Harpia: nowe szczegóły kontraktu na polskie F-35

31 stycznia 2020, 15:12
Zrzut ekranu 2020-01-30 o 16.37.14
Fot. USAF

Pojedynczy samolot wielozadaniowy F-35 będzie kosztował polskiego podatnika dokładnie 87,3 mln USD – dowiedział się Defence24.pl od rzecznika Inspektoratu Uzbrojenia mjr. Krzysztofa Płatka. Poznaliśmy także liczne nowe szczegóły podpisanego dzisiaj kontraktu.

Terminy dostaw

Dostawy polskich F-35A rozpoczną się w roku 2024, a w latach 2024-2025 planowana jest dostawa pierwszych sześciu spośród 32 zamówionych maszyn. Później roczne dostawy będą się wahały między czterema w sześcioma samolotami aż do osiągnięcia liczby 32 w roku 2030. „Pierwsze 6 samolotów czasowo zostanie rozmieszczonych w latach 2024-2025 w jednej z baz lotniczych na terytorium USA z przeznaczeniem do szkolenia personelu latającego i technicznego Sił Powietrznych” – informuje przedstawiciel IU. Biorąc pod uwagę koszty szkolenia i dotychczasowe praktyki klientów eksportowych na ten samolot można spekulować, że będzie to baza Luke. Z kolei pierwsze samoloty do Polski mają przylecieć na przełomie 2025 i 2026 roku. Już po podpisaniu umowy ambasada USA w Polsce poinformowała, że polskie Siły Powietrzne mają osiągnąć wstępną gotowość bojową na F-35 do 2028 roku. 

image
Fot. Defence24.pl

Konfiguracja

„Samoloty F-35A zostaną dostarczone w konfiguracji standardowej dla wszystkich użytkowników odbierających dostawy z serii produkcyjnych planowanych na lata 2024-2030. Będą wyposażone w najnowszy wariant oprogramowania w wersji Block 4. Umowa obejmuje pakiet modernizacyjny, zgodnie z którym na samolotach dostarczonych w ramach wcześniejszych transzy zaimplementowane zostaną wprowadzone później, w trakcie trwania umowy, przez producenta modyfikacje.” – informuje mjr. Płatek. Potwierdza przy tym, iż polskie samoloty będą zaopatrzone w spadochrony hamujące.

image
Spadochron hamujący w polskim F-16C Jastrząb. Podobne rozwiązanie wybrano dla F-35A. Fot. Maciej Szopa/Defence24
image
Rys. Defence24

Pakiet dodatkowy

Inspektorat Uzbrojenia potwierdza ponadto, że Polska kupuje samoloty wraz z jednym silnikiem dodatkowym, czyli łącznie silników będzie ich 33, z czego 32 zainstalowane w samolotach.

Przedmiotem umowy jest także:

-      sprzęt do obsługi naziemnej samolotów oraz wyposażenie pilotów,

-      naziemny system szkoleniowy przeznaczony do wyposażenia baz lotniczych, w tym Zintegrowane Centrum Szkoleniowe i 8 symulatorów misji (Full Mission Simulator),

-      pełne wsparcie logistyczne samolotów oraz pozostałego sprzętu w ramach systemu Global Support Solution (GSS) do 2030 roku,

-      informatyczny system zarządzania eksploatacją samolotów  F-35A,

-      przeszkolenie 24 pilotów, w tym do poziomu instruktora i 90 osób personelu technicznego w USA.

Finanse

„Wartość umowy LOA obejmującej dostawę 32 samolotów F-35A z silnikami Pratt & Whitney F-135 oraz jednym silnikiem zapasowym, a także wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym wynosi 4,6 mld. USD. Po uwzględnieniu podatku VAT od wartości dostaw sprzętu wojskowego na terytorium RP wartość umowy wynosi, na dzień podpisania, 20,7 mld. złotych. Cena jednostkowa samolotu F-35A (wraz z silnikiem) wynosi 87,3 mln USD netto.” – informuje mjr. Płatek. Podkreśla jednocześnie, że umowa ma charakter kompleksowy i obejmuje całość sprzętu niezbędnego do zabezpieczenia eksploatacji zakupionych samolotów. Całość będzie finansowana ze środków budżetowych resortu obrony narodowej. Płatności mają być przekazywane stronie amerykańskie w latach 2020-2030.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 778
Reklama
Owen
sobota, 2 maja 2020, 23:04

Jestem nieco zniesmaczony po co Polsce aż 34 F35 tak naprawdę ten semolot według możliwości może niszczyć cele i byc widocznym,fajnie ale wystarczulo by tylko zakup 1 eskadry. Tak naprawdę ten samolot nie będzie miał zastosowania do którego go stworzono bez uzbrojenia które polska nie produkuje a kupienie pocisku 1 jest sporym wydatkiem. Za parę lat skończą się f16 które są samolotami wielo zadaniowym, w obecnej sytuacji mamy tylko F 16 które są w naszej armii i są samolotami które służą do ćwiczeń i zarazem do przechwytywania innych statków powietrznych. Dlaczego polska nie zakupi nowoczesnych f18 parametry nośne jak i odległości oraz uzbrojenie jest 2 lepsze od F35 i może służyć jako samolot przechwytujący i jest kilka miljomow tańszy od f35

BŁAŻEJ
czwartek, 2 kwietnia 2020, 22:09

MY POTRZEBUJEMY FLOTY POWIETRZNEJ A NIE TYLKO CZY AŻ 32 SAMOLOTY CO TO JEST MAŁO I ZA JAKIE PIENIĄDZE ROSJA SPRZEDAJE SU-57 ZA 34 MLN DOLARÓW ZA SZTUKĘ TOBY BYŁA DOPIERO FLOTA 150 SAMOLOTÓW A NIE 32.DLACZEGO NIE KUPUJEMY EUROFIGHTER TYPHOON MOŻE ZA WIĘCEJ SZTUK CENA BYŁA BY NIŻSZA.POLSKA POWINNA RÓWNIEŻ SKUPIĆ SIĘ NA DUŻYCH DRONACH BOJOWYCH DALEKIEGO ZASIĘGU ,ORAZ NA DRONACH ŚREDNICH I MAŁYCH BOJOWYCH TZW. SAMOBÓJCA POWINNO ICH BYĆ TYSIĄCE Z SYSTEMEM SYNCHRONIZACJI POTENCJAŁ MAMY WIELE FIRM W POLSCE ROBI DRONY

han_
wtorek, 28 kwietnia 2020, 01:50

BO JESTEŚMY W NATO

Adaś
niedziela, 22 marca 2020, 13:01

Za jeden samolot płacić 87 milionow i to jeszcze netto . W 2030 roku to juz będą przeżytki . Wojny nie są nikomu do niczego potrzebne , tak jak i matnowanie pieniędzy na armię .Dlaczego rządy krajów na całym świecie inwestują w broń , zamiast zainteresowac sie np. Podbojem kosmosu . Planet jest mnóstwo podobnych do ziemi

Adam
wtorek, 11 lutego 2020, 14:58

87,3 mln netto. Chyba powinien ten zakup być zwolniony z podatków płaconych w naszym kraju!!!

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 03:07

Ale nie jest. Nie wiem ile wynosi stawka VAT na samoloty wojskowe, lecz jesli jest to standardowe 23%, to za samoloty z ceną sprzedaży 4,6 mld USD, MON zapłaci 5,65 mld USD, w tym 1 miliard dolarów VAT płatne przez MON do budżetu ogólnego Polski.

Olgierd von Everec
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:02

w każdym razie ten Miś zarobi na wielu urzędników a oni stołka się trzymają że nawet palnikiem nie ruszysz

Gnom
czwartek, 13 lutego 2020, 08:59

Niezupełnie. Dla wyrobów spoza UE VAT płacisz dopiero od ceny po cle, a to na uzbrojenie z USA chyba jest nadal.

chateaux
czwartek, 13 lutego 2020, 18:55

W myśl przepisów UE, broń i wyposażenie wojskowe sprowadzane do krajów członkowskich spoza wspólnego obszaru celnego, jest zwolnione z cła. Dokładnie to pobieranie cła od tego typu produktów pochodzących spoza UE jest zawieszone, ale to zawieszenie było już kilka razy przedłużane.

Gnom
sobota, 15 lutego 2020, 20:40

Ciekawe czy po decyzji jankeskiej z podniesieniem cła na europejskie samoloty z 10 do 15 % nadal będzie zawieszone?

chateaux
niedziela, 16 lutego 2020, 16:46

Zawieszenie nie jest ukłonem w stronę Amerykanów, lecz pomocą Komisji Europejskiej dla członków UE w modernizacji swoich sił zbrojnych.

Gnom
niedziela, 16 lutego 2020, 21:50

Nie o tym mowa - arbuz poniesie z tego tytułu straty a ma możliwości wpływu na polityków.

Andy
wtorek, 11 lutego 2020, 12:28

z F 35 będzie tak samo jak z MIG 29 ... po dostarczeniu wszystkich samolotów będziemy zdani na łaskę sojusznika, zależni całkowicie od dostarczenia części zamiennych i uzbrojenia i będziemy mogli wykorzystać samolot tylko jego zgodą ... oj drogo wychodzi ten sojusz w którym jesteśmy traktowani jak bantustan ( w tle cały czas ustawa 447 - tak traktuje się wroga ... a nie sojusznika )

abc
środa, 12 lutego 2020, 17:30

Tak samo? Z Mig29 robiliśmy co chcieliśmy , nie zawsze co prawda z sensem. Z f-35 będzie jak z z f-16, jak się zgodzą Amerykanie to będziemy go mogli sobie pomalować. Zresztą będzie jeszcze większa integracja z amerykańskimi systemami logistycznymi. I transmisja online danych do amerykańskiej chmury.

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 03:12

Kup nie 30, lecz 150 maszyn, to będziesz mógł rozmawiać o produkcji u siebie, jak Indie, czy Turcja. Nikt Ci nie da technologii o wartości wyższej niż Twój zakup, jeśli kupujesz za czapkę śliwek.

Adam_S
wtorek, 11 lutego 2020, 20:20

Niestety ale nie ma lepszych opcji. Nie mamy ani technologii ani funduszy na własny samolot 4, nie wspominając nawet o 5 generacji. Nawet Niemcy sobie na coś takiego nie pozwalają. Żadnych sił powietrznych które kupią w 50, może w porywie 100 sztuk na taki luksus nie stać. Gdybyśmy się zastanawiali czy kupić 500 sztuk czy 1000 to można by zacząć myśleć o finansowaniu i rozwijaniu takiego przemysłu, ale tak to nie ma szans. Jak się kończy dorabianie części też właśnie przerabiamy z przestarzałymi migami 29, a nasze to ledwie wczesna 4 generacja. Pozostaje tylko pytanie któremu sojusznikowi zaufamy. Niestety, takie czasy i taka technologia, to nie epoka 20-lecia międzywojennego gdzie każdy kto mógł zrobić porządny silnik do samochodu sportowego był technologicznie blisko produkcji porządnych myśliwców.

chateaux
niedziela, 16 lutego 2020, 16:50

Przede wszystkim nie mamy potencjału naukowego i przemysłowego, na opracowanie własnej konstrukcji samolotu czwartej generacji, nie mówiąc o wyższych. Od opracowania TS-11 Iskra, nic nie robiono w tym zakresie, to na czym miały rozwijać się polskie technologie lotnicze i na czym zbierać doświadczenia? Jak Amerykanie od lat 80. XX wieku nie opracowali żadnego nowego pocisku balistycznego, to na przełomie 1. i 2. dekady XXI wieku bali się że stracili już zdolność opracowywania nowych pocisków balistycznych.

lolo
wtorek, 11 lutego 2020, 01:06

Czyli do Świdwina. Słabo bo zbyt blisko morza. Lepiej by było jakby poleciały do Krzesin pod Poznań. Do Świdwina z eskadrę F-16 i jedną do Malborka, z którego by latały na rożne misje poza teren RP.

Peperon
piątek, 7 lutego 2020, 19:29

Czy ktoś wie co za debil zdecydował o zakupie GSS tylko do roku 2030 ? Wychodzi na to, że w tym właśnie roku będziemy mieli komplet samolotów bez wsparcia logistycznego. Super pomysł "dojnej zmiany", która nie ma pojęcia o niczym...

Pulkownik
niedziela, 9 lutego 2020, 16:34

Jak bys zostal mianowany generalem od przetargu na f35 to mialbys gdzies co bedzie za 10 lat.Nie?

Rejtan
sobota, 8 lutego 2020, 16:15

GSS ( jak zapewne wiesz) to system wsparcia technicznego i technologicznego konkretnie przeznaczony dla F35. Jako że F35 jako produkt rozwija się ( i to bardzo dynamicznie ) tak samo rozwija się pakiet usług GSS : faza 1 dotyczy właśnie terminu do 2030 roku. Nota bene "jakiś debil " z USAF także podpisał umowe na wsparcie techniczne do 2030 roku.

Pulkownik
niedziela, 9 lutego 2020, 16:35

Taaaaaa. . . .a po 2030 zabulimy 2 razy takie rzeczy ustala sie przed zakupem a nie po bo wtedy kupujacy moze negocjowac cene a nie byc skazany na WZW w Bydgoszczy

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 03:14

To zamów 100-200 maszyn, to wtedy będziesz mógł twardo negocjować, a nie mikoskopine zamówienie, na 30 maszyn, niemal niezauważalne w ogólnym portfelu zamówień.

Gnom
sobota, 15 lutego 2020, 20:42

A ile zamawia większość krajów poza USA i Turcją - setkami?

Marian
piątek, 7 lutego 2020, 00:50

F35 ma łącze satelitarne i producent tego sprzętu może go wyłączyć w każdej chwili a nie sądzę żeby Polska miała dostęp do oprogramowania w tym samolocie żeby w razie potrzeby to łącze wyłączyć. Tak więc Polska nie będzie miała całkowitej kontroli nad tym samolotem. Jaki jest sens posiadania takiego uzbrojenia?

sobota, 15 lutego 2020, 12:29

Jeżeli posiada Pan w miarę nową lodówkę,jest w niej zainstalowany mikroprocesor z oprogramowaniem,ma Pan jakikolwiek wpływ na jego działanie,oprogramowanie ?....pozdrawiam.

clash
środa, 12 lutego 2020, 04:38

Ma podobno mozliwosc laczenia sie z X-37B - a to oznacza tez ze ma rowniez dostep do informacji bezposrednio z satelity...ktorego Polska na dzien dzisiejszy nie ma. A wiec jesli to prawda sens jest i to nawet bardzo duzy. Dziekuje za uwage

w
środa, 12 lutego 2020, 20:23

nic nie stoi na przeszkodzie zeby SAMA Polska rozwijała własne systemy uzbrojenia

chateaux
niedziela, 16 lutego 2020, 16:52

Brak naukowców i inżynierów w odpowiednich dziedzinach nauki i inżynierii, brak jakichkolwiek doświadczeń w tym zakresie. To nie lata 20. i 30. XX wieku, kiedy w każdym warsztacie można było skonstruować samolot myśliwski.

clash
czwartek, 13 lutego 2020, 05:14

Jesli kolega sadzi ze Polska ze swoim potencjalem ludnosciowym ( jest dosc malym krajem), naukowym, ( w rankingu swiatowym najlepsza polska uczelnia jest na 600 miejcu…),gospodarczym ( nie stac nas bylo aby dolaczyc do programu F35 a propozycja ze strony USA byla) i w akceptowalnych granicach czasowych ( niewiadomo ile mamy czasu) jest w stanie opracowac system uzbrojenia jak F35 to gratuluje… oderwania od rzeczywistosci.

chateaux
poniedziałek, 10 lutego 2020, 23:11

A choćby taki, że to nie potencjalny wróg tylko sojusznik ma ten "włącznik".

niedziela, 15 marca 2020, 15:16

wpis Pana(Pani?) chateaux świadczy ewidentnie, że nie rozumie,iż JEDYNYM sojusznikiem USA jest USA.....

sfgh
czwartek, 6 lutego 2020, 22:44

Jakbyście nie marudzili to będziemy latać na klonach radzieckiego Jak-141. Tak przynajmniej uważa amerykańskie NI. A na pewno F35 zawdzięcza silnik Jakowi.

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 03:14

Niczego nie uważa.

asdf
piątek, 7 lutego 2020, 10:07

jaki141 mialy system DAS? bo to jest najwazniejsze w tym calym F35

Darek
poniedziałek, 17 lutego 2020, 19:42

Chodzi o zakup planôw ruchomej dyszy od Jaka 141. To fakt znany od lat. Na poczàtku lat 90 za dolary rosjanie wyprzedawali wszystko, co miało wartosc

Olo
poniedziałek, 10 lutego 2020, 18:47

no i sprawa się rypła - wg. NI w Syrii Rosjanie zastosowali system elektroniczny Różyczka w efekcie czego uszkodzone zostały używane tam F35 i F22

Th
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:31

Naprawdę? Proszę o tytuł tego artykułu w TNI. Natomiast jest artykuł "Israel Is So Confident In Its F-35s That They May Be Flying Over Iran" opisujacy bezkarne dzialania izraelskich F-35 w Iranie.

Gnom
sobota, 15 lutego 2020, 20:43

Z wiarygodnymi dowodami?

aktualizator
czwartek, 6 lutego 2020, 22:36

Według Howarda amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin do powstania silnika F-35 skorzystał z opracowania eksperymentalnego radzieckiego myśliwca Jak-141.

F-73
czwartek, 13 lutego 2020, 19:06

Silnik do F-35 opracowała i wytwarza firma Pratt&Whitney.

Józef Witek
niedziela, 9 lutego 2020, 18:52

jezeli jestes tak dobrze poinformowany to " Jak 141" jest " pionostartem " i ta Wersja F - 35 ktora odpowiada Jakowi to wersja " B " ..osiolku ...

gnago
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:22

A w A masz taką pusta skrzynię na razie pusta w A wersji . Jankesi tam kombinują nad opcją niekończącej się amunicji w postaci lasera bojowego

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 03:15

Nie, w wersji A masz w tym miejscu dodatkowy zbiornik paliwa

piątek, 7 lutego 2020, 20:04

Z idei, a jak nie był jedyny

suawek
piątek, 7 lutego 2020, 10:34

I co w związku z tym? Nadal latamy na samolotach Rosyjskich.

raaex
czwartek, 6 lutego 2020, 19:46

Oj zakupy od USA to niestety coraz większe ryzyko. Czytałem kilka dni temu jak to wielki brat załatwił Irak. W 2012 kupili F-16 a teraz kiedy Irak pragnie być państwem niezależnym to nagle zablokowano wszystkie dostawy części zamiennych i uzbrojenia do efów od LM. Nie zdziwię się, że w sytuacji kiedy Polska nie będzie wykonywała wszystkich rozkazów USA to cudowny system ALIS przestawi nasze F-35 w tryb serwisowy.

chateaux
czwartek, 6 lutego 2020, 22:51

Naprawdę wtedy kiedy Irak "pragnie być niezależnym"? Czy wtedy kiedy połowa irackiego rządu zaczęła pracować dla rządu Iranu i brać pieniądze z Iranu? To jest wg Ciebie "niezależność"?

Olo
czwartek, 6 lutego 2020, 22:45

Wszystkich? Wystarczy sprzeciwić się byle ustawie czy sankcjom....

Veritas
czwartek, 6 lutego 2020, 04:47

Altair, 31.01.2020, F-35 dla MON – bez przetargu, uzbrojenia i offsetu: "Bezsensowna, niezwykle kosztowna umowa na zakup F-35A nie jest przypadkiem. Trwające w ostatnich latach, kolejne czystki w MON spowodowały, że w nie ma w nim specjalistów z odpowiednim doświadczeniem do prowadzenia negocjacji umów o tak dużej skali. To samo dotyczy zarządzających polityką zagraniczną i gospodarką. Nie wyciągnęli oni żadnych wniosków z okoliczności zakupu myśliwców wielozadaniowych F-16 oraz doświadczeń z ich eksploatacji w Polsce. Polskie przedsiębiorstwa praktycznie nie uczestniczą we wsparciu tej eksploatacji, a wszelkie remonty, naprawy oraz zakupy części i wyposażenia dodatkowego są realizowane w USA, bez oglądania się na koszty. W efekcie większość samolotów F-16 nie lata i nie jest zdatnych do użycia operacyjnego".

czwartek, 6 lutego 2020, 18:03

MON podał, że zrealizowano 98% przewidzianych lotów na zeszły rok, zrobili to 2 samolotami tak ?

Gnom
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:49

Jeżeli na tyle zaplanowali - tak. A poważniej, 2 może nie ale ciekawe czy choć połowa jest rzeczywiscie zdatna do realizacji zadań bojowych?

hihi
piątek, 7 lutego 2020, 23:00

MON sobie może podawać co chce.Nie sprawdzisz tego,bo nikt z zewnątrz tego nie kontroluje.

M.
piątek, 7 lutego 2020, 13:10

Może transportowych :))) To akurat działa super - taksóweczki podniebne kursuja jak Uber w Piątek wieczór..

yaro
środa, 5 lutego 2020, 22:59

"Czarny listopad F-35 Listopad ubiegłego roku nie był najlepszym miesiącem dla myśliwców F-35. Podczas przesłuchania przed Komisją Izby Reprezentantów ds. Sił Zbrojnych (House Armed Services Committee – HASC), Robert Behler, dyrektor prób państwowych (DOT&E), stwierdził, że dalsze wstępne próby wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-35 należy zawiesić co najmniej do połowy 2020 r. Wszystko z braku tzw. Joint Simulation Environment (JSE), czyli wirtualnego symulatora, w którym byłyby sprawdzone możliwości oprogramowania sterującego F-35. Testów nie można przeprowadzić – ze względów bezpieczeństwa – podczas realnych lotów. Behler dodał, że dotąd żadna wersja F-35 nie osiągnęła wymaganych minimów niezawodności i gotowości bojowej. Równolegle odradził na razie podpisywanie umowy wieloletniej na produkcję F-35. W sierpniu 2019 r. wyciekł skan z prezentacji DOT&E, w którym pokazane były wyniki testów niezawodności ośmiu F-35A (w tym dwóch holenderskich), dziewięciu F-35B (w tym trzech brytyjskich) i sześciu F-35C. Samoloty te w okresie grudzień 2018 – czerwiec 2019 uzyskały średni wskaźnik gotowości operacyjnej na poziomie 11 proc. Przy czym najwyższy był w styczniu (16,6 proc.), a najniższy w maju (4,7 proc.). Holenderskie F-35A i pokładowe F-35C US Navy prawie cały czas były częściowo lub całkiem niesprawne. Być może dlatego US Navy walczy w Kongresie o środki na nowy myśliwiec pokładowy, tzw. F/A-XX, który US Navy chce zacząć liniowo eksploatować od lat 30. tego wieku." ---- koniec cytatu to chyba najbardziej miażdżący raport o tym samolocie aż dziw bierze, że takie wydawnictwo jak def24 o tym nie pisze a powinno ponieważ jest portalem branżowym a nie plotkarskim.

Muniek
piątek, 7 lutego 2020, 13:12

Dobre! Dziękujemy za wpis...

Th
piątek, 7 lutego 2020, 12:43

Doniesienia Bahleira to klasyczny fake news Bloomberga który te informację zamieścił. Pani podsekretarz obrony wezwana przez Kongres do wyjaśnienia rzekomych informacji Bahleira przedstawiła pod przysięgą wyjaśnienie z dokumentacją w której były zupełnie inne dane odnośnie gotowości F-35 niż zamieścił to Bloomberg.

Olo
czwartek, 6 lutego 2020, 22:48

Wszystko zgodnie z reprezentowanym standardem i poziomem. Oczekiwałeś czegoś innego????

JW
czwartek, 6 lutego 2020, 21:01

Może dlatego panie yaro że defence24.pl nie zajmuje się plotkami bo to portal branżowy. Cytat: "Mission capable rates have jumped for all variants of the F-35 over the past year, Pentagon acquisition and sustainment chief Ellen Lord told a panel of the House Armed Services Committee on Nov. 13. The improvement came even as the size of the fleet expanded considerably, she said. “As the F-35 fleet has grown, aircraft readiness has improved,” Lord said in prepared testimony for the HASC readiness subcommittee. The fleet—now 458 airplanes across the US services and international partners and customers—grew 50 percent larger in 2019 than it was a year ago, and the F-35 enterprise “is on track to produce 150 percent more aircraft than we built two years ago.” Across the US fleet, mission capable rates—the metric that shows how many aircraft in a fleet are available for action at any given time—“increased from 55 percent in October 2018 to 73 percent in September 2019,” she wrote. Marine Corps F-35B readiness leaped from 44 percent to 68 percent during that period, Air Force F-35A jets improved from 66 percent to 75 percent, and Navy jets, which only became operational this year, are over 75 percent mission capable, Lord asserted.". Zeznająca przed HASC (stały komitet Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych) 13 listopada, Elen Lord, podsekretarz obrony ds. zakupów i eksploatacji, podważyła słowa Bahelra. Przytaczyła dane, według których w okresie październik 2018 – listopad 2019 dostępność operacyjna F-35A wzrosła z 66 do 75 proc., F-35B z 44 do 68 proc., a F-35C wynosi obecnie ponad 75 proc. (F-35C jest używany operacyjnie dopiero od 2019 r.). Tymi samymi liczbami posługuje się Lockheed Martin. To tyle jeżeli chodzi o manipulację faktami przez pana Baheira lub Bloomberga.

pragmatyk
środa, 5 lutego 2020, 22:33

Popatrzmy na rysunek wykorzystania F-35 ,jest tam wymienionych 6 konfiguracji w których moze być wykorzystany ,ale każda z opcji to inne uzbrojenie ,inne wyposażenie ,wspólpraca z innymi środkami pola walki . Tak naprawdę to w naszym przypadku podobnie jak z innymi typami samolotów możemy wykorzystać dwie, maksymalnie trzy konfiguracje ,bo każda z nich to dodatkowe koszty i niema takiej potrzeby aby wszystkie były wyposażone w taki sam sprzęt czy uzbrojenie.Pomijam niewykrywalność ,bo Rosyjskie systemy Nebo SVU i RLM-M Nebo M pracujące w paśmie VHF z systemem AESA nie tylko wykrywają ,ale również naprowadzają (kanał D-link)rakiety systemu s-400 na cel bez włączania podświetlenia przez stację naprowadzania. Podstawowa wada to duże anteny i związane z tym czasy osiągnięcia gotowości.

Rzeszow
środa, 5 lutego 2020, 18:26

CO TO JEST 32 SAMOLOTY--ALE---Zawsze Cos --idziemy do przodu --- Nowe technologie..ITD

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
środa, 5 lutego 2020, 15:40

a wystarczyło zakupić dodatkowe 48 sztuk F-16 w wersji India tzw F-21 ( ma wszystko co f-35 i f-22 tylko jest widoczny ) i zrewitalizować posiadaną flotę f-48 do wersji Viper i cały ten pakiet zakupu i odnowy F-16 zmieściłby się w kosztach zakupionych F-35 ....czemu bo już mamy gotową infrastrukturę pod f-16 mamy ,personel mamy ,bazę szkoleniową mamy , samoloty szkoleniowe skonfigurowane pod f-16 mamy ...uzbrojenie ,zasobniki ,efektory mamy i co istotne kupując schyłkowy samolot f-16 ( a przez to że jest schyłkowy jest doskonały posiadający potężny potencjał na rozbudowę go czy moderkę) idąc dalej można byłoby w ramach współpracy z USA budować maszyny o skróconym starcie ,o lepszym udźwigu , czy lepszych silnikach ,,,poprawiając jego parametry i byłaby to świetna maszyna od wszystkiego działająca we wszystkich środowiskach oraz potrafiąca startować z różnych powierzchni czy różnej długości odcinków .. i może dzięki cofnięciu się o krok obudzilibyśmy polski przemysł lotniczy i realizowali budowę samolotów generacji +4 a może nawet -5

kukurydza
środa, 5 lutego 2020, 15:32

Wychodzi, że zrobiliśmy realnie całkiem niezły deal. Cena za maszynę 87,3 mln USD netto (czyli prawie 2,8b z ogólnego kontraktu) to naprawdę nie tak dużo, jeżeli się weźmie pod uwagę że Słowacy właśnie za swoje F16V po 57,1 mln USD netto. Ta cena stała się znana po upublicznieniu szczegółów wartego 800 mln kontraktu FA8615-19-C-6053 który otrzymał od Waszyngtonu LM właśnie na tych 14 maszyn dla Słowacji. Spodziewałem się więcej niż 30 baniek rozziewu.

Olo
czwartek, 6 lutego 2020, 22:51

To policz koszt problemów do rozwiązania Słowaków i naszych, kto na tym lepiej wyjdzie.

Clash
czwartek, 13 lutego 2020, 17:52

Koszt - efekt-możliwości - product life.. , sądze że spokojnie dobrze Polska na tym wyjdzie

red
środa, 5 lutego 2020, 14:11

Coś jest na rzeczy jak już Gazeta Wyborcza pisze w swoim artykule w samych superlatywach o F 35........

razdwatri
środa, 5 lutego 2020, 11:40

Na zarzut ,że zakup wyraznie przepłacony , brak OPR i nowoczesnej OPL do ochrony F-35 na lotniskach , brak jakichkolwiek korzyści dla polskiego przemysłu związanych z zakupem oraz ryzyko wstrzymania realizacji innych programów zbrojeniowych , huraoptymiści odpowiadają , że to wycie rosyjskich trolli . Czyli na merytoryczne zarzuty przeciwników nabycia tych samolotów odpowiedzią jest brak argumentów a zamiast nich jest wrzucanie wszystkich oponentów do worka z napisem ,, rosyjski agent '' . Obawiam się jednak , że ci faktyczni agenci z wschodu z powodu tego zakupu się cieszą . Dlaczego ? Bo termin dostawy odległy , bo brak będzie w Polsce pieniędzy na inne ważne zakupy uzbrojenia / 2 etap Wisły , Narew , Homar , obrona ppanc /. Gdyby to był zakup np. 50-100 samolotów przewagi powietrznej uzupełniony nabyciem kilku dodatkowych baterii Patriotów i kilkudziesięciu Narwi , wtedy byłoby im już mniej do śmiechu . A na razie jest to tylko ślamazarna , wyspowa modernizacja , nie prowadząca do szybkiego zbudowania silnej w każdym wymiarze armii .

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 6 lutego 2020, 17:38

Zgadzam się w pełni.

chateaux
czwartek, 6 lutego 2020, 03:58

Przepłacony? To zapytaj Brazylijczyków dlaczego w 2015 roku zamówili 36 Gripenów za 4,7 mld.....

Boczek
czwartek, 6 lutego 2020, 15:53

ToT, wspólny rozwój dwumiejscowego, budowa w Brazylii...

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 03:17

Nie, za offset zapłacili dodatkowy miliard dolarów. 5.7 to wartość kontraktu brazylijskiego, z czego na same samoloty przypada 4,7. Reszta to koszt offsetu.

Bobek
środa, 5 lutego 2020, 22:58

Jeden F-35 odpowiada 6-7 samolotom "przewagi powietrznej" o których piszesz. Teraz policz na czym wyjdziemy lepiej. To matematyka z trzeciej klasy szkoły podstawowej. Jak już policzysz to nie pisz więcej tych swoich "mądrości".

małpa w czerwonym
czwartek, 6 lutego 2020, 16:53

Może i wyjdziemy jeśli zakupią chociaż parę nabojów do działka. Na razie to na podstawie tej umowy F-35 może co najwyżej nasmrodzić przeciwnikowi. Wracając do sławetnego występu Macierewicza dotyczącego zapasów ŚB, dla F-35 jest planowany na poziomie 0 (czyt. zero).

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:02

Ty tak na poważnie w to wierzysz? Na razie to golec bez uzbrojenia, w większości niezdolny do lotu zatem nie 7 na sztukę. Ale na 32 szt z tego sprawnych i operacyjnych ( na razie wg . producenta i pentagonu takich nie ma) niech będzie 30% . 32 x 7 wrogich czyni 224 wrogich, Z naszej strony wystawimy sprawnych 3 x 3,2 to czyni 11 szt zdolnych do walki. Do węzłów podczepiamy posiadane przez naszą armię rakiety p.lot w ilości 6 na samolot . Czyli licząc za każda rakietę stracony samolot wroga z tych 224 Polskę będzie niszczyło dalej te 158 sztuk. BOBCIU DOLICZYŁEŚ , NIECHCĄCY Z GIER , AUTOMATYCZNE UZUPEŁNIANIE AMUNICJI Muszę cię zmartwić ten wynalazek rodem z gier fantastycznych nie występuje nawet w porządnych symulatorach komputerowych . W RZECZYWISTOŚCI RÓWNIEŻ!!!

xawer
piątek, 7 lutego 2020, 01:07

Twoje rozumowanie jest jak ser szwajcarski, pełne dziur. Nie "AUTOMATYCZNE UZUPEŁNIANIE AMUNICJI" tylko zasilanie naszych w amunicję przez sojusznicze zapasy magazynowe(w czasie W nasze myśliwce zostaną prawdopodobnie ewakuowane do zachodnich baz) Nawet nie chce mi się odnosić do tych Twoich cyferek. Zakładasz, że będziemy walczyli w pełnej izolacji a nie w sojuszu NATOwskim. To jest właśnie "gra fantastyczna" a "W RZECZYWISTOŚCI" sojusz NATO ma nad Rosją całkowitą dominację w powietrzu.

Gnom
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:55

Skoro ma dominacje, to po co mamy ewakuować myśliwce poza granice Polski? Płacę podatki rząd i na armię aby nie wpuścili najeźdźcy do mojego kraju (mam nadzieje, że to także kraj przynajmniej armii, bo że Polska to kraj polityków coraz trudniej mi wierzyć). A poczytaj sobie o punkcie 5 Traktatu Waszyngtońskiego i o warunkach udzielenia pomocy zbrojnej jako NATO. Tylko się potem nie dziw, ze już w 2 tygodniu działań wybrani członkowie sojuszu wystosują noty protestacyjne. Ciekawe jak one cię obronią?

xawer
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:58

Ma przewagę ale przy niespodziewanym ataku(a w takich specjalizuje się Rosja) jest za mało czasu na pełną mobilizację lotnictwa NATO, ale wystarczająco na ewakuację naszego lotnictwa przed zmasowanym atakiem rakietowym.

Gnom
wtorek, 11 lutego 2020, 21:46

A jak sądzisz od czego zaczną, od WOT?

xawer
środa, 12 lutego 2020, 15:56

Zaczną od zniszczenia baz lotniczych, lotnisk, obrony plot, centrów dowodzenia itp. Co nie znaczy, że przygotowania do "niespodziewanego" ataku pozostaną całkowicie niewykryte do ostatniej minuty. Profesjonalne służby zauważą, że coś się dzieje na wiele dni przed atakiem i to powinno być sygnałem do zabezpieczenia najważniejszych aktywów, sprzętu(np rozśrodkowanie) nawet jeśli informacje będą nie dość mocne do uruchomienia NATO. Nam pozwoli uniknąć katastrofalnych strat.

Gnom
czwartek, 13 lutego 2020, 09:03

Tyle teoria. Zestawy w bazach w Kaliningradzie nie muszą nawet wyjeżdżać z bazy, a samoloty opuszczać przestrzeni powietrznej FR lub Białorusi. Za UW mieliśmy po drodze NRD i Czechy, dziś jesteśmy wystawieni na odstrzał i od wschodu i od północy - trochę jak we wrześniu 39 roku.

xawer
piątek, 14 lutego 2020, 12:41

Myślisz, że tak bez przygotowania innych sił(np cichej mobilizacji) wystrzelą z baz rakiety i wszystko? Koniec wojny?! Zostaną z gołym tyłkiem.

Gnom
niedziela, 16 lutego 2020, 21:53

Nie przechodzi, zatem ponownie. Myślę, że rozegrają nas wewnętrznie, przejmą kontrolę i wchodzić nie będą, bo po diabła im kłopoty.

gnago
niedziela, 9 lutego 2020, 09:41

Zakładasz istnienie teleportów! Lotnictwo sojusznicze tez ma czas na dolot, a nasze niedobitki na wycofanie na lotniska sojusznicze . A twoje pełne nadziei frajerstwo aż głupotą poraża !!! Historycznie ja mam rację, Polska w 1939 nie doczekała się tej pomocy, a możliwości były. A nawet jesli będzie o k. To pierwsza fala ataku będzie wyglądać jak piszę . Oczywiście przy założeniu że Rosja będzie honorowo wysyłać samoloty a nie masowy atak rakietowy "W RZECZYWISTOŚCI" sojusz NATO ma nad Rosją całkowitą dominację w powietrzu." W papierach owszem, ale miejscowo i chwilowo, może mieć kilkunastokrotną przewagę. przez te kilkanaście minut W dodatku tytanie myśli jedynie zmiażdżyłem wypowiedź Bobka z jego liczbami. A to co piszesz ma zastosowanie jedynie przy ataku NATO na Rosję . Nie słyszałem aby Polska praktykowała przemieszczenia części samolotów na lotniska Belgii czy innych krajów w czasie pokoju o tytanie strategii i taktyki.

Kaz
środa, 5 lutego 2020, 10:51

Zakup F35 będzie a na remonty F16 braknie, podobnie jak na inny sprzęt. Ważne też - aby wuja sama zadowolić, rodzime zakłady niech z nowoczesną techniką lepiej nie mają nic wspólnego. Brawo PIS-ory -zgodnie z deklaracjami przedwyborczymi miało być uzbrojenie głównie produkowane w Polsce.

we
środa, 5 lutego 2020, 10:25

46 F-16 minus 2 a z liczby nie wszystkie 46 sprawne a oni kupują F-35. Koszta eksploatacji nas zjedzą ale co tam, w 2028 ekipy obecnie rządzącej nie będzie inni będą się martwić- DEMOKRACJA. Wyłączą ALIS i samolot będzie nielotem

Eety
środa, 5 lutego 2020, 22:19

Do tej pory niedoinformowany człowieku na pewno wyłącza alis, bo wchodzi nowy system. Jaki? Znajdź sobie nazwę skoro taki mądry jesteś.

??
czwartek, 6 lutego 2020, 14:47

odin chyba

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:04

musi bo alis zwyczajnie wg. jankeskich doniesień jest niedopracowany. I w ruchu telefony jak za czasów I wojny

antyDavien
środa, 5 lutego 2020, 09:42

z POLSKIEJ PRASY: "Działko jest niecelne, strzały powodują pęknięcia części samolotu, a cały system obsługi F-35 jest podatny na ataki hakerów. Na razie nie udaje się sprawić, aby w pełni sprawnych było więcej niż 65 procent maszyn. Według raportu Pentagonu są 873 problemy z F-35. Choć są na bieżąco naprawiane, to ciągle pojawiają się kolejne, więc ogólna liczba pozostaje podobna."

anty anty
piątek, 7 lutego 2020, 10:37

I jeszcze "odpadają powłoki i łuszczy się farba" :)

xawer
piątek, 7 lutego 2020, 01:22

To Kaspersky nie chroni przed atakami hakerów?;-) "...w okresie październik 2018 – listopad 2019 dostępność operacyjna F-35A wzrosła z 66 do 75 proc." Zatrzymałeś się na danych z 2017/2018? Nasze F-35A będą dostarczane za parę lat. Sądzisz, że nie rozwiążą żadnych rzeczywistych lub stwarzanych przez czarną propagandę problemów i nie będzie się zwiększać sprawność maszyn i zmniejszać koszty eksploatacji?

JW
czwartek, 6 lutego 2020, 21:02

Zeznająca przed HASC (stały komitet Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych) 13 listopada, Elen Lord, podsekretarz obrony ds. zakupów i eksploatacji, podważyła słowa Bahelra. Przytaczyła dane, według których w okresie październik 2018 – listopad 2019 dostępność operacyjna F-35A wzrosła z 66 do 75 proc., F-35B z 44 do 68 proc., a F-35C wynosi obecnie ponad 75 proc. (F-35C jest używany operacyjnie dopiero od 2019 r.). Tymi samymi liczbami posługuje się Lockheed Martin. To tyle jeżeli chodzi o manipulację faktami przez pana Baheira

JW
czwartek, 6 lutego 2020, 16:41

Zeznająca przed HASC (stały komitet Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych-sprawa poważna) 13 listopada 2019r. Elen Lord, podsekretarz obrony ds. zakupów i eksploatacji, podważyła słowa Bahelra. Przytaczyła dane, według których w okresie październik 2018 – listopad 2019 dostępność operacyjna F-35A wzrosła z 66 do 75 proc., F-35B z 44 do 68 proc., a F-35C wynosi obecnie ponad 75 proc. (F-35C jest używany operacyjnie dopiero od 2019 r.). Tymi samymi liczbami posługuje się Lockheed Martin. To tyle jeżeli chodzi o manipulację faktami przez pana Baheira.

Kefi
czwartek, 6 lutego 2020, 13:06

Z którym samolotem 5 generacji jest mniej problemów? Czyżby nie było innych samolotów 5 gen? No jest niby jeden - Su-57, ale właśnie pierwszy egzemplarz seryjny rozbił się podczas odbiorów.....

esteban
środa, 5 lutego 2020, 21:37

"z Polskiej Prasy.." ? kolega żart sobie robi? od kiedy prasa rodem z Axel Springer jest polska? skoro czytujesz taką prasę, to ja się wcale nie dziwię, ze wypisujesz takie androny :)

pragmatyk
czwartek, 6 lutego 2020, 18:22

Masz rację tylko polska cyganka prawdę ci powie. Mam nadzieję ,że niezbyt trudne.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:05

Upraszczasz i zawężasz, polska prasa znaczy w języku polskim pisana, tytanie logiki. I to tłumaczenia, a źródła jankeskie.

Th
środa, 5 lutego 2020, 18:50

Nie bardzo rozumiem zarzut dotyczący tego, że F-35 mają rzekomo nie strzelać prosto. Nie zapominajmy o tym, że jesteśmy w początkowej fazie etapie, gdzie pracę nad samolotami trwają. Udoskonalenia trwają. Konkurencja nie śpi, więc zapewne chętnie wymyśli jakieś niedoskonałości w F-35. Zawsze trzeba ostrożnie podchodzić do TAJNYCH raportów których FRAGMENTY pewnie wyrwane z kontekstu dziwnym trafem wyciekły do prasy. Przeciez to samo bylo przed laty z polskimi F-16.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:08

500 sztuk fabrycznie nowych seryjnych i oficjalnie dopuszczonych do prób. Rządowy raport zwiesz tajnym jak oficjalnie opublikowany? Umiesz czytać ze zrozumieniem, czy to co nie pasuje, ignorujesz, odrzucasz

gnago
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:28

Ja mam na myśli publicznie ujawnioną decyzję pentagonu i producenta LM że 500 szt jest oficjalnie w próbach , a nie służbie operacyjnej

Th
piątek, 7 lutego 2020, 12:18

Pentagon zdecydowanie odciął sie od fake newsa Bloomberga. Pani podsekretarz obrony pod przysięgą przedstawiła Kongresowi znacznie inne dane odnośnie sprawności wszystkich wersji F-35.

Th
piątek, 7 lutego 2020, 10:36

Pentagon i LM zdecydowanie zaprzeczyli doniesieniom Bahleira. Podsekretarz obrony pod przysięgom nawet przed komisja Kongresu. I kto ma rację?

chateaux
niedziela, 16 lutego 2020, 16:56

Nie ma cięższego przestępstwa w USA, niż kłamstwo złożone pod przysięgą Kongresowi. Z powodu kłamstwa Kongresowi, Clinton miał impeachment.

say69mat
środa, 5 lutego 2020, 03:34

Amerykanie są szalenie wrażliwi na punkcie prawa człowieka do niezawisłych Sądów. Jeżeli to prawo zostanie - w rozumieniu USA - naruszone. To będziemy mogli kupować części zamienne do naszych MiG-ów i Su-czek za pośrednictwem Abchazji lub Republiki Donbasu. O F35 będziemy mogli zapomnieć, w sumie zaoszczędzimy trochę pieniędzy.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:09

niegłupi pomysł Bydgoszcz pod zleca remonty Migów do Baranowicz ten Migowi i za 1/4 tej kwoty mamy nowiuśkie Migi 35

Rychu
środa, 5 lutego 2020, 23:26

Taaa... W szczególność przejmują się prawami człowieka w Arabii Saudyjskiej i tego powodu wcale nie sprzedali im ponad 150szt f-15...

Troll i to wredny
środa, 5 lutego 2020, 15:56

,,Amerykanie są szalenie wrażliwi na punkcie prawa człowieka do niezawisłych Sądów" -o więzieniu Abu Ghurajb słyszałeś, a o obozie w Szymanach ?! Firmy amerykańskie robiły interesy nawet z Adolfem H. Dlatego o części możesz się nie martwić.

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 03:20

Nikt w amerykańskich wiezieniach nie siedzi 13 lat bez sądu, jak polski rekordzista, który przesiedział w polskim areszcie 13 lat, zanim poskarżył się do Strasbourga.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:10

? Iran wyłamuje się z waszej naciąganej teorii. A i o Turcji zapomnieli

rz
czwartek, 6 lutego 2020, 11:52

Dokładnie.

Tajemniczy don Pedro
środa, 5 lutego 2020, 02:36

Sugeruję dla programu nazwę "Gawron" zamiast "Harpia". Nazwa zasłużona (w Marynarce co prawda) i pasująca do ostatnich doniesień o jakości F-35.

LMed
wtorek, 4 lutego 2020, 21:49

Czy można mieć wątpliwości, że przyjęty tryb przeprowadzenia tej transakcji, skutkuje wydaniem kilkuset milionów dolaŕów nadmiarowo?

Troll i to wredny
środa, 5 lutego 2020, 16:14

....a myślisz, że prowizję od takiej transakcji wypłaca się z czego (i za co ) ??? O jakości tej maszyny sami Amerykanie zapisali kilka pokaźnych tomów liczonych w kilogramach... W Polsce też było o tym sporo pisane i mówione (nawet Defence24 opisywał to ileś tam razy -patrz np. ,,Pentagon krytycznie o F-35" z 04.02.2019r. Jeśli dobrze pamiętam nawet Amerykanie boją się o swoich pilotów w tych maszynach. Nie chodzi tu o wykrycie 917 usterek w 2008 r. z czego nie rozwiązano 873 do końca stycznia 2020 r., ale o 15 wad pierwszej kategorii z których zlikwidowano zaledwie dwie. Wszystkie eksploatowane przez USA maszyny miały giga problem, aby w ciągu 80% czasu wykonać choćby jedną misję bojową... Do tego dochodzą problemy z niesprawnym uzbrojeniem, małym (w stosunku do konstrukcji FR) zasięgiem i udźwigiem... To na chwilę obecną jest zwykły złom za który ministra kiedyś zlinczują (choćby emeryci, którym zabraknie w ZUSie 400 mld zł). Jak przez ich megalomanię będziemy mieli Francję na naszych ulicach, to już nie będzie śmiesznie....ale co ja tam wiem.

nick
wtorek, 4 lutego 2020, 19:26

Przedstawcie artykuł pokazujący prawdziwą sytuacje w wojskach lotniczych.Czytałem artykuł na Onecie to włos na głowie się jeży.Większość samolotów F-16 nie lata,brak obsługi ,serwisu ,części zamiennych i dwa samoloty już skanibalizowane na części.Moim zdaniem najpierw należałoby przywrócić sprawność już posiadanego sprzętu, zanim zacznie kupować się nowe F-35 ,które w obsłudze będą jeszcze bardziej wymagające.

tyu
środa, 5 lutego 2020, 22:59

Onet to tak rzetelne źródło że równie dobrze można było na targu ważywnym zapytac co pani Jadzia sądzi na temat F-35. Wyszło by podobnie.

Troll i to wredny
środa, 5 lutego 2020, 16:16

...na parady wystarczy...a bronić Ciebie i Twojej rodziny, oni nigdy nawet nie planowali...

kukurydza
środa, 5 lutego 2020, 15:28

Szokuje że ludzie jeszcze czytają tą niemiecką szczekaczkę fake newsów... zwłaszcza że te 'dwa spisane' to fake news zdemaskowany lata temu. Nie spisane, tylko pozyskane w prezencie... jeden z tych nielotów jest w Bydgoszczy i służy jako pomoc szkoleniowa do robionych tam prac (głównie malarskich...). Drugi jest pomocą naukową na której szkoli się mechaników... ale łgarstwo raz puszczone krąży...

nick
czwartek, 6 lutego 2020, 14:38

Chyba w ogóle nie czytałeś tego artykułu i nie wiesz co mówisz.Mowa jest nie o atrapach ale o samolotach będących na uzbrojeniu wojska.Mam wrażenie że trollujesz na potrzeby MON.Wynajęli cię?Odpowiedż MON też jest zagmatwana.Nie odpowiadają wprost tylko enigmatycznie."Ilość samolotów jest wystarczająca do wykonywania zadań".Poza tym ,co to za argument "niemiecka szczekaczka".Skąd ty się urwałeś?

ciekawy
piątek, 7 lutego 2020, 10:40

Dlaczego ktoś mialby czytać ten "artykuł"? Mon zdementował te rewelacje.

nick
piątek, 7 lutego 2020, 12:31

Niestety Defence 24 nie umieszcza wszystkich moich komentarzy.Wybierają tylko te, które sa pochwalne dla MON.Dlatego niezapoznasz się z tym co napisałem wczoraj.

Bobek
wtorek, 4 lutego 2020, 16:47

A niemiecki onet dalej kłamie co do liczby zdolnych do lotu F-16. Piszą że 2 są niesprawne, a inne kanibalizowane. Czy oni czerpią wiedzę ze Sputnika albo od trolli z Olegino? Żenujące. Te 2 niesprawne to pozyskane razem z 48 F-16, niezdolne do lotu maszyny do szkolenia techników. Bardziej atrapy samolotów niż samoloty. MON to wyraźnie wskazuje.

Boczek
czwartek, 6 lutego 2020, 15:56

Są bardziej wiarygodne źródła, które się nie mogą doliczyć maszyn. Trwa własnie akcja liczenia.

chateaux
niedziela, 16 lutego 2020, 16:57

I dlatego Onet nie doliczył się dwóch dodatkowych maszyn statycznych podarowanych przez USA do szkoleń techników?

nick
środa, 5 lutego 2020, 21:33

taa, ja tam nie bardzo wierzę w to co mówi MON pod dyrekcją pana Błaszczaka.O kanibalizowaniu mówi sam MON wskazując ,że to normalna praktyka.Jak z jednego przerzucają części do drugiego to logiczne jest ,że ten rozbebeszony już nie poleci.Pytanie jest- ile jest takich rozbebeszonych ?

janusz z passeratu
piątek, 7 lutego 2020, 10:41

Ja tam wierzę bardziej MON niż Onetowi.

OptymistaPl
wtorek, 4 lutego 2020, 15:37

A gdzie będą one stacjonować??? Obstawiam, że skoro mają zastąpić SU 22 - to będzie Świdwin. Natomiast mają też zastąpić Migi 29- ale już tylko jedną z dwóch posiadanych eskadr- czyli obstawiam że będzie to Mińsk Mazowiecki. Co w takim układzie z bazą w Malborku - zamknięta i jako lotnisko zapasowe na wypadek W, baza dronów, czy jeszcze coś innego? (swoją drogą chyba bez sensu jest trzymać F 35 w Malborku gdzie tak blisko do Kaliningradu)... A może F 35 będą w zupełnie innej lokalizacji, tylko co w takim przypadku z ww istniejącymi bazami Sił Powietrznych?

as
środa, 5 lutego 2020, 14:32

Mogą stacjonować gdziekolwiek. Nie jest wcale powiedziane, że zastąpią SU-22 który jest dość specyficzny. Równie dobrze f-35 może zastąpić f-16 w swoich zadaniach, a f-16 mogą zostać użyte do zastąpienia SU-22. Mig - 29 to myśliwiec, Su-22 bombowiec a f-16 i f-35 to myśliwce wielozadaniowe, więc mogą pełnić różne funkcje w zależności do czego lepiej się nadadzą i co będzie bardziej opłacalne w kwestii utrzymania.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:13

i posiadanego uzbrojenia. A tego mamy ilości defiladowe w każdym rodzaju misji. A na dziś dzielimy je na wszystkie posiadane i kupione efy

DOS
wtorek, 4 lutego 2020, 13:31

Zakupy MON po 2015 roku to zbiór przypadkowych decyzji ze wspólnym mianownikiem: buy american. Każde państwo, które chce być niezależne i tej niezależności obronić musi mieć własny przemysł zbrojeniowy oraz być zdolne do finansowania zaawansowanych projektów zbrojeniowych - również w kooperacji. Szanse były ale wybraliśmy poddaństwo. Dziś nasza niezawisłość kończy się tam gdzie USA mówi: NO.

Czytelnik
środa, 5 lutego 2020, 14:29

Zakupy MON do 2015 to brak zakupów, ze wspólnym mianownikiem: jeśli już coś poza tablicami Mendelejewa to najwyżej z Francji albo z Niemiec.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:14

To nic nie zmienia , bo dołowano krajowy, no chyba że sprywatyzowany to owszem

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
wtorek, 4 lutego 2020, 12:46

W artykule "Wszystkie grzechy F-35", 3 lutego 2020, Adam M. Maciejewski na kilku stronach Rzeczpospolitej online oszustwa i wady F-35 i na końcu przytacza tajny raport Kongresu USA: "30 stycznia Kongres Stanów Zjednoczonych otrzymał raport DOT&E za rok podatkowy 2019 (okres od października 2018 do listopada 2019). Raport jest tajny, ale agencja Bloomberg opublikowała przecieki. I tak, mimo 10-letniego opóźnienia całego programu, F-35 nadal trapi 13 wad tzw. 1. Kategorii (czyli zagrażających bezpieczeństwu lotu), poza tym oprogramowanie sterujące F-35 wciąż ma 873 różnych błędów. To znaczy, że przez rok od poprzedniego raportu udało się obniżyć te liczby tylko o dwie wady 1. Kategorii i o 44 błędy oprogramowania. Warto dodać, że cały czas odkrywane są nowe wady." Powtarzam, pomijając kształt stealth kadłuba, który nie jest moim zdaniem skuteczny wobec Rosji, wszystko inne może lub będzie mógł jutro Eurofighter. Kupując Eurofightera mielibyśmy samolot szybszy, o większym udźwigu i tańszy. "Partnerstwo w programie (Eurofightera - PK) oznaczałoby niższe koszty związane z zakupem maszyny i dedykowanego pakietu logistyczno-szkoleniowego. Ponad 50% środków przeznaczonych na zakup samolotu zostałoby wydanych w Polsce, wspierając polski przemysł lotniczo-obronny – mówi Alessandro Profumo, prezes koncernu Leonardo, właściciela PZL-Świdnik." w: "Alessandro Profumo: Polska stałaby się partnerem w programie Eurofighter", Marcin Piasecki, 25 lipca 2019. Zakup F-35 jest wyrazem naszego dyletantyzmu i kolejnego szczytowania w "robieniu Łaski Ameryce".

tyu
środa, 5 lutego 2020, 23:02

Zawsze są ludzie co narzekają na Amerykańską technike a później jaka by wojna nie była to właśnie Amerykański sprzęt ma absolutną dominacje w powietrzu.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:15

?

say69mat
środa, 5 lutego 2020, 11:21

Wyjaśnij mi Przyjacielu, jakim zatem to cudem izraelskie F35 realizują misje w syryjskiej przestrzeni powietrznej. Skoro sami amerykanie uznają, że syryjska przestrzeń powietrzna jest - bodaj - najbardziej zabójczym środowiskiem walki radioelektronicznej na naszej planecie. A liczba wyszczególnionych w cytowanym Raporcie Kongresu wad, jednoznacznie dyskwalifikuje potencjał tego samolotu do realizacji misji w rejonach o dużym natężeniu wre.

yaro
środa, 5 lutego 2020, 23:13

Izraelskie F35 nie realizują żadnej misji w syryjskiej przestrzeni powietrznej, skończmy z tą obłudą .. jeden latał nad Libanem i ledwie wrócił bo "bocian" przeleciał mu przed nosem z transparentem S200 Wega

chateaux
niedziela, 16 lutego 2020, 17:00

No pewnie że nie latał, bo byłby obciach przyznać że F-35 nic sobie nie robi z S-300, S-400 i Panzyrów w Syrii....

Boczek
czwartek, 6 lutego 2020, 15:57

Izraelczycy latają tam średnio 100 razy rocznie.

say69mat
czwartek, 6 lutego 2020, 15:44

Przecież bohaterem Vegańskiej epopei był F16I Sufa, którego załoga nad terytorium Izraela wyłączyła zabezpieczenia i zignorowała ostrzeżenia o niebezpieczeństwie

gnago
niedziela, 9 lutego 2020, 09:53

Załoga dysfunkcyjnych pilotów co sobie wyłączyła? Czy raczej niespodziewanie część systemów niespodziewanie zawiodła profesjonalną, doświadczoną załogę?!!

Gustlik
wtorek, 4 lutego 2020, 12:41

Czy samoloty do kraju przybedą z nowymi silnikami czy już z lekka zajechane kilkuletnim użytkowaniem?

Xorer
czwartek, 6 lutego 2020, 11:44

Będą 15 letnie. Tak mówi kandydatka na Prezydenta.

fafix
wtorek, 4 lutego 2020, 11:51

Za mało, za drogo, za dużo, za szybko, za tanio, za wolno, za bardzo, za rzadko. A najlepsze jest Za słodko. Oto podsumowanie trollingu w tym oczywistym dla każdego mężczyzny sukcesie.

Weneda 1977
wtorek, 4 lutego 2020, 11:32

F-35 to najlepsza decyzja MON po 1989.

OptymistaPl
wtorek, 4 lutego 2020, 11:24

A gdzie one będą stacjonować- o tym ciszą, a modernizację baz trzeba już teraz zacząć??? Ja obstawiam Świdwin i Mińsk Mazowiecki. Co wy o tym myślicie? Co z Malborkiem-Wygaszenie bazy i lotnisko zapasowe na wypadek W, baza dronów czy co innego?

Weneda 1977
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:19

Zakup F-35 To najlepsza decyzja MON od 1989r.

wtorek, 4 lutego 2020, 17:29

Fakt od 1977 duzo pamietasz.

Weneda 1977
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:07

Zakup F-35 to najlepsza decyzja MON od czasu zakupu F-16 Teraz niech szybko rusza "Wisła"i"Narew"

wtorek, 4 lutego 2020, 17:27

Kupic szajs aby tylko kase wydac nie sztuka.

7plmb
środa, 5 lutego 2020, 16:19

Ciekawe że wszyscy chcą kupić ten "szajs".

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:17

wskaż niepodległe i niezależne od USA kraje które kupiły te nieloty

xawer
piątek, 7 lutego 2020, 01:42

Norwegia(wystarczająco niezależna i bogata? współpracuje z USA bo jest to w ich interesie) Planują lub już kupili GB, Włochy, Holandia, Australia, Dania, Kanada, Japonia, Korea. Żaden z tych krajów nie jest niepodległy? Izrael(bardzo doświadczony w realnych walkach) kupuje i rozwija F-35 bo są bezmyślni? Turcja, bardzo niepodległa i niezależna(teraz) bardzo chce ale nie dostanie. Nic, tylko chcą wydawać grubą kasę na "nieloty"!

gnago
niedziela, 9 lutego 2020, 09:57

BAJKOPISARZ , w Kanadzie arrow i jego losy kminisz . Niepodległe państwo kupuje gorszy olewając swój skokowo lepszy? Izrael , dostaje w zasadzie za friko, ale podsumowali wartość redukując do ofensywnych pierwszego rzutu. Reszta tak samo niepodległa w działaniach służalczo wysyła wojska wbrew albo bez interesu własnego na misje demokratyzujące

bobb
wtorek, 11 lutego 2020, 15:45

Człowieku skąd ty się wziąłeś? Jakiś bełkot o samolocie z lat 50 który jest skokowo lepszy .... od czego? Jakaś ruska propaganda o niedemokratycznych krajach typu Holandia czy Australia. Ty siebie sam czytasz?

Nie jestem trollem
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:17

Za długi okres czekania, za drogo, za mało, bez offsetu czyli zastrzyku nowych technologii.

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:08

Czyli tak jak dotychczas!!!

Bormann
wtorek, 4 lutego 2020, 23:27

Generalnie wprowadzenie nowego samolotu zajmuje USAF coś ok 10 lat tak że nie jest źle. No i trzeba się było zapisać do programu JSF ale jakos PO-przednia władza nie była tym zainteresowana

chateaux
wtorek, 4 lutego 2020, 21:33

... usatysfakcjonowałoby Cię dużo, za darmo i jeszcze z dopłatą w [postaci przekazania technologii.

Clash
wtorek, 4 lutego 2020, 18:24

Jesteś

Na temat
wtorek, 4 lutego 2020, 17:56

Pewnie masz racje, ale czy ktoś nam proponował samolot 5 generacji na wczoraj? NIE. Nie było w markecie.Co Polska moze zaproponować USa? produkcje opon do F35? Moze Stomil Dębica?

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:18

łyknęli foneta , kupili kilkadziesiąt gromów zakłady lotnicze, owszem aby zlikwidować konkurencję

wtorek, 4 lutego 2020, 17:26

Prawda

raKO
wtorek, 4 lutego 2020, 13:44

Za długi okres? Już za 4 lata zaczną dostawy. Trzeba było wziąć udział w programie JSF. Mielibyśmy samoloty wcześnie i taniej. Nikt nie dostarczy ci 32 nowych samolotw w 2-4 lata. Tym bardziej jak ma kolejkę zamówień. Trzeba było zamówić te samoloty wcześniej.

obywatel
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:01

to jest kolejne kupowanie przychylności usa za prezydentury tego prezydenta. bo inne mosty obecna władza już spaliła, albo właśnie podkłada ogień. modernizacja armii poprzez zakup tego super samolotu, ma wiele podobnego z reformą sprzedaży leków z przed 15-20 lat. najpierw władza przymusiła apteki do zakupu najnowszych komputerów, z najnowszym oprogramowaniem, z czytnikami kodów kreskowych oraz drukarkami. a wszystko to należało podłączyć do internetu, aby wszystkie te dane były wysyłane do rządu w tri miga. apteki poniosły te wszystkie, wielotysięczne koszty, tylko po to, aby przez najbliższe miesiące wszystkie swoje dane o sprzedaży leków dostarczać rządowi drogą nie elektroniczną, a za pomocą dyskietek fdd 1,44mb na kończynach homo sapiens.

Czytelnik
wtorek, 4 lutego 2020, 17:55

Pozdrowienia dla Inowrocławia.

raKO
wtorek, 4 lutego 2020, 13:46

Kiedy Europa zachodnia nam pomogła? Jak nie pomogą nam Amerykanie, to nie pomoże nam nikt.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:19

A kto nas sprzedał w Jałcie ameryka ? A nie pewnie kosmici

xawer
piątek, 7 lutego 2020, 01:51

Za co nas sprzedali? Namów swoich obywateli, w demokratycznym kraju, by walczyli i umierali w prawdopodobnie przegranej wojnie w obronie dalekiego, obcego kraju, z którym nie zawarto żadnego sojuszu obronnego. ZSRR po wojnie miał największą, najbardziej doświadczoną armię lądową na świecie. Tyle w temacie "sprzedania" nas przez Amerykanów w Jałcie.

zdziwiony
niedziela, 15 marca 2020, 15:54

"w temacie" posiadania przez dawny ZSRR jednej z najpotężniejszych armii lądowych na świecie niewiele się zmieniło, zatem z tym namawianiem i dziś może być problem.....

JKK
czwartek, 6 lutego 2020, 00:41

kiedy ameryka nam pomogła?Jak nie pomogą nam Indie, to nie pomoże nam nikt.

piątek, 7 lutego 2020, 10:48

INDIE?

Hr-Ing
wtorek, 4 lutego 2020, 11:20

Za polece klasykiem: slychac wycie > znakomicie!

Szyderca
poniedziałek, 3 lutego 2020, 18:34

I teraz PiS wprowadza kilkaset zł podatku "cukrowego" rocznie na 4 osobową biedną rodzinę, by w ten sposób płacić ten trybut dla USA. Rudolf Hess miał hasło "armaty zamiast masła" a PiS "F-35 zamiast cukru"! :-)))))))))))))))))

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:13

Poczekaj aż ostatecznie przejma sady. pojawi się inspekcja robotniiczo-chłopska (o przepraszam - parafialna), wrogowie ludu (bożego) i wiele innych zmodyfikowanych atrybutów stalinizmu i hitleryzmu. A nowy wielki brat będzie bronił swej kolonii i tak tylko wtedy gdy będzie mu to wygodne. jak nie to odetnie od danych IBCS (w tym z polskich źródeł) i Wisłę, i F-35 trafi szlak, bo zdalnie zniszczy ważne oprogramowanie, a pilotów wysadzi w powietrzu jak będą lecieć tam gdzie on (wielki brat) nie chce. Przesadzone - owszem, ale kierunek właściwy.

xawer
piątek, 7 lutego 2020, 01:56

Wszystko ładnie(choć w 99% Twoich teorii spiskowych nie wierzę) tylko co to jest ten "szlak" co nas trafi?!

Gnom
sobota, 8 lutego 2020, 21:45

Czytaj do końca, od "przesadzone", wtedy pominiesz teorie spiskowe a przyjmiesz wersje potencjalne modele rzeczywistości. A szlak zapewne nie turystyczny. Odpowiedz sobie sam do czego przyda ci możliwość pracy w sieci jak nie masz dostępu do sieci, albo komputer bez systemu operacyjnego?

xawer
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:13

Nie chwytasz delikatnych aluzji. Powiedzenie, "...szlag trafi" pochodzi od niemieckiego schlag-uderzenie a nie od "szlak"(logicznie bez sensu)

Gnom
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:59

Dzięki za etymologię zwrotu, ale moja odpowiedź jest dokładnie w tym tonie. A pytanie stale niestety pozostaje aktualne: kto rzeczywiście będzie kontrolował dane zbierane przez F-35 i sam F-35 oraz "polski' system zdobywania informacji i dowodzenia?

xawer
poniedziałek, 10 lutego 2020, 22:06

Odpowiadając merytorycznie, Polska nie ma możliwości technicznych na zbieranie, przetwarzanie i zagospodarowanie danych z F-35 i jest całkowicie zdana na USA. Tu masz rację i dlatego powinniśmy zainwestować pieniądze aby to zmienić(informacje są kluczowym elementem naszych zdolności obronnych)

Antycukier
wtorek, 4 lutego 2020, 20:14

Cukier generalnie jest niezdrowy. Więc nie na czego załować :) A bezpieczeństwo zawsze ma swoją cenę.

lol
środa, 5 lutego 2020, 14:35

Sól też jest niezdrowa, gluten również. Masz ludzi za idi0tów którzy sami nie potrafią decydować o sobie i potrzebują podatku, który powie im co powinni kupować i jeść? Czy pieniądze z tego podatku trafią w 100% do służby zdrowia? Bo jeśli nie, to nie zdrowie obywateli jest celem tego haraczu.

wtorek, 4 lutego 2020, 17:31

Niestety "kochamy" americanos

piątek, 7 lutego 2020, 10:50

.... jak większość cywylizowango świata, który nieźle na tej miłości wychodzi.

koronalemingus
wtorek, 4 lutego 2020, 16:21

PO co ci POlska, jak masz Bewrlin czy Brukselę. Nie słódź, będziesz zdrowszy!

Antytroll
wtorek, 4 lutego 2020, 14:27

Teraz będzie konfrontowanie zakupu f35 z cena cukru? Oj chyba była burza mózgów i na kremlu w nocy

raKO
wtorek, 4 lutego 2020, 13:47

Jak jesteś biedny, to nie stać cię na dentystę, więc powinieneś unikać cukru. Poza tym ceny cukru to nic przy epidemii otyłości i cukrzycy, które on powoduje.

ursus
poniedziałek, 3 lutego 2020, 16:44

Moim zdaniem priorytetem powinno być zbudowanie synergii na linii WO, WOT i samoobrony cywilnej, by nie skończyło się jak w 39 roku, kiedy koncentrowaliśmy się na wojskach ekspedycyjnych przez co nas rozjechano. Oczywiście koncepcja WOT powinna ewoluować, bo ten komponent SZ powinien charakteryzować się wysokim stopniem kompetencji m.in. w zakresie obsługi robotów, dronów, obsługi PPK, minowania, a zwłaszcza przygotowywania umocnień, dlatego proponuje ją uzawodowić. To co obecnie nazywa się WOT można natomiast z powodzeniem wykorzystać w formie Gwardii Obywatelskiej nastawionej bardziej na działania nieregularne, wartownicze, poszukiwawczo-ratownicze, wspieraniem walki ze skutkami klęsk żywiołowych. Dobrze byłoby utworzyć Ośrodki Szkolenia Milicji Obywatelskiej w których to, po przeszkoleniu i zdaniu egzaminu, można by uzyskać pozwolenie na broń. Te pozwolenia powinny być zróżnicowane pod kątem obrony domostwa, obrony osobistej, obrony zorganizowanej. Jestem za tym, by co najmniej kurs dotyczący obrony domostwa odbywał się w ramach przediotu Przysposobienie Obronne w szkołach średnich - kto nie będzie chciał, ten broni nie kupi, ale w razie czego będzie wiedział jak jej użyć. Generalnie celem działań obronnych powinno być zniechęcenie przeciwnika do agresji i uniemożliwienie mu zajęcia terenu, a do tego potrzebne jest m.in. właściwe nastawienie społeczeństwa. Idąc tym tropem absolutnym priorytetem powinna być obrona przeciwpancerna, szeroko rozumiana. Jeżeli potraktować F-35 jako trudnowykrywalny element naprowadzania artylerii, to jest to, obok dronów, krok we właściwym kierunku, choć niewątpliwie istnieją potrzeby dużo pilniejsze. Do takich zaliczam przede wszystkim zakup dużych ilości PPK Pirat wraz z oświetlaczami, zestawów Warmate, FlyEye, inteligentnych min, robotów, systemów OPL. Oby nasze Piraty były udane i weszły szybko do linii, bo są po prostu potrzebne.

roztropny
wtorek, 4 lutego 2020, 22:29

Obrona domostwa. Taa... Zamierzasz bronić swojej chałupy z Piratem w ręku przed ruską załogą czołgu, która właśnie postanowiła Cię obrabować i zgwałcić Twoją żonę i córki? Tylko zrób to zanim opuszczą wóz, bo potem będzie za późno ;)

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:22

lepsze to niż nadstawiania tyłków swego, żony, dzieci i domowego pupilka zadzierajac mu ogon . W oczekiwaniu na pomoc jankeską jak w Gruzji

suawek
piątek, 7 lutego 2020, 10:53

Chcesz się sam bronić pistolecikiem przed regularną armią z bronią automatyczną i ciężkim sprzętem? Wbij sobie do głowy, że sami się nie obronimy.

gnago
niedziela, 9 lutego 2020, 10:05

To podejście służalcze . I dalej szermujesz propagandą . Nie jeden pistolecik a kilkanaście milionów i nie pistoleciki a kałach pirat czy grom . A le jak wolisz możesz nadstawiać tyłki rodziny rób o uważasz za słuszne

Andy
wtorek, 4 lutego 2020, 14:48

W 1939 mielismy wysokiej klasy marynarke wojenna do obrony 50km wybzerza,jazde i pociagi pancerne. Polskie wojska pancerne byly przestazale, a lotnictwo w ilosciach symbolicznych.Dzisiaj sytuacja bardzo podobna tylko na opak brak marynarki wojennej nadal przestazale wojska pancerne ,a nowoczesna altyreria i lotnictwo w ilosciach symbolicznych.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:24

Wtedy zwyczajnie zabrakło czasu w 1935 lotnictwo najnowocześniejsze na świecie w 1939 już mocno odstawało. Kminisz..... wymiana maszyn co 5 lat . Jak dostawa tych 32 sztuk zajmie dekadę

Nemo
poniedziałek, 3 lutego 2020, 16:35

Tą garstkę tych samolotów kiedyś tam dostaniemy a co z najważniejszym zakupem czyli OPL,program Narew uwalony tak samo jak drugi etap Wisły...... Kupują 32 samoloty,mniej niż malutka Belgia a zrobili z tego szopkę jakbyśmy zbudowali bombę atomową.

roztropny
wtorek, 4 lutego 2020, 22:32

Belgia jest daleko i może sobie pozwolić na wkład do kolektywnej obrony w postaci F-35, ale my? Czy będziemy w stanie wykorzystać wszystkie zaawansowane możliwości tej maszyny, za które zapłacimy ciężką kasę i to nie z oddzielnego programu państwowego, ale budżetu MON, którego w związku z tym zabraknie na obronę plot i ppanc?

mc.
poniedziałek, 3 lutego 2020, 16:08

Ilość "wściekłych" komentarzy ogromna, ale najbardziej bawią mnie przedstawiciele partii niegdyś rządzącej krytykującej zakup. Może trzeba im przypomnieć że ONI SAMI planowali zakup 60 szt, i też wskazywali konkretny samolot a nie mówili o "analizach i przetargach".

martin
poniedziałek, 3 lutego 2020, 14:32

Ten 'zakup' to F-447. Polacy beda walczyc za izreal.

Pamiętliwy
poniedziałek, 3 lutego 2020, 22:17

Oj widze zabolał ten nasz zakup rosjan.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:37

jeśli już to płacić

msud
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:07

Warto byłoby dopowiedzieć co obejmuje cena 87.3 m USD za samolot. Czy to jest cena "fly away" czy tez zamówionej konfiguracji (mam nadzieję, że nie jest to cena płatowca).

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:16

To zawsze, samolot, podstawowe części, narzędzie i sprzęt niezbędny o obsługi, szkolenie pilotów techników itd.

Szwejk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 12:38

W razie konfliktu będziemy dumnie machać tym kontraktem.

ryba
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:42

no Putinowi jak ruskie będą sie ewakuować.

toreks
poniedziałek, 3 lutego 2020, 11:27

Forum zatrolowane. Było pięknie w pierwszym momencie po podpisaniu umowy na wieczór gdy trole już spały. Teraz uruchomił się troling maksymalny z banalną argumentacją. najpierw nie pasuje im, że analizy trwają 10 lat, a potem nie pasuje im, że samoloty zbyt szybko zakupione, bo w 10 lat.

Tomek 19
wtorek, 4 lutego 2020, 14:46

Ty nie zatrolowany to z kim M Błaszczak podpisał umowę sam ze sobą czy z namiestnikiem w osobie p. ambasador bo więcej nikogo nie było widać

myślący
wtorek, 4 lutego 2020, 00:57

Analizy mają trwać niezbędny czas a nie 10 lat, ma być przetarg gdyż potencjalnych oferentów jest co najmniej kilku, a samolot mamy wybrać taki który z naszego punktu widzenia jest najlepszy. Ma decydować interes Polski. Tak postępują suwerenne kraje, wystarczy popatrzeć na przykład na Norwegię.

R
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:02

Oj kolego a czy nasz MON zastanowil sie jak beda f-35 uzywane, do czego? czy poprostu kupili i tyle? Gdzie beda stacjonowac, jak bedzie z ich serwisem, czy z kazda mala ryska powloki stealth trzeba bedzie latac do US, jakie plany na zakup uzbrojenia, czy sa na to pieniadze? itp itd

123
wtorek, 4 lutego 2020, 11:23

Nie no MON na 100% tego nie przemyslal, co innego foliowe czapeczki z forum :D

DK
poniedziałek, 3 lutego 2020, 22:54

Nawet jeżeli się nie zastanowił to ma jeszcze trochę czasu by to zrobić. Te samoloty nie przylecą jutro. Teraz przynajmniej wiadomo, że trzeba zrobić wszystko by jak najlepiej przygotować się do przyjęcia F-35 w strukturze PSP. Wiadomo ile mamy czasu i wiadomo co trzeba zrobić.

Antytroll
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:54

Widać trolle dostały nowe wytyczne, bo nowy zarzut na tapecie, że nie wiemy po co nam samoloty. Oczywiście że amunicji nie będzie, a samolotami będziemy driftowac na defiladach

Ali
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:09

Oczywiście i to bardzo dokładnie się zastanowili, wie gdzie będą stacjonować i jeczenie na forum niczego nie zmieni :P

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 12:59

Jakie analizy ? prezes z ministrem ustalili , że ma być amerykański, bo jak rzek Trump: America first, i szybko bo wybory za pasem więc switfocia się przyda. W niczym nie przypomina to postępowań w Belgii, Danii czy Finlandii.

Covax
poniedziałek, 3 lutego 2020, 23:29

To że po "murzyńsku kupili" bez konkurencji i bez ugrania czegokolwiek czy w formie G2G czy B2B to jedno, to że bezsensownie trzymają po fakcie zęby razem to drugie, a to co kupili to drugie...bo nawet głupich rzeczy nie kupili

jęczenie onuc to norma
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:11

He he he i tyle w temacie ...

kuligen82
poniedziałek, 3 lutego 2020, 14:56

Głupota to sprawa prywatna ale jej efekty już nie. Wybrali samolot amerykański bo szukali samolotu 5tej generacji. Tylko Ameryka ma takie samoloty. Nie musi też przypominać postępowań Belgii, Danii czy kogokolwiek innego. Mamy inne procedury a zakup był szybki bo Migi po prostu stanowią śmiertelne zagrożenie i to już nie tylko dla pilotów. Niepotrzebnie to pisze bo i tak nic z tego nie zrozumiesz. P. S Nie odpisuj. Szkoda mojego czasu

dropik
wtorek, 4 lutego 2020, 08:42

Ty niczego nie rozumiesz. Miał być amerykański bo to zakup polityczny. Tak zdecydowała Nowogrodzka : ile się da z Ameryki. To są całe nasze procedury. A skoro tak to jest droższy niż mógłby być, co udowodnili Belgowie, który obcięli dodatkowe koszty rozwoju samolotu. Kupili więcej zapłacili mniej. Zanim te samoloty dolecą migi już dawno przestaną latać. Nie wejdą do normalnej eksploatacji przed upływem 8 lat. Zastanów się czemu 2 fazy Wisły nie wypaliła ? Bo Amerykanie byli pewnie swego ich chcieli nas naciągnąć na grube mld zł. Po kupnie pierwszych 2 baterii (Błaszczak się spieszył bo chciał mieć sukces) mieli nas w garści.

Cezar
wtorek, 4 lutego 2020, 00:17

Belgia ogłosiła PRZETARG i sprawiła, że Amerykanie musieli walczyć o jej zamówienie rywalizując między innymi z EF czy Rafale. Nawet jeśli Belgowie od samego początku planowali kupić F35 to ogłoszenie przetargu było sprytnym ruchem obliczonym na uzyskanie jak najwięcej korzyści z tego zakupu. Tak postępują ludzie rozsądni, ludzie, którzy potrafią walczyć o swoje sprawy, którzy szanują pieniądze podatnika. A polska władza ogłasza, że kupi F35, potem umawia się z Amerykanami na negocjacje, a potem robi wszystko aby sprawić wrażenie, że zakup jest tańszy niż w rzeczywistości. Na przykład poprzez nieinformowanie społeczeństwa o warunkach transakcji. To typowe, wschodnie podejście władzy do poddanych, zakładające, że poddani są motłochem i na niczym się nie znają. Najbardziej przygnębiający był obraz ministra Błaszczaka, który w hali, przy stoliku, podpisywał umowę na zakup F35. Siedząc przy stoliku sam. Symboliczna scena bo pokazuje realną pozycję Polski. Jesteśmy sami. A kraj, do którego wyślemy kilkadziesiąt miliardów złotych, nawet nie ma ochoty aby przysłać swojego przedstawiciela na wspólne podpisanie tej wielkiej umowy.

chateaux
wtorek, 4 lutego 2020, 21:50

To samo pisałeś gdy minister Siemoniak wyrzucił MEADS z przetargu na Wisłę, zanim się jeszcze przetarg na dobre zaczął, kłamiąc nawet prezydentowi Komorowskiemu, że MEADS jest jedynym nie gotowym, a Aster i Patriot są tymi gotowymi systemami, podczas gdy było akurat odwrotnie?

dropik
czwartek, 6 lutego 2020, 09:02

no i to było bez sensu. Czemu nie po zmianie władzy nie zrobili tego porządnie ?

Cezar
środa, 5 lutego 2020, 21:17

I to jest Wasz wieczny problem. Żyjecie przeszłością. A bo Komorowski to ... A bo Siemoniak tamto ... A jak trzeba, tu i teraz, siąść do stołu i zawalczyć o interesy Polski to się okazuje, że reprezentujecie interesy kraju od którego kupujecie F35. Kto w takim razie ma zawalczyć o interes Polski?

msud
poniedziałek, 3 lutego 2020, 12:46

Głównie nie pasuje "im", że LM nie jest rzetelnym dostawcą części do wykonywania obsługi w związku z czym gotowość bojowa jest znacznie poniżej akceptowalnych poziomów (np. Pentagon ustalił dla lotnictwa wskaźnik 80% a w roku 2019 osiągnięty wskaźnik wyniósł "well below 65%" (znacznie poniżej 65%. Ponadto Pentagon przewiduje, że utrzymanie floty około 400 F-35 będzie kosztowało 1 trillion (1000 miliardów USD) tak więc utrzymanie 32 F 35 przez polskie siły zbrojne powinno (proporcjonalnie) kosztować około 80 miliardów USD (przez 30 lat) przy rocznym budżecie MON około 10 miliardów. O kłopotach z osłoną przeciw radarową nie wspominam bo wszyscy powiecie że w bloku 4 tych problemów już nie będzie.

Stari i mądry
poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:12

Inna jest gotowość w czasie wojny inna w czasie pokoju.Zapewniam Cie ze w razie wojny drobne problemy nie będą miały znaczenia.Poprostu samoloty wystartują i zrobia to co potrzeba.

Młody i mądrzejszy
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:14

Z małego problemu dostrzeżonego tu na ziemi, urośnie duży problem w powietrzu i pilot nie wyląduje. Może być wielkie BUM! W samolocie wojskowym siedzisz jak na zbiorniku paliwa. Wystarczy mała iskierka...

ksero
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:49

Jak widać statytyką można manipulować jak się chce. Więc też pomanipuluję. Koszt zakupu samolotu to 87 milionów dolarów. Prognozowany budżet Polski na rok 2030 to niecały Bililon złotych. Rozmawiamy o groszowych sprawach w skali kraju.

Cezar
wtorek, 4 lutego 2020, 20:46

Tyle, że cena F35 jest REALNA. Obowiązuje tu i teraz. Natomiast budżet Polski w 2030 roku to PROGNOZA. Może się ziści, a może nie. Sugerowałbym jednak zejście na ziemię. Bo Polska ma 4 bln zł długu (dane przesłane do Eurostatu przez rząd PiS) oraz ogromne sztywne wydatki socjalne. A co za tym idzie, żadnych realnych perspektyw na długoterminowy wzrost gospodarczy.

Davien
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:06

Panie msud podsumuje to prosto: jak cos piszesz to nie kłam, bo wskaznik gotowosci dla F-35 to min 65% a ten koszt co podajesz dotyczy ponad 2400 F-35 wiec dośc kiepska manipulacja ci nie wyszła.

chateaux
poniedziałek, 3 lutego 2020, 18:00

Wskaznik gotowossci f35A wg Pentagonu to 70%

poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:57

Założony na 2019 rok wskaźnik to 65% ale według Robert Behler'a, dyrektora Pentagon's Operational Test and Evaluation Office, wszystkie warianty F-35 - lotnictwa , MC i marynarki pozostają poniżej oczekiwanym poziomom obsługi wymaganym dla osiągnięcia zdolności bojowej. Żaden z wariantów F-35 nie osiągnął kryteriów (metrics) zdolności i obsługi. Jednym z powodów nieosiągnięcia zakładanego 65% poziomu gotowości są częstsze niż przewidywane awarie oraz dłuższy niż przewidywany czas ich usuwania (the aircraft are breaking more often and taking longer to fix). (wypowiedź z 13 listopada 2019 r.)

R
poniedziałek, 3 lutego 2020, 11:02

Czy my mamy jakis plan jak bedziemy wykorzystywac F-35? czy poprostu kupujemy je?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:20

Plan jest F35 będzie stał w hangarze a raz na tydzień albo dwa zrobi kółko wokół komina. no i jak pisał niżej kolega Defilady

Antytroll
poniedziałek, 3 lutego 2020, 14:58

O widzę, że nowe wytyczne:)

R
poniedziałek, 3 lutego 2020, 18:37

Jednak nie pomylilem sie, ze kolega podobie jak Davien, GB to nic innego tylko troll. Moze kolega ma jakies info dotyczace mojego pytania? Kupilismy samoloty i tyle, jaki jest plan na ich wykorzystanie? Kiedy bedzie do nich uzbrojenie?

Antytroll
wtorek, 4 lutego 2020, 14:39

To jasne. Jeśli ktoś odpisuje na tysiące trollowskich wpisów to musi być trollem. Takie coś w stylu "łapać złodzieja" ? Oczywiście że mam. Tak samo jak na wiele innych "merytorycznych" pytań zza Uralu. Z samolotami nie mamy pojęcia co robić. Słyszałem że ścierają się dwie koncepcję. Jedna zakłada że będziemy je ciągać na sznurku, a druga że będziemy ich używać do przewozu żołnierzy zamiast honkerow. Jeszcze trwają analizy

Nie, towarzyszu
wtorek, 4 lutego 2020, 11:59

To my, Polacy, kupiliśmy re samoloty. Wasze nie chcą latać;)))

R
poniedziałek, 3 lutego 2020, 16:55

Jednak nie pomylilem sie, ze kolega podobie jak Davien, GB to nic innego tylko troll. Moze kolega ma jakies info dotyczace mojego pytania? Kupilismy samoloty i tyle, jaki jest plan na ich wykorzystanie? Kiedy bedzie do nich uzbrojenie?

jacek zbydgoszczu
piątek, 7 lutego 2020, 11:00

Nie zadałeś, pytania. Po prostu trollujesz.

gnago
niedziela, 9 lutego 2020, 10:10

#%&%# naprawdę trolluje? To przelicz sobie znane ilości uzbrojenia na posiadane efy . I policz ile to będzie bojowych wylotów.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:01

Plan jest . Na 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada - o ile pogoda dopisze. Pułk Defiladowy musi być wzmocniony Eskadrą Defiladową. ;)

R
poniedziałek, 3 lutego 2020, 14:06

hahahaha

T
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:15

No hahaha... Na Kremlu już się tak nie śmieją :P

yaro
środa, 5 lutego 2020, 09:45

co się im dziwisz przecież kupiliśmy samoloty bez uzbrojenia ...

suawek
piątek, 7 lutego 2020, 11:01

Widzisz, a my kupiliśmy z uzbrojeniem.

dropik
środa, 12 lutego 2020, 10:54

z armatką ale bez amunicji :P

Piotr
środa, 12 lutego 2020, 22:09

z rakietami, bombami i z amunicją :P

Szymon
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:50

Nadal uważam, że wystarczającym zakupem byłyby F16 wraz z dokupieniem zdolności serwisowych w Polsce, jak offsetem.

raKO
wtorek, 4 lutego 2020, 14:07

Wystarczającym do czego? Na natowskich ćwiczeniach lotniczych Red Flag F-35 wygrały 20-1, a walczyły z myśliwcami amerykańskimi i europejskimi. F-16 to się nadaje na następcę su, chociaż lepszy byłby tu super hornet albo f-15ex. Żaden myśliwiec poprzedniej generacji nie ma w walkach powietrznych możliwości zbliżonych do f-35, że f-22 nie wspomnę. Poza tym najnowsze f-16 wcale nie są tańsze od f-35, bo trzeba by było wznowić produkcję, a przy zamówieniu na zaledwie 32 samoloty koszty przerzucone na zamawiającego byłyby ogromne. Niedawno Bahrajn kupił nowe f-16 po około 147 mln. USD sztuka. Jaki to ma sens, jak możemy mieć taniej lepszy samolot? No chyba, że byśmy kupili wyremontowane używki. Skoro nie możemy konkurować z Rosją pod względem liczby żołnierzy i ilości broni, to przynajmniej tam gdzie to możliwe prześcigajmy ją pod względem nowoczesności uzbrojenia.

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:33

Drogi osiołku mają 6 sztuk rakiet plot zatem te 20 do jednego to tylko wg widzimisię gier komputerowych . wyprztyka się i musi lądować bo walczyć działkiem z amunicją na poniżej minuty na odległość kilkunastu kilometrów to fantazja. NO CHYBA ŻE PRZECIWNIK HONOROWY WYSTAWI DO WALKI TYLE SAMO SZTUK

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 11:12

Prawdopodobniej nie byłyby dostępne wcześniej niż F-35. linia produkcyjna F16 jest dość zajęta... Chyba lepiej inwestować w sprzęt który będzie modernizowany przez kolejne 30 lat, a z nowymi f16 nie jest to takie pewne. Dobrze wykorzystane f35 to kosmos w porównaniu do f16, no ale czy damy radę ... pewnie nie do końca.

michalspajder
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:07

Czy F35 to az kosmos w porownaniu do F16 Block 70/72?Na pewno sa lepsze,bo to nowsza generacja. Ale najnowsza wersja Falcon posiada pewne ulepszenia przejete z Lightning II.Bylaby tez szansa na offset,moze produkcja wielu czesci,moze cos z uzbrojenia.Przy F35 nie dostajemy nic,poza samymi maszynami.Trzeba takze dostosowac infrastrukture,a ta do F16 mamy juz ogarnieta.Do tego byc moze udaloby sie wynegocjowac udzial naszego przemyslu w modernizacji naszych Block 50/52 do najnowszej wersji.Mielibysmy szanse na lepsza przyszlosc dla naszego przemyslu zbrojeniowego,ktorej F35 nam absolutnie nie daje.Nie byloby zapewne taniej,a przy zakupie minimum 48-64 F16 nawet zapewne drozej,ale przy udanych negocjacjach zyski dla naszego przemyslu zwrocilyby koszty w dwojnasob.Musielibysmy poczekac,ale nie,u nas musi byc teraz,naraz,zaraz...Prosze zobaczyc panie Dropik,ze tak silne lotniczo panstwa europejskie jak Francja,Niemcy czy Szwecja nie pakuja pieniedzy w F35,a probuja konstruowac maszyny 6 generacji,i to bez wspolpracy z USA.Co do terminow,zapewne ma pan racje,szybciej by nie bylo.Ale to juz wina naszego rzadu,ze tak opieszale do tego podeszli.Teraz juz jest po wszystkim,mleko sie rozlalo...

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:10

F16 B70 to nie f35 w innym kadłubie. To raczej namiastka f35. Bajki o offsecie to miedzy bajki sobie można włożyć. My nie mamy przemysłu lotniczego . Są tylko wojskowe zakłady remontowe , ale ich możliwości są skromne. Państwa które wymieniłeś mają nowoczesny przemysł lotniczy. Oczywiście nikt nie broni polskim firmom prywatnym łapać kontrakty związane z F35 tak jak np zrobiły to firmy z Belgii. Ty jednak chce państwowych inwestycji od kórych niech nas P .B. broni ;)

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:21

Inwestycje w Polsce ,złudzenia ,nawet nie potrafimy rozwiązać sprawy górnictwa ,spółek państwowych ,które od początku powstania państwa są przechowalnią partyjnego zaplecza ,o PGZ nie wspominając .stwórzmy wpierw solidne państwo ,ale na to sie nie zanosi. Gdyby nie wyjście Rosji z zapasci po upadku ZSRR i wojna z Gruzją ,a potem z Ukrainą ,do tej pory NATO byłoby papierową potęgą . Politycy myśleli ,ze już do końca świata ,albo dłużej nie będzie w Europie wojen ,a wystarczą tylko wojska ekspedycyjne do wojen asymetrycznych ,dopiero w czasie interwencji w Iraku okazało się ,że nawet do takich działań nie jesteśmy przygotowani,zaczęlo sie gorączkowe poszukiwanie rozwiązań ,gdyż mielismy zobowiązania ,a żołnierze byli rozgoryczeni postawą polityków. Dopiero na podstawie wojsk ekpedycyjnych i ich doświadczeń zaczęto stopniowo modernizować część wojsk. . W Polsce skupiono się na wojskach specjalnych i ich rozwoju . Prezydent Komorowski jako pierwszy zaczął mówić ,ze trzeba zająć sie nie tylko wojskami biorącymi udział w misjach zagranicznych ale zacząć rozwiązywać nabrzmiałe problemy naszych sił zbrojnych. Krotko: te problemy ,ktore dzisiaj mamy nie spadły z sufitu ,a zakup najnowszych samolotów przy braku uzgodnień z opozycją ,(poprzednio z PiSem) i ustaleniu planów na 20-30 lat i ich zgodnoscią ze strategią obronną ,której do tej pory nie mamy ,a pózniej żelazna konsekwencja w ich realizacji to jedyny sposób na nowoczesne siły zbrojne

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:36

To silna gospodarka a nie siły na papierze. Na ile dni walki starczy nasza dzielna flota lotnicza? I to przy założeniu nieśmiertelności naszych maszyn. Max kilka , bo producent rakiet za oceanem a teleportów tytanie strategii i gospodarki nie mamy

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:36

Przepłaciliśmy kilkaset milionów . Niby mają być dostarczone w najnowszej wersji ale szczegóły poznamy za kilka lat. Wiadomo , że amerykanie próbowali naciągnąć Belgów na ex-tureckie egzemplarze oraz na pół mld kosztów rozwoju samolotu. Miedzy innymi dzięki formule przetargu udało się im uniknąć tych pułapek. Nam zapewne się to nie udało. Bo cena jest wyraźnie wyższa. Belgowie 2 samoloty i 3 silniki więcej , 4 symulatory mniej (?). Symulatory oczywiście są dość drogie , ale nie kosztują tyle co sam samolot. Zapewne ok 30-50% samolotu. Teraz czekamy na zakupy uzbrojenia bo bez tego cały zakup nie ma sensu.

Box123
poniedziałek, 3 lutego 2020, 05:53

Ilość bzdurnych komentarzy pod artykułami poświęconymi temu zakupowi jest najlepszym dowodem na to jak ten zakup był ważny i potrzebny i że faktycznie Moskwę zabolało, że do niego doszło. Praktycznie 100% krytycznych głosów to albo zupełne bzdury świadczące o kompletnym braku wiedzy lub ewentualnie braku umiejętności czytania ze zrozumieiem, typowa rosyjska propaganda albo ?po prostu kłamstwa. Nie znalazłem wśród całego zalewu tych negatywnych komentarzy, ani jednego który mialby sens i byłby prawdziwy. To najlepszy dowód na to jak ten zakup był konieczny. Mam nadzieję, że ktoś z rządu czyta to forum i zwróci uwagę, że w wielu komentarzach pojawia się z pozoru absurdalna sugestia, że kupujemy te samoloty za szybko i powinniśmy z tym poczekać. Tzn ze autorzy tych komentarzy sugerują, że skompletowanie dwóch eskadr do 2030 roku to zbyt krótki czas i że należało by to przesunąć o kilka lat, co oznacza, że udało by się to zrobić dopiero do drugiej połowy lat 40tych. Może warto się zastanowić czy to przypadek, że komuś tak zależy na tym by ten zakup przesunąć za rok 2035? Uważam, że w świetle tego co dzieje się w okol tego zakupu należy ponownie zredagować plany modernizacyjne i znacząco przyspieszyć i poszerzyć cały proces. Przede wszystkim konieczne jest zwiększenie finansowania armii w sposób systemowy i większe ugruntowanie go w przepisach żeby nie można było tak łatwo się z niego wycofać. Druga Rzeczpospolita tez miała piękne plany ale pożałowała pieniędzy na nowy sprzęt i skończyła jako przystawka dla dwóch bandytow. Dlatego należy: 1) utworzyć specjalny fundusz modernizacyjny wysokości np 10mld złotych rocznie, który w całości przeznaczony byłby na zakupy nowego sprzętu i licencji dla wojska. Fundusz istniał by 10 lat do czasu kiedy budżety mon stały by się większe. Obecne Finansowanie jest zbyt małe, przynajmniej w pierwszym okresie, co oznacza, że wiele programów będzie mogło ruszyć dopiero za kilka lat czyli dobiegnie końca dopiero w drugiej połowie lat 30tych, a biorąc pod uwagę dynamikę wydarzeń może to być zbyt późno. Można spróbować wybadac czy nie udało by się utworzyć takiego funduszu wspierającego wschodnia flanke NATO w ramach sojuszu (Polska 2,5 mld euro, kraje bałtyckie łącznie 1mld euro, Czechy i Słowacja po 0,5mld, Węgry 1mld i Rumunia 1,5mld co lacznie daje 7mld euro czyli kwota niezauważalna dla 10 najbogatszych krajów NATO jeśli uwzględnić ich budżety). Alternatywnie można przyspieszyć dojście do 2,5%PKB zwiększając te środki o co roku. 2) zwiększyć udział środków przeznaczanych na modernizację do 30% budżetu MON od 2020 i 35% od 2024 roku tak żeby środki przeznaczane na armię nie rozplywaly się na inne rzeczy 3) zarówno kwestie związane ze zwiększeniem wydatków na wojsko do 2,5%PKB, zwiększenia udziałów środków na modernizację w budżecie mon oraz zwiększenie liczebności armii do 200 tys (w tym wot) wpisać do konstytucji żeby nie można tego zmieniać zwykła ustawa 4) powołać ośrodek badawczy z prawdziwego zdarzenia który opracował by nowe technologie i pozyskane licencje z budżetem minimum na poziomie 0,1%PKB rocznie. Ponad to opracowując plany pozyskiwania sprzętu wojskowego trzeba to robić w odniesieniu do realnego potencjału przeciwnika. A trudno sobie wyobrazić, że 120 haubic, 70 langust czy 50 homarow, albo 48 f16 i nawet 32 f35 będzie w stanie stawić realny opór, a co za tym idzie być realną siłą odstraszająca. Rosja jest przeciwnikiem "masowym" i nasz potencjał też w miarę możliwości musi iść w tym kierunku ( oczywiście nie chodzi o to by tworzyć armię wielkości rosyjskiej ale to nie mogą być śladowe ilości, bo w tedy nawet posiadanie super nowoczesnych jednostek nic nam nie da).Oczywiście dobrze że mamy rosomaki, raki, będziemy wprowadzać borsuki czy rakietowe Niszczyciele czołgów ale tego rodzaju sprzęt to tylko dodatek. Trzeba zwiększyć przynajmniej dwukrotnie ilość planowanych do wprowadzenia krabow ( 240) i homarow (120-160). Utrzymać minimum 800 nowych czołgów w linii, poza kolejna eskadra f16 zamówić przynajmniej dwie kolejne eskadry f35, zwiększyć kilkukrotnie nasycenie wyrzutniami przeciw pancernymi w wojskach lądowych i wot ( na poziomie każdej 12stki wot dwie - przynajmniej na wschód od wisly i nie żadne jednorazowe wyrzutnie, które i tak trzeba ze sobą targac, a potem ma się tylko jedna próbę ) oraz zainwestować w rozwój technologii rakietowych przy okazji Wisły, a przede wszystkim narwii i niszczycieli czołgów (tj camm i camm-er z pełną licencją i na ich bazie rakiety do 12 km). Jeśli chcemy kupować dodatkowe f16 to trzeba to robić teraz, bo za 5 lat to już nie będzie miało sensu i trzeba będzie iść w kolejne f35. Zreszta tak naprawdę i tak powinniśmy zamówić dwie dodatkowe eskadry (jedną do 2030, a druga do 2035, bo 32 nawet tak dobre maszyny, może się okazać ilością niewystarczającą. Oczywiście jeśli jest to jeszcze możliwe powinniśmy wejść w miejsce Turcji w łańcuch dostawcow. Jeśli natomiast chcemy jeszcze dodatkową eskadre f16 to powinniśmy zrobić to z głową tj kupić nie 16, a np 18 czy 20 samolotów żeby mieć mały zapas + modernizacja wszystkich posiadanych do wersji V. Szacunkowy koszt wszystkich dodatkowych zakupów to 120 krabow - 6mld zł, 140 homarow z polonizacja ok 12mld, 2 eskadry f35 - 18 mld ( ale może zamawiajac je szybciej udało by się uzyskać jakieś korzyści serwisowe), 800 przeprojektowanych i spolonizowanych czołgów K2 - ok 30mld, eskadra f16 z modernizacja posiadanych do wersji V - ok 8mld ( 5 + 3), 1000 wyrzutni przeciwpancernych i 5ys pocisków - ok 4mld zl, 140 niszczycieli czołgów ( tak aby łącznie było ich 200 - Czyli po 8 na każdy batalion rosomakow, borsukow i czołgów) - ok 4 mld liczac po 25mln za sztukę 82mld zł co oznacza, że dodatkowy fundusz z budżetem 10mld rocznie w całości pokrył by powyższe zakupy, pozostawiając w rezerwie jeszcze ok 20mld zł, które można by przeznaczyć między innymi na dokończenie kryla ( przeprojektowanie kabiny - do 3/4 drzwi, utworzenie możliwości wysuwania i chowania podpór z wnętrza pojazdu np stanowiska kierowcy, tak żeby kiedy obsługa wybiegnie z pojazdu kończyły się juz wysuwac i podobnie po dokonaniu ostrzału, żeby nie trzeba było czekać aż się schowaja z biegnieciem do kabiny - system kamer kontrolnych przy podporach do podglądu z miejsca kierowcy, automat ładowania) czy modernizację wszystkich poprzednich wersji langust do Langusty II, co pozwoliło by zwiększyć dwukrotnie ich potencjał przyniewielkim koszcie. I te dwie ostanie sprawy powinny być rozwiązane w 2020. Ale najważniejsze: wszystkie kluczowe programy jak Wisła, Narew, wilk, Homar i f35 muszą ruszyć do lat 22/23 aby dobiegac końca na początku lat 30tych i to przy zwiększonej względem obecnych planów ilości (j.w) oraz przy maksymalnym transferze technologii przy pozyskiwaniu nowego sprzętu szczególnie jeśli chodzi o narew, niszczyciela czołgów czy samych czołgów (najlepiej polonizacja i dopancerzenie do 65t K2 + podwójna wyrzutnia rakiet przeciwpancernych tak jak ma to być w borsuku i wzmocniony silnik żeby zachować obecną dynamikę) i środki na to muszą się znaleźć nawet za cenę deficytu budżetowego w kolejnych kilku latach. Straty w przypadku gdyby nasza Armia okazała by się zbyt słaba, nie będą liczone w dziesiątkach miliardów ale w tysiącach miliardów. A każdy kto komu szkoda pieniędzy na wojsko powinien odpowiedzieć sobie na pytanie: co nas drożej wychodzilo: utrzymanie armii czy utrata niepodległości na blisko 200 lat i zrównanie Polski z ziemią w czasie drugiej wojny światowej

gnago
niedziela, 9 lutego 2020, 10:14

Praktycznie zero argumentów, same przemyślane bezrefleksyjnie brednie. bez uwzględnienia gospodarki jej mozliwości etc. 100 % bzdur

Lucas Reprobus
środa, 5 lutego 2020, 01:04

Coś w tym jest. Ważne jest dostrzeżenie że czas jest ważnym czynnikiem, i lepiej mieć już teraz rewolwer w kieszeni niż liczyć na super nie wiadomo co za X lat. Wszystkie wspaniałe plany nasycenia wojska nowoczesnym uzbrojeniem dostosowanym do standardów XXI stulecia, a nie, jak dotąd pozimnowojennym demobilem, naturalnie pochłoną koszty, będą wymagać organizacji, doświadczenia i kompetencji, ale jak lepiej je zdobyć niż realizując przełomowy program w skali ostatnich 30 lat? Cóż, widać jeszcze Polska nie zginęła :)

Voodoo
wtorek, 4 lutego 2020, 14:04

Co za brednie..."środki na to muszą się znaleźć nawet za cenę deficytu budżetowego w kolejnych kilku latach"....za cenę szpitali, emerytów, i spadku poziomu życia wszystkich Polaków????....chora analiza z pozycji mistrza CaD....wojny na razie nikt tu nie planuje przez 50 lat.. wracaj grać

suawek
piątek, 7 lutego 2020, 11:03

Przypominam, że pisałeś kiedyś: "...Mig-31 wejdzie na pułap 30-32km..." Więc nie pouczaj innych, panie "pilocie".

Weneda 1977
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:21

Masz 100% racji

Weneda 1977
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:48

Pięknie,podzielam Twoje zdanie,to w zupełności wystarczyłoby na Rosję .

poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:45

Pi3

Box246
poniedziałek, 3 lutego 2020, 14:58

Z niemałym zaciekawieniem i lekkim wstrząsem przeczytałem tekst popełniony przez Box123. Autor pewnie chciałby zostać pisarzem literatury science-fiction. Dopiero czytając to powyższe nabieram przekonania,że w tym kraju może być już tylko gorzej skoro są takie opinie nie uwzględniające szarej smutnej rzeczywistości politycznej. Od co najmniej 20 i kilku lat następuje upadek Wojska Polskiego. Wszystkie poprzednie rządy z miłością przyłożyły do tego ręce. Poprzedni rząd to wręcz sabotaż a ten jest niemalże identyczny w sprawach obronności. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju to pospadałoby wiele głów. Może wtedy Box123 coś by zrozumiał i nie pisał tych bzdur. Pozdro.

Box123
wtorek, 4 lutego 2020, 02:41

Obecny rząd zwiększa Finansowanie armii, zwiększa Liczebność wojska i kupił więcej sprzętu niż wszystkie poprzednie razem wzięte i to są fakty, niezależnie od tego, że niektóre rzeczy idą mu jak krew z nosa, więc chyba coś jest nie tak z twoja ocena rzeczywistości

Cezar
wtorek, 4 lutego 2020, 20:51

Jeśli wliczymy do tych "zakupów" ławki niepodległości czy węgiel ze zwałów przykopalnianych to ... tak. Wiele kupił :) A tak zupełnie na poważnie. PiS zakupił DWIE baterie systemu Patriot, których do dzisiejszego dnia w Polsce nie ma. Kilka bieda hołków z Mielca. Oraz F35, które pojawią się w Polsce za dwie kadencje sejmu. O ile się pojawią. Więc, muszę Cię rozczarować, ale propagandą żadnej wojny nie wygracie. Zwłaszcza, ze to jest propaganda na użytek wewnętrzny.

Zorientowany
wtorek, 4 lutego 2020, 18:36

W kontekście tego, że za obecnej władzy jest lepiej, że było więcej zakupów. (choć ogólnie, niezależnie od władz, trwa rozkład armii od bardzo dawna - według mnie na granicy sabotażu). Pani/Panie Box123 zwróć proszę uwagę na to kiedy były prowadzone projekty, o których wspominasz. Kiedy były umowy negocjowane i kiedy podpisane. Obecna władza miał duży udział przy podpisywaniu umów, a nie we wcześniejszych etapach. To raz. Dwa. Oczywiście podjęli też decyzje o innych zakupów - niestety nie za dobre (samoloty dla VIP, Homar z USA, F35 z USA, śmiglaki z USA - bez przetargów, bez uwzględnienia interesu Państwa, z półki). Ogólnie mocno wkupują się w łaski USA – nie jest to całkowicie złe ale nie powinno w ten sposób się odbywać. To nie jest też kwestia tego, że komuś zależy żeby odłożyć zakup o parę lat. Po prostu jak zwykle ze wszystkim się spóźniamy więc podejmujemy losowe decyzje w afekcie. Proszę zobaczyć jak inne kraje realizują zakupy. Finlandia np. - tylko pozazdrościć. Czy nam potrzebne są takie akurat samoloty? Potencjalny front będzie wyglądał tak, że przeciwnik przygniecie nas ilością, i nawałą ognia na z góry ustalone cele. Czy F35 przetrwają pierwsze minuty? Czy wywalczą nam potem przewagę w powietrzu? Po co to zrobią skoro wojska lądowe będą przytłoczone przewagą liczebną i ogniem artyleryjskim. Będziemy penetrować głęboko za linię frontu? Garstką samolotów ? Nie posiadając nawet zwiadu, rozpoznania? Postraszy pojedyncze punktu koncentracji? Jest to po prostu bardzo drogi zakupów szpanerskich zabawek, które uniemożliwią finansowanie wielu innych projektów nie dając przy tym oczekiwanym efektów. Po prostu realizując ten zakupów nikt poza politykami się nad tym nie pochylił. Z całego serca życzę Polskiej Armii rozsądniejszych decydentów. Jeśli sami nie wiedzą niech pytają tych co wiedzą. Budżet większy nie będzie więc niech rozsądnie go wydają. Pora też zejść na ziemię z tych obłoków. PS. Tak, też tu widzę masę trolów, a także fakt, że zdania są mocno podzielone (+ mniej lub bardziej sensowne komentarze). Chciałbym żebyśmy byli krajem, który w rozsądny sposób kupuje takie cuda jak F-35. Chciałbym też żebyśmy mniej między sobą się spierali :) ,a więc dla dobra wspólnego robili. Teraz to dopiero fantazjuję ;)

Harpia
poniedziałek, 3 lutego 2020, 11:51

Na razie brak nam jakiejkolwiek skutecznej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. I od tego należy zacząć. F-35 plus koszty ich eksploatacji, utrzymania i budowy infrastruktury skutecznie wydrenują nasz budżet. Spowolnią modernizację całej armi. W wypadku wybuchu konfliktu, skończy się to jak w Gruzji. Cała "menażeria" zostanie "rozjechana" z powietrza. Odpierając potencjalne argumenty- sojusznicy już raz nie chcieli umierać za Gdańsk, a historia lubi się powtarzać. Druga sprawa patrząc na wykorzystanie obecnie potencjału F-16, boję się że nasze możliwości wykożystania "sieciocentrycznego" F-35 będzie co najmniej mocno ograniczona.

Box123
poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:19

I w kółko to samo. Czyli według ciebie z zakupem samolotów, których dostarczenie zajmie 10 lat (a i tak teraz weszliśmy w kolejkę, bo normalnie czekalibyśmy dłużej) powinniśmy poczekać jeszcze kolejne 6-8 lat, bo raczej wcześniej nasze Wisły i Narwi nie trafią do Polski. No pewnie. Nasze migi i suki spokojnie jeszcze polatają do 2030. Czyli jednak chyba coś jest na rzeczy, że komuś przeszkadzają te f35 w Polsce zbyt szybko

Cezar
wtorek, 4 lutego 2020, 00:19

Wojsko Polskie odświeża stare, metalowe hełmy z czasów Układu Wojskowego bo na nowe go nie stać. A Ty sądzisz, że stać nas na F35?

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:20

Masz wątpliwości - to przecież Mis na miarę naszych możliwości. Tym zakupem prezio i jego banda otwierają oczy niedowiarkom. I co z tego, że w całości będą serwisowane w USA i poza misjami na korzyść USA będą po 2 lata czekać na części. Zawsze trochę więcej mięsa armatniego na misje USA i to na koszt polskiego podatnika. A przemysł - ma się wg MON dogadać z USA, czytaj którzy prezesi utrzymają stanowiska po przejęciu i likwidacji polskiego nadzoru (a większości firm). No przynajmniej na kilka lat by polski podatnik płacił im wysoką emeryturę(w końcu wolno wybrać 3 najlepsze lata).

Marek1
poniedziałek, 3 lutego 2020, 11:38

Woooww ... ;))). Totalne przemieszanie faktów, "półfaktów" i zupełnych bredni polane gęstym sosem mrzonek, chciejstwa i fikcji ;). Czyli klasyka propagandy, populizmu i dyletanctwa charakterystyczna dla wyznawców "jedynie słusznej partii". Ps. II RP "żałowała" pieniędzy na zbrojenia w II poł. lat 30-tych ?? W latach 1936-39 wydatki na MON rosły od 17, aż do ponad 30%(sic!!) ówczesnego PKB.

Box123
poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:05

A coś konkretniej czy tylko na to cię stać? Nie krępuj się. P. S Tak się składa że pieniądze akurat byly tylko zakup odkładano na początek lat 40tych, bo w tedy spodziewano się wybuchu wojny. Jak to się skończyło wiadomo

gnago
czwartek, 6 lutego 2020, 14:43

tytanie bezmyśla PZL P11 produkowano w latach 1934-36, a patentowany @%* chce aby co 5 lat wymieniać na nowe i jeszcze wyższej generacji? To pudełko możliwe jedynie w grach z kompresją czasu. Bo tu biega nie tylko o forse ale i mozliwości produkcyjne

Lord Godar
środa, 5 lutego 2020, 19:05

Na przełomie 1939/40 roku zaczynać miały pracę nasze nowe fabryki , które miały produkować dotychczasowe typy i opracowany już nowy sprzęt i amunicję . Ich moce produkcyjne były naprawdę całkiem niezłe , wszystko było tak przemyślane , że przykładowo produkcja miesięczna zależnie od tego co to było wzrastała od kilku do kilkunastu razy więcej . I to są fakty .

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:33

Poczytaj. Dla przykładu w 1935 mieliśmy praktycznie najsilniejsze lotnictwo myśliwskie w okolicy (P-11 naprawdę był dobry). Ruszył program czołgu własnej produkcji (od podstaw, trzeba było nauczyć się wytwarzać np. stal pancerną). Wiesz, ze z odmianami TK mieliśmy całkiem sporo broni pancernej (zobacz strukturę czołgów niemieckich na tle polskich - możesz się zdziwić). A plan 1942 wynikał z dobrej pracy wywiadu i wiedzy o rozwoju sil ruskich i szwabskich - o dziwo tez pierwotnie docelowo 1942, czyli mądrze. A brak przyspieszenia w 1938 to własnie brak pieniędzy (choć uwzględnij np awaryjny zakup 160 MS-406) i brak chęci współpracy naszego nowego brata, czyli USA. Odmowa dostaw technologi i wyrobów gotowych, np. silników, choć wcześniej (1934-1937) sprzedano je i sowietom i szwabom. Miłego szukania lektury (a dla mnie oczekiwanej piany D...a).

michalspajder
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:20

Nie zgadzam sie z panem, ze byly pieniadze. A odkladano tak, na ile bylo mozna. nasi przodkowie sie starali, nie jak my.

Extern
poniedziałek, 3 lutego 2020, 18:43

Mylisz się, nie było pieniędzy, zakłady nawet tuż przed wojną pracowały na 40% bo nie było za co produkować, a rząd nie chcąc psuć waluty nie drukował pieniędzy. Pożyczek zagranicznych też nie mogliśmy się doprosić (Niemcy nie miały z tym problemu). Dopiero tuż przed wojną dostaliśmy kilka pożyczek celowych na zakup Francuskiego uzbrojenia.

michalspajder
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:10

To prawda,a byla to i tak kropla w morzu potrzeb,bo Niemcy wydawali kilka razy tyle.Ale II RP byla biednym panstwem dzwigajacym sie po rozbiorach i w owczesnej sytuacji radzila sobie swietnie.Nasi przodkowie lepiej niz my dawali rade.

Lord Godar
środa, 5 lutego 2020, 19:00

My budowaliśmy wszystko od podstaw , więc to wszystko trwało i rodziło się w bólach . Niemcy przez ostatnie 5-6 lat przed 1939 rokiem mieli przestawioną praktycznie całą gospodarkę na zbrojenia , bo Hitler miał tylko jeden plan w głowie : wojnę . Nie planował jej wybuchy wcześniej niż w 1940/41 , ale widząc , że Europa widzi jego zbrojenia i ich cel zaatakował wcześniej , choć jego generalicja była przeciwna temu.

Qwerty
poniedziałek, 3 lutego 2020, 10:59

Ot i mądrego warto poczytać...

Brt
niedziela, 2 lutego 2020, 22:53

Jesteśmy na 50+ pozycji z PKB per capita. To tak trochę jakbym sprzedał wszystko i kupił ferrari, ktore trzeba utrzymać więc będę żarł gruz ale bede mial supersamochòd. Chore.

Antytroll
poniedziałek, 3 lutego 2020, 05:16

To co piszesz to trochę tak jakby szedł do ciebie bandyta, który już wiele razy cię napadł, pobił i ograbił, a ty byś stwierdził - szkoda kasy na pistolet, pojde się nazrec chipsów. Podstawą kwestią dla przetrwania i rozwoju gospodarczego Polski jest silna Armia i na nią musza zawsze być pieniądze. Bez silnej armii nie będzie rozwoju gospodarczego, a bez tego nie będzie pieniędzy, a zaraz potem będzie kulka w potylice

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:39

Proponuję pojąć mądrość Napoleona na temat 3 rzeczy niezbędnych do prowadzenia wojny:1. PIENIĘDZY, 2. PIENIĘDZY, 3. PIENIĘDZY - a one biorą się z budżetu, czyli silnej gospodarki. Pokaż mi kraj, który posiada silna gospodarkę bez WŁASNEGO rozwiniętego ( na miarę pozycji) przemysłu zbrojeniowego. Zatem to naczynia połączone silna armia broni gospodarki i zapewnia niezależność, ale silna gospodarka jest gwarantem posiadania silnej armii. MON jako części rządu RP odpowiada za silną gospodarkę na równi z innymi ministerstwami - czas to pojąć, bo to gwarant bezpieczeństwa państwa, a nie tylko "zabawki dla pilotów", bo tym będą F-35 bez własnych systemów dowodzenia, rozpoznania i wsparcia eksploatacji - a tych MON dla nich nie planuje.

Gruby Benek
czwartek, 13 lutego 2020, 19:33

Luksemburg, żeby daleko nie szukać...

Stari i mądry
poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:18

Jest tak jak piszesz.........Po co nam piekne apartamentowce,galerie handlowe,autostrady,przyjemne i dostatnie życie,skoro wszystko to mozemy stracić w tydzień? Chcesz pokoju ,szykuj sie do wojny,i tak należy postepować, o ile już nie jest za póżno.

Kóma
poniedziałek, 3 lutego 2020, 11:48

A gdzie pani widzi tą silną polska armię ? Nawet po zakupach F35, Patriota, Himars, WP nie jest silne, bo te systemy pokażą się fizycznie w Polsce za kilka lat, a o osiągnięciu zdolności operacyjnej tych systemów (kolejne kilkanaście miesięcy) nie wspomnę, więc gdzie pani widzi tę siłę?

As
niedziela, 2 lutego 2020, 22:43

Ten zakup to konieczność propagandowa. Serial o kolejnych podpisach będzie trwał dziesiątki lat. Offsetem jest zwiększona obecność wojsk USA w Polsce. Nie mamy wyboru mając jedynego sojusznika na dobre, ale czy na złe? Wcześniej sojusznicy potrafili nas sprzedać średnio raz na dwa lata, a nadal liczymy na tych samych.

Heniek
niedziela, 2 lutego 2020, 22:43

Cena dla US AF (info z wczoraj) 77 milionów US

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:40

A za co wiesz?

Antytroll
poniedziałek, 3 lutego 2020, 05:16

No i?

Tomek
poniedziałek, 3 lutego 2020, 16:22

i już - w ramach luzu przelicz na złotówki lub ruble

deehkcoL
niedziela, 2 lutego 2020, 22:13

Kontrakt przepłacony w stosunku do belgijskiego o 350 mln USD / przy czym kupiliśmy 2 samoloty i 3 silniki zapasowe mniej od nich , Belgowie też o rok mają dłuższe wsparcie logistyczne / . To co te kilka symulatorów i spadochrony tyle kosztowały - ze złota będą ? Za 350 milionów to można kupić 4 gołe F-35 / 4 x 87,3 mln USD 349 mln /. Może minister wytłumaczy dlaczego zapłacimy więcej niż Belgowie na dodatek bez żadnych korzyści dla naszego przemysłu . Kolejny po zakupie Himarsa i śmigłowców pięknie wysmażony kontrakt przez obecny MON .

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:25

A te spadochrony są stealth?

Extern
poniedziałek, 3 lutego 2020, 18:50

Może dla tego że dostaniemy maszyny w nowszej wersji niż Belgowie. Ale rzeczywiście kontrakt mocno oszczędnościowy a i tak drogawo.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:38

minister to może ci odpowiedzieć , że kupił tanie i że Polska teraz "stronk", a ruskie mają pełne w gaciach ;)

;))))))
niedziela, 2 lutego 2020, 17:59

Jesteśmy lepsi od pozostałych klientów na F-35, bo kupujemy samoloty z silnikami, a oni nie !

Z prawej flanki
niedziela, 2 lutego 2020, 17:54

Czyli chcemy wyszkolić tylko 24 pilotów, tak? Wiecie skąd taka liczba? Kupujemy dwie eskadry (2x16 samolotów). Wg standardów NATO by eskadra mogła być certyfikowana jako operacyjna i zdolna do działania, na jeden samolot musi przypadać 1,5 pilota z aktualnymi uprawnieniami. 16 x 1,5 - 24. Ewidentnie więc MON zakłada że mimo zakupu samolotów dla dwóch eskadr, tylko jedna eskadra będzie utrzymywana w stanie operacyjności. Z góry zakładamy że tylko połowa kupionych F35 będzie latać. Grubo :) Choć biorąc pod uwagę nasze podejście do serwisu F16, i to, że w F35 system ALIS nie pozwoli na kanibalizację jednych maszyn kosztem drugich, to obawiam się że założenie 50% sprawnych maszyn jest zbyt optymistyczne.

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:28

Uważam, że przy tak dużej produkcji i słabym zapleczu techiczno-serwisowym producenta(priorytet wojska USA) zawsze będą problemy z utrzymaniem sprawności i nie widzę dobrego rozwiązania ,czyli latamy dopóki samoloty sprawne ,a potem kupujemy następne ,bo nie opłaca sie remontować ,takie jednorazówki jak wszystko w dzisiejszych czasach.

Fort
niedziela, 2 lutego 2020, 22:59

To że ludzie wypisywali te bzdury przez pierwszy dzień tego artykułu można tłumaczyć tym że zdolność czytania ze zrozumieniem nie jest powszechna. Ale jak wytłumaczyć to że po dwóch dniach ty to dalej powtarzasz mimo calej masy komentarzy które to tłumacza, to trudno powiedzieć

Dariusz
niedziela, 2 lutego 2020, 14:37

Ten zakup jest chyba jedynym ktory moze byc powaznym zagrozeniem, dla potencjalnego wroga. Trudno wykrywalne samoloty z precyzyjna bronia dalekiego zasiegu potrafiace przedostac sie za linie wroga. To odstrasza. Zadne 400 nowych czolgow albo kolejna bateria himars czy cos innego. Mozna by wydac kupe kasy na nowy sprzet i dalej w wojnie z Rosja byc na pozycji przegranej. Moim zdaniem tym motywowane sa zakupy. Rosjanie taki sprzet musza to wziąć pod uwage zanim zaatakuja. To moze wymusic opoznienie wojny ktora na pewno przyjdzie. Ale czas dla nas jest zbawienny.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:41

A gdzie ta precyzyjne broń dalekiego zasięgu ? jest tego tyle, że wystarczy na 3-4 dni wojny

Extern
poniedziałek, 3 lutego 2020, 18:55

No właśnie mamy bomby precyzyjne w ilościach idących w DZIESIĄTKI egzemplarzy. A to i tak licząc tylko to czego i dla F-16 mamy za mało.

dropik
środa, 12 lutego 2020, 11:01

jesli kilkadziesiąt to wystarczy na jeden lot xD

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:42

A czy planujesz jutro wojnę? Dla MiG-21 przejęto produkcję R-3S - do dziś leż w magazynach. Ważniejsza jest gwarancja (najlepiej krajowa) szybkiej dostawy w przypadku narastania zagrożenie.

Box123
poniedziałek, 3 lutego 2020, 00:04

W sedno. Oczywiście czołgi, himramsy jak najbardziej tak, bo samymi efkami się nie obronimy ale f35 to jest to co robi różnicę i dlatego ten zakup był konieczny, co najlepiej widać po wyciu trolli

Tak pytam
niedziela, 2 lutego 2020, 13:05

Ofset, ofset, ofset. Po 30 latach IIIRP Polska nie potrafi samodzielnie wyprodukować silnika do kosiarki. Specjalizujemy się natomiast w sadzeniu ziemniaków. Chciałbym zapytać zwolenników ofsetu, GDZIE należy zasadzić te ziemniki temu efu trzydzieścipięć w ramach tegoż ofsetu?

whit
wtorek, 4 lutego 2020, 09:35

Zgoda w 100%. Trzeba sobie stawiać realne wyzwania, jak poszerzanie podstawowych kompetencji. Skupmy się na wilku np. Zwłaszcza że będziemy potrzebowali więcej niż 32 sztuki...

rozpłaszczony
niedziela, 2 lutego 2020, 12:47

Szykuje się wielka depresja gospodarcza na świecie , być może taka jak w latach 30 ubiegłego wieku . Chiny już hamują , a przez koronawirusa będą jeszcze bardziej . W tej sytuacji przychody naszego budżetu spadną radykalnie. Dlatego nasi geniusze pieniędzy na rozbudowane programy socjalne szukać będą wszędzie , także obcinając na armię . Spadek PKB też dodatkowo sprawi , że kasy na PMT wojska będzie mało / wydatki na MON są naliczane procentowo od wartości PKB / . A niektórzy na forum twierdzą , że tak kosztowny zakup / F-35 / nie zahamuje modernizacji wojska . Oby wystarczyło na obsługę dotychczasowych kontraktów i bieżące funkcjonowanie armii . O kupnie dodatkowych Patriotów , Homarów , ruszeniu Narwi itd. to będziecie mogli sobie tylko pomarzyć . Może po 2030 roku jak do tego czasu nie wybuchnie wojna w Europie .

msud
niedziela, 2 lutego 2020, 12:34

Najsłabszym elementem programu jest pakiet logistyczny, zakupiony do 2030 roku. Oznacza to, że w służbie w Polsce pakiet będzie trwał 4 lata. Wiadomo, że LH ma poważne problemy z obsługą swoich klientów. Lotnictwo amerykańskie mimo, że dysponuje wszystkimi systemami logistycznym jest w stanie zapewnić gotowość bojową F-35 na poziomie niewiele przekraczającym 50% i jest to najniższy wskaźnik ze wszystkich typów używanych samolotów. Najlepszy wskaźnik mają samoloty F 18 produkowany przez Boeinga - przekracza 80%. To ze względu na logistykę oferowaną przez Boeinga umożliwiającą wykonanie zadań mniejszą liczbą samolotów F 18 został wybrany przez Finów (Polska wybrała F 16 firmy LM). F 18 Growler zapewnia podobne zdolności walki elektronicznej do F 35, a za cenę do zapłacenia za F 35 na pewno można było kupić 32 F 18, 4 Growlery i jeszcze by zostało na pakiet logistyczny do 2036 roku.

Adam_S
wtorek, 11 lutego 2020, 20:31

Masz rację jak i nie. Tajemnicą poliszynela jest że F-35 trawią "choroby wieku dziecięcego", proporcjonalne to skomplikowania i innowacyjności tej maszyny. Ale USA jest całkowicie zmuszone do kontynuacji "polerowania" projektu i ewentualnego rozwiązywania tych problemów w granicach możliwości, na własne potrzeby przede wszystkim. My "przyjdziemy na gotowe", i też za to zapłacimy, jako że F-35 z roku 2024 będą z pewnością bardziej niezawodnymi maszynami niż te które latają dziś.

chateaux
niedziela, 2 lutego 2020, 21:26

Wskaznik sprawnosci F35 nalezacych do USAF, to wg Pentagonu 70%, a nie "ledwo ponad 50%", czyli na normalnym poziomie dla kazdego typu maszyn.

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:32

A ile lat ma najstarszy F-35 . Powyżej 10, 20 lat ,czy może mniej?

msud
poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:44

Według Robert Behler'a , dyrektora the Pentagon's Operational Test and Evaluation Office, (z dnia 13 listopada 2019 roku) jednym z powodów nieosiągnięcia 65% celu gotowości bojowej są częstsze niż zakładano awarie i dłuższy czas potrzebny na ich usuwanie (the aircraft are breaking more often and taking longer to fix).

Trep
niedziela, 2 lutego 2020, 11:13

Ludzie wojsko Polskie nią ma Czym jeździć a oni kupują samoloty które będą tylko latać bo uzbrojenia nie będą mieć długo długo a jak będzie to śladowe ilości

Reprobus
środa, 5 lutego 2020, 01:11

No na pewno. Kupią samoloty bez uzbrojenia by sobie strzelić kilka fotek przed hangarem. Ludzie, ogarnijcie się! Widzicie jakie bzdury wypisujecie??? To nie zestaw lalek z kieckami tylko sprzęt do obrony, czyli zabijania ludzi.

Antytroll
poniedziałek, 3 lutego 2020, 05:18

Dzięki za komentarz. Od razu widać, że ten zakup był potrzebny jak żaden inny w ostatnim czasie

Hip
niedziela, 2 lutego 2020, 10:43

Z tekstu wynika że, kupujemy jeden silnik dodatkowo, a nie dodatkowo jeden do każdego samolotu. "czyli łącznie silników będzie ich 33, z czego 32 zainstalowane w samolotach." Jak widać już tutaj jesteś my do tyłu, porównując ofertę dla Belgów, ale kto bogatemu zabroni!

Antytroll
niedziela, 2 lutego 2020, 17:12

Masz rację. Utrata niepodległości na prawie 200 lat i zrównanie Polski z ziemią w czasie drugiej wojny światowej wyszło nas taniej

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:35

Na pierwsze mieliśmy wpływ ,ale na drugie nie bardzo.Nie uogólniaj.

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:45

Na wszystko mieliśmy wpływ, tyle, że ograniczony. Do rozbiorów doprowadziła oligarchia zapraszając wielokrotnie obcych do ochrony swoich interesów przez cały XVIII wiek (jak potem komuna i dziś PiS), a w 1939 diaspora w Polsce (która potem w dużej mierze wyginęła) mogła bardziej wpłynąć na swoich pobratymców w USA i ZSRR - bo w obu krajach rządzili.

bender
niedziela, 2 lutego 2020, 15:20

Kupiliśmy mniej silników, ale dwa razy więcej drogich symulatorów.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:44

Drogich, ale bez przesady. nie kosztują tyle co normalny samolot. może jakieś 50% jego wartości.

Clash
niedziela, 2 lutego 2020, 12:34

Block 4, dodatkowe spadochrony hamujące, symulatory. Nie tak bardzo do tyłu ale szału nie ma

jahiks
niedziela, 2 lutego 2020, 00:31

Platforma sprzedawała poligony, Pis kupuje samoloty. Taka drobna różnica. Liberał sprzedaje to co nie przynosi zysku.

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:36

Nie sprzedawała ,bo Polski się nie sprzedaje ,ale chodziło o dzierżawę i modernizację infrastruktury.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:48

Nie, nie . To Platforma kupiła samoloty. Co prawda Miller podpisywał kontrakt na F16 , ale to PO płaciło za to rachunki. Pierwszy wyprodukowany samolot to 2006, a większość to po 2007. I wtedy też płacono większość pieniędzy. Ostatnie bodaj 3 mld zł w 2015. Kupiono też kilka CASA i kilkanaście śmigłowców. I tak będzie tym razem. Szach mat.

skryba
poniedziałek, 3 lutego 2020, 10:56

Bez żartów - a gdzie przedpłata (50%) ?? Ponadto ten przetarg czyli kasa był planowany dużo wcześniej, więc żadna zasługa PO. Głównymi rozgrywającymi byli Miller i Kwach.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 12:14

E, w 2014 spłacono ponad 3 mld zł. Nie było żadnej przedpłaty 50%. A całość była kupiona na kredyt stąd całkowity koszty był większy. Zapewne ok 4mld. Oczywiście sama decyzja była też ważna i na szczęście wybrano F16 a nie mirage 2000. Szkoda tylko że nie 60 sztuk jak wstępnie planowano.

Fred
niedziela, 2 lutego 2020, 20:39

Platforma zamówiła 60 caracali, a PiS zakup odwołał. Teraz nie ma niczego.

Al. Kaczone
niedziela, 2 lutego 2020, 20:24

Dobrze, że po IIWSW było PZPR...gdyby wtedy było PISSowskie złodziejstwo w 89 nie byłoby złodziejskiej prywatyzacji. Kacza banda rozkradłaby wszystko w 10lat jak obecnie.....

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:46

Spójrz w życiorysy ich rodziców i dziadków - to ci sami ludzie, tyle że z drugiej i trzeciej linii.

Fort
niedziela, 2 lutego 2020, 17:19

A jak moze przynosić to robi tak, żeby nie przynosiło i też próbuje sprzedac (patrz lot, kopalnie), a jak mimo to przynosi to też sprzedaje jak z PKP informatyka i zawsze dziwnym zbiegiem okoliczności beneficjentami są Niemcy

M82
niedziela, 2 lutego 2020, 11:18

F16 stoi nie jest serwisowany należycie, bo nie ma pieniędzy... Więc po co nam tak drogie samoloty? Już kilka razy tu pisałem że tańsze ale w większej ilości np gripeny były by lepsze. Gdzie koszty utrzymania są dużo niższe, serwis rzut kamieniem. I cena 1/8 f35. A tak to miesiącami za częściami się będzie czekać...

bolo
wtorek, 4 lutego 2020, 15:21

Słowakom przy konkursie ma samolot wielozadaniowy wyszło, że Gripen C jest droższy od F 16 Block 70 o 8 % przy znacznie gorszych parametrach bojowych. Tak, że z ta tanioscią trzeba uważać.

chateaux
niedziela, 2 lutego 2020, 21:28

F16 nie sa nalezycie serwisowane, bo w pierwszej dekadzie XX! wieku, minister Bogus Klich, a po nim jego nastepca, wprowadzili w zycie idee "bezkosztowego utrzymania sil zbrojnych", podobnie jak "bezkosztowej budowy okretow", gdy w tym samym czasie MON zwracal do budzetu ogolnego nie wykorzystane srodki fiansowe.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:51

przecież one dopiero były dostarczone za Klicha :P nie zapomiaj też o największym kryzysie światowym od czasów wojny. Wiem wiem o tym wy nie pamiętacie. Pamięć wybiórcza :P

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:31

jak kryzys przecież była zielona wyspa sam Tusk mówił !!

Polak
środa, 5 lutego 2020, 16:02

Bo była, teraz jest kryzys !

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:47

Jak i teraz - w obu przypadkach idzie o fachowość władców rządzeniu krajem.

chateaux
niedziela, 2 lutego 2020, 00:13

Podobna ilos hajtu, miala miejsce przy zakupie F16. Podobnie jak liczba fake newsów prasowych o tych "nielotach"

Reprobus
środa, 5 lutego 2020, 01:15

100% Racji. Widać Polak już tak musi, że gdy inny Polak odnosi sukces i coś osiąga, to tylko go opluć, zgnoić i pozbawić godności, żeby własne ego jeszcze bardziej urosło.

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:42

Jak kupujesz nowy samochód dla rodziny ,to powinieneś to uzgodnić A tu masz tylko dyskusje po fakcie zakupu, więc się nie dziw. Każdy chce być Stańczykiem.

ggg
sobota, 1 lutego 2020, 23:50

Stary jestem i pamiętam jaka była krytyka, kiedy kupowano Rosomaki, albo F-16. Wściekłe szczekanie słychać zawsze, gdy chodzi o tak duże programy, bo zawsze znajdą się aspekty, które są skandaliczne. Zatrzymało to nawet Caracale, których brak odbija się dziś czkawką. W przypadku F-35 trzeba oburzać się na formę negocjacji z jedynym dostawcą, albo na formę płatności przez zaliczki/przedpłat, które całkiem wydrenują budżet na Program Modernizacji Technicznej. Niemniej krok został zrobiony i dylematy dyletantów (jak ja) nie mają już znaczenia, bo Pan Błaszczak zostawi kolejnym ministrom pusty budżet, z którego już nikt nie sfinansuje tak wielkiego programu. Zamknęła się epoka.

Andy
poniedziałek, 3 lutego 2020, 14:06

jak czytam wypociny o cudu techniki a'la caracal ... to chce mi się śmiać - ludzie zadajcie sobie trud i poczytajcie za jakie pieniądze miały być kupowane ta maszyny -2 X drożej od innych kupujących za sprzęt którego nie chciała armia francuska ze względu na awaryjność i wysokie koszty eksploatacji ... - i nie plećcie bzdur o budowie przez airbusa potęgi lotniczej w Polsce (nawet po zerwaniu umowy -PO nie chciała brać na siebie odpowiedzialności za takie warunki - chodź mogła ... i podrzuciła kukułcze jajo PIS który po zapoznaniu z ofertą offsetową odrzucił ją ... a całe negocjacje solidnie udokumentował tak że nie płacimy kar za zerwanie umowy ...) - niestety procedura wyboru F-35 to powtórka wyboru caracala -widać że konieczna jest radykalna wymiana kadr w instytucjach odpowiedzialnych za zakupy uzbrojenia i objęcie tych ludzi wnikliwą ochroną kontrwywiadowczą albo przeszkolenie z podstaw handlowania inaczej zawsze wyjdziemy na tych zakupach jak Zabłocki - chociaż sprzęt przynajmniej nie jest z przed pół wieku

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:51

Bujasz umowy jeszcze nie było ,bo bylibyśmy już byli w sądzie z Francuzami ,ale i tak byli wkurzeni że zawracano im głowę.A dyskusji było tyle samo ,co z zakupem F-35. Wojsko chciało Caracale ,bo zdały egzamin w Afganistanie i nic więcej.

Andy
środa, 5 lutego 2020, 15:36

sam sobie odpowiadasz ... Afganistan to nie konflikt z ruskimi ... tu te arcydrogie antyki zestrzelono by w jeden dzień ... lepiej inwestować już w WOT i nasycić go sprzętem ppanc i plot

Reprobus
środa, 5 lutego 2020, 01:21

Andy nie napisał że zawarliśmy umowę, co dokładnie widać w tym co pisał o argumentacji PISu przy odrzuceniu francuskiej oferty i braku poniesienia kosztów zerwania umowy. A Francuzi są wkurzeni nie o to że im zawracano głowę, tylko o to, że nie zarobią. Proste.

scrambler
środa, 5 lutego 2020, 20:13

Za to zarobią z Węgrami. Tyż niedaleko.

Dred
niedziela, 2 lutego 2020, 20:07

Czkawką to by się dopiero odbiło posiadanie tych karaczanów, jeden rodzaj do wszystkiego, pierwszy kraj w Europie z takim kuriozalnym rozwiązaniem...

Top Gun
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:10

Jakiś konkretny argument, czy tępa ministerialna propaganda. Przypomnę Caracali nie ma dzięki PiS i ich niejasnym pseudo ekspertom pracującym lub terminujacym u konkurencji za Oceanem, a kilkadziesiąt nowych śmigłowców z serwisem w Łodzi, lataloby już, w LMW, w WS itd. To są fakty.

Box123
niedziela, 2 lutego 2020, 17:34

Oburzyć na formę negocjacji? A widziałeś gdzieś jakiegokolwiek innego dostawce samolotu v generacji? Dwa. Do 2030 wydamy na modernizację ponad 200mld złotych, a za f35 zapłacimy 20, to możesz uzasadnić jak to wydrenuje budżet? 20mld to nie jest nawet tyle ile dzięki obecnemu rządowi trafi w tym czasie do wojska dodatkowych pieniędzy (wzrost nakładów na wojsko tylko w tym roku 2,1%pkb, w przyszłym 2,2%, w 2024 kolejny; jeden z najwyższych w UE wzrost gospodarczych, zmiana sposobu naliczania 2%pkb co przekłada się mniej więcej na kolejne 0,1% pkb- ). Budżet to wydrenowaly patologiczne rządy PO-PSL, i to nie MONu ale celej Polski, które kosztowały nas do dzisiaj ok 600mld zł i z każdym kolejnym rokiem jest to kolejne 40mld w tym połowa na odsetki od kredytów na te pierwsze, bo trzeba było je najpierw pożyczyć żeby potem moc je rozkradac. To policz sobie ile można było za to kupić i gdzie była by dzisiaj modernizacja polskiego wojska i cała Polska gdyby nie te zmarnotrawione 8lat

ggg
środa, 5 lutego 2020, 20:55

Pan pozwoli, że obejrzę ten kawałek rządowej propagandy na liczbach. Otóż napisałem, że wypłacanie zaliczek na drogie systemy Patriot i F-35 wydrenuje budżet Programu Modernizacji Technicznej, a Pan na to że pieniądze są, bo przecież rząd obiecał 600mld PLN. Teraz fakt: w 2018r. zapłaciliśmy zaliczkę na Patriot właśnie z PMT w wysokości 5,4mld PLN, tj. 58% rocznego budżetu MON na modernizację SP, WL i MW. Kolejne zaliczki na Patriot będą płacone w kolejnych latach, ale dołączą do nich zaliczki w podobnej kwocie na F-35. Ile w takim razie % budżetu roku 2020 pójdzie do Amerykanów tytułem zaliczek, 80-90%? Oczywiście wiadomo, że budżet MON będzie rósł, bo przecież PKB rośnie, jednak wydatkowanie tak ogromnych kwot na te 2 programy spowoduje posuchę w innych programach, którym już pociąg odjechał. Tu szczególnie mam myśli Kruka i wszelkie próby modernizacji MW. Pozdrawiam Pana serdecznie jak i dziennikarzy, którym temat korupcji politycznej sam pcha się pod pióro.

rozpłaszczony
poniedziałek, 3 lutego 2020, 11:52

Tylko , że w czwartym kwartale PKB Polski spadł do 3% według GUS , gdy jeszcze w 2018 był ponad 5% . Także o wydaniu ponad 200 mld do 2030 roku to możesz tylko pomarzyć . Będzie o wiele mniej , właśnie przez spowolnienie gospodarcze . Ponadto za F-35 zapłacimy w sumie drożej niż 20 mld , bo potrzebne jest przygotowanie infrastruktury i zakup uzbrojenia - pewnie około 25-30 mld zł . Co do skandalicznej formy zakupu to jest ona faktem , wystarczy porównać nasz kontrakt z belgijskim - przepłaciliśmy kilkaset milionów dolarów bez jakichkolwiek korzyści dla naszego przemysłu .

Box123
wtorek, 4 lutego 2020, 03:06

Nie mniej przez 3 lata mieliśmy bardzo wysoki wzrost, a i 3% to taki o którym Niemcy czy Francja mogą dzisiaj tylko pomarzyć. A czy Belgia nie była przypadkiem współudziałowcem tego projektu? Więc pretensje o to że mamy gorsze warunki już na starcie negocjacji , można mieć conajwzyj do poprzednikow. Naprawdę nie wiem co w tym skomplikowanego do zrozumienia. Ten samolot trzeba było kupić, do wyboru mieliśmy tylko ta opcje i nie weszliśmy wcześniej w kooperacji więc jest jak jest, a im później byśmy je kupili tym dłużej byśmy na nie czekali i to jedyna zmienna w tej układance. Teraz jeszcze domówić dwie kolejne za 3-4 lata i tyle co tu można zrobić

scrambler
środa, 5 lutego 2020, 20:57

Ale o kim piszesz "poprzedników" i że przez 3 lata? Poza tym realnie nasze 5% wzrostu to nic innego jak ledwo ZAHAMOWANIE przyrostu różnicy pomiędzy dynamiką zachodniego sąsiada a naszą ale dopiero po ok 10 latach nieustannego osiągania takiego wskaźnika i jednocześnie tylko 1% w RFN. Mamy (na koniec r 2017) do "nadrobienia" jakieś 3,150 mld USD różnicy wielkości gospodarek. Inaczej: przez 27 lat pomimo 4 x szybszego wzrostu względem niemieckiej nasza gospodarka "zmniejszyła się" o ok 85% wartości z 1990. Cyt: "Zakładając nieco bardziej realnie, że w kolejnych latach Niemcy będą rosnąć o 1 proc. rocznie, a my o 3 proc. rocznie, nominalnie dystans powiększałby się jeszcze przez 45 lat. W 2063 r. ich gospodarka byłaby o 3,8 bln dol. większa od naszej. Dopiero wtedy zaczęlibyśmy ich powoli doganiać, co zajęłoby nam kolejnych 55 lat. Według takiego scenariusza polska gospodarka osiągnie wielkość równą niemieckiej w 2119 r. Ale wtedy zapewne założenie o potencjale naszego wzrostu na poziomie 3 proc. rocznie będzie już dawno nieaktualne, bo im większa gospodarka, tym ten potencjał jest niższy i PKB danego państwa powiększa się (procentowo) coraz wolniej. 100 lat na to, aby zrównać się siłą gospodarki z Niemcami również może więc nie wystarczyć. " Może więc skończmy już z mitologizacją "pościgu" gospodarczego. Zaprawdę należymy do elity, stać nas na wszystko? Właściwy komentarz należałoby rozpocząć od ... zakupu f-16. Bo już wtedy położono statecznie krechę na ostatkach wartościowego i względnie zdolnego do mozolnej integracji zaplecza produkcyjnego i technicznego (były np. spore szanse na sprzedaż do Indii). Polecam przyjrzeć się jak potoczyły się losy programu Iryda pod kątem dynamiki zmian nastawienia ówczesnych decydentów. Chyba więc jednak elita: 19 lat "programu" i wywaliliśmy lekką rączką w błoto oficjalnie jakieś 300 mln USD (wg ówczesnej wartości nominalnej), albo raczej tak ze dwa razy więcej. Nie mam zamiaru gloryfikować przeciętnych realnie osiągnięć konstruktorów, ale trudno się spodziewać, że kryl zje wieloryba. To tak a propos przymiarek tak na polu gospodarczym jak i osiągnięć technicznych. Kupowanie gotowców na kredyt (budżetowy) spłacany przez podatników to domena bogatych.

Franzz
niedziela, 2 lutego 2020, 13:25

w wymaganiach była 5 generacja - innych dostawców brak

BUBA
sobota, 1 lutego 2020, 21:02

Gadajcie co chcecie a ja wiem swoje i jestem dumny ze te 35 beda nasze !!!!!

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:58

dumny ? jesteś dziwny. Mamią cię kolorowe paciorki...

Makrel von Poppelin
sobota, 1 lutego 2020, 20:53

87,3 * 32 daje w przyblizeniu 2.8mld . Zostaje jeszcze 1.6, czyli to pokrywa jeden silnik (no chyba ze samolot jest sprzedawany bez silnikow - co bylaby juz niezla jazda), szkolenie dla 24 pilotow (po takim szkoleniu to musza miec 4 litery ze zlota), 8 symulatorow i narzedzia. Ja ten deal widze jako haracz i nic wiecej (ale rozumiem sens jego placenia - po prostu nie ma wyboru).

Franzz
niedziela, 2 lutego 2020, 13:27

umowa może mieć załącznik typu: dodatkowe rakiety o których lepiej nie mówić itp.

Masterów M-346 FA dokupić europejska maszyna zintegrowana z amunicją dla F-ów
sobota, 1 lutego 2020, 19:45

Masterów M-346 FA dokupić jako maszyna europejska (dyfersyfikacja dostaw) zintegrowana z uzbrojeniem amerykańskich F-ów w przypadku gdyby się okazało że wszystkie F-y przestały by latać mestery nie będąc pod kontrolą amerykanów mogły by latać wykorzystując amunicję kupioną dla F-ow gdyby jeszcze można było amunicję zakupiona dla Su-22, Mig-29 zintegrować z masterami (a tą chyba nie tylko kolaborujemy) to i pieniądze zainwestowane w kupno amunicji do SU-MIG dalej by służyły dla bezpieczeństwa kraju

mick8791
niedziela, 2 lutego 2020, 15:51

Nie "dyfersyfikacja", a dywersyfikacja, nie "kolaborujemy", a elaborujemy. Amunicja dla SU-22 i Mig-29 to już technologiczny szrot. M-346 to nie pełnowartościowy samolot bojowy i nigdy takim nie będzie. A co Amerykanie zabierają nam na noc "kluczyki" do F-16, że niby mają przestać latać? W Iranie jakoś amerykańskie maszyny latają i nikt ich w magiczny sposób nie wyłączył!

Aceton
sobota, 1 lutego 2020, 18:33

Jak idę kupić nowe auto, albo płacę przy odbiorze, albo spłacam pożyczkę. Tu najpierw spłaca się w ratach a potem odbiera samoloty. Dziwne. To samo jest z innym sprzętem kupowanym w USA. Najpierw spłacają raty, potem dostają sprzęt. Himmars w 2023, wisła 2023, F- 35 za 10 lat. Co jeśli konflikt zbrojny wybuchłby w 2022? Kasa zmarnowana. Podobna sytuacja była przed 2 wojną światową, zapłacili za sprzęt we Francji i ... ani kasy ani sprzętu.

Wera
niedziela, 2 lutego 2020, 19:21

Doprawdy? Zapłacili? To może się doksztalc najpierw bo masz wielkie luki w wiedzy. Sprzęt kupowali w ramach kredytów udzielonych przez Francję bo z dewizami był kłopot. Ani kasa ani sprzęt nie był ich.

Skleroticus
niedziela, 2 lutego 2020, 11:12

Jak kupujesz produkt seryjny i masowy to płacisz przy odbiorze. Jak kupujesz produkt na zamówienie, musisz zapłacić zaliczkę i w większości przypadków kolejne transze przed odbiorem. Normalna praktyka, w Polsce też. Zwykłej obrabiarki CNC ci nikt inaczej nie sprzeda.

raKO
sobota, 1 lutego 2020, 18:04

Jak rząd SLD kupował F-16, to też był hejt, powtarzanie kłamstw na temat kupowanych samolotów(np. to, że niby są stare, a nie prosto z fabryki itd.) oraz nachalny lobbing na rzecz innych producentów samolotów(wtedy na rzecz Grippena). Historia się powtarza. Nawet jakby rząd kupił inne samoloty, to i tak byloby marudzenie, że za drogo, za mało, za kiepskie, za stare itd. Psy szczekają, ale karawana jedzie dalej. P.S. Moim zdaniem lepiej byłoby zastąpić SU f/a-18 super hornet, a migi zastąpić F-15x. F-35 ewentualnie kupiłbym jak już koszty ich eksploatacji spadną do bardziej akceptowalnego poziomu i skończą się problemy z częściami.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:12

rząd SLD nic nie kupował. Podpisał jedynie kontrakt i zapłacił pierwszą ratę. Wieszkość rat zaś zapłacono w latach 2007-2015. To kto kupił te F16 ?

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:59

Dlatego musi być umowa z opozycją aby zmiana rządu nie powodowała zawirowań.Tu tego nie było ,PiS nie bierze pod uwagę zmian demokratycznych.

Opel
niedziela, 2 lutego 2020, 19:25

To może zamiast tak bić bezrozumnie brawo poczytaj o kosztach serwisu F16 oraz ich sprawnosci. Może wtedy Cisco Ciebie dotrze i doznasz oświecenia. F16 i F35 to dobre samoloty ale jak.myslisz na czym producent zarabia? Na jednorazowej sprzedaży czy częściach zamiennych? A jak sądzisz dlaczego F16 są w jakiej kiepskiej kondycji? Bo MON nie ma kasy na serwis. To są kolejne miliardy złotych. Był na ten temat artykuł w Raporcie. Jak sądzisz jaka będzie sprawność F35 gdzie cały serwis znowu będzie w USA? Już coś świta w główce?.

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 22:03

Interesuje mnie odpowiedz MONu na artykuł ONetu i petycję sejmową posłów w sprawie skasowania 2 szt. F-16. Na razie odpowiedz była tak ogólnikowa jak woda w Wisle. Wiemy ,ze plynie.

ekonomista
niedziela, 2 lutego 2020, 19:16

Gdybyśmy kupili 32 F-22 (oczywiście używane, bo nowych nie ma) to bym chwalił rząd i ministra. Byłby to znak, że USA traktują nas jako ważnego sojusznika, ale F-35? Przy polskiej pogodzie i kulturze technicznej to powłoki pochłaniające promieniowanie radarów znikną na wieki po roku, dwóch latach eksploatacji, z powodu braku silników (mamy tylko jeden w zapasie) sprawność F-35 nie będzie większa niż 30-40%, a koszty eksploatacji będą ogromne. Taki biedny kraj jak Polska powinien mieć jeden typ samolotów wielozadaniowych, to wtedy ich sprawność może być większa niż 50%.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:17

A powłoki F-22 to są lepsze pewnie dlatego , że to inny producent robił te F-22. Hahaha :P

Wksrob
niedziela, 2 lutego 2020, 22:23

Żaden kraj oprócz USA nie ma F-22. Dlatego, że F-22 miały zastąpić F-15 ale nie wyprodukowano ich w odpowiedniej ilości. Nie ma szansy nawet na używane F-22.

Willgraf
sobota, 1 lutego 2020, 20:52

obecnie 6 maszyn F-16 jest zdolnych do lotu, 8-12 częściowo skanibalizowanych a 4 całkowicie oraz dwie maszyny skasowane z listy z uwagi na uszkodzenia i wypadki - zatem F-16 to była wtopa i korupcja ..bo ten samolot nie wygrał wtedy..to była decyzja czysto polityczna a raczej czysto korupcyjna !

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 22:05

Ciekawe kto od kogo uczy się korupcji.

Fort
niedziela, 2 lutego 2020, 20:39

A ja słyszałem że do lotu zdolne jest pół f16

Fort
niedziela, 2 lutego 2020, 17:36

Według stanowiska mon z wczoraj, żaden samolot nie został utracony

wt
niedziela, 2 lutego 2020, 16:42

6 maszyn? to ile lecialo w Katowicach podczas parady na Swieto Wojska Polskiego. Parenascie sztuk mozna bylo doliczyc, o ile ktos potrafi liczyc,

Despero
niedziela, 2 lutego 2020, 16:08

Jakieś źródło informacji o niedostępnych F 16? Bo tak to i ja mogę napisać, że np. 30 rosyjskich Migów jest niedostępnych bo coś...

Yaro
niedziela, 2 lutego 2020, 15:55

Te 2 maszyny są pozyskane od USA dodatkowo jako trenażery dla obsługi technicznej. Starsza wersja (czyli pewnie A/B) i nigdy nie wykonywały w PL lotów... Do tego jest 48 tych, które kupiliśmy w ramach kontraktu.

pragmatyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 22:10

Te 2 maszyny to te na których szkolili sie piloci w USA. Technicy je rozebrali podczas szkolenia ,a nie było komu je z powrotem poskładać i tam zostały.

numizmatyk
piątek, 7 lutego 2020, 11:12

To dwie dodatkowe maszyny

niedziela, 2 lutego 2020, 14:46

Można mieć najlepszy samolot. Tylko ile jest on wart, jeśli części są drogie i trudno dostępne. Ile jest wart samolot kupiony w małej ilości i wymagający skomplikowanej obsługi, braku bazy remontowej. Ile z tych samolotów będzie zdolna do walki? C

mc.
niedziela, 2 lutego 2020, 13:26

Katastrofa !!! Że nie kupiliśmy samolotu który nie miał zintegrowanego uzbrojenia ??? A skąd masz dane o ilości sprawnych lub nie samolotów ??? Jesteś oficerem lotnictwa, sprzątasz w DWL, czy może "sufit" ci podpowiedział ?

asdf
sobota, 1 lutego 2020, 19:50

najlepszy offset to dostali za pozwolenia na wiezienia cia w Polsce o czym my tu mowimy w ogole

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:34

jakie więzienia to nie były żadne wiezienia tylko wczasy.

eskobar
sobota, 1 lutego 2020, 19:46

masz dużo racji zamiast kupować teraz mega drogie F-35 powinno być więcej konstrukcji typu F-16 a dopiero później jak sam zauważyłeś kupno F-35 ale pytanie brzmi czy nas na to stać i czy niestety było by już za późno, dla mnie jako, że jesteśmy jednym z większych sojuszników US-a pomimo tego, że temat mega ciężki powalczyć o F-22 Raptor, niestety US-a traktuje nas jak dojną krowę :/

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:23

Polska jeden z największych sojuszników USA. Zaraz po UK, Niemcach, Włochach , Korei , Francji, Izraelu, Kanadzie, Norwegii Holandii, A.S. Australii...

Fort
niedziela, 2 lutego 2020, 17:41

No tak. Bo skompletowanie dwóch eskadr w 2030 to jeszcze za szybko, więc powinniśmy jeszcze poczekać z 10 lat z zamówieniem. No ale f16 ma bardzo duża przewagę nad f35. Przede wszystkim najważniejsza jest taka, że Rosja sobie szybko z nim poradzi. Ten wpis powinien swoją drogą dać naszym politykom do myślenia. Dlaczego Rosji tak bardzo zależy żeby te samoloty znalazły się w Polsce dopiero w połowie lat 30tych. Mam nadzieję, że wkrótce zostaną domówione kolejne eskadry. Posiadanie 4 do 2035 to minimum

Gs
niedziela, 2 lutego 2020, 16:42

F22 nikomu nie sprzedaj i już nie produkują

mick8791
niedziela, 2 lutego 2020, 15:53

USA nie sprzedaje F-22 NIKOMU! Z założenia.

mobilny
sobota, 1 lutego 2020, 18:21

Drogo bez offsetu z 1 zapasowym silnikiem. Podane koszta to nie wszystkie jakie ten zakup niesie ze sobą. Bez opl to bez sensu ot drofa zabawka dobrze wyglądającą na paradach. Dalsze F-16 i Narew dałoby nam więcej. Lobby Saaba to nic przy tym LM a Saab to nie tylko Gripen.

Ernst Junger
sobota, 1 lutego 2020, 17:58

Podobno brakuje nam dwóch eskadr f-16, żeby uzupełnić su-22 i migi. W PMT nieokreślona liczba f-16 została przewidziana. Zobaczymy czy decydenci będą o tym pamiętać.

realizm
sobota, 1 lutego 2020, 16:22

Świetna wiadomość. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Jak MON by nie dokonał tego zakupu, to legiony indolentów jęczałyby nad jego "biernością". Jak kupił, to jęczą, że kupił - że za drogo (wiadomo, że samoloty V generacji powinny być w cenie Syrenki), że czemu bez przetargu (bo przecież są dziesiątki typów V-generacyjnych maszyn), że czemu tak długo (bo do roku 2030 to nawet Pakistan będzie miał radary kwantowe i niewidzialne F-35 zdadzą się psu na budę), że tylko 24 pilotów przeszkolonych (choć chodzi o przeszkolenie 24 instruktorów), i że to tylko samolot dla Błaszczaka na defilady. Bajania, bzdury, bicie piany. Wiadomo, że trwa kampania wyborcza i uaktywnia się totalna opozycja, to norma. Po nich już nie ma się czego spodziewać, będą dziamgolić z sensem i bez sensu - ze wskazaniem na to drugie. Ciekawe jednak ile w tych komentach naszej, rodzimej, przaśnej i zgrzebnej PO-trollowni, a ile oryginalnych wykwitów szkoły radzieckiej lub wypowiedzi twórczo czerpiących z niej inspirację? CyberDefence24: https://www.cyberdefence24.pl/wiadomosci/rosyjski-atak-informacyjny-wymierzony-w-wojska-usa-cyberprzestepcy-podszywaja-sie-pod-defence24

7plmb
niedziela, 2 lutego 2020, 17:22

10/10 świetna wiadomość !!

Michallo 73
sobota, 1 lutego 2020, 20:08

10/10 i tyle w temacie

Patry
sobota, 1 lutego 2020, 15:47

kupowanie z półki ... z całkowitym serwisem producenta sprzętu ... bez jakiegokolwiek offsetu technologicznego ... i dalsze niedoinwestowanie krajowych firm - wczytaj się w komentarz a nie wchodź w role mono trolla popierającego radosną twórczość naszych kupców ... nie chcę się nad nimi znęcać ale ta amatorszczyzna poraża -wygląda tak jakby nigdy nie dokonywali zakupu na wolnym rynku ( handlarka wzięta z targu więcej by uhandlowała ...) - przykład Finów czy nawet Belgów pokazuje jak powinien wyglądać taki proceder -założę się że Finowie uzyskają porażająco lepsze warunki za zakup swoich samolotów (chodź od początku wszystko wskazuje na to że będzie to najnowszy amerykański sprzęt ...) ale co to obchodzi naszych przywódców ... oni zyskają dozgonną wdzięczność, uznanie, nietykalność i inne profity (np.stypendia i intratne wojaże z wykładami ...) za tak dobre ... dla producenta warunki zakupu ...

Brutus
niedziela, 2 lutego 2020, 22:28

Zastanawiam sie za co płacimy naszym urzędnikom MON i wojskowym skoro nie reagują na ewidentne zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa, a wszystkie przepłacone zakupy uzasadniają koniecznością operacyjną dla bezpieczeństwa kraju. I wszystko załatwione - co z tego że kupione drożej niż inni odbiorcy, zawsze z mniejszym pakietem dodatkowy, praktycznie z zerowymi kompensatami przemysłowymi i jakimkolwiek barterem czy to wojskowym czy chodź by cywilnym . Czy zawsze musimy się dać tak ogrywać , czy ktokolwiek panuje nad takim resortem jakim jest obrona narodowa ? - czy to wszystko jakaś jedna wielka prowizorka bez planu , liczenia kosztów i ewentualnych konsekwencji (kosztowych) danych zakupów i ewidentnym zarzynaniem czy brakiem rozwoju krajowych producentów uzbrojenia Za całą tą hucpę ze stanem naszych sił powietrznych i zakupem F 35 za takie pieniądze i na takich warunkach( podobnie jak za próbę zakupu Caracal) powinien ktoś w końcu odpowiedzieć

DSA
sobota, 1 lutego 2020, 15:45

Koszt wyszkolenia pilota F-35A to 10 mln dolarów (F-16 5 mln). Daje to 240 mln dolarów. Razem z kosztem szkolenia personelu technicznego daje to około 500 mln. Koszt zakupu samolotów to 87,3 mln x 32 czyli 2,79 mld dolarów. Razem 3,19 mld dolarów. Na resztę (symulatory i serwis) poszło 1,41 mld dolarów.

Gnom
środa, 5 lutego 2020, 09:49

Jeżeli 8 symulatorów to spokojnie policz je jak 8 samolotów(nawet z zapasem) - to prawie połowa kwoty.

Franzz
niedziela, 2 lutego 2020, 13:33

F-35 to nie F-16, tak samo jak samochód to nie rower

Davien
sobota, 1 lutego 2020, 19:50

Dolicz tez pewna sume dla USA jako zwrot za R&D bo to tez jest doliczane do ceny FMS. Te 87 mln usd to cena za F-35A w stanie flyaway.

Rzr
sobota, 1 lutego 2020, 14:30

Czy wiadomo gdzie będą stacjonowały nasze F-35? Czy najpierw kupiono, a później się zobaczy? Modernizacja (lub budowa infrastruktury) to nie jest 5 PLN. Czy ze względu na odległość Malbork i Mińsk są brane pod uwagę? A może roszada - Łask i Krzesiny do Malborka i Mińska, a F-35 do 31 i 32.?

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:29

Znając naszych decydentów to najchętniej by je umieścili gdzieś w Bartoszycach, ale całe lotnisko trzeba by budować. Taki żarcik ;)

chateaux
sobota, 1 lutego 2020, 23:54

A o Miroslawcu z ktorego korzystaja sily powietrzne NATO cos slyszales? Jest co najmniej 5 lat czasu na przygotiwanie lotnisk.

n-x
sobota, 1 lutego 2020, 14:09

Ładna zabawka dla dużych chłopców. A co jeśli przy nowszychch generacjach radarów technologia stealth straci znaczenie ? Tylko 1 silnik zapasowy a remont będzie w Stanach.

df
sobota, 1 lutego 2020, 13:47

Kiedy podpisanie umów B2B ?!

asf
sobota, 1 lutego 2020, 13:17

Płatności średnio będą wynosiły ok. 2 mld złotych rocznie. Tylko w tym roku na modernizację MON ma przeznaczyć ok. 13 mld zł. Zatem jest to spory wydatek, ale nie do udźwignięcia. Szkoda tylko, że te samoloty będą u nas w komplecie dopiero za 10 lat...

Adr
sobota, 1 lutego 2020, 18:02

Prawda tylko to nie jest całość.... Do 32 F35 kupujemy 33 silniki, szkolimy 24 pilotów,nie ma modernizacji /budowy baz ani uzbrojenia. W tym ostatnim punkcie można korzystać z uzbrojenia F16 ale np do misji SEAD uzbrojenia klas AARGM /SPEAR EW nie mamy..... Tak samo pocisków manewrujacych klasy JSM do komór uzbrojenia

Jsksks
niedziela, 2 lutego 2020, 13:21

A co bez silnika mieli kupić samą skorupę? Jest 1 zapasowy silnik na 32 szt. F35.

Davien
sobota, 1 lutego 2020, 19:52

Panie Adr, z pociskami SPEAR czy JSM byłoby cięzko bo albo dopiero wchodza do uzytku jak JSM-y albo moga je przenosic tylko maszyny brytyjskei,jak SPEAR. Dla F-35 powstaje tez specjalna wersja AARGM-ER mieszcząca ie w komorach na uzbrojenie. A na zakup uzbrojenia may jeszcze kilka lat.

Szkoda
sobota, 1 lutego 2020, 12:51

W RP decydenci nadal odpowiadają tylko przed Bogiem i historią. To się nazywa demokracja.

lolek
sobota, 1 lutego 2020, 12:43

f 35 fajna maszyna tylko mnie martwi ze kupino bez pakietu czesci zapasowych

Mariusz B.
wtorek, 4 lutego 2020, 12:11

Wszystko jest kupione, kable, napinacze, chyba nawet po dwa bendixy na sztukę, no i lewarek.

strażak
sobota, 1 lutego 2020, 12:01

czekam jak napiszecie prawdę o Polskich F-16 w jakim są stanie technicznym bo jeśli to prawda że dwie sztuki są już skasowane a reszcie trzeba wykonywać kanibalizm to ktoś tu powinien za to beknąć.

Fort
sobota, 1 lutego 2020, 17:43

Według informacji mon z dzisiaj, żaden z f16 nie został utracony. Polska posiada 48 samolotów + dwa dodatkowe do szkoleń dla techników które nie latają. Kolejny fake news niemieckiego Onetu aktywowany żeby uderzyć w Polski rząd kiedy rusza nagonka z różnych stron. To dużo mówi jaki był cel wykupienia znacznej części mediów przez niemiecow, ale też znaczy że mamy rząd który jest bardzo nie na rękę tym, którzy by chcieli słabej Polski

zmęczony
piątek, 7 lutego 2020, 11:30

Szkoda Twojego czasu. Nie przegadasz. Oni czekają na "prawdę"

DeFort
niedziela, 2 lutego 2020, 09:57

Koło mojego bloku stoi 4 fiaty 126p. Są na stanie, ale czy działają, to już inna bajka. Prawda???

Fort
niedziela, 2 lutego 2020, 17:47

Czytaj dalej Onet. Przecież Niemcy są zainteresowani tym, żeby Polska była bogata, silna i niezależna dlatego nie będą bez podstawnie uderzać w rząd, który działa dla dobra kraju, ani wspierać tych ktorzy chcieli im za bezcen oddać lot, kopalnie, zlikwidowali stocznie żeby nie robiły im konkurencji i wyznają zasadę, że po co coś ma być w Polsce jak jest w Berlinie i tam może przynosić zyski. Przecież to tak jak z przekopem mierzei Wislanej, gdyby matura chciała żeby w Polsce były f35 to by wyrosły. Prawda???

Hektor
sobota, 1 lutego 2020, 11:25

Do wszystkich biadolących. Nawet tak niekorzystna dla finansów MON umowa z LM nie musi wcale oznaczać zahamowania modernizacji Wojska Polskiego na innych polach. Za te "ochłapy" co jeszcze pozostaną można by przy racjonalnym wydatkowaniu środków zrobić naprawdę wiele. To znaczy prawdziwi fachowcy potrafili by to zrobić. A tych ponoć w MON-ie brak. PS. Józef Stalin powiedział kiedyś "Kadry decydują o wszystkim". I miał rację. Najśmieszniejsze jest to, że sam boleśnie odczuł prawdziwość tych słów w pierwszych latach wojny z Niemcami, kiedy to Armia Czerwona ponosiła straszliwe klęski z powodu braku dowódców, których pochłonęła wielka czystka rozpętana przez jego samego.

za tak i na nie
sobota, 1 lutego 2020, 11:07

No spoko jak nie rozłożą te F 35 modernizacji wojska niech będą jak najbardziej, ale jak finansowo rozłożą modernizację no to ...

Łukasz
niedziela, 2 lutego 2020, 00:44

F35 bedą kupione nie z budzetu Mon, tak dla jasnosci wiec nie rkzlizy jego budzetu.

CdM
poniedziałek, 3 lutego 2020, 01:28

Źródło poproszę. Bo wiele osób to pisze i nikt nie podał.

w.
sobota, 1 lutego 2020, 10:57

Dlaczego Pis nie złożył zamówienia na bombowiec B-21? To jest obecnie najnowocześniejszy amerykański samolot. 1 sztuka ładnie by wyglądała na paradzie powietrznej i jako tło dla Pana ministra obrony.

chateaux
sobota, 1 lutego 2020, 23:57

Jak jesy najnowoczesniejszy, skoro go nie ma?

Polak
sobota, 1 lutego 2020, 15:39

Bo PIS w przeciwieństwie do PO dba o rozwój naszych zdolności obronnych (nowe zakupy, zwiększanie ilości wojska, WOT itp.). Wg PO nie ma takiej potrzeby bo przecież "Niemcy mają wystarczające siły zbrojne"...

subedej
sobota, 1 lutego 2020, 23:20

Taaa... Czy przez te ponad 4 lata średnia wieku czołgu, bwp, samolotu bojowego, okrętu, śmigłowca, granatnika ppanc wzrosła czy zmalała? Dzięki za uwagę. A - odmłodzono flotę samolotów vip - jedyny autorski program tych nibypatriotów. I błagam - daj spokój z tym "Polak". Nie ma to jak się schować za takim słowem z braku argumentów.

Antytroll
niedziela, 2 lutego 2020, 17:48

Ale czy właśnie nie oburzasz się na to że kupili nowe samoloty bojowe?

pragmatyk
wtorek, 4 lutego 2020, 22:59

Bojowe to będą cjak kupią uzbrojenie.

Ronin
niedziela, 2 lutego 2020, 16:22

To tylko co wymieniłeś do zakupu to już jakieś 120 mld zł jest. Chcesz to kupić w 4 lata tylko pytam za co? Widziałeś ile wogóle rocznie do wydania jest na zakupy oczywiście bez spłat rat za już zakupiony sprzęt. Widać ekonomii to ty nie studiowałeś.

jeronimo
sobota, 1 lutego 2020, 15:00

A to dlatego ze jeszcze w Polsce zostało duzo Ubecji i oficerów byłego LWP którzy moga zawsze przekazac dane samolotu im mocodawcom na Kremlu

Antytroll
sobota, 1 lutego 2020, 12:03

A konkretnie to o co ci chodzi bo jeden taki samolot jest więcej wart niż 5 naszych efek i eskadra postsowieckiego zlomu

Mike F15
sobota, 1 lutego 2020, 10:35

Amerykanie wyszkola 24 pilotow. A co z reszta w zakupie nc nie slychac o dwusterach, czy to znaczy ze my sami mamy ich wyszkolic?. Tylko kiedy , pierwsze F 35 przyleca w 2024/26. Potem okres szkolenia ze 2 lata, cos to kiepsko wyglada. Faktycznie ten kontrakt wyglada tak ze na 100% jest niedograny.Malo tych samolotow a pilotow wyszkolonych jeszcze mniej. Mysle ze tak Blaszczak, jak i Duda robia dobra mine ,do zlej gry.

chateaux
sobota, 1 lutego 2020, 23:59

Amerykanie maja szkolic 24 polotow, w tym - zapewne niektorych - do poziomu instruktorow. Po do aby reszte mozna bylo szkolic taniej w Polsce. Dodatkowo, czescia zamowienia sa symulatory i urzadzenia do szkolenia. Wydaje Ci sie ze Amerykanie jak wyszkolili swoich instruktorów?

Adr
sobota, 1 lutego 2020, 18:07

8 symulatorów. Nie ma na razie wersji dwu-osobowej, i póki co nikt nie postanowił takiej budować....

raKO
sobota, 1 lutego 2020, 17:33

Część samolotów będzie w rezerwie. Jak któryś będzie w serwisie, to jego pilot będzie latał inną sztuką. Bez sensu byłaby sytuacja, w której jeden czy kilku pilotów f-35 nie lata przez kilka tygodni lub miesięcy, bo ich samoloty przechodzą np. okresowe przeglądy i są naprawiane. Poza tym Amerykanie mają nam wyszkolić także instruktorów pilotażu f-35. Nie rób z naszych pilotów idiotów, bo nimi nie są.

Ryszard53
sobota, 1 lutego 2020, 14:21

Nie masz chyba wyobraźni nie wiozłeś pod uwagę jaki procent z tych samolotów będzie mogło po 4 latach jeszcze latać . Myślę że 24 to i tak spora przesada??

sobota, 1 lutego 2020, 14:11

Ciężko kupić dwustery, jak nie istnieją. Poza tym naprawdę myślisz, że do przylotu ostatniego F35 będzie tylko 24 pilotów wyszkolonych? Współczuję! Te 24 wystarczy do obsadzenia pierwszego dywizjonu, s fakt, że będą

Gregor
sobota, 1 lutego 2020, 13:32

F35 nie występuje w wersji 2 osobowej. Amerykanie wyszkola instruktorów. I od szkolenia są symulatory. Jak w f16 tak i w f35 nie wejdą kandydaci na pilotów A piloci wojska polskiego

Fak sejk
sobota, 1 lutego 2020, 12:36

Nie doczytałeś dokładnie i nawet nie próbowałeś dociekać więcej, ale parę chwil poświęciłeś na kąśliwy komentarz. 24 pilotów będzie wyszkolonych do stopnia INSTRUKTORA. Reszty się domyśl...

Sssssssssss
sobota, 1 lutego 2020, 17:50

Nie jest napisane, że 24 zostanie wyszkolonych do poziomu istruktora. Jest że 24 zostanie wyszkolonych a ilu do poziomu istruktora to już nie. Tylko że wśród nich też będą wyszkoleni do takiego poziomu. Może to być i jeden. Nie jest podane konkretnie. Lecz widząc, że zakup jest po absolutnym minimum w innych jego częściach i tutaj nie spodziewałbym się rewelacji.

Gts
sobota, 1 lutego 2020, 12:25

Pierwsze przylecą w 2026, najpierw szkolenie w USA od 2024, co już zostało powiedziane.

Kris
sobota, 1 lutego 2020, 12:18

Ten samolot nie ma wersji szkolnej

Extern
sobota, 1 lutego 2020, 19:25

Nie jest potrzebna, instruktor z ziemi może w każdej chwili przejąc stery w tej maszynie. Co prawda to nie to samo co czucie tyłkiem powietrza, ale zawsze coś.

Despero
sobota, 1 lutego 2020, 12:13

Dwusterach? Nie ma takiego F-35 więc nie pierdziel głupot.

Fort
sobota, 1 lutego 2020, 12:03

No jeśli ktoś nie umie czytać to pewnie nie tylko to jedno kiepsko wygląda

nexo
sobota, 1 lutego 2020, 10:34

W kontekście zniszczenia lotnisk w pierwszych kilku minutach potencjalnego konfliktu, samoloty powinny być w konfiguracji B, czyli krótkiego startu i lądowania. Tym samym powrócilibyśmy do zaprzepaszczonej zdolności, która kiedyś została wypracowana podczas eksploatacji DOLi. W konferencji A, niemal wszystkie samoloty zostaną zniszczone w jednej chwili. W okresie pokoju, operując przy granicy NATO, będą za to doskonałym materiałem szkoleniowym dla rosyjskich batalionów radiotechnicznych.

dropik
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:46

Wersja B jest słaba: wolniejsza, mniejszy zasięg, udźwig, przeciążenia. Ale na szczęście jest za to znacznie droższa.

chateaux
niedziela, 2 lutego 2020, 00:01

F35 sam sobie jest samolotem walki elektronicznej. Te soryjskie vataliony radioelektroniczne, rowniez beda materialem szkoleniowym dla Polakow.

raKO
sobota, 1 lutego 2020, 18:14

Nie bredź człowieku. W czasie pokoju f-35 latają z urządzeniami znacznie zwiększającymi rcs. Wykrywanie tak zmodyfikowanych f-35 kompletnie nic nie daje Rosji na wypadek wojny. Poza tym co ci da wersja b, jeżeli samolot zostanie zniszczony na ziemi razem z hangarem? Sensownym zarzutem byłby brak skutecznej obrony plot i antyrakietowej dla naszych lotnisk wojskowych. Wisła utknęła w pierwszej fazie i została ograniczona ilościowo, a do Narwi to nawet efektora nie wybrali. Pilicy też nie za dużo. To jest realny problem, a nie to jaki samolot zamówiliśmy, bo samolot jest znakomity. Przestań szukać dziury w całym, bo niewazne, który rząd Polski kupić jaki samolot, bo i tak znajdą się tacy malkontenci jak ty. To typowo polskie. Nie ważne jak jest, powód do narzekania zawsze się wymyśli.

Optymista
sobota, 1 lutego 2020, 10:09

Czy wie ktoś czemu męski nie produkuje dalej rakiet piorun w 2019 nie przekazali ani jednej.

asf
sobota, 1 lutego 2020, 13:19

Bo nie przeszły odbiorów, ze względu na problemy techniczne

Lenard
sobota, 1 lutego 2020, 12:17

Mesko cały czas produkuje. Realizują przecież produkcję dla Popradów i Pilic. Skąd te absurdalne informacje??

CdM
poniedziałek, 3 lutego 2020, 01:34

A skąd twoje optymistyczne? Że mesko stoi z piorunami to już wiadomo czas jakiś (i to niepokojąco długi niestety).

Optymista
niedziela, 2 lutego 2020, 14:08

Z raportu PGZ na temat stanu finansów spółki.

Roman
sobota, 1 lutego 2020, 09:58

1. Nie było nikogo ze strony producenta, Błaszczak podpisał umowę sam ze sobą. Chyba, że podpis ze strony amerykańskiej złożyli wcześniej a nam wysłali tylko blankiet do podpisania. 2. Samoloty kupione bez uzbrojenia. Koszt uzbrojenia specjaliści szacują na 50-60% wartości samolotów. 3. Potrzeba zmodernizowania baz lotniczych wraz z systemami, koszt szacowany na na 50% wartości zamówienia. 4. Koszt wraz z bazami i uzbrojeniem wyjdzie drugie tyle co wartość gołych samolotów a więc 10 mld czyli ponad 30mld zł czyli 1 mld zł za samolot a nie 87mln jak podają. 5. Serwis i logistyka Global Support Solution (GSS) tylk0 do 2030r a pierwsze 16 sztuk mamy dostać do 2028 reszta później. Na serwis w ciągu 40 lat wydyamy drugie tyle w częściach i usługach ale to będzie problem przyszłej władzy. 6 Brak offsetu bo na Caracale był za mały. 7.Do zarządzania eksploatacją Lockheed Martin ma dostarczyć system informatyczny ALIS (Automatic Logistics Information System) a nie nowy ODIN. ALIS służy do kontrolowania użycia maszyn, mogą nie wylecieć kiedy będzie trzeba. Moim zdaniem jest zbyt wiele pytań a wszystko wygląda tak jaby frakcja rządząca kupowała sobie przychylność w nadchodzących wyborach. Wiadomo kto obecnie może nadawać trenty w social media. Trzeba myśleć o kraju a nie o interesie partii.

chateaux
niedziela, 2 lutego 2020, 00:11

ODIN jest poki co niedostepny, nie ma go jeszcze zadna maszyna USAF, ani jakiegokolwiek innego kupca F35

chateaux
niedziela, 2 lutego 2020, 00:04

Bo to umowa miedzyrzadowa, a nie z producentem. Mon podpisal umowe z Pentagonem, a nie z Lockheedem Martinem. Z tym odtatnim umowe zawiera Pentagon, zamawiajac w jednej transzy samoloty dla USAF oraz Sil Powietrznych. Zwyczajny FMS. Wypada cokoleiek wiedziec o temacie, zanim zacznie soe wyglaszac kasliwe komentarze.

raKO
sobota, 1 lutego 2020, 17:56

Przeskok generacyjny zawsze jest trudny i kosztowny. Poza tym co ma cena uzbrojenia do ceny samolotu? Nie da się porównywać cen samolotów z uzbrojeniem, bo może być ono bardzo różne i w różnej ilości. Dlatego powinno się porównywać ceny samych samolotów ze wsparciem, szkoleniem itd. Nikt nie da ci w cenie samolotu wsparcia serwisowego na kilka dekad. F-16 mają być eksploatowane w USA przynajmniej do 2048 roku. Pomyśl jak długo będą używane f-35. Co niby twoim zdaniem powinni kupić? Grippeny, które są gorszym i droższym odpowiednikiem f-16? Coś francuskiego, gdzie Francja ciągle nas atakuje w UE i jest prorosyjska, więc mogłaby wstrzymać wsparcie dla naszych francuskich samolotów w najmniej odpowiednim dla nas momencie? F-35 nie ma żadnej konkurencji, bongo jedyny obecnie produkowany myśliwiec 5. generacji. Zresztą nowe f-16 też są drogie, a mają mniejsze możliwości. Samoloty francuskie kosztują nawet ponad 200mln. euro za sztukę, chociaż są generacyjnie starsze. Słyszałeś o wstrzymaniu przez Szwecję dostaw broni do Finlandii po ataku ZSRR na Finlandię w 1939? Chcesz, żeby Francuzi lub Szwedzi zrobili tak samo w razie ataku Rosji na Polskę? Trzeba myśleć globalnie i strategicznie. Nie można rozumować w stylu: kupmy byle co, byle europejskiego, bo w razie W Europa pomoże nam tak samo jak w 1939. Anglicy nie będą w stanie pomóc, a Francuzi i Niemcy nawet nie będą chcieli tego robić. Co "źli zdziercy z USA" wyzwolili np. Koreę południową i Kuwejt. Francuzi bez Amerykanów to by nawet Francji nie wyzwolili, a teraz są dużo słabsi niż w 1940. Co do F-35, to są tańsze lub niewiele droźsze od wielu samolotów poprzedniej generacji. W dodatku koszty ich eksploatacji mają być zredukowane do poziomu mniej więcej f-16 bodaj do 2025. Inaczej rząd USA zmniejszy zamówienie na te maszyny. Tak więc jest to w dobrze pojętym interesie LM.

Roman
sobota, 1 lutego 2020, 22:47

Co sprawia, że jesteś tak pewny, że w razie W, Ameryka nam pomoże a Francja nie? Pytam poważnie, jakie masz przesłanki? Co wpływa na Twoją 100% pewność, że amerykanie nie wyłączą nam tych samolotów jakimś patchem lub luką programową? Przypominam, w Teheranie zostawili nas Stalinowi, nawet bez zająknięcia. Churchill próbował coś jeszcze dla nas ugrać ale USA nawet nie stanęli po naszej stronie. W Jałcie tylko potwierdzili ustalenia. Jeszcze protestowali, o ziemie zachodnie. Masz już przesłankę z Historii ale nadal wyciągasz fantasmagorie. Prawda jest taka, że USA będzie potrzebować Rosji po swojej stronie przeciwko Chinom. Rosja będzie chciała coś w zamian to oczywiste, może będą chcieli umowę handlową, może Ukrainę a może kody źródłowe do F35 a może wszystko razem i więcej. Skąd wiesz czy kolejny Prezydent USA nie będzie miał innej wizji światowego porządku? na czym opierasz swoją pewność, że USa zawsze nam pomoże? Francja ( Marszałek Fosch) jest jednym z ojców naszej niepodległości. To Francuzi wysłali nam 2 mln szt amunicji przeciw bolszewikom w 1920r. Trump zostawił Kurdów bo nie pomogli USA podczas lądowania w Normandii. Jak myślisz ciężko byłoby zostawić Polskę? Pewnie nigdy w stanach nie byłeś. Dla nich Polska jest tak samo egzotyczna jak dla Ciebie Salwador, pewnie słyszałeś ale na mapie fizycznej nie pokażesz. Ciężko to zrozumieć, że nie jest się pępkiem świata ale taka jest prawda. Wyjedź za granicę zobacz jak świat wygląda.

środa, 5 lutego 2020, 09:51

Jemu tak - bo jak D...k ma obywatelstwo i stale siedzi za oceanem. Nam wątpliwe.

pragmatyk
wtorek, 4 lutego 2020, 16:28

To prawda ,że kichnąć na Polaka ,to wojna gotowa i przez to znikneliśmy z mapy swiata.

gugluk
sobota, 1 lutego 2020, 16:08

Zawsze coś

Gras
sobota, 1 lutego 2020, 15:22

Przeloza uzbrojenie z F16 przecież i tak prawie wszystkie to nie loty.

Paszoł won
sobota, 1 lutego 2020, 14:40

Czy na inne samoloty nie musieli byśmy wydać podobnych kwot? Najlepiej byśmy sie rozbroli i byli bezbronni...Teraz trzeba zrobić co sie da by obrzydzić zakup tych wspaniałych maszyn.....Wasza mina bezcenna.MAMY SAMOLOTY !!!!

Mundry
niedziela, 2 lutego 2020, 03:14

Mamy???

Extern
sobota, 1 lutego 2020, 19:59

Nie chodzi o to aby mieć samoloty, tylko o to aby mieć przydatne samoloty. F-35 to ofensywny bombowiec przeznaczony do operowania z bezpiecznych baz ze specjalistycznym serwisem. Natomiast nam najbardziej jest potrzebny rasowy myśliwiec do prowadzenia walk powietrznych o dużej intensywności w warunkach przewagi lotniczej przeciwnika nad naszymi głowami. Na logikę widać że F-35 choć jest to świetna maszyna, akurat dla nas, nie jest optymalnym wyborem.

Adam_S
wtorek, 11 lutego 2020, 20:55

F-35 to myśliwiec uderzeniowy, a nie bombowiec. Faktycznie, rasowy myśliwiec byłby fajny, koniecznie też 5 generacji i częściowo stealth... Szkoda tylko że nie możemy takiego kupić, bo... nikt takich nie sprzedaje, a nikt nie sprzedaje bo nie istnieją. Gdyby taka opcja istniała, to by była całkiem inna dyskusja, pewnie i sam bym za tą opcją obstawał. I tu masz odpowiedź dlaczego kupujemy myśliwce uderzeniowe. Ważne jest to że częściowo stealth i potężne systemy walki radioelektronicznej... Co nam po rasowych myśliwcach jeśli Rosja postawi pod granicą kilka baterii S-400, wszyscy wiemy jaki to ma zasięg. F-35, F-22 i B-2 to właściwie jedyne samoloty bojowe poza "papierowymi" które mają chociaż szanse samodzielnie operować w takiej przestrzeni powietrznej więcej niż parę razy. Tak więc fajnie by było kupić co sobie wymarzymy, ale to nie znaczy że to co wymarzymy jest w ogóle dostępne na rynku, musimy brać co jest, a F-35 jest, i nie różni się aż tak od naszych potrzeb... Poza tym cechy samolotu zdolnego do penetracji wrogiej przestrzeni powietrznej to plus nawet w wojnie obronnej, szczególnie kiedy taki S-400 zrobi nam wrogą przestrzeń powietrzną z co najmniej połowy kraju.

Kuba
sobota, 1 lutego 2020, 13:57

Wg. Ciebie te procenty, o których piszesz, to odejmować czy dodawać do tych 20,7 mld. ? I jeszcze napisz jak wg. Ciebie ALIS ma spowodować wstrzymanie startu ?

Gregor
sobota, 1 lutego 2020, 13:34

Pewno dlatego że to umowa między rządową.

Gts
sobota, 1 lutego 2020, 12:29

Przecież, oni i tak zrobili z tego farsę. Błaszczak umowe dostał mailem. Negocjował... jasne. Też sam ze sobą. Cały ten zakup to tak naprawdę propaganda. Samolot ok, ale warunki już nie za bardzo. Finansowanie utrzymania, tragedia. Tylko tak jak sam zauważyłeś to będzie problem następnej ekipy, tej po 2026r, dobrze więc podrzucić im świnie.

Antytroll
sobota, 1 lutego 2020, 12:06

Caracale były ustawka od początku do końca, a przetarg rozpisano tak żeby nikt inny nie miał szans wygrać i bardzo dobrze, że je anulowano, bo raz że to złom, a dwa wydalibyśmy na nie prawie tyle co na f35, a ich wartość bojowa w porównaniu z efkami jest żadna

pragmatyk
wtorek, 4 lutego 2020, 16:31

A wojsko zamiast śmigłowcami będzie latało dronami , czego i tobie życzę . A F-35 nawet się nie rozpędzi taka ta Polska ogromna.

subedej
sobota, 1 lutego 2020, 23:29

I dlatego mamy w zamian mega drogie Merliny i biedahołki po 4 sztuki. I z offsetem na tapicerkę i w fabrykach z niepolskim właścicelstwem.

Marcin
sobota, 1 lutego 2020, 09:55

Czy to oznacza, że cena 1mld PLN za samolot nie obejmuje uzbrojenia? MON idzie na rekord widzę...i tak jak część piszących czekam na analizę stanu naszych F-16 bo informacje są alarmujące, dwa samoloty całkowicie wycofane ze służby, 2/3 uziemiona. Jeśli to prawda to pobijamy Francuskie standardy, które dla wielu tutaj są cały czas powtarzanym argumentem.

Tedi
sobota, 1 lutego 2020, 15:23

1mld za samolot razy 32 to 32mld zł?

Trzeźwy
sobota, 1 lutego 2020, 12:23

A dlaczego cena za samolot miałaby obejmować uzbrojenie?? Po drugie, cena ci się nie podoba? Przecież jest taka sama jak dla innych, porównywalna do Belgow! I po trzecie : kup taniej jakiś zamiennik.

Antytroll
sobota, 1 lutego 2020, 12:06

To standardowa procedura ale ponarzekać zawsze można

Marek1
sobota, 1 lutego 2020, 09:23

"ambasada USA w Polsce poinformowała, że polskie Siły Powietrzne mają osiągnąć wstępną gotowość bojową na F-35 do 2028 roku, a płatności zaczną się od 2020r" - czyli monowska klasyka - zakupiony sprzęt za 8-10 lat, a kasa za niego już od dziś. Tak jest np. przy pr. Wisła(I etap) - wydaliśmy już ponad 8,3 mld. PLN bez jakichkolwiek dostaw czegokolwiek. To samo przy zakupie 1(defiladowego) dyw. Himars - kasa już płynie do USA, a sprzęt pojawi sie i osiągnie gotowość operacyjną może za 5-6 lat.

raKO
sobota, 1 lutego 2020, 18:21

A jaki to niby nowoczesny i zaawansowany technologicznie sprzęt wojskowy dostarcza się w większej ilości w ciągu roku i osiąga on zdolność bojową w zaledwie rok? Człowieku, przyjęcie na uzbrojenie myśliwca kolejnej generacji to nie jest wprowadzenie nowego karabinka. To zawsze jest minimum kilka lat. Tak samo produkcja kilkudziesięciu maszyn, na które jest wielu chętnych i same Stany zamówiły bodaj 2300 sztuk(a przynajmniej takie były początkowe plany). Myśliwiec służy przez 30+0 lat, więc nie należy się dziwić, że jego wprowadzanie na uzbrojenie nie jest łatwe i tanie. Zaawansowane systemy uzbrojenia to nie są pluszaki z marketu. Tego nie produkuje się w ciemno ile wlezie w nadziei, że później ktoś to kupi. Poza tym wyobraź sobie sytuację, że ktoś zamawia samoloty z 5mld. USD, a jak już są gotowe, to zrywa umo2ę, bo zmienił się rząd. Koncerny zbrojeniowe nie mogą sobie pozwolić na takie ryzyko.

AZIA
sobota, 1 lutego 2020, 15:24

Następna ekipa będzie się cieszyć będą zabawki i budżet będzie.

Kuba
sobota, 1 lutego 2020, 14:03

Zastosuję parabolę. Wg. Ciebie najpierw developer daje klucze od mieszkania a potem mówi: - Teraz proszę iść do banku po kredyt. To tak w dużym uproszczeniu i z pominięciem cykli koniunkturalnych, makroekonomii itp. uwarunkowań mających wpływ na tak duży kontrakt.

asf
sobota, 1 lutego 2020, 13:27

Wbrew pozorom ten system ma swoje zalety. W chwili obecnej jest mniej dużych wydatków, ze względu na brak rozstrzygnięć przetargowych. Zamiast zwracać te pieniądze do budżetu, można nimi już opłacić zakup, którego realizacja z przyczyn technicznych zajmie kilka lat. Dzięki temu, w przyszłości mniej się będziemy dławić wydatkami (chociaż i tak będziemy, bo wydatków jest sporo) i może uda się zrealizować więcej zakupów.

Gts
sobota, 1 lutego 2020, 12:30

Chyba pierwsza eskadra. Nie ma szans na 32 sztuki przed 2030r.

panako
sobota, 1 lutego 2020, 08:31

"... ambasada USA w Polsce poinformowała, że polskie Siły Powietrzne mają osiągnąć wstępną gotowość bojową na F-35 do 2028 roku. ... Pakiet dodatkowy: ... pełne wsparcie logistyczne samolotów oraz pozostałego sprzętu w ramach systemu Global Support Solution (GSS) do 2030 roku," Czyli jak juz zaczna latac bedziemy musieli dokupic pakiet logistyczny? super...

mc.
sobota, 1 lutego 2020, 11:54

Mamy rok 2020. Kupujemy teraz, pierwsze samoloty będziemy mieli 2024-2026, czy oczekujesz że gwarancja na "twój samochód" będzie dożywotnia ???

Sssssssssss
sobota, 1 lutego 2020, 08:30

Czyli kontrakt po taniości. Osiągnięcie gotowosci bojowej w 2028 koniec dostaw w 2030 i koniec wsparcia logistycznego też w 2030. Do tego przeszkolenie niepełnego składu pilotów i obsługi technicznej. Ot tak by miało co na paradzie przelecieć a reszta samolotów będzie stać na kółkach. Tego można było się spodziewać po "dobrej zmianie". Propaganda partyjna dla utrzymania władzy podstawą a reszta się nie liczy. Przecież nie partią płaci. Nie dość, że PRL bis to w wersji dziadowskiej.

pragmatyk
wtorek, 4 lutego 2020, 16:35

Ciekawy układ ,ostatnie,które do Polski przylecą będą bez serwisu,widocznie od razu przeznaczone na części.

Adam
sobota, 1 lutego 2020, 05:26

Czy ja dobrze czytam? Wsparcie logistyczne na 6 lat wykupili? No nie ma co. Ciekawe ile bekną kasy po tym okresie.

Gts
sobota, 1 lutego 2020, 12:31

No to jest właśnie ten haczyk którego szukali wszyscy. Jak już otrzymamy wszystkie, na nowo trzeba negocjować utrzymanie.

Wiesiek
sobota, 1 lutego 2020, 05:05

Jak tam pany szlachta świętujemy zakup bo ja tak !

Optymista
sobota, 1 lutego 2020, 12:25

Ja już od miesiąca świętuję. Wreszcie Polska będzie mieć coś najlepszego na rynku. Furda tam, że dopiero od 2024 pierwszymi poleca polscy piloci. I to w USA. A "stare" F16 to też był przełom, choć nie w takiej skali. Jest dobrze!!

Kbh
sobota, 1 lutego 2020, 04:50

Lockheed jest znany z dawania łapówek więc polska opinię publiczną powinno zainteresować w jaki sposób bez przetargu, bez offsetu wybrano i kupiono w tak szybkim czasie te samoloty.

Voodoo
sobota, 1 lutego 2020, 14:43

Jak to jak???...milczeniem nt. łamania kręgosłupa demokracji....UE krzyczy CO WY ROBICIE???!!!....a Yankesi milczą dopóki kupujemy u nich....jak zaczniemy u Koreanczykow czy w Airbusie zaczną krzyczeć że łamiemy Prawa Człowieka i Obywatela....w technice radarowej "ruscy" są naprawdę dobrzy...te "wydmuszki" F35 mają jak na widelcu naaawet jak wystartują z Babimostu...wystarczy go śledzić i wypuścić zespół FlankerG plus Foxhound....jeden podleci na odległość aby OLS Efke zobaczylo (90-120km) a wtedy ucieczka to jedyny ratunek dla naszych przyszlych "Skalskich"...drugi..."rozstrzeliwuje" wszystkie JASSM-y które zobaczy na radarze....i tyle. Jeżeli ktoś myśli że możemy AIM120 coś zrobić Flankerowi...to powodzenia a coś cisza nt. uzbrojenia F35 w Meteora czy Taurusa....pomijam kwestie zamykania szpitali psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży czy oddziałów onkologicznych z braku kasy.....to temat rzeka....tak samo zadluzania naszych PRAWNUKÓW....choć wszyscy politycy wiedzą że wojny w najbliższej okolicy nie będzie przez następne 50 lat....aaaa niektóre mało odpowiedzialne media wiedzą że to kwestia 3-5 lat..

Davien
sobota, 1 lutego 2020, 19:59

Voodoo, wiesz jakby wygladało starcie F-35 z Su-35 czy MiG-31: radar nic nie wykrywa, IRST tez slepe( widzi takeigo Su-35 z całych 30km) i nagle BUM i Su-35 spada:) A o prymitywnym Zasłon-ie z MiG-31 to nawet nei ma sensu mówic, bo nie wykryje Lightninga II jak mu tem przed nosem przeleci. Aha radar Zasłon-AMnie ejst w stanie wykryc obiektów stealth jak np JASSM wiec powodzenia w traceniu Flankerów i MiG-ów:)

GB
niedziela, 2 lutego 2020, 19:24

I wtedy się obudziłeś... A w realu wyglądało by to tak. Pilot F-35 dowiaduje się że w powietrzu jest Su-35/30/27 albo MiG-31. Pilot F-35 woła po pomoc F-15 lub F-22 i w panice się oddala.

pragmatyk
wtorek, 4 lutego 2020, 18:14

Rosyjskie systemy NEBO z pasmem VHF AESA pozwalają na śledzenie F-35 i zestrzelenie celu bez włączania stacji naprowadzania . F-35 jest dla nich widoczny jak każdy inny cel . Samolot nie ma mozliwości wykonywania zakłoceń innych niż w pasmie X, czyli zakłóca tylko radary naprowadzania rakiet systemu s-400.

Davien
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:15

Taak, ale wiesz ze to jedynie twój mokry sen:) Bo Su-35 nie jest w stanie wykryc F-35 zanim ten go zwyczajnie nie zestzreli czyli będzie jak ja pisałem:) A juz MiG-31 to komizm w czystej postaci: wielka krowa widoczna na radarze na setki kilometrów , za to z prymitywnym, kiepskim radarem Zasłon co nie ejst w stanie wykryc F-35 nawet ja ten odstawi akrobację kilometr od MiG-a:) Czyli F-35 spokojnie zestzreliwuje sobie Su albo MiG-a i leci dalej:)

Gnom
wtorek, 4 lutego 2020, 18:22

Sądzisz,że od drugiej połowy lat 70, jak powstał Zasłon (pierwszy w linii na świecie ze skanowaniem aktywnym) ruscy wymienili jedynie zasilacze i nic się nie nauczyli. Wątpię by stali w miejscu pomimo wielu kłopotów jakie posiadali. Poza tym MiG-31 działaby z 20 km i z ponad 2Ma -manewrowość F-35 przy takich parametrach wynosi równe "0". To taka bitw a w twoim stylu, bo bez sensu.

Voodoo
wtorek, 4 lutego 2020, 14:50

Davienku....mistrzu.....Foxhound nie musi być stealth...to nie jego rola....a czym być chciał stracić??? 120-tką????? Mam nadzieję że żartujesz.....Foxhound w 7 sekund wejdzie na pułap 27 km w tym czasie 120-tka się spoci i ulegnie autodestrukcji

piątek, 7 lutego 2020, 11:35

juz nie na 32km?

poniedziałek, 3 lutego 2020, 14:06

Tia, ty sie znasz, wszak ty jesteś ekspertem od AIM-120 w 1973 roku i kotłów opalanych oparami benzyny...

He he
sobota, 1 lutego 2020, 12:29

Lockheed nie daje łapówek. Wtedy milibysmy F35 już za PO. To oczywiste. Bez przetargu? Zaproponujesz jakiś inny dostępny samolot V generacji jako konkurencję dla F35? Bez offsetu? A ktokolwiek poza Izraelem dostal jakikolwiek offset od Ameryki?? Nikt nigdy, tylko Polacy chcą za parę groszy "dostać" wypasione technologie i "cuda na kiju"!! Nikt wokół nas nie bierze offsetu.

Gnom
piątek, 7 lutego 2020, 20:07

Spójrz na aferę F-104 - i już

Andy
wtorek, 4 lutego 2020, 14:59

...nie daje ... ha ha a tow. I sekretarz po zakupie poprzednich fów to jeździł z dochodowymi "wykładami" na własny koszt ... i do eurokołchozu to go niby ruscy wysłali ...trzeba być naprawdę nie doinformowanym albo spostrzegawczym żeby tego nie widzieć

mc.
sobota, 1 lutego 2020, 11:55

Rozumiem że masz jakieś "dowody" ?

Patryk
sobota, 1 lutego 2020, 04:28

Do 2030 to nawet Pakistan będzie miał radary kwantowe i to będzie hhhhhh- j z tego wykrywania

Jest dobrze
sobota, 1 lutego 2020, 12:32

Wszyscy z wyjątkiem Rosji. Inaczej by tak nie trzęśli gaciami, i nie byłoby takiej antypolskiej "jazdy" we wszystkich rosyjskich propagandowych szczekaczkach. Baaardzo ich boli ten nasz F35, oj baaaardzooo!!!

Voodoo
sobota, 1 lutego 2020, 18:20

Oni rozbijają naszą wiarygodność i to dość skutecznie....jeżeli mogą "wbić kij w mrowisko" w sprawie jakiegoś Tupolewa.....to mogą udowodnić światu że kraj który "rozwalił " Układ Warszawski a potem rozwala swoją demokrację....nie jest wart żadnego powazania...mamy b. dobrych analityków spraw wschodnich....ale czytam ich analizy w Stern-ie a nie w polskich mediach...dziwne...żaden polityk polski nie weźmie za doradcę analityka mądrzejszego od siebie

bertAl
sobota, 1 lutego 2020, 01:23

Nie jestem zachwycony. Za dużo tych maszyn. LM nie jest dobrym partnerem po sprzedaży, wolałbym zakup produktu Boeinga F-18 lub F-15.

mc.
sobota, 1 lutego 2020, 11:57

W takim razie najlepiej byłoby kupić F-104. Szybko "pozbylibyśmy się" problemu z lotnictwem.

Chrobry
sobota, 1 lutego 2020, 00:37

Brawo Pis. Rodzina kupila Lamborgini, wlasciwie maz kupil, niekonsultowal sie z rodzina, taka niespodzianka;), bedzie dostarczone w przyszlym roku, najpierw do salonu w Wawie, maz bedzie dojezdzal, zeby przejsc przeszkolenie a mieszkaja w Przemyslu. Pozniej przyjedzie autem pod dom, mieszkaja w blokowisku na 10 pietrze, winda jest czesto zepsuta, maja 2 dzieci. Do kosciola bede jezdzic na raty. Zona chciala cos tanszego i bardziej rodzinnego, ale co Ona wie, nie zna sie na samochodach, to jest najnowszy model, najlepszy sportowy samochod dzisiaj, nie ma lepszego!!!! To byla okazja, szejk z Arabii nie odebral, jego Ojciec powiedzial, ze nie zaplaci za trzecie Lamborgini w tym roku.... Okazja!!! Dostalismy raty, bedziemy splacac przez 10 lat, ale to naprawde OKAZJA!!!! bedzie stal pod blokiem, nie wystarczy na garaz, serwis tylko u dealera w Wawie ale zobaczymy bo moj mechanik Pan Jarek to zlota raczka, zlozyl mi BMW po czolowce z Tirem...ach swiety czlowiek. Dzieciom mazyly sie rowerki, zonie nowa pralka i lodowka, planowalismy wakacje no i budowe Naszego domu na przedmiesciach, mielismy dzialke i troche pieniedzy na budowe ale co tam to naprawde byla okazja....A jak kumple na dzielnicy bede zazdroscic, bezcenne!!! Czasami mam tylko troche watpliwosci, moze trzeba bylo kupic Passata w kombi...ale wiecie przyjechali, naobiecywali, kawa, drinki, czekoladki a jakie laski tam byly...ale jak juz podpisalem umowe to kluczyki przyslali poczta ...za oplata. Ale jednak...taka OKAZJA.

michalspajder
wtorek, 4 lutego 2020, 16:07

Mieszkasz za granica, nie uzywasz polskiej czcionki. To tak jak ja, panie Chrobry. Ale ten tekst za jedno podziwiam, a pisze to szczerze. Za znajomosc polskiej mentalnosci. Nie wiem, ile ma panu dac w notach: 10/10, 100/100, 1000/1000, 100000/1000000? Co by nie bylo, 100% racji.Byc moze najlepszy komentarz, jaki od dawna na tym portalu przeczytalem. I ta puenta wskazujaca, ze Polak i po szkodzie glupi. Ale jednak... OKAZJA;-)))) Najszczersze pozdrowienia. Mam nadzieje, ze jeszcze bedzie mi dana okazja do przeczytania wielu wiecej panskich komentarzy:-))))

Yugol
sobota, 1 lutego 2020, 14:54

Dobre!!! Gratuluję sarkazmu

Paszoł won
sobota, 1 lutego 2020, 14:45

Najważniejsze jest to ze nie kupili Łady.

Kuba
sobota, 1 lutego 2020, 14:07

Absolutnie nietrafione porównanie i zapewne doskonale zdajesz sobie z tego sprawę.

pragmatyk
wtorek, 4 lutego 2020, 18:20

Kuba ,a jaka jest zalezność między wzrostem inflacji ,a realnym przyrostem dochodu narodowego ?

Roman
sobota, 1 lutego 2020, 12:57

Dokładnie! okazja a komu się nie podoba to zdrajca bo nie chce uzbrojenia dla Polski. Boso ale w ostrogach.

Maciek
sobota, 1 lutego 2020, 00:22

20 mld zł, czyli mniej niż jeden rok działania systemu kupowania głosów zwanego 500+. Gdyby go nie było, mielibyśmy 120 szt. F35, albo te 32szt. i kilka dodatkowych baterii patriot, nie mówiąc o innych zakupach potrzebnych na wczoraj. Ktoś jeszcze ma wątpliwości komu służy obecna władza?

eVa
sobota, 1 lutego 2020, 15:41

Każdy kraj UE ma system "dopłat" do dzieci. W jednych jest to bezpośrednio jak u nas w innych pośrednio (np. ulgi podatkowe na dzieci) ...tak więc dlaczego inni mogą mieć a Polacy nie?

Dociekliwy
niedziela, 2 lutego 2020, 03:04

Ale nie każdy (nawet bogatszy) kraj ma system, w którym na jedno dziecko przypada ponad 1/5 mediany płac netto (tyle było w momencie wprowadzania 500+) w gospodarce. W takiej Szwajcarii to byłby ekwiwalent około 800 franków msc. Kinderzulage jest 4 razy mniejsze, a mówimy przecież o jednym z najbogatszych społeczeństw w Europie.

AZIA
sobota, 1 lutego 2020, 15:26

Przestań z tym 500+ gdyby nie podwyżki dla żołnierzy miał byś 300sztuk F35.

Edek
sobota, 1 lutego 2020, 13:30

A poprzednia władza co kupila ? Gdzie kasa skoro tyle zaoszczędzono przez 8 lat ?

