Reklama

Z morza i powietrza. Rosyjski desant na Krymie

23 marca 2020, 17:16
BMD
Fot. mil.ru

Na anektowanym wiosną 2014 roku przez Rosję Półwyspie Krymskim rozpoczęły się wielkie manewry wojskowe różnych rodzajów Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. W ramach działań prowadzonych przy granicy z Ukrainą ćwiczono m.in. desant morski, obronę wybrzeża oraz strzelania z wozów bojowych przy wsparciu lotnictwa i floty.

W pierwszym etapie ćwiczeń wzięły udział pododdziały 7 Gwardyjskiej Górskiej Dywizji Desantowo-Szturmowej z Noworosyjska. Po załadunku na wojskowe okręty desantowe Floty Czarnomorskiej przemieściły się drogą morską i dokonały desantu nieprzygotowane do tego celu wybrzeże na poligonie wojskowym na przylądku Opuk we wschodniej części Krymu. Dodatkowo na pobliskie lotnisko skierowane zostały samoloty transportowe Ił-76MD, które przewiozły drogą powietrzną część rosyjskich spadochroniarzy. Następnie zgodnie z planem rosyjscy desantnicy przy wykorzystaniu lądujących bojowych wozów desantu BMD-2 i moździerzy samobieżnych 2S9 Nona dokonali szybkiego przełamania oporu nieprzyjaciela, opanowując założone cele.

Wozy BMD-2 wsparte przez czołgi podstawowe T-72B3 ze 104 samodzielnego batalionu czołgów oraz systemy 2S9 Nona i haubice D-30 z 1141 gwardyjskiego pułku artylerii przeprowadziły strzelania poligonowe przy wsparciu lotnictwa szturmowego. Później wszystkie wozy bojowe dokonać miały natychmiastowego przemieszczenia na nowe pozycje w celu przygotowania się do obrony uchwyconego wybrzeża morskiego. Ostatnim etapem ćwiczeń było odparcie desantu i ataków symulowanego przeciwnika przez rosyjskich spadochroniarzy. Żołnierze byli wspierani przez wozy bojowe, artylerię i lotnictwo szturmowe. Według oficjalnych informacji wszystkie założenia ćwiczeń zostały spełnione, manewry zakończyły się sukcesem.

Łącznie w ćwiczeniach tych udział wzięło 1,5 tysiąca rosyjskich spadochroniarzy oraz 300 egzemplarzy ciężkiej techniki wojskowej i 50 egzemplarzy artylerii lufowej. Oprócz tego w manewrach wzięło udział 15 samolotów transportowych Ił-76MD, śmigłowce transportowe i bojowe Mi-8 oraz duże okręty desantowe Floty Czarnomorskiej. Po zakończeniu ćwiczeń wszystkie pododdziały miały natychmiast powrócić do swoich baz na Krymie i w Kraju Krasnodarskim i Stawropolskim.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Jan Paweł Drugi
wtorek, 24 marca 2020, 14:06

Już 2000 sołdatów zginęło w czasie tych " ćwiczeniach" ...

Js
wtorek, 24 marca 2020, 22:31

Nie 2000 a10000

Telemach
wtorek, 24 marca 2020, 12:12

Wojskowe okręty desantowe ! A są inne?

Rysiek
wtorek, 24 marca 2020, 12:02

14 transportowców wylądowało już we Włoszech z pomocą medyczną, Unia Europejska i USA odmówiły pomocy !! Tylko Chiny i Rosja im pomagają ! O tym napisz i zapamiętaj że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie !

Kuba
środa, 25 marca 2020, 07:31

Za wszystko przyjdzie zapłacić

Kapustin
wtorek, 24 marca 2020, 11:29

To wygląda jak ruskie lądowanie na księżycu Totalny chaos bałagan brud tony śmieci bo kibli brak, i to napoczatek A formowanie kolumny marszowej? To tak trudno?

red
wtorek, 24 marca 2020, 14:23

Widziałem i uczestniczyłem w desancie amerykanów . Najpierw wylądowała logistyka , posprzątali i wygładzili plaże , postawili kible , śmietniki , prysznice oraz fast-fod oczywiście wszystko podłączone do wody i kanalizacji nie zapominając o odpowiednim oznaczeniu kierunku desantu i światłach na skrzyżowaniach i wtedy dopiero nastąpił desant .To tak trudno?

Alek
wtorek, 24 marca 2020, 09:20

Nie długo to na Krymie będzie desant koronawirusa i z pewnością wykarze się większą skutecznością niż sołdaty. A tak swoja drogą co oni szykują się na odbicie Krymu ? kto komu będzie odbijał , chyba Putinowi odbiło.

Bolek Mazowiecki
wtorek, 24 marca 2020, 09:55

Jak to kto ? Kozacy - na czajkach !

Bolek Mazowiecki
wtorek, 24 marca 2020, 07:49

Jak to jest? Od 40 lat Roksanie/Ukraińcy równają spychaczami plaże na Opuku, układają betonowe płyty przy wyjeździe z plaż, robią betonowe lądowiska śmigłowców, nawet sieć telefoniczna (słupki) jest na plażach - a odcinek desantowania dalej jest nieprzygotowany?

Adam S.
wtorek, 24 marca 2020, 00:37

300 egzemplarzy ciężkiego sprzętu wojskowego. "Technika" to rzeczownik niepoliczalny.

Sylwester
poniedziałek, 23 marca 2020, 23:54

W ciągu 2 lat Putin atakuje. teraz się może smiejecie, ale wirus to tylko wstęp do interwencji na Ukrainę i kolejne panstwa

Fanklub Daviena
wtorek, 24 marca 2020, 10:35

No i nie można zapomnieć, że jak ostrzegali nasi "eksperci", m.in. z tego forum, "pod pozorem mundialu zajął Przesmyk Suwalski"... :)

roks
poniedziałek, 23 marca 2020, 23:54

Szanowni Państwo którzy pytacie kiedy Polska będzie miała nowy czołg. To odpowiadam ,że cała UE i NATO zdecydowanie przegrywa wojnę z epidemią. Po niej musi przyjść recesja... Będziemy walczyć sami ze sobą o chleb a tu jakiej dzieci pytają kiedy Polska będzie miała nowy czołg...

milwaw
poniedziałek, 23 marca 2020, 20:35

Mozna się zastanowic gdzie my jesteśmy dalej posiadając dużą liczbę starych i ubogich wersji czołgów T-72( częściowo z wyjątkiem PT-91 choć i one posiadają poważne braki), które to posiadają słabsze możliwości ochrony i ataku w prównaniu z popularnymi rosyjskimi T-72B3. Kiedy zapadnie wreszcie odważna decyzja o pozyskaniu nowych czołgów podstawowych by zastąpić te niebezpieczne w razie konfliktu zabytki? Powinno to być zrealizowane przy dużym udziale polskiego przemysłu, ale trzeba doinwestować i rozbudować zakłady podukcyjne, szkolić i uzupełnić kadry pracownicze i wreszcie niezwłocznie uruchomić i zapewnić stabilne finansowanie nad badaniami podzespołów i rozwiązań technicznych związanych z tym programem oraz pozyskać niezbędne licencje (np. wieża, armata, rozwiązania podwozia, konstrukcja pancerza, stabilizacja, ew. powerpack) do tego dodać polskie istniejące rozwiązania i tak podnosić polski przemysł technologicznie i wydajnościowo aby w przyszłosci zwiększyć niezależność technologiczną w produkcji i serwisowaniu, kreować wysoko specjalistczne badania i miejsca pracy czy wreszcie spore wpływy do budżetu. Do tego niezbędne jest równoległe inwestowanie w krajową produkcję i badania amunicji, gdzie oprócz własnych badań można oprzeć się na licencjach czy nawet inżynierii odwrotnej po pozyskaniu informacji i wiodących produktów w tej dziedzinie. Przy odpowideniej ilości ilości zamówionych czołgów podstawowych (zastąpienie minimum w stosunku1:1 rodziny T-72 plus WZT w ciągu 6-10 lat) program nowego mocno spolonizowanego mbt będzie bardzo korzystny zarówno dla armii jak i gospodarki generując miliardy obrotu wewnątrzkrajowego, długoletnie zamówienia dla zbrojeniówki i spokój na minimum dwie dekady.

