Geopolityka

F-35: Najczarniejszy turecki scenariusz stał się faktem [ANALIZA]

F-35. Fot. USAF
F-35. Fot. USAF

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald J. Trump oficjalnie zadeklarował, że jego państwo nie sprzeda Turcji myśliwców F-35. Wiąże się to ściśle z zakupem przez Ankarę systemów obrony powietrznej średniego zasięgu S-400, z których pierwsze Turcy odebrali pod koniec ubiegłego tygodnia. Tym samym spełnia się najgorszy scenariusz dla USA i programu myśliwca 5. generacji. Kto zyska na tej sytuacji a kto najwięcej straci?

Wypowiedź prezydenta Trumpa to w zasadzie ostatni gwóźdź do trumny tureckich F-35. Zakaz dostarczania do Azji Mniejszej tych myśliwców został wydany już kilka miesięcy temu – w kwietniu bieżącego roku. Nie było to jeszcze działanie permanentne, ale raczej obliczone na skłonienie prezydenta Recep Tayyip Erdoğana do zmiany decyzji i rezygnacji z S-400. Czasem rozstrzygnięć i ostatecznych decyzji był właśnie lipiec i Turcja ostatecznie zdecydowała się na przyjęcie rosyjskich systemów.

Sukces Putina

Jest to równoznaczne z dużym sukcesem Moskwy. Sama sprzedaż to niewiele w porównaniu z faktem, że udało się wyeliminować myśliwce 5. generacji z sił jednego z najsilniejszych sąsiadów Rosji. Turcja prędko nie pozyska maszyn o podobnych możliwościach. Jej program rodzimego samolotu 5. generacji TF-X to jedna wielka niewiadoma, szczególnie, że nie wiadomo na ile, w zaistniałej sytuacji będą chcieli się w niego zaangażować zachodnioeuropejscy partnerzy, którzy byliby dostawcami wysokich technologii.

Oczywiście w powstałą lukę może wejść Rosja z programem Su-57, co przy okazji mogłoby urealnić go finansowo (i to samo w sobie byłoby większym sukcesem niż sama sprzedaż S-400). Rosyjski program pomimo szumnych komunikatów nie zaowocował jednak jak dotąd powstaniem pełnowartościowej maszyny 5. generacji i nie wiadomo tak naprawdę, kiedy się to stanie. Co więcej Su-57 raczej na pewno i tak będzie gorszym myśliwcem niż F-35. Widmo odbicia radarowego przedniej półsfery F-35 jest wielokrotnie mniejsze niż w przypadku Su-57, nie wspominając o tym, że dla Rosjan (który przecież w przyszłości mogą stać się przeciwnikiem Ankary) samolot ten nie będzie stanowił żadnej tajemnicy.

image
Makieta TF-X. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl.

Skutki dla programu F-35

Rosjanom udało się też odebrać Amerykanom klienta na ponad 100 F-35A o wartości około 9 mld USD. Turcy mogli potencjalnie zamówić ich jeszcze więcej (np. kilkanaście F-35B dla okrętu uderzeniowego Anadolu). Taka utrata klienta to pewien cios dla międzynarodowego programu F-35, szczególnie że Turcy mieli tutaj być nie tylko biorcą samolotów, ale także ich współproducentem. Łącznie w Anatolii powstawało 800 różnych elementów do F-35, do podzespołów kabiny pilota, kadłuba i podwozia. Część z nich powstawała wyłącznie w Turcji, co oznaczało potrzebę przeniesienia ich budowy do innych państw zaangażowanych w program. Inne zakłady produkujące analogiczne do tureckich podzespoły musiały przyspieszyć produkcję.

To znaczące, szczególnie w kontekście doniesień z wiosny br. kiedy okazało się, że wiele elementów do F-35 nie jest dostarczanych na czas, przez co pojawiają się problemy z dostępnością operacyjną tych samolotów. Oczywiście Turcja nie jest tutaj sprawcą tej sytuacji, ale na pewno jej wyrzucenie z programu na pewno komplikuje sprawę. Stąd słowa Donalda Trumpa o tym, że „ta sytuacja nie jest w porządku” i zapewnił, że nad powstałą sytuacją obecnie się pracuje.

