Geopolityka

Rosja nie doceniła możliwego wsparcia Polski i krajów bałtyckich dla Ukrainy [wywiad]

ruscy
Fot. ChrisO (@ChrisO_wiki)/Twitter

Nikt na Kremlu nigdy nie wierzył, że Ukraina jest tak silna. Trzydniowy plan zamienił się w niemożliwą do wykonania misję. Ponadto Litwa, Łotwa, Estonia i Polska udowodniły, że ich wsparcie jest kluczowe, a także będą w stanie odpowiedzieć na ewentualny atak ze strony Rosji. Ostatnie miesiące pokazały, że filary bezpieczeństwa NATO zostały właściwie ukształtowane, a Moskwa będzie miała ogromne wyzwanie, by jeszcze dalej posuwać się na zachód.

Rola Polski w pomocy Ukrainie jest niekwestionowana i zasługuje na uznanie w oczach świata. Niemniej zaangażowanie Litwy, Łotwy, a przede wszystkim Estonii jest fenomenalne i należy je również podkreślić. Co prawda, wszystkie wyżej wymienione państwa bardzo chętnie wspierają Kijów, ale pojawiają się również ograniczenia finansowe, technologiczne czy logistyczne. Jednocześnie, nie ma żadnych oporów politycznych i dyplomatycznych związanych z relacjami z Rosją, ponieważ państwa bałtyckie nie rozważają możliwości współpracy z Moskwą.

Trzeba wskazać, że pomimo przeciwności losu Bałtowie angażują się na rzecz Kijowa. Ilość sprzętu, wsparcie medyczne i humanitarne sprawiają, że Estonia jest światowym liderem w udzielaniu Ukrainie wszelkiego rodzaju pomocy pod względem PKB (Polska zajmuje drugie miejsce). Lista pomocy jest bardzo długa, a często wsparcie nie jest ujawniane. Dlatego też, temat wsparcia dla Ukraińców od państw w regionie zasługuje na głębsze wyjaśnienie, zwłaszcza z polskiej perspektywy.

O opinię został poproszony Kalev Stoicescu – były urzędnik estońskiego MSZ i Ministerstwa Obrony, a od 2014 roku ekspert Międzynarodowego Centrum Obrony i Bezpieczeństwa (ICDS). K. Stoicescu specjalizuje się m.in. w zagadnieniach związanych z rosyjską polityką zagraniczną oraz sprawami obronności i bezpieczeństwa NATO.

Aleksander Olech: Czy Rosja kiedykolwiek wierzyła, że Polska może być tak wielkim sojusznikiem Ukrainy? Czy był to błąd kremlowskiej wizji Europy Wschodniej?

Kalev Stoicescu: Rosja podjęła decyzję o ataku/napaści na Ukrainę na podstawie niewiarygodnie słabego wywiadu politycznego i ocen strategów. W większości zakładano, że Rosja wyciągnęła wnioski z błędów popełnionych w/od 2014 roku, kiedy nie udało jej się zająć tzw. Noworosji (wschodnia i południowa Ukraina) i zmusić Ukrainy do podporządkowania się żądaniom Kremla. Moskwa pod każdym względem nie doceniła determinacji i zdolności Ukrainy do oporu, a także wsparcia państw zachodnich, w tym Polski i państw bałtyckich, a także USA, Wielkiej Brytanii i innych, do opowiedzenia się za Ukrainą i dalszego sankcjonowania Rosji za agresję. Był to kolosalna pomyłka w ocenie rosyjskich zdolności i błąd popełniony przez reżim Putina.

Widzimy, że Polska i kraje bałtyckie zrywają wszelkie więzi z Rosją. Czy widzi Pan szanse na przywrócenie stosunków dwustronnych z Moskwą, na przykład zastosowanie słynnego „przycisku resetu", a przez to i nowy początek? Jak Rosja zmieni się w stosunku do swoich sąsiadów w ciągu najbliższych kilku lat?

Rosja oskarża zwłaszcza Polskę i kraje bałtyckie o „nieprzyjazność". Jak być przyjaznym wobec zbrodniczego i agresywnego reżimu Putina? Kraje zachodnie, w tym USA, wielokrotnie próbowały „zresetować" stosunki z Rosją, ale to nie działa. Reset wymaga gotowości obu stron. Rosja pod rządami Putina z pewnością nadal będzie wojownicza i agresywna wobec Zachodu. Putin nie wstrzyma wojny na Ukrainie. Będzie walczył do końca wojny (lub swojego).

Czy Rosjanie w ogóle mogą próbować najechać Polskę i kraje bałtyckie (wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego)? Rosyjska polityka zagraniczna jest tajemnicza, ale czy aż tak nieprzewidywalna i agresywna?

Przedstawione 17 grudnia 2021 r. ultimatum Rosji wobec NATO i USA nie pozostawiają wątpliwości co do „kolektywnego planu Putina" polegającego na zniszczeniu najpierw Ukrainy, a następnie (lub równolegle) europejskiej architektury bezpieczeństwa. Zadaniem NATO i UE jest więc zadbanie o to, by Rosja nie odniosła sukcesu na Ukrainie, w przeciwnym razie agresja Rosji na bardziej eksponowanych sojuszników (Polskę i państwa bałtyckie) będzie praktycznie nieunikniona.

Komentarze (4)

  1. dr Solfernus

    Prócz Polski największego wsparcia Ukrainie udzieliła Słowacja pomoc Bałtów jest marginalna w skali tej wojny!!! Oddała samoloty, armatohałbice i zestaw s300 procentowo tyle to nawet Polska nie podarowała Ukrainie (przynajmniej jeśli chodzi o wsparcie wojskowe)!!!

  2. Wronek

    Trzy pytania to nie wywiad. Raczej notatka, z krótkiej rozmowy.

  3. Obywatel_RP

    Proszę nie zapominać o pomocy Słowacji i Czech, które na miarę swoich możliwości również stanowią istotne wsparcie dla Ukrainy.

    1. Reo

      Jeśli mówimy tu o wsparciu na miarę swoich możliwości to wsparcie czeskie i słowackie nie umywa się nawet do tego co robią kraje bałtyckie.

  4. Adr

    Doskonale sobie zdawali sprawę z możliwej roli Polski. Atak na Ukraine nie zaczął się 24.02.2022 ale od ataku imigrantami z Białorusi na Polską granicę. Miało to nas zdestabilować wewnętrznie, podzielić i zmęczyć tak żeby Ukraińcy nie mogli tu liczyć nawet na kromkę chleba.

    1. kanapowy Wódz Naczelny

      I tak by było gdyby nie postawiono tamy, jak szczelna ona była to inna kwestia ale była.

    2. JSF

      Warto wspomnieć o uruchomieniu agentury rosyjskiej w celu realizacji tego zamierzenia.