Geopolityka

Północna Korea ma pokazać swój potencjał rakietowy

Fot. Flickr/Trump White House

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna szykuje się na olbrzymią paradę wojskową. Ma ona uczcić 90. rocznicę powstania sił zbrojnych państwa, celebrując datę powstania formacji antyjapońskich. Wywiad południowokoreański już teraz informuje o znacznych przygotowaniach czynionych na Północy, w tym o koncentracji w stolicy KRLD dużego zgrupowania wojska oraz wyposażenia.

Już w poniedziałek reżim w Pjongjangu zamierza pokazać swoją siłę na bazie wielkiej defilady wojskowej. Szacunki południowokoreańskie mówią o zaangażowaniu nawet do 20 tys. żołnierzy w stolicy KRLD. Generalnie ma zostać zaprezentowanych nawet około 250 rodzajów uzbrojenia. Źródła południowokoreańskie wskazują, że na potrzeby defilady wojskowej w stolicy kraju powstały dwie tymczasowe przeprawy na rzece Taedong.

Czytaj też

Agencja Yonhap podkreśla, że władze KRLD od czasu objęcia rządów przez najmłodszego z Kimów zorganizowały dziewięć parad wojskowych. Jednakże,  żadna z nich nie odbyła się z okazji rocznicy założenia sił zbrojnych. Według Yonhap wybór daty parady wojskowej może być po części związany z chociażby zmianą na stanowisku prezydenta Republiki Korei. Albowiem,  prezydent elekt Yoon Suk-yeol ma przy swojej inauguracji zająć twarde stanowisko wobec postawy i zbrojeń północnego sąsiada. Można więc zakładać, że Pjongjang chce się pochwalić swoim potencjałem militarnym.

Jednakże, oczywiście oczy świata mają być skupione w głównej mierze na północnokoreańskim arsenale rakietowym. Szczególne miejsca mają zająć pociski Hwasong-17, które są systemami międzykontynentalnymi mogącymi razić cele zlokalizowane w Stanach Zjednoczonych. Prezentowane, jako przykład północnokoreańskiej technologii hipersonicznej, mogą być przy tym pociski Hwasong-8. Definiowane z perspektywy oficjalnych źródeł KRLD jako broń hipersoniczna HGV. Lecz, w przypadku jakichkolwiek północnokoreańskich systemów hipersonicznych i przede wszystkim ich testów rodzą się pytania na ile mamy do czynienia z wytworem działań informacyjnych, a na ile jest to rzeczywisty efekt zaawansowanych prac nad technologią tego rodzaju. Obserwatorzy defilady mają również zobaczyć pociski balistyczne, zdolne do przenoszenia ładunków niekonwencjonalnych, które zostały stworzone na potrzeby północnokoreańskich okrętów podwodnych.

Czytaj też

Oczywiście, poza technologiami rakietowymi spodziewane jest pokazanie innych systemów uzbrojenia. Lecz w ich przypadku od lat odnotowuje się dość dużą przepaść technologiczną w stosunku do wyposażenia południowokoreańskiego, amerykańskiego czy też japońskiego. Swego czasu świat obiegły nawet lekko groteskowe obrazy wykorzystania w roli ciągników artyleryjskich ... ciągników rolniczych. Nie może więc zaskakiwać, że dla Pjongjangu to właśnie przekaz związany z systemami rakietowymi jest podstawowym elementem polityki odstraszania lub raczej straszenia. Dla porównania należy dodać, że Rosja zamierza w tym roku w paradzie na 9 maja zaprezentować 131 jednostek różnego wyposażenia. Planowane jest również wystawienie ok. 11 tys. wojskowych z różnych formacji sił zbrojnych i mundurowych. Rosjanie, analogicznie do strony północnokoreańskiej również chcą ulokować w epicentrum pokazu wyposażenie rakietowe dedykowane broni atomowej.

Komentarze (1)

  1. easyrider

    Za rok może być za późno. Stealth z ładunkami nuklearnymi i atak na Rosję i Koreę Północną. Ośrodek decyzyjny padnie, reszta też się przewróci. Chiny nie postawią się bo mają na razie za mało głowic. Da się to zrobić.

    1. JAGODA

      Z ruSSkimi to trzeba to było zrobić zaraz po II WŚ jak tylko USA miało broń atomową. To był największy błąd Franklina Delano Roosevelt'a !