realista
wtorek, 24 marca 2020, 12:14

pobozne zyczenia , my na obecna chwile nie jestesmy sami wstanie bez pomocy z zagranicy stworzyc nowoczesnego czolgu ,zatracilismy wszystkie swoje atuty ktore mielismy kiedys aby produkowac czolgi na poziomie powiedzmy sredniej jakosci, teraz to nie jestesmy wstanie wyprodukowac porzadnej amunicji do posiadanych obecnie na stanie ,jedyna mozliwosc wyjscia z tego marazmu to zakup licencji na produkcje lub kooperacje z zagranicznym partnerem ,te wszystkie nowe wersje zmodernizowanych T72 dalej ustepuja pod kazdym wzgledem rosyjskim nie mowiac juz o T90M lub T14 armata, dlatego mowienie o mozliwosciach produkcji swojego czolgu to jakies mrzonki

Zniesmaczony MONem
wtorek, 24 marca 2020, 10:11

Przypomnę ci tylko, że w okresie rządów tylko trzech partii tj. SLD, PSL, PO, polskie państwo pozbyło się w drodze rabunkowej wyprzedaży w stylu "niech choćby rządzą 2000 i sprzedajemy" ponad 11 TYSIĘCY tzw. większych podmiotów gospodarczych. Z tych firm niemal 40% już n i e istnieje. Mniejsze firmy, takie zatrudniające poniżej 50 osób nie były w tej oficjalnej statystyce w ogóle ujmowane!! Wyobrażasz sobie jak bardzo potencjał przemysłowy Polski został zredukowany?? Ja rozumiem apel, że "powinniśmy" - ale jest z tym ogromny problem. Mimo że nawet pozyskamy środki, to tak obszerne zadanie wymaga obok strategicznego myślenia, dobrej organizacji i konsekwencji w działaniu. Tymczasem nasi decydenci w MON żeby zastąpić Honkera potrzebowali ilu, 10-u lat? Prymitywny granatnik ppanc " kupują" już blisko 20 lat. Radary pola walki wybierali 5 lat spomiędzy aż 3 konkurentów? A 26 kontenerów ABC "wybierali i negocjowali" 2 lata mając tylko 1 dostawce?? Rozumiem twoje oczekiwania i wnioski, ale dopóki w MON rządzi "beton" n i g d y nie zbudujemy nowego czołgu.

Skorpion
wtorek, 24 marca 2020, 09:28

A czy pan zdaje sobie sprawę że modernizacja 1(słownie : jeden ) T-72 prowadzone przez PGZ trwa kilka miesięcy. Że w zakładzie gdzieś na Śląsku nawet hali brakuje żeby rozstawić więcej tych że tanków. Z motyką na księżyc . Sądzi pan teorię całkowicie oderwaną od żeczywistoś i realiów źycia.

Dkdkdkdk
wtorek, 24 marca 2020, 08:49

Respiratorów nie ma w kraju, schronów dla cywilów, masek pgaz, rezerw spożywczych a masz marzenia o tankach, fajne marzenia ale w tym kraju nieosiągalne

Transformers
poniedziałek, 23 marca 2020, 22:23

Tak ćwiczą> Tak to może wyglądać> Środków by sie przeciwstawić niewiele> Teciaki wymagają wymiany Leony zresztą również> Niestety koronowirus skutecznie pomógł (o czym jeszcze nie wiemy) ale to raczej już przesądzone zahamować modernizację techniczną> Tak to wygląda niestety a spadki cen ropy i gazu mogą tylko pogorszyć sytuację >Jednym słowem- Houston mamy problem<

logistyk
poniedziałek, 23 marca 2020, 22:03

Święte słowa. Teraz pomyśl jak do twojej koncepcji przekonać decydentów?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama