- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Strateg Trumpa w Seulu. Pentagon wzmacnia Pierwszy Łańcuch Wysp
Podsekretarz Stanu ds. Polityki Wojennej USA Elbridge Colby odbył pierwszą oficjalną wizytę zagraniczną. Nieprzypadkowo miejscem jego wizyty była Republika Korei.
„Republika Korei to modelowy sojusznik, który zobowiązał się do przestrzegania globalnego standardu przeznaczania 3,5 proc. PKB na obronność i do wzięcia większej odpowiedzialności za własną obronę w kontekście naszego sojuszu, zgodnie ze Strategią Obrony Narodowej” - napisał na platformie X Elbridge Colby, który podczas swojej wizyty w Seulu spotkał się z ministrem obrony Republiki Korei, Ahn Gyu-backiem oraz generałem armii USA Xavierem Brunsonem, dowódcą sił amerykańskich w Korei.
Dwie kwestie
Rozmowy amerykańsko-koreańskie dotyczyły między innymi planów Korei dotyczących realizacji projektu okrętów podwodnych o napędzie jądrowym. Jeszcze kilka miesięcy temu szef operacji morskich USA, admirał Daryl Caudle, mówił – cytowany przez portal Stripes, że zastosowanie wspomnianej technologii przez południowokoreańskie okręty istotnie wpłynie na zmiany w środowisku bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim oraz będzie dodatkowym atutem armii Republiki Korei oraz Stanów Zjednoczonych na Indo-Pacyfiku.
It’s a privilege to arrive here in South Korea on my first international trip as Under Secretary of War for Policy. The ROK is a model ally that has committed to meet the global standard of spending 3.5% of GDP on defense and take greater responsibility for its own defense in… pic.twitter.com/2DTOKAXY9r
— Under Secretary of War Elbridge Colby (@USWPColby) January 26, 2026
Okręty podwodne napędzane energią jądrową nie były jedynym tematem rozmów amerykańsko-koreańskich. Jak czytamy, sekretarz Colby i minister Ahn omówili także „postępy w przekazywaniu kontroli operacyjnej nad siłami alianckimi na Koreę Południową”. Przypomnijmy, że w październiku ubiegłego roku Waszyngton i Seul zdecydowały o tym, że Połączone Dowództwo Komponentu Lądowego uzyskało status stały, który ma wpływać na poprawę wymiany informacji oraz lepszą koordynację w zarządzaniu siłami wojskowymi na wypadek wojny.
Nieprzypadkowa wizyta
Wybór Republiki Korei jako pierwszej międzynarodowej wizyty sekretarza Colby’ego nie jest dziełem przypadku. To właśnie Elbridge Colby jest uznawany za współautora opublikowanej niedawno Narodowej Strategii Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, strategii, w której Korea pełni ważną rolę i jest uznawana za jednego z najważniejszych amerykańskich sojuszników USA w rejonie Indo-Pacyfiku.
„Powstrzymanie konfliktu wokół Tajwanu, najlepiej poprzez utrzymanie przewagi militarnej, jest priorytetem. Będziemy również podtrzymywać naszą długoletnią politykę deklaracyjną wobec Tajwanu, co oznacza, że Stany Zjednoczone nie popierają żadnych jednostronnych zmian status quo w Cieśninie Tajwańskiej” – wskazał Pentagon, wskazując, że do utrzymania wspomnianego statusu i do obrony tzw. Pierwszego Łańcucha Wysp (ang. First Island Chain) potrzebne jest wsparcie sojusznicze (głównie japońskie i południowokoreańskie właśnie). Więcej na ten temat można przeczytać w analizie dostępnej tutaj.
Na koniec powstaje pytanie, czy poniedziałkowej wizyty Colby’ego nie sabotował nie kto inny jak… prezydent USA Donald Trump. W dniu wizyty przedstawiciela Pentagonu w Seulu, Trump zagroził Koreańczykom podwyższeniem ceł na import ich produktów. Zdaniem Trumpa wyższe cła mają być karą za zwlekanie z uchwalaniem umowy handlowej zawartej pomiędzy obydwoma państwami w zeszłym roku.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych