Kolejne ćwiczenia wojskowe na Morzu Śródziemnym

5 września 2020, 12:14
1066px-F-16C_Falcon_from_the_Turkish_Air_Force
Fot. SRA Alan Port - www.defenseimagery.mil, Kamu Malı, commons.wikimedia.org
Reklama

Od dłuższego czasu pojawiały się kolejne informacje o ćwiczeniach wojskowych, angażujących greckie siły zbrojne oraz wojska partnerskie, które miały być prowadzone we wschodniej części Morza Śródziemnego. Obecnie, to Turcja poinformowała, że rozpocznie manewry, angażujące jej wojska oraz jednostki wojskowe przynależne do nieuznawanej międzynarodowo Tureckiej Republiki Cypru Północnego.

Kolejne ćwiczenia wojskowe zostały zapowiedziane we wschodniej części Morza Śródziemnego. Tym razem, manewry mają odbywać się na terytorium nieuznawanej, oprócz samej Turcji, Tureckiej Republiki Cypru Północnego. Angażując komponenty wojsk tureckich oraz formacji podległych pod lokalne władze. Mają one trwać przez pięć dni, począwszy od niedzieli, a ich rozpoczęcie ogłosił turecki szef resortu obrony.

Są one przejawem cyklicznych działań szkoleniowych, obejmujących wspomnianych partnerów wojskowych. Według lokalnego nazewnictwa, mają one upamiętniać kapitana Cengiza Topela (ang. "Martyr Capt. Cengiz Topel Mediterranean Storm 2020"), tureckiego pilota wojskowego, który zginął w trakcie konfliktu z 1964 r. Według oficjalnych tureckich przekazów, ćwiczenia będą odbywały się z wykorzystaniem tureckich sił powietrznych, marynarki wojennej oraz wojsk lądowych.

Oczywiście zapowiedź prowadzenia wspólnych ćwiczeń wojskowych, angażujących wojska tureckie i ich sojuszników z Tureckiej Republiki Cypru Północnego, została osadzona w kontekście napięcia, które pojawiło się wobec tureckich badań zasobów gazu w regionie. Grecja, a także takie państwa, jak chociażby Egipt, Francja, a nawet Zjednoczone Emiraty Arabskie dość stanowczo zareagowały na kolejne działania władz w Ankarze. Zaprezentowano przy tym cały wachlarz działań z użyciem własnego potencjału militarnego - pokaz sił, wspólne manewry morskie i powietrzne. Zauważalne jest również starcie dwóch narracji - tureckiej i antytureckiej w przestrzeni informacyjnej.

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
dim
sobota, 5 września 2020, 19:56

Odwracanie uwagi... tymczasem Turcja transportuje czołgi w stronę granicy greckiej. Tej lądowej, na Evros. Tam gdzie poprzednio Grecy nie wpuszczali kolonistów. A Erdogan twierdzi dziś, cytuję: Skoro Grecy nie rozumieją politycznie, przeżyją to na polu bitwy. - "Chodźcie i weźcie" wyjaśnił to już niegdyś Leonidas. Na ile obserwuję Greków, myślę, że w tej sprawie nic się od tamtej pory nie zmieniło.

dim
sobota, 5 września 2020, 21:03

i jest już zaprzeczenie przez czołową gazetę turecką "Te czołgi nie jadą w stronę granicy, to z dawna programowane ruchy, zbieżność kierunku ruchu jest przypadkowa"

Monkey
sobota, 5 września 2020, 17:05

Oby skończyło się tylko na prężeniu muskułów. Grecja i Turcja są przecież członkami NATO.

Polakos
sobota, 5 września 2020, 22:18

Turcja to już raczej tylko teoretycznie na papierze.

Turkos
niedziela, 6 września 2020, 02:19

Polska tym bardziej tylko na papierze

Tweets Defence24