Wina Obamy

Jak na razie wypowiedzi Trumpa wobec Turcji są dość dyplomatyczne. Rezydent Białego Domu nie wspomina na razie o innych sankcjach wobec Turcji poza wykluczeniem z programu myśliwca 5. Generacji, mimo że o tego rodzaju działaniach głośno się mówi w Kongresie. Przeciwnie amerykańska głowa państwa wskazuje na to, że Turcja, zagrożona atakami rakietowymi z terytorium Syrii, „została zmuszona” do kupna S-400, ponieważ w czasach jego poprzednika Stany Zjednoczone nie potrafiły zaproponować jej lepszego odpowiednika w postaci systemu Patriot.  Rzeczywiście od 2007 r.  kiedy to rozpoczęto program T-LORAMIDS (Turkish Long Range Air and Missile Defense System) Amerykanie proponowali tam system Patriot w kombinacji wersji PAC-2 i PAC-3. Propozycja ta przegrała najpierw z chińskim systemem HQ-9 (kopia zmodyfikowanego S-300B), a po anulowaniu tego przetargu z rosyjskim S-400 Triumf. Strona turecka naciskać miała na transfer technologii.

image
Chińska wyrzutnia systemu HQ-9. Fot. chinamil.com.cn

Znaczenia Turcji w programie F-35 nie należy jednak przeceniać. Samoloty te dobrze sprzedają się na rynkach eksportowych. Pod koniec ubiegłego roku 100 sztuk dokupiła Japonia, 34 wybrali dla siebie Belgowie, a wniosek o 32 maszyny złożyli też Polacy. Wśród państw zachodnich jest to jedna z najpopularniejszych maszyn. Wyjątkami są państwa, którym ze względów geograficznych nie zagraża przeciwnik posiadający znaczące lotnictwo bojowe i/lub te, których na F-35 nie stać, czy też te — jak Niemcy — które nie decydują się na F-35 ze względów polityczno-przemysłowych.

Nie brakuje także chętnych na produkcję komponentów do F-35. Trwa ewaluacja pod tym kątem kilkudziesięciu firm belgijskich. Z „tortu” uszczknąć może także Polska pod warunkiem, że uda się wynegocjować ze stroną amerykańską odpowiednie rozwiązania, a nasz przemysł będzie w stanie podołać wysokim wymogom technicznym projektu.

Co więcej pojawiają się nawet głosy, że skoro Putinowi udało się wyrwać Turcję z programu F-35, to dobrą reakcją byłoby wprowadzenie do niego gracza z Europy Środkowo-Wschodniej – w domyśle Polski, która jest tutaj państwem z największym potencjałem. 

Kto straci, czyli drugi Goeben

Przed wybuchem pierwszej wojny światowej Turcja miała zamówione w Wielkiej Brytanii dwa nowoczesne okręty liniowe klasy drednot, które zostały sfinansowane ze składek całego narodu. Do ich przejęcia jednak nie doszło, ponieważ Brytyjczycy po wybuchu wojny dokonali ich nacjonalizacji i wcielili je do Royal Navy.

image
Krążownik liniowy SMS Goeben. Fot. Bundesarchiv / CC BY-SA 3.0

Z pomocą zgłosili się chętnie Niemcy, którzy podarowali Istambułowi krążownik liniowy Goeben wraz z towarzyszącym mu krążownikiem lekkim Breslau. Przyjęcie daru miało jednak swoje konsekwencje. Niemieckie załogi okrętów uwikłały Turków w wojnę z Rosją a chwilę później z cała Ententą, co poskutkowało upadkiem imperium sułtanów. Czy atrakcyjne technicznie, szybko i rzetelnie dostarczone S-400 nie będą wiązały się z podobnymi konsekwencjami? Rozluźnieniem powiązań z NATO, Zachodem i zapaścią gospodarczą? Wreszcie uzależnieniem obrony powietrznej kraju od Rosji, czyli państwa, którego interesy polityczne kłócą się z tureckimi i prędzej czy później okaże się to w praktyce? Wydaje się, że zagrożenie takie istnieje.

Komentarze (67)

  1. spoko

    To bardzo dobre Teraz znamy co sie stalo A komentarze byly bardzo ciekawe np zlom zlom itp na temat f16 i f35

  2. Andrettoni

    Nie nazwałbym tego czarnym scenariuszem. Rosjanie chętniej podzielą się technologią, więc Turcja zyska większe szanse na własny samolot, a jak na razie jest w NATO, więc F-35 nie są groźne. Dla Turcji F-35 to opcja, a nie konieczność. W razie wojny dostaną wsparcie i F-35 i Patriotów i całej masy innego sprzętu NATO, ale zawsze mogą podjąć decyzję o wsparciu drugiej strony lub o pozostaniu neutralnym krajem. Dzięki umiejętnej polityce Turcja nie jest zagrożona.

    1. prawieanonim

      Rosja jest niekwestionowanym liderem wciskania klientom różnych małpich wersji za astronomiczne pieniądze więc nie wiem czy podzielą się technologią. Jakoś z Hindusami nie byli w stanie się podzielić mimo że ci przeznaczali na projekt gigantyczną ilość pieniędzy. Hindusi stwierdzili jednoznacznie że to kupa złomu a Rosjanie woleli się pozbyć Hindusów z programu niż żeby wyszło na jaw że to prawda co oni mówili.

  3. gosc

    f-35 to drogi zlom.

    1. Użytkownik

      Su-57 to drogi złom, który na dodatek nie lata.

    2. inny gosc

      Pentagon prowadził w tej sprawie rozmowy z producentem F-35 – Lockheed Martinem, i jego podwykonawcą – GKN Aerospace. Ostatnie analizy wskazują na to, że główną przyczyną małej trwałości była zmiana kleju łączącego powłokę z owiewką, wprowadzona w 2015 z przyczyn oszczędnościowych. Zdecydowano więc o powrocie do pierwotnego kleju i jego dostawcy – PPG. Nie jest jasne, czy zastosowanie pierwotnego kleju da pożądany rezultat. Okaże się to dopiero po co najmniej kilkuset godzinach F-35 ze zmodyfikowanymi owiewkami. Te zaś mają dopiero zostać dostarczone. Najwcześniej w 2. kwartale 2020, po zakończeniu wymaganych testów. Obecnie gotowość operacyjna F-35 wersji A, B i C na Bliskim Wschodzie, w Azji i Pacyfiku oraz w Europie sięga zaledwie 60-70%. Tymczasem Pentagon oczekuje gotowości na poziomie 80%. Główną przyczyną problemów są właśnie wadliwe owiewki, które odpowiadają za około połowę wyłączeń F-35 z latania. Jeśli środki zaradcze okażą się skuteczne, wymagany poziom gotowości może zostać osiągnięty w 2020.----- wg tego raportu F35 nie lata lepiej od Su57

  4. diag

    Akurat. Skoro Turcja ma inne myśliwce a nie ma F35 to F35 staje się jedynym myśliwcem niepodatnym na wykrycie przez rosyjską broń, co napędzi wymianę myśliwców. Zaraz po strąceniu jakiegoś F16 przez Iran. To jest szansa a nie zagrożenie dla F35

  5. robertpk

    cóż...., skoro Turcji nie podoba się sojusz z zachodem - może lepiej odnajdzie się w samodzielnej konfrontacji z Rosją, Iranem i Chinami....

    1. gosc

      a moze w sojuszu,nie mysl prostacko.

    2. Marek

      W sojuszu z Iranem? A jak ty sobie praktycznie wyobrażasz sojusz sunnickiego islamisty z fanatycznymi szyickimi ajatollahami?

  6. ryszard

    Turcja ma obronę nieba,teraz ma pod katrola f35 Izraela zanim wystartują

    1. fdss

      Turcja ma obronę nieba do czasu aż ich nowe rosyjskie zabawki zostaną rozwalone przez żydowskie F-35.

    2. cynik

      Akurat w regionie wrogiem jest Iran, który wypiera Turków z Syrii a nie Izrael, z którym Erdogan w 2016r. podpisał porozumienie, w którym za 20mln. dol. odpuścił sobie zgrywanie obrońcy Palestyńczyków.

  7. easyrider

    Pieniądze zarobione na sprzedaży F-35 to nie wszystko. Turcja od dawna jest balastem dla NATO. To islamskie państwo, zwiększające swój potencjał. Żaden sojusznik, raczej potencjalny przeciwnik.

    1. Turecki

      Damy radę

  8. KrzysiekS

    Powtórzę Polska dziękuje Turcji dzięki nim stajemy się punktem centralnym. Oby nasi politycy to widzieli i wykorzystali.

    1. anda

      Nigdy nie staniemy się punktem centralnym, niby przeciw komu? Rosji? nikt w Waszyngtonie nie myśli poważnie o jakimś konflikcie z Rosją - co innego Turcja - wpływ na cały BW

    2. Bartek Z.

      Małe sprostowanie. "Nikt" w Waszyngtonie nie myśli poważnie o atakowaniu Rosji. Pytanie na ile Rosja stanowi poważne zagrożenie dla amerykańskich interesów w Europie?

    3. Użytkownik

      Rosja stanowi zagrożenie dla każdego interesu w Europie bez względu na flagę. Taka mentalność

  9. Obalaczmitow

    Widzę ze kapitan Ameryka ma specjalna o ochronę na forum- on może pisać wszelakie bzdury i bajki a jak się je wytyka to posty są kasowane. Cóż taka karma. Tego chcą mocodawcy wiec być tak musi.

    1. fan kapitana ameryki

      A może o to chodzi że... Czytanie bzdur tego, jak go nazwałeś "kapitana ameryki" jest największą atrakcją tego portalu. Ciągłe udowadnianie mu (kapitanowi ameryce) jego niewiedzy, mogło by spowodować, że kapitan ameryka usunął by się w cień (w końcu pewnie i on ma jakąś godność, w co czasami wątpię, czytając publikowane i powtarzane przez niego brednie, które są notorycznie obalane), co mogło by drastycznie zmniejszyć oglądalność.

    2. Bartek Z.

      Ależ wy się świetnie uzupełniacie i stanowicie znacznie większą atrakcję dla większości forumowiczów niż Davien. Uwielbiam czytać te wasze pseudonaukowe wywody rodem z przedszkolnego podwórka i paniczne bicie piany (tworzenie zasłony dymnej dla swojej niewiedzy) kiedy ktoś jasno wytknie wam/tobie (?) wasze/toje (?) pseudo "znafstwo".

    3. Zalety życia w matriksie

      Ale co się dziwić tym "uwielbieniem" Brata zza Wielkiej Wody i wszystkiego co "made in USA". Hollywood robi swoje: starsze pokoleniowo towarzystwo np. Grzyb, Marek, Jan wie, że niejaki Rambo zestrzelił z łuku sowiecki helikopter a młodsi kapitanowie america widzieli jak Sherman o dźwięcznej własnej nazwie "Furia" w pojedynkę wykończył na bidę z 200 tysięcy żołnierzy Wermachtu i Waffen SS więc kto "Ameryce podskoczy"? A, że to tylko "fikcja" dla nich nie ma żadnego znaczenia. Rzeczywistość miesza się im z fantazjami.

  10. Xenomorf

    To chyba bardzo dobra wiadomość dla Kurdów. Być może dzięki temu będą mieć własne państwo, a USA kolejny niezatapialny lotniskowiec w tym regionie. Gorzej dla Syrii, Iranu, Izraela - pojawi się nowy konkurent w regionie. Rosja i USA sprzedadzą lub dostarczą więcej broni do tego regionu.

    1. anda

      Właśnie nie jest to dobra wiadomość dla Kurdów. USA powstrzymywało Turcję przed atakowaniem Kurdów a jak zerwią stosunki to nic ich nie powstrzyma. Kurdowie są otoczeni z każdej strony i jak USA będzie ich za bardzo wspierać to po prostu zostaną wyrzuceni z Iraku i będzie po USA na BW

    2. feliczita

      Weź do ręki mapę i porozkminiaj. Kurdowie są otoczeni. Nie zrobisz państwa mostem powietrznym

    3. GB

      Znaczy amerykańskie Siły Zbrojne pozostają na terytorium opanowanym przez Kurdów i mają zamiar ich nadal wspierać. Chcesz powiedzieć że Turcja czytaj Erdogan będzie tak szalony że zaatakuje wojska amerykańskie?

  11. chateaux

    Po zestrzeleniu przez Turkow rosyjskiego mysliwca 5 lat temu, tym razem rosyjskieS-400 z zemsty strzeliły tureckie F-35. A Erdogan prawdopodobnie przeliczył sie, nie doceniając determinacji Białego Domu. Zapewne sądził, że White House pogada, pogada, i sprawa rozejdzie sie po kościach. Tymczasem Turcy stracili nie tylko 30 F-35 wlasnie produkowane dla nie, ale i produkcje ponad 900 elementów F-35 w swoich fabrykach. Liczac tylko straty bezpośrednie. Znacznie wieksze beda natomiast straty posrednie - zerwanie współpracy technologicznej z tureckimi przedsiebiorstwami przez przedsiebiorstwa europejskie i amerykanskie w wielu dziedzinach.

    1. Piotr

      Turcy już kiedyś "stracili" na izolacji po wojnie o Cypr. Ich przemysł był zmuszony modernizować sprzęt i opracowywać nowe rozwiązania... Po latach w wielu dziedzinach uzyskali samodzielność.

    2. Davien

      Piotr, tylko tym razem nie będzie USA opiekujacego sie Turkami po ich napasci na Cypr, wręcz przeciwnie:)

    3. MAZU

      Jak? Zabiorą im siłą fabryki silników i części do F35? Turcja jest w lepszej sytuacji przetargowej bo chcą się z nimi dogadać Amerykanie, Rosjanie i Chińczycy (dwoje ostatnich chce technologie silników F135). USA ma większy kłopot niż Turcja, bo przecież nie najedzie kraju NATO. Nie ma też (znanej) procedury wywalenia Turcji z NATO. Jak Erdo nie przegnie, to sporo ugra. M

  12. gnago

    A ile to podwieszeń ma toto jankeskie 6 wewnętrznych i 4 zewnętrzne ( uzywasz i nici z osławionego stealth) zdrowo niższa prędkość maksymalna niż samoloty wcześniejszej generacji. A przykładowo su 30 12 węzłów podwieszeń. Komuś się jarzy scenariusz wojenki w postaci wspaniałych pojedynków sam na sam? Ten samolocik po kilku minutach kontaktu wyprztyka się i będzie musiał uciekać a prędkość max niższa niż starych maszyn. Dziś samolot to jedynie nośnik uzbrojenia a kupno tego wyspecjalizowanego zadaniowca do "skrytego" przenikania obrony plot jest już dziś problematyczna

    1. JW

      Jankeskie toto ma 4 węzły wewnętrzne i 6 podwieszeń zewnętrznych. W konfiguracji Bestia (pozbawionej własności stealth) maksymalna liczba pocisków powietrze-powietrze wynosi obecnie 14, a od blocku 4 (2021r) wzrośnie do 16. Zaznaczam, że RCS F-35 nawet z podwieszonym uzbrojeniem zewnętrznym jest i tak dużo mniejsze niż Su-30/35.

    2. Użytkownik

      Nie ma sześciu wewnętrznych. Ma tylko cztery.

    3. Davien

      Gnago, a co ci da i 1000węzłów na uzbrojenie jak przciwnik zestzreli cię a ty nawet sie nie dowiesz kto strzelał;) Tenjak go nazywasz"samolocik" wystrzeli sobie pociski i spokojnie zawróci a Su nawet nie będzie wiedział co go zestzreliło:) Aha predkość jakos nie pomogła zwiewającemu na dopalaczach MiG-25PD w spotkaniu z AIM-120A.

  13. Krzysiek

    Skonczy sie tym ze USA finalnie sprzeda Turcji system Patriot po okazyjnej cenie. Dokladnie te zestawy ktore mialy trafic do Polski. Wspomnicie moje slowa.

    1. Młam

      Ok. Wspominam... S-400 już jest w Turcji...

  14. zxxc

    obie strony tracą. I USA i Turcja. Zyskuje Rosja. Swojego naturalnego przeciwnika neutralizuje na jakiś czas. Prędzej czy później Turcja skonfliktuje się z Rosją, ale nim do tego dojdzie układ sił w Europie ulegnie zmianie. Szkoda, że zamiast Polski amerykanie następcę Turcji widzą w postaci Rumunii. Nie można lekceważyć Turcji, ze względu lokalizacji i potencjału ludzkiego, a także wpływów na region i świata arabskiego. Ludzie Putina przeczytali książkę "Następne 100 lat" Friedmana i wyciągneli wnioski. To imponujące, że udaje im się neutralizować dwóch największych wrogów Rosji (wg książki). Turcja odwraca sojusze, Polska zmniejszająca swą rangę w UE za tzw "praworządność" i tracąca dobry wizerunek w USA (za tzw. antysemityzm). Kawał roboty Panowie oficerowie. Priekrasna Mołodcy!

    1. Użytkownik

      Oczywiście że zwycięzca tej gry jest Rosja.

  15. ito

    Chrzanienie. Amerykanie chcieli pokazać Turkom ich miejsce. Wyszło inaczej, niż się spodziewali. Teraz problem z F35 jest tylko częścią problemu. Tak bywa kiedy ktoś, zamiast myśleć pręży muskuły. Rosja jest do przodu nie o ileś milionów dolarów, tylko o zmianę układu. Co było, choćby w kontekście historycznym, patrz przywołana historia "Goeben" i "Breslau", do przewidzenia. Głupio jednym prostym, niepotrzebnym ruchem rozwalić coś, co budowane było latami. A na pewno to Kopernik nie żyje, jaki jest, czy też będzie, Su 57 to się okaże (patrz opowieści jakie to kalibry są dziadowskie, a ich zasięg nie przekracza 500-700 km- sami eksperci się wypowiadali. I co? I głupio).

    1. Davien

      Ito, jak na razie o kiepskim zasięgu 3M-14 to wygaduja jedynie piewcy Rosji, bo zasięg 3M54 panie Ito to akurat maks 400-600km z wiatrem z tyłu:). Su-57 z mozołem powstaje w ilości 76 sztuk z silnikami, radarem i awionika z Su-35 i ukończa je może do 2028r jak cos sie znowu im nie skopie. A zabawa będzie potem jak wkońcu opracuja nowy kadłub i skończa badania podzespołów wiec panie ITo, niezłą wtopa:)

    2. agat

      To ze podpisali umowe na produkcje 76u Su-57 nic jeszcze nie oznacza. Wyglada na to ze jest to nastepny chwyt marketingowy. W tym wypadku pewnie obliczony na Turcje.

    3. Użytkownik

      W sumie to po co im ten SU-57, jak na nielota F-35 SU-35 jest aż nad to? W sumie to już nowsze wersję MIG-29 wystarczą.

  16. barkas

    Czy państwo , które nie posiada/nie będzie posiadać F-35 jest pozbawione szans skutecznej obrony?

    1. barkas

      Rozszerze pytanie - Czy brak F-35 na uzbrojeniu to gwarancja kleski? Alianci nie dysponowali doskonałymi Tugrysami, pociskami V1/V2 , samolotami odrzutowymi, a wygrali II WŚ ! Moze ten szum wokół F-35 to szum propagandowy ?

    2. cynik

      Alianci mieli lepsze lotnictwo, lepszą organizację armii (zachód) i racjonalniej używali czołgi. Teraz też przeciwnicy będą mieli lepsze lotnictwo. A jak wygląda turecka organizacja i wykorzystanie czołgów to pięknie było widać w Syrii...

    3. andys

      Kolego cynik, Jeśli już odpowiadasz na pytanie, to przeczytaj czego ono dotyczy. Czy ty uczestniczysz w dyskusji , gdyż lubisz stukać w klawisze, czy aby przekazać jakąś związana z tą dyskusją uwagę?

  17. Autor komentarza

    Cóż. To nie jest dobra wiadomość, ale można ją przekuć w nieco lepszą. Polska w programie F-35 (początkowo nawet w zakresie nalepek i tapicerki) to byłaby dobra wiadomość.

    1. Xyz

      W Polsce już od ponad 10 lat produkuje się elementy podwozia do F35 i nie tylko.

  18. Szach mat w jednym ruchu.

    Czytam czytam śmieje się i dalej czytam. Kochani dzisiejszej Turcji Erdogana bliżej do rosji putina niż do Nato czy Eu. Taka sama demokracja takie same postrzeganie praworządności,demokracji swobód obywatelskich ! I tyle pytanie czy Turcja kiedyś była w Europie. Moim skromnym zdaniem nigdy tak samo jak rosja!! Z histori wiemy jak kończy się i współpraca z rosją zawsze tym samym!! Reasumując Turcja doświadczy tego na własnych barkach czego życzę im z całego serca!!

  19. GB

    Lockheed Martin ponoć przerywa współpracę z Turcją przy programie F-16. Ciekawe czy Erdogan się ocknie, czy będzie brną dalej.

    1. BG

      Ocknie to się Trump jak straci całkowicie Turków, jeśli oni kupią Su35 z opcją do Su57 , większej reklamy Rosji już nie potrzeba.

    2. GB

      Wtedy będą sankcje dobijajace gospodarkę Turcji. Jeśli przykładowo sankcje załamią eksport turecki do UE i USA to niech sobie Erdogan kupuje Su-35. Poza tym to żadna reklama. Każdy będzie wiedział że Turcja kupuje Su-35 na skutek głupoty Erdogana. A głupota nie jest najlepsza reklamą...

    3. Davien

      Jakiej reklamy?? Na stary mysliwiec i nieudaną gen V której nawet indie nie chciały bo jest do kitu?? I kiedy to dostana jak obecnie Rosja w pocie czoła składa JEDEN Su-57( pierwszy) na częściach z Su-35:) Już Chiny kupiły 24 Su-35 i więcej ani jednego nei chcą:))

  20. Okręcik

    Po co nam F35 bez uzbrojenia? Ci sami co dziś ten zakup finalizują krytykowali poprzedników za zakup Leo bez amunicji czołgowej, bo niby sami mieliśmy ją produkować, tylko jakoś nam nie wychodziło.

    1. Davien

      Okrecik, jakos nei wydaje mi sie bysmy nie mieli AMRAAM-ów czy AIM-9X, ba nawet kupilismy AIM-9X block II które można z komór odpalać:)

    2. GB

      No tak, bo przykładowo do F-16 to uzbrojenie kupujemy...

