- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Rekordowo niskie poparcie dla Merza. Niemcy wolą kanclerza z AfD
Niedawno minął rok od zaprzysiężenia Friedricha Merza na kanclerza Niemiec. Opinie obywateli RFN nie pozostawiają złudzeń – obecny szef rządu jest najgorzej ocenianym przywódcą w powojennej historii państwa. Jednocześnie coraz więcej Niemców widziałoby w fotelu kanclerza członka AfD.
Autor. Tino Chrupalla/X
Niezależnie od tego, który sondaż weźmiemy pod uwagę, ocena Friedricha Merza wypada fatalnie. W zależności od badania można go z pewnością sklasyfikować jako najgorzej ocenianego szefa rządu po 1990 roku – plasuje się nawet za mało popularnym przez większość kadencji Olafem Scholzem – a nawet jest oceniany najgorzej od zakończenia II wojny światowej. Pozytywne zdanie o pracy Merza ma jedynie 14–15% badanych. Aż 85% pytanych negatywnie odnosi się do jego działalności.
Sind Sie mit der bisherigen Arbeit von Bundeskanzler Friedrich Merz zufrieden? | Umfrage Forsa/RTL, n-tv
— Deutschland Wählt (@Wahlen_DE) May 19, 2026
Ja: 14%
Nein: 85% (+1)
Weiß nicht: 1% (-1)
Änderungen zur letzten Umfrage vom 12. Mai 2026#btw29 pic.twitter.com/KbFrA10acZ
Sondaże wskazują na rozczarowanie brakiem szybkich efektów w gospodarce, stylem komunikacji i postrzeganiem, że Merz nie radzi sobie z kryzysami. Nie jest to „ogólna niechęć Niemców do kanclerzy” — poprzednicy mieli wyższą akceptację w podobnych warunkach. Pęknięcia pojawiają się cały czas w samej koalicji. Publiczne spory CDU z SPD (o reformy, finanse, kwestie bezpieczeństwa) tworzą wrażenie chaosu i braku jedności. Koalicja jest „zbyt kompromisowa”, w efekcie czego żaden obóz nie jest zadowolony. Merz sam przyznaje, że „zostają w tyle za oczekiwaniami”.
Niemcy widzą nadzieję w AfD
W podobnym okresie zostało przeprowadzone badanie, w którym zapytano Niemców, kogo innego widzieliby w roli nowego kanclerza Niemiec. I tu również oceny dla obecnej koalicji nie wyglądają najlepiej. Jedynie 22% w pojedynku Friedricha Merza z Alice Weidel wskazało urzędującego szefa niemieckiego rządu. Aż 33% wybrałoby liderkę Alternatywy dla Niemiec. Autor pozwala sobie przypomnieć tekst sprzed roku, w którym wskazywał, że taka tendencja się pojawi. Merz, przynajmniej w teorii, ma jeszcze czas do 2029 r., ale bez wielkiego sukcesu lub radykalnych zmian w polityce trudno będzie mu odbić się z obecnego pułapu, który jest zabójczy wizerunkowo zarówno dla niego, jak i całej koalicji.
KANZLERFRAGE | Umfrage zur Kanzlerpräferenz INSA/BILD
— Deutschland Wählt (@Wahlen_DE) May 19, 2026
Weidel (AfD): 33% (+4)
Merz (CDU): 22% (-5)
Für keinen davon: 36% (+2)
Weiß nicht/keine Angabe: 9% (-1)
Änderungen zur letzten Umfrage vom 23. September 2025
Verlauf: https://t.co/xcGLHuIQmn#btw29 pic.twitter.com/7KGvUheeQU
Samo poparcie dla Alternatywy dla Niemiec także powinno być dużym ostrzeżeniem dla obozu rządzącego. Od partii, przynajmniej na razie, odbijają się liczne afery, oskarżenia o prorosyjskość czy antyunijność, a umowny „kordon sanitarny” stworzony wokół AfD okazał się całkowicie przeciwskuteczny. Alternatywa może bezproblemowo odrzucać wszelkie zarzuty i oskarżenia, ponieważ, jak dotąd, nie miała możliwości rządzenia. Ten brak „splamienia rządami” tylko pompuje nadzieję Niemców na inną politykę, którą widzą właśnie w AfD, ugrupowaniu, które, co trzeba przyznać, skutecznie dostosowuje narrację do poszczególnych części Niemiec.
Jak możemy przeczytać w analizie Instytutu Zachodniego, „Alternatywa dla Niemiec przed wyborami regionalnymi w 2026 r. realizuje wyraźnie dwutorową strategię – w zachodnich krajach związkowych jej przekaz jest bardziej umiarkowany, natomiast we wschodnich przybiera bardziej bezkompromisowy i radykalny charakter. Odmienny jest przy tym cel partii: na zachodzie AfD koncentruje się na stopniowym poszerzaniu elektoratu i wzmacnianiu swojej pozycji, podczas gdy na wschodzie otwarcie gra o przejęcie władzy i samodzielne rządy”.
Kolejne wybory wywrócą stolik?
Alternatywa dla Niemiec konsekwentnie promuje wizję interessengeleitete Außenpolitik – polityki zagranicznej kierowanej wyłącznie niemieckimi interesami narodowymi, a nie wartościami liberalnymi czy lojalnością wobec sojuszników. Program wyborczy AfD z 2025 r. oraz wypowiedzi liderów jak Alice Weidel i Tino Chrupalla rysują obraz partii dążącej do strategicznej autonomii Europy, pragmatycznego handlu i dystansu wobec „wojennych awantur” – zwłaszcza w kontekście Ukrainy i relacji z Federacją Rosyjską.
Sam stosunek do Moskwy jest mieszany, choć ogólny nurt jest spójny. Tino Chrupalla reprezentuje bardziej prorosyjskie skrzydło i nie postrzega Rosji jako bezpośredniego zagrożenia. Alice Weidel jest ostrożniejsza – czasem krytykuje rosyjskie prowokacje i wzywa do deeskalacji. Mimo różnic, linia partii pozostaje konsekwentnie antysankcyjna i antywojenna wobec konfliktu na Ukrainie. W większości panuje też zgoda co do unormowania relacji z Federacją Rosyjską, naprawy i wznowienia działalności Nord Stream i Nord Stream 2 oraz wznowienia współpracy handlowej.



WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156