- WIADOMOŚCI
Koniec kruchego pokoju na Bliskim Wschodzie. „Prywatna” wojna Korpusu
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) sprowokował kolejną wymianę ognia w Zatoce Perskiej. Cały region stał się zakładnikiem formacji irańskich radykałów, którzy przejęli strategiczny szlak żeglugi handlowej.
Co ciekawe, to właśnie IRGC, w imieniu państwa irańskiego, komunikuje światu działania zbrojne. W środę nad ranem IRGC poinformował, że w odpowiedzi na amerykańskie naloty na Iran uderzył w bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie. W regionie znowu zawyły syreny przeciwlotnicze. Korpus miał zestrzelić drona MQ-9 oraz zaatakować m.in. bazę V floty USA w Bahrajnie.
USA przeprowadziło serię nalotów na irańskie cele w odwecie za atak Korpusu na cywilne statki handlowe, które chciały przepłynąć Cieśninę Ormuz przy omańskim wybrzeżu, a nie irańskim. W nocy, z wtorku na środę zaatakowano z powietrza 80 irańskich celów, w tym flotę motorówek Korpusu.
Mało tego, atak IRGC na cywilną żeglugę nastąpił po odwieszeniu przez USA embarga na handel irańską ropą naftową. Ostra reakcja Donalda Trumpa, prezydenta USA, który stwierdził, że porozumienie jest nieważne, została podparta wznowieniem embarga, ale także wznowieniem walk zbrojnych.
Szef irańskich negocjatorów Mohammad Bagher Ghalibaf, który w formacjach związanych z Korpusem dosłużył się stopnia generalskiego, oskarżył USA o naruszenie porozumienia. Absencja syna Alego Chameneiego, na uroczystościach pogrzebowych, także wygląda na podejrzaną. Oficjalny przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, nie pokazał się publicznie od początku wojny. Dotychczasowe wydarzenia wskazują na umocnienie się IRGC u sterów irańskiej władzy, a zwłaszcza w Cieśninie Ormuz, gdzie wydaje się że to właśnie Korpus prowadzi swoją autonomiczną politykę. Otwarcie Cieśniny jest przecież w interesie irańskich eksporterów, a Korpus dąży do dominacji nawet na omańskim szlaku żeglugowym. Co gorsze, IRGC chce, by Oman się ugiął, złamał międzynarodowe prawo morskie (UNCLOS) i wprowadził wspólne irańsko-omańskie myto na przekroczenie cieśniny.
Ropa Brent, której cena zaczęła powoli wracać do przedwojennych poziomów, znowu rośnie. Jak zauważa Al-Dżazira, Teheran nie przyznaje się do ataków na cywilne statki handlowe. Potwierdza to więc, że albo Korpus robi to bez zgody irańskich władz, albo te – związane z Korpusem – wykorzystują oficjalną autonomię IRGC do prowadzenia swojej gry w Cieśninie Ormuz. Trump nazwał dalsze rozmowy z Iranem „stratą czasu”.
Nazywanie tego stanu pokojem, albo nawet zawieszeniem broni, jest nieaktualne. Amerykańsko-irański konflikt zbrojny trwa, po prostu zmienia się skala i intensywność walk.