    3. Voodoo

      I nie mogą trafić w starego SU22 z odleglosci10 km

  21. Anon

    Czy mógł by ktoś nieco bardziej rozwinąć tutaj napięcia na lini Ankara-Moskwa. Był bym wdzięczny :)

    1. Zez

      Napięcie na linii Moskwa-Ankara polega na tym, że Moskwa nie jest w stanie szybko dostarczyć Turcji najnowszego uzbrojenia o którym Turcja marzy ;-)

    2. Ecik

      To mity. Generalnie zadrażnienia na linii Ankara Moskwa są powierzchiwne. Dla Moskwy Turcja jest idealnym strategicznym sojusznikiem ze względu na położenie geograficzne i potenchał ludnościowy. Turcja z kolei nie ma wyboru, interesy gaziwe z Moskwą, i przeciwwaga dla NATO w którym czuli się niedoceniani i UE do której czują żal że nue stali się pełnoprawnym członkiem. Ale Turcja to Azja a nie Europa tak geograficznue jak kulturowo i oczekiwania Turcji byly pompowane jak balon przez establishment UE w poprzednich latach. Bańka prysła, Sułtanowi spadło bielmo z oczu i stąd wolta w objęcia Moskwy. Z naszego punktu widzenia obecnie korzystnie.

    3. prawieanonim

      Moskwa nie jest w stanie dostarczyć w ogóle takiego uzbrojenia. Zwłaszcza że Turcy posmakowali zachodniej jakości i w związku z tym będą mieli oczekiwania których Rosjanie nie są w stanie spełnić. Widzisz. To nie jest dobrowolny zwrot Turcji w kierunku Rosji. To jest robota rosyjskich służb i kwestia tego co oni mają na tureckiego prezydenta.

  22. prawda1234

    nasz przemysł zyska tyle na F-35, ile przy Homarze, czyli absolutnie nic. malowanie blach jak przyrdzewieją

    1. biały

      nonsens będziemy mieli pełną wiedzę technologiczną do napełniania zbiorników samolotu paliwem

    2. LWP

      a czy kiedykolwiek nasz przemysl zyskał na zakupie Newy, Wegi, Wołochowa, BWP, Osy, Kuba, Toczki, łuny, Elbrusa.......wyliczać dalej????????

    3. barkas

      nie znam dokładnie tych spraw , ale w Defece24 była informacja o modernizacji Newy i P-18. Nie wiem jak głeboka to jest modernizacja , ale to pierwotne "żelazo" mamy. Rosyjskie czołgi serii T-iles tam też były podstawą naszych opracowań. Podobnie Kałach.

  23. 123

    "Samoloty te szybko dobrze się na rynkach eksportowych." Przed publikacją dobrze jest przeczytać artykuł.

    1. skąd się biorą fake-newsy?

      ta, 164 zamowione maszyny w jednym roku to nic. a ile w tym czasie podpisano kontraktow na konkurencyjne maszyny?

    2. Davien

      No, to byłoby trudne:) Bo jedyny jaki od biedy mozna uznac za konkurencje czyli Su-57 do 2028 może powstanie w 76 egzemplarzach:)

  24. Mykoła Tatarczuk

    Cóż, do czego cała ta sytuacja doprowadzi dowiemy się w najbliższych miesiącach. Najbardziej jednak śmieszy zaklinanie rzeczywistości przez masy funbojków próbujących na siłę podnieś własne morale. Choć z drugiej strony: ich zaangażowanie i upór z jakim bronią"sprawy" na pewno zostaną docenione w "centrali".

  25. Wojciech

    "Samoloty te szybko dobrze się na rynkach eksportowych." Jak to zwykle w podrzędnych portalach, nikt nie robi korekty tekstu przed jego publikacją.

    1. Semtex

      Bo liczy się spełnienie woli mocodawcy, a nie informowanie czytelników. Są mniejsze serwisy (jeden na M, jeden na K, jeden na A), które są dużo staranniejsze i wiarygodniejsze.

    2. pimcik

      możesz rozwinąć? Szczerze..