MiG-29 zestrzelony. Zemsta Hawków?

13 września 2020, 08:34
usaf
Fot. United States Africa Command

Siły wspierające rebeliancką Libijską Armię Narodową Chalifa Haftara, utraciły już drugi samolot myśliwsko-bombowy MiG-29. Według tureckich źródeł jest to efekt skutecznej obrony przeciwlotniczej, prowadzonej z wykorzystaniem baterii MIM-23 Hawk – tych samych, które wcześniej nie radziły sobie z nalotami rosyjskich samolotów.

Wszystko wskazuje na to, że Turcy niejako „zrewanżowali się” za zniszczenie w ostatnich dniach lipca 2020 roku baterii przeciwlotniczej MIM-23 Hawk w okolicy Syrty w Libii przez dwa myśliwce MiG-29. Półoficjalne komunikaty wskazują bowiem, że na tym samym obszarze 8 września br. spadł na ziemię jeden samolot MiG-29 należący do sił wspierające Libijską Armię Narodową (LNA) Chalifa Haftara. Początkowo wskazywano, że myśliwiec ten został utracony z powodów technicznych, a pilot zdążył się katapultować i kilka minut po wylądowaniu został ewakuowany przez należący do LNA śmigłowiec szturmowy Mi-24 (samolot spadł około 45 km od własnej bazy).

Przeczy temu jednak film nakręcony na miejscu wypadku przez pilota telefonem komórkowym. Po pierwsze, widać na nim było wyraźnie, że na ziemi było ułożone wyposażenie rosyjskie (charakterystyczne szczegóły hełmu i radiostacja ratunkowa). Dodatkowo filmujący wszystko pilot mówił doskonale po rosyjsku wyraźnie informując, że go zestrzelili („45 kilomietrow od aerodroma na dalnosti siemdziesiat mnie sbili”). Informację o zestrzeleniu („samoliot był sbit”) myśliwca MiG-29 pojawiły się również na rosyjskich portalach społecznościowych.

Wyjaśnienia tego zdarzenia pojawiły się dopiero w tureckich źródłach. Według nich pilot był Rosjaninem i należał do najemników z grupy Wagnera. Informację tą potwierdziło również dowództwo sił amerykańskich w Afryce (U.S. Africa Command). Tureckie źródła są jednak w tym przypadku szczególnie aktywne, czemu nie można się dziwić. Turcy z wyraźną satysfakcją wskazują bowiem, że ich systemy przeciwlotnicze Hawk są coraz bardziej skuteczne i poza samolotem MiG-29 udało im się również zestrzelić w ostatnim czasie należący do LNA śmigłowiec transportowy Mi-8.

Przypomnijmy, że Turcja wspomaga militarnie libijski Rząd Pojednania Narodowego, od 4 kwietnia 2019 r. Dzięki tej pomocy udało się zatrzymać ofensywę rebelianckich sił Haftara, wspieranych przez Rosję (wraz z Syrią), Zjednoczone Emiraty Arabskie i Egipt. To wsparcie polegało m.in. na dostarczeniu przez Rosjan w maju 2020 roku czternastu samolotów myśliwsko-bombowych MiG-29 oraz bombowców taktycznych Su-24, które w Libii są pilotowane przez rosyjskich najemników.

image
Fot.mil.ru

Samoloty przyleciały z Rosji i zatrzymały się w bazie lotniczej Hamedan we wschodnim Iranie. Następnie zostały one przerzucone do rosyjskiej bazy lotniczej Chmeimim w zachodniej Syrii, gdzie zamalowano na nich oznaczenia państwowe (co widać było na zdjęciach pojawiających się w mediach społecznościowych). Te nieoznaczone samoloty zostały następnie przerzucone w eskorcie myśliwców rosyjskich sił powietrznych do bazy lotniczej Al-Jufra w Libii, kontrolowanej przez grupę Libijskiej Armii Narodowej. Ta eskorta była potrzebna, ponieważ dostawa samolotów bojowych była wyraźnym naruszeniem embarga na handel bronią, nałożonego na Libię przez ONZ.

Zaskoczenie i skuteczna reakcja

Pojawienie się rosyjskich samolotów i to dodatkowo z wyszkolonymi i doświadczonymi pilotami było dużym zaskoczeniem dla Turków, Początkowo nie mogli więc oni sobie poradzić z MiG-ami tracąc nawet kilka wyrzutni Hawk. Ostanie zestrzelenie pokazuje jednak, że tureccy specjaliści znaleźli sposób, w jaki można skutecznie atakować rosyjskie statki powietrzne.

Prawdopodobnie odbyło się to poprzez zmianę sposobu wykorzystania baterii (nowa taktyka działania), jak również modyfikację radarów wchodzących w skład systemu Hawk. Wcześniej informowano bowiem niezbyt precyzyjnie, że te stacje radiolokacyjne nie zdołały wykryć nadlatujących MiG-ów, co mogło sugerować że samoloty te są trudnowykrywalne (stealth).

W rzeczywistości Rosjanie już wcześniej rozpracowali wykorzystywane od kilkudziesięciu lat Hawki, i wykorzystali najprawdopodobniej w Libii nowe systemy walki elektronicznej. Systemy te skutecznie zakłóciły działanie tureckich radarów, co w połączeniu z innowacyjną taktyką działania dało zabójcze efekty dla tureckich przeciwlotników.

image
Fot. Wikipedia

Zestrzelenie rosyjskiego MiG-a w Libii może oznaczać, że nawet stare systemy Hawk są w stanie “nauczyć” się walczyć z tymi samolotami – i to dodatkowo pilotowanymi przez rosyjskich pilotów. Turkom wystarczyło więc półtora miesiąca, by wypracować nową taktykę działania i tak zmodyfikować swoje radary, by mogły działać w obecności najnowszych, lotniczych systemów zakłóceń z Rosji. Prawdopodobnie odbyło się to poprzez zmianę oprogramowania (radary systemu Hawk zostały wcześniej zmodernizowane przez turecki przemysł) oraz czujność operatorów, którzy nie lekceważąc przeciwnika tak jak w lipcu, cały czas mieli włączone systemy przeciwzakłóceniowe.

Co ciekawe informacja o strąceniu MiG-a przez „stare” baterie przeciwlotnicze Hawk, wzbudziła zaniepokojenie nie tylko w Rosji, ale również … w Indiach. Kraj ten na początku 2020 roku potwierdził przecież chęć zakupu dwudziestu jeden nowych myśliwców MiG-29 oraz modernizację pięćdziesięciu dziewięciu kolejnych takich maszyn, co wraz z pozyskaniem dwunastu samolotów Su-30MKI ma kosztować ponad 3,36 miliarda dolarów. Decyzja ta miała zostać podjęta w następstwie wzrostu napięcia na granicy pomiędzy Indiami a Chinami we wschodnim Ladakhu.

Teraz podejrzewa się, że w przypadku baterii przeciwlotniczych nowych generacji (a takie mają Chińczycy) myśliwce MiG-29 mogą się okazać zupełnie bezradne. Sytuację pogarsza dodatkowo informacja, że w Libii miał zostać utracony jeszcze jeden MiG-29 w czerwcu br. - z powodu problemów technicznych.

I to dlatego m.in. Francuzi zwiększyli gwałtownie swoją aktywność, by zachęcić Indie do kupienia większej ilości ich samolotów Rafale, które są przez wielu specjalistów uważane za co najmniej o jedną generację lepsze od najnowszych wersji rosyjskich MiG-ów (chociażby przez mniejszą awaryjność i lepszy radar pokładowy). Francuskie Rafale są dodatkowo rzeczywiście trudnowykrywalne dla radarów, czego nie można powiedzieć o „dwudziestkach dziewiątkach”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 180
Reklama
przecież to staroć
środa, 23 września 2020, 00:00

zestrzelenie mig-29, co w tym dziwnego

Niuniu
piątek, 18 września 2020, 15:50

Półoficjalne komunikaty, media społecznościowe - a coś konkretnego jest? Np. oficjalne oświadczenie LNA? Zdjęcia rozbitej maszyny itp. Bo cała ta informacja jak na razie wygląda tak samo jak fek newsy o kilkunastu Migach 29 które przyleciały z Syrii do bazy Al-Jufra LNA w Syrii (odległość w lini prostej z tej bazy do bazy w Syrii to ok 3000km. Samoloty wojskowe - nieoznaczone musiały dodatkowo omijać wody terytorialne greckie, cypryjskie itp. Czyli minimum 3500km). Mig 29 ma zasięgu lotu z podwieszonym zbiornikiem ok 2100km. Jak niby grupa takich samolotów do tego w eskorcie Su 35 miała by pokonać taką trasę? Bez międzylądowania i do tego niezauważona? Najpierw publikuje się zniewyraźne zdjęcie samolotu na pasie startowym libijskiej bazy na południu przy granicy z Czadem później piszesię tekst o ruskich najemnikach i przeżucie samolotów z Syrii. A później o tym jak to udaje się "w zeście" jeden taki zestrzelić. Bez dowodów.

sobota, 19 września 2020, 11:30

Zestrzelenie tego Miga-29 jest tak pewną wiadomoscią jak ta o zestrzeleniu przez Tajwan Su-35.

PL
piątek, 18 września 2020, 12:15

Jeszcze z 15-20lat temu Rosyjski sprzęt mógł dawać radę ale życia/ekonomii nie oszukasz. Inteligentne zasoby ludzkie sa w krajach gdzie ludziom sie dobrze żyje (zachód) kapital również jest tam i koszty tańsze na jednego mieszkańca jesli chodzi o produkcje itp

ziew
wtorek, 22 września 2020, 23:04

Zachód zdycha i zastępuje go brązowa wymieszana masa konsumentów. Żeby kupować Produkt, nie potrzebujesz byc człowiekiem, więc zach*d od tego odchodzi. Przykro mi, że musze cię uświadamiać, powinieneś tyle wiedzieć o swojej duchowej mamczyźnie

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 16:42

Nowe CPU dla radarów systemów HAWK to jednak patent na ANTYKI MOŻE SZWECJA JE KUPI JAK JUZ CHCE NIMI BRONIĆ BORNHOLM

Puc i goście
środa, 16 września 2020, 22:55

Szwecja ma bronić Bornholmu ? A co Szwedzi mają do Duńczyków. Na lekcje geografii się nie uczęszczało ?

Pacanów
czwartek, 17 września 2020, 13:09

A coś mądrego o CPU MASZ DO DODANIA

Matołkowo
piątek, 18 września 2020, 07:37

A wiedza z geografii nie jest mądra ?

yaro
środa, 16 września 2020, 11:49

A coś może o katastrofie wojskowego śmigłowca US w Syrii napiszecie, jakoś 4 dni temu to było i są ofiary śmiertelne.

Marek
środa, 16 września 2020, 14:44

W tym temacie piszemy o ruskim samolocie, który spadł.

Gnom
czwartek, 17 września 2020, 07:56

Ale Defence24 ostatnio w ogóle unika problemów tzw. zachodu i to raczej było hasło do nich. A ów samolot podobno spadł i chetnych do przyznania sie do jego zestrzelenia nie widać. Ciekawostka. W ogóle same dziwy poczynając od filmu w sieci.

środa, 16 września 2020, 15:00

Tylko?

środa, 16 września 2020, 22:38

Tak. tylko.

Bucefal
poniedziałek, 14 września 2020, 21:29

Na razie wiemy ze zestrzelono jeden samolot a znisaczono wiele zestawow plot. Rosjanie przeanalizuja warunki i wyjda z kontrstrategia. Prosze zwrocic uwage ze osiagniecie tego szalonego sukcesu zajelo poltora misiaca. Wojna w Polsce byla by juz dawno zakonczona.

irek
środa, 16 września 2020, 17:53

Na razie nie ma potwierdzenia z żadnego wiarygodnego źródła, że to Migi zniszczyły chociażby jeden zestaw. Był artykuł w gazecie, bez podania jakichkolwiek źródeł, nagrań, zdjęć itp., powielany później w wielu miejscach. Standardowy krok - podajesz fake newsa a pół świata dyskutuje czemu to a czemu tamto zamiast zastanowić się czy to w ogóle miało miejsce.

placek23
czwartek, 17 września 2020, 01:29

Nie ma również ani jednego wiarygodnego potwierdzenia, że zostały zestrzelone jakiekolwiek MiGi. Było jedno ewidentnie fejkowe nagranie, które podchwycił znany z produkowania fejków rosyjskojęzyczny portal, a później zostało powielone w innych miejscach.

Golum morderca
wtorek, 15 września 2020, 21:32

A Syberia coraz bliżej w rękach Chin.

Bucefalina
wtorek, 15 września 2020, 13:11

Ale po co mielibyśmy Rosję atakować? Jeśli Rosjanie chcą być zrujnowani przez Putina wystarczy poczekać aż osiągną cel.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 18:27

Gratuluję dowcipu Trafny to zapewne boli

wtorek, 15 września 2020, 10:30

Jednak odważyłbym sie stwierdzić ze dowodów na stracenie miga to nie widzę. Tylko pisanine jak ta o strąceniu przez Tajwan Su-35 kiedy w okolicy Tajwanu latały tylko Su-30. A na koniec okazało sie że to zwykły fejk. Natomiast Turecka OPL straty i owszem poniosła.

Milutki
poniedziałek, 14 września 2020, 12:54

Turecka armia używając broni nie ogranicza się tylko do czytania instrukcji, armia ta cały czas samodzielnie doskonali sposób wykorzystywania tej broni w obliczu nowych zagrożeń i taktyki nieprzyjaciela, turecki przemysł natomiast wyciska siódme poty ze sprzętu na modernizacji. Dlatego też porównywanie tureckiej armii z innymi armiami pod względem wyposażenia nie ma sensu, Turcy posiadany sprzęt wykorzystują lepiej niż np ZEA. Nawet bambusowy kij w rękach mistrza sztuk walki może okazać się groźniejszą bronią niż samurajski miecz w rękach nowicjusza.

Pawel
wtorek, 15 września 2020, 12:09

Turcy pokazali swoje "mistrzostwo" tracac Leopardy ktore padaly jak kaczki w polnocnej Syrii.

Milutki
wtorek, 15 września 2020, 15:39

Padanie jak kaczki to przesada, padło kilka. To było na początku misji w północnej Syrii, po tym Turcy zmienili taktykę, to jest właśnie przykład działania tureckiej armii w obliczu nowej taktyki wroga. Ci którzy szukają słabych punktów Turcji dowiadują się z tego przykładu że nim w pełni wykorzystają tę słabość to Turcy ją zlikwidują

kołtun
poniedziałek, 14 września 2020, 10:58

jak wygląda to zakłócanie? czy amerykańskie systemy z bardzo szybkimi procesorami (zaczynali od 55GHz CPU) do transmisji są już stosowane gdzies w realu czy to ciągle koncepcje? Ponoć tak szybkie są (MIMO), że żadne zagłuszanie nie daje rady. Oczywiście nie sa to zwykłe procesory ale sygnałowe.

Gnom
wtorek, 15 września 2020, 10:17

A co na to generatory zakłóceń - też są tak szybkie? Pobudka!, to nie komputer realizuje przeciwdziałanie, on jest jedynie elementem.

Turecki
poniedziałek, 14 września 2020, 10:55

Pozostaje tajemnicą DLACZEGO Turcy zdecydowali sie na,STARE hawki w Libii Ktore PO 40 latach nie sa technologicznym wyzwaniem

Milutki
poniedziałek, 14 września 2020, 20:34

W rękach sprawnego wojownika stara broń też jestvwuzwaniem dla jego wrogów jak widać. Turcja doskonali sposoby jak wykorzystania i jeszcze nie raz zaskoczy swoich wrogów

wert
wtorek, 15 września 2020, 10:00

picu, picu. Walczy się tym co się ma. Sprawność pokazaliście jak wam kolumnę "rozjechali" w Idlibie. ile to? na miejscu 63 ofiary? Wcześniej zrobiliście niezłą reklamę Leośkom. Cieszycie się z sowieckiego prezentu "nocy dronów" na otarcie łez za oddania połowy prowincji ale assad już szykuje dogrywkę. Jak to erduś mówił? "Ktokolwiek przekroczy naszą linię zostanie zniszczony". A na wsi mówią: krowa która dużo ryczy, mało mleka daje

Milutki
wtorek, 15 września 2020, 15:41

W obliczu nowej taktyki wroga Turcja się dostosowuje po początkowych stratach. Idlib został w połowie obroniony przed Asadem ,

dim
poniedziałek, 14 września 2020, 05:23

Artykuł nie porusza dość podstawowej okoliczności, że inne są uwarunkowania radiolokacyjne w fazie ataku, a inne w fazie obrony i nad własnym terytorium. Gdzie przeciwnik nie ma radarów innych, niż pokładowe, a i te pokładowe zmieniają go w "świecącą choinkę". A wobec tego skuteczny atak opiera się na pociskach stand off, wystrzeliwanych spoza zasięgu nieraz nawet radarów, a nie tylko efektorów obrony przeciwlotniczej atakowanego. I to jest to, co można nad wschodnim Morzem Śródziemnym zrobić z samolotami francuskimi, także przy pomocy "starych" Mirage 2000, ale nie można z amerykańskimi F-16. Gdyż Amerykanie odmówili dostaw takich pocisków, do krajów - odbiorców, w tamtym regionie, poza Izraelem.

Milutki
poniedziałek, 14 września 2020, 13:00

Tak i dlatego Turcja opracowała swój pocisk stand off i zintegrowała to z swoimi F-16 i z najnowszymi dronami które wchodzą do służby

dim
poniedziałek, 14 września 2020, 21:54

Nie wiem, czy wiesz, ale owe "najnowsze drony które które wchodzą do służby", przy założeniu że poruszają się tylko o 30 metrów nad powierzchnią ziemi, przy założeniu że Grecy wykorzystują tylko klasyczne radary kontroli przestrzeni, z lat 90-tych - i tak widoczne będą z odległości ponad 110 km. Otóż wy takich pocisków stand off jeszcze nie macie (zwłaszcza, że wystrzelonych z tak małej wysokości). Ani nikt ich wam teraz nie sprzeda.

Milutki
wtorek, 15 września 2020, 10:23

Te rakiety co Turcja ma odpowiednio użyte , tak jak Hawki ktore nie są najnowsze , też są groźną bronią. Rakiety stand off wpierw zostałyby użyte do zniszczenia radarów wczesnego ostrzegania , jakieś drony zostałyby utracone ale to tylko metal, krzem i plastik. Turcja jednak tego nie będzie robić bo Grecja będzie dostatecznie mądra i nie zaatakuje Turcji, trzeba w to wierzyć

Troll z Polszy
poniedziałek, 14 września 2020, 09:54

Ojej, najważniejszy sojusznik taki numer zrobił. W sumie mogli byście sobie podwiesić francuskie stanoffy ale nie macie kontroli nad płatowcem i nie dopiszcie sobie sterowników do francuskich stanoffów. Nawet jak by sprzedał wam standoffy to i tak bez modułów missji do np. Jassma, podwiesić możesz ale już nie zapiszesz sobie przelotu pocisku w locie konturowym i ze zmianami trasy przelotu ;-). Kaganiec musi trzymać mocno ;-)

dim
poniedziałek, 14 września 2020, 22:04

toteż Grecy mają także Mirage

Troll z Polszy
wtorek, 15 września 2020, 00:11

I będą mieli Rafałki bez kagańca, a SPECTRA nie jednego piewcę stealth zadziwi ;-). Ja absolutnie rozumiem wybór Francuskich myśliwców bez kagańca. Szkoda że Warszawa jeszcze tego nie zrozumiała, albo dla poklepywania po plecach brnie w to dalej

Vix
poniedziałek, 14 września 2020, 02:13

Wnioski wyciągane o takie ilości informacji będą dość przysadkowe.

Stan
poniedziałek, 14 września 2020, 01:08

To jest nieważne, tylko dlaczego w Libi jest wojna, kto za to odpowiada, kto do tego doprowadził, od kiedy tam trwa wojna. To tak jak w Syrii, było spokojne państwowe, albo teraz ruina lata wojny i mln uchodźców i setki tysięcy ofiar

bobo
poniedziałek, 14 września 2020, 15:47

To proste do wytłumaczenia. Jeżeli system opiera się na wszechwładzy jednej osoby i dochodzi do problemów gospodarczych(w tym wypadku był spadek dochodów z eksportu ropy) to taki system po prostu sie wali w sposób niekontrolowany czyli poprzez ostry konflikt. Gdyby to był system demokratyczny to napięcie zostałoby po prostu rozładowane poprzez wybory.

Urko
poniedziałek, 14 września 2020, 21:35

No właśnie - więc dlaczego w Libii popieramy stronę, która nie chce przeprowadzenia wyborów i zwalczamy ich przeciwników?

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 22:55

Urko, dokładnei, wy w Rosji popieracie haftara, który nie chce wyborów bo inaczej nie dokonałby buntu i zwalczacie prawowity rząd.

Paragraph23
wtorek, 15 września 2020, 08:31

@David Prawowity to był Mu’ammar al-Kaddafi

bender
wtorek, 15 września 2020, 11:50

No tak, władza Kadaffiego miała zamocowanie w prawie kaduka. Masz świadomość, że stary satyr dorwał się do władzy w wyniku zbrojnego przewrotu?

ziew
wtorek, 22 września 2020, 23:06

Demokracja jest przedostatnią, najniższą formą rządów według ojca zachodniej filozofii, Platona.

Paragraph23
środa, 16 września 2020, 11:16

@bender Oczywiście, grupa oficerów obaliła Króla. Dział się to w 1969 r. Od tego czasu uzyskał "zamocowanie" prawne wielokrotnie.

wtorek, 15 września 2020, 06:29

A wy na ukrainie kogo popieracie?

moze
wtorek, 15 września 2020, 01:35

przeciez to na niego glosowali Libanczycy nie na ten rzad

Davien
wtorek, 15 września 2020, 23:30

Doprawdy?? A w jakim alternatywnym swiecie:))

bender
wtorek, 15 września 2020, 11:46

Na pewno Libańczycy?

Gosciu
poniedziałek, 14 września 2020, 00:40

Fajne news. Już dawno zdementowany

irek
środa, 16 września 2020, 13:03

Nie ma co dementować, słowa i obraz mówią same za siebie. Za to nie widziałem żadnego potwierdzenia na prawdziwość informacji, że to Migi zniszczyły Hawki. Informacja była podana przez jedno, rusofilskie źródło i w żaden sposób nie została potwierdzona przez żadną ze stron. Nie jestem fanem USA ale wiarygodność Rosji jako źródła informacji jest dla mnie bliska 0. Ilość fake newsów i to super fantastycznych (rosyjskie samoloty całkowicie zagłuszyły systemy elektroniczne amerykańskiego okrętu itp.) pochodzących z Rosji jest porażająca.

czytelnik D24
poniedziałek, 14 września 2020, 14:18

Zdementowany gdzie? Jakieś źródło?

kibic
poniedziałek, 14 września 2020, 12:30

Zdarzenie miało miejsce 8 września. Dzisiaj jest 14 września. To kiedy było to "już dawno zdementowane"? Trochę logiki Wania.

Gosciu
poniedziałek, 14 września 2020, 19:35

Dawno bo o tym czytałem że dwa dni temu... film z ratowaniem lotnika był stary i dotyczył ćwiczeń w ratownictwie

poniedziałek, 14 września 2020, 22:55

A czytałes to w materiałach GRU czy FSB??

Smuteczek
wtorek, 15 września 2020, 00:53

Tak własnie podaje osoba ktora wrzuciła film do neta...

kabanos
poniedziałek, 14 września 2020, 10:32

17 września 1939 też zdementowany ?

Kuba Ptrilcka z Pardubic
niedziela, 13 września 2020, 20:47

Skoro MiG-29 to wg Rosjan generacja 4++ to Rafale w takim razie to 5--?

Troll z Polszy
niedziela, 13 września 2020, 22:48

Akurat do "Rafałka" to z szacunkiem proszę bo to bardzo udana konstrukcja

sdfis
niedziela, 13 września 2020, 20:41

Czyli jak równy z równym --- Migi zniszczyły Hawki kolejno Hawki zniszczyły Migi

AeroArt
niedziela, 13 września 2020, 20:23

Panie Autorze, Może trochę dokładniej. Migi 29 mają wiele wersji i modyfikacji. O które więc chodzi. Ogólny kit jest nie do przyjęcia. Bez szczegółów ten materiał może mieć tylko wartość statystycznie. Proszę się lepiej postarać.

...
niedziela, 13 września 2020, 23:04

Mu o fakty nie chodzi

Strażnik Teksasu
niedziela, 13 września 2020, 19:57

Strzelają do ruskich jak do kaczek.

taka prawda
niedziela, 13 września 2020, 19:36

Pilot mówi, że strzelał się na 700 metrach. To jest wysoko, jeśli samolot spadł 400 metrów dalej, musiał już opadać dość stromo. Bardziej prawdopodobne jest, że pilot się pomylił, zwłaszcza że brakuje dobrych wizualnych punktów odniesienia. A na nagraniu w tak kiepskiej jakości smużka dymu byłaby niewidoczna, zwłaszcza jeśli jednocześnie mamy dystorsję wywołaną przez gorące powietrze. I jeszcze na szybko zbadałem ten temat: "radio uzyute jest innego typu niz ktory powinien miec ze soba pilot". Wychodzi na to, że jedynym źródłem tej informacji jest profil na instagramie, który twierdzi, że jest jakoś powiązany z autorem filmu. Jeśli ktoś wierzy w tak niepewne źródła, to nie jest poważnym partnerem do dyskusji.

Gnom
poniedziałek, 14 września 2020, 08:28

A nie zastanawia Cie dlaczego takie nagranie się pojawiło. Co sie stało, że ruscy blokujący od lat wszelkie tego typu informacje pozwolili sobie na wrzucenie tego do sieci. Czyżby ów "wagnerowiec" był debilem i nie wiedział co mu za to może grozić? Cały ów film jest dziwny od początku do końca i sprawia wrażenie raczej fragmentu filmu fabularnego. Zobaczymy ile w tym filmie prawdy.

Smuteczek
poniedziałek, 14 września 2020, 00:10

No tak bo jezeli wierzymy w materiał yt to wporzadku a jezeli wierzymy w informacje od własciciela konta yt publikowane na instagramie to juz bee. Oczywista oczywistosc. Kolo wyraznie pisze ze to stare cwiczenia i peka ze smiechu w komentazach ze niektore media kupiły to i nabijaja mu popularnosc.

m
niedziela, 13 września 2020, 18:50

Ciekawe co by było gdyby to był Su-35?

Hanys
niedziela, 13 września 2020, 18:48

Tyle w tym prawdy, co ostatnio w zestrzeleniu Su-35 nad Chinami przez Tajwan ;) Za to faktem jest, że "rebelianci" Huti zestrzelili już w Jemenie kilka saudyjskich F-15 i F-16 używając tak archaicznej broni, jak radziecki S-75 ;)

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 08:44

Hanysku, te twoje bajki obala prosty fakt: Saudowie nie maja w ogóle F-16:))

Szczery do bolu
poniedziałek, 14 września 2020, 22:44

Dawien maja16 i 15

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 22:56

Saudowie maja F-16??? A niby jakim cudem:))

poniedziałek, 14 września 2020, 13:18

Chłopcze ale maja inne państwa "koalicji" i owszem w jemenie huti zestrzelili F-16 tak jak i w Syrii zestrzelono jordańskiego F-16.

takie buty
poniedziałek, 14 września 2020, 12:37

Radziecka czy tam rosyjska technika jest tak dobra, że potrafi zetrzelić nawet samolot, którego nie ma. Niet analoga.

Ukulele
poniedziałek, 14 września 2020, 07:44

Czyli przyjmujemy za fakt coś na co prawdopodobnie nie ma żadnych dowodów poza domysłami a odrzucamy dowody uwiecznione na nagraniach i zdjęciach jak tu czy na Tajwanie? Dziwna logika

Ciekawy
poniedziałek, 14 września 2020, 07:40

Powiedz od razu, że ci przykro bo Rosjanin spadł.

chateaux
poniedziałek, 14 września 2020, 01:03

Za to w 1995 roku Serbowie uzywając nowoczesniejszej od S-175 broni S-125, niepotrafili zestrzelić tylko 2 natowskie samoloty, strzelając niejednokrotnie po 17 pocisków do 1 samolotu, mimo wykonania przez NATO ponad 30.000 samolotolotów w trakcie tych dwóch miesiecy.

poniedziałek, 14 września 2020, 13:25

Serbowie zestrzelili troche więcej niż 2 NATOW-skie samoloty. Samych F-16 NATO sie przyznało do 2. Miraga także zestrzelili. do tego oczywiście niweidzalny F-117. Do F-16 strzelali po pojedynczej rakiecie, tak jak i do F-117. Włochom cos tam Serbowie także wtedy zestrzelili.

widłak
poniedziałek, 14 września 2020, 23:47

Brednie. NATO przyznało sie do straty 2 samolotów. F-117 którego zestrzelili serbowie (27 marca) i F-16 który uległ awarii silnika (2 maja) . Sami Serbowie też nie twierdzą że cokolwiek wiecej zestrzelili. Fragmenty F-117 i F-16 można podziwiać w muzeum w Belgradzie. Są tam też szczątki zniszczonych przez Serbów Tomahawków . Miragea oczywiście niema.

środa, 16 września 2020, 12:36

Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego podanie do utraty ilu i jakich maszyn oraz kiedy NATO się przyznało jest ciągle blokowane. Podam po raz kolejy aby kolega widłak mógł uzupełnić swa wiedze, że Serbowie strącili a NATO potwierdza utrate nad Bośnią: 3 wreześnia 1992 roku włoski G 222,16 czerwca 1994 brytyjski Sea Harrier, 2 czerwca 1995 amerykański F-16(pilot O'Grady), 30 sierpnia 1995 francuski Mirage 2000. Operacja Allied Force: 27 marca 1999 amerykański F-16, 2 maja 1999 amerykański F-16(pilot Goldfein). To straty potwierdzone przez NATO.

czwartek, 17 września 2020, 17:30

Nigdy nie będziesz w stanie niczego zrozumieć :P

środa, 16 września 2020, 22:41

Nie pleć bzdur. 1 sztuka F-16 i jedna sztuka F-117.

czwartek, 17 września 2020, 13:30

Tutaj coś o operacji Allied Force :"Bezspornie największe szkody naloty lotnictwa NATO poczyniły w obiektach, które nie mogły zostać zamaskowane, ani nie były w stanie manewrować. Były nimi cele statyczne. Wśród nich znalazły się koszary, składy amunicji (jedne i drugie puste), lotniska, zakłady przemysłu obronnego. Lecz większość spośród tych celów stanowiły obiekty infrastruktury przemysłowej, administracji państwowej, stacje radiowo-telewizyjne i inne cele o przeznaczeniu cywilnym. Zniszczono m.in. 36 fabryk, w tym takie, które trudno zakwalifikować do celów o znaczeniu strategicznym. Zbombardowano szereg zakładów (rafinerie, fabryki chemiczne), których uszkodzenie spowodowało potężne szkody ekologiczne. Zniszczono 12 stacji kolejowych. Mimo tak prostych do trafienia celów i w tym przypadku zanotowano niezbyt wysoką skuteczność rażenia. Według Raportu do Kongresu USA zniszczono 45 mostów na 65 atakowanych, lecz według innych danych amerykańskich uszkodzono i zniszczono ich raptem 24. Na około 30 atakowanych centrów telekomunikacyjnych zniszczono trzy. Jak wiadomo doszło do szeregu omyłkowych trafień, w wyniku których zginęło kilkuset cywilów. W sumie wśród strat ludności cywilnej odnotowano 500 zabitych i 271 zaginionych. Według raportów amerykańskich wskaźnik ten jest optymistyczny, ponieważ w porównaniu z szeregiem innych wojen zginęło stosunkowo mało cywilów. W ziemi Kosowa, Czarnogóry i Serbii pozostało około 10 ton amunicji ze zubożonego uranu. Według NATO i armii amerykańskiej fakt ten pozostaje bez żadnego negatywnego wpływu na zdrowie ludzi i zanieczyszczenie środowiska. Zgoła innego zdania są niezależne organizacje ekologiczne, szereg pozarządowych organizacji zajmujących się łamaniem praw człowieka, szereg środowisk lekarskich. To, po stratach jugosłowiańskich, kolejny temat budzący niezwykłe kontrowersje. Oficjalnie NATO przyznaje się do straty dwóch samolotów w wyniku zestrzeleń i paru dalszych w wyniku awarii i wypadków. W zależności od źródeł, podobnie jak w przypadku strat jugosłowiańskich, tak i tu występują niemałe rozbieżności. Jak nietrudno przewidzieć, głównymi oponentami ocen NATO są źródła rosyjskie i jugosłowiańskie, choć nie tylko."

czwartek, 24 września 2020, 22:12

NATO to nie Rosja - proszę nie symetryzować - W NATO podawane są faktycznie straty a nie jakieś "oficjalne" i "nieoficjalne".

czwartek, 17 września 2020, 13:28

Nieoficjalnie jeszcze spadły stracone 5 B-52, co najmniej 3 Tornada i kilka innych. W muzeum lotnictwa serbowie pokazali w pierwsza rocznie operacji Allied Force 1500 cześci różnych samolotów. O uszkodzonych szkoda pisać, takze śmigłowcach jakich sporo spadło także. Prosze poczytać wspomnienia Hiszpańskiego lotnika kpt.de la Hoza. "Jugosłowianie twierdzą, że zestrzelili 5 ogromnych bombowców B-52 kto wie z jakim orężem na pokładzie. Pierwszy B-52 został trafiony i rozbił się koło Dobanowci 13.5.99. W tydzień potem B-52 zestrzelono k. Borca pod Belgradem, a drugi k. Góry Cer na południowy zachód od Sabac. Dwa dni potem podobno trafiono następny B-52 koło Lipowicy pod Belgradem. Piąty B-52 eksplodował w powietrzu po trafieniu pociskiem ziemia-powietrze w okolicy między Slankamen a Indzija."

uświadamiacz
czwartek, 24 września 2020, 22:12

"Nieoficjalnie" to tylko w Rosji. W Stanach niema takiego czegoś.

czwartek, 24 września 2020, 22:09

Jugosłowianie nigdy nie twierdzili ze zestrzelili B-52! Tak tempej prokagandy to nawet oni nie produkują.

środa, 16 września 2020, 13:57

Oczywiste przejęzyczenie- 27 marca 1999 serbowie zestrzelili F-117 nie F-16.

zdegustowany
niedziela, 13 września 2020, 18:29

"by mogły działać w obecności najnowszych, lotniczych systemów zakłóceń z Rosji. " ---- prosimy nie kłamać, tam nie ma żadnych najnowszych systemów WRE z Rosji !!!

Gorol
poniedziałek, 14 września 2020, 06:45

Oczywiście tam byłeś i wszystko widziałeś. Rozbawiają mnie takie wpisy :)

H
poniedziałek, 14 września 2020, 03:25

To w migach już ich nie montują?

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 11:51

Najnowoczesneijszym rosyjskim pokładowym WRE sa systemy Himalaya z Su-57 i Chibiny-M z Su-35/34. Na MiG-ach ich nie montuja.

Ech
niedziela, 13 września 2020, 17:08

Bardzo duzo zalezy od taktyki. Nawet wiecej niz od sprzetu (np klaska ZSRR z Niemacmai choc mieli wiecej czolgow) Dlatego nalezy miec tez dobrych ludzi od analizty taktyki, planowania, myslenia itp. My niestety jestesmy w tym kiepscy. Wlasciwie planowanie oddalismy jakby USa, oni decduja za nas co kupic co nie. Nasz wywiad nie dziala jesli chodzi o wpywy roznych amerykanskich firm. Ostecznie bedzie pewnie to samo co w 39. Calkowita zaleznosc od sojujsznikow i brak wlasnych pomslow i analiz taktcznytch i geopoltcznuch (np konferencja bliskowschdnia porazka) podsumowujac - trzeba odbudowac niezalezne elity z wlasnym pomyslem i mysleniem.

RUDY
niedziela, 13 września 2020, 16:13

Na tym zasobie ta fake pojawiła się tylko na 7 dzień. I początkowo chodziło o jeden samolot, teraz o dwa, w przyszłym tygodniu będzie co najmniej cztery. W tym przypadku na wideo prowadzone są ćwiczenia CSAR. Jednak nie denerwujmy lokalnych rusofobów, niech przyjemnie zrelaksują się w świecie swoich złudzeń.

Andrettoni
niedziela, 13 września 2020, 15:40

Od kiedy to Migi-29 są myśliwsko-bombowe? To, ze wykonują takie zadania, nie oznacza, że są do nich przeznaczone. To są myśliwce frontowe, czyli po prostu tanie myśliwce krótkiego zasięgu. Do tego są stare. Oczywiście stare kotlety można odsmażać, ale nie ma co ich porównywać z Rafale. Mig-29 to bardzo dobry samolot dla biednych krajów, które nie maja pieniędzy i infrastruktury na lepszy sprzęt. W Nigerii byłby "wspaniały" ale w Europie byłby "cieńkawy". W Libii działa na zasadzie "mała strata, duży zysk". Owszem sprawdza się, ale pole bitwy jest dosyć małe i nie jest mega nowoczesne. Jak wszyscy mają pałki, to miecz może dać przewagę, ale na strzelby się nie nadaje.

poniedziałek, 14 września 2020, 10:19

Tak mig 29 stary? Młodszy od f 16

wtorek, 15 września 2020, 07:28

Nie ważne młodszy. Ważne, że lubi spadać.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 08:47

Andrettoni od wersji MiG-29SMT Migi sa maszynami wielozadaniowymi wiec moga zwalczac cele naziemne.

Reno
niedziela, 13 września 2020, 22:20

Niestety, MiG 29 nie nadaje się nawet na Afrykę. Wojna Etiopii z Erytreą to pokazała. Algieria przecież też przecież zwróciła zakupione MiGi 29 do Rosji, gdy po odebraniu samolotów okazało się, że to szmelc.

poniedziałek, 14 września 2020, 14:07

Dowiedz się dlaczego Algieria nie wzieła tych migów tylko suki.

