Reklama

Bomby do polskich F-16 dostarczone

Fot. Rafał Lesiecki/Defence24.pl
Fot. Rafał Lesiecki/Defence24.pl

Siły Zbrojne RP otrzymały partię bomb do myśliwców wielozadaniowych F-16 C/D Block 52+ Jastrząb – dowiedział się Defence24.pl. W jej skład wchodzą bojowe bomby klasyczne Mk 82, ćwiczebne BDU-50, jak i kierowane GBU-12. W tym roku zawarto też kontrakt na dostawę kolejnej partii rakiet powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM C-7.

Jak dowiedział się nieoficjalnie Defence24.pl, Siłom Zbrojnym RP dostarczono niedawno partię bomb przeznaczonych dla samolotów myśliwskich F-16. Chodzi o dwieście bomb Mk 82 o masie 227 kg, sto ćwiczebnych BDU-50, i czterdzieści kierowanych laserowo GBU-12.

Broń najprawdopodobniej jest efektem trzech postępowań, zrealizowanych przez Inspektorat Uzbrojenia jeszcze w tym roku. W pierwszym z nich, rozpisanym w grudniu 2016 roku, zakupiono łącznie 550 bomb Mk 82 wraz z zapalnikami FMU-152A/B (Joint Programmable Fuze) i kompletem niezbędnych do ich użycia technicznych środków materiałowych.

Kontrakt za kwotę 34,5 mln zł zakładał dostawę dwustu bomb w 2017 roku, takiej samej liczby w 2019 roku i stu pięćdziesięciu w roku 2021. Wykonawcą jest spółka Cenrex, a bomby prawdopodobnie wyprodukowała hiszpańska firma Expal. Dostawa bomb pozwoli na wypełnienie pierwszej części kontraktu. Bomby odłamkowo-burzące Mk 82 mogą być przebudowywane na systemy precyzyjnego rażenia JDAM i Paveway, za pomocą odpowiednich zestawów konwersyjnych.

Czytaj też: Gen. Mikutel: planujemy czwartą zmianę PKW OIR Kuwejt [Defence24 TV]

Polskim siłom zbrojnym przekazano też setkę bomb ćwiczebnych BDU-50. W ramach rozpisanego w lutym br. postępowania spółka Cenrex została zobowiązana do dostawy łącznie 200 bomb, w tym 100 w roku 2017 i 100 w roku 2019, za kwotę łącznie 2,36 mln zł.

Wreszcie, armia otrzymała 40 bomb kierowanych laserem GBU-12, z systemem naprowadzania firmy Lockheed Martin. W ramach rozpisanego w grudniu 2016 roku i rozstrzygniętego w czerwcu br. postępowania na dostawę uzbrojenia tego typu Inspektorat Uzbrojenia zakupił łącznie 440 bomb, przy czym realizację zadania podzielono na dwie części. W pierwszej, obejmującej dostawę czterdziestu bomb, wykonawcą zadania został Cenrex, a w drugiej – Megmar Logistic and Consulting.

Wartość brutto zwycięskich ofert to odpowiednio 10,5 i 64,8 mln zł.

MON poinformował też niedawno, że w 2017 roku zakupiono kolejnych 95 pocisków AIM-120 C-7 AMRAAM, zapewne w ramach wniosku Foreign Military Sales zatwierdzonego w listopadzie przez agencję DSCA. Kwota zakupu to 590 mln zł, podczas gdy maksymalna wartość transakcji, obejmującej 150 pocisków wraz z wyposażeniem dodatkowym określona została w notyfikacji na około 250 mln USD (czyli ok. 880 mln zł).

To kolejne z serii dostaw uzbrojenia dla polskich F-16, realizowanych w ostatnich latach. Przypomnijmy, że w 2014 roku zakupiono 40 pocisków manewrujących AGM-158A JASSM wraz z pakietem modernizacyjnym do wersji M6.5 dla 48 myśliwców. Z kolei dwa lata później za około 900 mln zł pozyskano pociski manewrujące powietrze-ziemia JASSM-ER o zasięgu ponad 900 km, a także nowe warianty rakiet powietrze-powietrze krótkiego zasięgu Sidewinder AIM-9X2 (Block II) i średniego zasięgu AMRAAM AIM-120C-7.

Czytaj też: Polskie F-16 nad Izraelem. "Największe manewry lotnicze w historii kraju" [WIDEO]

Wcześniej polskie samoloty tego typu dysponowały tylko standardowymi AIM-9X i starszymi AIM-120C-5. Z kolei spółka Mesko na podstawie rozstrzygniętego w listopadzie 2016 roku postępowania ma dostarczyć łącznie 108 tys. pocisków ćwiczebnych TP RRR LD M2 do działek samolotów F-16.

