Były minister obrony Bułgarii niewinny. Zarzuty dotyczyły remontu myśliwców w Polsce [KOMENTARZ]

11 maja 2021, 12:21
MiG-29 bułgaria
Fot. MO Bułgarii
Reklama

Naczelny Sąd Kasacyjny w Sofii uniewinnił Nikołaja Nenczewa, ministra obrony Bułgarii w latach 2014-2017. Był on oskarżony o stworzenie zagrożenie dla bułgarskiego lotnictwa wojskowego i działanie na szkodę spółki RSK MiG poprzez zawarcie z Polską porozumienia dotyczącego remontów silników dla myśliwców MiG-29.

Prokuratura oskarżyła Nenczewa, że będąc ministrem obrony wstrzymał współpracę z rosyjskim koncernem MiG, który wcześniej remontował silniki bułgarskich myśliwców MiG-29. W ocenie prokuratury jego działania miały szczególnie niekorzystne następstwa dla bułgarskiego lotnictwa. Brak nadających się do użytku samolotów sprawił, że w okresie od listopada 2014 do marca 2016 r. piloci mogli latać tylko 30 godzin rocznie przy 180 godzinach wymaganych w NATO.

Bułgaria i Polska porozumiały się w sprawie remontu jednostek napędowych dla posiadanych przez Sofię myśliwców MiG-29 w sierpniu 2015 r. W październiku tegoż roku porozumienie zawarte na poziomie ministerialnym ostatecznie zatwierdzono. Koszt remontów realizowanych w Polsce był o ponad połowę niższy niż oferty rosyjskiego koncernu MiG opiewała na 1,05 mln euro od egzemplarza.

Umowa z Polską o wartości 6,128 mln euro dotyczyła remontu przez Wojskowe Zakłady Lotnicze nr. 4 sześciu silników Klimow RD-33 stosowanych w bułgarskich myśliwcach MiG-29 oraz wypożyczenia na czas napraw dwóch jednostek napędowych tego typu z zapasów Polskich Sił Powietrznych. Planowano również realizację we współpracy z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr. 2 w Bydgoszczy zmodernizować bułgarskie maszyny do standardu zbliżonego do polskiego. Działania te minister Nenczew uzasadniał nie tylko kwestiami ekonomicznymi, ale również potrzebą uwolnienia się od wpływów Rosji, które w bułgarskiej polityce i sferze bezpieczeństwa nadal są ogromne. Ważny był również aspekt współpracy przemysłowej z innym państwem NATO. Działania te wzbudziły znaczą irytację na Kremlu i liczne działania ze strony prorosyjskich polityków oraz firm. Mimo tego kontrakt zrealizowano w terminie.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/orly-i-rakiety/
Reklama

Ze względu na zmiany polityczne w Bułgarii, łącznie ze zmianą rządu, nie tylko nie doszło do modernizacji maszyn, ale zerwano dalszą współpracę w zakresie remontów i zawarto w 2018 roku umowę z rosyjskim producentem. Wartość kontraktu z firmą MiG wyniosła 40 mln euro i miała ona obejmować remont wszystkich 15 posiadanych przez Sofię myśliwców MiG-29.

Natomiast ministra Nenczewa postawiono przed sądem, oskarżając o działania na szkodę bezpieczeństwa kraju. Wszystko to, pomimo regularnego nie wywiązywania się przez Rosjan z terminów dostaw silników i braków w dokumentacji, które uniemożliwiały ich terminowe użycie. Ze względu na znajdujące się w materiale dowodowym informacje istotne dla obronności rozprawy odbywały się w trybie niejawnym. Ponieważ prokuratura za każdym razem odwoływała się do wyższej instancji, w 2017 roku Nenczew został uniewinniony w pierwszej instancji przez Sąd Miejski w Sofii, wyrok ten został utrzymany w apelacji przez sądy wyższej instancji w 2019 i 2020 roku. Również Naczelny Sąd Kasacyjny w Sofii uznały 10 maja byłego ministra obrony za niewinnego zarzucanych mu czynów, ostatecznie zamykając ten temat.

Warto podkreślić, że skutkiem zawarcia umowy dotyczącej remontów samolotów z Rosją, były takie, że Bułgaria zmuszona była zmienić konstytucję i prawo, aby umożliwić patrolowanie przestrzeni powietrznej kraju przez samoloty sojusznicze. Stan myśliwców MiG-29 i ich zdolność do lotu są niedostateczne nawet dla wystawienia pary dyżurnej. 14 października 2020 pojawiła się informacja, że firma RSK MiG po wielomiesięcznych sporach prawnych przekazała Bułgarii odszkodowanie w wysokości 185 tys. euro. W styczniu 2021 roku, w związku ze stale rosnącym opóźnieniem remontów, które które RKS MiG powinna zakończyć w połowie bieżącego roku, Sofia zażądała odszkodowania w wysokości 925 tys. euro. 

Należy zaznaczyć, że rosyjskie działania na szkodę Bułgarii nie bedą już niedługo możliwe. W 2019 roku, po bardzo długim i bolesnym dla jej budżetu procesie, Bułgaria zakupiła osiem F-16 Block 70 za kwotę 1,2 mld dolarów wraz z pakietem towarzyszącym. Obecnie maszyny te są w produkcji i trwa szkolenie pilotów. Dostawy mają zostać zrealizowane do roku 2027, co pozwoli na wycofanie z użycia rosyjskich myśliwców. W perspektywie jest planowany zakup kolejnych maszyn które zastąpią nie tylko myśliwce MiG-29, ale również zmodernizowane niedawno na Białorusi szturmowe maszyny Su-25.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
MArio
środa, 12 maja 2021, 06:43

Jak widać nie tylko u nas agentura rosyjska ma się nieźle. Nasz Tupolew też był "remontowany" u Deripaski. Mimo tej "modernizacji" Tu-154M, nadal ten człowiek zarabia w Polsce, co roku okrągłe miliardy z udziałów w firmie Strabag. Dla mnie nie jest to nie pojęte...

BUBA
wtorek, 11 maja 2021, 18:33

Skoro nie utrzymali MiGa-29 w sprawności to tym bardiej nie utrzymaja F-16 Block 70.................................... ........................................................................................................................................................................................ O watrtości uzbrojenia świadczy zapas amunicji i jej jakośc..................................................................................

Alfret
środa, 12 maja 2021, 11:43

Jest to kwestia takze mozliwosci finansowych.

BUBA
środa, 12 maja 2021, 16:13

Zgadza się, MiG-29 jest samolotem tańszym w utrzymaniu od F-16 i mniej wymagającym od strony zaplecza..............................................................................................................................................................

chateaux
środa, 12 maja 2021, 16:48

Jak jest stary i rozpadający się, to jego utrzymanie jest znacznie droższe od nawet F22

BUBA
czwartek, 13 maja 2021, 07:58

Nasze Herkulesy sa składakami z dwóch różnych samolotów ze składowiska w Arizonie. Kadłuby sa z brytyjskich Herkulesów oddanych na złom ze wzgledu na zmeczenie materiałowe struktury skrydeł. Przeszczepiono im skrzydła z innych maszyn i podarowano Polakom. Bułgarskie MiGi dolatały do obowiązkowego remontu, takiego jak w F-16 i kazdym innym samolocie i nie lataja. Zrobi się remont i mogą latać............................................................................................................................

ito
wtorek, 11 maja 2021, 16:06

Polska- remont sześciu silników za 6,128 mln euro. Rosja- remont 6 silników po 1,05 mln. euro za sztukę jak dla mnie 6,3 mln euro, ale "Koszt remontów realizowanych w Polsce był o ponad połowę niższy niż oferty rosyjskiego koncernu MiG"- no to albo coś się nie zgadza, albo nie chodziło o remonty silników.

dodo69
wtorek, 11 maja 2021, 21:53

polska-6 silnikow za 6.128 mln euro w tym 2 wypozyczone na czas remontu; rosja 15 za 40 mln euro. co ci sie nie zgadza?

Klakier
wtorek, 11 maja 2021, 15:27

Mają szczęście Bułgarzy że nie remontowali u nas,u nas po remontach zaczęły spadać jeden po drugim,jeden pilot zginął po remoncie fotela....

Olgino
wtorek, 11 maja 2021, 21:48

Dlatego właśnie wybrali Polskę a nie was. To że u was fotele zabijają pilotów to wiemy.

tak
niedziela, 16 maja 2021, 00:47

W Polsce (czyli u NAS) fotele zabijaja pilotow.

Meska
wtorek, 11 maja 2021, 15:03

I to się dzieje w kraju UE, kraju NATO. Takie olbrzymie rosyjskie wpływy i sabotaż...

Gnom
piątek, 14 maja 2021, 07:46

W pewnym wielkim ludnościowo i terytorialnie i bardzo znaczącym kraju UE wcale nie mniejsze wpływy ma Rosja i to blisko Kanclerza (teraz chyba to trzeba mówić Kanclerka ?!). Zatem się nie dziw, ze Bułgaria, wdzięczna Rosji za uwolnienie od Tureckiego jarzma ma takie problemy.

Antex
środa, 12 maja 2021, 10:58

W końcu na głównym placu Sofii w centralnym miejscu stoi pomnik Cara-Oswobodziciela Aleksandra II, więc te rosyjskie wpływy w aspekcie kilkuset lat dość paskudnej okupacji tureckiej są poniekąd zrozumiałe.

Gniewko
niedziela, 16 maja 2021, 08:32

Nawet przywódca Bułgarii chciał przyłączenia do ZSRR.

Kastor
wtorek, 11 maja 2021, 16:56

Bo niby u nas te wpływy i sabotaż są mniejsze ? Załóż okulary.

sbu
środa, 12 maja 2021, 08:04

Pokaż i wskaż, zamiast pitolić z Olegino.

Gustlik
wtorek, 11 maja 2021, 23:18

U nas decydujące wpływy mają wszyscy oprócz nas. Niemcy, Rosjanie, Amerykanie, Izraelczycy... Brakuje żeby Czesi nam zaczęli mówić jak mamy żyć.

Meska
wtorek, 11 maja 2021, 17:29

Jeśli są to na pewno nie w taki bezczelny i jawny sposób. O to tu chodzi.

Big Jim
środa, 12 maja 2021, 01:46

Chyba zapomniałeś o Antonim "smoleńskim"...

Tweets Defence24