Carl-Gustaf M4 dla estońskiej i łotewskiej armii

29 maja 2020, 16:46
otwa i Estonia zamawiają granatniki Carl-Gustaf M4
Fot. Saab

Jak poinformował szwedzki koncern Saab, na mocy otrzymanego zamówienia od Ministerstw Obrony Estonii i Łotwy firma ta ma dostarczyć partię granatników przeciwpancernych Carl-Gustaf M4 dla tamtejszych sił zbrojnych w latach 2021-2024.

Zamówienia zostały złożone w ramach umowy ramowej podpisanej przez Swedish Defence Materiel Administration (FMV) w czerwcu 2019 r., na których mocy Szwecja, Łotwa i Estonia mogą składać zamówienia na systemy broni Carl-Gustaf M4 przez okres dziesięciu lat.

Nowa generacja granatnika przeciwpancernego Carl-Gustaf M4 jest ogromnym, technologicznym krokiem naprzód dla każdego żołnierza, który był przeszkolony w używaniu broni wsparcia i miał do czynienia ze starszymi wersjami granatnika, takimi jak M2. Różnica jest szczególnie widoczna w trakcie przenoszenia broni. Jest ona o połowę lżejsza. Złożenie wspólnego zamówienia jest bardzo dobrym przykładem naszej współpracy z krajami sąsiednimi, a obie strony wybrały dla siebie najlepszą i najkorzystniejszą ekonomicznie ofertę. Współpraca obronna między krajami jest jednym z najważniejszych filarów zwiększenia zdolności obronnych całego regionu

- szef działu uzbrojenia w Estońskim Centrum Inwestycji Obronnych

Nabycie bezodrzutowego działa najnowszej generacji jest kolejnym kamieniem milowym na drodze współpracy pomiędzy krajami bałtyckimi i Skandynawią. Złożenie wspólnego zamówienia zapewnia znaczne korzyści cenowe zarówno Łotwie, jak i Estonii, a także zwiększa interoperacyjność regionalną oraz możliwości wzajemnego szkolenia z siłami naszych sojuszników. Zakup granatników Carl-Gustaf M4, połączony ze wcześniejszym nabyciem amunicji, również znacznie poprawi możliwości operacyjne Łotewskich Narodowych Sił Zbrojnych, wyznaczając drogę do długoterminowej modernizacji naszych sił zbrojnych

- minister obrony Łotwy Artis Pabriks

Carl-Gustaf M4 to najnowsza wersja rodziny przenośnych, wielozadaniowych granatników przeciwpancernych opracowanych i produkowanych przez koncern Saab. Według deklaracji producenta oferuje on szeroki zakres możliwości na polu na polu walki, w tym wykorzystanie mobilności i skuteczności w każdej sytuacji. Najnowsza wersja tego systemu została opracowana w oparciu o doświadczenia i technologie rodziny Carl-Gustaf, dzięki czemu oferuje wyższy współczynnik celności, lżejszą konstrukcję oraz kompatybilność z możliwością dalszych modyfikacji.

M4 jest także kompatybilny z inteligentnymi systemami celowniczymi i innymi nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi, takimi jak amunicja programowalna. Od momentu wejścia na rynek najnowszej wersji tego systemu w 2014 r. Saab podpisał umowę z trzynastoma różnymi krajami na dostawy granatników Carl-Gustaf M4. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
Reklama
Grredo
niedziela, 31 maja 2020, 01:41

Wszyscy wiedzą, że to doskonały wybór. Wszyscy wiedzą, że koszt efekt bije na głowę inne rozwiązania, tylko, że w Polsce po latach komuny nie szanuje się żołnierzy. zamiast dać dużą siłę ognia drużynie i plutonowi ciągle mówi się o wsparciu. Polski piechur po desancie z Rosomaka lub o zgrozo z bwp1 nie ma czym walczyć. Brakuje automatycznych granatników, jedorazowych i noktowizji. Sprzęt z PCO leży w magazynach i w razie czego nie zdążą go wydać. CG4 muszą stać się podstawą dla naszych jednostek.

Orthodox
niedziela, 31 maja 2020, 22:09

200 granatników rewolwerowych dalej pewnie rdzewieje w magazynie z powodu błędów proceduralnych.

Orthodox
sobota, 30 maja 2020, 18:09

Podobno SPG-9 miały być remontowane dla WOT. Prawda, czy fausz?

Davien
niedziela, 31 maja 2020, 20:01

WOT to sobie kupuje Javeliny i Spike LR-2 więc po kiego mu te archaiki.

Orthodox
niedziela, 31 maja 2020, 22:06

O Spajkach pierwszo słyszę. Chyba coś ci się przyśniło.

Davien
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 22:40

Doprawdy?? To polecam NTW 10/2019, gdzie jest opisany cały proces zakupów Javelinów i co beda uzywac w WOT.

myślenie nie boli...
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 13:37

Od samego początku budowania Obrony Terytorialnej zakładano, że będą one miały plutony przeciwpancerne ze Spike'ami, przy czym obsługą ppk zajmą się zawodowi żołnierze, bo ci z WOTu nie mają możliwości odpowiedniego wyszkolenia.

KUKUŁKA
sobota, 30 maja 2020, 23:52

p.Orthodox....spg-9 są rewitalizowane są montowane elementy kompozytowe ,systemy optyczne/noktowizory ( do polowania nocą ) i dalmierze laserowe oraz prowadzony dialog na zakup amunicji ( amunicja ma podwójny zasięg niż stara) do nich a co za tym idzie również do naszych BWP-1 tj działa Grom ...oraz trwają rozmowy procedury z Bułgarami na uruchomienie całkowicie kompozytowego granatnika spg-9 waga ma jego wynosić z pierwotnych 40 kg ok 18-22 kg

Marek
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 16:32

Przyglądnąłem się tym bułgarskim klonom Spg-9. Każdy jeden to krowa. Nawet jeśli zrobią go z kompozytów, to przy najnowszym CG ważącym mniej niż siedem kilo i tak będzie wielką krową. Na dodatek do CG będzie dostępna amunicja kierowana o zasięgu do 2 kilometrów. Nie ta liga.

Marek1
niedziela, 31 maja 2020, 00:53

Jeśli ktokolwiek miał możliwość użytkowania i porównania zdolności CG mk3/4 i artefaktu w postaci SPG-9, to wszelkie dyskusje powinny umilknąć. Ps. Ewentualny zasięg bułgarskiej wersji/amunicji w dużej mierze to marketingowe pierdolety.

Śliwka Estonka
sobota, 30 maja 2020, 12:53

Pierwsza partia ma pas taktyczny Narwa To będą nasze Termopile

LMed
sobota, 30 maja 2020, 07:45

Przy odpowiednim nasyceniu wojska i okolic takim lub podobnym prostym i tanim sprzętem problem braku tysiąca K2 stałby się mniej palący.

Nie sądzę
niedziela, 31 maja 2020, 11:27

Historia działań wszelkich, nawet najlepiej wyposażonych indywidualnie specjalsow dowodzi, że nie mają szans w starciu z regularnym wojskiem w standardowych warunkach pola walki. Zatem nawet masowe posiadanie najlepszego sprzętu klasy CG4, przy braku rozpoznania (praktycznie nieistniejącego w WP) oraz równoważnego wsparcia w postaci skutecznych ppk, wozów bojowych i artylerii, obrony plot. problemu zacofania wojsk pancernych WP nie rozwiąże.

ryba
sobota, 30 maja 2020, 21:32

oczywiście żeby sie nie stał mniej palacy bo raz to nam 1000 czołgów nie potrzeba tym bardziej K 2 jeśli juz to Ariete ,a drugie to że czołu nie zastapisz bronia PPanc bo czołg ma inne zadania niz tylko niszczyc drugi czołg.

Tomek pl
niedziela, 31 maja 2020, 12:10

Chyba altay

B72
niedziela, 31 maja 2020, 17:24

Nie ,Ariete . Dobrze pisze .

Tomek pl
niedziela, 31 maja 2020, 19:22

Po co iść w czołg schodzacy skoro nawet Włosi myślą o jego następcy i proponują nam budowę wspólnej platformy

ursus
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 15:50

Chodzi o jego następcę. Generalnie Włosi byliby liderami konsorcjum, "dali" żeliwny silnik (trudniejszy do wykrycia termowizją), zrobili wieże, a nasi pozyskaliby te technologie oraz zrobili podwozie. To ma sens tak dla nas jak dla nich - "wyzwolenie" od techniki niemieckiej ułatwiające hadel do np. krajów afrykańskich. Nasz przemysł posiada rozwiązania które można w MBT wpakować, trzeba tylko dobrze rozumieć w co dokładnie celujemy, tj. w bezpiecznego dla załogi światowej klasy średniaka, który zrobi swoje za przystępną cenę. MGCS będzie bardzo zaawansowany i dla wielu zbyt drogi. Z K2PL jest ten problem, że niestety złoty jest teraz słaby, więc wyszedłby znacząco drożej niż podawały niedawne przecieki medialne, a do tego przemysł koreański mógłby dostarczyć nam tylko jeden batalion do 2030 roku. Kierunek Turecki niestety wydaje się mocno niepewny. Z przyczyn marketingowych należałoby rozważyć budowę WWB o masie 50 ton, który po dopancerzeniu (do np. 60T) funkcjonowałby jako czołg podstawowy - dzięki temu opracowanie wieży bezzałogowej byłoby bardziej efektywne kosztowo. Następnie należy zadać pytanie czy lepiej zainwestować w ciężką wersję Borsuka, czy w WWB mając też na uwadze wszystkie potencjalne obostrzenia eksportowe? Chodzi o jednoznaczną odpowiedź odnośnie możliwości potencjalego wykorzystania nowej wieży na niepływającej wersji nowego BWP.

KUKUŁKA
sobota, 30 maja 2020, 01:59

Spoko przeprowadzamy moderkę SPG9 montowane na pojeździe Polaris Defence „Range 800".. zakup pojazdów i moderka granatnika ma obejmować ok 428 sztuk do tego amunicja z Bułgarii o dużym zasięgu rażenia rzędu 7km a ppanc do 3 km ,są prowadzone rozmowy by zbudować kompozytową wadze 20 kg wersję Spg 9 i zwiększonym rażeniu rzędu 10 km

ursus
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 14:36

To nie ma absolutnie rzadnego sensu. Granatniki nie są od rażenia na 10 km (to nie moździerze, ani PPK) - tym bardziej w ciemno, a remont 428 sztuk kraju nie obroni. Pan zakłada jakąś mikro inwazję, czy walki uliczne z rozjuszonym tłumem?

Marek1
niedziela, 31 maja 2020, 00:55

SKĄD ty bierzesz te brednie Kolego ?? Achhh zapominam ciągle, że w Polsce NIKT ci nie da tyle, ile ja jestem w stanie Ci OBIECAĆ ;))

Autor
piątek, 29 maja 2020, 23:53

Żal patrzeć dlaczego nie wprowadzamy tych dział do naszych wojsk.... Dlaczego nie mamy amunicji do rpg7 i zmodernizowanych wyrzutni... Dlaczego RGP-40 nie jest wprowadzony w liczbie 500 egzemplarzy... Żal ....w przypadku konfliktu Beryle i Groty to trochę za mało..... Potrzebna jest siła ognia, wparcie ogniowe dostępne natychmiast...

GRD
sobota, 30 maja 2020, 22:32

Temat braków sprzętowych w Wojsku Polskim to temat rzeka. Jest tak jak piszesz - karabinki to mało. Zbyt mało. Kiepska siła ognia zaczyna się już na poziomie drużyny, wyposażenie osobiste również leży. Albo brak albo sto lat za murzynami. A najlepsze jest to, że nadal szkolą wojsko w strzelaniu z karabinka do samolotów. Taki ersatz najniższego piętra OPL. I nikomu na górze to nie przeszkadza. Panie Mariuszu B. - pora przeprowadzić w Wojsku Polskim istną reformę Mariusza (takie moje pobożne życzenie).

Hgfssgj
piątek, 29 maja 2020, 23:07

My mamy RPG-7

Co z tego
sobota, 30 maja 2020, 10:42

Mamy też łopaty, i c o z tego? Niecelny, z tragicznie słabą amunicją o słabym zasięgu, niezdolny do zwalczania celów poruszających się. Co zatem wnosi twój post? Utrwalajmy najstarsze i najgorsze o mamy na wyposażeniu? Bzdura!

:/
sobota, 30 maja 2020, 13:58

Ale jemu chodziło o coś dokładnie przeciwnego.

Co z tego
niedziela, 31 maja 2020, 19:39

Oby!

FR technologiczne imperium
piątek, 29 maja 2020, 21:13

No to sklepikarze pracujący w sklepach z militariami w przygranicznej Rosji będą musieli zaopatrzyć się w jakieś systemy obrony aktywnej, gdyby przypadkiem jacyś uciemiężeni przez Bałtów Rosjanie potrzebowali takiego zakupu, sprzedawca musi wyjść na przeciw wymagania konsumenta.

Ernst Junger
piątek, 29 maja 2020, 21:11

Cena jednostkowa to 45 koła euro za wersję M4. Szacowana potrzeba ilość dla operacyjnych - wedle jednego artykułu z prasy branżowej - 960 sztuk. Zatem nie są to jakieś bajońskie sumy, a i amunicja względnie tania. Niby ma być jeden Pirat na pluton, ale to i tak nie załatwia sprawy celów mniej wartościowych. Tym bardziej, że Pirat super tani nie będzie.

Orthodox
sobota, 30 maja 2020, 18:01

To zapotrzebowanie może być sporo mniejsze. Po wprowadzeniu granatników jednorazowych ta broń występowałaby od szczebla plutonu.

Zastanawiający się
piątek, 29 maja 2020, 19:41

My też powinniśmy mieć tego dużo.

kriss
piątek, 29 maja 2020, 18:51

Widac ze male kraje baltyckie Litwa,Lotwa i Estonia potrafia lepiej przemyslec co jest im najbardziej potrzebne i racjonalnie sie zbroja o wiele lepiej niz Polska przemyslane zakupy brawo a my no coz jedna wielka tragedia.

xlvcxlvbvckblc
niedziela, 31 maja 2020, 00:19

Bez sensu jest porównywanie, zakupów zbrojeniowych Bałtów i Polski. Nie ta wielkość kraju, nie te budżety, nie to wyposażenie armii. My myślimy o samolotach, czołgach, fregatach, a ich stać głównie na karabiny i wyrzutnie ręczne.

sża
sobota, 30 maja 2020, 10:06

Bo te kraje pomimo niewielkiego budżetu, poważnie traktują potrzeby swoich sił zbrojnych. U nas niestety jest odwrotnie - kupuje się tak, aby kupić jak najmniej za jak największe pieniądze.

michalspajder
sobota, 30 maja 2020, 12:52

I koniecznie w USA,bez zadnych transferow technologii.

Davien
niedziela, 31 maja 2020, 20:03

To Rosja i UK robi tak zakupy w USA??

Tweets Defence24