Reno
poniedziałek, 14 września 2020, 19:29

Bo zorientowali się, że zostali najzwklej w świecie oszukani i wciśnięto im stary szmelc. Tych samolotów nie chce nawet Rosja, a zakupy mają charakter kroplówki, żeby zakłady nie padły.

Obalaczbredni
niedziela, 13 września 2020, 15:18

Kolejny fake News już dawno zweryfikowany. Szkoda dalej komentować

ip123
niedziela, 13 września 2020, 14:21

Czy Rosja lub cała Federacja Rosyjska posiada oprócz swojej armii także jakąś PRYWATNĄ ARMIĘ? To ciekawe. A kto, jak nie Amerykanie dokonali w krajach Afryki Północnej przewrotów w trakcie tzw. Arabskiej Wiosny? Teraz we wszystkich tych krajach panuje wojna, ból, głód, bestialstwo i "bratnia pomoc handlarzy bronią". Faktycznie winnych BRAK. A kto jak nie siły francuskie i amerykańskie bombardowały kraje niezawisłe.

January
niedziela, 13 września 2020, 14:09

O ile mi wiadomo to francuski samolot także został strącony. Poza tym dokładnie nie wiadomo czy na pewno pilot był Rosjaninem. Poza tym w Serbii zastrzelono stara bronią i radarem najnowszy Niewidzialny samolot USA

chateaux
poniedziałek, 14 września 2020, 01:06

Tak, w Serbii zestrzelono dwa natowskie samoloty, na 30.000 wykonanych przez NATO samolotololotów, strzelając czasem nawet po 17 pocisków do jednego samolotu.

poniedziałek, 14 września 2020, 21:51

Nie dwa tylko więcej. Po czym zaczeli latać bardzo wysoko i dokonywać bandyckich bombardowań obiektów cywilnych.

czwartek, 24 września 2020, 22:13

Zestrzelono tylko dwa. I NATO dalej lało serbskich bandytów.

Kapitan śmiechow
poniedziałek, 14 września 2020, 16:22

30 tys lotów to z malutkiej serbi to już kamień na kamieniu by nie został. Jak jeden samolot przenosi min 2 tony bomb to 30 tys x 2 tony to będzie 60 tys bomb !!!!! To jakieś to NATO mało skuteczne 60 tys bomb i siedzieli w bazach jak myszy ze strachu

wert
poniedziałek, 14 września 2020, 23:33

z tych 30 tyś lotów, 10 tyś było ściśle bojowych ale doszedł jeszcze 1 tys. Tomahawkow. To tylko pokazuje że lotnictwo to nie wszystko

Jacek
niedziela, 13 września 2020, 21:32

W koło ten sam argument. Czasy się zmieniły a Migi są jakie były wtedy.

17th of September
niedziela, 13 września 2020, 20:35

A to F-117 był najnowszy w Serbii???Czy może Serbowie B-2 zestrzelili?

Paweł
niedziela, 13 września 2020, 20:22

A jaki to francuski samolot został zestrzelony, gdzie, kiedy i przez kogo?

chateaux
poniedziałek, 14 września 2020, 01:09

Podczas Deliberate Force nad Bośnią w 1995 roku, Serbowie zestrzelili francuski Mirage 2000

W
niedziela, 13 września 2020, 13:57

Przecież Putin zapewniał że w Libii nie ma żadnych rosyjskich żołnierzy, a jeśli są to "prywatnie", bez żadnego związku z siłami zbrojnymi Rosji.

Kargul
niedziela, 13 września 2020, 13:41

A taki był ładny radziecki..

OPO
niedziela, 13 września 2020, 13:20

Jedyne co dobrze wychodzi MIG 29 to spadanie na ziemię - jak w każdym konflikcie, w którym brały udział. Zaraz pojawią się głosy, że to była małpia wersja samolotu, a pilot to arab dla niepoznaki udający Rosjanina.

Tito
niedziela, 13 września 2020, 13:14

Rumuni nie popełnili błędu biorąc Hawki od Holandii, Wystarczy odpowiednio zmodernizować i masz skuteczną broń plot.

niedziela, 13 września 2020, 20:37

Wnioskujesz to na podstawie jednego zestrzelenia?

Lord Godar
niedziela, 13 września 2020, 16:18

Nawet nasze zmodernizowane Osy są groźne jeśli tylko obsługa jest dobrze wyszkolona i wie co robić .

chateaux
poniedziałek, 14 września 2020, 01:10

Niezupełnie. Stare pociski i stare systemy, będa podatne na działanie współczesnych systemów ECM.

xs
niedziela, 13 września 2020, 12:56

Hawk to już stary złom i nawet modernizacja elektroniki nie zmieni jego największej słabości czyli małej zwrotności rakiet. Ale i tak na wszelki wypadek do zwalczania Hawków w Libii wysyłano Mirage 2000. Jak zaczęto wysyłać Migi-29 to zaczęły one spadać. Więc jak widać do strącania Mirage Hawk jest już za stary, ale do niszczenia Migów wciąż wystarcza.

ajaja koko dżambo
niedziela, 13 września 2020, 21:48

Turcy to akurat używają Hawka XXI i nie jest to wcale stary złom, system ten ma radar AN/MPQ-64 Sentinel do dzisiaj najlepszy w swojej klasie w armii USA, system dowodzenia i kontroli pochodzi z NASAMS i też nie jest to stary złom, a rakiety mają zdolności anty balistyczne potwierdzone testami poligonowymi, a jak trafią dość szybki pocisk balistyczny to tym bardziej w powolny samolot.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 08:50

Sentinel akurat w HAWK XXI robi jedynie za radar wczesnego wykrywania, naprowadzać rakiet nie może. HAWK, nawet w obecnej wersji to juz dośc przestarzały system OPL/ABM

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 14 września 2020, 17:55

Dodam jeszcze, główna wada Hawka to jednokanałowa praca co jest efektem naprowadzania SAHR jeden radar podświetlania może w jednym czasie naprowadzać rakiety na jeden cel a radarów podświetlania celów w baterii mało przez co system jest podatny na atak saturacyjny. Zaletą naprowadzania SAHR jest duża moc nadajnika co dobrze robi na cele o małym RCS i nie ma ograniczeń wynikających z samej rakiety przed wszystkim z zasilania w energię jak to jest w rakietach AHR.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 18:54

Podstawowe wady SARH panei Grzegorz to fakt że radar naprowadzania MUSI stale widzieć cel, łatwo go zakłócić i do celów wysokomanewrowych nadaje się kiepsko. A pociski aktywne nie maja tych wad. Moc nadajnika nie ma nic do wykrywania celów o małym RCS,porównajmy dwa radary PESA: Zasłon-AM wykrywa RCS 20m2 na 400km, N035 Irbis wykrywa RCS 3m2 na 400km( oba w trybe dalekeigo wyszukiwania). Moc Zasłon-a jest wieksza niz Irbisa a skuteczność mniejsza.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 14 września 2020, 19:23

Davien, Radar pocisku AHR też musi widzieć cel oczywiście w fazie terminalnej ale wcześniej pocisk musi być naprowadzony radiokomendowo i dane muszą też być uzyskiwane z radaru np. na ziemi wiec ten radar też musi widzieć cel. Co do mocy nadajnika to mieszasz pojęcia, bo pisałem wyraźnie o radarach rakiet a nie samolotów i do tego się to odnosi, Te radary myśliwców różnią się generacją i technologią wykonania, gdyby były identyczne a różniły się tylko mocą lepszy zasięg miał by ten z większą mocą nadajników.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 23:08

Grzegorz, ale nie musi byc to radar naprowadzania, ba, nie musi to nawet byc radar a pocisk aktywny nie jest naprowadzany radiokomendowo ale leci na autopilocie do okreslonego punktu i włacza swoja GSN. A co do mocy radaru to prosze bez zmyslania:"Zaletą naprowadzania SAHR jest duża moc nadajnika co dobrze robi na cele o małym RCS" Tpo zdaje sie pana zdanie panei Grzegorz:) Pociski półaktywne nie maja w ogóle wbudowanych radarów. A teraz dalej : I Zasłon-AM i Irbis sa z tego samego okresu są tego samego typu: PESA i maja podobna liczbe modułów odbiorczych wiec bez manipulacji panie Grzegorz.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 14 września 2020, 17:40

I tak jest znacznie lepszy niż nasze Kuby i wiekszość tego co mają ruscy.

chateaux
poniedziałek, 14 września 2020, 01:12

A kiedy przeprowadzono test antybalistyczny przy pomocy Hawków, w ktorych Hawk robił za pocisk przechwytający, a nie za cel?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 14 września 2020, 18:17

Powtórzę bo widzę że nie poszło, W 1994 roku były strzelania do rakiet MGM-52 Lance, a rakiety do Hawka były zmodernizowane dostały inne zapalniki i głowice z cięższymi odłamkami.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 12:01

Zapewne podczas testów przed wprowadzeniem systemu, który miał byc bardziej mobilnym odpowiednikiem pocisków MiM-14 NIke Hercules. Bojowo Hawk nie zestzrelił zadnych balistycznych ale kilkadziesiat samolotów i minimum dwa pociski manewrujace.

xs
niedziela, 13 września 2020, 23:18

Pocisk balistyczny nie manewruje. Rakiety Hawka są mało zwrotne i łatwo je wymanewrować na zwrotnym myśliwcu.

poniedziałek, 14 września 2020, 21:52

Łatwo wymanewrować je zwrotnym mysliwcem, datego zestrzeliły "niezwrotnego" Miga-29, ciekawe.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 14 września 2020, 17:30

Pocisk balistyczny leci szybko i jest wymagana bardzo duża precyzja trafienia w takowy, aby to było możliwe pocisk przechwytujący musi być zwrotny, Samolot to można zestrzelić kompletnie nie zwrotnymi rakietami jeśli mają odpowiednio duży zasięg rażenia odłamków.

czytelnik D24
wtorek, 15 września 2020, 16:53

Żeby zestrzelić pocisk balistyczny wystarczy wysłać rakietę na kurs kolizyjny. Najlepiej zrobić to z miejsca które jest celem ataku.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 15 września 2020, 18:16

Tyle że taka sytuacja zdarza się rzadko. Zazwyczaj pocisk przechwytujący musi wykonać ostry zakręt zanim wejdzie na kurs kolizyjny gwarantujący wystarczającą precyzję trafienia.

Smk
niedziela, 13 września 2020, 12:50

Proponuję obejrzeć film z rzekomego miejsca zestrzelenia, wszystko wygląda jak ćwiczenia z CSAR. Druga sprawa po co pilot miałby wrzucać do sieci materiał zdradzając swoją tożsamość jako członek grupy Wagnera...

Derff
poniedziałek, 14 września 2020, 07:20

Ten telefon lub sygnał mógł być przejęty przez drugą stronę.

Ot chwila ulotna
niedziela, 13 września 2020, 19:28

Tak. W ogóle to wszystko jest ćwiczeniami. Na nieszczęście prowadzonymi w realnych warunkach. Szczególnie dla pilota, który miał okazję zapoznać się z symulowanym strzelaniem z Hawka.

gregorx
niedziela, 13 września 2020, 12:18

Panie Dura, niema żadnego wiarygodnego potwierdzenia że: a) atak na turecką OPL był udany. Potwierdzono tylko sam fakt ataku na turecką bazę, jego skutki są tak naprawdę niewiadomą, tzn atakujący się chwali że był udany, broniący temu zaprzecza. Brak materialnych dowodów że tureckie wyrzutnie/radary faktycznie zostały zniszczone/uszkodzone. b) że dokonały go rosyjskie samoloty, wiele wskazuje że były ino przykrywką dla właściwego sprawcy nalotu którego najprawdopodobniej dokonały Mirage 2000 (i lub) Rafale należące do lotnictwa ZEA lub Egiptu.

Deff
niedziela, 13 września 2020, 12:16

To Rosja do dziś produkuje migi-29? Wydawało mi się że zastąpili je migiem 35 a tu proszę nówki dla Indii. Można nasze im sprzedać póki jest na nie popyt to chociaż na jednego F-35 będzie a nie na złom.

KARO
niedziela, 13 września 2020, 21:31

To takie nówki które zaraz po wyprodukowaniu jeszcze za czasów ZSRR zostały zakonserwowane i zmagazynowane.

ubawiony
niedziela, 13 września 2020, 12:04

z 14 migów 2 już spadły, nieźle.

Lechosław
niedziela, 13 września 2020, 11:54

Turków trzeba zatrzymać wszelkimi sposobami bo zaczynają swoją ekspansje a już raz musieliśmy ich powstrzymywać.

Yaro62
wtorek, 15 września 2020, 08:15

"Musieliśmy" powstrzymywać Turków bo królami byli Wazowie, podsunięci sprytnie przez Habsburgów. A Wazowie byli wasalami Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i taką prowadzili politykę. Wcześniej handlowaliśmy z Turcją bronią, np. sprzedano im 60.000 szabel(w 1 partii!) Bo w XVI i do połowy XVIIw., wbrew szkopskiej propagandzie, I RP była potęgą, także gospodarczą! W każdym, szlacheckim majątku huczały młyny, tartaki, kuźnie, manufaktury. Szwedzi się obłowili, resztę spalili a ludzi wymordowali. Nieszczęsnego Jana Kazimierza zmuszono do abdykacji. Za późno! Rzeczpospolita straciła po potopie potęgę, połowę ludności i była zniszczonym bankrutem. Szkopy, poprzez Moskwę, utrzymywały ten stan, aż Fryderyk Pruski zbudował kosztem I RP potęgę Prus. Np. samo przejęcie przez Prusaków, komory celnej na Wiśle, zwiększył zyski Prus dwukrotnie! Tak, że kasa była ale, przede wszystkim byli zdrajcy...

Marek
środa, 16 września 2020, 14:59

Nie do końca masz rację. Turcja od dawna prowadziła politykę polegającą na ekspansji. Dotyczyło to zresztą także państw islamskich graniczących z Turcją (wojny turecko-perskie i tak dalej). W czasach Zygmunta Starego po hołdzie Hospodarstwa Mołdawskiego mieliśmy z nimi wspólną granicę. Wiadomo więc było, że do konfliktu prędzej czy później musi dojść.

wert
niedziela, 13 września 2020, 20:39

turków interesuje basen Morza Śródziemnego a tam ma ich kto powstrzymywać. Niech się francuzi martwią

Gnom
poniedziałek, 14 września 2020, 12:29

Izrael, zatem USA. Pola gazowe i naftowe Izraela zaczynają być zagrożone. A jak powstanie choc namiastka imperium osmaskiego to bedzie i nasz problem.

wert
poniedziałek, 14 września 2020, 19:33

Izrael tak, USA nie. Amerykanie odpuścili Syrie Płn, odpuścili Libię, dali to turkom. Erdogan szachuje ich pivotem na chiny bo wtedy chiny są już w EU. Dziś tylko turcja blokuje płd Szlak i Pas. Kierunkiem ekspansji osmanów była zawsze EU ale obstawiam że wystarczyć im musi basen Śródziemny. Nie mają siły gospodarczej żeby zagrozić Eu. I tak grają ponad stan. Od Libii coś dostaną, bliżej będzie koalicja Grecji Egiptu izraela francji. Będzie ciekawie

ziew
wtorek, 22 września 2020, 23:55

USA i Izrael to jedno i to samo państwo, nie wiem o czym piszesz

Gnom
wtorek, 15 września 2020, 10:20

Racja, niestety, niedługo może być "ciekawie" i to nie tylko daleko ale i blisko nas.

Tani
niedziela, 13 września 2020, 11:35

Jesli stare niemodernizowane newy potrafily zestrzelic F-117 to dlaczego zmodernizowane Hawki maja nie zestrzelic Miga? Mnie interesuje inna rzecz pisalo sie ze tymi migami lataja syryjczycy. Wyszlo ze Rosjanie czyli jest ok. Tam gdzie jest wojna ciagna kondotierzy. Liczy sie praca a kto placi to nie ma znaczenia GRU czy CIA.

QRF
niedziela, 13 września 2020, 14:35

Dla naszego Rafała Gan-Ganowicza liczyło się z kim walczy. Zawsze się liczy.

wert
poniedziałek, 14 września 2020, 23:22

Gan to był Ktoś!

Funky Koval
niedziela, 13 września 2020, 14:19

Trzeba być mocno naiwnym żeby wierzyć że prywatna firma Wagnera kupiła/wynajeła Migi-29 i pilotów od Armii Rosyjskiej i że wszystko odbywa się poza wiedzą GRU. Firma Wagnera to tylko słup za którym stoi GRU i rosyjski rząd a piloci nie są najemnikami tylko wykonują zadanie służbowe jak wszystkie inne sołdaty Putina.

ja
niedziela, 13 września 2020, 17:15

Raczej naiwne zalozenie. Trzeba byc niezle nakreconym. Za wiedza napewno, za przyzwoleniem, tez. Tak jak jest rywalizacja miedzy roznymi silowymi agencjami (np GRU kontra FSB) lub przemysl. Nie ma co upraszczac.

Fak sejk
niedziela, 13 września 2020, 13:42

Jak ładnie znowu potraficie relatywizować;) Rosjanie łamią embargo, ba, sami walczą w Libii, ale to jest ok, bo przecież evil USA robi to samo (według was). Rosyjski przestarzały sprzęt poradzi sobie z najnowszym zachodnim, bo już raz się udało... ech, komu takie bajki chcecie jeszcze wciskać?

Ireneusz
niedziela, 13 września 2020, 13:10

Znasz pojęcie trafiło się ślepej kurze na ziarno . Tak było z F117 . Gdyby Newy były skuteczne to by więcej zestrzeleń było .

Smuteczek
niedziela, 13 września 2020, 19:46

Pewnie własnie by tego unikac wycofano F-117 tak szybko z eksploatacji

wert
poniedziałek, 14 września 2020, 15:38

aerodynamika i koszty zdecydowały. F-117 teoretycznie nie miał prawa latać, W powietrzu utrzymywał go tylko system komputerowy, bez tego wspomagacza pilot NIC by nie zrobił

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 08:54

Taak i znowu panei smuteczek kłamiesz. Zestrzelenie miało miejsce w 1999r w2003r F-117 masakrowały cele wojskowe Saddama w Bagdadzie a wycofano je "podobno" w 2006r po wejsci do słuzby F-22 i rozpoczeciu produkcjiF-35.

poniedziałek, 14 września 2020, 14:12

Ale nad Serbią przestały latć po zestrzeleniu. A nad Irakiem to najpierw zagłuszono na wszelkie możliwe sposoby całą elektronike Iracką. Znając dokładnie wszystkie systemy jakie miał Irak . Pracowały nad tym wszystkie wywiady i i wszyscy producenci łącznie z rosyjskimi udzielały wszelkich informacji.

wert
poniedziałek, 14 września 2020, 19:38

F-117 pierwsze uderzyły na Irak, na radary saddama. Bez nich amerykanie mieliby kłopoty z OPL

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 19:02

Nic nie przestały, latały do końca konfliktu i pokonania Serbii. A bajki na temat Iraku sobie daruj bo jakos nad bagdadem nie latały w obstawie ravenów i Prowlerów ale same:)0

poniedziałek, 14 września 2020, 19:18

Owszem przestały latać.

wtorek, 15 września 2020, 21:03

nie, nie przestały.

wtorek, 15 września 2020, 22:02

Owszem przestały, tym bardziej że drugi oberwał ale doczołgał się do bazy.

środa, 16 września 2020, 22:46

Nie było żadnego drugiego który "obrewał". Tłukły Serbów dalej.

gregorx
środa, 16 września 2020, 08:34

Bzdura, zdecydowana większość z 850 lotów bojowych nad Serbią miała miejsce już po zestrzeleniu. Wystarczyło regularnie zmieniać (jak wcześniej w Iraku) trasę lotu. Nie było też żadnego "drugiego". Incydent z podwoziem nie miał nic wspólnego z działaniem serbskiej OPL.

środa, 16 września 2020, 12:45

"incydent z podwoziem" zakończył sie zezłomowaniem maszyny, a incydent polegał na zaplataniu sie w podwozie elementów serbskiego pocisku. A po zestrzeleni F-16 to praktycznie przestali latać wogóle bo okazało sie że są bezradni wobec serbskiej OPL. Przeprowadzili potężny atak za pomoca Tomahawków ogłosili że zniszczyli Serbską OPL po czym sporadycznie latali na maksymalnym pułapie maszyn bombardując przypadkowe głównie cywilne obiekty. Tylko temu że serbska OPL miała praktyczny zakaz atakowania wrogich maszyn i tylko sporadycznie to robiła(skutecznie zresztą) spadło tak mało maszyn. Władze serbskie nie chciały zaogniać konfliktu i to one cały czas dążyły do dogadania się.

Polak
czwartek, 17 września 2020, 12:53

Zaplątała się część rakiety w podwoziu ...??? hahahahaha

biały
niedziela, 13 września 2020, 12:05

no właśnie powinni jakoś obserwować gdzie jeżdzą naukowcy , przecież takich wysoko wyszkolonych naukowców można podkupić , a podkupienie naukowców którzy w rosji zajmowali się bronią jądrową czy biologiczną jest bardzo niebezpieczne

Fgu
niedziela, 13 września 2020, 11:12

Ale złom...

Fanklub Fanklubika
niedziela, 13 września 2020, 11:01

Przecież fanek twierdzi że zestrzelenie MiG 29 przez natowski złom jest niemal niemożliwe.

Ad. Kuźniecow,duma rosyjskiej floty
niedziela, 13 września 2020, 15:05

teraz masochistyczny siurek będzie musiał przekonywać o wyższości MIG 29 nad francuskim Rafalem,a gdzie tu jeszcze do f15,16, 35?

QRF
niedziela, 13 września 2020, 14:46

To co on twierdzi trzeba podzielić przez dziesięć, to przecież wojna, wszystko jest możliwe. Hawki były na dobrej pozycji w odpowiednim czasie, operator poprawnie poprowadził cel a uniki wykonane przez pilota i wystrzelone flary nie zmyliły rakiety koniec kropka.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 08:55

No flary na pewno nie zmyliłyby żadnego Hawka bo to system z pociskami naprowadzanymi SARH

realista
niedziela, 13 września 2020, 13:53

myślę, że oficjalne wyjaśnienie jest takie, że Rosjanin sam się zestrzelił, żeby się Turcy z niemocy nie popłakali :-)

Keras
niedziela, 13 września 2020, 10:56

Gratulację. Skoro Turki zaczynają tłuc ruskich to zaczyna robić się ciekawie.

Jan
niedziela, 13 września 2020, 15:09

Greków także przeganiają

Keras
niedziela, 13 września 2020, 18:12

Greków jest niecałe 11 mln, turków - 80 mln

Paweł P.
niedziela, 13 września 2020, 12:18

Przecież Rosjan tam nie ma ;) A takiego MIGA to w warzywniakach sprzedają.

Tweets Defence24