Geopolityka

Brytyjska broń przeciwpancerna dla Ukrainy. Samoloty ominęły Niemcy [AKTUALIZACJA]

C-17
Fot. RAF

Wielka Brytania dostarczyła Ukrainie lekkie systemy obrony przeciwpancernej, by zwiększyć jej zdolności obronne w razie rosyjskiej inwazji, a pewna liczba brytyjskich żołnierzy przeprowadzi szkolenie z ich obsługi - poinformował w poniedziałek minister obrony Ben Wallace. Jak się okazało, dwa brytyjskie samoloty transportowe C-17 z defensywnym sprzętem wojskowym dla Ukrainy ominęły Niemcy, lecąc dłuższą drogą. Ta sytuacja wywołała przypuszczenia, że Niemcy nie wyrazili zgody na transport broni przez ich przestrzeń powietrzną. Berlin twierdzi jednak, że nie otrzymał takiego wniosku od Brytyjczyków. Londyn potwierdził, że nie wnioskował o wykorzystanie niemieckiej przestrzeni powietrznej.

AKTUALIZACJA 15:51: Brytyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że nie wnioskowało o wykorzystanie przestrzeni powietrznej Niemiec do przewozu uzbrojenia dla Ukrainy.

"W świetle coraz bardziej zastraszającego zachowania Rosji oraz w uzupełnieniu naszego obecnego wsparcia, Wielka Brytania zapewnia nowy pakiet pomocy w zakresie bezpieczeństwa w celu zwiększenia zdolności obronnych Ukrainy. Podjęliśmy decyzję o dostarczeniu Ukrainie lekkich, przeciwpancernych, defensywnych systemów uzbrojenia. Ponadto niewielka liczba personelu brytyjskiego przeprowadzi przez krótki czas wstępne szkolenie w ramach operacji ORBITAL, po czym powróci do Wielkiej Brytanii" - oświadczył Wallace w Izbie Gmin.

Wallace poinformował, że pierwsze systemy - najprawdopodobniej szwedzkie przenośne wyrzutnie kierowanych pocisków przeciwpancernych NLAW (Next Generation Light Anti-Tank Weapon)) - zostały dostarczone już w poniedziałek i zaznaczył, że mają one charakter defensywny. Jest to broń, pozwalająca razić cele opancerzone na dystansach do 600-800 m, która w brytyjskiej armii jest używana obok ppk Javelin. Na Defence24.pl wkrótce zostanie opublikowany artykuł dotyczący systemu NLAW.

Czytaj też

"Pozwólcie mi jasno wyrazić: to wsparcie dotyczy broni krótkiego zasięgu i wyraźnie defensywnej. Nie jest to broń strategiczna i nie stanowi zagrożenia dla Rosji. Jest ona przeznaczona do użycia w samoobronie, a personel brytyjski prowadzący szkolenia na wczesnym etapie po ich zakończeniu wróci do Wielkiej Brytanii" - podkreślił.

Dodał, że Wielka Brytania bezwarunkowo popiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy w jej uznawanych przez świat granicach, czyli wraz z okupowanym Krymem, a także uznaje prawo państw do samodzielnego wyboru swoich sojuszy.

Wallace powiedział, że Wielka Brytania jest otwarta na dwustronny dialog z Rosją i dlatego wysłał on zaproszenie do swojego rosyjskiego odpowiednika Siergieja Szojgu, by w najbliższych tygodniach złożył wizytę w Londynie. "Jesteśmy gotowi omówić kwestie związane z wzajemnymi obawami dotyczącymi bezpieczeństwa i konstruktywnie, w dobrej wierze zaangażować się w rozmowy" - zapewnił.

Czytaj też

Wskazał jednak, że to od Rosji zależy, czy wybierze drogę dialogu, czy konfrontacji, a jeśli to drugie - musi się ona liczyć z bardzo poważnymi konsekwencjami. "Obecna przepaść jest duża, ale nie jest nie do pokonania. Wciąż mam nadzieję, że dyplomacja zwycięży. Wybór należy do prezydenta (Władimira) Putina: czy wybierze dyplomację i dialog, czy też konflikt i jego konsekwencje" - mówił Wallace.

W związku z tą sytuacją pojawiły się w brytyjskich mediach doniesienia, jakoby Republika Federalna Niemiec zakazała Wielkiej Brytanii przelotów nad terytorium RFN z bronią dla Ukrainy. Wojskowe samoloty leciały bowiem dłuższą trasą nad Danią, Morzem Północnym i Bałtyckim, co zostało poparte danymi zgromadzonymi przez portal FlightRadar.

Przelot C-17 Królewskich Sił Powietrznych
Fot. www.flightradar24.com

Jednakże we wtorkowy poranek pojawiła się informacja niemieckiego Ministerstwa Obrony, że Berlin nie otrzymał prośby o udzielenie zezwolenia o wlot z bronią i amunicją w przestrzeń powietrzną RFN. To oznaczałoby, że Brytyjczycy podjęli dezyję o ominięciu niemieckiej przestrzeni powietrznej z własnej woli (choć mogło to też być warunkowane np. czasem rozpatrywania wniosku o zgodę).

Co ciekawe, inny wojskowy samolot - tym razem należący do USAF służący do rozpoznania i walki elektronicznej RC-135 - zmierzając w stronę Ukrainy przeleciał nad Niemcami. Niemiecki ekspert Thomas Wiegold stwierdził w mediach społecznościowych, że wybór drogi poza przestrzenią powietrzną Republiki Federalnej mógł być związany z tym, że do transportu amunicji potrzebne są specjalne pozwolenia.

Władze w Kijowie wielokrotnie zwracały się do Niemiec, by wobec rosyjskiego zagrożenia zrezygnowały ze swojej polityki, by nie dostarczać broni na Ukrainę. Stanowisko to powtórzyła podczas poniedziałkowej wizyty w Kijowie minister spraw zagranicznych w nowym rządzie Niemiec Annalena Baerbock. W połowie grudnia zeszłego roku ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow powiedział w rozmowie z "Financial Times", że Niemcy w ostatnich miesiącach blokowały także prowadzone w ramach NATO zakupy dla ukraińskiej armii.

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (19)

  1. mc.

    To bardzo dobrze że pomagamy Ukrainie. To jest w naszym interesie. Mam tylko problem z Ukrainą: dlaczego wstrzymali możliwości przewozu kolejowego z Chin do Polski ?

    1. fifi

      Bo za malo im pomagamy. To pewnie dlatego?Moze wystarczy wysłać do domu 500 000 Ukraińców?

  2. Sidematic

    Kiedy widzę, Wielka Brytania" w kontekście jakiejś wojny to wiem, że ta wojna będzie na 100% ale Wielka Brytania w niej nie będzie uczestniczyć. Oni zawsze walczą do ostatniego żołnierza tyle, że polskiego, greckiego czy teraz ukraińskiego. To dzięki Wielkiej Brytanii z II Rzeczpospolitej został popiół, dym i 6 milionów mogił. Naszym kosztem kupili sobie rok czasu.

    1. kaczkodan

      Hitler i tak miał zamiar zająć Polskę, Wielka Brytania nie miała na to żadnego wpływu. Alternatywą było podporządkowanie się Niemcom. W tej sytuacji bylibyśmy po przegranej stronie, o rozmiarze okrojonym do Królestwa Kongresowego. Przy czym ta opcja nie wchodziła w grę z powodów polityki wewnętrznej, gdyż taka opcja oznaczałaby natychmiastową utratę władzy przez sanację, społeczeństwo było wybitnie antyniemieckie. Jeśli chodzi o Monachium, to bez niego być może udałoby się opóźnić wojnę o 2-3 lata (Niemcy bez rekrutów sudeckich, sprzętu i przemysłu czeskiego mogli mieć ze 30 dywizji mniej), tylko że otwiera to ogromną ilość niewiadomych. Armia niemiecka byłaby znacznie silniejsza po tym czasie, a armia polska - nie. Ale to my byliśmy na pozycji aby nie dopuścić do rozbioru Czechosłowacji ale naszym politykom brakło wyobraźni że będziemy następni. Oni zwyczajnie odlecieli.

    2. Gulden

      -kaczkodan-No nie zgodzę się.Adolf całkiem słusznie określił Polaków"To histerycy,a do tego nieprzewidywalni".Co nie zmiena faktu,że gość naprawdę brał pod uwagę jakiś tam układ do przyjęcia z Polską(wiadomo,miał swoje widzimisię).W skrócie.Polska 39''.Francja zakopana Linii Maginota.Anglia?Za morzem.JAKAKOLWIEK realna pomoc walczącej Polsce...zerowa.Na wschodzie-KOMPLETNIE nam obce,ideowo,mentalnie,politycznie ZSRR...Czyli CO pozostaje?Opcja zachodnia.A nasi generałowie,doskonale wiedzieli,że one to one,z Niemcami,szans nie ma.Rozjadą.Konkluzja?Sanacyjny rząd...pod mur.Plus parę gram ołowiu. i tej reszcie co zbiegła na zachód,i JEDYNYM co było ich celem,to gryzienie się tak samo o stołki,kasę,benefity,w Anglii choćby,też.

  3. JAGODA

    Nie, Niemcy nie są już sojusznikiem (jeśli kiedykolwiek były). Ryzyko zakupów wojskowych w Niemczech to olbrzymie ryzyko polityczne. W razie zagrożenia po prostu nie sprzedadzą nam części zamiennych i uzbrojenia bo uznają to za "prowokację" wobec Rosji. Obawiam się, że gdyby nie zaangażowanie USA i UK, Rosja mogłaby powtórzyć manewr z zielonymi ludzikami na większą skalę po to aby zająć przesmyk suwalski i odseparować kraje bałtyckie od Europy. Wtedy Merkel i Macron negocjowaliby pokój za cenę zatrzymania zajętych terenów Polski a nam kazałyby siedzieć cicho i "nie prowokować Rosji" protestami.

    1. CCCP

      pijcie tam mniej pot tym Leningradem

    2. Waldemar Marszałek

      Jagoda to ja ciebie ucieszę jeszcze raz, armaty do Abramsów produkuje renomowana firma Rheinmetall, ale tak w ogóle cieszę się, że ktoś jeszcze chciał je kupić. Czołgi jak angielskie rakiety, można teraz dostać za symboliczną złotówkę, nikt ich nie chce.

    3. El Ninio

      cccp A co w moskwie juz brakuje wódki? Spokojnie. Powiedzcie gdzie a dostarczymy. Zaprawioną areszenikiem. :)

  4. El Ninio

    Niemców zaboli głowa od ruskiego gazu. Oj zaboli!

  5. Autor Widmo

    Myślałem kiedyś, że Turcja będzie Koniem Trojańskim NATO. Okazuje się jednak, że to Niemcy mają taka aspirację.

    1. HeHe

      To raczej my w 2003 roku z powodu udziału w amerykańsko-brytyjskiej agresji na suwerenny Irak zostaliśmy przez ówczesnego prezydenta Francji Jacques'a Chiraca nazwani "amerykańskim osłem trojańskim w Europie". Notabene bardzo słusznie.

    2. Sailor

      Panie HeHe od kiedy to wy walczyliście w Iraku? Rosja przecież nie brała udziału w żadnej takiej operacji.

    3. HeHe

      Panie Sailor. MY nie walczyliśmy w Iraku ale walczyli tam nasi żołnierze co notabene jest wstydliwą kartą w historii polskiego oręża. Nasze wojsko wzięło bowiem udział w agresywnej wojnie, po stronie agresora. Wyjaśniam to Panu bo zapewne Ukraińcy o tym nie wiedzą.

  6. onucy

    mało kto o tym mówi ale ten cały "strategiczny" Nord Stream 2 jest łatwym celem dla każdego z odrobiną przeszkolenia, nawet SSO Ukrainy nie miałyby problemów z wyłączeniem go z eksploatacji, już nie mówiąc np. o zabłąkanym kutrze rybackim ciągnącym kotwicę

  7. Jan z Krakowa

    A ponadto: być może rozłam polityczny w Niemczech wobec istnienia jednak rozsądnej NATOWskiej orientacji w Niemczech wobec postulowanej osi Berlin-Moskwa. Można przypuszczać także, że w związku z tym, że konkurencja Chiny -- USA jest globalna, a nie lokalna (nie tylko w Azji), więc sytuacja w Europie jest dla Ameryki również istotna, (choćby ze względu na współpracę ros.-niem. w interesie --na razie przynajmniej -- Chin, to “oko amerykańskie” spocznie na Niemczech i USA sprowadzi ich do parteru, a nie do "głównego sojusznika w Europie".

    1. HeHe

      Amerykańskie oko już spoczęło na Niemczech i doprowadziło to do intensyfikacji współpracy Niemiec z Francją i innymi kontynentalnymi sojusznikami Niemiec w zachodniej Europie. Ponadto Niemcy nie wycofali się z intencji zapewnienia sobie i "starej" Unii bezpiecznych dostaw możliwie tanich surowców energetycznych z Rosji a Amerykanie musieli się wycofać.. Nie liczyłbym w tym miejscu na Die Gruenen bo są oni tak samo sceptyczni wobec Amerykanów jak SPD. Pora zrozumieć, że USA ma już w zachodniej Europie niewiele do powiedzenia. To nie lata '60 czy '70 ub. wieku.

  8. Jan z Krakowa

    I dlatego potrzebne są wojska amerykańskie w Niemczech, żeby w razie czego, przywołać mało rozsądne władze niemieckie do porzadku i zapewnić transport wszystkiego do sojuszników z NATO w Europie Środlkowo-Wschodniej, bo na wiecej liczyć ze strony obecnego niemieckiego rządu nie można. Tak jak teraz wobec Ukrainy, państwo niemieckie nie przepuszczało transportów amunicji do Polski w roku 1920. Widać więc wiele rzeczy: 1. Problem z lojalnością Niemiec wobec sojuszników, nie tylko z Europy Śr.-Wsch., ale i GB. 2. Prawdopodobnie gruntowne osłabienie proniemieckiej orientacji na Ukrainie silnej od czasów Wasyla Wyszywanego i wcześniej na terenach Małopolski Wschodniej/Galicji Wschodniej (antypolskiej oczywiście). Także symptomatyczny będzie stosunek w ukraińskiej ideologii do Chmielnickiego.

    1. HeHe

      Władze niemieckie są bardzo rozsądne a rola wojsk amerykańskich w "przywoływaniu ich do porządku" ŻADNA. Polityka niemiecka wobec Polski w 1920 roku była SKRAJNIE RÓŻNA od obecnej i od aktualnej sytuacji politycznej w Europie a więc nie ma tu miejsca do żadnego, sensownego porównania. Ponadto nie istnieje żaden problem z lojalnością Niemiec wobec sojuszników zachodnioeuropejskich oraz części sojuszników środkowoeuropejskich bowiem Węgrzy, Czesi czy Słowacy są bardzo powściągliwi wobec popierania władz Ukrainy za pomocą dostaw broni. To tylko nasze władze i władze krajów bałtyckich są zwolennikami takiego rozwiązania. Należy pamiętać, że rola Niemiec w rozwiązaniu konfliktu w Donbasie szczególnie dz

    2. HeHe

      Dzięki ich zaangażowaniu w proces normandzki oraz roli gwaranta wykonania porozumień Mińsk 2.

  9. Stary

    Niemcy w blokowaniu dostaw broni do państw zagrożonych agresją Rosji mają już długą tradycję (np. 1920),. Nas potraktują podobnie...

