Reklama

Geopolityka

Australia zwiększy współpracę z Francją po zerwaniu umowy na okręty podwodne?

Fot. Royal Australian Navy/Facebook

Nowy premier Australii uda się z wizytą do Francji w przyszłym tygodniu w celu poprawy relacji po zerwaniu w zeszłym roku kontraktu na zakup francuskich okrętów podwodnych – informuje Reuters.

Reklama

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl >

Australijski premier Anthony Albanese, który utworzył rząd miesiąc temu uda się z oficjalną wizytą w przyszłym tygodniu do Francji w celu poprawy relacji z Paryżem. Pierwsze rozmowy już zostały podjęte jak powiedział premier Albanese w wywiadzie dla telewizji ABC. Potwierdzając, że przyjął zaproszenie od prezydenta Francji Emmanuela Macrona do złożenia wizyty w Paryżu.

Czytaj też

Sojusz AKUS, czyli Chiny na celowniku

Powodem napiętych relacji między Francją a Australią było zerwanie przez Australię wartego 40 mld dolarów zamówienia z francuską firmą Naval Group na zakup 12 atomowych okrętów podwodnych, na rzecz zawiązania sojuszu obronnego trzech państw: USA, Wielkiej Brytanii i Australii o nazwie AUKUS, którego elementem jest zbudowanie serii okrętów podwodnych o napędzie atomowym opartych na amerykańskiej i brytyjskiej technologii. Porozumienie o rozszerzonej współpracy obronnej zakładało pozyskanych co najmniej ośmiu atomowych okrętów podwodnych, które miają zastąpić jednostki typu Collins. Australijskie władze podkreślały, że pozyskanie okrętów podwodnych o napędzie atomowym nie będzie stanowiło złamania zapisów dotyczących proliferacji broni jądrowej oraz, że będą miały wyłącznie uzbrojenie konwencjonalne, w tym amerykańskie pociski Tomahawk. Porozumienie obejmuje również współpracę naukowo-przemysłową w dziedzinie obronności, tworzenie bezpiecznych łańcuchów dostaw oraz było odpowiedzią na rosnące wpływy Chin w regionie Pacyfiku. Oczywiście władze w Pekinie na zawarcie porozumienia AUKUS zareagowały komentując zawarcie jako „skrajnie nieodpowiedzialne". Ambasada Chin w Waszyngtonie oskarżyły państwa założycielskie AUKUS o mentalność z czasów zimnej wojny i uprzedzenia ideologiczne. Zakłada się, że zawarcie porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi miało pomóc USA w zapewnieniu zdolności w obszarze Indo-Pacyfiku, i tym samym by Australia przejęła większą odpowiedzialność za ten region. Rośnie też napięcie między Australią a Chinami, dziś ambasador Chin a Australii powiedział, że Australia oddała "pierwszy strzał" w pogarszające się stosunki handlowe. Ambasador zaznaczył jednak, że istnieje szansa na poprawę dwustronnych więzi, jeśli nowy rząd w Canberze podejmie działania. Powodem napięcia miedzy krajami jest nałożenie przez Chiny sankcji handlowych na australijskie produkty w odpowiedzi na politykę i decyzje, takie jak wezwanie Australii do dochodzenia w sprawie pochodzenia COVID-19 i zakaz sieci 5G budowanej przez Huawei. Premier Australii zaznaczył jednak, że poprawa relacji nastąpi, gdy Chiny zniosą sankcje na australijskie produkty.

Czytaj też

Rozczarowanie Francji

Decyzja Australii bardzo rozgniewała Francję, odebrała to jako uderzenie w dobre relacje dwustronne. We wrześniu ubiegłego roku Paryż z tego powodu zdecydował się na wezwanie swoich ambasadorów w Australii i w USA na konsultacje do Paryża. We Francji mówiło się o „ciosie w plecy" uznano, że to podważa podstawy powojennej współpracy transatlantyckiej między państwami. Minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian nazwał odwołanie kontraktu „poważnym kryzysem" między krajami, a zachowanie partnerów Francji określił jako kłamliwe, dwulicowe i poważne naruszenie zaufania. Francja mogą też czuć się urażona z tego faktu, ze mimo posiadania również terytoriów zależnych na Pacyfiku i aktywnego uczestniczenia w wielu amerykańskich operacjach przeciwdziałania chińskiej polityce, Francja nie została zaproszona.