Na podstawie umowy z listopada 2017 roku bomby rodziny Mk 80 (najpierw Mk 82, aczkolwiek w perspektywie planuje się rozpoczęcie produkcji cięższych ładunków Mk 84) będą produkowane w zakładach Nitro-Chem w Bydgoszczy.

WIDEO: Rosyjskie bazy wojskowe w Syrii i Afryce Północnej
Reklama

Komentarze (8)

  1. Bartek

    Mamy chyba wszystko zeby kupic kolejne F16 to na co czekac skoro inne nowoczesne środki sa wciaz dla nas niedostępne. Tylko kolejne lotnisko to w Bogatyni otworzyc żeby dac nam te dodatkowe 2 minuty na poderwanie...

    1. Ślązak

      To jest nas dwóch , masz oczywiście racje. Jak mam coś dodać Nuclear Sharing amramy w wersji D i F-16 na DOL-e

  2. ulop

    To teraz czas wrócić do produkcji Łosi i Karasi i będzie git....

    1. BUBA

      Nie ma się z czego naśmiewać, bo Łoś wyprzedzał wiele konstrukcji tamtego okresu, podobnie Karaś. Tego poziomu nowoczesnej POLSKIEJ technologii lotniczej co w 1939 nawet teraz XXI wieku nie jesteśmy w stanie osiągnąć. Wystarczy dodać że PZL Łoś i PZL P-24G w 1938 niewiele odstawał od BF-109C...o skoku technologicznym w lotnictwie Niemiec zdecydował rok 1939 i dobra organizacja produkcji.

  3. TYTAN

    Moim zdaniem polska powinna dokupić kolejne 48 szt. F-16V oraz zmodernizować wszystkie posiadane maszyny do tego standardu,do tego pociski przeciw-radiolokacyjne AGM-88E AARGM i więcej pocisków JASSM-ER.

  4. Pavel

    Bomby. Po co? Myślicie że w razie najgorszego 48 naszych efow będzie bombardowalo naszego prawdopodobnego przeciwnika? Wy tak poważnie?

  5. Marek1

    Jakże smutne dla polskiego przemysłu jest, ze TAK "skomplikowane" technologicznie uzbrojenie jak niekierowane bomby odłamkowo-burzące Mk 82 i jej ćwiczebne(elaborowane betonem) kopie musimy sprowadzać aż z Hiszpanii/Włoch płacąc sowite prowizje pośrednikowi. Naprawdę żadna z polskich fabryk NIE potrafi zbudować skorupy, stateczników do niej i zapalnika, a następnie napełnić tej skorupy tritonalem z aluminium ?? Dopiero miesiąc temu zdecydowano, ze polski NitroChem częściowo chociaż zapełni tę "produkcyjną dziurę" podpisując umowę na elaborowanie sprowadzanych z Hiszpanii(jednak) skorup wraz z stabilizatorami lotu mat. wybuchowym. Niestety produkcja zapalników oraz nawet najprostszych zestawów precyzyjnego naprowadzania nakładanych na bomby z rodziny Mk80 zdecydowanie przerasta możliwości spółek z PGZ.

    1. lucek

      Bomby mimo, że nienaprowadzane, to wymagają wprowadzenia ich danych balistycznych do komputera pokładowego w samolocie aby mogły z grubsza spadać tam gdzie pilot sobie tego życzy i tu są potrzebne te mityczne "kody źródłowe" aby móc wprowadzać zmiany w systemach samolotu (a nie jak się niektórym wydaje do magicznego nieomal "wyłączania" samolotu czy też jego uzbrojenia) - a że tych nie mamy, to sobie nie zintegrujemy sami żadnego uzbrojenia.

  6. Lucjan2

    Gdzie kolejne 48 szt. F-16 tym razem F-16V ? Kto to wszystko będzie zrzucał (w razie W) ?

    1. Harry

      W razie W najpierw rakietami zostaną zaatakowane i zniszczone lotniska... włącznie z samolotami

  7. BUBA

    Bezwartościowe w warunkach polskich. Bez uzbrojenia antyradiolokacyjnego i możliwości wykonywania misji SED nie ma jak zapełnić luki utraconej po zdegradowaniu technicznym po Su-22M4.

  8. pilot

    czekamy na AGM-88E

Reklama