Geopolityka

Na Bliskim Wschodzie rozpoczęły się największe manewry morskich bezzałogowców

Fot. U.S. Army, Specialist Natianna Strachen, domena publiczna

Amerykanie stają na czele wielkich manewrów morskich w rejonie Zatoki, które mają być pokazem możliwości sojuszniczych i nowych relacji między państwami regionu oraz woli do obecności na kluczowych szlakach żeglugowych państw spoza Bliskiego Wschodu. Ćwiczenia są jednak przede wszystkim wizytówką zmian z zakresu wykorzystywania bezzałogowców w domenie morskiej. W sumie, 60 państw oraz struktur międzynarodowych będzie miało okazję do ponoszenia interoperacyjności w zróżnicowanych misjach oraz operacjach morskich.

Dowodzący siłami morskimi podległymi pod rejon odpowiedzialności amerykańskiego Dowództwa Centralnego (US CENTCOM) poinformowali o rozpoczęciu jednych z największych manewrów morskich w rejonie Bliskiego Wschodu, ale również jednych z większych w skali świata. W ostatni dzień stycznia w dowództwie 5 Floty US Navy w Bahrajnie odbyła się uroczysta inauguracja tegorocznej edycji Międzynarodowego Ćwiczenia Morskiego IMX 2022. Takie przedsięwzięcia szkoleniowe są prowadzone już od 2012 r., a obecne szkolenie będzie już siódmą edycją. W tym roku Amerykanie włączyli w IMX 2022 również segment ćwiczeń Cutlass Express (CE) odnoszących się do rejonów zachodniej części Oceanu Indyjskiego oraz wschodniej Afryki.

Czytaj też

W ceremonii rozpoczęcia uczestniczyli przedstawiciel gospodarzy, a więc Bahrajnu, książę koronny Salman ibn Hamad ibn Isa Al Chalifa oraz wiceadmirał Brad Cooper, obecny dowódca Sił Morskich US CENTCOM, 5. Floty US Navy i Połączonych Sił Morskich w regionie. Tym samym od wspomnianego 31 stycznia tego roku, przez kolejne osiemnaście dni (do 17 lutego), w regionie będzie ćwiczyło nawet do 50 okrętów i jednostek nawodnych. Ćwiczenia skupią 9 tys. wojskowych i przedstawicieli innego personelu z 60 państw oraz organizacji międzynarodowych. Dowódcą sił ćwiczących jest wspomniany już wiceadmirał Brad Cooper ze Stanów Zjednoczonych, a zastępcami zostali komodorzy z Wielkiej Brytanii oraz Pakistanu.

Fot. U.S. Naval Forces Central Command / U.S. 5th Fleet

Połączone siły mają działać w ramach czterech wydzielonych pod względem geograficznym zgrupowań morskich, kierowanych przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Kenię oraz Oman. Ćwiczące jednostki pojawią się co naturalne w Zatoce, ale także na akwenach takich jak Morze Arabskie, Morze Czerwone, północna część Oceanu Indyjskiego. Oczywiście bardzo interesującym elementem będą epizody odbywające się w rejonie Zatoki Omańskiej. Jednocześnie wydzielona została Grupa Bojowa X, która będzie koncentrowała się na testowaniu nowych możliwości działania w oparciu o rozwiązania bezzałogowe, ale również systemy bazujące na sztucznej inteligencji (AI). Trzeba bowiem podkreślić, że manewry mają być również swego rodzaju pokazem zmian technologicznych zachodzących w działaniach morskich. Siły uczestniczące w IMX 2022 zgromadziły bowiem 80 pojazdów bezzałogowych z 10 państw świata, stworzonych do walki w domenie morskiej. Na specjalnej infografice Amerykanie poinformowali, że będą wykorzystywane w toku ćwiczeń takie systemy bezzałogowe jak: Devil Ray T-38, Triton, Switchblade 300, Mantas T-12, GHOST 4, Remus 300, Wave Glider czy też Saildrone Explorer. Widać więc połączenie morskich platfrom z lotniczymi, a w tym pierwszym przypadku mowa zarówno o systemach nawodnych jak i podwodnych.

Stąd też, tegoroczne manewry na Bliskim Wschodzie mają być de facto największymi ćwiczeniami pod względem wykorzystania systemów i platform bezzałogowych w działaniach morskich. Amerykanie już 27 stycznia chwalili się, że w Bahrajnie pojawiły się morskie systemy bezzałogowe Saildrone Explorer. W sumie, wiceadmirał Cooper powiedział, że ćwiczący będą mieli do dyspozycji, aż 14 różnych scenariuszy wprowadzonych do manewrów. Zakłada się, że szkolenie będzie prowadziło do wzmocnienia zdolności w zakresie dowodzenia i kontroli (C2) w operacjach angażujących siły morskie różnych państw. Dotyczy to uzyskania niezbędnej interoperacyjności w sferze działań na rzecz kontroli akwenów, w tym operacji gwarantujących bezpieczeństwo żeglugi. Podkreśla się również potrzebę podejścia do odpowiedniego przygotowania środków przeciwminowych, z racji możliwości występowania takich zagrożeń.

Fot. U.S. Naval Forces Central Command / U.S. 5th Fleet

Amerykanie opublikowali oficjalną listę państw, które wezmą udział w manewrach i wydaje się, że warto je zaprezentować. Mowa bowiem o: Bahrajnie, Bangladeszu, Belgii, Brazylii, Kanadzie, Kolumbii, Komorach, Danii, Dżibuti, Egipcie, Francji, Gruzji, Niemczech, Grecji, Indiach, Japonii, Izraelu, Jordanii, Kazachstanie, Kenii, Madagaskarze, Mauritiusie, Maroko, Mozambiku, Królestwie Niderlandów, Nowej Zelandii, Nigerii, Omanie, Pakistanie, Filipinach, Polsce, Rwandzie, Królestwie Arabii Saudyjskiej, Senegalu, Seszelach, Singapurze, Somalii, Republice Korei, Sri Lance, Sudanie, Tanzanii, Tajlandii, Turcji, ZEA, Wielkiej Brytanii, Urugwaju oraz Jemenie.

Fot. Mass Communication Specialist 1st Class Mark Thomas Mahmod

Oprócz państw pojawią się również przedstawiciele struktur takich jak Combined Maritime Forces, INTERPOL, NATO Allied Maritime Command, NATO Shipping Center, Standing NATO Maritime Groups, operacji ATALANTA, UNODC, USAID, Regional Maritime Information Fusion Center of the Eastern, Southern Africa and Indian Ocean Region, Oil Companies International Marine Forum. Media na Bliskim Wschodzie podkreślają, iż manewry będą wyjątkowe bowiem weźmie w nich udział marynarka wojenna Izraela. Pokazuje to kolejny krok w zakresie implementacji kierunku obranego w regionie przez podpisanie Porozumień Abrahamowych. Te wykazały możliwość pokojowego zbliżenia się państw takich jak chociażby ZEA i Królestwo Arabii Saudyjskiej oraz wspomnianego Izraela. Szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę wspólne zagrożenia dla żeglugi płynące z aktywności aktorów państwowych i niepaństwowych.

Czytaj też

Nie da się bowiem ukryć, że Iran wprost wskazuje na swoje zdolności do potencjalnego blokowania Zatoki poprzez działania regularne i nieregularne na morzu. Co więcej, od dłuższego czasu w regionie słychać o tajemniczych atakach na statki cywilne, co sugeruje możliwość występowania operacji sabotażowych i dywersyjnych, w tym z użyciem bezzałogowych statków powietrznych (bsp). Na Morzu Czerwonym występowały także przypadki zagrożeń ze strony zróżnicowanej gamy min morskich być może również stosowanych przez siły irańskie lub(i) sojuszników proxy w regionie. Zauważyć należy, że chociażby jemeńscy Huti (wspierani przez Irańczyków) swego czasu prowadzili działania wymierzone w jednostki nawodne sił koalicji wspierającej rząd Jemenu. Akweny będące areną ćwiczeń to również miejsca występowania procederu piractwa morskiego. W dodatku przez region wiodą szlaki żeglugowe wykorzystywane do przerzutu kontrabandy, w tym broni i materiałów wybuchowych oraz narkotyków. Stąd też nie zaskakuje chociażby obecność INTERPOL-u, ale również operacji ATALANTA zarządzanej przez UE.

W kontekście rozpoczynających się ćwiczeń pod egidą Stanów Zjednoczonych nie można zapomnieć, że również w styczniu poinformowano o manewrach morskich sił Iranu, Chin oraz Rosji. Miały one angażować w północnej części Oceanu Indyjskiego 11 jednostek irańskich, trzy okręty rosyjskie oraz dwa chińskie. Jak również pomniejsze jednostki pływające oraz statki powietrzne delegowane przez Irańczyków.

Komentarze