Blinken: najbardziej pesymistyczne prognozy nie przewidywały tak szybkiego upadku Afganistanu

14 września 2021, 10:05
1330419260_ae82987637_c
Fot. U.S. Army
Reklama

Nawet najbardziej pesymistyczne prognozy nie zakładały, że afgańskie władze i siły zbrojne upadną jeszcze przed opuszczeniem Afganistanu przez wojska USA - oświadczył w poniedziałek w Kongresie szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken w pierwszym wysłuchaniu na temat wyjścia z Afganistanu.

"Ta ratunkowa ewakuacja została sprowokowana przez upadek afgańskich sił bezpieczeństwa i państwa. Przez cały rok nieustannie ocenialiśmy ich wytrzymałość i rozważaliśmy różne scenariusze. Nawet najbardziej pesymistyczne oceny nie przewidywały, że siły rządowe w Kabulu upadną przed wyjściem sił USA" - powiedział Blinken w oświadczeniu na początku pierwszego wysłuchania przed Izbą Reprezentantów.

Sekretarz stanu bronił decyzji podejmowanych przez administrację USA w Afganistanie, używając argumentów już wcześniej wymienianych przez prezydenta Joe Bidena. Mówił m.in., że z powodu podpisanej za prezydentury Donalda Trumpa umowy z talibami w 2020 roku, w sprawie Afganistanu były jedynie dwie opcje: znacząco zwiększyć liczbę żołnierzy USA w tym kraju, narażając ich na większe straty, lub dokończyć wycofanie wojsk.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/wspolczesna-obrona-narodowa/
Reklama

Dodał przy tym, że Departament Stanu przyspieszył "sparaliżowany" przez administrację Trumpa proces wydawania wiz dla afgańskich pomocników i na miesiące przed wycofaniem wojsk ostrzegał obywateli USA o niebezpieczeństwie, oferując pomoc w powrocie do kraju. Jednocześnie szef dyplomacji podziękował kongresmenom, którzy prywatnie pomagali wydostać się Amerykanom i Afgańczykom z kraju.

Blinken oświadczył, że ewakuacja Amerykanów i uprawnionych Afgańczyków jest i będzie kontynuowana. Zapowiedział też 64 mln dolarów pomocy humanitarnej dla Afgańczyków, która ma zostać dostarczona z pominięciem nowych władz w Afganistanie. Zaznaczył też, że w ciągu miesięcy w kraju może zabraknąć żywności.

Sekretarz stanu odrzucił sugestię, że sojusznicy Ameryki w NATO nie zostali w wystarczający sposób konsultowani o decyzji w sprawie wyjścia.

"W dyskusjach i rozmowach, które mieliśmy w tym czasie, nasi rozmówcy dzielili się różnymi perspektywami, ale każdy przyznał, że biorąc pod uwagę termin wyjścia wyznaczony przez umowę poprzedniej administracji z talibami, (...) w przypadku pozostania ataki talibów zostałyby wznowione nie tylko przeciwko nam, ale i siłom naszych sojuszników z NATO" - powiedział Blinken.

Czołowy Republikanin w Izbie Reprezentantów Michael McCaul ocenił wydarzenia w Afganistanie mianem "kompletnej katastrofy epickich proporcji". "To nie musiało się zdarzyć, ale prezydent odmawiał słuchania swoich własnych generałów i społeczności wywiadowczej, która go ostrzegała (...). Nigdy w życiu nie spodziewałem się, że zobaczę bezwarunkową kapitulację wobec talibów" - powiedział kongresmen. "Amerykanie nie lubią przegrywać, zwłaszcza z terrorystami" - dodał.

McCaul ocenił, że w rezultacie zagrożenie terroryzmem jest obecnie "daleko gorsze niż przed 11 września". Dodał też, że pozostawienie wbrew obietnicom części obywateli USA i afgańskich pomocników stanowiło "zdradę".

Administrację Bidena krytykowali również politycy Partii Demokratycznej. Szef komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów Gregory Meeks przyznał, że "czyste" wyjście z Afganistanu nie było możliwe, jednak można było to zrobić lepiej. Również on zwrócił uwagę na pozostawienie w Afganistanie Amerykanów i afgańskich tłumaczy sił USA. Dodał jednak, że cała 20-letnie zaangażowanie USA w Afganistanie było "katastrofą".

Blinken tłumaczył, że władze USA nie zobowiązują obywateli do rejestracji swojego pobytu za granicą, wobec czego dokładna liczba pozostających Amerykanów w kraju do końca była nieznana. Wiele z osób, które zgłaszały się do Departamentu Stanu okazywało się też nie posiadać obywatelstwa.

Dyplomata stwierdził również, że duża część amerykańskiego uzbrojenia podarowanego afgańskiej armii, która wpadła w ręce talibów, wkrótce stanie się nieużyteczna ze względu na konieczność napraw i konserwacji. Dodał też, że w ocenie służb wywiadowczych, Al-Kaida nie ma obecnie możliwości, by przeprowadzić zamach za granicą.

Wysłuchanie przed komisją spraw zagranicznych Izby Reprezentantów było pierwszym z całej serii planowanych obrad na temat wydarzeń z Afganistanu. We wtorek Blinken wystąpi przed komisją spraw zagranicznych Senatu na posiedzeniu poświęconym temu samemu tematowi. W innym terminie swoje wyjaśnienia ma złożyć także szef Pentagonu Lloyd Austin.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
dim
środa, 15 września 2021, 10:43

Nie wiem kto "pisał" im te prognozy, ale jasne że były one "na zamówienie", nikt nie chciał tam podpaść, wychylić się, prezydent Trump wiadomo, że działał w sprawach personalnych ekspresowo, nauczył wszystkich "ostrożności". Natomiast obserwując z boku... ani ja, ani znajomi z którymi o tym mówiliśmy, nie mieli cienia wątpliwości, że z chwilą wstrzymania US-finansowania, rząd Afganistanu padnie, zaraz po pierwszej niewykonanej wypłacie pensji. A jeszcze, gdy rozeszło się, że zostawili swych żołnierzy, na Północy, na pastwę talibów, bez dostaw... - wiadomo było, że koniec jest kwestią maksymalnie tygodni. A i to może dwóch ? Tam w ogóle nie było innej opcji logicznej ! Przecież nikt następny z żołnierzy nie chce być osłem-samobójcą, bez żadnej wyższej konieczności, idei, etyki. Czyli całość tego przedstawienia - wypowiedzi oficjeli za oceanem - odbieram bardzo niesmacznie. I bardzo źle wróżąco każdemu krajowi, który nie dość polega na sobie samym.

vigilate!
środa, 15 września 2021, 01:25

W sumie zabawne. Amerykanie sami z siebie zlikwidowali amerykańskiego pachołka. Robiącego za "pozarządowego" aktywistę.

vigilate!
środa, 15 września 2021, 01:15

Uprawnieni Afgańczycy. Czytaj: pachołki, pomietła i popychadła plus szpiedzy i agentura. Ludzkie spierdoliny. Śmiecie.

Wojmił
wtorek, 14 września 2021, 23:08

Po co Trump w ogóle negocjował z Talibami a nie z rządem Afganistanu? i dlaczego w jego porozumieniu z Talibami nie ma mowy o tym, że zabierze całą tą zakupioną dla armii Afganistanu broń?

Niuniu
wtorek, 14 września 2021, 14:45

W trakcie ewakuacji z kabulskiego lotniska po pierwszym zamachu w wyniku kturego zginęło kilkunastu amerykańskich żołnierzy i znacznie więcej cywilii amerykanie prewencyjnie z drona zniszczyli samochód w którym podobno miała być kolejna bomba. Był o tym artykuł w def24 oraz liczne komentarze. W tym część kwestionujących celowość tego ataku. Już wtedy pisano o kilku zabitych przez amerkąńskiego drana cywilach w tym 4 dzieci. Oczywiście tłumaczenia były, że to konieczne ofiary i że zapobiegło to kolejnemu zamachowi. Właśnie New York Times zakończył dziennikarskie śledztwo w tej sprawie. Wg amerykańskiej gazety dron zniszczył nie samochód terorysty ale samochód prowadzony przez afgańskiego pracownika amerykańskiej agencji pomocowej wiązący puszki z wodą a nie bombę. Według wczorajszego wydania gazety, po przeanalizowaniu materiału z kamer monitoringu okazało się, że bagażnik samochodu Esmarai Ahmadiego był wypełniony puszkami wody. Ahmadi pracował jako inżynier dla Nutrition and Education International, organizacji pozarządowej z siedzibą w Kalifornii. Na nagraniu widać, jak on i jego kolega ładują puszki z wodą do samochodu. Zabity przez drona Esmarai Ahmadi i jego rodzina nie doczekali się ewakuacji z Afganistanu. Amerykański dron przy okazji zabił łącznie dziesięciu cywili, w tym sześcioro dzieci. Rzecznik Pentagonu, John Kirby, powiedział NYT, że śledztwo będzie kontynuowane, zapewniając, że „ żadnej innej armii na świecie nie zależy tak bardzo na unikaniu ofiar cywilnych". To tylko najnowszy nius o amerykańskich "wypadkach" podczas licznych amerykańskich interwencji. To właśnie jedna z przyczyn tego jak kochani na świecie są amerykanie. I jak wszystkie te egzotyczne kraje cieszą się z amerykańskiej dbałości o życie cywilii. To między innymi dla tego po 20 latach prewencyjnych uderzeń w Afganistanie zwyciężyli tam Talibowie ze swym skrajnym totalitaryzmem a nie wspaniała amerykańska demokracja. Ten atak to była zbrodnia i taki sam akt teroryzmu jak wcześniejszy atak na amerykańskich żołnierzy. Choć jednak terorysta wysadził amerykańskich żołnierzy. A amerykanie z premedytacją zabili cywilii. Oczywiście jak zakończą śledztwo to może rodzinie ofiar kapnie kilkaset dolarów odszkodowania. Ale żaden amerykanin za tę zbrodnie nie będzie odpowiadał i żaden amerykański generał nie poda się do demisji.

bender
wtorek, 14 września 2021, 15:55

W tym roku na wakacjach miałem okazję pooglądać RT TV. Modus operandi tej stacji to pokazywanie problemów światowych, najlepiej amerykańskich, przy kompletnym pominięciu informacji krajowych, a już na pewno bez informacji niewygodnych. Wolne media jak NYT (o którym pisałeś) są po to, żeby brzydkie uczynki rządów wychodziły na światło, ergo żeby rządy nie łamały własnego prawa. Niestety w państwach z rządowym monopolem informacyjnym jak Rosja, czy coraz bardziej Polska, nikt nie złapie rządzących na przekręcie. Czy to znaczy, że przekrętu nie było? Czy brak rozliczeń zbrodni sowieckich w Afganistanie znaczy, że ich nie było? A wojna w Donbasie? Albo w Syrii? Czysta bez postronnych ofiar? Świetna robota NYT, ale zanim poszukasz źdźbła w cudzym oku, wyjmij belkę z własnego, zwłaszcza jeśli kibicujesz Rosji.

Fanklub Daviena i GB
środa, 15 września 2021, 07:57

Lepiej jak wybierane władze mają monopol na informację jak w Rosji (choć kłamiesz i są tam bardziej wolne media niż w UE czy USA) niż jak niewybieralny medialny monopol ma wyłączność na wybieranie władzy jak w USA... :D

bender
środa, 15 września 2021, 22:05

Nie bądź taki Schrodinger: albo mają monopol albo wolne media.

wtorek, 14 września 2021, 21:27

Dlaczego w każdym komentarzu atakujesz Polskę?

bender
środa, 15 września 2021, 11:21

Jedna partia polityczna, nawet z wyjątkowo mocną propagandą, to nie jest Polska. I nie atakuje Polski, tylko niepokoi mnie, że moja ojczyzna skręca w stronę autokracji Putina.

środa, 15 września 2021, 14:31

Nie skręca. Natomiast inni skręcają w zacietrzewieniu i reprezentują inne interesy niż polskie.

bender
czwartek, 16 września 2021, 15:19

Co to są "polskie interesy"? Jakieś biznesy szwagra? Natomiast jeśli chodzi o polską rację stanu, to oczywiście obecny rząd jej nie reprezentuje, za co będzie musiał kiedyś stanąć przed Trybunałem Stanu. O to, co "inni skręcają w zacietrzewieniu", to chyba boję się zapytać...

ktos
wtorek, 14 września 2021, 14:38

NIestety USA patrza na wszysztkie kraje ze swojego poziomu. Nie moga zrozumiec ze dla tych ludzi klany sa duzo wazniejsze niz kraj. Moze tak byc ze przywodca klanu stwierdza - kapitulujemy i nagle polowa armii odchodzi. U nich to nie jest dezercia... sa wierni swojemu klanowi. To ze nie wspolgra to z polityka rzadu nie jest istotne. Dlatego wlasnie USA tak wtopilo. Na dodatek Afganczycy pamietaja zdrady pokoleniami, wiec w najblizszym wieku razej nikt w Afganistanie nie bedzie chcial wspolpracowac z USA w zadnym przypadku.

Jabadabadu
wtorek, 14 września 2021, 12:29

Panie Blinken. Oznacza to, że należy rozpędzić na cztery wiatry całe to towarzystwo - bez żadnych wyjątków - wszystkich, powtarzam wszystkich "ałtorów" tych pseudoprognoz i pseudoanaliz. Zarówno tych optymistycznych (ze względu na zbyt niski poziom umysłowości) jak i najbardziej pesymistycznych (ze względu na oderwanie się od rzeczywistości). A wszystkich za to samo: za brak umiejętności i zdolności postrzegania świata, jego analizy oraz syntezy. Powodzenia.

x95
wtorek, 14 września 2021, 14:13

To właśnie jest słabością USA - zrozumienie reszty świata i tego co się w nim dzieje. Tutaj nie pomogą superkomputery czy sztuczna inteligencja. Stany są rzeczywiście wspaniałe w wielu dziedzinach współczesnej nauki technologii - mam np. bardzo kontakty z wieloma znanymi uczonymi amerykańskimi w informatyce i jestem pełen podziwu dla ich poziomu. Ale potem jakoś się to nie przekłada na "zdolność postrzegania świata, jego analizy i syntezy".

Fisting van Darkholme
wtorek, 14 września 2021, 22:46

Ich problemem jest to, że chowają się w kraju, który ogólnie do alkoholu zabiera się jak pies do jeża. Kiedyś nawet w USA był całkowity zakaz alkoholu. My Polacy mamy mocną głowę do wódki, potrafimy pić do oporu i balować jak na słowian przystało dlatego mimo że jesteśmy biedniejsi to jestem dumny z Polski. Dzięki temu że dla nas pół litra to nagroda za dobrą pracę to my potrafimy lepiej dogadać się z innymi kulturami. W czasie integracji w naszym korpo nie raz piłem z Czechami, Ukraincami, Białorusinami, Bułgarami albo Rosjanami i zawsze były ostre balety ale jak byli ludzie z oddziałów w Niemczech albo Norwegii to była sztywna atmosfera jak na choince klasowej w podstawówce bo oni nie mają kultury picia ani mocnej głowy.

kkk
poniedziałek, 20 września 2021, 18:09

najbardziej bezsensowny komentarz od dawna

x95
wtorek, 14 września 2021, 14:12

To właśnie jest słabością USA - zrozumienie reszty świata i tego co się w nim dzieje. Tutaj nie pomogą superkomputery czy sztuczna inteligencja. Stany są rzeczywiście wspaniałe w wielu dziedzinach współczesnej nauki technologii - mam np. bardzo kontakty z wieloma znanymi uczonymi amerykańskimi w informatyce i jestem pełen podziwu dla ich poziomu. Ale potem jakoś się to nie przekłada na "zdolność postrzegania świata, jego analizy i syntezy".

Fanklub Daviena i GB
środa, 15 września 2021, 07:58

Ile z tych "amerykańskich" uczonych urodziło się w USA? :D

środa, 15 września 2021, 14:34

Tym lepiej dla Stanów, że się naukowcy i inżynierowie do nich pchają. Zresztą nie tylko oni.

Tweets Defence24