Geopolityka

Amerykańskie haubice na Ukrainie – z Belgii czy Norwegii?

Amerykańskie Paladiny na ćwiczeniach w Europie. Fot.Staff Sgt. Ange Desinor/US Army.

Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow poinformował o otrzymaniu przez jego państwo „ulepszonego wariantu haubic samobieżnych M109". Jego dostawa miała być wynikiem „współpracy między kilkoma państwami". Skąd Paladiny mogły przybyć do naszych wschodnich sąsiadów?

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Zgodnie z deklaracjami wielu państw do Ukrainy trafia obecnie liczna samobieżna artyleria luforwa. Wśród państw deklarujących, bądź „podejrzewanych" o jej przekazanie są Czechy, Polska, Francja, Niemcy, Belgia i Niderlandy. To jednak tylko Norwegia i Belgia zadeklarowały chęć przekazania akurat haubic M109, podczas gdy inne państwa przekazują 2S1 Goździk (Polska, Czechy), ShKH wz. 77 DANA (Czechy), PzH 2000 (Niemcy, Niderlandy) i Caesary (Francja). Nie jest wykluczone, że M109 podaruje Ukrainie także kraj producenta czyli Stany Zjednoczone.

Norwegia deklarowała chęć przekazania co najmniej 20 haubic M109A3GN z posiadanych 56. Tak hojny, szczególnie jeżeli chodzi i odsetek darowanych wozów, prezent jest realny ze względu na trwające zastępowanie Paladinów koreańskimi armatohaubicami K9 Thunder. Norwegowie zamówili ich 24, z czego odebrali do dziś mniej więcej połowę. W służbie czynnej pozostawili sobie na razie tylko 14 z 56 M109A3GN, co oznacza że mają wiele wozów zmagazynowanych. W dodatku są to maszyny w dobrym stanie, świeżo wycofane z linii.

Czytaj też

Z kolei Belgia w roku 2012 wycofała wszystkie swoje 108 dział samobieżnych M109A4BE, bez zakupu następcy. Część została rozsprzedana do Brazylii i Indonezji, jednak szacuje się, że 30 maszyn nadal pozostawał zmagazynowanych. Ich stan jest w związku z wiekiem zapewne nieco gorszy niż wozów norweskich.

M109A3 to amerykańska samobieżna armatohaubica kalibru 155 mm powstała po modernizacji poprzednich wersji do nowego standardu. Jej głównym uzbrojeniem pozostaje haubica 155 mm o długości 39 kalibrów, pozwalająca na rażenie przeciwnika na dystansie 18,5-23,5 km w zależności od użytej amunicji. Obecnie jest to dość przestarzała artyleria o zasięgu ognia na poziomie 2S3 Akacji, zatem jej przekazanie nie zwiększyłoby znacząco możliwości rażenia sił ukraińskich względem posiadanych obecnie konstrukcji. Na korzyść takiej formy pomocy przemawia kaliber natowski, pozwalający na ewentualne uruchomienie większej pomocy w zakresie amunicji artyleryjskiej przez państwa nieposiadające w swoich magazynach pocisków w kalibrach postsowieckich jak 122 mm.

Czytaj też

Komentarze (4)

  1. dr Solfernus

    Niemcy nie przekazały Ukrainie NIC poza pf 3!!! przestańcie kłamać jak Niemcy!!!

    1. Bobo

      Przekazalysporo drobnicy,nie chcą fax sprzętu cięzkuego

  2. Ignacy13

    Czy Defense24 mógłby zweryfikować informacje odnośnie nabycia przez armię ukraińską polskich AHS Krab, które według różnych źródeł, szczególnie te podawane przez polskie radio trafiło ich aż 18, z czego ponad stu ukraińskich artylerzystów przeszkolono na nie? Niestety źródła nie podają, czy nabyte przez Ukrainę wozy są nowe fabrycznie czy były używane, choć mam nadzieję, że nie są to pojazdy ze stanu Wojska Polskiego.

    1. Ivan nie pisz bzdur

      a te kraby to nie są na starych podwoziach?

    2. dreed

      "nabyte" ???? Coś ci się nie pomyliło? Daliśmy jak zwykle w prezencie. Wciska się Polakom ciemnotę jakoby Rosja stanowiła dla nas śmiertelne zagrożenie żebyśmy się zgadzali na totalne rozbrojenie naszej armii.

    3. Chyżwar

      A skąd niby jak nie ze stanu WP mieli je dostać? W porównaniu z Norwegami, Niemcami czy Francją mamy gest. Nie powiem.

  3. szczebelek

    Stawiam na Norwegię, bo wspominali, że są po jakieś modyfikacji.

  4. KrzysiekS

    Stawiam na Norwegię są pragmatyczni to co zrobił Pan Premier Morawiecki to głupota lub prośba dla Norwegów żeby dogadać się pomimo błędów po naszej stronie.