Gts
sobota, 1 lutego 2020, 12:38

Teraz już 40 mld rocznie idzie na 500+ które nie przynosi efektów poza galopującą inflacją i ucieczką tych którzy chcą pracować za granicę, bo tu się o nich nie dba. Patoelektorat przebalował już ponad 100 mld zł w 4 lata. Każdy sobie może policzyć ile to byłoby km dróg, elektrowni atomowych, km linii kolejowych czy nowoczesnego uzbrojenia dla wojska wraz z licencjami dla polskiego przemysłu, promów, samochodów elektrycznych, mieszkań... co tu komentować. Jedynie spożycie alkoholu się podwoiło.

I dobrze
sobota, 1 lutego 2020, 12:36

Polakom, jak najbardziej, sam piszesz system 500+. I to nam się podoba. Wreszcie poza zabieraniem, państwo trochę szczodrzej daje. Za PO państwo tylko zabierało, dając za to złodziejom, przemytnikom, obcym koncernom. To ja wolę wersję PIS.

Box123
sobota, 1 lutego 2020, 12:20

Nieźle bzdury. A teraz parę faktów. Gdyby go nie było od 2016 mielibysmy załamanie gospodarcze, po tym jak nasza kochana opozycja próbowała wywołać w tedy kryzys gospodarczy w Polsce, doprowadzając do zatrzymania inwestycji zagranicznych (straszenie inwestorów zmyślonym brakiem demokracji) oraz zatrzymując inwestycje w kontrolowanych przez siebie samorządach. Udało sie go uniknąć tylko dzięki nagłemu skokowi konsumpcji. Z tej perspektywy patrząc 500+ nie tylko nas nic nie kosztuje ale zyskaliśmy dzięki niemu dziesiątki mld złotych i perspektywy rozwoju na wiele lat. Ale to prawda gdyby nie rząd PO-PSL moglibyśmy kupić nie 32 takie samoloty ale przynajmniej ok 960. Osiem lat rządów PO-PSL kosztowały nas do dzisiaj ok 600mld zł i z każdym kolejnym rokiem jest to kolejne 40mld w tym 20 na odsetki od kredytów na te pierwsze, bo trzeba było je najpierw pożyczyć żeby potem moc je rozkradac. Jak chcesz się bawić w wyliczenia, to policz ile za to można było kupić rzeczy. 600 mld (a nie uwzględniam tu strat na cle) ok 960 samolotów f35 i teraz 64 rocznie (co roku i to licząc według ceny za którą kupujemy obecne, a raczej przy zamówieniu np 100 sztuk były by znacznie taniej i uzyskalibyśmy prawdopodobnie też inne korzyści serwisowe, a kupienie setki takich samolotów, gdyby nie rządy PO-PSL nie stanowiło by dziś żadnego problemu). I odpowiednio najnowszych leo2a7 ( licząc 50mln za sztukę) 12 000 sztuk (slownie: dwanaście tysięcy sztuk) i co roku wyrzucamy w błoto równowartość kolejnych 800 takich czołgów. Dla spolonizowanie wersji K2 i ceny 35mln/ za sztukę to odpowiednio: 17 100 i 1100 rocznie. Wisła dla 40mld: ok 120 baterii (po 8 wyrzutni) i 8 (64 wyrzutnie) co roku. O takich "wacikach" jak narew, borsuki, kraby, himramsy czy wyrzutnie przeciwpancerne nawet nie pisząc. To tak jakby ktoś uważał, że nie ma znaczenia na kogo glosuje w wyborach. Więc tak naprawdę absolutnym priorytetem jeśli chcemy mieć w ogole szanse na cokolwiek reprezentujące sobą wojsko, musi być niedopuszczenie żeby obecny rząd stracił większość (nawet jeśli komuś nie podoba się jedna czy druga rzecz), bo jedyna alternetywa jest totalna opozycja, choć ja bym ją raczej nazwał czarną dziurą i jeśli ta przejmie władze będzie można zapomnieć o czymkolwiek. A jeśli by ktoś przypadkiem był zatroskany i demokracje i "wolne" sądy to proponuję przeczytać sobie oryginalny tekst konfederscji targowickiej i porównać. Bo jakby podstawić zamiast słów król czy szlachta, współczesne określenia, a zamiast carycy Katarzyny, Angelę Merkel to myślę, że sporo osób nie zauważyło by nawet różnicy, bo w tedy podobnie jak dzisiaj, wszyscy obrońcy trwajacych dziesięciolecia patologi, odwoływali się do dokładnie tym samych haseł, co obecna opozycja i podobnie jak w tedy chcąc zatrzymać reformy mające te patologie zakończyć, dla obrony własnych interesów zwrócili się o pomoc do sąsiednich mocarstw, wykorzystując przy tym naiwnosc części swoich zwolenników, bo mimo wszystko nie zakładam, że wszyscy którzy poparli targowice chcieli upadku Polski. Ale przywódcom było wszystko jedno. Główny obrońca demokracji i praw w XVIII wieku, niejaki Potocki raczył powiedzieć, że jest mu wszystko jedno czy Polska istnieje czy nie, ważne żeby dobrze się robiło interesy, a król Stanisław August, pisał do swojego bratanka, że musi przejść na stronę carycy Katarzyny bo obiecała mu spłacić długi. Co ciekawe, w tedy podobnie jak dzisiaj ruska agentura przekonywala, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na wojsko, bo jeśli nie będziemy mieli armii to nikt nas nie napadnie, bo przecież w okol są same miłujące pokój państwa, więc jak nie będziemy ich prowokować wojskiem to one też nas nie zaatakują. Odpowiadając na Twoje pytanie. Komu służy obecna władza? Polsce. Komu służyła poprzednia? Niech za komentarz wystarcza słowa "po co nam CPK skoro jest w Berlinie" albo to co się działo za jej rządów z lotem i komu chciano go sprzedać po taniosci (tak samo jak kopalnie) czy kto skorzystał najbardziej na likwidacji stoczni i to co się dzieje z tymi trzema branżami obecnie i że dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie te gałęzie przemysłu zaczęly przynosić zyski zaraz po utracie przez poprzednią ekipę wladzy

Miłośnik Koali
wtorek, 4 lutego 2020, 00:28

Lepiej bym tego nie ujął. W punkt. Brawo

niedziela, 2 lutego 2020, 04:26

100/100

kam
piątek, 31 stycznia 2020, 23:18

Belgowie będąc w programie F-35 płacili setki mln a różnice w kontakcie są niewielkie takie wnioski na dziś. Niech nikt mnie nie przekonuje że jest inaczej.

Stefffan
sobota, 1 lutego 2020, 15:26

Belgowie nie są w programie F-35

Kuba
sobota, 1 lutego 2020, 14:07

Otóż to :-)

Gregor
sobota, 1 lutego 2020, 13:38

Pewno że tak. Ale uczestniczą w łańcuchu dostaw

asf
sobota, 1 lutego 2020, 13:31

Bredzisz. Belgowie NIE BYLI w programi F-35!!!

Adam
sobota, 1 lutego 2020, 13:29

Belgia nie była w tym programie!

Nie przekonasz mnie
sobota, 1 lutego 2020, 12:49

To Belgia była w programie JSF?

Arc
piątek, 31 stycznia 2020, 22:44

Komentarz dla tych, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem i wyciągać logiczne wnioski: odnośnie liczby przeszkolonych pilotów - to chyba wyraźnie jest napisane, że piloci będą szkoleni do poziomu instruktora, być może nawet wszyscy 24. A to znaczy, że po powrocie do kraju sami będą mogli szkolić pozostałych pilotów, co przełoży się na spore oszczędności.

Dociekliwy
sobota, 1 lutego 2020, 15:31

Wyrażenie ", w tym" z punktu widzenia języka polskiego oznacza, że niekoniecznie każdy spośród tych 24 osiągnie status instruktora. Jest to możliwe, ale nie jest zapewnione. Ja bym obstawiał wyszkolenie 8 instruktorów i 16 pilotów, choć oczywiście chciałbym się mylić.

RK53
sobota, 1 lutego 2020, 14:29

Szanowny Arc jesteś wybitnym OPTYMISTĄ .Czy ci instruktorzy ta szkolenie będą prowadzić na ISKRACH

Gts
sobota, 1 lutego 2020, 12:41

Potem, to nie będzie pieniędzy na wylatanie godzin i utracą uprawnienia, a nie będą szkolić.

marian62
piątek, 31 stycznia 2020, 22:38

W agencji lotniczej podaja iz minister podpisałł bez amerykanskiej strony kontrakt, była tylko pani ambasador. kto podpisał ten kontrakt ze strony USA? w telewizji nie podano . powinien byc przy tym sprzedajacy !!! Już nie patrząc na opinie tego portalu na temat kupna i propagandy czy podpisywanie w ten sposób umowy jest normalne?

Kol
sobota, 1 lutego 2020, 18:44

Ewidentnie brak szacunku do nas ze strony LM. Może faktycznie kontrakt już został dawno podpisany w kuluarach, a w piątek nastąpiło tylko medialne show dla mediów, ale wypadałoby, aby ktoś z LM był chociaż dla zdjęcia.. Ten nasze stosunki z Amerykanami nie są serdeczne delikatnie mowiąc

Dociekliwy
sobota, 1 lutego 2020, 15:30

Tak samo "normalne" jak parafowanie umowy o współpracy wojskowej na stojąco przy biurku suzerena. Skoro sprzedający nie musiał się starać, bo na samym wstępie do negocjacji ogłoszono, że kupujemy ich produkt, to pomimo tego, że to relatywnie lukratywny kontrakt widocznie uznano, że ważniejsze wydarzenia powinny zajmować grafik prezesa, czy wiceprezesa LM. Tak się postępuje z państwem klienckim.

Kuba
sobota, 1 lutego 2020, 14:08

Tak, taki sposób podpisywania umów jest normalny.

Gts
sobota, 1 lutego 2020, 12:42

Czego się spodziewasz po ludziach, którzy twierdzą, że wstali z kolan, a tak naprawdę całują po zadku Amerykanów, żeby nie pisać bardziej obelżywie, a jak mawiał Sikorski.

niedziela, 2 lutego 2020, 04:30

Sikorski mówił o rządzie PO.

KrzysiekS
piątek, 31 stycznia 2020, 22:37

Obawiam się tylko jednego myślenia polityków. Mam nadzieje że nie wpadli na pomysł że Polska jest już bezpieczna bo kupili bezpieczeństwo od USA. Kupiliśmy tylko i aż samoloty nic więcej.

xizon
piątek, 31 stycznia 2020, 21:55

cieszy mnie ten zakup

x
piątek, 31 stycznia 2020, 21:40

ok ale jakie silniki ? P&W czy GE ?

sobota, 1 lutego 2020, 13:32

P&W F-135

Adam
sobota, 1 lutego 2020, 05:22

Jest tylko jeden typ silnika.

Tedi
sobota, 1 lutego 2020, 15:27

Sa dwa.

Davien
sobota, 1 lutego 2020, 20:00

Nie panei Tedi.Jest jedynie P&W F135.

RK53
sobota, 1 lutego 2020, 14:32

nie stanowi to problemu my go nie będziemy obsługiwać . No i + 1 silnik na 32 płatowce !!!!!

kol
piątek, 31 stycznia 2020, 21:33

kurde kupujemy f35 a 30 % zdolnych do latania jest f16...

sobota, 1 lutego 2020, 12:52

Podobno już tylko dwa latają, jeden w lewo, drugi w prawo.

xxc
piątek, 31 stycznia 2020, 21:59

Zieloni - 20%

Sam
sobota, 1 lutego 2020, 15:28

Nie wiem często jestem pod Poznaniem i ciągle z bazy startują i ładują F16 chyba ze to te same tylko piloci się zmieniają.

michalspajder
piątek, 31 stycznia 2020, 21:22

Pakiet standardowy,nie ma sie o co czepiac.Ale to nie problem z pakietem.Problem to sam zakup.Rozlozy nam modernizacje reszty sil zbrojnych na lata,pod wzgledem finansowym.A chroniaca go OPL w zasadzie nie istnieje i dlugo jeszcze istniec nie bedzie.Te 32 samoloty duzo nie poprawia,a same latwo moga pasc lupem na ziemi.

Luzik
sobota, 1 lutego 2020, 12:41

Niczego nie rozłoży, matematyka za trudna Michałku? Rozłóż te miliardy na parę lat, dodaj wzrost budżetu wojska, plus PKB rosnące wciąż o ponad 3% rocznie. Przecież to łatwe. Nie udawaj. Poza tym rząd PiS to pierwszy, który w historii RP "domknął" budżet, praktycznie bez deficytu. Wobec tego raczej umieją liczyć. A planują przecież na 2020 jeszcze umowę na Kruka przyszykować.

michalspajder
poniedziałek, 3 lutego 2020, 13:56

Lubie optymistow.Matematycznie masz racje,ale kto da gwarancje,ze PKB bedzie rosl w nieskonczonosc?No i fakt,ze wiekszosc wydatkow jest przewidziana na koniec obowiazywania obecnego PMT.A kto wie,jaki rzad wtedy bedzie?Czyli termin moze byc na Swietego Nigdy...Natomiast niewatpliwie rzad PiS przynajmniej cos robi,a nie dziala “bezkosztowo”.I to cenie.Co zas do Kruka,moglbys podac informacje o tej umowie w przygotowaniu,jakies zrodlo?Bo z tego co ja wiem,to jest jeden Mi24 w Swidniku na testach pod katem przygotowywanej pomostowej modernizacji.W tym wypadku niech sie lepiej MON zajmie projektem Narew...

Wojak Szwejk
piątek, 31 stycznia 2020, 21:21

Gdyby za czasów rządów PO podjęto decyzję o zakupie na taką skalę: bez przetargu, bez offsetu, z tylko sześcioletnim (sic!) wsparciem technicznym, z tylko jednym (sic!) silnikiem zapasowym, przeszkoleniem tylko 24 pilotów na 32 maszyny, ceną wyższą od cen innych kupujących to PIS od razu zastanawiałby się kto wziął w łapę. No więc ja się zastanawiam kto tym razem? Jak myślicie?

POżoga
sobota, 1 lutego 2020, 15:10

Po nic by nie kupiło najwyżej sprzedało za bezcen

Odyn
sobota, 1 lutego 2020, 13:30

Sami siebie mają sprawdzać i kontrolować?:) Nawet nie starają się o pozory, a może to i uczciwsze... bo po co wykonywać ruchy pozorowane. Dobrą butelkę stawiam, że za jakiś czas wyjdzie bagno z tej umowy. A tym czasem cieszmy się z zakupu. SP dzięki temu, mają perspektywy i to chyba jedyny plus na ten moment.

Hh
sobota, 1 lutego 2020, 13:15

Zapraszano Polskę do projektu tylko co się dalej stało ?

Marek1
sobota, 1 lutego 2020, 09:54

Przy kontraktach tej wielkości i typu ogromnie trudno jest udowodnić komukolwiek korupcję. Faktem jednak jest, ze prowizje i tzw. budżety operacyjne(czyt. fundusze łapówkowe) lobbystów LM w Polsce idą w grube miliony USD, a oni wszak jakoś muszą "zachęcać" decydentów do wyboru właśnie tego sprzętu. Teoretycznie od pilnowania tych panów są służby, ale w naszych warunkach są one wyłącznie na usługi partii rządzącej, więc tak jakby ich nie było w ogóle.

Etam
sobota, 1 lutego 2020, 12:44

Bzdura. Gdyby łapówki grały jakąkolwiek rolę, to dawno temu PO kupiłoby już ze 100 sztuk. Skoro kupili nam Pendolino, to jakiej wysokości wzięliby "wziątek" za 5 razy droższy kontrakt?? Sam sobie przeczysz.

FR technologiczne imperium
sobota, 1 lutego 2020, 08:03

Tylko że ci piloci będą przeszkoleni do poziomu instruktora więc sami będą mogli uczyć następnych pilotów .

Box123
sobota, 1 lutego 2020, 01:35

Naszczescie za czasów PO-PSL rozwiązano ten problem w bardzo prosty sposób. Nie robiono nic i nie podejmowano żadnych decyzji Tylko rozkradanie pieniędzy z budżetu szło pełna para i nikogo to nie obchodziło. Po drugie: jakich 24?czy naprawdę tak trudno się domyśleć, że skoro wśród nich będą instruktorzy to oni przeszkolą kolejnych już w Polsce? Szkolenie w USA skończy się w 2025/26. 32 maszyny będziemy mieli dopiero w 2030... Miał jednak rację św Neuman mówiąc o elektoracie PO, że nic nie wie i można mu wcisnąć każda ciemnote, żeby go nastawić przeciwko temu strasznemu pisowskiemu rządowi

Ernst Junger
piątek, 31 stycznia 2020, 23:45

Gdyby za czasów PO podjęto taką decyzję, bylibyśmy teraz w o wiele lepszej sytuacji. Niestety. Tamten rząd nie słynął z decyzji...

R
piątek, 31 stycznia 2020, 20:46

87mln za samolot a reszta to szkolenie pilotow, obslugi naziemnej i logistyka, rece opadaj. Ciekawi mnie co obejmuje wsparcie logistczne, darmowe czesci do 2030? watpie.

RR
sobota, 1 lutego 2020, 12:45

Ręce opadają jak się czyta takie teksty.... Wątpię czy ludzie w ogóle myślą

Dla krytykujących...
piątek, 31 stycznia 2020, 20:46

1. Gdybyśmy nie skorzystali z okazji kupna F35 to przez kolejne 30 lat nie mielbyśmy takiej szansy. 2. Żeby nas traktowano poważnie niestety trzeba mieć taki sprzęt. 3. Chociaż inne programy mogą być opóźnione, to dla zabezpieczenia należy dokupić z 10tyś MANPADS(od krajowego producenta). I niech trolownia ma zagwozdkę po co.

Łukasz
sobota, 1 lutego 2020, 11:31

Popieram co Piszesz, ale potrzeba jeszcze w trybie zrealizować program 2 fazy Wisła i zakup około 30 wiatraków uderzeniowych ciekawe czy starczy pieniedzy

Rzyt
sobota, 1 lutego 2020, 11:10

Szwajcaria,Lichtenstein,Monaco,Chiny,Indie,Tajwan,Filipiny nie mają takiego sprzętu i są traktowane serio ,serio...a Bałtowie mają nawet dostać ,gdy stwierdzono że NATO jest takie se i należy mieć plan awaryjny...Iskandery im zestrzelisz tym manpadsem lub kalibry...ehhh

Taaaa
sobota, 1 lutego 2020, 12:47

No Monaco tak, to jest argument.. Chile to też sąsiad pokojowej Rosji. Indie? 1,2 miliarda ludzi, hm. Bardzo sensowne porównanie z Polską???

pitbu
sobota, 1 lutego 2020, 09:45

popieram

Lolo
sobota, 1 lutego 2020, 01:48

Przecież takim MANPADS nie zestrzelisz samolotów, które będą zwyczajnie latać na pułapie pow 5.500m. Piorun chyba w okolicy takiego jest skuteczny.

Frantz
sobota, 1 lutego 2020, 13:22

Nie chodzi o samoloty, mnie przychodzą na myśl wyłącznie pociski manewrujące. Grom czy Piorun, Poprad i Pilica są w stanie zestrzelic pociski manewrujace. Patrioty mogą powstrzymać pociski balistyczne, a setki Piorunow dowolną liczbę manewrujących.

Are
piątek, 31 stycznia 2020, 23:25

1. A to niby czemu? 2. Poważnie to się traktuje poważnych graczy. Arabia Saudyjska wydała na sprzęt USA kilka razy więcej. I jest w ten sposób traktowana kilka razy poważniej? Wbrew przeciwnym opiniom nie traktuje się Polski poważniej bo nie dopomina się o transfer technologii i jest gotowa poprzeć Trumpa w wielu niekorzystnych dla naszej i europejskiej polityki sytuacjach. Jest dokładnie odwrotnie. 3. Opóźnienie programów ochrony p-pow i p-rakietowej sprawia, że nieważne ile się wpompuje w F-35. I tak w pierwszych godzinach konfliktu będą wyeliminowane. I bez programów wdrażających sieciocentryczność na różnych poziomach nie ma znaczenia czy nasze niebo chronią F-16 czy F-35.

Bez sensu piszesz
sobota, 1 lutego 2020, 13:23

Jedyne opóźnienie to Narew, reszta twojego postu jest bez wartości.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 22:55

Nie wiem skąd info o jakiejś specjalnej okazji i 30 latach czekania na kloejną. Powiem mocniej, to jakieś banialuki, niczym nawijka bazarowego handlarza. A do zabezpieczenia baz z pewnością nie wystarczą manpadsy w dowolnej liczbie.

Dudley
piątek, 31 stycznia 2020, 22:24

Żeby traktowali nas poważnie to najpierw musimy być poważnym państwem a nie chłopcem na posyłki dla USA. a następnie musimy nauczyć się mądrze wykorzystywać zasoby które mamy a nie realizować politykę Trumpa America First.

Falcon
sobota, 1 lutego 2020, 11:38

To wykorzystaj mądrze zasoby i wymyśl jak zbudować samodzielnie w Polsce samolot 5 generacji, powodzenia.

Zdziwiony
piątek, 31 stycznia 2020, 20:14

Piszą tu o silnikach plus jeden zapasowy. To dobrze, że samoloty będą mialy silniki bo modlismy wynegocjować bez. Widać była taka opcja.

Nie-zdziwiony
sobota, 1 lutego 2020, 13:25

Widać jest opcja na pisanie bzdur. I dobrze. Widać ile warte są niektóre opinie.

kola
sobota, 1 lutego 2020, 10:02

silniki negocjuje się osobno

Franz
piątek, 31 stycznia 2020, 19:53

Innego wyboru nie bylo, wbrew pozorom to bardzo oszczedny wariatant. Tak naprawde najwieksze znacznie ma to centrum logistyczne, symulatory, przeszkoleni piloci,duzo wiecej niz maszyn i co sie dzieje w przypadku konfliktu z Rusami, ano US przerzuca 200 maszyn, lotniska i kadra gotowe i mamy sie czymm bronic. Proste. Przeciez te 32 maszyny to nie na wypadek konfliktu, chyba nikt nie jest taki naiwny.

Antex
sobota, 1 lutego 2020, 02:14

Niektórzy są jeszcze bardziej naiwni

Are
piątek, 31 stycznia 2020, 23:28

A i owszem. Z myślą o konflikcie. Czym lepszy sprzęt i czym większe umiejętności w jego wykorzystaniu, tym mniejsze prawdopodobieństwo konfliktu.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 31 stycznia 2020, 22:27

No właśnie te 32 samoloty dokładnie te to po to że byśmy byli na wpół 51 stanem. cała strategia idzie na w spół działanie z NATO defacto USA, działania samodzielne nie są brane pod uwagę i tu jest błąd strategiczny.

Kuba
sobota, 1 lutego 2020, 14:20

No niechże wam ktoś w tej trolowni sprawdzanie błędów włączy, będziecie wtedy choć trochę bardziej wiarygodni.

Falcon
sobota, 1 lutego 2020, 12:01

"Działania samodzielne" - dobre. Przeciwko komu chcesz się bronić samodzielnie? Może przeciwko Republice Czeskiej? Bo chyba nie przeciwko tym ze wschodu?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 4 lutego 2020, 22:16

bronią to się frajerzy mistrzowie atakują pierwsi.

Karkses
piątek, 31 stycznia 2020, 19:51

Dlaczego w pakiecie jest wyszkolenie mniejszej ilości pilotów niż kupujemy samolotów? Jaki jest w tym sens? I serwis do 2030 r. kiedy samoloty mają osiągnąć gotowość w 2028? Czy defence24 planuje jakiś artykuł porównujący umowę belgijską z naszą?

jm
sobota, 1 lutego 2020, 10:10

Szkolenie chyba jest do poziomu instruktora więc pewnie resztę wyszkolimy sobie sami.

sobota, 1 lutego 2020, 10:07

Przecież jest napisane "w tym do poziomu instruktora" i "naziemny system szkoleniowy przeznaczony do wyposażenia baz lotniczych, w tym Zintegrowane Centrum Szkoleniowe i 8 symulatorów misji (Full Mission Simulator)" Poco mamy płacić Amerykanom za szkolenie skoro sami będziemy zdolni do szkolenia Pilotów

Rz
sobota, 1 lutego 2020, 08:51

Bo tych 24 pilotów do przeszkolenia będzie miało jednocześnie prawa instruktorskie. A to oznacza że będą podstawą do szkolenia naszych pilotów np. W Dęblinie. Razem z pakietem symulatorów będzie to oznaczało że RP dąży do uzyskania autonomicznosci w dziedzinie szkoleń f35.

auth
sobota, 1 lutego 2020, 00:54

Bo następnych wyszkolimy sobie sami? Po 2030 zapewne zakupiony będzie kolejny pakiet dla F-35, takie umowy się odnawia.

Marcin
piątek, 31 stycznia 2020, 23:47

Ponieważ wśród tych pilotów będą szkoleni również instruktorzy.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 22:58

Mam tylko nadzieję że własna kadra instruktorów i te symulatory to odpowiedź na to pytanie. Oby.

Poker
piątek, 31 stycznia 2020, 22:45

Pilotów jest 24 bo zostaną jeszcze dodatkowo przeszkoleni na instruktorów dzieki czemu reszte pilotów wyszkola w polsce bez konieczności wysyłania ich do USA. A przynajmniej tak mi sie wydaje.

Poker
piątek, 31 stycznia 2020, 22:43

Pilotów jest 24 bo zostana przeszkoleni jeszcze na instruktorów przez co pozostałych pilotów będą mogli wyszkolic w polsce. Przynajmniej tak mi sie wydaje

fefe
piątek, 31 stycznia 2020, 22:42

Nie wiem ale wydaje mi się że powodem jest sprawność maszyn, nigdy nie ma 100% sprawnych zawsze jakieś bedą mieć serwis

Dudley
piątek, 31 stycznia 2020, 22:28

Jak przeczytałbyś artykuł uważnie to wiedziałbyś że ogromna część kosztów tego kontraktu to szkolenie. Dostawy mają być rozciągnięte na 6lat, przez ten czas można wyszkolić personel już na miejscu w Polsce za pomocą instruktorów przeszkolonych w USA.

SAM
piątek, 31 stycznia 2020, 22:23

A jak myślisz po co bedą wyszkoleni instruktorzy?

N
piątek, 31 stycznia 2020, 19:50

Co z nastepcami Su-22?

Co z programem Wisła?
piątek, 31 stycznia 2020, 23:30

Brak. No i dobrze. Jest tyle palących wydatków (np. wisła) że nie ma sensu otwierać nowego, niestety nie aż tak potrzebnego, programu.

Ironia losu
piątek, 31 stycznia 2020, 19:50

"Całość będzie finansowana ze środków budżetowych resortu obrony narodowej. Płatności mają być przekazywane stronie amerykańskie w latach 2020-2030." 20,7 mld zł z budżetu MON. Pytanie w takim razie, co z Wisłą i pozostałymi programami strategicznymi, zwłaszcza kłania się rozbudowana sieciocentryczność C4ISR+WRE. Jeżeli dobrze zrozumiałem, to zakupiony serwis skończy nam się akurat z zakończeniem dostaw. A serwis i wszelkie koszty poboczne to ca 70% kosztów utrzymania F-35 w linii. Obawiam się, że własnie zainstalowaliśmy na długie lata hamulec dla realizacji PMT. Obym się mylił.

Fort
sobota, 1 lutego 2020, 01:39

Czyli 2 mld rocznie przy budżecie tylko na ten rok 15mld an modernizację, a za 4 lata będzie już 20mld itd. Zresztą są duże szanse na nadwyzke budżetowa w przyszłych latach więc nie ma co panikować

Dudley
piątek, 31 stycznia 2020, 22:29

A kogo to interesuje , ważne że w telewizji można pokazać prezydenta na tle najnowocześniejszego samolotu świata.

Falcon
sobota, 1 lutego 2020, 12:05

Interesuje tych ze wschodu, bo już sobie nie polatają swobodnie w razie konfliktu nad naszym niebem.

Gosc
piątek, 31 stycznia 2020, 19:40

Czy kupujemy te samoloty wraz z uzbrojeniem?

Rzyt
sobota, 1 lutego 2020, 11:11

Nie

Luzz
sobota, 1 lutego 2020, 10:08

Nie

Batman
sobota, 1 lutego 2020, 09:33

Nie uzbrojenie trzeba kupować osobno

Lord Godar
sobota, 1 lutego 2020, 02:03

W tym pakiecie nie ma uzbrojenia , na to będą osobne umowy i zakupy . Te F-35 mogą korzystać z części uzbrojenia zakupionego dla F-16 , choć na pewno w międzyczasie będą następne następne umowy na zakup uzbrojenia , w tym także dla F-35. Priorytetem jest budowa bazy dla nich , jednej czy dwóch i dostosowania kilku innych lotnisk do możliwości ich czasowego przyjmowania.

piątek, 31 stycznia 2020, 22:30

A masz komunikat że jest uzbrojenie?

Prawy Człek
piątek, 31 stycznia 2020, 21:57

Nie, ale mamy zamówione około 150 AIM 120 C7 ( po trzy na F16 to się ściągnie po jednym i będzie git )

Luke
piątek, 31 stycznia 2020, 19:18

A moze jeszcze by sie dodale za jakies pare lat dodatkowe F35B, tankowce i AWACS

gliwiczanin
piątek, 31 stycznia 2020, 19:17

Niech lepiej Mon wyjaśni w jakich okolicznościach zostały skasowane dwa Polskie F-16 w 2019 roku (kupione z naszych podatków), a także czemu ta informacja nie została podana do opinii publicznej. Kto był za to odpowiedzialny i kto za to zapłaci. Czemu dalej nie ma kontynuacji programu Wisła, który był największym priorytetem łącznie z Narew.

Heh
sobota, 1 lutego 2020, 11:57

Przestan czytac Super Exspress. Tam co tydzien 3 wojna swiatowa.. Wnioski z tego powinienes wyciagac a nie ekscytowac sie ich wymyslami

Strażnik Teksasu
sobota, 1 lutego 2020, 08:58

Jak to się mówi - zniknęły z radarów...)

Kikor
sobota, 1 lutego 2020, 01:49

Kasa musi iść na soclal dla żołnierzy i większe wypłaty.

Antytroll
sobota, 1 lutego 2020, 12:24

Nie musi. Możemy nie mieć żołnierzy

Patriota
piątek, 31 stycznia 2020, 19:05

Jeśli że środków na mon ma to być finansowane to zapomnijmy już o orce ,pegazie ,krylu ,kruku,borsuku ,Narwi i wielu innych programach bo na to nie będzie zabardzo kasy,chyba że to benda dodatkowe środki na ten cel .

Tomek pl
piątek, 31 stycznia 2020, 21:44

Spokojnie w 2 lata zapłacimy połowę w zaliczkach jak za Wisłę A resztę programów do dalszej analizy

Falcon
sobota, 1 lutego 2020, 12:09

Program Harpia był ujęty w nowym PMT do roku 2035, w którym ujęte są też pozostałe programy, więc nie wiem o czym wy tu w ogóle piszecie.

A co z programem Wisła?
piątek, 31 stycznia 2020, 23:36

Czy zakup dwóch baterii w ramach Wisły daje coś więcej niż możliwość zapoznania ze sprzętem potencjalnej obsługi i widowni na paradach wojskowych? Jeżeli te programy też mają być realizowane z takim rozmachem jak Wisła, to będzie ciekawie.

cena
piątek, 31 stycznia 2020, 18:59

Brawo MON. Brawo PIS

Melaq
piątek, 31 stycznia 2020, 18:55

Spadochrony chamujące? Że niby będziemy mieć lotniskowiec? Hyhy

Antytroll
sobota, 1 lutego 2020, 12:28

Zgadza się. Umowa zawiera tajny aneks o dostarczeniu dwóch lotniskowców. ORP Tusk oraz ORP Kidawa. Obydwa zdolne do natychmiastowego zanurzenia

Kj
niedziela, 2 lutego 2020, 10:17

Świetne:)

jm
sobota, 1 lutego 2020, 10:12

Że niby mogą wylądować na krótszym pasie - np. uszkodzonym uderzeniem bomby...

Paweł
sobota, 1 lutego 2020, 08:54

Tak, chodzi o lotniskowiec

Lord Godar
sobota, 1 lutego 2020, 02:04

To na krótsze pasy startowe i do lądowania w niekorzystnych warunkach .

Ernst Junger
piątek, 31 stycznia 2020, 23:47

Chodzi o rozśrodkowanie sił.

mc.
piątek, 31 stycznia 2020, 18:53

No i wreszcie jest szansa, że naszym NSM-om i JASSM i JASSM-ER ktoś wskaże cele (czyli F-35)

miki
sobota, 1 lutego 2020, 00:40

JASSM fajna sprawa tylko kody do ich odpalania ma Waszyngton czy wy naprawdę jesteście w tym kraju aż tak naiwni.

mc.
sobota, 1 lutego 2020, 12:00

Naprawdę ??? W takim razie dobrze że nie kupiliśmy rakiet izraelskich, bo wtedy musielibyśmy pytać Rosjan o zgodę czy można do nich strzelać... A tak na poważnie... kody do odpalania to masz w grach

Jacek
piątek, 31 stycznia 2020, 23:03

Sam się nad tym zastanawiam, czy to skleją razem.

Czytelnik
piątek, 31 stycznia 2020, 18:47

No i gitara Teraz koreański czołg patriot i narew

Adam
sobota, 1 lutego 2020, 05:28

Teraz kolego, to już na nic innego kasy nie starczy.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 31 stycznia 2020, 21:46

Do gitary jeszcze brakuje wiele!!! prawdziwy Homar, za MiGi myśliwiec i Marynarka wojenna, marynarka się jeszcze trzyma tylko spodnie już opadły

Mono
sobota, 1 lutego 2020, 01:51

Do Malborka nadają się maks Mastery w wersji szkolnobojowej. Granica Rosji jest zbyt blisko. Szkoda większych pieniędzy w razie W na Malbork.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 4 lutego 2020, 22:18

właśnie dla tego że blisko to tam powinny mieć dyżury myśliwce

chateaux
piątek, 31 stycznia 2020, 18:39

Brawo. Wbrew wszelkim krecocym nosem, ze 32 samoloty bez offsetu, ze bez NIE wymaganego prawem przetargu, itd. A cena? Za 40 swoich maszyn F35, Korea Poludniowa zaplacila 9,9 mld USD.

Ronin
sobota, 1 lutego 2020, 01:11

Jasne bez ofsetu i bez sensu jak zwykle za aktualnego mon.

miki
sobota, 1 lutego 2020, 00:41

Brawo po pierwsze rok zakupu i obowiązująca wtedy cena jednostkowa, po drugie jaki pakiet dodatkowy, nie pomyślałeś o tym pisząc.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:02

6,4 mld zapłaciła Korea.

Prawy Człek
piątek, 31 stycznia 2020, 22:00

A Belgijski przemysł dostał zamówień z LM na 3,8 mld dolarów zanim podpisali swój kontrakt za 4,3 mld dolarów

Olo
piątek, 31 stycznia 2020, 18:37

Czyli ani na Patrioty,ani na F35 nie bedzie specustawy i bedzie to drenaz budzetu MON. Na nic innego kasy nie bedzie , powinna byc specustawa...

Asd
piątek, 31 stycznia 2020, 18:26

Zatem mamy już potwierdzenie, że zakup tych zabawek wydrenuje budżet obronny. To raz. Dwa, to koszty eksploatacji, w zasadzie wsparcia eksploatacji uwzględnione tylko do 2030r. Smutny to dzień. Dlaczego nikt nie wyciąga wniosków z wydarzeń jakie ostatnio miały miejsce? Udowodniły one tezę jaka niektórzy słusznie stawiali. Czyli trzeba mieć czym przypier..... Bo najlepszą obroną jest atak. Zamiast wydawać na te zabawki 20mld trzeba natrzaskac za to rakiet balistycznych o zasięgu na początek 2000km, w liczbie ponad 2000 sztuk i wycelować w przyjaciół zza Odry i zza Bugu. To by było bezpieczeństwo. A nie samolociki, których mamy jak na lekarstwo. I bynajmniej nie uważam, że f35 to zły myśliwiec, to bardzo fajna maszyna z ciekawymi zdolnościami, tylko, że my musimy mieć poważny oręż, którym możemy wyrządzić znaczne szkody. A balistyki są do tego idealne.

Falcon
sobota, 1 lutego 2020, 12:11

Niczego nie wydrenuje, program Harpia jest ujęty w nowym PMT wraz z innymi programami.

Loll
sobota, 1 lutego 2020, 01:53

My nawet sami nie potrafimy zbudować rakiet o zasięgu ponad 40km do Langust więc o czym mowa :)

bb
piątek, 31 stycznia 2020, 18:21

Moze VIPy niech sie dorzuca, skoro MON zafundowal im transport? Moze MSWiA kupi uzbrojenie? Gdzie jest spec ustawa?

mobilny
piątek, 31 stycznia 2020, 17:59

1 silnik w zapasie? No zaszaleli. A OPL brak. Nie jak lans po Polsku. Brak słów

Ty to dopiero zaszalałeś z logika
sobota, 1 lutego 2020, 13:49

Pierwsze przylecą dopiero za 6 lat. Leć kupuj dziś OPL. A pierwsze Patrioty będą już za dwa lata. DWA!! Wciaz mamy 6 lat na nawet swoje dużo mocniejsze rakiety choćby z Mesko.

rozpłaszczony
piątek, 31 stycznia 2020, 17:53

Czyli do 2030 roku stop dla większych zakupów . OPL i OPR po tym terminie . Brawo !!!

Antytroll
sobota, 1 lutego 2020, 01:41

Do 2030 wydamy na modernizację ponad 200mld złotych. Te samoloty to 20... Więc na jakiej podstawie piszesz ze to koniec modernizacji. Możesz uzasadnić?

Adam
piątek, 31 stycznia 2020, 17:52

Ogólnie to wiadomo czy black hawków będzie więcej by zastąpić staruszka Mi-8 ??? Czy tylko narazie wiadomo że black hawki tylko dla Gromu itp??

Hektor
sobota, 1 lutego 2020, 11:09

Korzystniej byłoby zakupić jakieś mało używane Mi-17 z drugiej ręki i doposażyć je w Polsce (bo na nówki od producenta z powodów politycznych nie ma co liczyć). Będzie DUŻO taniej, a możliwości transportowe zostaną utrzymane.

Tomek pl
piątek, 31 stycznia 2020, 21:48

Jak chcesz s70i zastąpić mi8 to dużo mniejsze śmigło

dobryl
piątek, 31 stycznia 2020, 17:43

"pełne wsparcie logistyczne samolotów oraz pozostałego sprzętu w ramach systemu Global Support Solution (GSS) do 2030 roku." Trochę to niepokojące skoro ostatnie maszyny mają przylecieć właśnie w 2030 r. Czyli od 2031 r. trzeba będzie wykupić nowy abonament na dostęp do GSS ? Ciekawe ile taka przyjemność kosztuje ?

asd
piątek, 31 stycznia 2020, 22:18

Tanio nie będzie...

werte
piątek, 31 stycznia 2020, 21:52

Jak by nie liczyć to zapewne taniej niż okupacja rosyjska.

Tomek
piątek, 31 stycznia 2020, 17:41

Całość finansowania z budżetu mon no to zapomnijmy o modernizacji reszty armii

Johny
piątek, 31 stycznia 2020, 17:21

32 samoloty, przeszkolenie 24 pilotów hmm

Falcon
sobota, 1 lutego 2020, 12:15

Przeczytaj dokładnie artykuł jest tam mowa o szkoleniu instruktorów, którzy będą szkolić następnych pilotow już w kraju, więc będzie taniej

Paweł
sobota, 1 lutego 2020, 08:57

Ludzie, kto was uczył czytać?! Przeszkolenie 24 pilotów w USA do poziomu instruktora. Reszta szkolenia w Polsce.

Yugol
sobota, 1 lutego 2020, 15:02

Instruktorem się zostaje po latach doświadczenia

czytelnik D24
niedziela, 2 lutego 2020, 14:47

Instruktorem zostaje się po odpowiednich szkoleniach.

Lord Godar
sobota, 1 lutego 2020, 02:09

Przeszkolonych ma być 24 pilotów , a część z nich lub wszyscy ( nie do końca zrozumiale jest to napisane) mają mieć uprawnienia instruktorów i będą szkolić u nas na miejscu następnych . Mamy Szkołę Orłów w Dęblinie ? Będziemy mieć instruktorów , a szkolenie u nas następnych pilotów wyjdzie taniej .

gregorx
piątek, 31 stycznia 2020, 17:20

Czyli zapłaciliśmy za te samoloty dokładnie tyle co Belgia (87 mln /szt), która przeprowadziła "wzorcową procedurę przetargową"... Co nie powinno dziwić, bo ceny w ramach FMS są sztywne.

Prawy Człek
piątek, 31 stycznia 2020, 22:03

Tylko parę dni przed umowa na zakup F35 przez Belgię LM złożył zamówienia w Formuła.B2B na 3,8 mld dolarów.

Rzyt
piątek, 31 stycznia 2020, 17:20

Czyli 4 baterie Wisły poszły...można było od razu 6 baterii zamówić...a za cenę 4 dywizji czyli kolejne 25 mld zł można było pełnego homara zrobić....i jeszcze trochę Narwi dokupić ...będziemy mieć 32 samoloty za 12 lat...a tak będą dachówki ale bez

kumi
piątek, 31 stycznia 2020, 17:13

Szkoda ze mamy na to czekac 4 lata. Rusek moze nie poczekac.

werte
piątek, 31 stycznia 2020, 21:37

Chcesz powiedzieć że Putin mając wizję że Polska może dostać kilka samolotów 5 generacji zdecyduje się zaatakować NATO bo nagle oszaleje z rozpaczy? Jasełka...

Lord Godar
sobota, 1 lutego 2020, 02:10

Już oszalał jak mu pierwszy seryjny Su-57 się roztrzaskał przed oddaniem armii .

piątek, 31 stycznia 2020, 21:10

Rosja nie jest zainteresowana naszym terytorium, są zainteresowani aby Polska była słaba i uzależniona najlepiej od Jankesów. Z jankesami

Paweł
sobota, 1 lutego 2020, 08:59

Tak, dlatego Rosja robi co może, żeby wbić klin między Polskę i USA i rozbić albo osłabić ten sojusz. A chcą, żeby Polska była słaba dla własnej satysfakcji.

T7g
piątek, 31 stycznia 2020, 23:57

O tak na pewno, trzeba bialorus przeciagnac na zachod to jest klucz

Olo
piątek, 31 stycznia 2020, 19:52

Za cztery lata będzie dostępnych kilka pierwszych egzemplarzy do szkolenia naszych pilotów w USA.

Lukas
piątek, 31 stycznia 2020, 17:10

Chwała temu rządowi !!! W końcu mamy władzę którą stać na odważne decyzje. Dobrze że czas defetystów z PO się skończył. Dotąd mówiło się że F16 to wyspa nowoczesności. Odtąd mając F16 razem z F35 , M346 i zmodernizowanymi Orlikami całe nasze lotnictwo bojowe i szkolne będzie nowoczesne i nie będzie wymagało więcej zakupów przez najbliższe 20 lat. I to będzie czas na inwestycje w inne obszary armii. Liczę że jeszcze w tej kadencji rządu zostanie podpisany kontrakt na BWP Borsuk z HSW. Bogu dzięki za ten rząd.

man42
piątek, 31 stycznia 2020, 21:55

Uważam że potrzebujemy przynajmniej dziewięć eskadr tj około 140 samolotow W latach 2028 powinismy zacząć pozyskiwać samoloty przystosowane do operowania w naszych warunkach tj przede wszystkim z lotnisk drogowych pełnym srwisem obsługi Trzeba mieć wizje rozwój polskiego lotnictwa i trzeba realizować Wolność mamy po to by ją bronić Fajnie pomarzyć o lojalnych skrzydlowym ale mając takich sąsiadów musimy szykować się na wojnę ciesząc się pokojem

werte
piątek, 31 stycznia 2020, 21:42

Żeby efki i emki oraz leśne ssaki miały szansę na coś się przydać to najpierw trzeba zainwestować w OPL i satelity.

Tomek pl
piątek, 31 stycznia 2020, 21:34

A to chcesz zostać z 5 eskadrami bojowymi?

Honker Haker
piątek, 31 stycznia 2020, 20:30

To co wyliczyles jest wystarczające, ale dla Księstwa Warszawskiego.

Hunter
piątek, 31 stycznia 2020, 20:05

Za bardzo się rozpędziłes, jeszcze transportowe i harpia szpon do kompletu f35

auth
sobota, 1 lutego 2020, 00:56

C-130H w drodze, do Loyal Wingman mamy dołączyć jako kooperant.

Zenek
piątek, 31 stycznia 2020, 19:59

nie podniecaj się, ten deal ograniczy modernizację o co najmniej połowę. Tak że Borsuka będziesz miał, w najlepszym razie, na poziomie 10 sztuk rocznie. Ten rząd optymistów wydaje pieniądze na drogie lub mało użyteczne zabawki. Za to na hełmy i gacie dla żołnierzy zawsze brakuje.

Olo
piątek, 31 stycznia 2020, 19:53

Zakup F-35 był realizowany z budżetu MON. Zatem czeka nas teraz okres jeszcze większej stagnacji niż do tej pory, bo z czegoś trzeba raty spłacać.

T7g
piątek, 31 stycznia 2020, 23:58

No rzeczywiscie straszne

abc
piątek, 31 stycznia 2020, 19:30

Nie znam się ale chciałbym jeszcze do tego 1-2 eskadry F-16 jako rozwiązanie pomostowe na najbliższe 10 lat, ...najlepiej teraz.... orlik za dużo nie zdziałają, polskie M 346 nic nie przenoszą....

Box123
piątek, 31 stycznia 2020, 19:28

Z tym nie wymaganiem zakupów to bym nie przesadzał. Pod koniec kadencji powinni domówić jeszcze dwie eskadry ( jedną do 2030 i drugą do 2035 roku), a w między czasie jakieś 20 f16 (żeby było z górką), bo to co teraz mamy to jest absulutne minimum. 80 samolotów i bojowych na kraj wielkości Polski to bardzo mało. No ale pierwszy krok zrobiony. Jest lepiej niż żeby go nie było

Jacek
piątek, 31 stycznia 2020, 19:26

nie dzięki Bogu , tylko dzięki naszym podatkom .

Co jest?
piątek, 31 stycznia 2020, 17:06

Offset????????????

Olo
piątek, 31 stycznia 2020, 19:55

A co chciałeś objąć tym offsetem? Do czego jest zdolny nasz przemysł? Widocznie zamawiający doszli do wniosku, że kupować offset na wykonanie tapicerki się zwyczajnie nie opłaca. To akurat dobra decyzja.

tut
piątek, 31 stycznia 2020, 17:03

Zawsze myślałem że pilotów powinno być więcej niż maszyn. 2x więcje? To co z góry zakładamy że z zakupionych 32 maszyn tylko 12 będzie sprawnych? W sumie pokrywa to się z aktualną dostępnością maszyn nie przekraczających 30%...

Nie dotarło
sobota, 1 lutego 2020, 14:06

Ja zawsze myślałem, że zdobywanie wykształcenia podstawowego warto zaczynać od umiejętności czytania ze zrozumieniem. Będziemy mieć 24 wyszkolonych INSTRUKTORÓW!!!

pragmatyk
sobota, 1 lutego 2020, 09:46

Być może z góry założono ,że na naprawy nie bedzie nas stać w przyszłości ,więc takie proporcje .A co z resztą pilotów ,kiedyś było po 2-ch na jeden aby można wykonawać więcej misji ,widocznie coś się pozmieniało.

Czesiu 112
piątek, 31 stycznia 2020, 22:43

O ile mi wiadomo Polacy nie mają wersji dwumiejscowej , jeżeli taka jest ani symulatorów. Nawet jeśli Polscy instruktorzy będą szkolić pilotów to ile to potrwa

Davien
niedziela, 2 lutego 2020, 13:55

Czesiu, nie ma wersji dwumiejscowej i nigdy nie było, a Polska kupiła całe centrum szkoleniowe dla F-35 z 8-oma zaawansowanymi symulatorami misji.

Edmund
piątek, 31 stycznia 2020, 21:54

W tej chwili globalna dostępność maszyn wynosi 65 procent.

Gregor
piątek, 31 stycznia 2020, 21:24

Przecież pisze wyraźnie że szkolić będą instruktorów.

mobilny
piątek, 31 stycznia 2020, 20:57

Bo za resztę będziemy bulić!

Mój nick
piątek, 31 stycznia 2020, 20:48

Czytaj że zrozumieniem. 24 pilotów do poziomu instruktora.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:12

"W tym" niektórych.

Przypominam że...
piątek, 31 stycznia 2020, 20:31

Szkolenie w Usa kosztuje więcej niż w Polsce

GierojPL
piątek, 31 stycznia 2020, 19:42

Czytaj ze zrozumieniem.Piloci ktorzy przejda szkolenie w stanach zdobeda papiery aby byc instruktorami wiec oni beda szkolic kolejnych pilotow.na poczatek bedzie 6 maszyn wiec po 4 pilotow na samolot

gugluk
piątek, 31 stycznia 2020, 19:32

Szkolą się do poziomu instruktora. Instruktor to taki pilot który szkoli następnych. W Dęblinie.

Fort
piątek, 31 stycznia 2020, 19:29

Czytanie trudna sprawa. A ogarniasz ze cześć będzie instruktorami i wyszkoli kolejnych już w Polsce, zanim dostnaniemy wszystkie samoloty

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:13

Jeden który doczytał że nie wszyscy, a część, ciekawe jaka.

OptymistaPl
piątek, 31 stycznia 2020, 16:54

BRAWO BRAWO BRAWO!!!! Mam nadzieje że następne w kolejce są WISŁA II lub NAREW oraz BWP BORSUK!!! Jeszcze jedno zasadnicze pytanie gdzie one będą stacjonować?- obstawiam Świdwin i Mińsk Mazowiecki...a co z Malborkiem?- zamknięcie bazy i jako lotnisko awaryjne na wypadek W czy może baza dronów?

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:17

Smutne jest to, że my, podatnicy, musimy się domyślać i mieć nadzieję, zamiast po prostu przeczytać w PMT. Czyli czymś, co w normalnym kraju, a i u nas nie tak dawno, jest jawne. No ale taki plan to coś z czego można by rozliczać. Po co to komu, wpisze się na bieżąco to co się akurat uda i git.

man42
piątek, 31 stycznia 2020, 22:01

Opeacyjne pasuje południowe centrum kraju z przygotowaniem do razsrodkowania w szesnastu punktach To jest trudne ale nie mozliwe

Tomek pl
piątek, 31 stycznia 2020, 21:37

Ja obstawiam że rosomak A co do lokalizacji lotnisk to Mirosławiec Świdwin lub Powidz

gliwiczanin
piątek, 31 stycznia 2020, 20:50

F-35 pewnie będą stacjonować daleko od rosyjskiej granicy. Pewnie F-16 przerzucą na wschód. Jeśli nie to podamy im F-35 na złotej tacy. Ogólnie nasze kluczowe lotnictwo powinno stacjonować na zachód od Wisły by lotniska nie były tak łatwym celem dla lotnictwa wroga. 22 Baza Lotnicza w Malborku jest nawet łatwym celem dla rosyjskich wojsk lądowych.

GRU
piątek, 31 stycznia 2020, 20:22

Za blisko Kaliningradu...raczej Powidz pewnie jedna eskadra, a druga Łasko razem oczywiście z "Lojalnym skrzydłowym", a F16 Mińsk i Malbork.

Mike F15
sobota, 1 lutego 2020, 10:42

Chcialbys wszystkie F 16 i F 35 trzymac na jednym lotnisku. Przecierz to latwy cel. Trzeba F 16 ,i F 35 rozmiescic na 2 lotniskach daleko od siebie.

Lou
sobota, 1 lutego 2020, 02:00

Zamiadt Malborka Świdwin. Te lotnisko ma większą szansę na przeżycie w pierwszych godzinach, a może i dniach konfliktu. Malbork z racji położenia może być lotniskiem zapasowym. Ewentualnie niech tam kupią szkolno bojowe Mastery i nad Bałtów wystarczą.

Olo
piątek, 31 stycznia 2020, 19:57

Samoloty kosztowały krocie, teraz trzeba jeszcze władować krocie w infrastrukturę, by mieć gdzie je trzymać. Tak więc raczej nie spodziewajmy się poważniejszych inwestycji w wymienione przez ciebie programy.

gugluk
piątek, 31 stycznia 2020, 19:32

Baza dronów

Meska
piątek, 31 stycznia 2020, 16:53

A miało być kupione spoza budżetu. Kolejne obciążenie dla budżetu MON. No ciekawe jestem co oni teraz zrobią z Narwią i drugą fazą Wisły. Jakoś tego nie widzę. Chociaż w sumie z pomysłu kupna f35 tez kiedyś się śmiano i nikt nie wierzył, że Polska może te samoloty kupić. Wiec może jeszcze noc stracone i doczekamy się porządnej OPL.

Tomek pl
piątek, 31 stycznia 2020, 21:39

Boing vip też miał być z poza budżetu MON

Chris
piątek, 31 stycznia 2020, 19:46

Rocznie na f35 przeznaczone będzie ok 2.5 miliarda PLN. Budżet MON rośnie. Więcej można zaoszczędzić np produkując samodzielnie amunicję bez opłat licencyjnych. Grace B+R trwają.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:20

Samodzielnie uzbrojenie do f-35 bez licencji. Aha.

Kapik
piątek, 31 stycznia 2020, 16:49

A ja nadal szukam odpowiedzi na pytanie, czy nie lepiej by było kupić dwa razy tyle F-16 zamiast F-35. Może nawet Vipery. Mamy zaplecze jako takie, mamy pilotów, mamy system szkoleniowy zapewne.

Santa Klaus
piątek, 31 stycznia 2020, 21:47

Czy znasz pełne możliwości F35? W USA F16 stanowią już tylko zautomatyzowane cele dla F35. Kupno tych samolotów to większy skok technologiczny - porównując - niż gdyby Polska kupiła przed wojną 32 Spitfiery. F35 przenoszący np. JASSM to solidna broń odstraszająca. Do tego F35 będzie zapewne wskazywać cele pozahoryzontalne dla artylerii rakietowej, w tym NDRów strzegących wybrzeża, a tego brakuje. Jeden F35 może wykonywać zadania przydzielone kilku F16. Lepiej mieć 32 F35 niż kupić dwa - trzy razy większą liczbę F16. To dobry i perspektywiczny zakup.

Atakitamitu
sobota, 1 lutego 2020, 11:41

Dokladnie tak, pisalem juz o tym w roznych miejscach. Niestety panuje ogulna dezinformacja. A to wlasnie jedna z najwiekszych zalet F35 jest zdolnosc do prowadzenia "dalekiego zwiadu". Obrazowanie pola walki i wyznaczanie celow w systemie sieciocentrycznym, np dla baterii Patriot.

pragmatyk
sobota, 1 lutego 2020, 09:51

Zejdż na ziemię.Trzeba wykorzystać przynajmniej połowę zdolności tych F-35 aby się opłaciły.

Davien
sobota, 1 lutego 2020, 20:07

A co za problem z wykorzystaniem tych zdolnosci??

werte
piątek, 31 stycznia 2020, 21:28

Nie lepiej. Można kupić kolejne F-16 ale nie jako alternatywę. F-35 póki co nie ma alternatywy.

gregorx
piątek, 31 stycznia 2020, 21:11

Ileż razy można powtarzać że koszt pozyskania nowych F-16 jest ZBLIŻONY do F-35A? Za te pieniądze może kupilibyśmy o kilka F-16 więcej ale na pewnie nie 64. A przy podobnych kosztach pozyskalibyśmy maszyny generacyjnie starsze, mało już perspektywiczne i co najważniejsze dysponujące znacznie mniejszym potencjałem bojowym.

Gregor
piątek, 31 stycznia 2020, 23:37

To prawda. Ale f-ki są potrzebne choćby dlatego że są o wiele tańsze w eksploatacji. Plus jak najwięcej nowoczesnych i uzbrojonych dronow.

???
piątek, 31 stycznia 2020, 20:32

Wszyscy się zastanawiamy ale czas pokaże...

BadaczNetu
piątek, 31 stycznia 2020, 20:32

F16V wcale nie są dużo tańsze. Za 8 szt F16V Bułgaria miała zapłacić 1.67mld USD.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:23

Kosz całkowity w cyklu życia? Wiesz drukarki HP też są niedrogie, za to ich eksploatacja na oryginałach...

R.
piątek, 31 stycznia 2020, 20:26

F-35 - 84 mln za sztukę, F-16 Słowacji 70 mln za sztukę, to jak chciałeś kupić dwa razy tyle?

Olo
piątek, 31 stycznia 2020, 20:01

Też jestem tego zdania. Tym bardziej że w czasie, kiedy my czekamy na nasze egzemplarze F-35, samolot będzie jeszcze taniał, a rynek się nim nasycał, i może się okazać, że gdybyśmy je zamówili w 2030 to były "od ręki" "za połowę" obecnej ceny, byłyby też bardziej dopracowane. I mielibyśmy F-16 i F-35.

Gregor
piątek, 31 stycznia 2020, 23:40

A jak byś my jeszcze z zakupami dla armii poczekalni do 2060 to piloci dostali by x-wingi A zleci AT-AT GROM desantowany by był z sokoła millenium

Box123
piątek, 31 stycznia 2020, 19:31

To nie wiem gdzie szukasz, bo to jasne że nie lepiej. Jeden F35 jest więcej wart niż 5 efek, a pozatym to jedyny samolot który daje nam możliwość uzyskania przewagi nad Rosją w jakimś obszarze, czyli jest bezcenny

Konrad
piątek, 31 stycznia 2020, 16:41

Dlaczego jako (podobno) najbliższy sojusznik USA w regionie płacimy 4,6 mld USD za 32 samoloty i 1 dodatkowy silnik podczas gdy Belgowie za 34 samoloty i 4 dodatkowe silniki zapłacili 4,25 mld USD? Aaa... Na pewno kupiliśmy więcej symulatorów, lepszy pakiet szkolenia itp. itd:( Wszystko będzie obtrąbione jako wielki sukces. Żal czytać jak traktuje nas ten bliski sojusznik i jak sprawdzili się nasi negocjatorzy

Dociekliwy
niedziela, 2 lutego 2020, 02:33

Przyjaciel bliski, czy dalszy - biznes to biznes. Ciężko nam to zrozumieć, bo sojuszników traktujemy w sposób emocjonalny (jak w życiu) licząc na przysługi "po znajomości". Tej mentalności amerykanie nie podzielają (a już na pewno, nie za obecnej administracji). Potem jest tak, że pokutuje myślenie, że jak czegoś nie kupimy, to sojusznik się obrazi (jak przyjaciel). Po to Finowie i Szwajcarzy robią konkursy (nawet jeśli wiedzą na 90% czego potrzebują), żeby wywrzeć jak największą presję na oferentach (wycisnąć z ofert co się da) oraz żeby pokazać społeczeństwu (nie oszukujmy się, dużo lepiej wyedukowanemu ekonomicznie od naszego), że szanują ich krwawicę odprowadzaną do wspólnej kasy. Wybiorą to co dla nich jest najlepsze, a przegranej reszcie powiedzą "sorry panowie, ich oferta była lepsza" - i nie chodzi tu tylko o cenę, tylko o dużo bardziej złożony wzór uwzględniający czynniki militarne, ekonomiczne, a nawet społeczne.

czytelnik D24
piątek, 31 stycznia 2020, 23:56

Dlatego że nasze zamówienie się trochę różni. Belgowie zamówili wersję Block 3F a nasze F-35 to będzie wersja Block 4. My zamówiliśmy do tego 8 symulatorów misji. Koszt jednego symulatora jest bliski cenie samolotu. Mało tego zamówiliśmy z góry wszystkie modernizacje do 2030-stego roku.

komandor
piątek, 31 stycznia 2020, 21:31

Bo Belgowie uczestniczyli w programie F-35 i wpakowali pare mld dolarów

Konrad
sobota, 1 lutego 2020, 01:12

Co wy gadacie? Po pierwsze, Belgia nie jest w programie i w żaden sposób nie była w niego zaangażowana. Ogrom kosztów poniosło USA. Poza tym partnerem Poziomu I była Wielka Brytania, partnerem poziomu II Włochy i Holandia, partnerem poziomu III Turcja, Australia, Norwegia, Dania, Kanada i dodatkowo jako członkowie bez wkładu przyłączyły się Izrael i Singapur. Po drugie, Belgowie kupowali samoloty około rok przed nami i wcale nie były to już czasy, gdy cieszyły się one zła sławą. Po trzecie, cena pojedynczego samolotu z pakietem eksploatacyjmym wynosiła 125 mln USD, podczas gdy dla nas jest to prawie 144 mln USD. Co więcej gdzieś wyczytałem, że cena samego samolotu dla Belgii to 85 mln USD a dla nas 87,3 mln USD. Czyli 2,3 mln USD płacimy za spadochron hamujący, którego nie ma ich wersja. Buisnes is buisnes:( W relacjach z USA jest tylko buisnes a nie sentymenty.

sobota, 1 lutego 2020, 13:05

Zapomniałeś o podstawowej rzeczy. Oni kupują wersję Block 3F a my Block 4.

matrioszka
sobota, 1 lutego 2020, 00:49

Komandor , Buba i inni czemu mijacie się z prawdą ?. Belgowie nigdy nie weszli do programu F-35 , kupowali z tej samej pozycji co my . Można sprawdzić to sobie w wyszukiwarce .

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:25

Nie, nie uczestniczyli.

BUBA
piątek, 31 stycznia 2020, 20:08

Belgowie sa w programie my nie. Podziekuj poprzednikom .... !!!!!!!!!!!!!!!!

czytelnik D24
piątek, 31 stycznia 2020, 23:57

Belgowie nie są w żadnym programie. Ich zamówienie się różni od naszego. Biorą 2 samoloty więcej za to mniej wyposażenia dodatkowego.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:32

Jasne są w programie... tylko, hahaha, od momentu zakupu. Bo wcześniej ani trochę, panie kolego (i sto wykrzykników).

Strzelec
piątek, 31 stycznia 2020, 20:03

Przecież na początku USA mówiło o 6,5 mld dolarów a stanęło na 4,6 mld więc chyba ok

LOL
sobota, 1 lutego 2020, 00:15

6,5 mld razem z transferem kompetencji serwisowych i pakietem uzbrojenia. MON złapał się za kieszenie i stwierdził że w takim razie kupimy bez uzbrojenia (że niby dokupimy je później), i bez przenoszenia serwisu- czyli będziemy bulić. I płakać. No ale można ogłosić sukces- że się kupiło.

Prawy Człek
piątek, 31 stycznia 2020, 22:11

Ef szesnasty tez zbito cenę i okazało się że MON kupił jeden zapasowy Radar. Jak myślisz ile mamy zapasowych radarów do efa 35 ?

hermanaryk
piątek, 31 stycznia 2020, 19:54

Przepraszam, niczego nie sugerujesz, to ja źle zrozumiałem. Swoją drogą nie nakręcaj się tak, zanim poznamy detale. Pamiętaj też, że Belgowie kupowali F-35, gdy miały złą opinię.

Antex
sobota, 1 lutego 2020, 02:28

Teraz też nie maja wiele lepszej ....

gugluk
piątek, 31 stycznia 2020, 19:45

Słowacy kupili swoje 14 f16 po 120 mln za sztukę.

hermanaryk
piątek, 31 stycznia 2020, 19:44

My kupiliśmy 33 dodatkowe silniki, Belgowie natomiast 38, w tym 4 na części, a nie 4 na samolot, jak sugerujesz.

Lolo
sobota, 1 lutego 2020, 02:04

Dodatkowych silników mamy 1. OMG

hermanaryk
sobota, 1 lutego 2020, 12:39

Dodatkowe silniki to takie, które nie są zamontowane w samolotach. Kupiliśmy ich 33. Razem z zamontowanymi w samolotach kupiliśmy 65.

Davien
sobota, 1 lutego 2020, 20:10

Nie, w FMS masz oddzielnie wyszczególnione silniki i płatowce czyli mamy jeden silnik zapasowy a 32 zamontowane w mysliwcach.

Box123
piątek, 31 stycznia 2020, 19:34

Gdyby poprzednicy nie byli gamoniami którym zależało tylko na dostępie do koryta, to te samoloty już by ładowały w Polsce i bylibyśmy w łańcuchu dostaw i na tym jeszcze zarabiali. A tak jest to co jest. Ale ktoś na nich głosował.

CdM
piątek, 31 stycznia 2020, 23:35

Jednymi z tych poprzedników był rząd z 2005-2007 który TEŻ odrzucił, drugą bodajże ofertę udziału w programie.

K2
piątek, 31 stycznia 2020, 23:06

Pełna zgoda

jon
piątek, 31 stycznia 2020, 19:24

odpowiedzi na to na razie brak. Trump zrobił deal...

Piotr
piątek, 31 stycznia 2020, 19:24

Płacimy wiecej ponieważ nie braliśmy udziału w programie rozwojowym F-35 a Belgowie byli w to zaangażowani. Jesteśmy po prostu klientem z zewnątrz programu

jack
piątek, 31 stycznia 2020, 16:40

krew w piach podczas wojny maja 20 minut zycia albo uciekna na zachod tj zrobila cala marynarka wojenna w 39

FR technologiczne imperium
piątek, 31 stycznia 2020, 20:13

Piszesz a nie wiesz o czym . Marynarka II RP była budowana pod walkę z ZSRR dlatego nie sprawdziła się z III Rzeszą , zresztą całe polskie wojsko było szykowane pod wojnę z Stalinem plan zachód opracowano praktycznie w ostatniej chwili .

Lord Godar
sobota, 1 lutego 2020, 02:28

Marynarka II RP nie miała szans w wojnie z II Rzeszą , bo od początku była jak osaczona w zatoce . Jednak była potrzebna w tej sytuacji w jakiej się znaleźliśmy , bo ten skrawek wybrzeża jaki mieliśmy , to był praktycznie jedyne nasze okno na świat , a te okręty to zabezpieczały nawet w czasie pokoju . Plany obrony przed atakiem z zachodu były wcześniej analizowane , jak już Hitler doszedł do władzy , tylko było kilka koncepcji ugrupowań do obrony , a Rydz oparł się chyba na jakiejś analizie saperskiej wytyczonej przez jakiegoś oficera .

Olo
piątek, 31 stycznia 2020, 16:34

" pełne wsparcie logistyczne samolotów oraz pozostałego sprzętu w ramach systemu Global Support Solution (GSS) do 2030 roku" - czyli jak samoloty będą już wszystkie u nas to akurat skończy się wykupione wsparcie?

King
piątek, 31 stycznia 2020, 16:28

Wsparcie do 2030 - ostatnie samoloty odbieramy w 2030... Czyli kupili wsparcie dla 16 - 20 szt. a za resztę za wszytko płacimy... Nawet za modernizację zwalonego oprogramowania. BOMBA!

gregorx
piątek, 31 stycznia 2020, 21:17

A jak żeś to policzył geniuszu? W przypadku F-16 też pozyskano pakiet wsparcia zabezpieczający pierwszych pięć lat eksploatacji, licząc od momentu dostarczenia pierwszych maszyn, potem co 5 lat podpisywano kolejne umowy.

Hi
sobota, 1 lutego 2020, 02:05

Dlatego sprawnych jest dzisiaj ok 30%

Zaq
piątek, 31 stycznia 2020, 16:27

Jeśli cały zakup jest finansowany z budzetu MON to na wiele lat można zapomnieć o zakupach nowego uzbrojenia. Ale sukses można odtrabic.

Ostrozny
piątek, 31 stycznia 2020, 20:01

Nie jest z MON, budżet MON niezagrożony

Gnom
piątek, 7 lutego 2020, 20:10

Taki program rządowy wymaga ustawy sejmowej - masz ją? Poza tym podpisano LOA a nie właściwą umowę.

Fort
piątek, 31 stycznia 2020, 19:45

Budżet mon 2016---> 35mld 2018 - - - > 41mld, rok 2020 - - - >50mld, w 2022 będzie to najprawdopodobniej 57mld, a 2024 - - > 65mld, więc bez paniki. Szczególnie że może uda się wypracować jakąś nadwyzke budżetowa, a jak wiadomo jej nie może być, więc to dobra okazja żeby coś kupić ekstra

razdwatri
sobota, 1 lutego 2020, 00:27

Budżet MON jest liczony procentowo w stosunku do PKB Polski .Co z tego ,że ma rosnąć do 2,5 % PKB , skoro wskaznik ten spada na łeb . I tak w 2018 PKB wynosiło ponad 5 % , za ubiegły 4% , ale już w czwartym kwartale 2019 wyniosło 3% / GUS / . A co będzie jak spadnie do 1-2 % , pieniędzy na armię będzie więcej czy mniej ? Także mniej huraoptymizmu .

Matematyk
poniedziałek, 3 lutego 2020, 07:46

Jak sam policzyłeś, będzie więcej. Dziękujemy.

Hoze
piątek, 31 stycznia 2020, 19:13

Ty byś kupił wszystko w tydzień i za dolara. A to możemy zapomnieć o kolejnych zakupach to słyszymy przy każdym zakupie.