Amerykańska kawaleria już w Europie

16 listopada 2020, 15:37
Em8wEtDWEAQf1-B
Fot. US Army

Jak poinformowało US Army, pierwszy rzut ciężkiego sprzętu wojskowego kolejnego pancernego brygadowego zespołu bojowego (ABCT) armii amerykańskiej wylądował w Europie. Po rozładowaniu amerykańskie wozy bojowe wyruszą na wschodnią flankę NATO, w tym do Polski.

Zobacz także
Reklama

W ramach jesiennej rotacji do Europy trafiła 1 Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa "Iron Horse" 1 Dywizji Kawalerii "First Team", która zastąpi 2 Pancerną Brygadową Grupę Bojową "Spartans" 3 Dywizji Piechoty "The Rock of the Marne". Wycofywana obecnie brygada przybyła do Europy wiosną br., zastępując z kolei 2 Pancerną Brygadową Grupę Bojową 1 Dywizji Kawalerii "First Team" i wzięła udział m.in. w ćwiczeniach "Defender-Europe 20".

1 Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa "Iron Horse" jest częścią struktury 1 Dywizji Kawalerii "First Team", która na co dzień stacjonuje w bazie w Fort Hood w stanie Teksas w USA. Grupa ma typową strukturę typu ABCT i składa się z trzech batalionów pancerno-zmechanizowanych, batalionu (szwadronu) rozpoznawczego oraz pojedynczych batalionów: artylerii polowej, saperów i wsparcia. Jej podstawowym uzbrojeniem są czołgi podstawowe M1A2B Abrams (wg danych zamieszczonych przez US Army Europe w rotacji ma uczestniczyć ok. 60 czołgów, przy czym jeden z batalionów brygady pobierał już sprzęt w ramach Army Prepositioned Stock, następnie wrócił on do USA), bojowe wozy piechoty M2A3 Bradley (ok. 120 wraz z wozami rozpoznawczymi) oraz haubice samobieżne M109A7 Paladin (ok. 18).

Planowe rotacje brygad pancernych i lotnictwa bojowego US Army do Europy odbywają się od 2017 roku. Obecność tych jednostek ma wesprzeć zdolność wojsk USA do szybkiego reagowania na zagrożenia w Europie Środkowo-Wschodniej. Podpisane przez prezydentów Donalda Trumpa i Andrzeja Dudę porozumienie przewiduje budowę infrastruktury, pozwalającej na "utrwalenie" obecności rotacyjnych brygad w Polsce. Jednostki pancerne są od początku dowodzone z Żagania, ale na razie mogą osiągać odpowiedni poziom gotowości jedynie w niemieckim kompleksie Grafenwöhr-Hohenfels. Rozbudowa Centrum Szkolenia Bojowego w Drawsku Pomorskim ma umożliwić certyfikację brygad również w Polsce.

image
Reklama

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
db+
poniedziałek, 16 listopada 2020, 23:10

Żagań, Świętoszów, Bolesławiec. Wschodnia flanka NATO. Miały być Giżycko, Ciechanów, Biała Podlaska. Przesmyk suwalski już nie taki ważny?

Olgino
wtorek, 17 listopada 2020, 11:30

Nie boisz się Iskanderów? Przecież zaraz wycelują

Polak z Polski
wtorek, 17 listopada 2020, 09:10

Od Polski zażadają obrony państw bałtyckich. Sami będą w odwodzie, żeby nie wiązać sobie rąk i móc spokojnie negocjować. Sprzedadzą nas i państwa bałtyckie.

bender
środa, 18 listopada 2020, 19:45

Jesteśmy w NATO i jakimiś tam zdolnościami obronnymi dysponujemy. Czyli coś tam wnosimy do ogólnej puli. W przypadku konfliktu na pewno na nas spadnie ciężar pierwszych walk, ale po coś wydajemy 2% PKP na obronność, a sojusznicze jednostki lądowe będące na miejscu też się od razu przydadzą. Również operacji sojuszniczego lotnictwa można się spodziewać od pierwszych godzin konfliktu. Jednak z racji rozmiarów i sił to nie Polska jest celem numer jeden, a kraje bałtyckie. A w takim konflikcie naszą rolą będzie osłona przesmyku suwalskiego i neutralizacja OK.