Ówczesny premier Australii Scott Morrison tłumaczył wtedy, że rozumie rozczarowanie władz Francji ale jego kraju musi podejmować decyzję odpowiadające interesom obronnym kraju. Australia potrzebowała dostosowania przyszłych okrętów podwodnych do nowych wezwań regionalnych i pogarszającego się środowiska strategicznego – jak informowały władze  Premier podkreślał wtedy, że decyzja o rezygnacji z kontraktu nie miała podłoża politycznego tylko technologiczne. Premier Morrison na wrześniowej konferencji prasowej w zeszłym roku mówił, że jego kraj miał "zasadnicze i poważne zastrzeżenia" odnośnie do francuskich okrętów podwodnych mówiąc o skuteczności bojowej okrętów podwodnym klasy Barracuda/Attack, która nie odpowiada planom strategicznym Australii. Mimo tego, że Francuzi od pięciu lat współpracowali z Australijczykami wychodząc naprzeciw ich żądaniom i zgadzając się na przekazywanie im najbardziej wrażliwych, strategicznych technologii. Natomiast Wielka Brytania i USA w czasie zawierania i omawiania porozumienia nie wspominały o transferze jakichkolwiek technologii i zdolności produkcyjnych do Australii.

Czytaj też

Reset w stosunkach bilateralnych?

Obecnie premierowi Albanese udało się osiągnąć ugodę na kwotę 584 mln dolarów w sprawie umowy dotyczącej okrętów podwodnych, wycenianej w 2016 roku na 40 mld dolarów. Premier podkreślił w rozmowie z ABC, że wizyta w Paryżu jest „bardzo konkretnym znakiem naprawy". Premier zaznaczył, że ważne jest by doszło do resetu między krajami, ponieważ Francja jest ważnym państwem w Europie i kluczowym w regionie Pacyfiku. Można przypuszczać, że naprawa relacji z Francją będzie skutkować umowami na zakup jakiegoś sprzętu, albo porozumień na rzecz współpracy wojskowej, by naprawić relację.

Albanese uda się do Europy w niedzielę na szczyt NATO w Madrycie w dniach 29-30 czerwca, a następnie pojedzie do Paryża. Australia tak jak Japonia, Republika Korei i Nowa Zelandia została zaproszona na spotkanie NATO, ponieważ Sojusz stara się wzmocnić swoje więzi w obliczu inwazji Rosji na Ukrainę. Jak donosi Reuters premier może odwiedzić również Ukrainę. Australia bardzo aktywnie wspiera Ukrainę dostarczając pomoc i uzbrojenie, ale pomaga również politycznie dołączając do sankcji wobec Rosji, zakazała eksportu do Rosji tlenku glinu i rud aluminium.

Czytaj też

Australia w zeszłym tygodniu zacieśniła współpracę z Japonią w dziedzinie obronności, powodem jest wspólne stawienie czoła zagrożeniom pojawiającym się w Azji, problem inwazji Rosji na Ukrainę oraz stawienie czoła problemom gospodarczym na świecie. Wydaje się, że Australia widząc coraz większe zagrożenia w rejonie Azji i Indo-Pacyfiku chce być bardziej aktywna zacieśniając relację z ważnymi graczami w regionie jak Japonia, USA i Francja zwłaszcza z powodu rosyjskich działań na Ukrainie, a Chiny z tego powodu mogą się zdecydować na agresywniejsze działania wobec Tajwanu, jednocześnie rozszerzając swoje wpływy w regionie.

Komentarze (1)

  1. szczebelek

    Czy Francja będzie bronić swoich wpływów na terenie Indo-Pacyfiku tak samo jak w Afryce? Jeśli tak to wystarczą umiarkowane relacje.

    1. Zbrozło

      Wpływów? Francja ma na Pacyfiku swoje własne terytorium. Mapy nie masz w domu?