    1. Gnom

      Niestety, juz gołym okiem widać miłość i wspólnotę interesów poprusackich band i sowieckiego caratu. Dla nic dobrego to nie wróży, szczególnie przy powrocie do wzmocnienia neowermachtu. Granice z 1914 coraz bliżej.

    2. HeHe

      To zupełnie normalne, ze Niemcy realizują swoje narodowe interesy i nie ma żadnego, najmniejszego powodu aby nie realizowały ich w kontaktach handlowych z Rosją. Nienormalne i dziwne jest to, że nasze władze KOSZTEM NASZYCH INTERESÓW realizują interes wrogich nam probanderowskich władz Ukrainy.. Nasze władze powinny brać pod tym względem przykład z rządu premiera Orbana dzięki któremu Węgry mają doskonałe kontakty handlowe zarówno z zachodnią Europą jak i Rosją uzyskując dla Węgier maksymalne korzyści. Zresztą probanderowskie władze Ukrainy przejawiają taką samą wrogość w stosunku do Węgier jak do nas a więc zgodnie z powiedzeniem "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie".

    3. Sidematic

      Niemcy to tylko Niemcy. Nikt kto ma odrobinę oleju w głowie nie pomyśli nawet że mogliby myśleć w kategoriach dobra wspólnego Sojuszu zamiast dobra kolejnej Rzeszy Niemieckiej. To naród fanatyków oszalałych na punkcie swojej "wielkości" i dominacji.

  10. JAGODA

    Sojusz militarny z Niemcami to nieprawdziwe założenie, a nie można swojego bezpieczeństwa opierać na błędnych założeniach. Polityka jest polityką, ale powinniśmy uwzględnić ten fakt w swoich kalkulacjach. Zresztą uważam, że tak się już dzieje. Zresztą Niemcy i Francja (o której mówi się, że doświadcza obecnie wszystkich plag oprócz szarańczy) przez najbliższe lata będą zajęte sobą i rosnącym znaczeniem islamu w życiu publicznym i polityce. Nie pozostaje nam nic innego jak trwale zwiększyć wydatki na armię i jeszcze silniej powiązać się politycznie i militarnie z USA, jednocześnie intensyfikując kontakty polityczne i/lub militarne ze Skandynawią, krajami Europy Wschodniej i Centralnej. Obecnie jakiekolwiek wzmocnienie Ukrainy to osłabienie Rosji i kłopotliwy bufor do bezpośrednich działań wobec m.in. Polski. Poza tym spotykam w Polsce wielu Ukraińców, Białorusinów, którzy w pocie czoła pracują na utrzymanie swoje i swoich rodzin, całkiem odwrotnie niż "uchodźcy" w Niemczech czy Francji.

    1. HeHe

      JAGODA. Zasadniczym błędem byłoby silniejsze powiązanie naszej polityki zagranicznej ze Stanami Zjednoczonymi które zawsze traktowały nas jak pionek na europejskiej szachownicy i wykorzystywały do osłabienia Unii Europejskiej. Amerykanie zawsze wybiorą niemiecką lub niemiecko-francuską życzliwość niż nawet największe, wręcz wasalne przywiązanie do nich Polski. Nie piszę o kierunku skandynawskim bo jest on dość utopijny (przypominam, że Szwecja jest znaczącym członkiem Ruchu Państw Niezaangażowanych).. Nasza polityka zagraniczna powinna zostać oparta na Trójkącie Weimarskim czyli na Niemcach i Francji bowiem teza a bardziej podwórkowa opinia o "plagach" których doznają te kraje nie ma pokrycia w realiach polityki międzynarodowej w której rola Francji jest niezmiennie wysoka a rola Niemiec nieustannie rośnie.

    2. HeHe

      JAGODA. Zaznaczam, że rośnie także światowe znaczenie gospodarcze Niemiec co dla wszystkich graczy ma zasadnicze znaczenie i ma bezpośrednie przełożenie na wzrost ich politycznego znaczenia na świecie.

    3. HeHe

      JAGODA. Celowo nie wspominam o "mordzie rytualnym na Polsce" czy "nekrofilii warszawskiej" bo delikatnie pisząc nie są to poważne teorie polityczne a raczej politykierskie kombinacje "w piaskownicy" które tylko bardzo pozornie mają jakiekolwiek uzasadnienie historyczne.

  11. Gulden

    W sumie,dziwić się nie ma czemu.Już lekko licząc od paru lat, zacieśnia się coraz bardzije współpraca na linii FR-Niemcy,czego dobitnym dowodem kończenie NS,i saldo wymiany gospodarczej pomiędzy tymi krajami.No,oficjanie Niemcy w pełni popierają "sankcje"na Kreml,a w cieniu handlują,dogadują się z rosjanami że hej.Swoją drogą fajne są te wygibasy,że niby nic nie wiedzieli o przelocie samolotu z bronią na Ukrainę...jednocześnie się tłumaczą że nic nie wiedzieli,a nieoficjalnie pewnie już komunikują rosjanom,że patrzcie-broń tam zwoża tym ukraińcom?Co myśmy mogli zrobić?Ano tylko skierować samolot nie nad naszymi głowami...Zresztą,moim zdaniem,dopiero się zacznie naprawdę ostra jazda,jak już ten NS2 ukończą,i wtedy wszyscy w UE,doznają jasności,w tym zakresie.

  12. JAGODA

    Niemcy wracają do wypróbowanych schematów geopolitycznych. Mitteleuropa oznacza budowanie stref wpływów Berlina, głównie przez sponsorowanie spolegliwych tubylczych elit i inwestycje strategiczne, w tym naturalnie w lokalne medialne tuby propagandowe. Niemców ciągnie do Bismarcka. Scenariusz od 300 lat jest ten sam. Państwo niemieckie zaczyna romans z rosyjskim. Kochankowie umawiają się co do mordu rytualnego na Polsce. Potem następuje nekrofilia warszawska i kochankowie zaczynają się kłócić. Berlin nie ma dość i dochodzi do wojny regionalnej o Międzymorze, a potem do światowej. To ponury scenariusz, który może się w rozmaitych warunkach powtórzyć. Mitteleuropa to spętanie Międzymorza. Gorszy jest tylko Lebensraum, który jest negacją Intermarium". 

  13. SNAJPER

    Przypomnę, że Polska kilka lat temu zniszczyła cały zapas min przeciwpiechotnych co jest zwykłym sabotażem... Rosja, USA czy Chiny nie zdecydowały się podpisać Konwencji Anti-Personnel Mine Ban Convention . Zniszczono łącznie 1 055 971 sztuk min !!!! Te zmagazynowane przez Polskę miny można było trzymać na trudne czasy, jakie niebawem nadejdą. Część zapasów można byłoby przekazać Ukraińcom w ramach broni defensywnej przed radzieckim najeźdźcą

    1. AdSumus

      To nie jest pierwszy przypadek tego typu działania. Dla mnie jest jasne że komuś zależy żebyśmy byli państwem słabym i zależnym nawet nie od USA, ale od woli dowolnego innego Państwa. Brak naszych służb które przeciwdziałały by takim działaniom jest oczywisty. Ale o czym my mówimy? Specjalnie służbą nie daje się pieniędzy, aby mogły wypełniać swoje statutowe działania.

  14. JAGODA

    Niestety, do Niemiec jako "sojusznika" trzeba mieć daleko idącą rezerwę. Nie wiem nawet czy słowo "sojusznik" jest tutaj uprawnione. Oficjalnie, na papierze Niemcy to sojusznik po tej samej stronie co my. Wiele faktów, o ile nie wszystkie, w ostatnich latach temu przeczy i to nie tylko Nord Stream 2. Jeden z wielu faktów. Ponieważ objęcie władzy przez PIS nie spodobało się Niemcom, władze poufnie zorganizowali szkolenie dla dziennikarzy niemieckich o tym jak mają pisać negatywnie o Polsce, tj. o kraju w który łamie się prawo, nie ma demokracji itp. Razi jednak szczególnie troska Niemiec o "dobre samopoczucie" Rosji z arogancją wobec tego samego samopoczucia wobec Polski. Gdy Rosja organizuje ćwiczenia ataku bronią atomową na Warszawę Berlin milczy, ale gdy Polska organizuje ćwiczenia obronne Berlin twierdzi, że to "prowokacja" . Tak zachowuje się sojusznik ?

    1. Sarmata

      Co ty piszesz? Niemcy mają jakiś sojusz z ukrainą? Ukraina ma w ogóle jakiś sojuszników? Otóz ukraina nie ma sojuszników, nikogo. I bardzo dobrze. Czym więcej ukrainców zginie tym lepiej.

    2. CCCP

      za dużo spirtu z rana w Ołgino?

    3. Valdore

      No i okazało się że Sarmata to zwykła hiena i bandyta z Rosji.

  15. Paweł P.

    Jeszcze nie tak dawno, jak do nas sprzęt jechał na ćwiczenia, to też o problemy nagle się pojawiły. To, że "maski opadły" to wiadomo nie od wczoraj. Potulnie siedzą, bo i Putin gaz zakręci :) albo nie odkręci... Ah. Ukraina sobie poradzi, a te prężenie muskułów, na dobre nie wyjdzie – choć rzecznika Putin w EU ma dobrego, mocnego – zaa Odry, który sobie podporządkował inne państwa za "garść srebrników".

  16. RifRaf

    "żarli" Zresz to ty sam, odrobina kultury.

  17. Clash

    Ja ja oczywiscie ze Niemcy nic o przelocie nie wiedzieli.....bedziemy udawac ze wam wierzymy nasi drodzy sasiedzi ;-) BBC mowi wprost o odmowie i przelocie nad Polska.

  18. Adam S.

    Brawo Zjednoczone Królestwo. Dołączają do elitarnej grupy krajów, które nie dają się zastraszyć bandycie z kremla.

    1. andys_2

      Okreslenie "elitarna grupa krajów, które nie dają się zastraszyć bandycie z kremla." pokazuje, że działania antyrosyjskie wykonują tylko niektóre kraje (elitarne).. Ciekawe, czy taki zamiar miał autor komentarza, czy po prostu nie zna znaczenia słowa -elitarne.

    2. polski chrzan

      Do Syrii też NATO wysłało broń terrorystom islamskim, a Rosja przyleciała i magazyny tej broni odparowała :)

    3. Muminek

      Nie wiem czy Adam S. zna znaczenie słowa elitarne ... płatne rosyjskie trolle na pewno nie.

  19. Sailor

    NATO powinno wspierać Ukrainę, a Rosja powinna mieć świadomość, że Ukraińcom nie zabraknie broni i amunicji w razie konfliktu. Może komuś na Kremlu przypomni się jak to w czasie I WŚ sowiecka armia jeździła amerykańskimi samochodami, czołgami i pociągami, piloci latali amerykańskimi samolotami, a żołnierze żarli amerykańskie konserwy. Nawet drut telegraficzny był z USA. Może da im to do myślenia?

    1. T72b3

      Oczywiście przez trzydzieści lat sprzedawali to co dostali w spadku po ZSRR a teraz tylko zebrać tyle umieją

    2. polski chrzan

      NATo powinno sie trzymać z dala od Ukrainy, bo w razie wybuchu konfliktu natowskie transporty z bronią będą po prostu przez Rosjan niszczone z powietrza. Zresztą ta wojna i tak nie trwałaby dłużej niż 2 tygodnie i z Ukrainy nic by nie zostało. Spójrz na mapę, natowski trollu :)

    3. polski chrzan

      Złom amerykański na froncie wschodnim do niczego sie nie nadawał i były jego śladowe ilości. OK 5% całego sprzętu jaki używał ZSRR w czasie wojny, pochodziło z USA, więc daruj sobie te bajki :)