Elastyczna i mobilna Narew z PGZ [Defence24 TV]

14 września 2020, 13:38

Możemy zaoferować elastyczność. To, że posiadamy własne zdolności projektowo-produkcyjne oznacza, że możemy wykonać dokładnie to, co byłoby „uszyte na miarę” pod potrzeby wojsk. (…) Jeżeli chodzi konkretnie o Narew, chcemy przede wszystkim zapewnić mobilność. Zadaniem Narwi jest przede wszystkim osłona wojsk w ruchu, dlatego stawiamy na ten właśnie parametr – mówi w rozmowie z Defence24.pl Marek Borejko, Dyrektor Biura Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej, PGZ S.A.

W rozmowie z Defence24 Marek Borejko podkreślił, że projektowany przez PGZ system Narew będzie zdolny do współpracy zarówno z istniejącymi zestawami Sił Zbrojnych, jak i z zestawami Wisła opartymi o IBCS. Zaznaczył, że zestawy Narew mogłyby być dostarczane do Sił Zbrojnych od 2024 roku, po podjęciu decyzji o konfiguracji systemu i wyborze efektora. Dodał też, że radary wstępnego wykrywania, które „nie są podstawowymi radarami Narwi” będą gotowe do produkcji seryjnej w 2021 roku, bo w tej chwili kończone są badania, natomiast radar Sajna – w 2023 roku. Cały czas do dyspozycji jako radar kierowania ogniem (do pierwszych baterii Narwi) jest stacja Bystra, będąca w produkcji seryjnej.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 66
Bursztyn
piątek, 18 września 2020, 12:17

PGZ myśli że jak zbudowali kibel na obrzeżach miasta to amerykanie zintegrują go ze swoją siecią kanalizacyjną Stara dziurawą zacofana technologicznie wg inspektoratu uzbrojenia

mnsg
czwartek, 17 września 2020, 22:41

Szanowny panie Piotrze ze Szwecji, jestem emerytowanym oficerem lotnictwa operacyjnego z ponad 30 letnim stażem i praktycznie zajmowałem się tymi problemami przez całe swoje życie zawodowe. Ukończyłem w tym kierunku wyższe studia wojskowe i akademię cywilną. To co na ten temat piszę łączy w sobie ogromne doświadczenie zawodowe z wiedzą akademicką. Tym co na ten temat wiem pragnę podzielić się z młodszym pokoleniem dla dobra naszej obronności i czynię to bezinteresownie i za darmo ,bo tak zostałem wychowany. Wracając do spraw naszej obrony powietrznej , chciałem uporządkować terminologię i występującą w tym względzie problematykę, bo mamy do czynienia z całkowitym pomieszaniem różnych wątków wyrywkowo gdzieś zasłyszanych. Zatem spróbujmy jeszcze raz; Obrona powietrzna kraju , nazwijmy ja w skrócie OPK, jak sama nazwa wskazuje służy do powietrznej obrony kraju i jako taka z samej natury, budowana jest na bazie obiektów stałych , umocnionych, z doprowadzoną energią elektryczną do zasilania, stałymi liniami łączności w tym światłowodowej z dublowaniem liniami radiowymi, odpowiednio zamaskowanych, z osłonami przeciwko rakietom przeciwradiolokacyjnym a także kilkoma stanowiskami zapasowymi. To co nam się proponuje w postaci Wisły do tych założeń ma się nijak. Założę się ,że tego nawet nie będzie można zasilać z naszej sieci przemysłowej, a interfejsy telekomunikacyjne nie będą pasowały do naszej infrastruktury telekomunikacyjnej kraju . Powiem jasno to nie jest system dla wojsk operacyjnych lecz do osłony krytycznej infrastruktury państwa i wcale nie musi i z definicji nie będzie przemieszczał się wraz z walczącymi wojskami . Drugi problem to obrona przeciwlotnicza wojsk , nazwijmy ją OPL , są to organiczne środki obrony powietrznej usytuowane w strukturach oddziałów i zw, taktycznych i to one są odpowiedzialne za powietrzną osłonę swoich wojsk. Te jednostki muszą być wyposażone w mobilne środki walki zdolne do prowadzenia walki w marszu i w ugrupowaniu bojowym. Od nich wymaga się odpowiedniego opancerzenia, osadzenia na podwoziach takich jak osłaniane wojska i mobilności. Z zasady jednostki takie nie zajmują się dyżurowaniem w systemie OPK . Trzeci problem to zobrazowanie sytuacji powietrznej , takie systemy zawsze były i są a IBCS, żadnej nowości nie odkrył, pytanie jest tylko jedno, komu , po co i jaka informacja powinna być dostarczana. Jak na razie to z tego co się czyta i słyszy mamy do czynienia z wielkim bałaganem intelektualnym i z tego nie wynika żadna logiczna i sensowna całość. WISŁA jako taka naszych problemów OP nie załatwi, powinniśmy zbudować własny system sami według własnej koncepcji i własnych potrzeb a tych parę patriotów może sobie być jako oddzielnie zarządzany system dla górnego piętra OP. To tyle ,dziękuję jeżeli Pan przeczytał.

Piotr ze Szwecji
piątek, 18 września 2020, 16:51

Dziękuję za interesujący komentarz, panie mnsg. Na pewno on wnosi głębię poprzez wprowadzenie bardziej profesjonalnej terminologii w tą dyskusję. Polskich artylerzystów od dłuższego czasu trawi pewien problem. Dostają baterie NSM, 155 mm Kraby i etc, które są zdolne strzelać na odległości znacznie dalsze niż mają własny radarowy horyzont zapewniany radarami z PGZ. Do tego dojdzie bateria Himars. WP powołało w desperacji nawet batalion balonowy. Śmiać się? Na wyposażenie WP trafi też F-35. F-35 nie tylko, że ma interface jak F-16 do pracy z IBCS, lecz też radar zdolny do namierzania celów na ziemi i w powietrzu dla polskich baterii 155 mm, NSM, Patriotów czy dla rakiet manewrujących wystrzeliwanych przez Himars. Stąd też konieczność operacyjna w wojsku na taki system. To nie jest OPK, lecz w gruncie rzeczy ten nowy PLOT ma działać na tej samej zasadzie. Łączność satelitarna jest następnym krokiem tej logicznej układanki, bo wojska w ruchu nie będą używać komunikacji stacjonarnej, jeśli mogą jej uniknąć. Starczy jeden ładunek wojskowych satelitów komunikacyjnych wynieść na jednej rakiecie, a na orbicie odmaszerować każdy na swoją geostacjonarną pozycję nad Europą. Wówczas Rosjanie mogą sobie zakłócać ile tylko chcą. Wisła (a zgrupowanie wojsk operacyjnych dostanie jedną baterię Patriot przynajmniej) i Narew też ma być częścią tego PLOT i to znaczącą w obronie. Acz nie tylko. Sona (czy jak ten program się zwie) ma zwalczać też drony i obiekty C-RAM. Interesująca jest jednak zmiana roli lotnictwa. W miejsce latającej artylerii lotnictwo zamieni się w oczy dla artylerii naziemnej. Operacyjnie to może napawać więcej problemów, niż brak kompatybilności między kontaktami, wtyczkami i protokołami komunikacyjnymi sprzętu produkcji PGZ, a tego amerykańskiego. W najgorszym razie tylko F-35, F-16, Patrioty, NSMy i Himarsy będą sobie gaworzyły przez IBCS, a sprzęt produkcji PGZ będzie czekał na lepsze czasy w PGZ, kiedy mała ilość pieniędzy i pracowników nie będzie dłużej gorącym problem tej firmy w tarapatach. Proszę się zastanowić, jaki wpływ na WP będzie miał brak możliwości PGZ do wbudowania w swoje radary i haubice samobieżne amerykańskich wtyczek. Niewielki. PGZ inna sprawa, lecz na WP niewielki.

mnsg
środa, 16 września 2020, 22:32

Hamulcem naszej niezależnej myśli wojskowej w zakresie OP jest magiczny skrót powtarzany jak mantra przy każdej okazji IBCS, czyli po naszemu zintegrowany komputerowy system zobrazowania informacji o sytuacji powietrznej przetworzony na podstawie odebranych danych z wszystkich podłączonych do niego urządzeń obserwacji radiolokacyjnej. Co zatem dla OP z tego wynika?, właściwie to nic, takie coś nadaje się np na CSD czyli centralne stanowisko dowodzenia i tyle. Kążdy np dywizjon rakietowy op w swojej strefie odpowiedzialności działa autonomicznie w granicach zasięgu swoich środków rażenia i żaden IBCS nie jest mu do niczego potrzebny. Jest to klasyczny przerost formy nad treścią , który w naszym przypadku zagłusza logikę myślenia o problemie. W dużych systemach, dalekiego zasięgu takich jak Patriot może to mieć jakiś sens, ale żeby do niego podpinać np Pilicę z jakiegoś lotniska to już jest całkowita bzdura. Proponuję rozważyć zasadność wprowadzania tego systemu do polskiej OP a już na litość boską nie podpinajcie do niego wszystkiego co się da, bo narobicie sobie tylko krzywdy. Budowane i wprowadzanie na uzbrojenie nowe systemy OP powinny działać autonomicznie, samodzielnie i nie mieszać się ze sobą. Inaczej będą same problemy.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 17 września 2020, 15:53

@mnsg Co do plot systemu, to na litość boską widziałeś kiedyś jakikolwiek film o "Bitwy o Anglię"? Synchronizacja działań obronnych w powietrzu na wielkim stole była według ciebie całkowitą bzdurą? Te tekturowe makiety przesuwane kijem po stole dla przykładu. Te pokoje pełne telefonistek i rozdzwonionych telefonów. Najlepiej byłoby nie podpinać ani statków, ani samolotów, ani radarów, ani artylerii plot, ani jednostek balonowych do tego dębowego dużego stołu? Ot każdy system sam sobie winien działać bezproblemowo. Tylko pytanie kto by tą bitwę wówczas wygrał. Niemcy czy Brytyjczycy? Tam zaczynają się twoje fundamentalne, logiczne, praktyczne i zasadnicze problemy z rozważaniem zasadności wyposażenia Wojska Polskiego w nowoczesne przynajmniej już od czasów Drugiej Wojny Światowej uzbrojenie. Co nie zmienia faktu, że żołnierz na polu bitwy winien móc zadzwonić awaryjnie cywilnym połączeniem do swojej własnej jednostki i tak przekazać kod dla artylerii do natychmiastowego ostrzału pozycji wroga. Ty byś zaś chciał oślepić i ogłuszyć WP, bo mniej technicznych problemów? Zwariowałeś?

Piotr ze Szwecji
czwartek, 17 września 2020, 15:32

"Budowane i wprowadzanie na uzbrojenie nowe systemy OP powinny działać autonomicznie, samodzielnie i nie mieszać się ze sobą. Inaczej będą same problemy." ----- Oczywiście autonomia zawsze winna istnieć, lecz to o braku współdziałania ze sobą w ramach działań doktryny wojsk łączonych jest absolutną bzdurą i totalnym nonsensem. Wojskowe strategie i taktyki nie zakładają takiego odjazdu od świata rzeczywistego, nawet pod ciężkim zakłócaniem wroga. Brak komunikacji może tylko wskazywać na potrzebę nowej formy dla komunikacji, bo wojsko aby przeżyć na polu bitwy musi móc ze sobą współdziałać. PGZ to cywile i mogą olewać palące i rażące dziury w uzbrojeniu w broń Wojska Polskiego. Po pozyskaniu IBCS to ta dziura w uzbrojeniu winna być załatana. Wówczas wojsko będzie w stanie walczyć jak człowiek w pełni zdrowy, a nie tak jak dziś jak jedno nogi inwalida ślepy na jedno oko i co gorsze jeszcze przygłuchy. Mam nadzieję, że ta dziura w uzbrojeniu WP nie wynikła z jakichś działań PGZ. Jeśli tak, to ciekawe co o tym polski kontrwywiad powie?

Piotr ze Szwecji
czwartek, 17 września 2020, 15:14

Hamulcem jest dziecinada. Mam nadzieję, że nie emocjonalna. PGZ pokłócił się z Reyteonem i przerwali negocjacje. PGZ chodzi o kasę, bo ma trudną sytuację finansową. WP nie odstąpi od IBCS na żądania z PGZ, bo to paląca potrzeba dla wojsk operacyjnych, które taki system potrzebują mieć na wczoraj razem z Patriotami. Myślisz, że od gniewania się, ignorowania się i zaciętego milczenia jakieś lepsze rozwiązanie się pojawi? Niestety w polskich żłobkach i podstawówkach maluchów nie uczą innego postępowania w rozwiązywaniu konfliktów. To niestety pozostaje w dorosłym wieku i ludzie tkwią w przekonaniu, że nie można inaczej. Tutaj raczej wskazane byłoby wysłanie wieści koncyliacyjnej i wezwanie do wznowienia rozmów. Wezwanie trzeciej strony do arbitrażu (MON?). Zwiększenie zespołu negocjacyjnego i szukanie dodatkowych rozwiązań synergicznych. Zwiększenie synergii oznacza zwiększenie swojej własnej atrakcyjności. Jeśli PGZ nie ma odpowiednich kompetencji w swoim zespole to radziłbym zatrudnienia profesjonalnego negocjatora z policji choćby. Policji niekoniecznie polskiej. Profesjonalny negocjator może by wytłumaczył jak ważnym jest nawiązanie kontaktu i utrzymanie go na przekór wszystkim przeciwnościom przez cały okres kryzysu.

czwartek, 17 września 2020, 01:19

Okręty podwodne mają być zintegrowane z IBCS. Rakietowy dywizjon podwodny a w nim Patriot. Rosja jak się dowie to ucieknie na Kamczatke

SimonTemplar
czwartek, 17 września 2020, 18:26

Prędzej naszą reprezentacja piłki nożnej wygra z Brazylią 10-0 i to na wyjeździe, niż Polska będzie miała OP z rakietami manewrującymi. Chyba nie sledzisz tego co się dziej przez ostatnie 30 lat. Nikt Polakom nie pozwoli posiadać autonomicznego uzbrojenia tej klasy.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 19:09

Korpus ochrony pogranicza ma już 20 nowych posterunków na, wschodzie Wystarczy wpiąć je w 3 radary RAT31 FIRMY SELEX dalekiego zasiegu oraz ulokować efektor obok każdego posterunku i mamy sieć

Brzoza
czwartek, 17 września 2020, 10:54

A dlaczego Panie Bursztyn nie mówi Pan o polskich NUR-12M. Poza tym to radary backbone, które dla NAREW bedą i tak wskazywać potencjalne cele poza jej zasiegiem.

czwartek, 17 września 2020, 01:25

Lasy maja prawie 700 wież obserwacyjnych. Wystarczy je spiąć i też będzie sieć

To jest jakiś pomysł
czwartek, 17 września 2020, 20:03

TO jest pewien pomysł, ale dziś mają śmiesznie słabe głowice obserwacyjne. Głowice optoelektroniczne na F15 ponoć wykrywają cele powietrzne aż z 80km. Gdyby nasze głowice na tych wieżach miały choć połowę tego zasięgu i były wpięte w zautomatyzowany system ostrzegania, to wtedy to byłoby naprawde coś. System pasywny, nienamierzalny a skuteczny.

mnsg
środa, 16 września 2020, 10:44

W sprawie budowy systemu obrony powietrznej kraju, nie do kończ idziemy polską drogą. Chodzi głównie o systemy Wisła i Narew. W naszych warunkach chodzi o systemy funkcjonujące stacjonarnie, oczywiście z możliwością ich dyslokacji w stosunkowo prosty sposób, ale rozmieszczone w obiektach stałych umocnionych, osłoniętych specjalnymi osłonami chroniącymi przed penetracją pociskami przeciwradiolokacyjnymi i dobrze zamaskowanymi . Każdy taki posterunek powinien mieć 2-3 takie stanowiska zapasowe. Zespół takich posterunków tworzy strefę obrony powietrznej a tam gdzie ona nie sięga działać powinno lotnictwo myśliwskie. Wymyślanie jakichś śmiesznych teorii, o mobilności czy konieczności transportu samolotami w naszych warunkach nie jest zupełnie potrzebne i przekierunkowuje cały nasz wysiłek w tym względzie na błędne tory. Amerykańskie wzorce w tym zakresie dla naszych warunków są zupełnie nie przydatne. Oczywiście nasze systemy OPK powinny być montowane na pojazdach ale bez konieczności ich zdolności do pracy w ruchu. Musimy od początku założyć , że nie będziemy jeździli z naszymi posterunkami po całej Europie, bo to nie ma żadnego sensu ani taktycznego ani technicznego.

Nie wiem
czwartek, 17 września 2020, 05:35

Ta mobilność nie ma na celu przemieszczania posterunków w celu ich ukrycia. Chodzi o to by system umożliwiał ochronę kolumn marszowych a także ochronę zgrupowań np. pancernych. O ile lotnisk nikt nie będzie przemieszczał o tyle wszystko może się przemieszczać: artyleria, panc, zmech, logistyka. Trudno, żeby w sytuacji, kiedy znajdą się poza zasięgiem stacjonarnej OPL przeznaczać lotnictwo do ochrony.

mnsg
czwartek, 17 września 2020, 16:32

Myli Pan pojęcia , do tego celu służą jednostki OPL , posterunki OPK nie będą jeździły za wojskiem , tak po prostu się nie da.

Gar
wtorek, 15 września 2020, 23:04

Po ilości artykułów jakie ostatnio pojawiło sie na portalach z tematyką wojskową można wnosić że coś jest na rzeczy i PGZ zaczęło się obawiać, że nie będzie nic albo mało miało kasy z Narwii. Coś się dzieje za kulisami. Może rzeczywiście bedą tylko jelcze to wozić.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 12:42

PGZ DZIADY właśnie dostały 1.2 mld pln Za co?

Misiek
środa, 16 września 2020, 01:28

O tym, że z ambitnych planów budowy OPL nie zostało nic, wiadomo od kiedy poznaliśmy cenę I etapu Wisły. Teraz jest krótka piłka- albo na kupionych dwóch bateriach Patriota poprzestaniemy i kupimy sensowną Narew, albo spłuczemy się do reszty usiłując realizować coś co ma przypominać pierwotnie założony kształt "Wisły". Domyślasz się chyba jak silne są tutaj naciski lobbystów ale i oficjalnych amerykańskich dyplomatów? Aktywność PGZ wskazuje, że szykuje nam się kolejny sukces na miarę HIMARSa z półki.

Troll z Polszy
środa, 16 września 2020, 11:51

Jest jeszcze drugie dno walki o C2 dla Narwi, przy okazji Wisły okazało się że do integracja radaru Bystra jest możliwa po przekazaniu wszelkich danych wrażliwych. A jakoś Pit-Radwar nie chce się dzielić softem i hardware od P18PL, PET/PLC czy Sajny z naszym umiłowanym sojusznikiem.

Robert
czwartek, 17 września 2020, 05:47

Nie bardzo wiem, po co producentom IBCS znajomość sofwaru Bystrej. System IBCS ma zdefiniowane interfejsy programowe i może integrować dowolne heterogeniczne systemy. Integrowanie sprzętu do IBCS odbywa się poprzez stworzenie przez producenta IBCS interface i stworzenia drivera przez producenta sprzętu. W ichniej technologii nazywa się to A-Kit i B-Kit.

Troll z Polszy
czwartek, 17 września 2020, 16:19

Parę dni temu PGZ/Pit-Radwar zorganizował konferencję na temat Narwi, i rzucił parę informacji: 1.R/NG nie dostarcza danych niezbędnych do integracji (tzw. API, Application Programming Interface), ale jedynie protokół transmisji znany pod nazwą A/Kit, 2. Z punktu widzenia Pit-Radwar to dla nich pułapka, aby bowiem dokonać integracji, Pit-Radwar musi przekazać pełną dokumentację na przykład radaru ( Bystra zintegrowana z Wisłą, a w Narwi Sajna P18PL i PET/PLC) 3. Pit-Radwar rok temu kupił/dostał MBDA "wtyczkę" do rakiety MICA i wstępnie zintegrował ją SAMOC więc "przemysł umi nowoczesne rakiety" I to powiedział oficjalnie Pit-Radwar, polecam poszukać "Narew to Polska rzeka"

Robert
piątek, 18 września 2020, 04:44

Przeczytałem ten artykuł. Pit-Radwar jest autorem swojego systemu i gra o wysoką stawkę. Sprzedaż sprzętu łączy się z kosztami zakupu podzespołów i tylko część z wartości kontraktu zostaje u producenta. W przypadku oprogramowania 100% zostaje 100% ceny. do tego dochodzą stałe dochody z konserwacji, updatów, upgradów, konfiguracji, szkoleń, konsultacji. Stąd wyciąganie wszystkich prawdziwych i nieprawdziwych argumentów. NG z sukcesem zintegrował wyroby MBDA i nie sądzę, żeby MBDA musiało dostarczać kompletną dokumentację. Myślę, że to akurat bajki. Nie ma żadnej technicznej potrzeby dostarczania czegokolwiek oprócz B-Kitu i być może zewnętrznej specyfikacji sprzętu. Co nie oznacza oczywiście, że amerykanie mogą chcieć uzyskać taki dostęp. Żeby była jasność: Jestem zwolennikiem wykorzystywania wyłącznie oprogramowania polskiego. 1. Nie wymaga to zakupu żadnych zagranicznych technologii. 2. Pieniądze zostają w krajowej gospodarce. 3. Możliwy jest stały rozwój systemu w oparciu o zmieniające się wymagania WP. 4. Jesteśmy niezależni w użyciu tych systemów. Ponadto wydawanie pieniędzy na obce systemy to pozbawienie środków na rozwój systemów ich krajowych producentów. Trudno sobie wyobrazić, żeby krajowi producenci finansowali rozwój systemu z własnych środków. Ponadto tworzenie i ewaluacja takich systemów jest możliwa wyłacznie we współpracy z użytkownikiem. Ponadto polski producent będzie znacznie bardziej elastyczny niż amerykański dla którego przychód z obsługi systemu w Polsce to ułamek promila całkowitych przychodów uzyskiwanych z obsługi IBCS. Nie potrafię znaleźć żadnego sensownego argumentu za wydawaniem pieniędzy na software za granicą. Można jeszcze zrozumieć jakieś zakupy techniczne, typu sprzęt+software z półki. Ale w przypadku decyzji dotyczących zakupów strategicznych systemów krojonych na miarę, kupno systemu za granicą to zwykły sabotaż. Ponadto wojsko powinno kupować takie systemy wraz z licencją nie tylko na użytkownie, ale także niewyłączną licencją na modyfikację programu dla własnych potrzeb bez praw do sprzedaży i dalszej sprzedaży. Taki sposób zakup jest do przyjęcia dla każdej firmy softwarowej, a wojsku umożliwia modyfikację własnymi siłami w przypadku upadłości producenta a także w przypadku gdyby producent zdecydował się wykorzystać swoją monopolistyczną pozycję i dyktował ceny z sufitu za upgrady systemu.

środa, 16 września 2020, 11:09

Problemem jest jeszcze to że lobby "półkowników" ( od zakupów z półki), ciśnie mocno integrację z IBCS. Przy integracji Bystrej z IBCS przemysł musiał przekazać całość danych wrażliwych w/w stacji radiolokacyjnej włącznie z mit

Troll z Polszy
środa, 16 września 2020, 01:18

Będą Jelcze albo szambo wyleje, bo ogólnie paru ludzi ma już dość tego co się dzieje w MON

czytelnik D24
wtorek, 15 września 2020, 18:36

Nie mogą się dogadać z Raytheonem w sprawie Wisły (bo od strony technologicznej PGZ to dla Raytheona żaden partner) a fantazjują o produkcji Narwi.

Davien
środa, 16 września 2020, 00:59

Niedogadany jest wyłacznei offset, reszta jest załatwiona.

Lord Godar
wtorek, 15 września 2020, 22:38

Czyli jak widać może być to kwestia wyboru partnera do współpracy ...

Bob
wtorek, 15 września 2020, 12:32

To już naprawdę robi się nudne.... BTW - zauważyliście brak info z tegorocznego MSPO nr. ZSSW30 I RASOMAKA????

victor
czwartek, 17 września 2020, 13:51

Od 8 września, czyli od dnia "otwarcia" MSPO, ZSSW-30, obydwa zabudowane na Rosomakach prototypy, o czym D24 informowało pr4zecież,na drawskim poligonie rozpoczynały najważniejszą, artyleryjską część badań kwalifikacyjnych. Na marginesie - strzelania z armaty według programu badań, wypadły rewelacyjnie. Zostały jeszcze strzelania ppk (pierwsze testy, bardzo udane, ZSSW przeszła z ppk Spike już w 2016 r., więc to raczej formalność) oraz strzelania w trakcie pływania, a potem pisanie raportów z badań. Chyba ważniejsze jest, aby jak najwcześniej zakończyć badania, uzgodnić harmonogram produkcji i warunki kontraktu i rozpocząć produkcję, niż- po raz kolejny - prezentować wieżę dla garstki gości MSPO

Troll z Polszy
środa, 16 września 2020, 01:22

ZSSW30 do końca roku będzie kupiona w liczbie +/- 300 sztuk. Chyba że MMB znowu coś kupi w dobrej cenie 2 w cenie trzech

wert
czwartek, 17 września 2020, 02:01

może nie zdąży, ponoć ma być zrekonstruowany z MON

piątek, 18 września 2020, 04:05

ponoć to ma być vice prime

Bursztyn
wtorek, 15 września 2020, 21:15

Jak nudno to zapraszam do Radomia na obchody 45 rocznicy PGZ BĘDZIE UBAW

Piotr ze Szwecji
wtorek, 15 września 2020, 11:58

PGZ z powodów ekonomicznych pazurkiem pociągnął po pierwszej części umowy o Wisłę. Bujać w chmurkach o Narwi, kiedy druga część umowy o Wisłę nie została jeszcze sfinalizowana? Czyżby PGZ oficjalnie dostało czarną nalewkę od MON na uczestnictwo w drugim kontrakcie na Wisłę? PGZ chyba sam dobrze rozumie, że efektor pozostaje kwestią zamówienia i wyboru żołnierzy, a nie wyboru inżynierów PGZ. PGZ skoncentruje się więc na 1 części Wisły i przestanie snuć mrzonki o Narwi, którą może okazać się będzie tylko montować z cudzoziemskich części. Wszystko z prozaicznego powodu, że transfer tak kosztownych technologii do PGZ się nie opłaca z powodu, że PGZ nie ma wystarczająco dużej własnej cywilnej produkcji, by móc przełożyć ten offset dla rozwoju krajowego przemysłu. 70 mld drogą nie chadza, by ot tak skoczyć do kieszeni pracowników PGZ i... zniknąć bez śladu na Ziemi.

Troll z Polszy
środa, 16 września 2020, 01:24

W Polsce się mówi "Czarną Polewkę" podanie Nalewki ( czyli alkoholu którego sekret był tajemnicą domu ) oznaczało akceptację. Coś prowadzący się pomylił ;-)

Piotr ze Szwecji
środa, 16 września 2020, 16:48

Tak, pomyłka. Chodziło o zupę. Nie o alkohol. Jedyna forma braku akceptacji z alkoholem to brak jego podania, a czasami odmowa spożycia już podanego. Król Kartofli Europy ucywilizowania przemysłowego nie ma, lecz na rosyjską wódkę, w miejsce szlacheckiego miodu, kartofli w tej turystyczno-rolniczej dziczy nigdy nie brak. PGZ ten stereotyp na razie tylko utwierdza.

Yulo
wtorek, 15 września 2020, 11:35

PGZ nie jest w stanie wyprodukować niczego konkurencyjnego do istniejących, sprawdzonych systemów zagranicznych. Dodatkowo MON rezygnuje z kolejnych polskich rozwiązań radarowych. W PMT2035 brak jest zakupu np. radarów artyleryjskich Liwiec. MON zamiast polskich radarów dla Pilic, już dawno zakontraktowanych w umowie Macierewicza, kupuje radary izraelskie. Do tego nagle, nieoczekiwanie, co nie było dotąd w ogóle planowane, kupuje radary obserwacji pola walki oraz zupełnie nowe, miniaturowe "radarki plecakowe"! Wszystko zagraniczne. MON przez najbliższe lata nie planuje kupować żadnych p o l s k i c h radarów. Najbliższe, rozważane zakupy są dopiero dla... Wisły. Za 10 lat? Bo żadnych konkretnych umów na jakiekolwiek polskie radary jednak nie ma!!

wert
czwartek, 17 września 2020, 01:12

ale baje pleciesz. Przez 20 lat wyprodukowaliśmy ok 50 szt radarów. Teraz na szybko będzie potrzeba 46 Sajn i po 62 szt SPL-ów i P-18Pl-ow. Ile to razem? 170 sztuk? Wartość kontraktu radarowego do Narwi to ok 13 mld PLN więc zastanów się co piszesz

Yulo
czwartek, 17 września 2020, 20:16

Drogi kolego. Weź, i przeczytaj o czym pisze. Podaję fakty. Ani Liwców, ani żadnych innych radarów artykertjdkich nmw naszym PMT po prostu n i e ma! Do Pilic trafi izraelski radar produkcji IAI czyli ELM2106NG. Sprawdź czy kiedykolwiek w PMT były radary pola walki, ułatwię Ci - nie były. A o mikro radarach plecakowych, dobrych do pilnowania koszar albo parkingów nikt w ogóle w wojsku nawet nie wspominał, za to były pokazy lobbystów dla.. urzędników MON. A Sajny t e z nie ma w PMT, sprawdź sobie. Ponieważ interesuję się radarami wymienilem też oględnie radary Wisły (choć nadal nie wiadomo ile, jakich i kiedy) oraz radary pasywne. Więc drogi kolego, jak nie wiesz, a wszystkie swoje przemyślenia opierasz na... 13mld kosztu kontraktu CAŁEJ WISŁY, to Ty się zastanów dlaczego i jakim cudem żadnych radarów NIE MA w PMT. I dopiero wtedy pisz.

Xzibit
wtorek, 15 września 2020, 08:37

Ciąg dalszy paplaniny o mitycznej Narwi :)

kmdr
wtorek, 15 września 2020, 05:18

Osłona wojsk w ruchu to nie Narew ,tylko Biała i coś co by ją zastąpiło,Osa i coś co by ją zastąpiło.Przydałby się pocisk plot pionowego ,zimnego startu. Rakietę Piorun można było tak rozwinąć.Dla pojazdów i dla Marynarki Wojennej jak znalazł.Lekką 6 rakietową wyrzutnię można byłoby przyczepić na wszystkim, od Honkerów po Ślązaka.Z wypowiedzi wynika ,że znika nam kilka elementów i jedno piętro obrony przeciwlotniczej.Wisła ,Narew, Poprad,no mnie tu dwóch "rzek" jeszcze brakuje Loary i np.Bzury za Osę.Wiem że się powtarzam ale sama Narew tego wszystkiego sama nie zastąpi.Efektor do niej dobrze dobrany bądź opracowany montowany na różnych pojazdach to co innego.Tylko trzeba zachować te zdolności manewrowości ,które wojsko już posiada.

rrr
poniedziałek, 14 września 2020, 21:21

Tylko własny system dowodzenia współpracujący z IBCS. Przykład Rosja wchodzi na prawobrzeżną Ukrainę ta zaprasza Polskie wojsko na "manewry" i jak wtedy zgrać systemy OPL bez kontroli nad konfiguracją i własnym systemem dowodzenia?

aaa
poniedziałek, 14 września 2020, 19:11

To jest błędny pogląd, Narew to system obrony powietrznej kraju i nie musi być wcale mobilny, Powinien osłaniać ważne obiekty infrastruktury krytycznej i obronnej państwa. Do osłony walczących wojsk służy OPL czyli to co poszczególne brygady i dywizje posiadają w swoich strukturach. Nie wolno mieszać i mylić OPL wojsk z powszechną obroną powietrzną kraju a NAREW to właśnie drugie piętro OPK.

KrzysiekS
poniedziałek, 14 września 2020, 22:51

aaa a od kiedy to stwierdzenie że NAREW to OPK wyklucza jego mobilność WISŁA to też OPK i jest w też mobilna nie stacjonarna? O ilę się nie mylę mobilność to zdolność do przemieszczania się i z całą pewnością sprawia trudność w wykryciu

Eddi
czwartek, 17 września 2020, 20:28

Ano stąd, że sam MON stwierdził podejmujac decyzję o wycofaniu KUB-ów i OS, że tu cyt: "te wycofywane systemy mobilne częściowo zastąpi niemobilny system Narew"! Decyzja o wycofaniu OS i KUB ma daty, a cienia ruchu ws. Narwi b r a k.

Ktoś
środa, 16 września 2020, 08:51

Kłania się zapożyczanie słów z języków obcych połączone z brakiem znajomości słów. Mobile - tyczy się urządzeń działających w ruchu, Deployable - zdolnych do przebazowania.

Gts
poniedziałek, 14 września 2020, 23:37

Pytanie jak nazywać tę mobilność, bo to raczej taki rodzaj dobierania słów pod teorie PGZ. Wydaje się, że aaa ma w tym względzie racje. Możliwość składania i przenoszenia wyrzutni w inną strategiczna lokalizacje to nie mobilność, a dyslokacja. Zarówno narew jak i wisła, nie miały w zasadzie być mobilne podążając z oddziałami w celu pełnienia roli OPL, a być rozlokowywane w celu pełnienia parasola ochrony różnych pieter w strategicznym miejscu jakimi są np bazy wojskowe, lotniska czy inne elementy infrastruktury krytycznej. Jest to dla mnie kolejna już wrzutka PGZ pt "Dajcie zamówienia i kasę, niech się to nazywa jakkolwiek ale dajcie". Ochronę mobilną maja i powinny stanowić systemy poprad, następcy szyłek itp. Na świecie taką role ma pełnić np mantis /skyshield zamontowany na boxerze, albo zestaw IM-SHORAD na strykerze. Nasz Poprad jest w tym względzie ok, szkoda tylko, że nikt nie pokusił się o zapakowanie pocisków w kontenery i ich zdublowanie względnie sparowanie z innym typem pocisku w kontenerze 4szt. lub armatą 30-35mm, jak to właśnie ma miejsce w USA w programie IM-SHORAD. Jednak możliwe, że przy 8 pociskach w dwóch kontenerach należałoby już stawiać to na Rośku, a nie Turze.

dedwws
wtorek, 15 września 2020, 14:05

My też tak widzimy mobilną ochronę wojsk. Patrz "Sona".

2000
poniedziałek, 14 września 2020, 18:57

O Boze, ile razy juz to czytalem. Polski przemysl cos takiego sam nie zrobi. Najlepszym przykladem jest " Gawron" i "Krab". PGZ wszystko obiecuje a 15 lat pözniej widzimy wyniki. Moze Holendrzy sie nad nami zlituja i nam podaruja ich NASAMS, ktory chca wycofac. To bedzie dla nas rozwiazanie pomostowe na nastepne 30 lat dopoki sie nie rozleci.

Marek
wtorek, 15 września 2020, 14:09

Ile razy jeszcze trzeba będzie tłuc do głowy, że żadna stocznia nie zrobi okrętu dla kogoś, kto tego okrętu nie finansuje. Dlatego pretensje za Gawrona miej do polityków. Podobnie było z Krabem, którego decyzją polityczną postawiono do stodoły, gdzie stał i czekał nie wiadomo na co. Pewnie na to, żeby z Bumaru odeszli ludzie, którzy potrafili zrobić podwozie jak należy.

Bursztyn
poniedziałek, 14 września 2020, 16:38

Bystra produkcja seryjna sztuk 6 Manufaktura PGZ

KrzysiekS
poniedziałek, 14 września 2020, 22:53

Bursztyn ile zestawów PATRIOTA robią rocznie może to też manufaktura?

kmdr
wtorek, 15 września 2020, 04:48

To nie jest manufaktura tylko rękodzieło.A porównywanie jednego radaru do jednego zestawu to co to jest?

Troll z Polszy
środa, 16 września 2020, 01:28

Manufaktura która prowadzi prace B+R dla 4 radarów ( w tym jednego pasywnego z fuzja danych ), produkuje Poprady, Pilicę, Konsole do PGZ 19R, ma kontakt na 16 Bystrych, 16 radarów Odrą, prowadzi prace B+R nad 35 i parę innych.

KrzysiekS
wtorek, 15 września 2020, 21:25

KMDR chciałem tylko powiedzieć że sprzęt specjalistyczny nie jest produkowany masowo tylko pod zamówienie po kilka sztuk zależnie od zamówienia. Nawet BORSUK jest planowany po 50 szt. tak to mało ale czy warto zapłacić za linię i wyszkolonych pracowników np. dla 200 szt jeżeli produkujesz 2 lata i koszty się nie zwracają. Dlatego czasami produkuje się mało i powoli koszt, efekt to ma się opłacać.

Dr.House
poniedziałek, 14 września 2020, 16:28

W takim razie na co czeka ministerstwo obrony? Na mspo 2020 powinni podpisać umowę na dostarczanie systemu Narew i tyle w temacie. Bardzo dziwne jest podejście ministerstwa obrony do tematu obronności kraju i produkcji newralgicznych systemów w Polsce.

Gts
wtorek, 15 września 2020, 00:09

Może dlatego, że to co proponuje PGZ, to nie jest Narew. W wymagania Narwi wpisują się obecnie tylko 3 systemy i żadnego nie oferuje PGZ: są to NASAMS teraz już wersji III, EMADS i izraelski Spyder-SR i Spyder-MR w pewnym sensie też Iron Dome. Narew to piętro 20km - 40km, zasięgu efektora i ok 150km zasięgu radaru. Wielu optuje za rozwiązaniem MBDA dlatego, że pociski Camm i Camm-er są już zintegrowane z IBCS, iLaunczer został też już raz zamontowany i pokazany na Jelczu. Możliwe, że MON czeka ciągle na polski radar, ale czy się doczeka, zanim zakup stanie się pilny?

KrzysiekS
wtorek, 15 września 2020, 20:11

GTS jeżeli kupili by EMADS efektory 100% produkcji i C2 (ale z kodami źródłowymi) to jestem jak najbardziej za. Szybciej by wprowadzili NAREW. Martwi mnie tylko przedłużające się wejście radaru SAJNA (nie najlepiej to świadczy o producencie).

Hola, wyhamuj!
piątek, 18 września 2020, 12:40

Krzysiu! Jeszcze, żaden program MONu nie odbył się bez kroczacych w czasie wymuszanych przez MON utrudnień, bo nie nazwę tego zmianami wymagań. Opiszę Ci tylko perypetie Baobaba, choc tak jest ze wszystkim. Baobab to kołowy rozstawiacz min. Pierwowzorem (działającym od ponad 15 lat) był zakupiony w liczbie 7 szt gąsienicowy Kroton. Zatem gotowe rozwiązanie jest już od chyba 2004 roku. Ale MON w stosunku do pierwotnych wymagań dla Baobaba, do dziś: 3 krotnie zmienił... podwozie, 2 krotnie liczbę kaset minujących, 2 krotnie układ tych kaset na ramie pomocniczej, 2 krotnie mechanizmy naprowdzania kaset na kierunek wyrzutu min. A na koniec MON zażądał - co opózni o co najmniej 1 rok zakończenie tego projektu - absurdalnego zamontowania na kabinie ważącego ok 250 kg modułu ZSMU127 do samoobrony. A to wymaga przecież przekonstruowania całej kabiny, zatem ponownego długotrwałego procesu, od samego początku, państwowej długiej homologacji i certyfikacji. Nazwijmy to, że skończony zasadniczy projekt, dla widzimisię jakiegoś biurokraty, będzie czekał teraz ponad rok na nową kabinę. Bo co, 15 lat nie potrzebny był moduł, a teraz gdy Baobab niemal gotowy, trzeba n a g l e go dozbroic? Pojazd niebojowy? W szczególności gdy MON nie uznaje takiej potrzeby np. dla bojowych Rosomaków-S??? A ty piszesz coś o producencie Sajny?? Czy wiesz ilu i jak krytycznych zmian w oryginalnym projekcie Sajny zażądał do tej pory MON??? WĄTPIĘ!!

wert
środa, 16 września 2020, 22:38

to nie wina producenta. Po drodze zmieniono założenia techniczne. Musieli Sajne przeprojektować, dłuższy maszt, większa antena. Aktualnie powinni kończyć prototyp. Żadne rakiety, Kraby z amunicją HVP za 100tys dol/szt. czyli przynajmniej 10X mniej od rakiety. Zasięg HVP na dziś 48 km z założeniem wydłużenia zasięgu do 220km

Troll z Polszy
wtorek, 15 września 2020, 21:36

Gestor w połowie pracy B+R zmienił wymagania i to na Gwiazdę Śmierci. Wiesz Sajna to specjalistyczny radar na 35 metrowym maszcie. Przy Sajnie Sentinel czy Bystra to zabawka

Davien
środa, 16 września 2020, 01:13

Sajna ma mieć maszt 20-sto metrowy i jest radarem pracujacym w pasmie C Protoy ma byc podobno za rok Bystra czy Sentinel to inna klasa radarów.

Troll z Polszy
środa, 16 września 2020, 11:04

Od chyba dwóch lat jest wymóg 33 m lub więcej. Antena ma "czesać" ziemię w poszukiwaniu środków napadu w locie konturowym w silnym środowisku wre z bajerami w stylu wiązka ma być od razu datalinkiem l, C-Ram i na dodatek ma robić ze wre i pozwalać na lokalizacj silnych nadajników radiowych. Ogólnie Gwiazda Śmierci

Taka prawda
wtorek, 15 września 2020, 11:41

MON nie czeka na żadne polskie radary. MON aktualnie kupuje "tasmowo" radary z zagranicy. Nie ma też żadnych umów na żadne polskie radary.

Davien
wtorek, 15 września 2020, 11:01

Dolicz jeszcze MICA VL i SAMP/T z pociskami Aster-15

Tweets Defence24