Geopolityka

Korea Północna grozi i wystrzeliwuje pocisk balistyczny

Fot. Stefan Krasowski/flickr (CC BY 2.0)

Korea Północna zagroziła w czwartek "ostrzejszą odpowiedzią militarną" na zapowiedź Waszyngtonu zwiększenia, wraz z sojusznikami, aktywności wojskowej w regionie - poinformowała agencja prasowa KCNA. Północnokoreańskie MSZ oświadczyło, że Waszyngton "podejmuje rozgrywkę, której pożałuje".

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son Hui skrytykował też ostatni trójstronny szczyt USA - Korea Południowa - Japonia, podczas którego przywódcy tych krajów potępili ostatnie testy rakietowe Pjongjangu i zapowiedzieli zacieśnienie współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa. Kilka dni temu doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan mówił, że jeśli zagrożenie ze strony Korei Płn. będzie coraz większe to Stany Zjednoczone będą zmuszone rozszerzyć swoje zaangażowanie militarne nie tylko na Półwyspie Koreańskim, ale w całym rejonie Azji i Pacyfiku. Miał on na ten temat rozmawiać z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.

Szef dyplomacji Korei Północnej oświadczył, że te trzy kraje przeprowadzając wspólne manewry wojskowe nie powstrzymały Północy, natomiast doprowadziły do zaostrzenia kryzysu w dziedzinie bezpieczeństwa. Dodał, że tego rodzaju działania spotkają się "z ostrzejszymi odpowiedziami".

"Stany Zjednoczone zdadzą sobie dobrze sprawę, że to rozgrywka, której z pewnością pożałują" - powiedział Choe cytowany przez agencję KCNA.

Czytaj też

W dniu 16 listopada, jak poinformowało dowództwo armii południowokoreańskej, Korea Północna postanowiła znowu wystrzelić pocisk balistyczny, który spadł do morza na wschodzie tego kraju. Nie podano rodzaju pocisku, jego trajektorii ani miejsca upadku. Według niektórych źródeł był to pocisk krótkiego lub średniego zasięgu.

Podczas zakończonych niedawno ćwiczeń sił powietrznych USA i Korei Południowej pod kryptonimem Vigilant Storm, Korea Płn. wystrzeliła blisko 30 pocisków różnego rodzaju, z których jeden spadł w odległości zaledwie 57 kilometrów od wybrzeża Korei Płd. Był to pierwszy taki przypadek od zakończonej w 1953 roku wojny koreańskiej. Waszyngton i Seul podejrzewają, że w najbliższym czasie Pjongjang dokona próbnej eksplozji nuklearnej. Z tego też powodu na początku listopada Stany Zjednoczone i członkowie Rady z Europy, a także Japonii i Korei Południowej zwrócili się z propozycją spotkania po tym, jak kilka dni wcześniej Pjongjang wystrzelił sześć pocisków, w tym najprawdopodobniej międzykontynentalny pocisk balistyczny. W ubiegłym miesiącu Rada nie podjęła skoordynowanych działań, po tym, jak Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny, który przeleciał nad Japonią i spadł w Pacyfik. Stany Zjednoczone podczas październikowej sesji ONZ oskarżyły Chiny i Rosję o wspieranie Korei Północnej, w rewanżu Pekin i Moskwa skrytykowały Stany Zjednoczone, Koreę Południową i Japonię za prowadzenie wspólnych ćwiczeń obronnych. W maju Chiny i Rosja zawetowały opracowaną przez USA rezolucję Rady Bezpieczeństwa, mającą na celu wzmocnienie sankcji gospodarczych wobec Korei Północnej.

Czytaj też

Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price powiedział niedawno, że Waszyngton nie uzna Korei Północnej jako państwa uzbrojonego w broń nuklearną, a polityką USA pozostaje „zakończona denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego". W opublikowanym w ubiegłym tygodniu przez Departament Obrony USA przeglądzie 2022 "Nuclear Posture Review" wyraźnie stwierdzono, że reżim Kima nie przetrwa, jeśli dojdzie do "jakiegokolwiek ataku nuklearnego Korei Północnej na Stany Zjednoczone lub ich sojuszników i partnerów". We wrześniu Korea Północna skodyfikowała prawo legitymizujące wyprzedzające użycie broni jądrowej w określonych warunkach. Z kolei Korea Południowa i Stany Zjednoczone ściśle koordynowały działania mające na celu wzmocnienie zdolności odstraszania wobec nuklearnych i rakietowych zagrożeń ze strony Północy.

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze