Egipt bombarduje na granicy z Libią. 20 pojazdów zniszczonych

9 grudnia 2020, 11:38
1620px-Rafale_-_RIAT_2009_(3751416421)
Fot. Tim Felce (Airwolfhound) - Rafale - RIAT 2009, licencja CC BY-SA 2.0 ,commons.wikimedia.org

Egipskie siły powietrzne dokonały uderzenia na konwój pojazdów próbujący wjechać na terytorium kraju z Libii. Działania uprzedzające, we współpracy z pogranicznikami, miały zostać podjęte w związku z tym, że w autach transportowana była broń i amunicja.

Zobacz także
Reklama

Egipskie siły zbrojne przeprowadziły działania uprzedzające na swojej zachodniej granicy z Libią. To właśnie tam, zgodnie z komunikatem egipskiego resortu obrony, 21 pojazdów SUV próbowało w sposób nielegalny wjechać do Egiptu. Resort obrony podkreśla przy tym, że auta miały być wypełnione bronią oraz amunicją. Konwój miała namierzyć straż graniczna, a na miejsce wezwano egipskie siły powietrzne i to właśnie one dokonały uderzenia. Egipcjanie podkreślają, że tak radykalne działania są elementem szerszej kampanii w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa granicy z Libią. Informacja pojawiła się w zestawieniu działań bojowych, prowadzonych przez siły zbrojne Egiptu w kontekście zwalczania terroryzmu.

Nie da się jednak ukryć, że działania bojowe w pobliżu granic z pogrążoną w wewnętrznym konflikcie zbrojnym i do tego wysoce umiędzynarodowionym, poprzez obecności chociażby Turcji, należy odbierać zawsze z wysoką ostrożnością. Egipskie władze wielokrotnie wskazywały, że jeśli pojawi się zagrożenie ze strony organizacji terrorystycznych próbujących dokonać infiltracji terytorium Egiptu, to zostanie użyta siła. Wcześniej mówiono nawet o możliwości prewencyjnego działania w głąb samej Libii, szczególnie, gdy walki toczyły się w rejonie Syrty.

Co więcej, należy również zauważyć, że Kair poinformował lakonicznie, że marynarka wojenna dba o bezpieczeństwo wód podlegających Egiptowi na Morzu Śródziemnym. Ten fragment komunikatu należy postrzegać również przez pryzmat wydarzeń dziejących się w Libii. Gdzie, pomimo prób utrzymania pokojowego dialogu pomiędzy walczącymi stronami, pojawił się kolejny incydent mogący na nowo rozpalić działania zbrojne. Chodzi o sprawę zatrzymania przez siły gen. Haftara jednostki nawodnej, pływającej pod flagą Jamajki. Tak naprawdę miało chodzić o statek turecki.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
Art
sobota, 2 stycznia 2021, 20:56

ale kto te uzbrojenie przewozil i dla kogo?

Milutki
środa, 9 grudnia 2020, 22:53

Granica egipsko libijska od strony Libii znajduje się pod kontrolą Haftara więc Sisi powinien mieć pretensję do swojego sojusznika, pewnie jakiś członek LNA dorabia na boku handlując bronią.

Tweets Defence24