Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Hiszpania: byli wojskowi chcą "zmiany kursu" rządu

Haubice M109 na defiladzie w Hiszpanii w 2008 roku (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Oscar in the Middle/flickr via Wikimedia Commons CC BY SA 2.0.
Haubice M109 na defiladzie w Hiszpanii w 2008 roku (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Oscar in the Middle/flickr via Wikimedia Commons CC BY SA 2.0.

Hiszpański generał broni w stanie spoczynku Emilio Perez Aleman zwrócił się w liście otwartym do minister obrony Margarity Robles, aby dokonała „zmiany kursu rządu” i zapewnił, że „nie jest to petycja mniejszości wojskowej”.

Pismo, opublikowane na stronach internetowych "El Correo de Espana" w czwartek, jest odpowiedzią na przemówienie Robles z poprzedniego dnia, w którym minister odrzuciła krytykę koalicyjnego rządu socjalistycznej PSOE i radykalnie lewicowej Podemos, przedstawioną przez byłych dowódców i oskarżyła ich o zagrażanie porządkowi konstytucyjnemu.

Na początku grudnia ub. roku ponad 750 wojskowych w stanie spoczynku, w tym 70 byłych generałów - według danych dziennika „La Razon” - podpisało orędzie, w którym ostrzegli przed "niszczeniem demokracji w Hiszpanii" oraz "narzucaniem jednolitego myślenia". "Jedność Hiszpanii jest w niebezpieczeństwie" - napisali. To była trzecia deklaracja różnych grup byłych wojskowych od listopada.

Reklama
Reklama

"Nie ma w tym nic niekonstytucyjnego – podkreślił w czwartek Perez Aleman, zwracając się do minister o zrewidowanie swojego stanowiska. - Zamiast występować przeciwko tym, którzy nie mają nic do wygrania, a wiele do stracenia, bo traci Hiszpania, lepiej by było dokonać zwrotu kursu (polityki) rządowej" – podkreślił. Były generał nie zgodził się z opinią minister obrony, że emerytowani wojskowi "to nic nie znacząca mniejszość, która jedynie reprezentuje samą siebie".

"To więcej, jak mniejszość - zapewnił - I chociaż znajdują się w stanie spoczynku, to wciąż czują się zobowiązani do obrony Hiszpanii i Hiszpanów aż do ostatniego tchnienia, zgodnie z Konstytucją".

Według przewodniczącego Związku Hiszpańskich Wojskowych (AUME) Jorge Bravo nastroje antyrządowe nie dotyczą tylko oficerów w stanie spoczynku, ale też czynnych wojskowych. W liście otwartym w czwartek Perez Aleman powołał się na prawo do wolności słowa i publicznego wyrażania opinii na temat bieżących wydarzeń, zwłaszcza "w sytuacji ryzyka dla zgodnego współistnienia i porządku konstytucyjnego".

W ostatnim (trzecim) orędziu z początku grudnia byli wojskowi odcięli się od opinii grupy rozmawiającej wcześniej prywatnie na komunikatorze WhatsApp, która rozważała m. in. o możliwość wywołania buntu w armii i doprowadzenia do zmiany rządu. Rząd skierował do sądu wniosek o wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

Emerytowani wojskowi podzielili jednak "niepokój" innej grupy - byłych generałów, którzy w listopadzie skierowali pisma do Parlamentu Europejskiego i do króla Hiszpanii. Sygnatariusze tych listów przestrzegli przed "dezintegracją jedności narodowej pod rządami wspieranej przez separatystów koalicji socjalistyczno-komunistycznej" i oskarżyli rząd o "akceptowanie poniżania Hiszpanii i jej symboli, ataki na Króla i niszczenie jego wizerunku".

W deklaracji wojskowi w stanie spoczynku ostrzegli przed "ryzykiem, na jakie osoby rządzące krajem narażają przyszłość Ojczyzny” oraz wyrazili lojalność wobec Króla jako naczelnego dowódcy sił zbrojnych.

Zobacz również

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować