Dodatkowe MiGi dla Indii jeszcze w tym roku

11 lutego 2021, 09:17
Zrzut ekranu 2021-02-11 o 09.58.25
Indyjski MiG-29K / Fot. MW Indii (GODL-India)
Reklama

Do końca tego roku Indie mają zamówić 21 dodatkowych myśliwców MiG-29 najnowszej wersji – podają lokalne media powołując się na anonimowe źródło w indyjskim ministerstwie obrony. Oznacza to, że New Delhi zamierza dokonać zapowiadanego jeszcze w połowie 2020 roku interwencyjnego zakupu pomimo gróźb sankcji ze strony Stanów Zjednoczonych.

Zakup MiGów ma zostać dokonany do grudnia tego roku, a po jego dokonaniu ma zostać rozpoczęty proces pozyskania dodatkowego tuzina samolotów Su-30 MKI. Jak informuje rosyjska, Federalna służba ds. współpracy wojskowo-technicznej dodatkowe MiGi-29 miałyby być dostarczane praktycznie od ręki. Początek dostaw mógłby nastąpić nawet jeszcze w tym roku o ile formalne zamówienie zostanie podpisane odpowiednio wcześnie.

Zakupy są wynikiem wielkich potrzeb jakie ma obecnie lotnictwo Indii, stojące przed widmem wojny na dwa fronty - jednocześnie z Pakistanem i Chinami. Obecnie siły powietrzne Indii dysponują 30 eskadrami samolotów bojowych, podczas gdy potrzeby są szacowane na 42 eskadry. Co więcej część z tych eskadr eksploatuje samoloty przestarzałe, które reprezentują niską wartość bojową i ulegają częstym wypadkom. Są to uderzeniowe SEPACAT Jaguar i zmodernizowany MiG-21 Bison. Za sukces należy poczytywać wycofanie w ostatnim czasie ostatnich MiGów-27.

Reklama
Reklama

Zakup dodatkowych MiGów-29 ma umożliwić przezbrojenie w ten typ czwartej eskadry sił powietrznych i zwiększenie rezerwy o trzy samoloty (indyjskie eskadry mają etatowo po 18 maszyn). Rosyjskie źródła podają, że dodatkowe MiGi, których kadłuby stoją zakonserwowane w Moskwie od lat 80., mają zostać ukończone w wariancie morskim K i KUB, a zatem samolotu dla marynarki wojennej. Jednak źródła indyjskie mówią o „najnowszej wersji” ze zdolnością do tankowania w locie, glass cockpitem i możliwością przenoszenia uzbrojenia powietrze-ziemia i powietrze- woda.

Równocześnie z zakupem dodatkowych maszyn ma zostać podniesionych do najnowszej wersji 59 obecnie posiadanych przez siły powietrzne Indii Fulcrumów. Z kolei późniejsze zakupy Su-30 MKI mają posłużyć do pokrycia strat eksploatacyjnych tych samolotów, których Indie zakupiły dotąd łącznie w 272 i których produkcja, a w zasadzie montaż w zakładach Hindustan Aerospace Industry (HAL) właśnie się zakończył.

Równolegle w tym roku zostanie zawarty kontakt na budowę przez HAL 83 krajowych lekkich myśliwców HAL Tejas. Rząd już wyraził na niego zgodę, podobnie jak na zakup MiGów.

Dowódca indyjskich sił powietrznych marszałek Bhadauria powiedział, że Indie wkrótce odczują skutki gospodarcze pandemii, ale póki jeszcze to nie nastąpiło trzeba złożyć niezbędne zamówienia. Przewiduje, że dzięki prowadzonym obecnie zakupom (wymienionym tutaj, ale także prowadzonemu programowi MMRCA 2.0 i ewentualnemu dokupieniu Rafale) liczba operacyjnych eskadr indyjskich sił powietrznych powinna wzrosnąć w tej dekadzie do 36-37.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
ito
piątek, 12 lutego 2021, 09:48

Coś o indyjskiej ocenie amerykańskiej oferty mówi, że mimo groźby sankcji wybierają ofertę rosyjską. Sama groźba sankcji coś zresztą mówi o amerykańskiej ocenie zdolności Ameryki do konkurowania z Rosją na rynku uzbrojenia na zasadach rynkowych.