Jacek
poniedziałek, 16 listopada 2020, 21:34

No to Rosja już chyba padnie ze strachy skoro Redzikowo budzi w niej takie lęki. Myślę że w każdy z tych czołgów to co najmniej jedna bateria Iskanderów musi zostać wycelowana.

bender
środa, 18 listopada 2020, 19:48

Na szczęście nie mają tylu baterii Iskanderów ;-)

Marek
wtorek, 17 listopada 2020, 09:55

Pamiętam jak było w Berlinie. Rosjanie w Berlinie Wschodnim mieli swoje wojsko. Miasto było otoczone przez nich. Mimo tego nie odważyli się zapuścić za mur, bo tam stacjonowały zachodnie czołgi.

Tiago
wtorek, 17 listopada 2020, 08:07

Rosja nie musi padać na kolana. Wystarczy, że Moskale będą musieli coraz więcej sobie odejmować od ust by wykarmić rozbudowaną agresywną armię. Gospodarczo już jest na kolanach.

Wania
poniedziałek, 16 listopada 2020, 23:59

Jedyna wojska, które powstrzymują sowietów to wojska amerykańskie. Tak było w czasie zimnej wojny, gdy amerykańskie wojska stacjonowały w RFN i tak jest teraz. W końcu nam chodzi o to, żeby Rosyjskie zagony siedziały sobie w swoich jednostkach i nie myślały o ruszeniu na zachód.

Keras
poniedziałek, 16 listopada 2020, 20:33

75 lat po wojnie, a wciąż Amerykańce muszą trzymać tu swoje wojska, żeby nie doszło do wojny. Ruski szachują całą Europę i połowę Azji. I to wszystko przy 140 mln ludzi i budżecie 1,6 bln (Polska 0,6 bln ).

wtorek, 17 listopada 2020, 07:37

Analogia: Pasażerowie dobrze wiedzą, że oto jest między nimi złodziej kieszonkowy. Choć autobusem tym podróżuje razem pięćdziesiąt osób, jasne, że każdy po pierwsze sam pilnuje wtedy swego własnego portfela. Zatem większość pasażerów chętnie powita między sobą mundurowego policjanta, a jeszcze i antyterrorystę... Jednak nie wspólnicy złodzieja. Ci wiedzą, że policjant nie jest im potrzebny.

rED
wtorek, 17 listopada 2020, 11:47

Bardzo trafna analogia

bender
wtorek, 17 listopada 2020, 10:48

Ładnie powiedziane :-)

pic na wodę fotomontaż
poniedziałek, 16 listopada 2020, 18:32

Ilości sprzętu są komiczne jak i jego "rotacja" Gdyby to było 10 razy więcej można by mówić dopiero o liczącej się pancernej SILE.

Polish blues
poniedziałek, 16 listopada 2020, 18:28

W świetle ostatnich wyborów w USA, przy talencie dyplomatycznym naszych elit można spodziewać się rozdzielnia na poziomie 95% sprzętu do Niemiec a pozostałe 5% do Polski

Maciek
wtorek, 17 listopada 2020, 11:24

W RFN są bazy wszystkomające, nawet szkoły tam są. I obszar zajmują ogromny. Obecność US army u nas nie odzwierciedla sił, które zostaną rozmieszczone w przypadku realnego i bliskiego zagrożenia. Tu chodzi o przećwiczenie logistyki, zapoznanie z terenem działań, klimatem itd. To dlatego transporty przychodzą do Bremerhafen, a nie do Gdyni (Bałtyk wiadomo będzie niezżeglowmy podczas wojny). Dla Amerykanów poruszanie się po naszych drogach to spore wyzwanie, bo w RFN jeżdżą głównie po autostradach. Nie ma się więc co martwić na zapas.

Wania
poniedziałek, 16 listopada 2020, 18:03

I bardzo dobrze. Zapraszamy do nas.

Fanklub Daviena
wtorek, 17 listopada 2020, 08:44

Żaden Polak inny od zdrajcy nie życzy sobie w Polsce wojsk okupanta.

Tweets Defence24