji od bardzo dawna i nikt ich wpuszczac nie musial!

wert
piątek, 28 maja 2021, 11:29

stan opisany przez Ciebie NIC nie zmienia. Dziś mamy z turkami wspólne interesy. Możemy się lewarować i bardzo dobrze się dzieje. A turcy wchodzą na Kaukaz, jeśli tego nie widzisz polecam okulistę. Co do niemieckich turków polecam obrazki z poparcia dla erdogana na demonstracjach w miastach niemieckich

wert
środa, 26 maja 2021, 14:18

nasza strefa to szwecja Polska Rumunia i właśnie turcja. Jeżeli tego nie rozumiesz toś kiep co mapy czytać nie potrafi. paryż berlin zawsze bedzie DEESKALOWAŁ naszym kosztem. Siłe ekonomiczną się buduje, najczęściej wbrew otoczeniu a skoro turcja to tylko mięso dlaczego sowieci ich wpuścili na Kaukaz? turcy już mają azerbejdżan zaraz dołączą Gruzja, Kazachstan, wszystko byłe sowiety

siup
środa, 26 maja 2021, 19:50

Dlatego Paryż oferował nam pilnie potrzebne okręty podwodne z systemem rakietowym, system obrony powietrznej oraz pilnie potrzebne śmigłowce, a Niemcy stworzyli w PL jedną z najmocniejszych dywizji pancernych. Skutkiem czego przyszedł jedne najprawdopodobniej agent Rosji i rozwalił to wszystko. Co za bzdury piszesz. Trzymając z bezpośrednimi sąsiadami jesteśmy w stanie rozbudować dość tanio infrastrukturę, pozyskać technologię zbrojeniową i unowocześniać armię. Tylko, że trzeba mieć na to wszystko pomysł, a u nas jest jak jest, 40 letnie honkery, 50 letnie BWP, czołgi nie unowocześniane od lat, OPL z PRL. Lotnictwo oparte na minimalnej ilości samolotów, które nawet nie mają systemu samoobrony, bo nie ma kasy by kupić flary...

wert
czwartek, 27 maja 2021, 00:52

Paryż każdemu sprzeda byle zapłacił ew wziął ich kredyt- zarobią jeszcze banki. Ich zbrojeniówka potrzebuje kasy. OP przy naszych finansach to fanaberia, karakany- szrot, w czasie W-nielot, podobnie jak "najmocniejsza dywizja pancerna" z reanimowanym za ciężką kasę sprzętem! Z jakiej planety nadajesz? Leoszrot uwalił naszą czołgówkę a my zostaliśmy z guanem w ręku. Jak z tej "dywizji" zrobisz 13 batalionów których potrzebujemy? Gdzie rezerwa sprzętowa? Trzymanie "najlepszej" dywizji na zapleczu to "gienialna myśł srategiczna". Czy gieniusz pomyślał że sowietom wystarczy zająć Mazury, utworzyć obronę na Wiśle i Bugu jednocześnie ogłaszając zawieszenie działań? Krym gieniuszu chcesz powtarzać? Trzymając się z sąsiadami mamy tyle kasy ile mamy, zobacz jak Koreańczycy wystartowali z naszego poziomu i gdzie dziś są? Tanio "pozyskaliśmy" najnowocześniejsze A4 i MiG-29, tanio kupiliśmy A5, na podobną ilość A6 już się nie załapaliśmy. Wiesz dlaczego? Bo by się okazało że mamy silniejsze WP od Bundeswehry w tym zakresie. NIEDOPUSZCZALNE. Tania rozbudowa infrastruktury: autostrady wybudowane przez zagraniczne firmy, równoleżnikowe aby łatwiej szedł transport wsch-zach bynajmniej nie naszych towarów. Unowocześnieni armii sam opisałeś. 25 lat niewykorzystanego czasu, czasu którego nam teraz zaczyna gwałtownie brakować bo sowiety są skazane na agresję. To nieuniknione a my jesteśmy słabi i do tego rozprowadzani przez największego sojusznika moskwy- berlin. Silna Polska nie mieści się w tym duecie. zwyczajnie się nie mieści. Myślenia życzę

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:09

wert juz skończ z tymi kłamstwami. Leo2 to nasze najlepze czołgi a wszystkie nasze własne pomysły jak przerobic małpie wersje T-72 zdechły na długo zanim je dostalismy. Caracale sa b. dobrymi maszynami, o wiele lepszymidla nas od AW-101 czy S-70i, OP sa potrzebne na wczoraj i mogły byc, moglismy miec Orła na chodzie, ale jak widac dla takich jak ty ekstremistów to wszystko be.... Jedynei co do złomów w postaci miG-29 z Niemeic się zgadzam że nie powinno ich byc.

hermanaryk
niedziela, 30 maja 2021, 10:23

Leo2 to nasze najlepsze czołgi, tyle że w dalece niedostatecznej liczbie, która już większa nie będzie. Wert przesadził ze szrotem, ale co do reszty ma świętą rację - biorąc Leo, wpakowaliśmy się w bagno.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 12:56

Jeśli o francuski handel bronią chodzi przypomnę, że zanim Sarkozemu zaczęło się wydawać, że jest drugim Napoleonem Rafale od Francji miał dostać niejaki Kadafi.

czwartek, 27 maja 2021, 19:56

Kadafi jaki był taki był, ale za jego rządów Libia była jednym najlepiej radzących sobie państw

wert
czwartek, 27 maja 2021, 22:37

Libia była satrapią czyli muzułmańską normą ale włosi się pokłócili z francuzami o ropę i stało się to co się stało

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 22:24

Nie ma znaczenia.

kol
środa, 26 maja 2021, 11:14

W polityce trzeba grać na wielu fortepianach. Ten kto się obraża traci podwójnie. Prezydeny powinien szukać sojuszników w Chinach, Japonii i Koreji Płd. Tu nie ma czasu dywagować kto jakim jest, ale co nam może dać.

Edgar
środa, 26 maja 2021, 22:08

nikt nam nic nie dał i nic nie da , rząd PiS nie umie grać na 1 fortepianie a co dopiero na wielu !! , w Chinach , Japonii , Korei możemy szukać przeciwników (bo są daleko) a sojuszników powinniśmy szukać blisko czyli : Słowacja , Czechy , Niemcy , Szwecja , Białoruś !!

wert
czwartek, 27 maja 2021, 19:49

niemcy są rywalem, Czesi pod niemieckim butem, Białoruś spacyfikowana i już praktycznie wchłonięta. Interesy zbieżne mamy tylko ze Szwedami chociaż sprawa OP pokazała że niekoniecznie- kasa ważniejsza. chiny jeśli ustawią Szlak i Pas NIE będą musiały walczyć na Pacyfiku. Polska Rumunia turcja ukraina to brama do Europy dla chin i brak potrzeby konfrontacji z USA

ret
poniedziałek, 31 maja 2021, 10:31

Czyim rywalem są Niemcy? Bo chyba nie naszym. Są naszym chlebodawcą. Dostarczają nam pomocy poprzez UE . I zamawiają u nas części do swoich samochodów i innych produktów. Bez nich pozostalibyśmy na poziomie Bułgarii. Czesi nie mają wyimaginowanych wrogów i od kiedy Niemcy i Austria już nie chcą Sudetów nie mają żadnych powodów aby obawiać się czegokolwiek. Białoruś to kraj do balansujący między Zachodem a Rosją i w żadne antyrosyjskie działania się wciągnąć nie da nawet gdyby prezydentem tam był Protasewicz. Dokładnie to samo dotyczy Szwedów. Oczywiście będą się przygotowywać na desant rosyjskiej piechoty morskiej, ale nie zrobią niczego co miałoby ten desant przyspieszyć. Rumunia nie ma granicy z Rosją i co najwyżej jakiś problem może dla niej stanowić Naddniestrze, ale przed wojną to był obszar ZSRR iw razie zjednoczenia z Mołdawią zapewne z jego utratą mogłaby się pogodzić. Dla Rumunów problemem może być np. węgierska irredenta. Ukraina to jedyny kraj, który zrobi ochoczo coś przeciw Rosji, ale raczej za nasze pieniądze.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 10:51

Co ci zawinili Japończycy albo Koreańczycy, że chcesz ich mieć za przeciwników? Poza tym sąsiedzi już niejeden raz nas najeżdżali, podczas gdy Korea czy Japonia, które są daleko nie najeżdżały nas nigdy. Ta ostatnia mimo, że była sojusznikiem Hitlera odmówiła przyjęcia wypowiedzenia wojny, które jej wręczyliśmy a japońskiemu wywiadowi zdarzało się wspomagać nasz po cichu.

Jabadabadu
sobota, 29 maja 2021, 17:36

Nie tak bardzo "po cichu": nasza 2 miała w Cesarstwie Japonii specjalne prawa - włącznie z paszportami dyplomatycznymi (fakt). Przecież nie byliśmy z nimi w stanie wojny, prawda (odmówili przyjęcia aktu wypowiedzenia wojny, motywując to koniecznością respektowania przez Polskę zobowiązań sojuszniczych, a nie własnym interesem)?

Extern
czwartek, 27 maja 2021, 15:29

Co więcej Japonia wspierała Polskę w czasie walki z zaborcami, w końcu Piłsudski z Dmowskim spotkali się przypadkowo właśnie w Japonii, nie tylko dlatego bo jednocześnie chcieli obejrzeć jak kwitną wiśnie. Oczywiście Japończycy nie robili tego bo lubią Chopina. Wiedzą o tym że tak jak i oni jesteśmy tym korkiem który przeszkadza Rosji w wyjściu na świat. Jedziemy na podobnych wózkach. Ani my, ani oni nie mogą się dogadać z Rosją i prawdopodobnie nigdy to nie nastąpi, bo nie ma w sumie o czym rozmawiać. Rosja od wieków jedynie kombinuje jak te korki usunąć. Dlatego czołgi powinniśmy brać właśnie od Japończyków, nawet bardziej jest to politycznie bezpieczne niż z Korei i tak się składa że Japończycy też mają nadający się dla nas model.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 22:48

Typ 10. Też mi się podoba. Tylko jak na razie Samuraje nie bardzo chcą go sprzedawać. Oni w ogóle niezbyt chętnie bawią się w tego typu rzeczy teraz. Po Hiroszimie i Nagasaki zrobili się bardzo ostrożni. Trudno się temu dziwić.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:11

Ale wiesz ze żeby type 10 dla nas się nadawał to trzeba go jeszcze bardziej przerabiac od K2?? A Japonia do niedawna miała konstytucyjny zakaz handlu bronią, zakaz który popierała wiekszość Japończyków.

Dalej patrzący
środa, 26 maja 2021, 10:18

Panie Hddjdjj - różnię się jednak zasadniczo w kilku sprawach od Pana Bartosiaka. Przede wszystkim: 1. Podstawa znaczenia geostrategicznego Polski to bycie decydującym buforem [pomost bałtycko-karpacki] rozdzielającym Rosję od Niemiec - czyli niedopuszczenie do powstania supermocarstwa Lizbona-Władywostok, silniejszego od USA i od Chin. 2. Jest to podstawa naszej wielkiej gry geostrategicznej przeciw Kremlowi i Berlinowi wykorzystując do tego OBA supermocarstwa - gdyż Polska to ABSOLUTNIE KONIECZNY dla OBU supermocarstw BEZPIECZNIK - zabezpieczający OBA supermocarstwa przed katastrofą geostrategiczną - czyli detronizacją USA - i zablokowaniem wzrostu Chin nie tylko w skali globalnej, ale nawet w Azji. 3. Oba supermocarstwa za wszelką cenę nie chcą uświadamiać Polski w naszej PRAWDZIWEJ wartości dla nich - będą jednak do tego zmuszone po zasadniczym zwrocie polityki [a właściwie geopolityki] u steru Polski. 4. W 2015-16 mieliśmy szanse na łatwe zbalansowanie USA przez Chiny - nawet były wzajemne wizyty Dudy i Xi - to zostało jednak zmarnowane. Mogliśmy wtedy łatwo rozszerzyć strategiczny układ o współpracy z 20 grudnia 2012 [wtedy Polska została zaliczona przez Chiny do jednego z 7 krajów o strategicznym znaczeniu dla Chin] - i de facto wymusić na obu supermocarstwach licytowanie "kto da więcej" - jako jedyny suwerenny kontroler kluczowego geostrategicznie pomostu bałtycko-karpackiego - decydującego od 300 lat styku Rimlandu i Heartlandu Eurazji. 5. Szanse na taki scenariusz nie są całkowicie zaprzepaszczone - wymagają jednak teraz większej determinacji u steru Polski. Pierwszym krokiem musi być przejście od biernej postawy i ślepego posłuszeństwa - na rzecz przetrzymania wszelkich nacisków i szantaży - i w kontrze wystawienia asertywnie szeregu podstawowych wymagań, związanych ze zwiększaniem siły i suwerenności Polski - zresztą koniecznych dla utrzymania się jako geostrategiczny BEZCENNY i BEZALTERNATYWNY dla obu supermocarstw bufor-bezpiecznik. 6. Od strony USA: A) anulowanie wszelkich roszczeń 447 i wycofania poparcia względem polityki Izraela i Rosji wobec Polski B) pełna kontrola kodów źródłowych amerykańskich systemów strategicznych sprzedanych Polsce C) NATO Nuclear Sharing z wyjątkowym suwerennym dysponowaniem przez Polskę D) Wsparcie finansowe [co rok rzędu min 1 mld dolarów] i transfery technologiczne dla skoku generacyjnego w produktach podwójnego zastosowania i przebicia pułapki średniego rozwoju E) przemieszczenie sił stałych US Army z rodzinami na prawy brzeg Wisły na linii Obwodu Kaliningradzkiego i Białorusi 7. Od strony Chin: A) Uprzywilejowane koncesje handlowe na rynku chińskim aż do poziomu uzyskania przynajmniej zrównoważonego bilansu wymiany handlowej B) budowa hubu Jedwabnego Szlaku na koszt Chin z kontraktami wykonawczymi dla firm polskich przynajmniej na poziomie 80% - z gwarancjami klauzul natychmiastowej zapłaty - danymi ze strony rządu Chin i banków chińskich, winno to tyczyć także CPK i szybkich kolei [z transferem technologii] 8. Wymuszenie realnego strategicznego długofalowego wsparcia ze strony USA i Chin wymaga zbudowania silnego regionalnego sojuszu Polski z NORDEFCO, Bałtami, Ukraina, Rumunia, Turcją - jest to sojusz realny, oparty zarówno o lokalną wymianę handlową i łańcuchy dostaw, jak i przede wszystkim o wspólny gardłowy interes bezpieczeństwa względem presji militarnej Rosji 9. Względem USA pierwszymi krokami [prócz budowy sojuszu regionalnego] na poziomie państwa są: A) anulowanie programu Miecznik [ewidentnie wymuszanego dla wykorzystania nas na Morzu Południowochińskim przeciw Chinom - co byłoby geostrategiczna katastrofą dla Polski] B) koniec zakupów systemów militarnych w USA - ale także zablokowanie udziału amerykańskich koncernów w programie elektrowni jądrowych Polski C) budowa własnego kompleksu C5ISR/EW spinającego sieciocentrycznie wszystkie domeny WP w jedną "wszechdomenę" D) już przy budowaniu sojuszu - wykonywanie [z negocjowaną wzajemnością - także w ramach barteru] zakupów zaawansowanych systemów militarnych [ale wyłącznie z pełnym transferem technologii, produkcji, rozwoju] od preferowaniem sojuszników regionalnych - od razu z budową interoperacyjności sojuszniczej E) zakupy [pełen transfer technologii, produkcji, rozwoju i potrzebnych technologii wspierających] od Korei Płd L-SAM, KM-SAM, HM-2C, HM-3C, technologii jądrowych oraz szerokiego spektrum technologii systemów elektroniki i sensorów - technologie jądrowe i elektroniki także od Japonii 10. Względem Chin: A) blokowanie zakupów z Chin na rzecz wspierania własnego przemysłu i własnych łańcuchów dostaw [nawet za cenę wzrostu cen] B) zakupy pełnych technologii high-tech z Tajwanu [właśnie mimo protestów Chin]. C) Podjęcie B+R i docelowej produkcji z Nokią i Sony-Erricson [bez USA - i bez Huawei] 11. Ogólnie należy wszystkich graczy traktować instrumentalnie na bazie nadrzędnych interesów i racji stanu Polski. Decyzje podejmować wg kalkulacji SWOT i koszt/efekt - w planie długofalowym. Ewentualne koncesje/ustępstwa traktować jako taktyczne i tymczasowe - podporządkowane nadrzędnej geostrategii długofalowej. Dodam, że budowany sojusz regionalny miałby wpisane wprost w cel nr1 zachowanie suwerenności regionu przed wszelkimi graczami zewnętrznymi. Prócz budowy interoperacyjności na poziomie militarnym, konieczne jest utworzenie osobnej preferencyjnej strefy regionalnej technologiczno-ekonomiczno-handlowej. Oraz podjęcie działań strategicznych - suwerennego programu jądrowego - i oczywiście środków przenoszenia. W razie groźby blokady SWIFT - tymczasowe przejście na chiński CIPS - do czasu budowy własnego systemu rozliczeń - w tym także barterowo i w block-chain. Dodatkowo - zbudowanie własnego internetu regionalnego, z naciskiem na wspólne standardy Internetu Rzeczy/Internetu Wszystkiego. 12. Silny sojusz regionalny złamie zarówno niekorzystne traktaty USA i Chin robione ponad nasza głową z Rosją i z Niemcami - wymusi rewizję polityki zwłaszcza USA - które będzie zmuszone potraktować sojusz regionalny jako "armię zaporową" do zmuszenia Rosji do ustępstw, oraz do zmuszenia Niemiec do posłuszeństwa - z odebraniem Niemcom [i Paryżowi] hegemonii w UE. Należy to przedstawić USA jako zasadę "dziel i rządź" względem Niemiec i Rosji - z sojuszem regionalnym jako siłą to egzekwująca - siła, której USA w Europie nie ma. 13. Pozornie paradoksalnie - dla Chin "dociśniecie" Rosji jest korzystne, ponieważ Pekin kalkuluje, że Rosja stanie się podporządkowanym lennikiem Chin - w przeciwieństwie do Waszyngtonu, który kalkuluje, ze Kreml przyczołga się na kolanach za samo wsparcie i utrzymanie Rosji "w jednym kawałku" przeciw ambicjom Chin wchłonięcia Syberii i Arktyki. Co zresztą widać ze strony Pekinu, który od 2013 podniósł i jie wycofał kwestię 1,6 mln km2 "ziem rdzennie chińskich pod tymczasową administracja rosyjską, zabranych nierównoprawnym wymuszonym Traktatem Pekińskim 1860 w wieku hańby" - a także widać po oficjalnych deklaracjach Chin "jako państwa arktycznego" i po budowie wielkich lodołamaczy - a także po wzmacnianiu konstrukcji dziobnic/kadłuba nawodnych okrętów chińskich od niszczycieli w górę - co ma być także wykorzystane w "fizycznych przepychankach" z okrętami US Navy.

Gangus
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:58

Panie, za dużo takich mądrali mamy jak Pan, a za mało ludzi którzy robią prawdziwy biznes i technologie.

Roland the Headless
środa, 26 maja 2021, 09:39

Aj! Waj! Niepokój w redakcji D24 bo Polska śmiała kupić drony i dyskutować o bezpieczeństwie z innym krajem niż wskazane przez Waszyngton i Berlin.

wert
środa, 26 maja 2021, 09:24

tak się gra jak przeciwnik pozwala. Jankesi porzucają koncepcję Trójmorza więc my musimy stworzyć alternatywę. Następny krok jeżeli jankesi nie zmienią podejścia to wizyta w chinach. USA jest beznadziejnie naiwne sądząc że niemcy zrobią cokolwiek dla nich. Celem niemiec jest hegemonia w Ojropce, potrzebują do tego surowców sowieckich więc jest czas kooperacji z nimi. Gryźć się zaczną(sowiety mają swoją koncepcję- kapitał, technologie niemieckie) gdy pozbędą się jankeskiego kagańca, wtedy my zapłacimy. W II wojnie niemcy z japonia dysponowali ułamkiem światowego zaplecza surowcowego dlatego wojnę przegrali

Tomek
środa, 26 maja 2021, 08:41

Markowanie sojuszu z Turcją to kompletna głupota bez perspektyw na powodzenie wysyłająca w świat sygnał, że jesteśmy nieodpowiedzialnym państwem i wiele w nas z Azjaty a nie Europejczyka. Niech ta ekipa wreszcie odejdzie bo zgrała się do cna i ciągnie nas na manowce. Jedyną realną obroną Polski jest silne europejskie państwo a nie egzotyczne sojusze.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 01:32

tu jest Polska, tu są groby tych którzy oddali życie za nią. Ty pewnie nie ale ja jestem im coś winien i na pewno frajerów z nich nie zrobię. Państwa europejskiego (IV Rzeszy) nie będzie: PÓKI MY ŻYJEMY. A turcja? Spójrz na mapę: Szwecja- Polska- Rumunia- Turcja i spoza NATO ukraina. Może cokolwiek zaczniesz rozumieć. "Gramy" dziś o ukrainę, jak przegra zagramy o pastwa Bałtyckie, Białoruś już oddaliśmy walkowerem, potem staniemy się pionkiem który taki ETS będzie ustawiał do woli- sowietoniemcy nim się wyręczą

Jabadabadu
sobota, 29 maja 2021, 17:41

"Gramy dziś o Ukrainę". Ano gramy. I rezultat będzie taki sam jak "gra" Polski o Ukrainę za czasów Piłsudskiego. Cóż, historia uczy tylko dwóch rzeczy: 1) że się powtarza, 2) że nigdy nikogo (a w szczególności Polaków) niczego nie nauczyła. Powodzenia w tej "grze". I obyś nigdy nie musiał na własnej skórze doznawać jej rezultatów (zadbają o to Putin i Biden, możesz być pewien).

tak tak
środa, 26 maja 2021, 23:50

" Jedyną realną obroną Polski jest silne europejskie państwo" To jest jakiś nonsens.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 20:41

Ja ci tylko chciałem przypomnieć, że I RP była potęgą w dużej mierze dlatego, bo umiała sprytnie połączyć ze sobą to, co europejskie z azjatyckim.

Kipo
środa, 26 maja 2021, 13:50

Nic takiego jak europejskie państwo nigdy nie zaistnieje, ponieważ nie ma aż tylu chętnych do znalezienia się pod niemieckim buciorem. Nawet Francja na coś takiego nie pójdzie, o ile to przyszłe państwo nie byłoby JEJ podporządkowane. A podporządkowane być nie może, bo może poza Włochami nikogo w Europie nie interesują francuskie geszefty w Afryce. Krótko mówiąc: zbyt wiele podmiotów, zbyt wiele rozbieżnych interesów, czyli utopia. Oczywiście należy jeszcze wspomnieć, że te nowe europejskie państwo byłoby ideologicznym potworkiem na miarę Kambodży przed laty. Jak najdalej od takich tworów.

Szymon
środa, 26 maja 2021, 08:32

Sprawa jest bardzo prosta. Polska w wersji "dobrej" zmiany nie posiada polityki zagranicznej. Konsekwencje tego faktu będziemy ponosili jeszcze długie lata.

mc.
środa, 26 maja 2021, 14:17

A jaka była ta wcześniejsza wersja polityki zagranicznej ? Stanie na krzesłach w Japonii, czy może konwersacja Komorowski-Obama ?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 11:01

Przesadzasz. Była prawie tak precyzyjna jak szwajcarski zegarek. Piszę prawie, ponieważ po wskazówki tutejsi zegarmistrzowie jeździli do Berlina.

kamyl
środa, 26 maja 2021, 00:42

Może Turcja nie jest najszczęśliwszym wyborem... ale Polska musi pokazać USA i Niemcom że może grać przeciw nim. Ba uważam że trzeba normalizować stosunki z Rosją i robić interesy z Chinami - tak jak robią to wytrawni gracze.

Extern
czwartek, 27 maja 2021, 15:36

Za późno na to. Skoro USA poszła Niemcom na rękę to znaczy to że i Niemcy ochłodzą niedługo swoje stosunki z Chinami a zacieśnią z USA. A w takim wypadku to już zupełnie bylibyśmy między młotem a kowadłem. Najlepiej jest robić to co właśnie robimy, czyli być z zachodem, ale jednak lekko podbijać cenę za jaką się będziemy im oddawać.

zimny kubek
wtorek, 25 maja 2021, 23:26

Sojusz z Turcją, a czemu nie z Indonezją albo z Chile. Dyktatura w Polsce brzytwy się chwyta ale nie ma już nadziei. Jesteśmy chorym człowiekiem Europy, którego nikt już nie chce. Niedługo jeszcze Ukry się na nas zasadzą. kolejny raz prawica i kościół zgubiły Polskę. Jesteśmy bankrutami na łasce Berlina. Demokracja jest martwa, dyktatura bez żadnych hamulców i coraz bardziej bezczelna. Oby nie skończyło się to rozlewem krwi bo wtedy obce szakale ponownie rozerwą polskie płótno.

Tropiciel
środa, 26 maja 2021, 09:47

Jaka prawica. PiS to jest partia konserwatywno-lewicowa w tej kolejności.

wert
środa, 26 maja 2021, 09:28

szakale najpierw rozerwą targowickie płótno. Memento

Tylko pytam
środa, 26 maja 2021, 09:06

Zimny kubek ty tak serio , czy piszesz skecze dla ,,Ani mru mru " ?

środa, 26 maja 2021, 23:52

To są

tagore
środa, 26 maja 2021, 07:59

Poczytaj sobie do poduszki sprawozdanie z VII zjazdu PZPR to nie będziesz w takiej depresji.

autor
wtorek, 25 maja 2021, 22:36

Kupili najlepsze dostępne aktualnie drony. Według mnie ten zakup jest właściwy zważywszy na to,że krajowe zakupy (przetargi) ciągną się prze wiele lat bez spektakularnych efektów. USA się oddala i słabnie,więc nie wolno Nam spokojnie patrzeć na ten proces ,tylko zdecydowanie i szybko działać. Lepiej zbyt dużo wydać na dobre uzbrojenie ,niż swoją słabością sprowokować sąsiada do napaści (to już przerabialiśmy).

msh
środa, 26 maja 2021, 09:19

1) co Ty właściwie wiesz, prócz tego co Ci media pokażą (a na ile jest to złudne przekonali się ostatnio Palestyńczycy podczas 'lądowej inwazji Izraela') - marketing na wyższym poziomie i tyle, 2) polski przemysł działa jak działa bo ci sami politycy, którzy grzeją się teraz w świetle Tureckich fleszy tak nim zarządzają - to jest łup polityczny obsadzany wiernymi miernotami, 3) to właściwie rozwinięcie poprzedniego: minister mówi, że kupi w Polskim przemyśle gdy takie projekty powstaną - takie projekty mogą powstawać tylko na państwowe zamówienie - to nie rower, że sprzedasz go na wolnym rynku; powinno być tak, że wojsko definiuje wymagania, ogłasza projekt lub / wybiera (najlepiej kilku) 'opracowywaczy', sypie groszem ale później dokładnie go pilnuje. Minister równie dobrze mógłby powiedzieć, że kupi drona w prywatnej polskiej firmie gdy ten dron będzie już sprawdzony w walce.. ręce opadają..

4X4
środa, 26 maja 2021, 12:26

Hahaha, tylko w lewackim kraju moga takie przekrety istniec. Na Zachodzie Tak to nie dziala. Jest zupelnie odwrotnie. Prezentujesz dialajacy model, kwalifikujesz sie do rywalizacji z inny mu projektami. Zwyciezca otrzymuje kontrakt no i pieniadze. KONTRAKT a nie zamowienie. Zeby stworzyc project pieniadze zapozyczasz w np. banku od tescia itp. czyli inwestujesz. Wojsko nie inwestuje hahaha. Wojsko kupuje sprawdzone. Musze przyznac ze posiadacie olbrzymia fantazje. Nawet publikujac te sny. Cieple pozdrowienia

Extern
czwartek, 27 maja 2021, 15:52

Chyba masz jakiś wyidealizowany obraz. Rynek broni na zachodzie działa zupełnie inaczej. Państwo daje forsę na prace B & R a potem kupuje lub nie to co firmy za te granty opracowały. Względnie rząd jasno się deklaruje że jak coś według przedstawionych przez nich założeń firma zrobi to na pewno to kupią. Tak to generalnie działa, czystego kapitalizmu w tym sektorze jest bardzo mało. Za duże pieniądze trzeba wykładać aby nimi aż tak ryzykować, a ten rynek nie jest przecież wolny, bo w końcu przecież tylko własny rząd jest zawsze twoim pierwszym i najważniejszym klientem. Również to on będzie decydował czy możesz swoje produkty komuś innemu sprzedać.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 28 maja 2021, 07:47

Jemu się wydaje, że rynek broni to jest produkcja pistoletów, które nabywają prywatne osoby po to, żeby dla własnego bezpieczeństwa trzymać je pod poduszką.

Yyy?
czwartek, 27 maja 2021, 13:01

Jasna, bo taka DARPA pożycza w banku u teścia jak sądzę.

Jan Kolanko
wtorek, 25 maja 2021, 22:06

Pomyślmy. Gdyby tak Polacy nie pojawili się pod Wiedniem, albo jeszcze lepiej, wraz z Francją poparli by Turcję przeciw Habsburgom (a były wtedy takie możliwości - husaria atakująca razem z janczarami austriackie pozycje to wcale nie jest takie nieprawdopodobne historical fiction), może nie było by rozbiorów. Rosja i Rzesza Niemiecka miałyby wtedy ważniejsze rzeczy do roboty niż mieszanie w Rzeczypospolitej. W końcu po przegranej bitwie pod Wiedniem, Turcy musieli wycofać się z Kaukazu co jednocześnie wzmocniło Rosję. I takim to sposobem wyhodowaliśmy sobie dwa silne mocarstwa, w miejsce jednego, przeciwko któremu sami sobie dobrze radziliśmy.

mc.
środa, 26 maja 2021, 13:29

Rozbiorów by nie było gdyby Zygmunt Stary wykonał polecenie Sejmu z 1524 roku i wcielił Prusy do Rzeczypospolitej (Prusy miały wtedy 300 000 mieszkańców). A co do Wiednia, wystarczyło poczekać do upadku a dopiero potem wkroczyć.

czwartek, 27 maja 2021, 23:54

Z Wiedniem chodziło o Bramę Morawską, jak by padł to Osmanowie stali by u jej wylotu pod Krakowem jak pod Kamieńcem Podolskim.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 20:52

Częściowo się zgodzę. Zygmunt Stary miał niestety słabość do Albrechta Hohenzollerna. On sam zresztą był mniej więcej w porządku jak na owe czasy. Ale rzecz jak wiadomo skończyła się fatalnie. Z Wiedniem nie wystarczyłoby poczekać, bo po poczekaniu trudno byłoby wygrać. A pewne jest, że tureccy koledzy na Wiedniu by nie poprzestali.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 10:10

to uproszczenie. Zygmunt Stary nie miał słabości!!! Chodziło o oderwanie Albrechta od Habsburgów. Nic nowego. Plansza i zasady gry te sama tylko piony inne

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 13:05

To też. Ale tak się składa, że miał do niego słabość przez szacowną mamusię. To była rodzina przecież.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 17:56

rodzina rodziną ale interesy interesami. Wszystkie domy europejskie były jakoś skoligacone a mimo to wojny wybuchały. Zygmunt Stary to już schyłek wielkości Jagiellonów, balansował Habsburgów Albrechtem bo liczył. Albrecht lennik, dostarczyciel wojska wydawał się optymalnym rozwiązaniem. I jednocześnie tej siły nie mieli Habsburgowie, to też trzeba wliczyć w koszty-zyski. Król polski nie miał władzy absolutnej, miał Radę Królewską nad głową, oligarchów, przekupywaną szlachtę, jego działania zawsze były wypadkową wielu czynników. Jak i dzisiaj

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 22:56

Co nie zmienia postaci rzeczy, że prywatnie miał sentyment Albrechta.

Edgar
środa, 26 maja 2021, 22:16

ale Turcy wcale nie wybierali się do Warszawy , ani nawet do Krakowa , lecz do Rzymu !!

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 11:03

I później odpuścili by sobie? Wolny żart. Tak zwana "religia pokoju" od zawsze była ekspansywna.

Aha
czwartek, 27 maja 2021, 14:16

Nie wytlumaczysz niektorym! Zreszta, oni twierdza, ze turcja byla przyjacielem Polski, bo nie poparla rozbiorow np. Nie poparla, bo byla w konflikcie z Rosja, ale to juz pomija kazdy. Zadawac sie, ukladac sie z panstwem islamskim(czy to w sredniowieczu, pozniejszych wiekach czy dzisiaj) to samozaglada i zadne obiecanki, bajki i inne propagandy tego nie zmienia.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 22:59

Układać się można z każdym. Tylko trzeba mieć świadomość z czym się tańczy i robić to tak, żeby łba nie przegrać.

bender
wtorek, 25 maja 2021, 21:36

Niezwykle fajny artykuł, ale osobiście nie uważam, żeby zakup 24 dronów był punktem zwrotnym w naszej historii. Szkoda, że nie jest to produkt krajowego producenta, ale znając dynamikę WB wierzę, że i tak zaraz powstanie jakiś pakiet do integracji TB2 z Topazem, albo jeszcze lepiej ze SWARMem. Faktycznie to niepokojące, że TB2 nigdy nie był wymieniany przez IU, wręcz przeciwnie zawsze wspominano Hermesa. Jednak mam szczerą nadzieję, że niespodzianka z TB2 oznacza, że w IU potrafią trzymać buzie na kłódkę, a nie, że wybory uzbrojenia są upolitycznione i cała ta farsa z dialogami i przetargami jest bez znaczenia. Intrygująco za to brzmi ilość 4 zestawów. Początkowo głupio pomyślałem o pułkach artylerii i szkole w Toruniu, ale przecież TB2 wymaga lotniska, zazwyczaj takie drony dostają się w ręce sił powietrznych. Ciekawe jak u nas zostaną przyporządkowane.

wert
środa, 26 maja 2021, 09:51

dynamika WB. Dobry żart, daję tynfa. Skasowali 50 mln z NCBiR-u na Warmate i FlyEye i "sukcesy" się skończyły. Koszty zostały uspołecznione, zyski sprywatyzowane. Normalka tzw III RP. PGZ też zresztą podobnie dał ciała z Orlikiem. Każde zakupy uzbrojenia, zresztą czegokolwiek SĄ upolitycznione. Tak było(Leoszroty, MiGoszroty) jest (MGCS-out; F-35 etc) i będzie. Np raczej kupimy atomówkę od francuzów żeby balansować "ekologicznych" niemców skoro na jankesów nie możemy liczyć. Dęblin wypuszcza fachowców od dronów, masz już ok 40 wyszkolonych ludzi (pilotów, operatorów, mechaników) co roku teraz będzie 18 bodajże przybywało, wszystkich w Mirosławcu nie ulokują, utworzą drugą bazę, całkowicie naszą i na teatrze działań. Same plusy pomijając indolencję dronową naszych firm

zeneq
środa, 26 maja 2021, 14:02

Atomówkę to kupimy od amerykanów na mur beton. Już czego jak czego ale takiej kasy to Waszyngton i jego biznesmeni z lepkimi paluchami nie odpuszczą w imię idei że Polska nie spełnia ich tęczowych wymagań. A Francja może się załapie na kolejne bloki. Ale to już odległa przyszłość.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 01:20

zauważam w PiSie otrzeźwienie więc nie jestem pewny że tak będzie. Francuzi za darmo nie poprą nas przeciw niemcom a na wykończenie konkurencyjne naszej energetyki niemieckim OZE nas nie stać. Cała produkcja idzie wtedy wek! Energia to podstawa dlatego niemcom tak zależy na tym hamulcu. Postraszyliśmy ich Condorem, Orlenem, idą więc na ostro póki mają czas. Jankesi domagali się uznania Jerozolimy, żądali pakietu KGHM-u, chcieli zaklepania G5 dla swoich- co nawet żorżeta "zdążyła" ogłosić. I co? Dostali kosza. Dziś jest łatwiej. Najważniejsze kontrakty zaklepane

zeneq
czwartek, 27 maja 2021, 14:51

Wycofać się z oferty i praktycznie klepniętych umów z USA? Takich twardzieli w PiS nie ma. A Francja i tak nas wystawi Niemcom i żadne zaklęcia nawet atomowe nic nie zmienią. Oni stracili swoje zdanie i już praktycznie mówią po niemiecku w polityce. Ale pożyjemy zobaczymy. W końcu co możemy wiedzieć o meandrach umysłów polityków UE skoro nawet Błaszczak nas zaskoczył umową z Turkami.

Wilk
wtorek, 25 maja 2021, 20:45

Mój kolega absolwent West Point, z oczywistych powodów, szczegółów nie podam. Jakieś dwa lata temu powiedział mi jedno, co nie ukrywam, mnie ździwiło: „... tylko nie myślcie tam w Polsce, że my Was w jakimkolwiek konflikcie skutecznie obronimy, było by dobrze, żebyśmy chociaż markowali, że to robimy, a nawet tego nie będzie...”

staly czytelnik
wtorek, 25 maja 2021, 22:40

Ten twoj kolega to jakis amerykanski feldmarszalek, ktory od 2 lat wie, ze za 5 albo 7 lat bedzie glownodowodzacym US Army i ze podejmie bez wzgledu na okolicznosci, taka a nie inna decyzje, o ktorej poinformowal Ciebie przed dwoma laty. Litosci...

mc.
środa, 26 maja 2021, 13:31

Nie wiem ile prawdy jest w wypowiedzi Wilka, ale mój znajomy po wizycie w Pentagonie powiedzial mi że pierwsze pytanie brzmiało: Ile Polska ma dywizji pancernych ?

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 20:56

I wcale mnie to pytanie nie dziwi.

kol
środa, 26 maja 2021, 07:54

Nie trzeba kończyć fakultetów, żeby wiedzieć, że żaden Hiszpan, Amerykanin czy Francuz za nas nie będzie ginął.

trzcinq
środa, 26 maja 2021, 07:12

A ciebie historia nic nie nauczyła co? USA realizuje swoją politykę w regionie co już zaczyna być widoczne i nie jest to polityka zbieżna z naszym interesem (zresztą Berlin robi to samo) Chcesz być Kukiełką Waszyngtonu twa sprawa ale pamiętaj że gwarantem naszego bezpieczeństwa jest silna własna Armia a nie obca bo jak to się kończyło to my Polacy wiemy doskonale. Nie wiem czy tekst powyżej to prawda czy fikcja ale na pewno sporo w nim prawdy.

staly czytelnik
środa, 26 maja 2021, 15:58

Nie wiem czy "trzcinq" swoja odpowiedz skierowal do mnie, ale jesli tak, to z przyjemnoscia informuje, ze podzielam opinie, iz "... gwarantem naszego bezpieczeństwa jest silna własna Armia". Dodam, ze sila (oby jak najwieksza) tej armii nie uniewaznia potrzeby sojuszy opartych na wspolnocie interesow.

Greg
wtorek, 25 maja 2021, 20:30

USA tradycyjnie same się już zdyskredytowały. Na 100% Polska na nie liczyć nie może. Zakup tureckich dronów, bardzo dobry ruch. Szkoda, że tak mało (i w ogóle późno).

spawacz
wtorek, 25 maja 2021, 22:39

Popieram. Rosja się szybko zbroi kosztem społeczeństwa ,to i My nie możemy stać w miejscu.

ret
poniedziałek, 31 maja 2021, 10:44

Rosyjskie zbrojenia są śmieszne. Kosztem społeczeństwa to bogacą się tam kapitaliści-oligarchowie, którzy rozkładają rosyjską gospodarkę od 30 lat. Z przerwami na koniunkturę na rynku paliw. I żeby było śmieszniej zyski wyprowadzają na Zachód.

Bever
wtorek, 25 maja 2021, 20:29

"siedzimy, czekamy, wszystko bedzie dobrze" taka piosenka, 'dobrze' zawsze mozna wymienic na antonim.

czytelnik
wtorek, 25 maja 2021, 19:45

Szanuję Ormian i ormiański punkt widzenia, jednak kieruję się polskim interesem narodowym.

Wojciech
wtorek, 25 maja 2021, 22:04

Polski interes narodowy to produkcja sprzętu wojskowego w Polsce a nie kupowanie bez ładu i składu u wątpliwych sojuszników żeby im się przypodobać.

Myśleć
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:54

Jak chcesz budować coś to pierwsze co robisz to rozbierasz na części konkurencję.

czytelnik
środa, 26 maja 2021, 11:08

W pełni się zgadzam z tą surową oceną ostatniego trzydziestolecia.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:24

To akurat było 45 lat od 1945 do 1990r.

Aecjusz
środa, 26 maja 2021, 07:36

Przed II wojną światową też mieliśmy ambicje produkować wszystko. Nawet kilka kontraktów zostało anulowanych czy zamienionych na licencje. I... gdy przyszła godzina W byliśmy tragicznie niedozbrojeni, sprzęt nowszy był z krótko, by dobrze żołnierz się wyszkolił i nie zdążylismy z wprowadzen8em nowych zasad sztuki wojennej. Nie mówię, by wszystko kupować, ale tu trzeba dobrze pomyśleć jakie są potrzeby i możliwości W FUNKCJI CZASU.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 21:04

Przed II Wojną Światową szykowaliśmy się do wojny z Rosją. To trochę inna sprawa od wojny z Niemcami. Z nimi, a właściwie z ich taktyką nie poradzili sobie Francuzi razem z Anglikami. Jedni i drudzy posiadali nowoczesny sprzęt w wystarczającej ilości, ale guzik im to dało. Nie radzili sobie z nimi Rosjanie, którzy mieli znacznie więcej sprzętu i znacznie większą armię od Niemców. Tych ostatnich uratowała głębia operacyjna, L.L. Act i to, że Hitler był szowinistą.

ret
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:34

Głębia operacyjna i lend lease i nic więcej wystarczy do wygrania wojny? A nie jeszcze szowinista potrzebny. Własnej armii, sztuki operacyjnej już nie potrzeba. Przed wojną do 1935 roku też ZSRR traktował Polskę do spółki z Rumunią jako głównego wroga. Chociaż gdy doszło do kryzysu z Wielką Brytania w 1927 roku na chwilę miejsce zajęła Anglia, po czym postanowiono przyspieszyć industrializację, bojąc się powtórzenia interwencji ze strony Wielkiej Brytanii. Od 1935 roku nasza armia przestała być już zagrożeniem, a stał się nim Wehrmacht. Do 1934 roku Armia Czerwona miała charakter milicyjny ( jak w Szwajcarii) i nie miała nowoczesnych środków walki i w czasie pokoju liczyła około 0,5 mln żołnierzy. Po pierwszej pięciolatce (industrializacji) zaczęto nasycać Armię Czerwoną nowoczesnymi środkami walki. I do 1941 roku rzeczywiście wyprodukowano ogromne ilości sprzętu. Problemem za to stały się kadry. Obowiązek szkolny wprowadzono w 1930 roku. Wielu żołnierzy było jeszcze analfabetami, często nieznającymi języka rosyjskiego, który od 1934 roku był językiem komend. A w 1938 roku jego naukę zrobiono obowiązkową w szkołach.(Wcześniej milicyjne formacje posługiwały się lokalnymi językami, a w szkołach uczono tylko miejscowych języków ). Armia urosła wielokrotnie. I brakowało jej dowódców .Pojęcie "oficer" do 1943 roku nie funkcjonowało. Tu oczywiście negatywnie odbijają się czystki, na które jak i na cały terror 1937-38 roku miały wpływ wydarzenia w Hiszpanii i Chinach. Ale i bez nich sytuacja kadrowa byłaby zła. Przygotowano się do wojny również teoretycznie. Wypracowano teorię głębokiej operacji, którą zastosowano w praktyce na Chałchyn-Goł i w drugiej fazie wojny z Finlandią oraz po odzyskaniu strategicznej inicjatywy w wojnie z Niemcami. Nie wiem skąd te dane o przewadze liczebnej Armii Czerwonej nad Niemcami, bo w czerwcu 1941 roku było dokładnie odwrotnie. W momencie napaści na ZSRR, Armia Czerwona była niezmobilizowana (chociaż rozpoczęto już skrytą mobilizację w głębi) i przebywała w koszarach. Na głównych kierunkach uderzenia Niemcy mieli miażdżącą przewagę w sprzęcie. Dochodzi do tego element zaskoczenia. I zarówno Niemcy jak i ZSRR nigdy nie mogły sobie pozwolić na rzucenie całych sił zbrojnych na wspólny front. ZSRR musiał wydzielić siły na granicę z Mandżurią, okupację Iranu a także na granicę z Turcją. Po rozbiciu wojsk pierwszego rzutu, gdzie niebagatelne znaczenie miało właśnie zaskoczenie ale również bałagan w dowództwie radzieckim, wojska drugiego rzutu na Łotwie, pod Smoleńskiem i pod Kijowem stawiły na tyle duży opór, że zerwały "Barbarossę" i przede wszystkim zadały straty, które już były nie do otworzenia w 1941 roku. W tym czasie utworzono nowe dywizje w środkowej Rosji , oraz ściągnięto dywizje z Kazachstanu i znad granicy z Mandżurią. Podczas obrony Kijowa, Moskwy i Leningradu utworzono dywizje pospolitego ruszenia. Przygotowano umocnienia polowe na przedpolach Moskwy. A Niemcy popełnili parę błędów. Przede wszystkim przecenili Blitzkrieg, który sprawdzał się na stosunkowo niewielkich obszarach Europy, ale nie sposób było go użyć na przestrzeniach Rosji. Szczególnie duże trudności w zaopatrywaniu wojsk w paliwo i amunicje przy bardzo rozciągniętych liniach komunikacyjnych zwłaszcza po nastaniu jesieni i później zimy. Dodatkowo doszło nieprzygotowanie wojsk do działań w warunkach zimowych. Lend Lease to 1942 rok. Do czasu wygrania bitwy pod Moskwą ZSRR mógł co najwyżej sobie kupić sprzęt u aliantów. Czego nie omieszkał zrobić. Ale na bitwę pod Moskwą nie miało to wpływu. ---A teraz na temat szowinizmu. Nie po to Hitler wymyślił przestrzeń życiową dla Niemców na Wschodzie aby oszczędzać Jakichś Rosjan, Ukraińców czy Białorusinów. Chociaż taktycznie, jako pomoc przy masowych mordach jakieś kolumny marszowe OUN można było wykorzystać i zrobiono to. -----------------------------Piszę to nie aby tu usprawiedliwiać Stalina czy kierownictwo ZSRR ale żeby dać jakiś pogląd na to co działo się w ZSRR, bo mam czasami wrażenie, że na forum o tej wojnie panują jakieś skrajnie dyletanckie, obiegowe opinie, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i to u ludzi z jako takim pojęciem przynajmniej w zakresie techniki wojskowej.

Aecjusz
czwartek, 27 maja 2021, 07:05

Fakt jest taki, że do tej wojny można byłoby się przygotować dużo lepiej i dać odpór dużo dłużej. Tłumaczenie, że inni dostali w d... nic nie zmienia. Niemcy w 1939 wcale nie byli aż tak potężną armią. W każdym razie nie tak, by oprzeć się wojnie na dwa fronty, a jest szansa, że gdyby Polska broniła się dłużej i przegrywała w mniej spektakularny sposób alianci ruszyliby żwawiej. Atak na Polskę był w pewnym sensie wymuszony, bo Hitler był świadomy programów modernizacyjnych armii polskiej i chciał wykorzystać istniejącą jeszcze przewagę dającą mu pewność zwycięstwa (w przypadku braku ruchu Francji i WB).

Aha
czwartek, 27 maja 2021, 14:30

wert o tym wspomnial nizej, wiec tutaj dodam dosadniej: Zadna Francja ani UK nie ruszylyby Polsce na pomoc, bo takiej opcji nie przewidywaly i tylko Polacy w takie zapewnienia wierzyli. Dla krajow zachodnich atak Hitlera na wschod byl wyczekiwany i wszyscy mu "kibicowali", poniewaz bali sie Stalina, komunistow i ich fanatykow u siebie(a bylo ich bardzo duzo w zindustrializowanej czesci Europy) a Niemcy mieli zatrzymac, najlepiej zniszczyc ta czerwona zaraze, ktora zagrazala Europie i swiatu. Tutaj znajdziemy tez bardzo chetne udzielanie IIIRzeszy kredytow przez zachodnie anki i instytucje, poniewaz wierzono, ze tylko IIIRzesza jest zdolna pokonac imperium komunistow i ich atak na zachod. Tutaj nie rozmawiamy o wczesnych sowietach i kilku sekretarzach, ktorzy w werwie podniecenia ruszyli w 1920 na zachod(to byla kropla z wielkiej radzieckiej machiny, ale ta na szczescie zajeta byla zajmowaniem i podporzadkowywaniem swojego, wielkiego kraju) dostali lomot od zawodowej, polskiej armii, ktora na dodatek bronila sie na rzekach i byla o wiele lepiej uzbrojona i wyszkolona. Lata 30-te to inny swiat i prawdziwa potega ZSRR, przed ktora wszyscy sie trzesli. Dopiero, jak Hitler zaczal atakowac tez zachodnich sasiadow, sytuacja sie zmienila i zmienil sie kurs, chociaz nie wszystkich na zachodzie - patrz np. Vichy i inne takie ruchy w krajach zachodniej Europy. Rozpedzilem sie i za daleko i duzo jest a chodzi tylko o to, ze Polska byla w 1939 skazana sama na siebie i nie mogla praktycznie zmienic losow, gdyz nie miala zadnych szans z machina przygotowana na atak na imperium sowieckie. Tutaj pisanie o dwoch czy trzech okretach wiecej, jak i o tym i o ty, wiecej jest smieszne, bo to i tak by nic nie dalo i nie zmienilo. Przewaga byla miarzdzaca, taktyka swietna a Polska to tylko droga do podboju ZSRR a nie powazny przeciwnik mial byc.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:27

No cóz dodam dosadniej: Francja 4 września zaatakowała Niemy i doszli do Linii Zygfryda gdzie utknęli na 22 dywizjach osłonowych Wehrmachtu( Francja miała 14) Reszty bajek fanatyka Aha nawet nie ma sensu komentowac.

ret
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:35

Francja miała 14 dywizji. To mniej niż Polska. Dziwne, nie?

wert
czwartek, 27 maja 2021, 09:42

niemcy za hitlera wpompowali w werhmacht odpowiednik dzisiejszych 500 mld EU. Zajmując Czechy skokowo dozbroili jeszcze "parę" dywizji. Czeskie Skody stały się Pz-III i Jagdpanzerami a czeska Tatra niemieckim VW. W 36 Śmigły przedstawił Rządowi RP plan TYLKO UFORTYFIKOWANIA(najtańszy wariant) granicy zach- wyszło bodajże półtora całego budżetu Polski. Na WP szło blisko 30% (trzydzieści procent) budżetu. Grabski we wspomnieniach żałował że nie poszli w drukowanie pieniędzy i zbrojenia. bundesbank w III39 wystosował oficjalne pismo do hitlera że na jesieni 39 niemiecki system finansowy załamie się. Pieniądze hitler pożyczał od wiadomo kogo więc tu tkwi wytłumaczenie genezy/potrzeby holokaustu. Prystor bodajże, przeprowadził symulację Września przy założeniu że podejmujemy tylko idealne decyzje: wyszło że przedłużamy obronę o dwa tygodnie bez zmiany wyniku. O klęsce zadecydowała gospodarka daleko prężniejsza i lepiej kierowana niż dziś w tzw III RP. Alianci NIE ruszyliby żwawiej chyba ze zmieniłbyś ich ówczesne elity, wypuścili hitlera na zbrojenia w 35 gdy stalin pokazał im podczas manewrów na ukrainie jednoczesny atak 600 czołgów, stąd np niemiecka budowa MRU bynajmniej nie na polską kawalerię. Werhmacht w zamiarach angoli i nie tylko miał zatrzymać stalina. Nasz program zbrojeniowy NIC by nie zmienił, mogliśmy tylko dążyć do ogólnoświatowej zawieruchy i to się udało. Wariant czeski w 39 był całkiem realny a wtedy znów Polacy walczyliby z Polakami jak w I WS

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:31

Że co??? Czeskie czołgi to po niemiecki Pz 35/38(t) a nei żadne Panzer III czy Jagtpanzer. Pieniadze Niemcy pozyczali od każdego,w tym czasie az do zaboru Czechosłowacji to było normalne państwa najsilniej wspierane przez ZSRS. Alianci ruszyli dzień po wypowiedzeniu wojny Niemcom,4 września francja zaatakowła Niemcy i utkneła na Linii Zygfryda obsadzonej przez 22 dywizje Niemieckie. Niemcy az do 1940r nie mieli zamiaru atakować ZSRS, dopiero działania Stalina w Besarabii praktycznie to wymusiły a i tak wyprzedzili go o zaledwie trzy DNI.

ret
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:37

ZSRR wspierał Niemcy do zaboru Czechosłowacji? Walcząc z nimi w Hiszpanii Pinokio?

Aecjusz
czwartek, 27 maja 2021, 11:34

Czy to oznacza, że w związku z tym należy podejmować nieoptymalne decyzje i wydawać środki na nieumocowane w systemie i nieprzemyślane strategicznie i operacyjnie zasoby?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 13:49

To jakie przed wojną miałeś nietrafione decyzje? To, że chcieliśmy produkować wszystko? A wiesz ty choć, że wtedy nie bardzo ktoś mógł nam coś wartościowego sprzedać? Amerykanie nie bardzo chcieli. A jak już zechcieli, to okazało się, że dostawa byłaby grubo po wybuchu wojny a samoloty zaporowo drogie. Anglicy sami zbroili się na gwałt i odczuwali braki, więc nawet nie było z nimi o czym gadać. We Francji, gdzie mieliśmy kredyt było dokładnie tak samo. A jak już zdecydowali się coś sprzedać, wtedy był to przestarzały sprzęt, którego sami nie chcieli. Obudzili się dopiero przed samym wybuchem wojny i zdecydowali się sprzedać pozbawione działek MS.406. Zrobili to tylko dlatego, że sami zaczęli wprowadzać u siebie MB.152, D.520 i mieli zaklepane amerykańskie P-36, na które w odróżnieniu od Polski było ich stać.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 13:06

ignorancka nowomowa bez sensu, pokrycia, konkretu

Aecjusz
czwartek, 27 maja 2021, 15:25

Tak? To poproszę o konkret nie historyczny, ale odnoszący się do bieżącej sytuacji.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 23:19

Na razie ty nie podałeś żadnych konkretów. Ani do wcześniejszej, ani do obecnej.

zniesmaczony
wtorek, 25 maja 2021, 16:39

USA zniosły sankcje na Mathiasa Warniga ze Stasi. To bardzo jasny sygnał. Ważniejsze są niemieckie interesy niż bezpieczeństwo Polski. Zakupu dronów od drugiej armii NATO nie można porównywać z zaakceptowaniem przez USA dominacji KGB- Stasi w naszej części Europy

wtorek, 25 maja 2021, 22:24

Nie czytałeś artykułu?

środa, 26 maja 2021, 07:18

Oni nigdy nie czytają. Mają swoje poglądy i "swoje wiedzą" a cała reszta jest dla nich nieważna. Ważne jest tylko podzielenie się z innymi ową swoistą "prawdą objawioną".

wert
środa, 26 maja 2021, 09:59

a Wy umiecie czytać czy tylko składacie litery? Autor artykułu optuje za faktyczną Mitteleurope- nie sprzeciwiajcie się, bądźcie grzeczni, bierzcie co łaskawie dają. Zniesmaczony to uzupełnił faktem o hegemonii niemiec w EU. Hegemonii NASZYM kosztem

Michał
wtorek, 25 maja 2021, 16:32

Wydaje się ze sojusz z Turcją jest bardzo dobrym pomysłem. Turcja długofalowo musi rywalizować o wpływy z Rosją, więc osłabia ich na południowym perymetrze. Sojusz z Turcją i krajami takimi jak Rumunia, Ukraina, Szwecja, kraje bałtyckie wydaję się naturalną i logiczna drogą - podobna zagrożenie i rywalizacja ze strony Rosji która na trupie Europy środkowej chce wejść do koncertu mocarstw w Europie - jak zawsze historycznie. Francja jak zawsze historycznie szuka porozumienia z Rosją. Zgoda Berlina i Waszyngtonu na nord stream jasno pokazuje ze interesy ich z naszymi się rozjeżdżają. Wydaje się że mamy sytuacje jak po układzie w Rapallo 1922. Polska musi budować federacje państw w regionu aby przetrwać, weszliśmy już w power politics, nie ma już zachodu, każdy już realizuje własne interesy. Silna Armia i regonialne sojusze oparte na interesach i wspólnych zagrożeniach.

wtorek, 25 maja 2021, 22:25

Przeczytaj artykuł.

123
wtorek, 25 maja 2021, 16:25

Wspóółpraca z Turcją, Skandynawią i Ukrainą jak najbardziej, a nie mrzonki, ze usa lub zachod nas obroni

środa, 26 maja 2021, 13:27

Z całym szacunkiem ale chyba jesteś nieświeży. Ukraina to bankrut aż dziw że jeszcze zipie, Szwecja zbyt mała i bez strategicznego znaczenia a Turcja ma armie i aspiracje ale jest od Polski za daleko i nie ma możliwości oddziaływania na taką odległość. Inna religia, kłopoty z sąsiadami i brak jakichkolwiek argumentów ze strony polski przekreślają ten sojusz na starcie. Niestety zostają Niemiaszki albo Rassija. Na zachodzie zawsze jest jakaś nadzieja bo na wschodzie jesteśmy już chyba spaleni.

Magua
wtorek, 25 maja 2021, 22:43

Polska też jest krajem zachodnim - choćby obecnemu rządowi wydawało się, że jest inaczej. Zachodnie w sensie cywilizacyjnym jest też polskie społeczeństwo. Zachód to więc również my. Dobrze by było, gdyby rząd i pro-rządowi internauci w końcu to zrozumieli.

Atom
środa, 26 maja 2021, 22:58

Zachód nie uważa Polski za część Zachodu. Możesz się zarzekać ale tak jest.

wtorek, 25 maja 2021, 22:26

Turcja nas obroni???

rtv
środa, 26 maja 2021, 07:14

Nie gorzej niż Francja i Anglia w 1939, a USA i Anglia w 1943 w Teheranie

LOL
wtorek, 25 maja 2021, 15:51

Biorąc pod uwagę 'lojalność' Niemiec i innych krajów wobec NATO - lepiej szukać innych partnerów, a nie polegać na pieskach na smyczy KGB.

Bośniacki kefir
wtorek, 25 maja 2021, 15:23

Pan Repetowicz jest chyba jednym z najlepszych analityków ds. Bliskiego Wschodu i Turcji dlatego też jego opinia powinna być brana pod uwagę. Erdogan pokłócił się z każdym dookoła odchodząc od polityki Davutoglu która brzmiała "Zero problemów z sąsiadami" tworząc swoją doktrynę, "zero sąsiadów bez problemów" dlatego też do współpracy z nimi należy podchodzić dość ostrożnie. Nie uważam też że PiS nagle porzuci swój proamerykanizm na rzecz jednostronnego sojuszu z Turcją, to zbyt daleko idący wniosek aczkolwiek już im się zdarzyło postawić wszystko na jedną kartę. Dodatkowo 24 drony to nie jest jakaś kosmiczna ilość. Jeśli jednak Turcy oferują dobrą broń w rozsądnej cenie możemy w końcu pokazać Amerykanom że większość broni będziemy kupować u nich jak z supermarketu.

Saskia
środa, 26 maja 2021, 11:17

Pan Repetowicz nie zna języka arabskiego, tureckiego i hebrajskiego.

Milutki
środa, 26 maja 2021, 01:48

Polityka zero konfliktów z sąsiadami zakończyła się porażką, wcale nie doprowadziła do zmniejszenia konfliktów, dla sąsiadów Turcja bezkonfliktowa to Turcja słaba z której interesem nie trzeba się liczyć, można wtedy popierać ocalanowych komunistów, zostawić samemu z problemem uchodźców , izolować bezkarnie na Morzu Śródziemnym. I odwrotnie , zerwanie z polityką zero konfliktów z sąsiadami wcale nie sprawiło Turcji więcej sporów niż było ich wcześniej

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 21:18

Z tak zwanymi "uchodźcami" mieliście prostą sprawę. Nie powinniście byli ich wpuszczać do Turcji, tylko posłać w cholerę. I nie czepiam się tutaj Turcji, tylko przyjmującej się niestety ostatnio głupoty polegającej na rozkładaniu dywanów pod nogami gościom, którzy wychodzą z założenia że granice państwowe to jest coś, co ich nie dotyczy mimo, że u siebie w kraju nie mają wojny.

wtorek, 25 maja 2021, 22:27

No ale te drony to nie jest specjalnie dobra broń, a Rosja już się z nią zapoznała.

SZELESZCZĄCY w TRZCINOWISKU
wtorek, 25 maja 2021, 15:19

uuu ile emocji ...cóż za stłumione emocje w końcu trzeba zapłacić, w końcu nasze emocje są niewolnikami naszych myśli, a my jesteśmy niewolnikami naszych emocji,.. a kiedy umysł śpi budzą się demony a Polska nadal śni ... stała się osobowością ale nadal nie jest osobistością ....

bender
wtorek, 25 maja 2021, 20:43

Tak, sporo za dużo emocji jak na 24 drony.

Grzegorz
wtorek, 25 maja 2021, 15:08

Geopolityka jest w tym okresie dla nas niełaskawa. Rządy demokratów w USA nigdy nie były dla nas pozytywne a szczególnie ta obecna administracja.

asd
wtorek, 25 maja 2021, 15:04

London City kazało to kupiliśmy drony z Turcji: Turcja i Polska mają wspólnego patrona.

Www
wtorek, 25 maja 2021, 14:47

Co za błędna teza redaktorze. To nie jest zamiast. Tylko powinno być sojusz USA i dodatkowo lokalny z mniejszymi państwami. USA ma swój interes i nie koniecznie zbierzmy z naszym.

Dalej patrzący
wtorek, 25 maja 2021, 14:46

Artykuł Pana Witolda Repetowicza, którego bardzo cenię, zawiera jednak błędy, wynikające z domyślnie przyjmowanych i powszechnie akceptowanych, błędnych założeń polskiej [i nie tylko polskiej] polityki i geostrategii. Esencja sprawy: 1. W optyce Białego Domu, niezmiennie od Obamy, Rosja dla USA jest NADRZĘDNYM przyszłym geostrategicznym sojusznikiem przeciw Chinom. 2. Pierwszy "reset" od 17 IX 2009 [zdrady nie tylko Polski, ale i Ukrainy i Bałtów] aż do jesieni 2013 - czyli okres montowania tego sojuszu zakończył się klęską dla planów USA, ponieważ od szczytu Deuville z lipca 2010, Kreml, Berlin i Paryż zaczęły budować SWOJE SILNIEJSZE konkurencyjne supermocarstwo Lizbona-Władywostok. 3. Zmusiło to USA od jesieni 2013 do taktycznej zamiany "marchewki" na "kij" względem Kremla, jednak dla USA NIEZMIENNIE w planie strategicznym celem nr 1 jest oczekiwany przyszły sojusz z Kremlem przeciw chinom, ponieważ konfrontacja globalna z Chinami i złamanie pretendenta jest dla USA warunkiem koniecznym utrzymania hegemonii globalnej. Rozmowy pod stołem USA-Rosja trwają non-stop. 3. Państwa szeroko rozumianej Flanki [NATO i spoza NATO], a zwłaszcza Polska, Ukraina i Rumunia, są instrumentalnie i przedmiotowo stosowane w aktywnych negocjacjach "pod stołem" przez Waszyngton względem Kremla. Stanowią w obecnym etapie od końca 2013 zasób do aktywnego negocjacyjnego "przeciągania liny", zaś w przyszłości mają stanowić zasób do sprzedaży Kremlowi - jako wynagrodzenie za sojusz przeciw Chinom. 4. Lekcję z geostrategicznego sojuszu USA-Rosja z 2009, oraz z pokazu i presji siły atomowych ćwiczeń ataku na Warszawę ZAPAD2009 w październiku 2009, natychmiast wyciągnęli Skandynawowie zakładając w listopadzie 2009 sojusz NORDEFCO. Celem NORDEFCO jest stworzenie wspólnej siły, która ma zapobiec sprzedaży Skandynawii przez USA na rzecz Rosji - i dla oparcia się naciskowi Rosji już po zawarciu skutecznego sojuszu USA-Rosja. Zawarcie sojuszu NORDEFCO [państwa NATO i spoza NATO] podważyło i spójność NATO i pozycję USA jako lidera NATO, dlatego USA - dla zbalansowania tych skutków - został zmuszony do zawarcia tzw. "złotych sojuszy" z Finlandią i Szwecją. 5. Z powyższego wynika w sposób bezwzględny, że sojusz USA względem Polski i szerzej dla państw regionu, jest z natury jedynie taktyczny i przejściowy, ponieważ USA chcą zawrzeć docelowy NADRZĘDNY GEOSTRATEGICZNY sojusz z Kremlem. 6. Stad wynika całkowicie instrumentalne traktowanie Polski, Ukrainy i innych państw - nie są one partnerami, a jedynie używanymi zasobami USA dla obecnego etapu NEGOCJACYJNEGO "przeciągania liny" z Kremlem. 7. Dlatego - mimo, że Polska czy Rumunia stały się państwami frontowymi NATO, nie otrzymały dotąd [a powinny otrzymać najpóźniej do 2016-17] aktywów REALNEGO odstraszania Rosji - tj. NATO Nuclear Sharing. Systemy strategiczne - w przypadku Polski jest to Patriot z IBCS, F-35A, HIMARS, JASSM/JASSM/ER - są "czarnymi skrzynkami" - bez dostępu do kodów źródłowych, które mogą być używane jedynie do momentu zablokowania przez USA. 8. Blokada systemów strategicznych nastąpi po zawarciu skutecznego ponownego sojuszu USA-Rosja przeciw Chinom. 9. Jako "swojego strategicznego nadzorcę" Europy [wg zbliżenia USA-Niemcy, propozycji minister MON Niemiec, ostatnich decyzji "selektywnych" sankcji na NS2, które Niemiec nie obejmują] - Waszyngton najprawdopodobniej typuje Niemcy. Które zostaną wzmocnione zarówno w NATO Nuclear Sharing - jak i w pozycji zaakceptowanego faktycznego hegemona Europy. 10. Ratunkiem dla Polski jest sojusz z Ukraina i Bałtami - a poprzez wspólny interes utrzymania Bałtów i kontroli Bałtyku - sojusz z NORDEFCO - ze względu na autonomiczny charakter tego sojuszu wyjaśniony w pkt.4. 11. Uzupełnieniem tego sojuszu, dla Polski winien być sojusz z Turcją [drugą armią NATO] - najlepiej poprzez już istniejący sojusz Ukraina-Turcja. 12. USA NIE SĄ, powtarzam: NIE SĄ strategicznym gwarantem bezpieczeństwa dla Polski i dla regionu. Ewentualne gwarancje atomowe [których brak nawet formalnie] dla Polski i regionu na atak atomowy Rosji [np. "deeskalacyjny"] - są ZEROWE, powtarzam: ZEROWE. USA nie zaatakują atomem swego przyszłego NADRZĘDNEGO sojusznika geostrategicznego przeciw Chinom. Ewentualne gwarancje w siłach konwencjonalnych można uznać za łudzenie Polski i państw regionu, zresztą z dyslokacji brygady pancernej i składów wynika, że USA są skłonne potraktować tereny aż do Wisły [a w skrajnym przypadku do Odry] jako swoją głębię strategiczną - co miałoby też służyć ustanowieniu w Niemczech i na Zachodzie Europy poczucia strategicznego zagrożenia i konieczności sojuszu obronnego z USA w ramach nowej formuły NATO. Ten ruch pozwoliłby również USA na unikniecie dylematu powtórki sojuszu Kreml-Berlin-Paryż - przez podzielenie graczy na dwie strefy w grze o sumie zerowej. 13. Nawet gdyby w planie strategicznym USA miały dobrą wolę [a nie mają] i starały by się wspierać strategicznie Polskę i region - to i tak byłoby to z definicji niemożliwe po wyjściu USA z Europy na Pacyfik, co wg oświadczenia gen. Bena Hodges'a z Warsaw Security Forum 2018, jest przewidywane w 2028-33. 14. Stąd BEZALTERNATYWNA KONIECZNOŚĆ przynajmniej dla Polski i Ukrainy i Bałtów, zbudowania wystarczająco silnego STRATEGICZNEGO długofalowego docelowego sojuszu - jeszcze przed zblatowaniem sojuszu USA-Rosja [co natychmiast dla regionu oznacza nową Jałtę i demontaż suwerenności] - i oczywiście przed wyjściem USA z Europy na Pacyfik. 14. Konsekwentnie: Polska, Ukraina, NORDEFCO, Bałtowie, Turcja i oby Rumunia - winny utworzyć nie tylko docelowy sojusz regionalny o znaczeniu strategicznym - sojusz nadrzędny nad sojuszem TYMCZASOWYM z USA - ale stworzyć także własne, w pełni kontrolowane systemy strategiczne i własne suwerenne asymetryczne odstraszanie atomowe. Co jest w pełni możliwe - z efektem skali i synergii - ponieważ łączne realne PKB państw regionu od Arktyki po Morze Czarne - jest znacznie większe od Rosji - a i poziom technologiczny takiej koalicji jest aż nadto wystarczający dla realizacji planu. W atomie graczami są NORDEFCO [zwł. Finlandia i Szwecja] Ukraina i Turcja. Stąd winniśmy kupować np. technologie jądrowe, paliwo jądrowe itp. - spoza USA. Np. technologie od Korei/Japonii, paliwo od Finlandii czy nawet Kazachstanu [który de facto jest dalekim sojusznikiem koalicji w opieraniu się militarnej presji Rosji]. System antyrakietowy oprzeć na koreańskim [ZNACZNIE LEPSZYM od PAC-3MSE] L-SAM, obronę plot średniego zasięgu na koreańskim KL-SAM, balistyczne pociski ofensywne na koreańskim HM-2C o zasięgu 800 km oraz na manewrującym uskrzydlonym HM-3C. Z pełnymi kodami źródłowymi, z pełnym transferem technologii, produkcji i rozwoju - jako systemy w pełni suwerenne. Pełen transfer technologii i produkcji elektroniki, sensorów [czyli zasobów i kompetencji koniecznych dla budowy całkowicie suwerennego sieciocentrycznego kompleksu C5iSR/EW spinającego wszystkie domeny real-time w jedna "wszechdomenę"] - winien nastąpić zarówno z koncernów europejskich, jak i z Korei i Japonii. Samoloty stealth - jeżeli potrzeba - przez dołączenie do programów Korei, Japonii i Turcji. Koalicja winna również podjąć własny program najpierw tzw. subsatelitów, a równolegle program kosmiczny [rozpoznawczy i retransmisyjny w ram,ach kompleksu C5ISR/EW,. ale także defensywny i ofensywny]. Drony w pierwszym kroku oprzeć o pełen transfer technologii i produkcji TB2.Anka, Akinci, Aksangur, dołączyć z Ukrainą do tureckiego, już realizowanego programu bojowego odrzutowego drona stealth TISU/MIUS - z transferem technologii i produkcją całej gamy efektorów precyzyjnych. Tak samo transfer technologii od Kongsberg, Nammo, SAAB - ale także od Leonardo. Należy traktować to jako inwestycje w bazowe technologie i kompetencje dla skoku generacyjnego w produktach high-tech wysokiej marży - zarówno w sferze militarnej jak i cywilnej. A w ramach koalicji regionalnej - utworzyć wewnętrzny otwarty rynek finasowo-ekonomiczno-handlowy przepływu towarów, usług, technologii i wspólnego budowania pełnych łańcuchów produktowych i łańcuchów dostaw.

abc
środa, 26 maja 2021, 09:05

Kolejne rozważania teoretyka w oderwaniu od realiów. Korea jako dostawca technologii do Polski zamiast USA???? Korea jest politycznie i militarnie zależna od USA, ich sojusz jest (jak na razie przynajmniej) żywotnie ważny dla Korei i że transfer bardziej zawansowanych technologii należy uzgadniać z USA. Inaczej kończy się tak jak z dostawą T-50 do Uzbekistanu. A ględzenie o polskiej broni atomowej to doskonały pomysł by rosyjskie wojska z pełnym amerykańskim poparciem zaprowadziły "porządek" w Polsce.

Hddjdjj
środa, 26 maja 2021, 00:44

Słowo w słowo Jacek Bartosiak.

SLAWAN
wtorek, 25 maja 2021, 18:10

Podziwiam znajomość rzeczy przejawiającą się m.in. w tym, że wszystko pomimo dużej ilości szczegółów technicznych trzyma się kupy koncepcyjnie. Dodałbym nieśmiało jedynie to, że nasza koncepcja zakupu F-35A na serwery dla rojów dronów jest nieco zbyt optymistyczna, ponieważ lotniska są przeznaczone do likwidacji w najwcześniejszej fazie konfliktu niezależnie od tego, co uważają planiści. Wyłącznie F-35B plus koncepcja "obrony cywilnej" dla tych samolotów, tzn. zamaskowanych stanowisk do startu/lądowania na terenie prywatnych posesji z dostępnym zapasem paliwa. Jedną elektrownię jest łatwo zniszczyć, ale spróbujmy zniszczyć np. 5tys. wiatraków. Taka koncepcja powinna tu obowiązywać. Pozdrawiam.

Grażyna
wtorek, 25 maja 2021, 14:33

Waszyngton -berlin trwa rywalizacja i będzie trwała do tego można dodać że rywalizacja Berlin reszta eurolandu się zacznie. W 2019 były kłopoty pandemia przycichnie bo nie zniknie co będzie jesienią a co za rok czekam na ciekawe odpowiedzi .nawet z chamami i idiotami trzeba się kontaktować a redaktor ma kompleksy polityk nie może mieć .ma interes własny czy państwa wyborcy sobie ocenią

Stary Grzyb
wtorek, 25 maja 2021, 14:28

Problem jest głębszy, niż by się mogło wydawać. Amerykańscy "Demokraci" od zawsze byli "miętcy" wobec Sowietów, a potem Rosji (postępowanie Kennedy'ego podczas kryzysu kubańskiego stanowiło chwilowy wyjątek), ale od czasów Obamy ich szkodnictwo wobec USA przyjęło znamiona celowego sabotażu, Biden z zapałem pogłębia i rozwija ten wątek (czego ilustracją jest choćby rezygnacja z blokowania NS 2 czy zamiar spotkania się z Putinem celem "odblokowania relacji"). W rezultacie, koncepcja "zaprzyjaźnienia się z USA, nie z konkretną administracją" jest oczywiście słuszna, ale w czasie rządów amerykańskich "Demokratów" może być ewentualnie realizowana na jakichś szczeblach roboczych, gdyż na szczeblu politycznym z automatu mamy "reset" i spolegliwość wobec Rosji, co również z automatu oznacza brak strategicznego zainteresowania Stanów Zjednoczonych Polską. O ile rządy "Demokratów" miałyby się w USA utrwalić (a trwają działania mające na celu doprowadzenie do tego), wówczas jako kraj mamy fundamentalny problem, gdyż USA - ale rządzone przez Republikanów - są jedynym realnym sojusznikiem Polski. Pod rządami "Demokratów" obiektywna wspólnota interesów strategicznych USA i Polski pozostaje niezmieniona, ale "Demokraci" interesy nie tyle Polski, ile przede wszystkim USA, mają w tzw. "najgłębszym poważaniu", a raczej je torpedują, więc problem dla Polski jest oczywisty.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 21:50

Na to nic nie poradzisz. USA to kraj, gdzie masz dwie partie. Demokraci to goście, którzy są nieco odporni na wiedzę. Zwykle jest tak, że dostają z liścia od rzeczywistości i przychodzą po rozum do głowy. Inaczej być nie może, bo jedna, jak i druga partia, mimo, że rywalizują ze sobą dba o interes własnego państwa.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 01:02

chyba to się zmienia, 16-ego się okaże jak putin zagra kukiełką. "demokraci" dostali z liścia za łobamya dziś wchodzą do tej samej wody pod hasłem deutschland-sowiet uber alles. Po rozum NIE przyszli a tylko głupi ich "antysowiecką" retorykę kupi

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 14:01

Retoryka to coś, w co od dawna nie wierzę. Jeśli zaś chodzi o demokratów pożyjemy i zobaczymy. Nie wykluczam , że pierwszy strzał nie pomógł za bardzo bo działa podobnie jak szczepionka na covid i dlatego konieczna będzie "poprawka z rozrywki".

Realista
wtorek, 25 maja 2021, 14:28

Przecież Polska kupiła od Turcji tylko trochę bojowych dronów, a tu już Ojropejczycy krzyczą o "godzeniu w sojusze". Swoją drogą, za poprzedniego ustroju retoryka kosmopolitów była identyczna...

sid
wtorek, 25 maja 2021, 23:27

dziecko drogie nie rozumiesz jak działa geopolityka i dlatego to cie dziwi

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 22:05

Ja rozumiem jedno. Broń i pieniądze nie śmierdzą. Gdyby drony zostały kupione tak, że możemy w nich dłubać nic bym nie powiedział. Tak samo, jak nie miałbym nic przeciwko temu, żebyśmy kupili u nich na przykład Bora 610, których nie trzeba specjalnie dużo, pod warunkiem licencji na produkcję 230 mm i 300 mm u siebie.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:42

Bora nie jest lepsza od ATACMS, jej jedyna przewaga to mocniejsza głowica ale gorszy CEP, do tego wykorzystuje podwozie z Białorusi. Juz lepiej J-600T, pod MCTR nie podpada.

bc
wtorek, 25 maja 2021, 14:26

Dlaczego alternatywy a nie koniunkcji. Turcja i Polska nie mają sprzecznych strategicznych interesów, Rosja i Turcja mają. Do uruchomienia artykułu 5 potrzebna jest zgoda Turcji, Amerykanie odpływają na Pacyfik a ich wojska lądowe są cieniem samego siebie, wystarczy porównać iloma batalionami dowodził 5 Korpus jeszcze 15 lat temu a iloma teraz. Szukaj przyjaciół blisko a wrogów daleko.

Julka
wtorek, 25 maja 2021, 14:12

Może narodzi się współpraca gospodarcza Erdogan jest smiertelny a społeczeństwo podzielone .w Europie nabrzmiewają problemy rządzący potrafią wiele zrobić by się utrzymać u władzy .nie powinniśmy mieć kompleksów bo Erdogan miał antyżydowskie wystąpienia nie będzie jadł pan kebaba od Turka w Berlinie czy Jerozolimie ? Przeżywają kryzys gospodarczy to + w interesach może nasza wymiana handlowa może wojskowa .nie robi błędów ten co nic nie robi .i tak władza jaka by nie była ma mały autorytet . Jaka będzie przyszłość za 2 lata ?

rzeczywisość
wtorek, 25 maja 2021, 13:26

w sumie ,od strony mentalnej czyli konserwatywno-religijnej to bliżej polskiemu rządowi do Erdogana niż zachodu

wtorek, 25 maja 2021, 21:09

To fakt. A mentalność ma znaczenie. To jest bardzo ważne i rozumie to Polska i Turcja. Francuzi już wyrazili to dosadnie: wy (Polacy) macie zasady, my interesy.

paw
wtorek, 25 maja 2021, 13:13

Sojusz z Turcją? A przeciw komu? Rosji ? To przypomnę ,że Turcja wszystkie konflikty z Rosją przegrała. Polska podobnie ,choć z wyjątkami. Też mi sojusznik !!!

mariusz
wtorek, 25 maja 2021, 12:46

Największy obrońca demokracji i praworządności Niemcy robią interesy z Rosją budując za wszelką cene Nord Stream, Amerykanie sprzedają F-35 Arabii Saudyjskiej gdzie król rok temu zlecił morderstwo dziennikarza co zostało udowodnione, Francja sprzedaje samoloty Egiptowi gdzie jest dyktatura. A my Polacy mamy palić mosty z Rosją, Turcja bo nie są to demokracje takiej jak w Europie. I co z tego? Jakość innym to nie przeszkadza w robieniu biznesu.

grzesiek
wtorek, 25 maja 2021, 12:40

100 Razy wolę sojusz z Turcją niż z USA, które potrafi tylko klepać po plecach i robić interesy z Moskwą za naszymi plecami.

Aha
środa, 26 maja 2021, 13:37

A kto ci broni robic interesy z Rosja, jka kazdy madry i dbajacy o pokoj, spokoj i dobrobyt, a nie nawalac codziennie w Rosje i Putina! Przeciez to jakas schiza i masakra jest, jak Polska wzgledem Rosji sie zachowuje!

wtorek, 25 maja 2021, 22:30

Turcja nie robi interesów z Rosją?

rtv
środa, 26 maja 2021, 07:19

Ale nie naszym kosztem, równie dobrze Turcja może powiedzieć, że Polska wspiera Rosję, bo kupuje od niej gaz i ropę.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:53

Na rosyjski gaz i ropę jeszcze sankcji nie ma, na broń jest.

Victor
środa, 26 maja 2021, 11:11

Turk Stream. Bez komentarza.

dr
środa, 26 maja 2021, 14:08

A Jamałem już przestał gaz płynąć?

Gość
wtorek, 25 maja 2021, 12:23

Turcja o ile mi wiadomo nadal jest w NATO więc my już jesteśmy w sojuszu. A każda alternatywa dla Polski jest lepsza niż sytuacja bez alternatywna skazująca nas tylko na jedynego słusznego sojusznika. Taki scenariusz już przerabialiśmy i nie wyszło nam to na dobre...

Santander
wtorek, 25 maja 2021, 12:20

Panie Witoldzie Od kiedy to Turcja nie jest naszym sojusznikiem?

Gość
wtorek, 25 maja 2021, 10:44

Niektórzy głęboko sięgają tematu a my chcieliśmy kupić dobry i sprawdzony sprzęt. Jeżeli współpraca Polski i Turcji będzie się rozwijać dobrze ,to też obie strony na tym skorzystają. A co przyszłość przyniesie to nikt nie wie.

abc
wtorek, 25 maja 2021, 15:13

Ale my nie kupiliśmy dobrego ani sprawdzonego sprzętu tylko tureckiego Bayraktar, on jest dobry i sprawdzony tylko na pastuchów a nie na armie z nowoczesną obrona przeciwlotniczą.

rokikoki
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:51

Nie mamy nic swojego, Ten turecki działa i pewnie nie jest skąplikowany. Nie przyszły Ci do głowy że będziemy od nich technologię popdatrywać?

Victor
wtorek, 25 maja 2021, 15:09

Dlaczego zatem wcześniej nie chcieliśmy kupować dobrego i sprawdzonego sprzętu tylko zawsze amerykański? Niestety zakupy zbrojeniowe zawsze mają wymiar polityczny. Przecież włąśnie z tego powodu zrezygnowaliśmy (uwaliliśmy) zakupu Cc.

wtorek, 25 maja 2021, 22:32

Bo amerykański jest dobry i sprawdzony.

Maciek
wtorek, 25 maja 2021, 10:35

Trzeba rozumieć skąd takie dziwaczne pomysły. Rząd wchodząc w spór z UE związany z zarzutami o łamanie prawa, posługując się prymitywną antyniemiecką retoryką, sam związał sobie ręce. Szuka sojuszników gdzie się da, a ponieważ kraje zach. Europy do sojuszu z fanatykami religijnymi i przestępcami się nie palą, naturalnym sprzymierzeńcem są takie ostoje demokracji jak właśnie Turcja. Jest to oczywiście ślepy zaułek naszej polityki zagranicznej, bo nawet dziecko zrozumie, że nasz interes narodowy to integracja w ramach UE. No ale żeby taką świadomość w sobie wzbudzić, trzeba by mieć coś w głowie, zatrudnić fachowców, ludzi którzy mają jakieś horyzonty, a nie absolwentów KUL.

bc
wtorek, 25 maja 2021, 20:40

Polska ma być darmową miną przeciwpancerną dla Niemiec a do tego czasu kupować od Niemiec Rosyjski gaz i produkować z niego energię elektryczną w Niemieckich turbinach gazowych by uzupełniać wiatraki z Niemiec by zasilać nią Niemieckie hipermarkety i Niemieckie maszyny produkujące części do Niemieckich samochodów...

LMed
wtorek, 25 maja 2021, 15:47

No cóż. Takie "na złość mamie odmrożę sobie uszy", bo jestem duzi.

jon
wtorek, 25 maja 2021, 15:26

Maciusiu, co to jest "prymitywna niemiecka retoryka"? Zobacz jak Niemcy ładnie kontynują budowę gazurki z Rosji? Zobacz jak Niemcy napastują Polska na arenie EU za to że Polska "łamie" samorzadność a oni robią to samo u sieibe? Poczytaj sobie artykuły o Polsce w Die Welt czy Deutsche Welle to zobaczysz jaką Niemcy prowadzą retorykę, frajerze.

mc.
wtorek, 25 maja 2021, 11:20

"prymitywną antyniemiecką retoryką" - a może jest inaczej ? A może rządzący zrozumieli, że pomimo bycia "grzecznym i miłym", pomimo dwukrotnie większych obrotów handlowych z Niemcami niż ma Rosja - Niemcy i tak wolą rozmawiać i robić interesy z Rosją (może tam jest więcej "fruktów" dla polityków). Zgadzaliśmy się na wszystko i... Pan Premier Tusk poprosił o zagłębienie rury NS-1 o JEDEN METR, tak by nie przeszkadzała w rozbudowie portu w Szczecinie (chodziło o tor wodny Świnoujście-Szczecin). Jaka była odpowiedź Pani Kanclerz Merkel ? Nie widzi potrzeby, ale jeśli będzie trzeba, to kiedyś ewentualnie... Tak się wychodzi na płaszczeniu przed Niemcami.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 17:57

Biorąc pod uwage że tor wodny Świnoujście-Szczecin jest głebszy niż cieśniny duńskie.....

LOL
wtorek, 25 maja 2021, 15:55

Dokładnie. Niemcy mają w d...e nasze sprawy, dopóki nie przeszkadzają im robić hajsy. Niemcy potrzebują gazu (a w przyszłości wodoru z reformingu metanu) by realizować swoje urojenia dot. systemu opartego na OZE BEZ ENERGII ATOMOWEJ. Zieloni tam mają tak zryte berety, że uważają, że trzymanie elektrowni gazowych jest mniej szkodliwe niż elektrownie jądrowe...

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 11:33

I tu się mylisz. Zieloni zielonymi ale Niemiaszki dobrze patrzą w przyszłość. Myślisz, że po co ich przedsiębiorstwa przymierzały się do hydratów metanu? Dla zabawy? Zapewniam ciebie, że nie. Jak to działa w praktyce niebawem jak sądzę zobaczysz w Japonii.

wert
wtorek, 25 maja 2021, 19:34

to nie są urojenia. To jest twardy realny biznes

Put in put out
wtorek, 25 maja 2021, 10:56

100/100

Maciek
wtorek, 25 maja 2021, 10:17

Załamanie gospodarcze w Turcji? Skąd taka opinia? Warto sięgnąć do danych, to cytat z publikacji Banku Światowego: "Oczekuje się, że gospodarka wzrośnie o 5,0 procent w 2021 roku i 4,5 procent w 2022 i 2023 roku". Bezrobocie w Turcji jest wysokie, ale w ciągu ostatnich 20 lat nigdy nie spadło poniżej 8%. Inflacja w Turcji jeszcze do 2002 roku nie spadała poniżej 60% (sześćdziesiąt), od tego czasu oscyluje w granicach 10%-15%. Dla nas dużo, ale to inna gospodarka. Warto też wspomnieć o demografii. W 2035 roku Turcja przekroczy 90 mln. mieszkańców (z obecnych 84 mln). Połowa ludności (mediana) ma nie więcej niż 31,5 lat, dla porównania w Polsce to 41,7 lat

Maciek
wtorek, 25 maja 2021, 18:58

Taka opinia stąd, że od lat co roku wskaźniki są gorsze, ale przede wszystkim chodzi o załamanie tureckiej liry. Poziom życia ludności przez to drastycznie spadł, bo wiele dóbr jest importowanych. GDP per capita w 2013r wynosiło ok. 12,5 tys. USD, w 2019...9 tys. Prognoza do 2025 to zaledwie 10,8 tys. To oznacza, że Turkom z roku na rok żyje się coraz gorzej. Cały wzrost zżera inflacja i rosnąca liczba ludności. Usługi publiczne są na coraz gorszym poziomie. I to jest właśnie kryzys.

Jarek
środa, 26 maja 2021, 02:05

Nie masz pojęcia w temacie w którym się wypowiadasz

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 22:19

Masz jakiś szczególny problem z załamaniem gospodarczym? Bo ja nie. Jeśli faktycznie jest, to należy je wykorzystać i kilka interesujących rzeczy tam kupić.

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 08:12

Zgodnie z przewidywaniami - najazd nieprzychylnych komentarzy na artykuł. Bo obnażył słabości decyzyjne rządu. Nagle mowa o wielowektorowości - kiedy wcześniej wysmiewano właśnie takie podejście mówiąc że albo Ameryka nas obroni albo nikt, a racjonalne podejście że trzymać trzeba dobrze i z Europą i Ameryką zbywano uśmiechem politowania. Wybór jest prosty - albo zachód i panujące tam normy - albo wschód i Erdogan, Putin , Łukaszenka itp, ktoś kto twierdzi że obroni nas Turcja zapomniał chyba (dość szybko) o blokowaniu przez Turcje planow pomocowych na wypadek agresji rosyjskiej. A co do sojuszu z Rumunią, nie bede się z tego śmiać wspomne tylko ze takowy mieliśmy przed 2 wojna światową, co nam to dało można sprawdzić podręcznikach historii.

Lena
wtorek, 25 maja 2021, 15:25

A co nam dał sojusz z panstwami zachodu ( Francja, Anglia) przed ll wojną światową, też nie będe się z tego śmiać ale można sprawdzić w podręcznikach historii.

mc.
wtorek, 25 maja 2021, 10:36

Słabość decyzyjna rządu ? Jeszcze nigdy nasz Prezydent nie był tak aktywny jak obecnie. Zostaliśmy porzuceni przez USA, zostaliśmy sprzedani przez Niemcy. Jaki mamy ruch ? Możemy dogadać się z tymi, którzy "NIE LUBIĄ" Rosji. Po wizycie w Turcji Prezydent poleciał do Gruzji... Hipotetycznie: Rosja wkracza do Estonii - co powinno się wydarzyć ? USA będzie czekać, Niemcy będą "nawoływać do pokoju i oddania Rosji ziem nad którymi kiedyś władała", a MY ? Powinniśmy wkroczyć do Okręgu Kaliningradzkiego i zająć Grodno, Ukraina powinna zająć okręg doniecki, Rumunia razem z Mołdawia powinna zająć Naddniestrze, Turcja powinna zająć... Krym (bo historycznie im się należy), Gruzja powinna zająć Abchazję i Osetię, Chiny powinny zająć sporne wyspy na Ussuri... Czyli pożar ze wszystkich stron. Tytko wtedy Rosja się cofnie. Zapewne przyczyną cofnięcia będzie nagła śmierć ich Prezydenta (Brutusów u nich nie mało).

bender
wtorek, 25 maja 2021, 20:32

Niepotrzebnie poniosły Cię emocje. Nie zostaliśmy "porzuceni przez USA" ani "sprzedani przez Niemcy". Owszem, uważamy, że NS2 jest geostrategicznym błędem, ale nie jest dla nas tak egzystencjalnym problemem jak dla Ukrainy. Przegraliśmy tę bitwę, a raczej potoczyła się wbrew naszym oczekiwaniom, ale teraz rola polskiej dyplomacji żeby jak najbardziej objąć ten gazociąg europejskimi regulacjami (również przyszłymi) i wykorzystać go jako dźwignię ekonomiczną na Putina. Akcja zbrojna na Ukrainie, to transport gazu wstrzymany. Porwanie samolotu? Znów transport gazu wstrzymany. Co do oferty w stylu Pana Zagłoby to obawiam się, że możesz nie dać rady przekonać Gruzinów i Chińczyków. Zwłaszcza, że to Rosja ma rozwiniętą dyplomację i aparat szpiegowski, nie my. Ale lokatorzy Kremla i tak wiedzą, że jeśli się sparzą w dużym konflikcie zbrojnym, to tendencje odśrodkowe mogą rozsadzić państwo. Dlatego starannie wybierają słabych przeciwników. A my jesteśmy (i to razem z Turcją) w najpotężniejszym sojuszu obronnym w historii. Jeśli NATO nie da rady, to sojusz z Gruzją i Rumunią tym bardziej nie spełni oczekiwań.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 26 maja 2021, 22:52

Jaja sobie robisz? Rosja to państwo bez przerwanej historii. Niemcy tak samo. Ich dążenia są jasne. Zmieniają się tylko metody. Cel zawsze jest taki sam. Oczywiście, że dobrze by było zablokować NS2. Ale ugraliśmy swoje, bo było okienko. Gazoport z dostawami z USA i Norwegia. Nie licz na europejskie regulacje. Europa ma być "eko". Prędzej zjedzą własne ekstramety niż zablokują gaz od Rosji. Że w USA się zmieniło? No zmieniło się chwilowo. Ale może to i dobrze. Ktoś dzięki temu dostał kubełek wody na łepetynę. Szkoda tylko, że zamiast skorzystać z pretekstu, bierze gotowce od Turków tak samo jak swego czasu brał bez sensu Javeliny od USA

mc.
wtorek, 25 maja 2021, 23:15

To nie emocje, to gorycz.

LOL
wtorek, 25 maja 2021, 16:08

Tylko najpierw trzeba mieć, więc kupują sprzęt. Turcja dała spoko warunki i wygrali konkurs. Turcja od x lat inwestuje w rozwój techu wojskowego. Ale ogólna wizja spoko. Na Niemców NIE MA CO LICZYĆ. Swoim uporem przy NS2 i finansowaniu zbrojeń Kremla całkowicie spalili mosty w kwestii zaufania. Niemcy to koń trojański niedemokratycznych reżimów w EU i NATO.

Olo
wtorek, 25 maja 2021, 21:28

Jaki konkurs? Po co te kłamstwa.

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 11:25

A dlaczego tak się stało? Bo inni źli? czy dlatego że popełniliśmy podstawowe błedy abecadła stosunków międzynarodowych? Niech w końcu przyjdzie otrzeźwienie.... Apropo scenariusza o którym piszesz- skonczy się tak że za cenę ustepstw Turcja dostanie pólnocną Syrię i wolna rękę w Libii, Azrbejdżan Arcach , Gruzja znowu przegra wojne o zbuntowane prowincje, a my znowu zostaniemy na lodzie .......

Wawiak
wtorek, 25 maja 2021, 14:57

Patrzysz na relacje jako coś, co jest zależne w pierwszym rzędzie od "zachowania", a nie od interesów. To jest ekstremalna naiwność. Ja mam (nieśmiałą) nadzieję, że wreszcie ktoś zaczął myśleć o tym, jak mamy sobie poradzić jako samodzielny gracz - nie dlatego, że jesteśmy tacy silni, tylko dlatego, że zwyczajnie nie mamy innego wyboru.

Macorr
środa, 26 maja 2021, 10:08

A gdzie ja napiałem o zachowaniu? Żeby mieć interesy trzeba mieć potencjał, a jak się nie ma potencjału to nie za bardzo mozna prowadzić samodzielną politykę. Takie Niemcy gdy firmy zaczęły się wycofywać z NS2 po sankcjach Trumpa na ich miejsce sprowadzały swoje, fakt - musieli wiecej zapłacić - ale to jest realna moc sprawcza krajów z potencjałem

Wawiak
środa, 26 maja 2021, 11:14

Interesy się ma, czy siew chce, czy nie - tylko nie każdy chce to dostrzec, bo sama świadomość wymusza wyjście z komfortowej sytuacji, że ktoś za nas myśli i podejmuje decyzję. Odnośnie potencjału - ten trzeba umieć wypracować. Trzeba też zdawać sobie sprawę z konieczności samodzielnego definiowania założeń swojej polityki - a nie kurczowo trzymać się wizji adopcji strategicznej przez kogokolwiek. To nie jest kwestia jakiejś manii wielkości, tylko raczej zwyczajna konieczność, którą ludzie dorośli (również mentalnie,a nie tylko metrykalnie) potrafią dostrzec i zrozumieć. Tu tak naprawdę NIE MA wyboru, jeśli chce się zachować podmiotowość choćby i częściową.

Macorr
środa, 26 maja 2021, 14:07

Dobrze że zgodziłęś się z tym że trzeba wypracować potencjał. W pełni zgoda co do interesów. Gorzej z ich definicją, bez dziecinady i manii wielkości. Interesem kraju takiego jak Polska z kiełkującym dopiero kapitałem i zapóźnieniem technologicznym jest to nadrobić. Economy First cytując klasyka. Najłatwiej o to współpracując z wieloma krajami nie zrażając żadnego z który jest nam w stanie takowe technologie i kapitał zaoferować. Czy Chiny w latach 80 i 90 podnosiły wysoko głowę? Nie!!! Ciułały inwestycje , kopiowali know how i technologie. My też do tego musimy doproawadzić. Są 2 drogi - albo skrajny kapitalizm i wyzysk pracownika tak żeby krajowe firmy zyskały konkurencyjność wynikającej z taniej siły roboczej, a wszystkie nadwyżki z tego tytułu lokowały w badania i rozwój (vide Tajwan, Korea Pd.) albo korzystając z dobrodziejstw sąsiedztwa rozwiniętych krajów i bycie częścią UE korzystać z inwestycji zagranicznych. 1 droga to autostrada żeby przegrać wybory w demokratycznym kraju. Dlatego zostaje nam druga droga, ale ona też ma swoje minusy. Jednym z nich jest powstrzymanie dziecięco rozbujałej ambicji i wyznaczenie sobie celów możliwych do zrealizowania, co jak widać nie jest takie oczywiste. I tu jest do pokazania prawdziwa dojrzałość, zeby czasem schować dume w kieszeń - ale oczywiście tylko pod warunkiem że wiemy dokładnie co chcemy osiągnąć. Tu problem miałą i PO i PiS. Pierwsi nie chcieli nic osiągnąć, drudzy udają że chcą osiągnąć wszystko a tak na prawdę oprócz werbalnych deklaracji nic z tym nie robią. Bo kupowanie za granicą zamiast rozwijać włąsne technologie jest dokładnym zaprzeczeniem tego o czym pisze ...... Do tego to ubieranie w szaty myślenia geostrategicznego tego ewidentnego przewału już nie wywołuje uśmiechu politowania tylko wręcz jest groźne....

wert
środa, 26 maja 2021, 22:27

tyle żąe my sobie zafundowaliśmy balcerkowe "prywatyzowanie"- grabienie i niszczenie a Koreańczycy gdy ny klepaliśmy młotkiem fiata oni podobnmie młotkiem z forda i Opla wyklepali Kie Hiundaya itd. Polska gospodarka została CELOWO zniszczona. P Gomułka były wice finansów, rok 1990: "zaskoczony byłem reakcją ministra gdy przyszedł na posiedzenie RM z listem od upadającego FSO, ostentacyjnie go podarł, wrzucił do kosza i ogłosił: od dziś wszyscy mają robić tak samo". KOreąńczykom jak padło Daewoo takie postępowanie nawet do głowy nie przyszło. Różnica pomiędzy Polską a Koreą Płd? Tam nie było przy władzy obcych agentur a u nas do dziś mieszają. Współpracę warunkują INTERESY własne, panie naiwny, konkurencji się nie karmi tylko hamuje i tak nas Twój zachód traktuje od początku. Pamiętasz wycie niemców gdy LOT kupił Condora? PiS odrzucił rozpraszanie i wyprowadzanie kapitału i to jest kosmiczna zmiana w PL. W jednym się zgadzam: Economy First tyle że historia pognała galopem i sytuacja z wczoraj jest nieaktualna. "ubieranie w szaty myślenia geostrategicznego tego ewidentnego przewału"- to tylko infantylny bełkot. Może jak posłuchasz rozmowy Nowakowski Radziejowski Bartosiak Raubo jest mała szansa że odpowiednia klapka przeskoczy

Wawiak
środa, 26 maja 2021, 22:09

Zabawne, bo w sumie zgadzam się z tobą w 100%. Pozwolę sobie tylko na pewno spostrzeżenie: część "partnerów" chce mieć w naz źródło taniej siły roboczej, taniego podwykonawcę oraz rynek zbytu. Ilekroć będziesz usiłował to zmienić, nadepniesz komuś na odcisk - i trzeba to zrobić, ale umiejętnie, np. rozgrywając z pomocą sprzecznych interesów (budowanie sojuszy do załatwienia konkretnych spraw). Do tego dochodzi cały brudny bagaż okresu "transformacji" (że wspomnę tylko sprawę "pożyczki moskiewskiej") - więc na starcie mamy bagienko na własnym podwórku i jak je ruszasz, narażasz się na ataki w stylu "praworządności"... Nie zrozum mnie źle - nie chcę wdawać się w racje "mojsze" i "najmojsze" - po prostu zwracam uwagę na problem. Chciałbym wiedzieć, jak w praktyce to rozwiązać (w teorii sprawę powienien załatwić kontrwywiad...). Nie wdawajmy się tu w przepychanki "kto (bardziej) winien, bo nie oto mi chodzi. O potencjale, jaki ma nasze terytorium (nawet sama geografia) świadczy to, że mimo tego całego galimatiasu ciągle jakoś jednak idziemy w górę (choć przyznaję, że nie jestem tu ciężko mi być obiektywnym, bo serce mi dyktuje, że to, co polskie jest zawsze lepsze... ale staram się ;-) )

Vvv
wtorek, 25 maja 2021, 11:00

Zostaliśmy porzuceni przez USA czy tez PiS przyjął retorykę ze „trump wygrał i tego macie się trzymać” i potem nagle okazało się ze prymitywizm PiS znowu odbija się czkawka? To PiS zepsuł relacje z USA obrażając Bidena ze nie wygrał wyborów

Wilk
wtorek, 25 maja 2021, 20:04

... bo nie wygrał!

lol
wtorek, 25 maja 2021, 16:10

Jeśli Biden by się obrażał o taką pie...ółkę to by sam się ośmieszył. Sam Biden w swojej retoryce jest też ostro 'rusofobiczny'. A po tym co wyprawia Rosja to chyba by 90% Planety należało by uznać za rusofobów...

Wawiak
wtorek, 25 maja 2021, 15:00

Zuważ, że Trump - oskarżany o "Russian collusion", przez 4 lata SKUTECZNIE blokował NS2. "Anty-Putinowski" Biden już tę budowę odblokował. Proponuje bardziej patrzeć na czyny, a mniej na słowa.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 18:04

Nie Trump ale Kongres który tak wpisywał sankcje w rozmaite ustawy by Trump nie mógł ich odrzucic.

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 18:12

Tak skutecznie że budowa szła na przód cały czas

Wawiak
wtorek, 25 maja 2021, 23:14

Gdzie ci szła? Były sankcje, firmy rezygnowały z udziału w budowie, a Biden, mimo, że nazwał Putina bandytą, to de facto je zniósł. Pod koniec 2019 roku Trump przyklepał karanie sankcjami firm uczestniczących w budowie NS2, przez co wycofała się szwajcarska firma Allseas, posiadająca dwa statki do układania rur na dnie morskim. W efekcie budowa stanęła.

Davien
sobota, 29 maja 2021, 18:06

Wszystkie sankcje jakie były ciagle obowiązuja, Biden nei nałozył nowych. I nie chodzi o Rosje ale o poprawienie stosunków z Niemcami

Macorr
środa, 26 maja 2021, 08:10

A doczytałeś artykuł czy tylko pisze bo wydajemisię? Robić politykę wbrew innym można gdy ma się instrumenty (w tym przypadku technologie), gdy jedna firma schodziła z placu budowy niemcy mieli inna w jej miejsce.

tak tak
czwartek, 27 maja 2021, 19:26

Nie mieli.

mc.
wtorek, 25 maja 2021, 11:45

Pis niewątpliwie stawiał na Trumpa, może dlatego że ten lubił Polskę (wątpię czy Prezydent Trump w ogóle wiedział że istnieje coś takiego jak partia PiS). Wizyta w czerwcu 2020 Prezydenta Dudy w Waszyngtonie (gdzie wskazano że Polska jest zainteresowana elektrowniami jądrowymi z USA) była jednoznacznym wsparciem. Wy jesteście naszym sojusznikiem, a my chcemy być waszym klientem na broń, gaz, atom itd. A co do Bidena... trudno się współpracuje z Prezydentem który słuchając swoich doradców uznaje nas za antysemitów i rusofobów. Bo Prezydent Biden nic o nas nie wie, a jego opinie i wygłaszane zdania to tylko "prompter". Co do ochoczego ogłaszania kto wygrał wybory i kiedy należy składać gratulacje, przypomnę że pierwsi są z kategorii "d...włazów" (bo robią to przed oficjalnymi wynikami).

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 12:20

Czyli znowu opowieści o dobrym Carze i złych doradcach?

Nr 447
wtorek, 25 maja 2021, 10:30

Berlin i Paryż kręci z Moskwą a ostatnio Waszyngton się dołączył jak myślisz czyim kosztem? Każdy z nich robi swoją politykę a obronić nas może tylko - silna własna armia- bo tylko ona jest gwarantem suwerenności. Ile warte są sojusze to jako Polak z min. wiedzą historyczną powinieneś wiedzieć. Te drony to plus nie minus jaki staracie nam się wmawiać od lat a obraz armii jest jaki jest nadal. Wstań z kolan i włącz myślenie. Turcja to członek NATO czyli sojusznik jakby nie było a mataczą tylko amerykanie.

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 11:35

Ale ja własnie o tym. Zmarnowaliśmy 5-6 lat zeby dać zarobić WB i takiego drona zrobić. Podpisaliśmy umowe na Wisłe w za którą cała kasa kasa pojdzie do Amerykanów zamiast puścić tą kase na Narew i z wybranym dobrym efektorem (jest mi absolutnie obojętne z kim ważne żeby w przetargu konkurencyjnym wybrać oferte z jak największym udziałem polskiego przemysłu). To samo z Himarsem - moglibyśmy już dawno produkowac sami izraelskie rakiety. Jak beziemy słabi i uzaleznieni (np jak od Ameryki za Tumpa ) to wszyscy będą nas robić w karolka. Czemu jeszcze pirat nie jest produkowany na masową skalę? Czemu nie mamy Flyeye czy inne drony w każdym dywizjonie artylerii, zintegrowane z Topazem? Czemu nie ma BMS dla naszych transporterow opanczerzonych i w dalszej kolejnosci jakaś integracja z naszymi czołgami? Z takim systemem który nie wymaga nie wiadomo jakich kosztów uwierz mi , nikt nas nie będzie ruszał....

LOL
wtorek, 25 maja 2021, 16:13

Pirat dopiero skończył testy i możliwe, że wciąż go optymalizują. Zanim coś trafi do masowej produkcji to trzeba np: zaprojektować linie produkcyjne, zbudować je itp. Samo w sobie to jest wyzwaniem logistycznym.

wert
wtorek, 25 maja 2021, 15:26

brednie!!! Potrzebujemy cośkolwiek na Iskandery a to cośkolwiek nazywa się PAC-3MSE, nie Narew. Czemu wszystkiego nie ma? Bo matołki wolały "cuda gospodracze" balcerka. Jaki miałeś w tym udział? Kogo wybierałeś?

Macorr
środa, 26 maja 2021, 08:12

i te 2 baterie, góra 8 obroni nas przed Iskanderami? Jak atak będzie zmasowany i od odpowiedniej strony to nawet i Patrioty mozna przeciążyć,a wszędzie ich nie będzie - vide atak na rafinerie Saudi Aramco. Ale już ok 30 baterii Narwi nie da się wystrzelać ot tak i może stanowić odpór przeciwko lotnictwu FR.

wert
środa, 26 maja 2021, 20:56

a ile tych Iskanderów masz wycelowanych w Polskę? Mieszasz, plączesz, manipulujesz. Wyrzutnie będą sobie stały i tylko będą komendy: ładuj, wystrzel, ładuj, wystrzel a nasze lotnictwo czy Kraby będą stały i się przyglądały. ŻENADA "miszczu". Atak na AS to była "zasługa" dronów a mieszanie sektorowego Patriota z dookólnym to MANIPULACJA! Daj już spokój z tymi nawiedzonymi bzdetami, zacznij myśleć i SAMODZIELNIE wyciągać wnioski

Macorr
czwartek, 27 maja 2021, 08:52

A zrozumiałes co napisałem? Bo napisałem że Iskandery nie są takim zagrożeniem jak lotnictwo rosyjskie ale żeby można je Krabikami albo czym innym odpalić musimy panować we własnej przestrzeni powietrznej. Natomiast celów na terenie RP jest tyle że i tak wszystkich nie da się obronić i znajdzie się coś nie chronione. Przeciążyć odnosi sie nie tylko do Iskanderów, ale przede wszystkim do licznego lotnictwa i za jego pomocą można szybciej zniszczyc 8 niż 30. Teraz rozumiesz? Plus moce odtworzeniowe - możliwość produkcji wiekszości komponentów na miejscu sprawia że za jakiś czas odtworzym zdolności plot, wyprodukowane w Stanach Patrioty takowej szansy nie dają. Więc co z tymi wnioskami? Pewnie młody jesteś i analiza wielowątkowa leży , ale spokojnie da sie tego nauczyć.....

Davien
sobota, 29 maja 2021, 18:13

Tylko zrozum panei macorr że nie bedzie żdnego odtworzenia gotowosci bojowej bo w fabrykę pocisków do Narwii polecą własnei Iskandery albo jakeis inne Ch iles tam których twojaNarew nie przechwyci. I co wtedy??

Boba
wtorek, 25 maja 2021, 09:53

Jeżeli Ameryka nas nie obroni, to nikt nas nie obroni. Co nie znaczy, że mamy ślepo poddawać się każdemu dyktatowi administracji Bidena. Co do norm zachodnich, to mamy podobnie jak oni przyjmować czarnoskórych najeźdźców socjalnych, propagować aborcję i niszczyć podstawę społeczeństwa, czyli rodzinę? Współpraca z Turcją to prawdziwa polityka, podobnie jak z Węgrami czy Rumunią. Powoływanie się na skutki sojuszu z Bukaresztem, przy zachwalaniu trzymania z "zachodem" jest kuriozalne, bo znamy efekty takiej współpracy z Paryżem i Londynem w 1939. Jak Pan nie zna, proszę sprawdzić w podręcznikach historii. Co do samej opinii Repetowicza, to niech wspiera sojusz z Berlinem, co oznacza oddanie nas w strefę wpływów Moskwy po prawej stronie Wisły, a niemieckich po lewej. Polska to wolny kraj, każdy ma prawo do swojego zdania. Nawet taki Repetowicz.

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 10:59

Najpierw zajmiemy się mitami: "czarnoskórych najeźdźców socjalnych, propagować aborcję i niszczyć podstawę społeczeństwa, czyli rodzinę" , wg solidnych badań zrobionych w Niemczech okazało się że liczba uchodźców na socjalu zwiększyła się, ale o procent który w stosunku do całości przyjętych emigrantów jest niższy niż podobne dane dla całości populacji niemieckiej. Temat aborcji to nie to forum, tak samo jak i rodzina ale sposób ujęcia w wypowiedzi jednoznacznie wskazuje na poddanie sie oczywistej ideologicznej narracji - bo nikt nikogo i niczego nie niszczy, syndrom oblęzonej twierdzy jest zagrywką manipulacyjną starą jak świat, warto umieć się na nią nie nabierać. Dlaczego jednoznaczne postawienie na Turcje jest słabą opcja opisał pan Repetowicz wystarczy czytać ze zrozumieniem. Dla mnie ogólnie rzecz biorac stawianie sprawy albo cos(Ameryka teraz Turcja) albo smierć jest przykładem dziecinady. Mało tego ja uważam że współpraca ze wszystkimi na tyle żeby czerpać korzyści(też z Turcją) a jednoczesnie nie popaść w zależność to klucz do sukcesu. Przecież Niemcy to potężny kraj i na szczęscie rozbrojony. Ale technologie mają najwyższej klasy, przynajmniej w niektórych dziedzinach. Tak samo są rzeczy które mozna rozwijać z Turkami (np technologie naprowadzania rakiet), Ukraińcami (silniki przemysł lotniczy i czołgowy). To jest to dokładnie co robią Węgry - wzieli Caracale za nas od Francuzów, Niemieckie czołgi i transportery opancerzone, gaz i szczepionki od Rosjan. To jest prawdziwa polityka zagraniczna. Oni nie obrażają się na Unie że cały czas są na cenzurowanym za ukrócanie demokracji. Robią swoję, bez wysadzania się z tego pociągu

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 18:56

Bardzo daleko mi do lewicowych poglądów, ale skoro wyciąganie wniosków na podstawie badań naukowych to lewactwo , to mogę być i lewakiem. Utopimy ludzi którzy posługują się nauką? To już było nazywało się święta inkwizycja, po tym się okazało że jednak ziemia jest okrągła krąży wokół Słońca i istnieje siła grawitacji mimo że za poglądy które wszyscy uznają za pewne palono na stosie

Wawiak
wtorek, 25 maja 2021, 23:44

Wybacz, ale to akurat jest propaganda protestancka i rewolucjonistów francuskich, później także komunistów oparta na braku rzetelnej wiedzy w temacie. Pozwolę sobie na "off-topic" - wybaczcie, ale nie mogę. Skala manipulacji i/lub braku wiedzy w temacie jest olbrzymia, więc proszę o zrozumienie. Sprawa G. Bruna była POLITYCZNA i stały za nią władze świeckie. W dużym uproszczeniu: dogmatem było boskie pochodzenie władzy królewskiej. Podkopując wiarę, podkopywałeś władze króla, a to (jak się domyślasz) miało swoje konsekwencje. Sama inkwizycja służyć miała ukróceniu "polowań na czarownice" (przy których wielu załatwiało prywatne porachunki. Jakoś stosów było mniej tam, gdzie była inkwizycja. Tam gdzie była reformacja, było ich dużo więcej. (zekomo) ostatni "polski" stos spłonął nie w Rzezcpopolitej, ale pod rządami pruskimi. Oiarą była Barbara Zdunk (Sdunk?). Stos ten znany jest jako "polski", gdyż obecnie miejscowość Reszel znajduje się w granicach Polski, ale wyrok zatwierdził Wilhelm III - by był to wówczas teren Prus!. Pod ówczesnymi władzami polskimi taka rzecz z prawnego punktu widzenia nie mogłaby się wydarzyć. Znamy podobne przekłamanie w pewnym znacznie bardziej współczesnym temacie... Dodam, ze sądowe zabójstwo tamtej kobiety (bo w świetle dostępnych danych tak to wygląda) było zwyczajnym pozbyciem się niewygodnego świadka i wykorzystanej (również seksualnie - strażnicy najprawdopodobniej urządzili sobie jednoosobowy "dom publiczny") osoby prawdopodobnie również ograniczonej umysłowo.

Macorr
środa, 26 maja 2021, 08:16

OK, ale kolega wyżej, proponuje tu to samo - usuwanie niewygodnych osób, za inne poglądy które opierają się na badaniach -teraz to widzisz? I nie ważne czy to jest sąd cesarski czy kościelny, i tak czytałem o 2 procesie Galileusza...

wert
wtorek, 25 maja 2021, 15:34

" wg solidnych badań zrobionych w Niemczech"- hahaha. Dodaj badania szwedzkie i innych zaintersowanych zaklinaczy rzeczywistości. Lewacka nowomowa ma to do siebie że zaprzecza rzeczywistości kreując swoje utopie. Ale my utopimy te utopie, utopimy w potopie... P Repetowicz ma schizę na turków, to wszystko. Co z tego że niemcy mają najnowocześniejsze technologie? My mamy być klientem najwyżej POddostawcą, nigdy nie zgodzą się na nasz wzrost. Jak myślisz kto i dlaczego wypuścił Czechów z Turowem? Kpisz sobie

Aha
środa, 26 maja 2021, 14:03

Dokladnie! Przeczytalem i tylko rece zalamywac! Mistrzu Macorr(tak masz podobno daleko do lewicy??), cytujesz tu z palca lub takich badan, ktorych wynik ma byc taki jak przedstawiony!? Nie trzeba zadnych badan, bo jest takie cos jak urzad pracy/socjalny i on podaje dane - prawdziwe dane a nie wypociny uniwersyteckich(patrz ultralewicowych) pracownikow! Wiekszosc w Polsce slyszla o socjalu czy po nowemu HARTZ IV czyli dlugotrwali, nienadajacy sie tak na prawde do niczego i zadnej pracy bezrobotni, ktorzy zyja na koszt panstwa! Wsrod 4,5 miliona takich ludzi w DE to ponad 2 miliony sa obcokrajowcami, szczegolnie ze znanych wszystkim kierunkow przybycia! Jak to sie ma do "twoich" solidnych badan?? Jeszce lepsze i bardziej dosadne jest to, ze wsrod tych nie obcokrajowcow nie rozroznia sie czy sa to Niemcy czy Niemcy od niedawna a od czasow rzadow Szrodera dokonuje sie w Niemczechsrednio 250 tys. nadan obywatelstwa rocznie! Tutaj znowu wiekszosc wiadomo jaka i z jakich kierunkow. Tak na prawde to wsrod tych dlugotrwale bezrobotnych jest 3 miliony "nie Niemcow" z 4,5 miliona! Zeby bylo smieszniej to kazdy widzial w ostatnich latach ile asylantow przybylo/przybywa do Niemiec a ci, przynajmniej wiekszosc w pierwszysch latach, nie podlegaja pod Hartz IV i sa jako "tolerowani"(geduldete/Duldung) i dostaja kase wedlug innych przepisow socjalnych (AsylbLG), wiec znowu dochodzi spora grupa! Nawet Merkel, tylko slowami jednego ze swoich najwierniejszych przyd..sow, przekazala narodowi kilka tygodni temu wiadomosc(sama nigdy do zadnego bledu sie nie przyznaje i przeczekuja wszystko, ale slupki wyborcze sa katastrofalne dla jej partii), ze otwarcie w 2015 i dalsze lata to byl blad i jest to katasrofa dla kraju, ale juz jest i tzreba... jak zwykle, ludzie macie problem a ja wiem, rozumie itp.

Macorr
czwartek, 27 maja 2021, 17:47

Jak sie badania nie zgadzaja z ideologia to tym gorzej dla badan co?

Łukasz
wtorek, 25 maja 2021, 14:26

Nie opieraj się na statystykach socjalnych robionych w Niemczech bo są zmanipulowane, podobnie jak statystyki policyjne. Powiedzą ci to ci, co takie statystyki przygotowują w Niemczech. W Francji generałowie i służby wieszczą wojnę domową.

mj
wtorek, 25 maja 2021, 07:27

Panie Witoldzie, my po prostu mamy wspólnotę interesów z Turcją w postaci zablokowania jej naporu na Morze Czarne.

wtorek, 25 maja 2021, 10:01

Chce Pan blokować napór Turcji na Morze Czarne?

mj
wtorek, 25 maja 2021, 16:32

Rosji...

bizon
wtorek, 25 maja 2021, 04:49

To jest początek wielkich zmian w polskiej polityce. Koniec sentymentów. Czas na politykę realną.

bobo
wtorek, 25 maja 2021, 09:59

polityka realna bez własnego przemysłu obronnego, surowców i silnej armii xD

Kkmm
wtorek, 25 maja 2021, 17:46

A nie o silną a przynajmniej silniejszą armię tu chodzi? Kto nam „da” tą silną armię? Niemcy?

trzcinq
wtorek, 25 maja 2021, 10:31

I dlatego trzeba postawić twardo na swoje. Turcja, Szwecja czy Korea mogą nam w tym pomóc

I tyle w temacie.
wtorek, 25 maja 2021, 01:28

Każdy człowiek ma jakieś przekonania i priorytety - np. niechęc do Turcji, ale to nie powód aby nie rozumiec (?) jednego: nie produkujemy takich dronów (i szybko nie bylibyśmy w stanie), dlatego ich szybkie posiadanie jest OK dla naszej armii. Po drugie, w wypadku wojny lub kryzysu, na południowej flance tylko jedynie Rumunia i Turcja są w stanie hamowac Rosję, więc każde zbliżenie PL-TR jest OK. W zw. z powyższym, cały eloborat autora dot. historii, opisanej b. subiektywnie, nijak ma sie do realu i naszych potrzeb.

mixmix
poniedziałek, 24 maja 2021, 23:54

Sprytnie prowadzona polityka. Nie pcha nas w ramiona Turcji, ale pokazuje Stanom: jeśli USA zaakceptuje przyjaźń Berlina z Moskwą, to Polska być może rozejrzy się za dodatkowym sojusznikiem..

dim
wtorek, 25 maja 2021, 07:35

Mylisz sojuszników z dostawcami. Nawet nie partnerem przemysłowym, a tylko dostawcą może być Turcja. Poza Ukrainą nie mamy przecież żadnych wspólnych zapatrywań np. na zmiany terytorialne (a to o nie są wojny, a Turcja dąży do nich na każdej swej granicy)

trzcinq
wtorek, 25 maja 2021, 10:32

dim nie zamieniaj się w Daviena. Obiektywizmu życzę. Dla Polski to dobry ruch a tak ich mało P. S. Przy zakupie IBCS czy F-35 nie słyszałem słów krytyki

Davien
sobota, 29 maja 2021, 18:17

Jak widac znowu trzcinq zaczyna histeryzować:)) Aprzy F-35 to histeryzujesz jeszcze bardiej:)

Oto
wtorek, 25 maja 2021, 08:57

Widać, że ścisła współpraca między Polską a Turcją już przeszkadza Grekom.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 15:33

Kolega Dim nie tak dawno napisał wyraźnie, że nie miałby nic przeciwko tym dronom, gdyby rzecz polegała na współpracy przemysłowej. Więc chyba nie do końca jest tak, jak uważasz.

Aha
środa, 26 maja 2021, 14:07

No coz, jak mozna ultraislamskiego erdogana wspierac w jakikolwiek sposob, jezeli on oficjalnie chce/marzy sie jemu zajecie Grecji, Bulgarii, exJugoslawii, Krymu i dalej nawet calej EUropy? Trzeba miec nierowno pod kopula, zeby nie wspierac chrzescijanskiej, mniejszej i bedacej od zawwsze baszta/straznica Europy, Grecji a robic interesy z islamista!?

Wawiak
wtorek, 25 maja 2021, 15:07

Myślę, że Grecy nadinterpretacją sytuację - to raczej próba zbalansowania, lub sygnał dla USA - choć temat jest bardziej skomplikowany ze względu na inne zakupy w USA.

mixmix
wtorek, 25 maja 2021, 08:42

Tak czy inaczej sprytna mądra polityka zagraniczna, bez kompleksów i nadmiernych sentymentów. Oczywiście z jasnym określeniem kto jest wróg (rosja), a kto przyjaciel (zachód).

Dannn
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:32

Artykuł w punkt. Mam nadzieję, że ktoś z rządu czyta Defence24.

wert
wtorek, 25 maja 2021, 10:12

artykuł bzdurny i wiernopoddańczy. Opcja pivotu sojuszu polsko-rumuńskiego-tureckiego na chiny powinna dać komuś do myślenia. Dobrze że biden wygrał

Kot z Cheshire
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:06

Jeśli pis wreszcie zrozumiał, że stany nas tylko wykorzystują, nie dając niczego w zamian, to wypada się jedynie cieszyć. Teraz czas na zadbanie o bezpieczeństwo Polski, a nie interesu Izraela, niemiec, czy usa.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:46

100%

Max
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:00

Naprawdę dziwny artykuł. Kupiono ledwo kilkanaście dronów ... a niektórzy piszą o zmianie układu Waszyngton - Berlin? Jakaś megalomania czy agent obcego wpływu ?

wtorek, 25 maja 2021, 03:29

Jedno i drugie

Paweł P.
wtorek, 25 maja 2021, 09:13

+1

Spokojnie
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:58

Jest Pan jednym z najlepszych ekspertów od Blis. Wsch. Do tego odważnym (wojna w Armenii). Jednak czasami warto "wymusić" na sobie obiektywizm. O ile pamiętam, to do końca twierdził Pan w Armenii, że to dopiero początek wojny, że Armenia wygra, a w naszym interesie jest się zaangażować po stornie Armenii. Mam wrażenie, że teraz wyrównuje Pan rachunek krzywd wyrządzony przez Turcję wspieranym przez Pana ludziom. W Pana tekście wiele tez jest słusznych, ale pierwszy przejaw naszej wielobiegunowości i prób podejścia "nic za darmo", Pan stara się zniszczyć w zarodku. Ponadto obawiam się, że teksty P. Dębskiego mają tyle wspólnego z linią rządu co opinie na tym forum. A zakup kilkunastu dronów to i tak w sumie błaha sprawa.

Jas
wtorek, 25 maja 2021, 07:36

Jeszcze jedno, we wstępie do tego tekstu, w drugiej linijce, nie pasuje do tego wykładu wyraz "konkluzji", bo nie ma do niej podstaw. Bardziej pasuje słowo "spekulacji". Skoro tekst napisał jakiś spec, to tekst powinien być bardziej poparty dowodami. I jeszcze o spekulacjach: ponoć ma być nam przekazana (część?) technologii.

Zatroskany
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:53

Bardzo dobra analiza, których generalnie brak w D24. Pokazuje chaos w Polskiej polityce bezpieczeństwa i konfliktowanie się z większością znaczących państw w Europie. Pokazywanie „much w nosie” wobec nowej administracji amerykańskiej zamiast budowania pozycji na bazie nowych relacji USA-Niemcy. Zamiast tego tworzymy egzotyczne sojusze, bez możliwości realizacji podstawowych interesów bezpieczeństwa RP. Zaskakujący zakup tureckich BSL to kolejny dowód chaosu w systemie pozyskiwania uzbrojenia- bez analizy, przetargu i wykorzystania potencjału przemysłu krajowego (prywatnego), który akurat w tym przypadku posiadamy.

jon
wtorek, 25 maja 2021, 15:33

Prywatny przyemysł nie produkuje dronów klasy MALE, za to produkuje malutkie samolociki takie jak robłem w klubie modelarskim.

wert
wtorek, 25 maja 2021, 10:15

po co nam stolica w Warszawie? Jest berlin/bruksela

TB
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:45

Turcja historycznie w XXw zawsze nas szanowała i wspierała. Ja uważam iż trzeba szukać różnych sojuszy.

Jaro
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:38

Panowie. Nie rozśmieszajcie. Kupili parę dronów i dobrze bo nie ma w PL żadnych !!! Żadnych !!! Gdyby kupili 200 to miżbaby się zastanawiać nad geopolityką ale to są sorry ale śrubki...

Monkey
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:03

@Jaro: Dokładnie. Zakupilismy 4 zestawa, a w planie jest 15 i do tego minister Błaszczak powiedział, żę kjesli polski przemysł będzie coś takiego w stanie produkować to rozważy zakup. Podejrzewam, że ten zakup poza zwiększeniem naszego potencjału rozpoznawczego ma też za zadanie stymulować polskie przedsiębiorstwa do rozwoju własnych produktów.

Czarna Żmija
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:24

Niestety w obecnej sytuacji geopolitycznej,wobec zdrady yankesów-nie mamy wyboru przynajmniej do powrotu Trumpa,musimy zacieśnić relacje z imperium osmańskim mimo różnic,wciągnąć do tego państwa europy środkowej i ukrainę-mamy wspólną historię.

ja 123
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:00

Wspólna historie mamy z Ormianami .

No nie
wtorek, 25 maja 2021, 08:17

What?

podbipięta
poniedziałek, 24 maja 2021, 23:07

JAKIE INTERESY...

Patry
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:24

dla USA sojusz ... z Polską jest sojuszem egzotycznym tzn. gdy Polska straci niepodległość ... to Stany tego nawet nie zauważą ... i traktowanie nas jak bantustan było normą ze strony działań ambasady (czyt. Pani Ambasador czy Rzeczniczki Departamentu Stanu ... i nie tylko ...) i ostatnio pokazują że zupełnie nasze interesy ich nie obchodzą ... i w dodatku możemy zostać podani Rosji na tacy w zamian za poparcie albo niezaangażowanie się w rozgrywkę z Chinami ... to na co mamy czekać ...??? tylko definiować zagrożenia i próbować przeciwdziałać szukając nawet tak nieprzewidywalnego "sojusznika" - lepiej późno ... a sami amerykanie wpychają nas w takie rozwiązania ... - a co do zakupu ( chodź jest kiepski bo dzięki braku zamówień w naszym przemysle i braku nakładów na badania naukowe nie mamy porównywalnych produktow rodzimego przemysłu) ale to wynika z mało perspektywicznych ( uważam wręcz sabotażu ) naszych władz i inspektoratów to z pewnością od innych uzyskalibyśmy porównywalny sprzęt drożej i tak samo bez żadnych kompensat ... tak jak odbywa się to do tej pory ...- szkoda że nie próbujemy "wcisnąć" Turkom nasze uzbrojenie na zasadzie barteru ...

Box123
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:23

A jaki ma Pan lepszy pomysł po volcie Stanów Zjednoczonych? Bycie podnóżkiem namaszczonego przez Bidona, Berlina? Śmieszne są takie dywagacje oburzonych. To USA wypielo się na nas, a nie my na nich. Dawanie Niemcom roli lidera w Europie to tak jakby dać małpie granat. Mamy stać i czekać aż nim dostaniemy?

Javol
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:18

Pan Witold wymyślił sobie polemikę do z góry postawionej tezy. W jaki sposób mamy mówić o ciągłości współpracy z państwami kiedy kolejne rządy czy włodarze danych państw ideologicznie mogą być nie do zaakceptowania. Moim zdaniem lepiej dogadywać się z ludźmi pokroju Erdogana, Trumpa czy Netanjahu niż z Macronami czy Bidenami i ich nielogicznymi doktrynami lewicowymi. Niestety większość krajów jest przeżarta przez lewicę z którą w zasadzie nie ma płaszczyzn porozumienia. No bo o czym gadać z takim Sanchezem z Hiszpanii czy nowym zielonym kanclerzem Niemiec? Te lewicowe kraje trzeba po prostu zostawić samym sobie i poczekać, kiedy ludzi przyciśnie bieda i zamordyzm sami wybiorą właściwych i mądrych ludzi, ewentualnie wojny domowe zmienią układy sił, a do takich w Hiszpanii czy Francji wcale nie jest daleko.

max
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:19

Bardzo szanuję Pana Redaktora. Niewątpliwie jest fachowcem od Bliskiego Wschodu. Ale nie zgadzam się zupełnie z tezami, opiniami i wnioskami zawartymi w tym artykule. Myślałem o napisaniu polemiki. Uznałem jednak, że nie watro.

Piotr
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:25

Nic dodać, nic ująć - idealnie w punkt

Kangal
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:14

Panie Witoldzie więcej obiektywizmu życzę Pozdrawiam

e
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:05

Autor zapomina, że w polityce międzynarodowej stałe są ogólne wektory działania, natomiast poszczególne odbicia w bok (a nie w tył) są tylko wykorzystywaniem okazji i naciskaniem tu i ówdzie. Turcja nie jest naszym wrogiem, jest w NATO a ze względu na położenie geograficzne nigdy nie będziemy z nią konkurować. Z przyjaźni z Trumpem odnieśliśmy konkretne korzyści w sferze wojskowości, których nie mielibyśmy przy jakimkolwiek innym prezydencie USA. Poczekajmy - po owocach ich poznamy.

Pawko
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:52

Z przyjaźni z Trumpem kolego, nic nie uzyskaliśmy oprócz f-35 ale bez offsetu i w tragicznej cenie. Pozdrawiam

Edmund
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:05

O czym ty piszesz? F-35 nie jest oferowany z offsetem nikomu. I bez offsetu nie jest oferowany wszystkim, co chcą.

US Army
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:42

No nie, wcale - zwiększenie wojsk na wschodniej flance, obietnice (niestety) fortów i stałych baz. A co za Obamy uzyskaliśmy? Anulowaną tarczę antyrakietową. Demokraci to miękkiszony i nie nadają się do twardej polityki, sytuacja na Ukrainie i sankcje na NS2 bardzo szybko ponownie weryfikują politykę zagraniczną demokratów. Czyli tylko gadka, gadka i jeszcze raz gadka. Chiny otwierają największego szampana, bo nikt wbrew pozorom tak jak republikański prezydent ich nie pocisnął.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:49

Tarcza antyrakietowa nie została anulowana i ma się dobrze.

Santander
wtorek, 25 maja 2021, 10:35

Where?

Davien
sobota, 29 maja 2021, 18:19

Deveselu, Redzikow, wystarczy czy dalej udajesz....:)

gugluk
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:32

W cenie podobnej do F 16 v dla Słowacji

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:51

F-16 i F-35 produkuje ta sama firma i wszystko jasne. Ale dlaczego w cenie podobnej do większych lepszych maszyn 2 silnikowych dostępnych od konkurencji.

Ciekawy
czwartek, 27 maja 2021, 15:37

Uważasz, że skoro samolot ma dwa silniki to jest lepszy od F-35? Bardzo interesujący sposób myślenia.

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 28 maja 2021, 10:19

Uważam że skoro samolot ma 2 silniki to dlatego że dokładnie 2 a nie 1 są mu potrzebne, i skoro zdecydowana większość a wszystkie tak ciężkie myśliwce jak niby F-35 mają 2 to ten jednosilnikowy jest wynalazkiem albo bublem, co potwierdza jego awaryjność i ogólnie dostępne informacje o słabych osiągach na poziomie mysliwców z lat 60tych.

Ciekawy
piątek, 28 maja 2021, 22:34

Ale to nie jest ciężki myśliwiec, tylko myśliwiec, Ciężki myśliwiec nowej generacji, to działający F-22 i nie działający Su-57.

RP
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:23

Rozumiem że F35 to dla ciebie nic!!! Jak ruskie płaczą ze tak nie można ze poco nam te F35 lepsze wszystko inne tylko nie F35 wiem że te dla nas zysk i to duży zysk.

Box123
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:19

Wcale nie mamy wojsk USA na terytorium Polski co jest kluczowe dla naszego bezpieczeństwa i nie udało się opóźnić ns2. Gdyby trump wygrał to prawdopodobnie ten projekt by ostatecznie upadł. A moze to nasza wina że trump przegral albo nie mieliśmy próbować tego wykorzystać że był prezydentem?

Jerzy
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:27

Bardzo trafna analiza. W euforii po zakupie dronów warto pamiętać, że: 1. jesteśmy ostatnim państwem, któremu powinno zależeć na wewnętrznym osłabianiu Nato; 2. w razie jakiegokolwiek konfliktu, Turcja nie tylko nie pośpieszy nam z pomocą z powodów politycznych, ale nawet nie ma takiej realnej możliwości; 3. same drony, w przypadku braku panowania w powietrzu z łatwością padną łupem rosyjskiego lotnictwa.

Grażyna
wtorek, 25 maja 2021, 16:32

Macron uśmiercił NATO 2czy 3 lata temu

US ARMY
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:43

Czyli robienie interesów z państwem w NATO to... osłabianie NATO. Logika takich lotów, że pożal się panie boże.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:05

1, Polska i Turcja są w NATO więc współpraca między tymi krajami wzmacnia NATO. 2, w wojnie Azerbejdżanu o Górski Karabach Turcja nie brała udziału ale jej udział był kluczowy do odzyskania tej azerbejdżańskie prowincji. Jest wiele metod pomocy , nawet bez bezpośredniego udziału. Kontrowanie czy blokowanie ruchów Rosji na Morzu Czarnym albo w innych miejscach też jest kluczowe. Zresztą w ramach NATO pomoc Turcji jest tak realna jak pomoc innych państw sojuszu. 3,no to trzeba też budować lotnictwo i obronę przeciwlotniczą, drony z tego nie zwalniają

Raf
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:44

No to redaktor wylał przysłowiowy kubeł zimnej wody na głowy wielu a może nawet większości użytkowników tego forum. Został obalony mit jakoby Bayraktary były cudownym panaceum na Rosję - no cóż czytając niektóre komentarze niektórzy rzeczywiście w to uwierzyli. Dobrze przedstawiona pozycja Rosji na arenie międzynarodowej. Brawo.

SOWA
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:49

Pan redaktor ma sporo racji jednak nie zgodzę się co do Turcji. Powinniśmy współpracować z Ankarą to za kilkanaście lat będzie ogromne terytorialnie i militarnie państwo. Czy warto dla tych stosunków poświęcać Europę Zachodnią? Tak ale stopniowo i ostrożnie. Apele i listy francuskich generałów to tylko potwierdzenie mojej tezy o braku decyzyjności i braku lidera w EU a co za tym idzie rozkładu wewnętrznego tego sztucznego tworu. Ta polityka prowadzi do upadku EU i to w sytuacji kiedy biedne Maroko dyktuje warunki Hiszpanii, a wystraszeni świetnie opłacani i mieszkający w pałacach brukselscy urzędnicy znowu nawołują do relokacji i ubarwiania kulturowego ulic Paryża i Warszawy. Tak Ameryka też powoli się kończy i nie będzie zainteresowana Europą.., zresztą nawałnica islamska nadciągającą nad Europę to pokłosie polityki pewnych grup w USA. Pora szukać nowych rozwiązań. Wielu opcji i lokalnych sojuszników. Amerykanie jeszcze przez wiele lat będą się liczyć na światowej szachownicy, ale EU już nie.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:55

Ale nikt rozsądny nigdy nie twierdził że Bajraktar TB2 jest panaceum na Rosję, jest elementem systemu walki który w niektórych zadaniach się bardzo dobrze speawdza , do tego odpowiednia taktyka też jest potrzebna

hermanaryk
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:18

A kto twierdził, że bayraktary są jakimś panaceum? Są po prostu brakującym dotąd elementem systemu.

biały
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:44

był by elementem systemu gdyby współpracował z innymi elementami systemu na wyposażeniu wojska Polskiego , a nie będzie przekazywał ani otrzymywał bezpośredniego systemu przekazywania danych ani z Topazem , ani f-35 i f-16 , ani z artylerią rakietową jaką zakupimy z USA

poniedziałek, 24 maja 2021, 22:53

Bzdura.

Chrisik
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:44

Dokładnie w NATO wszystko musi się komunikować LINK-16 czy coś tam. Niech ktoś się do tego odniesie kto zna temat. Jeżeli Turcja jest w NATO, a nasz Topaz ma interjejs tenże to chyba nie ma problemu

SOWA
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:53

Turcy są w NATO naprawdę sądzisz, że ich sprzęt jest niekompatybilny? Co więc mają powiedzieć natowscy użytkownicy izraelskiego sprzętu, czy nawet nasza artyleria używająca Dan, Goździków...

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:59

Ale F16, F35 i Topaz nie współgrają z wieloma Polskimi systemami. Polska sieciocentrycznosci jeszcze długo nie osiągnie , do tego czasu gdy to się stanie Bajraktary już będą wychodzić z użycia

Davien
sobota, 29 maja 2021, 18:22

No MIlutki pojechałes :)) Co ma wspólnego systemdla artylerii czyli TOPAZ z F-16 i F-35 o ci w siedzibie AKP nie powiedzieli? A dla twojej wiedzy F-35 spokojnie może przekazywac cele dla polskiej artyleii wykorzystujac i AFATDS 6.0 i TOPAZA:)

poniedziałek, 24 maja 2021, 19:45

Jesteś pewien, że nie? Bo jestem pewien, ze tak. Turcja produkuje uzbrojenie w natowskim standardzie, więc jakie problemy z komunikacją?

Eee tam
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:28

Wątpliwe czy ktoś w ogóle na Zachodzie zwróci uwagę że kupiliśmy parę tureckich dronów ale zawsze można się trochę tym poekscytować przez 5 minut.

tut
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:27

Rosjanie zwrócili na to uwagę. Można przeczytać o tym na ich forach.

Cvvvffff
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:51

Napisał na zachodzie, a nie na wschodzie

Eee tam
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:41

Akurat oni mogą sobie myśleć co chcą nas to nie obchodzi

Generalissimus
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:15

Świetna analiza.

Box123
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:21

Raczej takie typowe marudzenie, że wszystko jest źle. Ja tam nie widzę zbyt dużej logiki w tych wywodach, a wręcz odwrotnie

jbal
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:13

Zakup 24 dronów i można wyprodukować taki elaborat na ten temat. Zarzucić chaotyczność można też do zakupu F-35. Uzależnić się tylko od USA to nie jest dobre posunięcie, ani w aspekcie finansowym ani bezpieczeństwa.

KrzysiekS
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:36

I jeszcze jedno to nie jest alternatywa tylko realna polityka nie obrażamy się na USA ani Niemcy tylko wybieramy w danym momencie to co jest dla nas ważniejsze. Wobec zamieszania coraz bardziej niepewnej sytuacji w stosunkach międzynarodowych dobre relacje z Turcją, Rumunia, Szwecją, Ukrainą są dla nas ważne.

Ryszard Gajewski
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:37

Zgadzam sie.Poza tym,niech pan Repetowicz wskaze polska firme,ktora moze dla polskiej armii zbudowac drony tej klasy.Jakos polskie firmy prywatne nie pala sie do tworzenia uzbrojenia obronnego z wlasnych pieniedzy,czekaja tylko na dofinansowanie panstwa.

Chrisik
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:52

Ja tu widzę kooperację w przyszłości na linii Ukraina <> Polska. MY dajemy optoelektroniczne elementy i podświetlacze celu, które już stosujemy w Piracie od Korsarza i Moskicie. Ukraina buduje silniki do rakiet powietrze-powietrze i silniki do tych stateczków. Do tego radary do stacji trzeba jeszcze zbudować, ale to się tym WB i Pitradwar zajmie napewno i system idealnie gotowy

poniedziałek, 24 maja 2021, 20:22

WB,PCO, Telesystem i PIT-RADWAR są firmami które mogą to zrobić

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:55

Za 20 lat warto dodać bo taka jest ruchliwość polskiego przemysłu.

SOWA
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:04

Jak na razie podsumowując wszystkie wydatki na projekty lotnicze to nasze firmy i instytucje naukowe bezowocnie przemieliły w ciągu kilku lat setki milionów a może i ponad miliard złotych - uwzględniając w tym nawet kolejny projekt Grota to już chyba nawet Grot3 a może nawet"5". Niestety aby coś produkować trzeba wpierw umieć zarządzać projektem. Jestem za rozwojem krajowego przemysłu ale do tego potrzebna jest kadra kierownicza sprowadzona z zagranicy. W Polsce takich ludzi nie mamy. Wątpię jednak, że po ogłoszeniu "Nowego Ładu" zaczną do kraju wracać wykształceni Polacy. Najzwyczajniej oni znają realia Polski. Dla nich nie ma tutaj miejsca. Najważniejsze są wnuki wąsatych Ryśków mających emerytury oraz ciepłe posady w państwowych spółkach i instytutach.

Manta bye bye
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:10

Grupa WB z rozpoczętym projektem bsl Manta

Ech
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:24

No. Lata? Jak jest uzbrojona? Coż ja mam na deskach xwinga nie chciałbyś kupić?

pomorze
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:30

A ja się zastanawiam, czy zwrot na Turcję oraz historia z NS2 będą miały wpływ na program Narew? Być może po tym wszystkim zapadnie decyzja by budować system pod całkowicie polską kontrolą?

Grzegorz
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:22

Jeśli w polsce są tacy eksperci , to Boże miej w opiece ten kraj . A ja w ripoście do tego (pozal sie boze eksperta ) zapytam jak ugotowac zupe ogorkowa ( wiem że czeka mnie biegunka , ale każdemu trzeba dać 2 szanse ) .

putin
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:19

Bardzo merytoryczna wypowiedz!

zeneq
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:17

Całkowicie kuriozalne jest marudzenie i lamentowanie jakie to niby niebezpieczne rzeczy z naszym bezpieczeństwem wyprawia rząd skoro kupił kilka dronów. Turcja jest w NATO? Jest. Więc kupujemy w kraju sojuszu. A że to się komuś nie podoba? Polska w UE też się wielu nie podoba. Na sympatiach nie robi się polityki. Wciąż to powtarzamy by trzymać się realiów a teraz niby mamy się zastanawiać czy Turcja jest fajna? Albo czy za kilka lat będzie fajniejsza? I dla kogo? Dla Polski czy USA? A jeśli nie będzie to co? Drony przestaną latać czy trafiać w cel? A czy USA jest dla nas takie fajne i jest jedynym bezalternatywnym wyborem już na zawsze? Świat się zmienia i to jest jedyny pewnik w tym temacie. Mniej marudzić a więcej dostrzegać poza własną strefą komfortu intelektualnego.

Darek
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:10

Dokładnie tak

putin
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:29

A tak przy okazji to przy zakupach sprzętu który będzie eksploatowany przez wiele lat bierze się też pod uwagę przewidywalność i stabilność partnera albo licencje jeśli nie masz pewności co do tego jaka będzie sytuacja za np 5 lat... A na obecna chwile Turcja no nie jest jakoś super wiarygodna...

poniedziałek, 24 maja 2021, 21:54

Jeśli chodzi o Polsk3

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:48

Przeciwnie, Turcja jest najbardziej wiarygodna, pokazała że nie zostawia Syryjczyków, Libijczyków, Egipcjan i Palestyńczyków w potrzebie chociaż Turcji opłaca się ich porzucić. Turcja chce naprawy relacji z innymi państwami jak USA, Izrael, kraje arabskie, ale nie za cenę złamania danego słowa

Manta
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:19

Jeszcze zapomniałeś dodać Rosję.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:36

Syryjczycy są ofiarami Rosji, Turcja jest wierna przede wszystkim im a nie Rosji

Edgar
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:18

Syryjczycy są ofiarami Izraela i USA !!

Matahari
wtorek, 25 maja 2021, 10:31

Polacy są ofiarami Somalijczyków i Ugandyjczyków!

putin
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:22

No zakupy od zagranicznych dostawców bez przetargu i offsetu są super przemyślaną i strategicznie słuszną decyzją! Bravo Bravo

Observer
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:17

Sojusz z Turcją czy nawet jakiekolwiek układy to wielka hańba i wstyd.

Man42
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:13

Z całym szacunkiem jeśli chodzi o głosowanie to tak to o nas świadczy Ale już zakupy to strzał w dziesiątkę Jesteśmy krajem frontowym ten zakup bezalogowych pojazdów latajacych pozwoli Nam mam nadzieję wprowadzić amonicie do naszych bpl tz turecką żeby mieć wybór i różnorodność Najgorszy Nasz błąd to popieranie demokraci na Bialorusi pokazuje Naszą tragedię Jesteśmy zainteresowani stabilną przewidywalna polityką Białorusi JEST to kraj podporządkowany zależny od Rosji My chcemy tą zależność i podporządkowanie zwiększyć napewno nie mamy własnej polityki Wschodniei to może tak krótko na tyle

comet
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:12

Mickiewicz też stawiał na Turków. Tyle, że ci ostatni po krótkim okresie "burzy i naporu" dogadali się z Rosjanami. Podobnie zresztą Bem.

Ggvcffcvv
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:57

My nie stawiamy na Turków, po prostu kupiliśmy trochę tanich dronów. I wmiarę szybko poprawimy rozpoznanie.

poniedziałek, 24 maja 2021, 21:56

My nie staw

Michael
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:06

Nasza polityka zagraniczna polega na szukaniu przyjaciół daleko, a wrogów blisko. Osoba, która faktycznie rządzi tym krajem jest rusofobem, niemcofobem, nie lubi Francji, ma namiętnie własnej wielkości i nieomylności. Nie zależy nam na dobrych kontaktach z sąsiadami i partnerami UE. A już polityka niezależnego i już niewrażliwego na zewnętrzne naciski prezydenta wręcz poraża obrotnością i zaangażowaniem.

Fghgddgg
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:00

Turcja nie jest daleko. Zapoznaj się z geopolityką Polski, a zobaczysx, że Turcja to nasz gepolityczny sąsiad.

Javol
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:22

Skoro szukamy przyjaciół w Wyszehradzie i Trójmorzu to chyba blisko a nie daleko? Niemcy i Francji nie kiwną nawet poleceń jakby Putin wszedł w przesmyk suwalski. Turcja pewnie tez nie ale sprzęt na pewno chętnie dostarczą.

wsa
wtorek, 25 maja 2021, 10:43

Tak, przyniosą na własnych plecach.

Bono
wtorek, 25 maja 2021, 17:55

Ukrainie już przynieśli.

G.
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:01

Bez względu na to co nam się wydaje, i autorowi tego artykułu również, Niemcy są naszym geopolitycznym rywalem. Wszelkie teorie wielkich przestrzeni, a później Mitteleuropy, nie wzięły się znikąd i są elementem niemieckiej refleksji od ponad stu lat. W zasadzie to zaczęły się niedługo po 1871 r. W różnych okresach Niemcy lepiej lub gorzej się z tym kryją i w różnych okresach historycznych przyjmuje to różny charakter, ale cel pozostaje niezmienny. Chodzi o dominację nad obszarem, który kiedyś nazwano Europą Środko-Wschodzią. Jesteśmy dla nich rezerwuarem taniej siły roboczej, rynkiem zbytu, buforem dzięki któremu mogą robić bezstresowo swoje biznesy z Rosją, a także odbiorcą propagandy z polskojęzycznych mediów.

Wilk
wtorek, 25 maja 2021, 21:02

.... to o czym piszesz, to Mitteleuropa, bodajże 1915 r.

Edgar
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:25

ale nasza obecnie dobra sytuacja gospodarcza powstała dzięki współpracy i wymianie handlowej z Niemcami !!! , a nie z USA , takie są fakty

G.
wtorek, 25 maja 2021, 08:09

Jasne, też na tym korzystamy. I dobrze. Jednak nie powinniśmy tracić z pola widzenia pewnych elementów niemieckiej geopolityki, które pozostają niezmienne. NS2 zapewne powstanie, jednak już dzisiaj powinniśmy robić wszystko by był nieopłacalny. Niemcy są największym hubem gazowym Europy. Możliwość odsprzedaży rosyjskiego gazu ma pozwolić im zarabiać i kontrolować całą Europę Środkową-Wschodnią. Niemcy przenoszą teorie Aleksandra Dugina na swoich grunt. Budowa Baltic Pipe, elektrowni atomowych (w które Niemcy już uderzają), dalsza dywersyfikacja węglowodorów, wprowadzenie ustawy medialnej jak na Zachodzie.

Autor
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:47

Nie możemy się mieszać w konflikty, musimy być elastyczni i z każdym państwem mieć dobre stosunki, przykładem jest sama Turcja podczas 2 wojny światowej, niby sojusznicy aliantów a jednak trochę robili interesów z osią i na odwrót

Lach
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:39

Panie redaktorze w polityce ten kto ma sentymenty przegrywa, a wróg mojego wroga jest moim przyjacielem jak by to zwać na różne sposoby.

Observer
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:17

Ale wiesz, że Turcy dokonują zbrodni wojennych? Z hitlerem też byś w sojusze wchodził?

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 28 maja 2021, 13:29

Ale wiesz o tym, że wspomniani Turcy, którzy nie mieszali się do wojny kupili sobie od Hitlera, ponad 40 Fw-190 a w 45r. kiedy było po nim wypowiedzieli Niemcom wojnę i w nagrodę trafili do NATO?

Epsilon
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:37

Zaraz, zaraz. Ormianie przez lata kupowali sprzęt od Rosjan. Nie pytali, co armia Federacji Rosyjskiej robi na w Gruzji czy na Krymie.... Uważam, że mieli do tego prawo, gdyż de facto nie mieli innego wyjścia. A my? Jakie mamy wyjścia?

Kasander
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:38

Lepiej mieć teraz 24 drony niż nie mieć nic. I to wystarczy za całe podsumowanie tego przydługiego i tendencyjnego artykułu.

st mat
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:29

te 24 drony nie mają żadnego znaczenia militarnego !!!, to kwestia czysto propagandowa i polityczna

Vvv
wtorek, 25 maja 2021, 01:31

To co ma ?

12345
poniedziałek, 24 maja 2021, 23:36

Mają znaczenie. Zawsze mogą zniszczyć w najbardziej optymistycznym wariancie 96 pojazdów wroga. (24 drony x 4 ppk)

Henryk44
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:38

Panie Redaktorze jak Pan ocenia idee Trójmorza i komu do niej bliżej Turcji czy USA i RFN. Budujmy z Turcją w konkurencji do Chin Bursztynowy Szlak jest tak samo stary jak Jedwabny Szlak. Od 1973 roku gdy pojechałem tam pierwszy raz/tow.Edward łaskawie raz w roku dawał paszporty/ jestem fanem Turcji/nie patrz na ten kraj przez pryzmat Stambułu/ - mogę na temat tego zakątka ziemi przy kawce przegadać całą noc.Obecnie po obu stronach mojej posesji mam za sąsiadów interesy Tureckie,rzecz dzieje się w Warszawie. Dużo możemy się od nich nauczyć, a zwłaszcza życia w diasporze.Widziałem w akcji wojsko Tureckie w czasie kryzysu Cypryjskiego daj nam Boże, żebyśmy mieli taką armię.A wracając do artykułu o wartości bojowej tych dronów nic się nie dowiedziałem. Oddzielmy politykę od techniki. Turcja od XVII wieku, już nam nie zagraża, a dobrze mieć w niej przyjaciela tym bardziej, ze zawsze była nam życzliwa i pomocna.

Gość
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:35

Nie podzielam obaw wyrażanych w artykule. Chcę przypomnieć że Turcja to nasz sojusznik z NATO. Jak do tej pory nasze relacje z Turcją są dobre i szukanie na siłę czegoś w tych relacjach jest co najmniej dziwne.

Ripostowicz
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:28

"Niebezpieczny pomysł" - wiadomo, tylko ten jest bezpieczny jak jesteśmy na kolanach u Wujka Sama i błagamy o litość w Berlinie. Nie wiem, jak można mówić o niebezpiecznej zagrywce Polski, skoro USA wypięło się na nas i nie nałożyło sankcji na NS2. Nie mamy żadnego wspólnego frontu z tzw. Zachodem, tam KAŻDY absolutnie każdy gra na siebie. Oprócz Turków dołożyłbym jeszze współpracę z Chinami, ale to autor pewnie uzna za jeszcze bardziej absurdalne, no bo jak to tak grać na nosie wielkiemu sojusznikowi, co już pokazał Kurdom ile warte są sojusze z nim. I przypominam, że Turcja blokowała plany dotyczące wschodniej flanki, bo każdy "sojusznik" w NATO się wypiął na nią. Trudno oczekiwać, żeby się kajali jak do tej pory Republika Bananowa of Poland się kajała USA. W polityce gra się na wielu fortepianach, a nie na ideałach i męczeństwie.

h2
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:27

Dobry ruch rządu , nie wiedziałęm , że to kiedyś napiszę ...

Polity
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:14

Tekst napisany tak jak by Polska prowadziła suwerenną politykę i sama sobie wybierała sojuszników, a tak nie jest więc tekst nadaje się do kosza.

Drako
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:04

A może po prostu pozyskujemy pole pod technologie którymi nikt do tej pory nie chciał się z nami dzielić. I nie mam na myśli tylko dronow. Czytając argumentację autora, odczuwam antypolską woń w myśl zasady: rób to na co pozwolą ci którzy rozdają karty lub takowych się uważają.

czytelnik
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:51

Brawo , brawo , brawo dla autora powyższego tekstu . Tak właśnie wygląda prawda o Turcji , a wszelkie kontakty z tym bandyckim krajem to głupota i marsz ku przepaści .

Adr
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:43

USA to filar naszego bezpieczeństwa, ale potrzebna jest grą na wielu fortepianach żeby nie padać na twarz przed Waszyngtonem przy okazji wstawania z kolan. Turcja silny gracz i na niektórych kierunkach nasz interesy mogą być zbieżne, pamiętając że na innych za Gdańsk umierać nie będą.

Zulu
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:35

Całkowicie się nie zgadzam z autorem . Sojusz z Turkami to jedno z najlepszych posunięć ostaniach lata naszego rządu. Jest to jedyna alternatywa kiedy Niemcy i USA postanowią nas sprzedać za swoje korzyści - a robili to już kilkukrotnie. Sorry ale ten artykuł jest w swoim przekazie tak naiwny.

Edgar
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:35

sojusz z Turkami był nam bardzo potrzebny w XVI i XVII wieku , a teraz to anachronizm

staszek
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:35

trafna analiza stosunków turecko-rosyjskich i niestety uzasadniona krytyka polityki RP względem Turcji. Szkoda naszego przemysłu, a głównie firmy WB Electronics. Dodatkowo trzeba pamiętać, że Turcja nigdy nie była naszym sojusznikiem. Nawet w XIX w wspominała Polskę na audiencjach ambasadorów nie z sympatii, ale żeby krytykować Rosję.

aha
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:33

Zróbmy więc sojusz z Kurdami, którzy sami nawet nie wiedzą czy chcą niepodległości czy jej nie chcą (vide referendum w Kurdystanie irackim i awantura między 2 głównymi klanami kurdyjskimi o to właśnie). Jak dojdzie o jakiegokolwiek konfliktu np. z Rosją, to ani Kurdowie,ani Ameryka nam nie pomoże.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:10

Tak, gdyby doszło do konfliktu między Polską i Rosją to wschodnioanatolijscy komuniści nie tylko że Polsce by nie pomogli ale jeszcze poparliby Rosję aby u Rosji zapunktować i coś od Rosji dostać

biały
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:55

podczas rozbiorów Polski Rosja dogadała się z Turcją w sprawie o nie wspieraniu Polski podczas rozbioru , chcesz coś do tego dodać ???

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:39

Turcja pomogła Polakom przez XIX wiek , brała do siebie powstańców sciganych przez Rosję, tak jak dzisiaj bierze Egipcjan i Syryjczyków . Nie było żadnego dogadania się z Rosją

Opel
wtorek, 25 maja 2021, 12:19

Szkoda ze tak ochoczo nie pomagali w 1939. WIELCY BRACIA.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 27 maja 2021, 15:45

Bez przesady. Skoro nie mieli żadnych zobowiązań sojuszniczych, to po cholerę im był udział w DWS po jakiejkolwiek stronie na samym początku wojny?

Davien
sobota, 29 maja 2021, 19:06

I tak niewiele brakowało by wzieli w niej udział jako cel najazdu ZSRS.

Milutki
środa, 26 maja 2021, 01:55

Wtedy Turcja wzieła popcorn k patrzyła jak Europa radzi bez niej

Davien
sobota, 29 maja 2021, 19:05

Wtedy to Turcja robiła w gacie ze strachu że Stalin zrealizuje swoje marzenia o Konstantynopolu.

piątek, 28 maja 2021, 09:32

Tak jakbyście przy pomocy oszałamiającej nieco ponad 40 FW-190A3 mogli wtedy dużo narobić.

fdgfdsgfdhfgf
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:29

Wszystko fajnie, ale sądzę, że artykuł powiela i próbuje lansować fake-news o jakimś specjalnym sojuszu Polsko-Tureckim, w odpowiedzi na decyzje Amerykanów o zniesieniu sankcji na NS2. Po pierwsze twierdzenie, o jakimś specjalnym sojuszu jest znacznie na wyrost. Mamy za to normalny sojusz w ramach NATO. Po drugie z Turcją od dawna mamy niezłe stosunki, i było już wiele rozmów o pobudzeniu wymiany gospodarczej, nic więc dziwnego, że wreszcie dochodzi do jakichś kontraktów. Turcja leży na pradawnym szlaku handlowym ze Skandynawii przez Polskę, do Turcji, budujemy też tam Via Carpatię. Wymiana handlowa będzie rosła. Po trzecie było już dawno ogłaszane, że w najbliższym czasie priorytetem w modernizacji będzie rozpoznanie, a ten zakup to stosunkowo tanie wzmocnienie rozpoznania, i pewnie będzie szybko zrealizowane. Zakupienie 20 dronów to nie jakiś wielki program zbrojeniowy, tylko zakup za końcówki budżetowe. Tak więc ten cały szum prasowy, i budowa jakichś narracji przez prasę, to raczej akcja prasy lub lobbystów przeciwko PIS, a nie coś poważnego.

lekarz
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:23

Co do efektów uderzeń tureckich na wojska syryjskie mam odmienne zdanie. Tureckie drony i naprowadzana przez nie artyleria zniszczyły kilkadziesiąt czołgów i dział syryjskich, składów paliw i amunicji a co najważniejsze dwa sztaby wysokiego szczebla. Zginęło wielu wysokiego stopnia oficerów. Syryjczycy stracili ledwie co zdobytą prawie całą, niezwykle ważną, rolniczą równinę Al Ghab i wyżyny na wschód od niej z wieloma miejscowościami. Również opozycjoniści syryjscy dotarli w pobliże autostrady wiodącej do Aleppo. Armia syryjska straciła też kilka ważnych miejsc koło Saraqib i wlele terenów na zachód od tego miasta. Zdaje się że dochodzili pod Sarmin, mówiło się o ofensywie na Idlib i zaczęły się ucieczki z Idlib.

Franco
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:35

Celem ofensywy było zdobycie kotroli nad autostradą M5, a przeciwnikiem były bojówki terrorystyczne, które nie posiadały własnego lotnictwa. Dlatego - można logicznie uznać - że obrona przeciwlotnicza nie była brana pod uwagę i nie byłą priorytetem przy planowaniu ofensywy. Dlatego napaść Turecka z powietrza początkowo była skuteczna i zmusiała do ograniczenia działań ofensywnych. W przeciwnym wypadku, terroryści w Idlib byliby już przeszłością. NIemniej ostateczny cel, autostrada M5 oraz miasto Saraqib zostało zodbyte, co też pozwoliło odbić całą zachodnią część Aleppo.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:53

Asad miał odzyskać cały Idlib i pomoc tureckiego lotnictwa mieszkancom Idlibu cały czas była brana pod uwagę, Turcja mówiła otwarcie że nie pozostanie bierna wobec asadowskiej ofensywy. Po wstępnych porażkach asadowcy nasilili ofensywę i częściowo zajęli Idlib w sytuacji gdy Turcja powstrzymała się od operacji lądowej , całego nie zdobyli

Michał S
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:18

Dziękuję za kolejny świetny (choć bardzo przygnębiający) tekst. Czego można się jeszcze po naszych władcach spodziewać? Pomimo poprzednich 'sukcesów' w polityce międzynarodowej obecne podkładanie się Turcji to jednak 'nowa jakość'.

Polak
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:05

Niestety, nie ma takiego błędu, którego nasze władze nie są w stanie popełnić. Jedynym wyjściem jest odsunięcie od władzy w demokratycznych wyborach. Jestem jednak pełen wątpliwości nie tyle co do "wyborów" tylko co do "demokratycznych". Przypomnę, że całkowicie "legalnie" jeden z kandydatów na ważny urząd miał 4 x większy budżet na wyborczy, mógł odbyć 4 x więcej spotkań wyborczych jeżdżąc jako kolumna uprzywilejowana, podczas gdy drugi jeździł autobusem a setki tysięcy głosów leżały poza wszelką kontrolą w pomieszczeniach Poczty Polskiej. Na koniec wszystkie protesty wyborcze zostały odrzucone bez żadnej analizy "bo nie i już i co nam zrobicie". I tak może być przy najbliższych wyborach.

Jato
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:00

Na tym politycznym łamańcu zdecydowanie bardziej skorzysta Turcja, nie Polska. Nie dziwi to jednak, bo o wspólnocie ideowej takich państw jak Polska, Turcja i Węgry, mówi się od dawna. Turcy już zyskują sprzedając Polsce uzbrojenie, teraz będą mieli w Polsce przyczółek do ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej i potencjalnego sojusznika w sporach z Waszyngtonem. A co Polska zyska w zamian ? Jeszcze większy ostracyzm.

Gghhgffgg
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:13

Jakie spory z Waszyngtonem, co ty wymyślasz.

Jato
poniedziałek, 24 maja 2021, 23:30

Choćby te w sprawie zakupu przez Turcję rosyjskiego systemu S-400, co było powodem wycofania zgody Amerykanów na sprzedaż Turcji mysliwców F-35.

12345
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:54

Jeżeli Biden dalej będzie tak mocno prorosyjski jak dotychczas, a Francja oraz Niemcy też, to Polska nie będzie miała wyboru i będzie musiała sobie poszukać sojusznika w Turcji, a to potężny sojusznik. Jak nas nie lubią jedni, to trzeba się zaprzyjaźnić z drugimi, tym bardziej że Ci drudzy Cię szanują np. ze względów historycznych.

Fvhhhfdfg
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:17

Jesli Biden, Francja i Niemcy będą zbyt pro Rosyjscy, to Polska nie będzie miała wyboru i będzie musiała się zakolegować z Rosją. Na razie jednak tak niejest.

Hdhxhx
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:47

Dobrze że pand Witold się nam określił która ambasada mu płaci :)

Wilk
wtorek, 25 maja 2021, 21:16

... a to dobre, ale chyba prawdziwe?

SAS
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:54

Tak.

Apostol
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:47

Sa drony - zle, nie ma dronow - zle. Jest sojusz z Hameryka - zle, nie ma sojuszu z hameryka - zle. Typowo po polsku.

Pytajnik???
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:46

Za daleko idące wnioski, jeżeli Polska chciała komuś utrzeć nosa to Europie i Francji w szczególności, a nie USA. Cały ten deal z dronami był możliwy tylko dlatego że USA wyraziły zgodę na tą transakcję. W przeciwieństwie do autora uważam że Polska nadal ma poddańcze stosunki z USA ( co widać właśnie z perspektywy NS2 kiedy to nasi rządzący nawet specjalnie nie wyrażali oburzenia zniesieniem sankcji, wspaniałe odciąganie uwagi społeczeństwa aferą w kopalni turów, tak btw. ). Myślę że powód jest dużo bardziej prozaiczny była okazja na tanie drony i ją wykorzystali

KAR
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:39

Większy sens miałby sojusz Warszawa-Teheran-Pekin.

Zdzichu Dyrman
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:35

Nie da się ukryć, że "sojusz" z Turcją zamiast USA i UE to istny nonsens, ale niestety państwa autorytarne się do siebie przyciągają, a takim jest Turcja i niewątpliwie również Polska za, tfu, PiS-u.

JOW
piątek, 28 maja 2021, 23:13

Idąc tropem tej myśli wychodzi że Polska i Węgry to niestety państwa autorytarne... Ty tak na poważnie ???

Wilk
wtorek, 25 maja 2021, 21:19

... żyłeś kiedykolwiek w państwie autorytarnym? Że tak tym pojęciem epatujesz?

sos
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:33

Chwała Bogu Najwyższemu i autorowi tego artykułu , za pierwszy w dziejach tej strony internetowej niezależny artykuł. Który nie wywyższa ponad Boga ( jak zawsze Amerykanów i ich sojuszników) i nie pisze ,że imperium zła to Rosja a ich sprzęt wojskowy nadaje się tylko na złom...

Metodolog
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:32

To że wybór Bidena zaskoczył rządzących to tylko teza a Pan wyznacza to jako pewnik od którego wywodzi kolejne myśli - to niesolidne fundamenty. Serbia ma kupić te drony a ta odda je Rosji w analize a Erdogan sprzeda możliwość ich zagłuszania Putinowi, tak jak Izrael Gruzińskiego speydera... gdy będzie trzeba. Strategicznie można wesprzeć nimi Ukrainę w razie konfliktu, bo też je mają...Czy w tym szaleństwie jest metoda?

Jan Poważny
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:30

samo postawienie tezy, że Polska i Turcja jest VS komuś tam w zasadzie dyskwalifikuje "atykólik" - nie wiem, kto płaci za takie pisanie... - dodatkowy komentarz nawet jest nie potrzebny

Kos
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:21

Świat się zmienia a Pan Repetowicz robi wszystko aby Polacy tego nie dostrzegli. Jego nieskrywana fobia antyturecka (czyżby z czasów aresztowania w Syrii) karze z dużą rezerwą podchodzić do jego obiektywizmu w ocenie prób zmiany geopolityki RP. Tylko my mamy pamiętać o Kurdach i Ormianach sprzed 100 lat? Wszystkie inne kraje wkoło mogą się kierować w tym zakresie pragmatyką i własnym interesem tylko nie Polska? Jakie mamy inne wyjście, gdy Niemcy już jawnie podejmują przeciw nam wrogie działania (NS2, Turów, media, "praworządność"), Francja rozpada się wewnętrznie, a myśli że nadal jest imperium i może wszystkich pouczać. USA i Rosja dogadują się nad naszymi głowami przy wydatnym udziale grupy etnicznej która ma największe wobec RP roszczenia. Może taki sojusz małych i średnich jest jakimś wyjściem? A może ta autorytarna i stojąca na progu załamania Turcja, jest tylko bramą i pośrednikiem do znacznie potężniejszego gracza na Dalekim Wschodzie? Myślę, że o wielu rzeczach jeszcze nie wiemy, ale zakładanie priori, że naszym państwem kierują wyłącznie idioci, też nie jest żadnym wyjściem.

Olgino
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:20

Lekka histeria?

Kipo
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:13

Po pierwsze Niemcy są naszym wrogiem. Po drugie wnioski autora są zbyt daleko idące. Po trzecie obecna amerykańska administracja to dramat, a USA pomału stają się truchłem, które trzeba porzucić w odpowiednim momencie. Złe tendencje w amerykańskiej polityce wydają się być nieodwracalne, więc na USA można postawić krzyżyk. Pozostaje normalizacja stosunków z Rosją i postawienie na Chiny jako przyszłego światowego hegemona.

Put in put out
wtorek, 25 maja 2021, 01:33

0/1000

Niklot
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:04

1000/100

Pawel
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:10

Rozumiem ze wedle pana Repetowicza najpewniejsi sojusznicy Polski to Berlin ktory wlasnie buduje Nord Stream i Waszyngton ktory wlasnie na ow Nord Stream zniosl sankcje?Turcja to bardzo srednia alternatywa ale gadanie o sojusznikach z Waszngtonu i Berlina to kpiny.

Czysta prawda
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:08

Panie Redaktorze, szanuje Pana opinie w wielu sprawach dot. Bliskiego Wschodu czy Azji Śr. Tu jednak nie do końca się zgodzę. Owszem, Turcja nie jest wymarzonym partnerem, szczególnie pod rządami prezydenta Erdogana. Nie zmienia to jednak faktu,że w naszej sytuacji, szukanie lub przynajmniej zagajenie możliwości oparcia się o alternatywny czy dodatkowy sojusz ma sens. Trzymanie się kurczowo jednego hegemona,u którego obecnie wszystko zaczyna stawać na głowie (list otwarty amerykańskich generałów do społeczeństwa, to dopiero początek okazywania tej frustracji) i ideologiczne absurdy niweczą zdroworozsądkowe myślenie, też jest coraz bardziej ryzykowne. O europejskiej "alternatywie" nie wspominam, bo ona w żaden sposób nie zapewni nam bezpieczeństwa militarnego. Najwyższy czas, byśmy nauczyli się grać na kilku fortepianach. Świat mocno przyspiesza i może się wkrótce okazać,że Amerykanie, w imię swoich głównych interesów , będą musieli zrezygnować z jakiejś części swoich obecnych wpływów, na rzecz gracza, na którym bardziej im zależy. My na pewno nie jesteśmy dla nich aż tak kluczowi, jak wielu marzycielom się wydaje.

Olo75
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:07

Ja miałbym jeszcze bardziej niebezpieczny pomysł na porozumienie w sprawie silników, które Turcy wprowadzają zamiast niemieckich MTU. Można z Turcją lub Koreą spróbować się porozumieć. Bez jakichś tam sojuszy, po prostu czysty biznes... :)

Kamienny
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:06

Kremlowi to pasuje więc rząd pisu będzie realizował.

JJ
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:05

1) Sprzęt będziemy mieć szybko i to z uzbrojeniem. 2) Operatorzy będą się mogli szkolić. 3) Polscy producenci będą mogli podglądać. 4) Warunki umowy nie są znane, być może idzie za tym jakaś współpraca, na której da się zarobić. 5) Zaangażowanie Turcji w regionie dodaje nieco zmiennych do równań nieprzyjaciół czyniąc kalkulacje trudniejszymi. Np. czy bombardować lotnisko na którym oprócz polskich stoją też tureckie samoloty. 6) Turcy mają wiele innych projektów, do których moglibyśmy dołączyć lub tylko negocjować dołączenie w celu poprawy warunków w projektach z innymi partnerami. Ogólnie lepiej mieć opcje niż nie mieć.

fcuk
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:04

Turcja jest jedynym państwem, od którego Rosja ostatnimi czasy dostała lanie. Nie dziwi więc, że państwa mające problemy z Rosją zaczynają orientować się na Turcję. Macie na realnym przykładzie jak działa geopoilityka.

Turysta
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:02

Panie Witoldzie gratuluję bardzo celnej oceny sytuacji

Andrzej Derlatka
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:59

Wszyscy wiedzą, że nie jestem fanem polityki zagranicznej i wewnętrznej obecnego rzadu PiS. W stosunkach zagranicznych mamy stan katastrofalnego skłócenia ze wszystkimi sąsiadami oraz z całą Unią Europejską. Tym niemniej uważam, że dobre relacje z Turcją są potrzebne, oczywiście nie jako przeciwwaga poprawy stosunków Waszyngtonu z Berlinem, bo takie supozycje są niesłuszne i szkodliwe. Przeciwnie Polska jest zainteresowana jak najlepszymi stosunkami amerykańsko-niemieckimi, bo to wzmacnia NATO, czyli wzmacnia i nasze bezpieczeństwo. Natomiast Turcja jest członkiem NATO i krajem stowarzyszonym z Unia Europejską, wiec nasze dobre relacje wzajemne są potrzebne i oczywiste. Wzmacniają też w szczególności współpracę krajów frontowych NATO. Turcja występowała kilka lat temu o współpracę naszych przemysłów obronnych, które wtedy były na podobnym poziomie. Obecnie Turcja to kraj, który znacznie wyprzedził Polskę na tym obszarze i możemy tylko skorzystać.

nickuś
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:52

Całość artykułu napisana na zasadzie PiS mówi że coś jest białe a jest czarne a jak czarne to jest białe. Tak jakby Pan Witold nie umiał myśleć po swojemu a tylko i wyłącznie na zasadzie kontrastu z tym co mówi PiS. Poprawianie relacji z członkami NATO (Turcja jest w NATO) nie powinno być odbierane jako coś negatywnego... Dlaczego zakup sprawdzonych w boju dronów określonej klasy autor określa jako coś niebezpiecznego? Bo Polski przemysł ich nie produkuje? To proszę pokazać choć 1 dron tej klasy produkcji polskiej... Albo chociaż wstępny prototyp... Tego nie da się zrobić w 5 lat a w polskich realiach to po 10 latach okaże się że czegoś tam jednak nie potrafimy i cały projekt zostanie (nie po raz pierwszy) zamknięty. To smutne ale prawdziwe. Firmy państwowe, spółki skarbu państwa i ośrodki badawcze są obsadzane na zasadzie znajomości a nie wiedzy czy umiejętności... A firmy prywatne (Polskie) podobno nie są tak dobrze odbierane w MON jak spółki skarbu państwa.... Osobiście uważam że zakup tych dronów to bardzo dobry krok. Wiele w tym artykule jest fałszywych, na zasadzie podciąganie wszystkiego pod swoją główną tezę. Np: "...Stawia to zresztą pod znakiem zapytania kwestię serwisowania, gdyż po wojnie w Arcachu Kanada nałożyła na Turcję embargo na sprzedaż urządzeń i sprzętu wojskowego. Tymczasem szereg kluczowych komponentów maszyny Bayraktar TB2 dostarczały właśnie przedsiębiorstwa kanadyjskie..." Po pierwsze mamy zgodę na serwisowanie ich w kraju. Po drugie, jak autor zauważył "dostarczały" jest czasem przeszłym. Obecnie wszystkie te komponenty które importowała z Kanady zastąpiła swoimi rodzimymi produkcjami. A dalej: "Turecka zbrojeniówka została też objęta sankcjami USA w związku z zakupem przez Turcję rosyjskiego systemu obrony przeciwlotniczej S-400..." A co ma piernik do wiatraka? Może Pan podać które elementy z obecnie produkowanych Bayraktar TB2 są objęte amerykańskim embargiem? Nie? To czemu jest to tu napisane? Inne kwiatki: "Zakupowi dronów Bayraktar TB2 towarzyszyła intensywna kampania medialna, której celem było stworzenie wrażenia, iż jest to wyjątkowa, "niezniszczalna" maszyna, nie mająca sobie równych, której polska zbrojeniówka nie jest w stanie stworzyć." Ja słyszałem o jednym Twit i jednej rozmowie w radiu. Jeśli to jest INTENSYWNA kampania... No ale... może ktoś widział jakieś spoty reklamowe na ulicy o tych dronach? Jakieś plakaty rozwieszane na każdym rogu? A może PiS wykupił spoty reklamowe w TVP1? Nie? I jeśli autor odebrał "wrażenie" że coś takiego jak dron jest "niezniszczalne" to mogę zapewnić że nic co człowiek jest w stanie stworzyć nie jest niezniszczalne. Tym bardziej jakikolwiek dron. Tego typu naciąganych tez autora jest znacznie więcej... Szkoda czasu aby je wszystkie pokazywać. Co do kwestii budowania sojuszu z Turcją. To z jednej strony nie jest najlepszy sojusznik bo on gra bardziej pod siebie. "Flirtuje" z Rosją aby z jednej strony trochę ocieplić stosunki z Rosją a z drugiej pokazać że nie jest całkowicie uległy USA. Z drugiej strony historia pokazuje że zachód też bardziej dba o swoje interesy. Więc jak przyjdzie co do czego to oficjalnie zachód nas wspomoże w walce tylko że po miesiącu stwierdzi że za krótko się broniliśmy i oni nie zdążyli... A Turcja pewno się temu będzie przyglądać i też nam nie pomoże... No może ewentualnie nam sprzeda kilka dronów... Zgodnie z zasadą: "Umiesz liczyć? To licz na siebie..." powinniśmy budować jak najszybciej swoją obronę. I zakup dronów wydaję się w tym względzie dobrą decyzją. Osobiście mam nadzieję że kolejne zakupy dronów będą z jakimś offsetem produkcyjnym. Ale nie mamy czasu aby zwlekać z modernizacją wojska. Musimy to robić tu i teraz a nie kiedyś i być może. Pozdrawiam wszystkich zdroworozsądkowo myślących.

SOWA
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:24

W Polsce przedstawia się Turcję jako sojusznika Rosji. To błąd. Proponuję obejrzeć rosyjską TV. Rosjanie wręcz wpadli w szał gdy Erdogan otwarcie poparł Ukrainę, ba uznano, że to Polska jest cichym spoiwem sojuszu Turcji, Ukrainy i Polski które chcą wypchnąć Rosję z M.Czarnego i Bałkanów. Nie będę już wspominałem o komentarzach podczas wojny między Baku i Erewaniem. Turcy prowadzą działania dostosowując je do swoich możliwości. Nie stać ich na otwartą wojnę z Rosją więc się dogadują z Kremlem a z drugiej strony rozbudowują swoje wpływy kulturowe, technologiczne i polityczne.

Jasiek
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:39

Zgadzam się, właśnie tak należy postępować.

Piotr
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:43

Dron Manta od WB elektronics jest w podobnej klasie

JOW
piątek, 28 maja 2021, 23:05

Manta ma rozpiętość 6,6m do 12m trochę brakuje

Jasiek
wtorek, 25 maja 2021, 21:44

Parafrazując znaną reklamę można napisać: Manta jest prawie taka sama jak TB2, ale "prawie" czyni wielką różnicę.

Qaz
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:39

Problem w tym że Polska nie ma sojuszników jest skonfliktowana z każdym z sąsiadów, a Niemcy i USA mają swoje interesy co pokazuje NSll.

Ghhvvg
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:30

Kolejna teza nie mająca pokrycia w rzeczywistości.

Ryszard 56
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:35

ciekawe

Zmrol
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:25

Elastyczna polityka zagraniczna szukanie porozumienia w sąsiedztwie to napewno lepszy pomysł niż widzenie u klamki Berlin i Waszyngtonu Erdogan jaki jest każdy widzi Tyle ze obecnie mamy wspólne interesy Balansowanie wpływów Rosji Niemiec czy Francji OrÄ wspieranie Ukrainy

Arte
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:12

Balansowała II RP i jak to się skończyło wszyscy znamy z historii

Dropik
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:25

że tak sobie zażatuję . Tworzymy oś zła : Warszawa- Budapeszt -Ankara ;)

poniedziałek, 24 maja 2021, 16:31

Raczej normalności

dropik
środa, 26 maja 2021, 07:19

ok, niech będzie jak w Turcji. Aborcja na życzenie , a antykoncepcja na receptę :P

Vis
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:22

Turcja zamiast USA jako gwarant naszej obrony przeciwko Rosji? Czy ktoś tam na górze myśli ?

Gghhhhgg
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:32

USA jest także gwarantem niepodległości Turcji, więc niema tużadnego ale.

Ripostowicz
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:45

No widocznie pierwszy raz od jakiegoś czasu faktycznie - ktoś myślisz. Ile są warte sojusze z USA to najlepiej się przekonali Kurdowie, Polska zresztą też (brak sankcji w sprawie NS2), także darujmy już sobie to mydlenie oczu, że USA na białym koniu nas uratują przed Rosją. Musimy liczyć na siebie, a najlepsza polityka zagraniczna to wielowektorowa, a nie gra na jednym starym fortepianie, który jeszcze pokazuje fochy.

A
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:20

Zdanie "Relacje turecko-rosyjskie przypominają sinusoidę i opierają się na kolejnych fazach rywalizacji i kooperacji. Jest to układ targów, w których poprzez rywalizację na różnych teatrach działań" można parafrazować na równie prawdziwe zdanie[...]" Relacje amerykańsko-rosyjskie przypominają sinusoidę i opierają się na kolejnych fazach rywalizacji i kooperacji. Jest to układ targów, w których poprzez rywalizację na różnych teatrach działań[...]". Polityka polska może być wielowektorowa. Nie wiem czy się orientujemy na Trucje, czy jest to jednorazowe puszenie oka do USA i Niemiec, ale mogą oni nam czymś zapłacić jeśli chcą abyśmy nie współpracowali z Turcją. Polityka to użycie jednego z dwóch argumentów: 1 - co mi zrobisz, jeśli nie zrobię tego co chesz, 2 - co mi dasz abym zrobił to co chesz. Czy nasza polska wolta zadziała na naszą korzyść - nie wiem. Natomiast ma jedną ważną cechę - w końcu przestajemy robić łaskę Amyerykanom. Dla samego faktu dojrzenia polskich elit do takiego postępowania, tak mała wolta "na próbę" może mieć sens... Natomiast oczywiście zgadzam się, że Polska jeśli może powinna próbować osiągnąć niezależność w produkcji - jakby nie patrzeć - nowoczesnego uzbrojenia.

Ghjgffggg
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:35

Tu niema żadnej wolty zwykły zakup, na szybko i po taniości.

MONdrala
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:18

Skuteczne blokowanie przez Turcję planów obrony wschodniej flanki NATO, może świadczyć o niezbyt szczerych intencjach ze strony USA. Jeśli tak błahy powód posłużył za wymówkę dla światowego mocarstwa, żeby obrony wschodniej flanki NATO nie było nawet w planach, to co to za sojusz? Jakie są dowody na to, że za próbą przewrotu w Turcji stoi Rosja? Opozycję turecką (m.in. Gulen) popiera raczej USA.

ryko
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:16

Pan redaktor w tej całkiem niezłej analizie geopolitycznej jakoś pomija jeden kluczowy fakt oraz wyniki szwedzkiej analizy wskazującej na kluczowe znaczenie faktycznych zdolności w odróżnienia od papierowych deklaracji czy sojuszy. Ten kluczowy fakt to publikowane niedawno przecieki, że Niemcy zaoferowały USA pełnienie roli "strażnika" europejskiego, odciążającego USA od dużej obecności militarnej w Europie w zamian za ich większą autonomię oraz NS2. Patrząc po ostatnich wydarzeniach, oferta ta została przyjęta co jest dla nas niezwykle groźne, bo w zasadzie oddaje nas w ręce niemiecko-rosyjskie. To dlatego teraz nie mamy wyjścia i musimy szukać zastępczego sojusznika i to takiego, który posiada REALNE zdolności. Może pan redaktor może wskaże. kto inny może nim być???

Osprey87
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:56

Dokładnie.

królewiec
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:13

Z Turcją powinniśmy mieć jak najlepsze relacje , korzystać z Ich dużych kompetencji w zakresie uzbrojenia . Być może pozyskać część technologii które blokują Nam amerykanie. Nigdy natomiast Turcja nie zastąpi USA i Niemiec w zakresie gwarancji bezpieczeństwa . Szkodliwe jest obrażanie się na Bidena i Niemcy Wskazane jest raczej dołączenie do tego duetu co wcale nie oznacza że musimy to robić na kolanach

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:41

Ciekawe że nikt nikt nigdy nie powiedział że Turcja ma zastąpić USA i Niemcy, taki argument to tworzenie sztucznych kontrowersji . Inna sprawa to zniesienie sankcji na NS2, zostały one ogłoszone w zeszłym tygodniu a wizyta Andrzeja Dudy w Turcji musiały być umówiona wcześniej, tak samo wcześniej trwały negocjacje o Bajraktar TB2 i umowę o współpracy

Fgvdghvfg
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:37

No właśnie.

MArio
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:09

Lepszy wróbel w garści... W dobie rekonfiguracji sił międzynarodowych, stawianie wszystkiego na USA już nie daje żadnych gwarancji bezpieczeństwa. NordStream2 wyraźnie to pokazuje. W trybie pilnym powinniśmy modernizować armię o ile to już nie jest za późno...

trzcinq precyzuje
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:09

Panie Witoldzie Europa czy USA na nas się nie ogląda kiedy dochodzi do porozumienia z Rosją a teraz niech Pan zgadnie czyim kosztem. To nie jest nieporozumienie ale pozytywny aspekt bo kupujemy najlepsze i sprawdzone drony w swej klasie i niech nas nie obchodzi co sobie inni myślą. 24 drony to żadna katastrofa ani nieporozumienie nie jest jak to Pan "ładnie" pisze.

kol
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:07

Panie Repetowicz był pan kiedyś w Turcji? Jest bieda, ale tam mają inny styl życia, im dużo do szczęścia nie potrzeba! Podatki są bardzo niskie, większość towaru jest produkowana w Turcji dzięki czemu w dużym stopniu jest samowystarczalna, swoje owoce i warzywa (żywność), opłaty niskie - ile zarobisz to dla siebie, szara strefa kwitnie i każdy jakoś sobie radzi. Ta gospodarka będzie szła do przodu bo ma potencjał i wzrostową demografię. Sankcje działają, ale w ograniczonym zakresie, a to co propaganda mówi w TV to jest półprawdą.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:03

Nikt nie twierdzi że sojusz z Turcją jest alternatywą dla sojuszu z USA, jest natomiast jego uzupełnieniem i ubezpieczeniem się na wypadek gdyby obecny albo jakiś przyszły prezydent USA podjął jakąś szkodliwą dla Polski decyzje , Polska może wtedy mieć sojusznika w Turcji . Nikt też nie twierdzi że Bajraktary TB są niezniszczalne albo że są lekiem na całe zło, są one jednak dobrym uzupełnieniem posiadanych środków walki a ich strata jak każdego drona jest do powetowania. Poznanie Bjraktara TB2 przez Rosję nie oznacza automatycznie umiejętności jej zwalczania zawsze i wszędzie. Algorytmy kryptograficzne używane w Internecie są powszechnie znane i wszystkim dostępne do stosowania, ale nie oznacza to że są mniej bezpieczne , poznanie czegoś nie oznacza od razu umiejętności złamania albo zwalczania tego . Polski premier zapowiadał że Polska będzie drogową potęgą, wcześniej zapowiadano że będzie potęgą łupkową , grafenową, samochodów elektrycznych, to są deklaracje na wyrost i nie należy przywiązywać do nich wagi. YPG jest odnogą PKK, potwierdzili to wysocy amerykańscy oficjele m.in wspominany tu Ben Hodges, wcześniej też sekretarz obrony Matis przed kongresem USA. USA wspierając YPG zdradziła swojego sojusznika z NATO czyli Turcję , pokazuje to też że inne kraje NATO muszą się mieć na baczności i liczyć się z tym że zostaną zdradzeni. Nord Stream 2 nie powoduje wzrostu zależności Polski od Rosji , ale Europy id Rosji, deklaracja Niemiec że odłączą NS2 w razie agresji Rosji na Europę wschodnią to zdawanie się na łaskę Niemiec, gdyby NS2 biegł przez Polskę to Polska by decydowała o dołączeniu gazu w razie agresji Rosji. Turcja stara się naprawić relacje z krajami arabskimi i Izraelem ale nie za wszelką cenę , nie za cenę złamania zobowiązań danych innym m.in egipskiej opozycji i Palestyńczyków, taka postawa uwiarygadnia Turcję, pokazuje że Turcja dotrzymuje danego słowa słabszym nawet gdy jest pod presją i opłaca się postąpić inaczej.

dim
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:46

"Sojusz z Turcją", w razie rosyjskiej napaści, dla Polski byłby równie abstrakcyjny, co sojusz z samą Rosją. Ale poza tym zgadzam się z tym co napisałeś. Tyle, że my mamy własny silny NIEPAŃSTWOWY przemysł obronny, gotów takie drony znakomicie budować i kodować. Nie miałbym nic przeciw współpracy, z nabyciem od tureckiego producenta praw inżynierskich i uczciwej zapłacie za nie. Zapracowaliście. Na początek można też kupić kilka płatowców, kupić szkolenia użycia taktycznego itp. gotowe doświadczenia. Następnie można dalej współpracować, jak partner przemysłowy, z parnerem przemysłowym. Pan Minister Błaszczak na tym jednak winien poprzestać. Nikt w Polsce nie upoważniał go, by z zaskoczenia to robiąc, poszedł w zakup gotowy. Jeśli mamy tu jeszcze demokrację, to nie udzielam Panu Ministrowi takiego pełnomocnictwa - wynika z większości głosów na forach.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:14

Polska już jest w sojuszu z Turcją, Sojuszu Północnoatlantyckim , z Rosją nie jest, w ramach tego sojuszu pogłębia współpracę

dim
wtorek, 25 maja 2021, 07:28

Tak, ale raczej logistycznie. Poza jednakowym podejściem do agresji Rosji, przeciw Ukrainie, nie mamy "wspólnoty celów" zmyślonej przez propagandę. Wystarczy spojrzeć na Waszą mapę "Turcja 2050"... - czy choć jedna z tych zmian terytorialnych mogłaby być przez Polaków popierana ? - ja tak nie myślę.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:58

Dobrze napisane. Mnie także nie podoba się kierunek obrany na Turcję. Rozumiem, że panowie politycy chcą pozyskiwać sprzęt niekoniecznie tylko z USA i są ostrożni jeśli chodzi o Niemców. Co więcej uważam takie podejście za całkiem niegłupie. Tylko nie bardzo rozumiem czemu nie próbuje się tego robić w Republice Korei na przykład? Poza tym są jeszcze takie kraje jak UK. Do tej pory wszystko wskazywało na to, że uzbrojony "Gryf" będzie pochodził z tego państwa i będzie produkowany w Polsce, kontrolę rodzimą kontrolę nad elektroniką w to włączając.

Ech
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:54

Co do sojuszu Niemiec- USa, to juz Brzezinski pisal ze dla USa zawsze i wszedzie Niemcy beda najwaznjsze w Europie a Polska bedzie prowincja. O ile w Ukadzie Warszawskim PRL- byl 2 sila po ZSRR, o tyle w NATO jestesmy na dalekiej prowincji. I mowil to Brzezinski zwolnnik Regana

Atom
czwartek, 27 maja 2021, 01:03

Brzezinski nigdy nie był zwolennikiem Reagana. Byl demokrata i doradca do spraw bezpieczenstwa w ekipie Cartera, który to przegrał wybory o reelekcje z Reaganem w 1980 roku.

Ja ci powiem jedno synek...
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:25

Nasza armia była za słaba by walczyć z ZSRR a to był wtedy nasz faktyczny największy wróg.

rozczochrany
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:53

Skoro jak pisze autor Turcja jest w potrzebie to może będzie skora do większych ustępstw w negocjacjach? Czemu mamy z tej okazji nie korzystać? Coś czuję że ujawniają się głosy tych którzy chcą by dalej było tak jak przez ostatnie 30 lat bezalternatywności polskiej polityki zagranicznej i neokolonializmu praktykowanego na nas przez zachód. A może warto szukać alternatyw? Turcja, Chiny, Indie, Rosja. Choćby po to by wymusić na USA i Niemcach lepsze warunki "współpracy". Piszę w cudzysłowie, bo to co jest teraz jest podległością a nie współpracą. Może właśnie kraje będące do tej pory wykorzystywanymi a mające ambicje, takie jak Turcja i Polska powinny właśnie współpracować by złagodzić spadające na nich ciosy dotychczasowych kolonizatorów. Kwik jaki się zaczyna oznacza że niektórzy już się boją że Polska mogła by się zerwać ze smyczy.

Punkcik
środa, 26 maja 2021, 12:13

100/100

Extern
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:50

Ok autorze jesteś przeciw, łatwo to wyczuć z "subtelnych" sugestii jakie dajesz w artykule. Jednak czy my obecnie mamy jakiś w ogóle inny wybór. Dla USA jak widać ich transatlantyckie kontakty z Niemcami są jak widać ważniejsze niż interesy Polski. Dla Niemiec ich kontakty z Rosją również są ważniejsze niż interesy Polski. Czyli wyjścia mamy tylko dwa, albo przykleić się do Niemiec oddając już w sumie resztki naszej suwerenności, lub próbować coś klecić trzeciego. Przyklejanie się do Niemiec choć uważasz inaczej, też jest obarczone dla nas dużym ryzykiem, bo jak już wspomniałem " Dla Niemiec ich kontakty z Rosją również są ważniejsze niż interesy Polski".

reht
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:50

Autor stara się udowodnić kuriozalną tezę, że Turcja jest na poły wrogim państwem dla Zachodu. Dąsy pomiędzy Turcją a USA mogą minąć tak samo szybko, jak zniesienie sankcji na NS2. Natomiast utrata militarnego potencjału Turcji oznaczałaby dla NATO śmierć kliniczną tej organizacji w Europie. Turcję trzeba właśnie na powrót wciągać do sojuszu, a nie z niego wypychać - bo to działanie na rzecz rozbicia NATO i powrót Rosji do dawnej strefy wpływów. Bez Turcji, p. redaktorze - nawet USA nas nie obronią.

Pawel
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:49

Polska nie winna byc adwokatem zadnego Panstwa, tylko skupic sie na dobrych czy tez poprawnych relacjach handlowych z kazdym Panstwem szczegolnie z zsasiadami czego obecnie nie ma. Dodatkowo stajemy sie pudelkiem starajacym sie przypodobac wasalom czy to z UE czy USA. Ale tak jak Putin ostrzegal o ciosie w zeby, przy czym potwierdzeniem tego jest coraz bardziej bierna postawa Bidena wobec wschodniej Europy.Polska polityka coraz bardziej sie pograza szczegolnie w relacji ze wschodem. Turcja to jedynie partner biznesowy....nic wiecej. Bo przy takim graczu jak Erdogan nasze pudelki nie maja co liczyc na jakiekolwiek gwarancje bezpieczenstwa

PPP
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:43

Autor pisze że decyzja o zakupie tureckich dronów rodzi "głębokie wątpliwości, przede wszystkim dotyczące promowania obcego przemysłu zbrojeniowego kosztem polskiego." Pytanie pierwsze jakież to drony porównywalne do Bayraktar TB2 produkuje czy chociaż potrafi zaprojektować polski przemysł? Dla porównania obecnie potrafimy zbudować drony o rozpiętość: WB Electronics FlyEye - 3,6m, WARMATE 2 - 2,5m, PGZ Orlik (ma mieć) - 5m. TB2 ma rozpiętość 12m i nieporównanie większą masę! To po prostu mały samolot a nie zabawka. Pewnie przy odpowiednich nakładach dało by się zaprojektować i zbudować w Polsce taki płatowiec i elektronikę. Ale do tego potrzeba 1. czasu i 2. pieniędzy na rozwój. Czy naprawdę polski przemysł musi produkować wszystko!? Czy nie lepiej skupić się na niektórych dziedzinach by mieć doskonały produkt? I pytanie drugie: za ile lat mielibyśmy polskiego drona klasy TB2? Za 5, 10 czy za 15?

edds
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:37

Jak się zapewnia odpowiednie i stabilne finasowanie projektu to i taki dron by powstał. Trzeba tylko na coś postawić i konsekwentnie do celu dążyć. Dobre przykłady to Rak i Krab. Na czym chcesz się skupic? w innych dziedzinach jesteśmy w epoce kampienia łupanego.

SandF
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:41

Wiele niedomówień - sytuacja z lirą turecką jest spowodowana atakiem spekulacyjnym ze strony USA. Co każe zapytać - czyje interesy reprezentuje autor powyższej opinii. Dodatkowo Turcja ma coś, czego nie posiadają inne kraje regionu - demografię, która przeważy o losach Europy w nadchodzącym stuleciu. Krótkoterminowo może nie opłacać się na przeniesienie środka ciężkości ku Turcji, ale USA ewidentnie po pivocie na Pacyfik będą odgrywać coraz mniejszą rolę w Europie. Bez wątpienia wykorzysta to Rosja i Polska musi już teraz szukać alternatyw. Trwa koncert mocarstw, na świecie nie ma już jednego hegemona i sprawczość USA, a przede wszystkim chęć zaangażowania na wielu teatrach (zwłaszcza środkowo-europejskim), jest coraz bardziej wątpliwa.

Eeej Tam
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:15

Cyhba że, korzytne relacje i interesy Polski są na drugim miejscu dla Pana Witolda. Ciekawie dlaczego???A co jest na pierwszym miejscu??

22
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:36

USA nas ponownie oszukało ( sprawa gazociągu) . Cała Europa środkowo - wschodnia przekonała się ile warte są obietnice USA. Całkiem niedawno o tym przekonali się na własnej skórze Kurdowie. Oparcie polityki Polski na jednym sojuszniku to strategiczny błąd. Trzeba szukać nowych sojuszników . Przyjaciół szuka się blisko a wrogów daleko.

Milutki
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:46

O oszustwie Amerykanów przekonali się Turcji, to Turcja została zdradzona przez USA poprzez ich współpracę z północnosyryjskimi komunistami

eda
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:38

Ale brednie......USA i tak na nas nieźle zarabia i przez wiele wiele lat bedzie. Obrazisz sie i nie bedziesz u nich serwisował F16???? a moze nie zapłacisz kolejnych transz za Himarsa, Wisłę i F35?????? a moze nie kupisz do nich uzbrojenia????? ile masz lat ?5?

czarno to widzę
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:30

Panie Witoldzie 100/100 !!!

Andrzej
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:29

Pytanie czy również USA będzie zainteresowana porażką Polski, bo jeśli chodzi o Niemcy to na pewno tak!

mc.
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:28

Szanowny Panie Witoldzie. Zacytuję fragment Pańskiego artykułu: "Podjęta przez administrację Bidena decyzja o zniesieniu sankcji na niemiecką firmę budującą Nord Stream 2 zbiegła się z decyzją o zakupie przez Polskę Bayraktarów, co dodatkowo pogłębiło kontrast w nagłym prezentowaniu USA jako niewiarygodnego sojusznika, a Niemiec wręcz jako wroga." Jak Pan napisał - w tej rozgrywce nie są zbyt ważne drony, ani nawet gaz. W tej rozgrywce ważne jest zaufanie. A zaufanie to także pieniądze. Zdecydowaliśmy się na zakup F-35. Czy to obecnie największa potrzeba naszej armii ? Nie, ale uznaliśmy że chcemy być wiarygodnym partnerem i zrobiliśmy to. Czy Niemcy (nasz największy partner w UE) są dla nas wiarygodne ? NIE i jeszcze raz NIE. Dla dobrych interesów z ZSRR tj. Rosją podważają interesy z Państwem z którym mają dwa razy większe obroty. Co gorsza Niemcy udają że nie wiedzą że NS-y to po prostu "Piąta Kolumna". Chcieliśmy oprzeć broń pancerną na modyfikacji Leopardów - zróbmy to ale razem z Turcją, uzasadniając że umowa z Niemcami przeciąga się w nieskończoność. Czy USA docenia to że kupujemy u nich gaz stając się "furtką do Europy" ? NIE. Czy USA docenia to że chcieliśmy kupić u nich dwie elektrownie jądrowe ? NIE. To poszukajmy innego dostawcy, informując Prezydenta USA, że ich (Amerykańska) oferta nie miała właściwego wsparcia władz. Chcieli nam wcisnąć Abramsy - odpowiedzmy, że są za ciężkie. Chcieliśmy kupić więcej Black Hawk-ów ? Rozpatrzmy ofertę Turecką. Dodajmy do tego dobrą współpracę z Rumunią (która może się czuć mocno zaniepokojona działaniami USA) i... RÓBMY SWOJE. Nikt nas nie będzie wspierał bo... "będziemy mili" (i będziemy wisieć na klamce). Musimy mieć większą i silniejszą armię. Nasza produkcja musi być dwa razy większa. Tylko wtedy będziemy "zapraszani do stołu". A bycie "miłym" (czyli SŁUŻALCZYM) oznacza bycie niechcianym petentem.

xXx
wtorek, 25 maja 2021, 02:48

O czym piszesz? Silniejsza armia? Niemcy a Polska? Polski PKB jest ca 6-7 razy mniejszy od niemieckiego. Z kim USA będą robiły interesy w Europie? Z Polską? Chłopie najpierw gospodarka. Na wczoraj nasz PKB powinien być trzy razy większy od tego co mamy na dziś. Wtedy będziemy jakimś tam partnerem dla USA. Na dzisiaj nie pozostaje nam nic innego tylko mieć dobre relacje z sąsiadami i przede wszystkim z USA. Na dzisiaj nie mamy wyboru i musimy "wisieć na klamce". Bo nie daj Bóg jak USA postanowi zablokować te drzwi. Gospodarka, gospodarka i jeszcze raz gospodarka. A jeśli przez jakiś czas trzeba wisieć na klamce, to dla dobra nas wszystkich i ewentualnie silnej przyszłej Polski można jeszcze jakieś 10 lat "powisieć" na tej klamce pod warunkiem, że będziemy inwestować we własny przemysł i rozwijać gospodarkę a nie kupować drony z Turcji. Nie tędy droga. A i jeszcze trzeba natychmiast skończyć z rozdawaniem pieniędzy, bo to i tak nic nie daje. No może poza ... wzrostem inflacji.

Ass
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:24

Dla tak biednego kraju każdy sojusz poza sojuszem z Rosją nie jest bezpieczny. Dostaliśmy po raz kolejny nauczkę, że USA chce nam sprzedawać sprzęt, a nas w całości sprzedać za rozwiązanie konfliktu w innej części świata.

Eee tam
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:19

Bez przesady takich dronów jak Turcy i w takiej cenie USA póki co nie ma ani Niemcy więc kupuje się od tego co ma i tyle

Wb
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:17

Dziwna sprawa

rozczochrany
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:17

Polityka zagraniczna powinna być wielowektorowa. Im więcej jak o Polska mamy opcji tym lepiej. Tak jak Węgry, które robią dobre interesy ze wszystkimi, wliczając w to Chiny i Rosję. A USA i Niemcy? Niech walczą o nasze względy, niech dają korzystniejsze propozycje. Kto wie jak się postarają może coś uzyskają. Tak jak sprzedawcy walczący o klienta i wtedy klient może kupić taniej. Powinniśmy uczyć się od poważnych państw jak się robi politykę zagraniczną. Trzeba było o tym myśleć już dawno, przed zgodą na bazy USA w Polsce i przelaniem kolejnych kompetencji na instytucje UE. No i trzeba mieć wywiad i kontrwywiad profesjonalny, który ochroni polityków przed "naciskami" dotychczasowych "najlepszych sojuszników". Ale nie wszystko jeszcze stracone i może wreszcie polscy politycy się czegoś uczą.

mc.
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:43

Orban w jednej z ostatnich wypowiedzi jasno stwierdził że rozumie nasz strach przed Rosją. Ocenił że Węgry, Słowację (także zapewne Czechy i Austrię) w pewien sposób bronią góry. Ale w jego ocenie Polska to kraj nizinny gdzie zagrożenie przez atak armii rosyjskiej jest OGROMNE. Jaki jest wniosek z tej wypowiedzi ? On (Orban) doskonale wie, że Rosja to kraj niestabilny i nieobliczalny. Orban z ogromnym rozsądkiem przyznał że wszystkie grupy: V4 czyli Grupa Wyszehradzka , Grupa B9, Inicjatywa Trójmorza funkcjonują tylko i wyłącznie dzięki temu że Polska jest nimi zainteresowana i bierze w tym udział. Warto przeczytać ten wywiad, można wtedy zupełnie inaczej spojrzeć na Węgry i Orbana. Warto też zastanowić się jaką rolę w tym wszystkim mają Czechy. Kraj najbardziej antyeuropejski w Europie (po Wielkiej Brytanii). Warto też się zastanowić czy niechęć do Polski u Andrieja Babisza nie jest skutkiem że Orlen się z nim "nie rozliczył", a dodatkowo wyprzedził go w wyścigu po Unipetrol...

say69mat
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:14

@defewnce24: Sojusz z Turcją jako alternatywa dla układu Waszyngton-Berlin? Niebezpieczny pomysł z dronami w tle. ... drony jak drony, w sumie pal sześć te 1,4 mld PLN. Jeżeli jednak dojdzie do ewidentnego krachu relacji pomiędzy USA a Erdoganem, z Izraelem w tle. Możemy nieźle bęcnąć i ... beknąć. Po drugie nie jestem w stanie sobie wymyślić naszego narodowego katolicyzmu, jako narzędzia wsparcia panislamskich ambicji i aspiracji Erdogana. I jeżeli tego aspektu konsekwencji politycznej wolty nie dostrzeże ani Żoliborz ani Nowogrodzka, to możemy - w efekcie - stanąć przed agresywnym tandemem R&B z hemisferą zachodu, odwróconą ... plecami.

Szary
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:10

Pan redaktor pominął (celowo?) informację o tym, że drony te będą produkowane seryjnie na licencji przez Ukrainę w zamian za ukraińskie silniki do nich. Importowane głowice obserwacyjne zostały zastąpione przez te produkowane w Turcji. Tak…polski przemysł mimo sławetnych kompetencji i możliwości jakoś nie potrafił przez lata opracować drona średniej klasy nie mówiąc już o precyzyjnej amunicji do nich.

Dropik
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:08

jak miał opracować tej wielkości drona ? Prywatna mała firma za swoje pieniądze czy panstwowa za nie swoje ? MON nie wydawał na B+R , a jako wydał na dorny z pgz to wg WBE przepłacił 2x i nie bardzo widać tego efekt bo powinny byc już w jednostakch w tym roku.

Witold Repetowicz
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:16

Mój kraj nazywa się Polska. Nijak inaczej.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 28 maja 2021, 22:44

I nikt normalny nie powinien w to wątpić.

Edmund
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:08

Szanowny autorze, prowadźmy niezależną i pragmatyczną politykę, opierając się na własnych interesach a nie o tym co kto o czymś pomyśli. Dokładnie taką politykę prowadzą Niemcy promując NS2 i jak widać nie spowodowało to realnego w skutkach sprzeciwu Waszyngtonu albo UE. Podobną i niezależną politykę prowadzi Francja, Rumunia, Węgry czy małe Czechy. Dogadujmy się nawet z trudnymi partnerami, a dużo na tym zyskamy. USA wciąż prowadzi niemałe interesy z Turcją, a mniej lub bardziej otwarcie robi to każdy kraj UE, co nie znaczy, że Turcję popiera polityczne. Polityka to gra na wielu fortepianach a pieniądze albo wspólne interesy to silny czynnik oddziaływania.

Czech
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:07

Swietny artykul. Nic dodac, nic ujac. Izolacja Turcji bedzie sie tylko poglebiac, sojusz z takim krajem nic dobrego nie przyniesie, zalozenia takiego sojuszu sa calkowicie bledne, jak opisal autor. Pomysl na sojusz Polski i Turcji to porazka i nieporozumienie.

realizm
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:06

Decyzja o zakupie tureckich dronów przez Polskę, a także inne działania polskich władz na arenie międzynarodowej oraz wypowiedzi jej wpływowych przedstawicieli, skłaniają do konkluzji, że pojawił się pomysł stworzenia nowego formatu bezpieczeństwa z kluczową rolą Turcji jako alternatywy dla sojuszu z USA i partnerstwa w ramach UE.

dibux
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:02

Turcja jest obrotowa i działa tak jak JEJ pasuje, żeby liczyć na Turcję trzeba być nieskończenie naiwnym. Turcja pomogła Azerom bo miała w tym bardzo istotne korzyści, a jakie korzyści ma z pomocy Polsce? Tylko osłabianie Rosji i odwracanie jej uwagi od Morza Czarnego, naszym kosztem oczywiście.

Ripostowicz
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:37

No dobrze, że Ameryka nie zadziałała jak jej pasuje i nie nałożyła na firmy tworzące NS2 żadnych sankcji. Jak dobrze, że mamy takiego świetnego sojusznika, który murem za nami stoi. Polska powinna od dawna zacząć grać na sojusz Polska-Turcja-Ukraina, bo te państwa są NAJBARDZIEJ zainteresowane niwelowaniem wpływów Kremla na świecie. Tak, Turcja ma o wiele większy interes w pomocy Polsce, bo silniejsza Polska osłabia rosyjską strefę wpływów na wschodniej flance. Turcję trzeba jak najczęściej wciągać w rywalizację z Rosją. To jest o wiele wiarygodniejszy sojusz, bo każde z tych trzech państw które wymieniłem chce osłabić Rosję, bo dzięki temu jest bezpieczniejsze (Polska, Ukraina) i może rozszerzać strefę wpływów (Turcja). No ale wiadomo, bardzo istotne korzyści ma USA, które zaraz wyjedzie na Pacyfik, a w Europie będzie miało namiestnika w postaci Niemiec. Nie Polski. Niemiec.

Realista
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:01

Im więcej fortepianów, na których się gra tym lepiej. USA traktują nas jak dojną krowę przy zakupie uzbrojenia, a gdy trzeba odważnych działań odwraca się do nas ... plecami - patrz NS2. Niemcy traktują nas jak chłopa pańszczyźnianego - Polacy dobrzy do składania europalet, ale jak chcą postawić nowoczesną elektrownię to już veto. Francja jawnie traktuje nas jako kraj trzeciego świata znajdujący się w sferze panowania rosyjskiego. Czas coś zmienić.

Dropik
poniedziałek, 24 maja 2021, 16:09

nie, to my chcieliśmy zeby USA nas tak traktowało.

Deszczownia
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:01

Artykuł naruszył moje pozytywne opinie na temat słuszności zakupu tureckich dronów. A nieudolność polskiego MSZ ( od 30 lat) to temat na 30 sezonów sitcomu. Dzięki za wartościową publikację.

Felix
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:00

Zgadzam się Sojuszy nam trzeba. Już mamy przecież sojusz z Czechami, V4 i Trójmorze no i Turów.

Paweł
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:57

Niby dlaczego nieporozumienie? Ameryka jest absolutnie niewiarygodna, działa wyłącznie we własnym interesie, traktuje Polskę jak kiedyś ZSRR. Niemcy zachowują się tak samo, jedyna różnica kto jest u nas u starów, frakcja pro amerykańska czy pro niemiecka. Mosbacher za Trumpa, teraz Biden, jasno pokazują podejście USA do Polski. Czas zmienić sytuację.

Paweł P.
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:53

Co by nie zrobili to źle, USA – beee, Turcja – "głupie" drony, już bieguny odwrócone... Dajcie spokój, klucz to kupować tam gdzie chcemy :) i kiedy chcemy. Co potrzeba, niech to będą perspektywiczne zakupy.

Patrzmy na sprawy realnie!
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:52

Szanowny Panie redaktorze. Cenię sobie Pańską opinię, ale przyzna Pan, że działania obecnej administracji w Stanach są wyjątkowo cyniczne. Przez ostatnie kilka lat zainwestowaliśmy we współpracę z USA wiele mld dolarów, kupując gaz (umowy wieloletnie), system Patriot, Himars, F-35, cały wachlarz uzbrojenia do F-16 typu powietrze - powietrze i powietrze - ziemia, pociski Javelin i wiele innych. Teraz, po 3 listopada 2020 r., nowa administracja zarzekała się, że Nord Stream II nie powstanie. Było to nic innego jak powolne gotowanie żaby, aby po pół roku sprzedać polaczków jak miało to miejsce 17 września 2009 r., kiedy Obama poinformował, że tarczy antyrakietowej w Polsce nie będzie. Niestety, obecna administracja w USA jest cyniczna, bo kosztem Polski oraz innych państw Europy Środkowo - Wschodniej załatwiła zbliżenie z Niemcami oraz nic nie warty reset z Rosją, który wiadomo jak się skończy! W efekcie Polska wydaje mld dolarów na uzbrojenie zakupione w USA, a USA godząc się na Nord Stream II dotuje rosyjskie zbrojenia niemieckimi euro za zakupiony przez Niemcy rosyjski gaz, które to rosyjskie zbrojenia w dużej części są wymierzone w Polskę. Pytam się, czy to ma logiczny sens? Czy aby nie jest to CYNZIM i DRAŃSTWO? Po prostu brak słów jak nowa administracja USA upokorzyła Polskę!

mc.
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:46

Może podkreślmy te słowa: "nic nie warty reset z Rosją". Marzenia demokratów zawsze były tylko wyrazem ich głupoty politycznej. Dla Rosji ważne są tylko czyny i siła.

Rain Harper
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:51

Z częścią techniczną wypada się zgodzić. Z analizą polityczną niekoniecznie.

Kiks
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:11

Może nie do końca zrozumiałeś.

Kamillo
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:50

A ja się z autorem zupełnie nie zgadzam. Uważam to za dobre posunięcie ale powinno uwzględniać polski interes a nie jak w przypadku USA.

Hoze
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:50

Wydaje się że autor wysnuwa zbyt pochopne wnioski z pojedynczego zdarzenia. Z drugiej strony Zachowania USA i Niemiec powodują że Polska musi działać wielowektorowo nie uzależniając się całkowicie od jednego partnera. Pokazanie USA że broń możemy pozyskać z róznych kierunków podziała może otrzeźwiająco na administrację USA. NIe mówiąc o tym że eksploatacja i serwis dronów, może we współpracy z Ukrainą da przemysłowi możliwość wypracowania własnych rozwiązań.

Gts
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:22

Bzdura. Takie rzeczy nalezalo robic wczesniej a nie jak USA pokazaly nam srodkowy palec. A teraz z kolei robimy interesy z krajem ktory wlasciwie jest na wojennej sciezce z UE i Nato. Brawo pis. Takie sojusze nalezalo tworzyc rownolegle z sojuszem z USA, a nie zamiast.

Fvghvcvvv
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:59

Nie twórz mitów niema sojuszy z Turcją zamiast. Jest jeden wspólny sojusz.

szeliga
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:50

Drogi Autorze Czas się obudzić. Przechodzimy w szybkim tempie do świata wielowektorowego. Uparte tkwienie w 100% lojalności wobec jednego patrona (nieważne czy Niemiec czy USA) to już przeszłość. Bo to już nic nie daje. Ani jedni ani drudzy nie traktują nas podmiotowo i tylko będą nami "handlowali". Czas zacząć szukać samemu własnego miejsca na świecie. Im szybciej tym lepiej. To że Turcja ma kłopoty jest dla nas wygodne. Bo w takim momencie docenia się każdego kto podaje rękę. To w tej chwili większy i ważniejszy gracz niż Polska. Przemysł zbrojeniowy? My potrzebujemy na już miejsca zakupów innego niż USA i Niemcy. Czy pamięta Pan jak nas Obama wystawił z systemami antyrakietowymi? W tym kontekście za dużo kupujemy w USA, potrzebujemy alternatywy. Niemcy? A pamięta Pan jak sobie życzyli za modernizacje oddanych prawie "za darmo" Leopardów? Ile było targów o przeniesienie serwisu do Polski?

Ppp
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:47

Nie wiem czy takie nieporozumienie. W sojuszu z Turcją jesteśmy traktowania jako partner. Mamy również szansę się rozwinąć. Jeśli chodzi o USA, wszystko odbywa się ponad naszymi głowami.

Oskier
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:36

Bardzo dobry pomysł, jeśli USA obecnie skłania się ku DE na czym my tracimy bo Niemcy dobrze żyją z Rosją. Musimy stworzyć naturalny balans europejski w postaci sojuszu, no właśnie ale z kim, w mojej opinii najlepsza jest Turcja, państwo silne politycznie oraz militarnie.

rudy
poniedziałek, 24 maja 2021, 15:04

Nawet nie chce sie dyskutować z takimi głupotami. Zadaj sobie pytanie dlaczego stosunki z USA tak nagle sie popsuły. I jak nazwać dyplomację, która wbrew przewidywaniom stawia na jednego konie w stosunkach ze strategicznym partnerem. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że zmiana władzy w Polsce doprowadzi do normalizacji z USA i nie będziemy musieli uciekać się do sojuszy z muzułmańskimi satrapiami czy innymi Sudanami.

Alfred
wtorek, 25 maja 2021, 14:53

Owszem, zmiana władzy doprowadzi do "normalizacji stosunków z USA", bo Targowica zaakceptuje wszelkie przywileje, jakie USA dadzą Rosji z pocałowaniem ręki, a tacy jak Ty będą opowiadać, że dzięki temu jesteśmy ultrabezpieczni.

Wawiak
wtorek, 25 maja 2021, 23:47

W polityce już tak jest, że jeśli bardzo cię chwalą, trzeba wpierw pomyśleć, czy nie robisz czegoś dla siebie szkodliwego, za to zgodnego z interesami innych.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 28 maja 2021, 13:57

Widać to doskonale jak się mieszka i pracuje w Niemczech. Kiedy zadowolony Niemiec klepie cię po plecach możesz być pewny, że nie dostaniesz od niego podwyżki, na którą zasługujesz.

Marek
poniedziałek, 24 maja 2021, 14:58

Też tak myślę

Tweets Defence24