Geopolityka

NATO postawiło w stan gotowości Siły Odpowiedzi

Fot. NATO/Facebook

NATO postawiło w stan gotowości cześć swoich Siły Odpowiedzi (NATO Response Force) związku z napiętą sytuacją z Rosją. Siły mają być gotowe w razie kryzysu w ciągu 5 dni, a nie 7 jak było wcześniej - informuje Die Zeit.

W związku z napiętą sytuacją między Europą i USA a Rosją oraz zwiększoną obecnością sił rosyjskich przy granicy z Ukrainą. NATO postanowiło, że podniesie stan gotowości cześci Sił Odpowiedzi (NRF), które mają być gotowe do ewentualnego rozmieszczenia na obszarze objętym kryzysem w ciągu 5 dni, a nie jak było do tej pory 7. Chodzi nie tylko o Siły Bardzo Wysokiej Gotowości (Very High Readiness Joint Task Force - VJTF) ale także inne jednostki, takie jak siły specjalne czy logistyczne, które również zostały postawione w stan pogotowia, by w razie kryzysu były gotowe do działania.

Czytaj też

Według doniesień niemieckiego dziennika, NATO zwiększyło już swoją gotowość operacyjną 7 grudnia, czyli przed objęciem urzędu przez minister obrony Niemiec Christine Lambrechta oraz przed postawieniem warunków tzw. gwarancji bezpieczeństwa, które Rosja przedstawiła Zachodowi w piątek.

Czytaj też

Dodatkowo - jak pisze Die Zeit - celem gotowości sił NATO jest poprawa ochrony sojuszników na wschodniej flance NATO, którzy czują się coraz bardziej zagrożeni ostatnimi wydarzeniami na granicy rosyjsko-ukraińskiej.

Rzecznik NATO, który udzielił komentarza Welt związku z decyzją NATO powiedział, że - „rozwój militarny Rosji na Ukrainie i wokół niej jest bezpodstawny i podważa bezpieczeństwo w Europie. Sojusznicy z NATO dali jasno do zrozumienia, że Rosja musi być przejrzysta, deeskalować i redukować napięcia, a my również daliśmy jasno do zrozumienia, że każda dalsza agresja będzie wiązała się z kosztami i konsekwencjami. Polityka NATO wobec Rosji pozostaje spójna: obrona i dialog".

Czytaj też

Siły Odpowiedzi NATO (NRF) to wielonarodowa, zdolna do szybkiego rozmieszczenia grupa zadaniowa NATO, składająca się z maksymalnie 40 000 żołnierzy wszystkich rodzajów sił zbrojnych.

Siły Odpowiedzi tworzą trzy wielonarodowe brygady, pełniące dyżur w systemie rotacyjnym. Najwyższą gotowość ma brygada w fazie stand-by. Jej pierwsze elementy mają być gotowe do rozmieszczenia w ciągu 2 dni (całość - normalnie do 7 dni i właśnie ten okres skrócono do pięciu dni). Wraz z komponentami sił powietrznych, morskich i specjalnych tworzy ona tzw. szpicę, czyli siły bardzo wysokiej gotowości (Very High Readiness Joint Task Force - VJTF). Każda z brygad dyżuruje przez trzy lata, pierwszy rok poświęcony jest na zgrywanie (faza stand-up, gotowość 45-dniowa), drugi to dyżur VJTF, a trzeci - faza stand-down, z gotowością 30-dniową.

Wielonarodowy VJTF jest obecnie kierowany przez Turcję i składa się z około 6400 żołnierzy. Główną jednostką VJTF jest 66. Brygada Zmechanizowana, której przerzut do Rumunii był ćwiczony w ramach manewrów Noble Jump 2021. W przyszłym roku kierownctwo przejmie Francja, a 2023 roku Niemcy. W zeszłym roku, rolę państwa ramowego VJTF (dowodzącego brygadą wojsk lądowych i wydzielającą kluczowe elementy „szpicy"), była Polska.

W skład VJTF na rok 2022 pod dowódctwem Francji wejdzie brygada niemiecko-francuska, wsparta przez grupę bojową z Polski, a dokładnie pododdział na bazie 1. batalionu piechoty zmotoryzowanej 12. Brygady Zmechanizowanej ze Szczecina. Niemiecko-francuka brygada dysponuje trzema batalionami piechoty zmotoryzowanej (dwoma niemieckimi i jednym francuskim), francuskim batalionem rozpoznawczym na wozach AMX-10RC oraz niemieckim dywizjonem artylerii na Panzerhaubitze 2000 i MLRS, wraz ze wspólnymi jednostkami dowodzenia i wsparcia.

Komentarze (5)

  1. Wojtek_3

    Jasne że tak, przecież nikt nie liczy wspólnej odległości dla ziemi i powietrza. O ile dla lotnictwa to myślę że wysokość Poznania to maksymalne zbliżenie, do dla lądowych dolina Wisły, przy okazji systemy OPL. tych jednostek wzmocniły by osłonę przepraw.

  2. Tomek72

    NATO powinno mieć (mam nadzieję, że ma) pewne procedury przygotowane do działania "w automacie" - BEZ ROZKAZU z góry - bo na czekanie na rozkaz może nie być czasu

  3. Wojtek_3

    Każdy taki sygnał to dobra rzecz, jeszcze lepszym było by w trybie alarmowym przebazowanie kilkudziesięciu samolotów, razem z zapleczem logistycznym bliżej całej wschodniej flanki. Już nawet nie marzę o kilkunastu batalionowych grupach bojowych, to pewnie bardziej by wychłodziło umysły siłowników na Kremlu. Aczkolwiek propagandowo oczywiście by krzyczeli.

    1. Chyżwar

      Dobrym krokiem byłoby przerzucenie komponentu lądowego. Trzon lotniczej piąchy powinien stacjonować nieco dalej.

  4. Ziuta

    mam wrażenie, że Rosja zrozumiała, że zarówno Zachód jak i Chiny bardzo odjeżdżają technologicznie i zaczęła robić się nerwowa. Gospodarka słaba finansowo, technologicznie, mała wytwórczość w porówaniu do Zachodu i Chin, a tu jeszcze Ukraina zaczęła się rozwijać gospodarczo jak i militarnie.

  5. Flaczki

    Okay super a czy wszystkie mozliwe nasze samoloty tez sa uzbrojone i botowe do startu zeby zabespieczyc Polske!