Davien
piątek, 12 lutego 2021, 17:14

Ito, znowu... Zrozum może ze te 21 Mig-29S kupili na szybkiego by złatać dziurę po kompromitacji w Kaszmirze I może skończ te żałosne manipulacje.

sobota, 13 lutego 2021, 08:37

Ale jakiej kompromitacji? F-16 za MiGa-21 to całkiem niezła wymiana.

Monkey
czwartek, 11 lutego 2021, 18:31

Nie ma co tak piać z zachwytu nad tym, że niby nikt od Rosji nie kupi, a do Amerykanów wszyscy stoją w kolejce. Rosja jeszcze pozostaje liczącym się graczem na rynku uzbrojenia. A Indie tradycyjnie dywersyfikują źródła zaopatrzenia.

Davien
piątek, 12 lutego 2021, 00:40

Monkey, mówi ci coś: pilna potrzeba operacyjna? Bo to w ten sposób kupiono te MiG-29S.

Monkey
piątek, 12 lutego 2021, 20:25

@Davien: Oczywiście, że jest to pilna potrzeba operacyjna. Ale bardzo się cieszę, że to ty mi odpowiedziałeś, bo pisząc ten post o tobie właśnie pomyślałem. A konkretnie o komentarzu pod jednym z artykułów, że od Rosji nikt nic niekupi, bo nie mozna im ufać. Jak widać można. Never say never:-)

BUBA
czwartek, 11 lutego 2021, 17:08

Sie nie patyczkuja. Czego nie dadza im Amerykanie to ida do Rosi

Hanys
czwartek, 11 lutego 2021, 14:56

amerykański złom musi być bardzo kiepski, że już nawet straszenie sankcjami nie pomaga w wybraniu przez wolne i niezależne kraje rosyjskiej broni ;) Teraz Indie wolą rosyjskie myśliwce w pakiecie z sankcjami USA, niż ten niby super hiper najlepszy sprzęt USA bez sankcji ;)

Ot chwila ulotna
czwartek, 11 lutego 2021, 19:35

A słowem kluczowym jest czas. Biorą to co mogą dostać szybko a nie dlatego, że amerykański to złom. Dylemat człowiek przypartego do muru.

Davien
czwartek, 11 lutego 2021, 19:10

Hanysku, kupuja w ramach pilnej potrzeby operacyjnej by zastapić rosyjskie MiG-21:) Jakos w przetargu na mysliwce pokładowe wykopali Rosję, na srednie mysliwce wielozadaniowe prowadzą F-21 i F-15EX, a rosyjski Mig-35 na szarym końcu:)

Gnom
piątek, 12 lutego 2021, 08:46

Jeszcze raz bo nie idzie: za Jaguary, MiG-27 i MiG-21 to kupili sobie Tejas'y, a częściowo planują nowe myśliwce zachodnie lub ruskie - przetarg w którym startuje twój ulubiony F-16/F-21 (ciekawe bo w USA już był F-21A). A mógłbyś wszystkich oświecić skąd znasz niejawne oceny indyjskiego MON dotyczące samolotów startujących w tym przetargu. Wierz lub nie, ale Indie wystawiają bardzo precyzyjne wymagania, starannie przestrzegają ograniczenia dostępu do tych wymagań i absolutnie nie ujawniają wyników do samego końca ocen, a "przecieki" mają swoje zadanie handlowe, nie zawsze zgodne z głoszonymi przez ciebie wnioskami.

Davien
piątek, 12 lutego 2021, 17:16

Gnomie Tejasy sa za zupełnie inne maszyny niz przetarg na średnie mysliwce wielozadaniowe i skończ zagnomiać fakty.

piątek, 12 lutego 2021, 07:54

A skąd wiesz, że prpwadzi F15EX i F-21? Masz jakies dowody na poparcie swoich bajek?

Katon
piątek, 12 lutego 2021, 07:27

F-21 samolotem pokładowym? Co do F-15EX, dopiero odbył pierwszy lot. To że Ameryka chce sprzedać Indiom te maszyny nie oznacza jeszcze że "prowadzi". To tak jak w dowcipie o facecie który miał niesamowite powodzenie u kobiet. Wszystkie mu się podobały.

Davien
piątek, 12 lutego 2021, 09:46

Jakbys Katon nie zauważył to ci przypomne:"na srednie mysliwce wielozadaniowe prowadzą F-21 i F-15EX, a rosyjski Mig-35 na szarym końcu:)" wiec naucz się polskiego. Obecnie F-21 i F-15EX są najbardziej zaawansowanymi maszynami jakie sa proponowane Indiom wiec sam sobie odpowiedz:)

piątek, 12 lutego 2021, 15:22

A skąd wiesz, że prpwadzi F15EX i F-21? Masz jakies dowody na poparcie swoich bajek?

Davien
piątek, 12 lutego 2021, 17:16

Tchórzom bojacym się nie widzę sensu odpowiadać.

piątek, 12 lutego 2021, 23:01

Jak zwykle, jak brak argumentów to obrażanie

Marcin
czwartek, 11 lutego 2021, 11:09

Tyle że te jakoby przestarzałe MiG-21Bison bez problemów zestrzeliły pakistańskie F-16, Stąd wycofanie MiG-27 jest przedwczesne, mogły posłuzyc jeszcze dekadę bez problemu po liftingu.

Ot chwila ulotna
czwartek, 11 lutego 2021, 19:35

Ciekawy news. Możemy poznać fakty? Bo chyba jakieś potwierdzenie jest prawda?

klo
czwartek, 11 lutego 2021, 23:06

Po fakty to musisz iść do Amerykanów, tylko oni mówią prawdę...Tak samo jak podczas wydarzeń w Zatoce tonkijskiej...

Gnom
czwartek, 11 lutego 2021, 18:42

Skąd weźmiesz części, w tym węzły obrotu skrzydeł czy silniki R-29 do owych MiG-27. Tego Indie nigdy nie produkowały.

zyzio
czwartek, 11 lutego 2021, 11:04

Patrząc co się dzieje na świecie, także wokół nas. Widząc jak znikają ostatnie możliwości pozyskania jakiś samolotów "od ręki" to nam pozostaje jedynie posypać głowę popiołem i udać sie do Canossy, tzn Sztokholmu i błagać Szwedów aby nam użyczyli(sprzedali, wylizingowali,pożyczyli) co tam mają na składzie zdolnego do lotu. Powinnismy brac wszystko Viggeny, Gripeny. Bo potrzebujemy od ręki kilkudziesięciu a najlepiej z setki albo dwóch maszyn i to typowych myśliwców nie jakiś cudaków.

Gnom
piątek, 12 lutego 2021, 08:40

Niesmiało zapytam - kto nich będzie latał? Skąd weźmiesz "najlepiej z setki albo dwóch" pilotów o odpowiednim przygotowaniu. Ile czasu będziesz potrzebował by ich wyszkolić i co warte będą Viggeny, , a nawet Gripeny, bez pilotów i wsparcia, bo jakoś szczególnie do Viggenów będzie to kłopotliwe.

piątek, 12 lutego 2021, 14:46

Wskazujesz palcem w dobrą stronę, to co piszesz to czysta prawda i jak i fakt że potrzebujemy tych dwustu maszyn myśliwskich od ręki a i jakieś Irydy w wersji bojowej by były jak znalazł. Po prostu mamy braki w każdej dziedzinie , gdzie nie spojrzeć. A sąsiedzi łypią okiem na nasze ziemie i się zbroją, nie mam bynajmniej rosji na myśli.

Tweets Defence24