Armenia: rząd za rozmieszczeniem wojsk rosyjskich na granicy z Azerbejdżanem

29 lipca 2021, 14:26
1024px-Vladimir_Putin_and_Nikol_Pashinyan_(2018-05-14)_02
Fot. kremlin.ru
Reklama

Za rozmieszczeniem wzdłuż granicy Armenii z Azerbejdżanem posterunków rosyjskich wojsk granicznych opowiedział się w czwartek p.o. premiera Armenii Nikol Paszynian. Dzień wcześniej w wyniku wymiany ognia na granicy zginęło trzech ormiańskich żołnierzy.

„Biorąc pod uwagę obecną sytuację, uważam, że należy rozważyć rozmieszczenie posterunków rosyjskich wojsk granicznych wzdłuż granicy armeńsko-azerbejdżańskiej, co pozwoli przeprowadzić prace w zakresie demarkacji i delimitacji granicy bez ryzyka starć wojskowych. Zamierzamy podjąć tę kwestię w rozmowach z rosyjskimi partnerami” – powiedział Paszynian, cytowany w czwartek przez portal News.am.

Szef rządu zarzucił Azerbejdżanowi brak gotowości do realizacji zapisów porozumienia o zawieszeniu broni, podpisanego 9 listopada ub. roku przez oba kraje przy udziale Rosji. Porozumienie zakończyło działania wojenne w Górskim Karabachu, które były kolejną odsłoną konfliktu o ten separatystyczny region.

W środę na granicy z Azerbejdżanem doszło do wymiany ognia, w wyniku której zginęło trzech ormiańskich żołnierzy, a czterech zostało rannych. O obrażeniach dwóch swoich żołnierzy poinformowało Baku. Obie strony obarczyły się nawzajem odpowiedzialnością za sprowokowanie incydentu, który zakończył się ogłoszeniem rozejmu. W czwartek rano ministerstwo obrony Armenii znowu oskarżyło Azerbejdżan o rozpoczęcie ostrzału, a władze w Baku ponownie twierdziły, że inicjatorem była strona ormiańska – podaje agencja Reuters.

Po nowej odsłonie konfliktu o separatystyczny Górski Karabach, do której doszło jesienią ubiegłego roku, podpisano rozejm, którego warunki są niekorzystne dla Armenii. Karabach to separatystyczny region, de iure będący częścią Azerbejdżanu, który od połowy lat 90. XX wieku był kontrolowany przez Ormian.

Na mocy deklaracji o zawieszeniu broni z 9 listopada do Karabachu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych przez jego wojska terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego. Ponadto strony zadeklarowały dążenie do rozmów na temat uregulowania konfliktu, w tym pełnej wymiany jeńców, odblokowania kanałów transportowych, demarkacji i delimitacji granicy.

Również w czwartek Paszynian powiedział, że Azerbejdżan swoimi działaniami chce zdyskredytować ODKB (poradziecką Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym). Zadeklarował, że aby dowieść, że to nie Armenia stoi za prowokacjami, w regionie, wzdłuż granicy, można umieścić misję monitoringową tej kontrolowanej przez Rosję organizacji. „Gdyby to było niemożliwe, dla nas dopuszczalne są inne formaty międzynarodowe, w tym Grupa Mińska OBWE” – wskazał.

image
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Monkey
piątek, 30 lipca 2021, 18:36

Rosja dalej się liczy na Kaukazie. Czy nam się to podoba czy nie. Turcja jeszcze nie jest w stanie tego wpływu zrównoważyć.

Trol
piątek, 30 lipca 2021, 16:34

To kiedy wybory i kiedy nowo wybrany (podstawiony przez Rosję) prezydent zadecyduje o wcieleniu Armenii do Rosji?

zxxc
piątek, 30 lipca 2021, 13:11

czy dalej sprzedajemy Armenii sprzęt wojskowy?

Milutki
czwartek, 29 lipca 2021, 23:56

Armenia łamie zawieszenie broni z listopada 2020 roku, dowodem na to są armeńscy żołnierze złapani na terytorium Górskiego Karabachu już po podpisaniu zawieszenia broni, są też filmy z ich złapania. Oficjalnie to nie są żołnierze a iezwoązani z żadnym państwem terroryści bo Armenia nie przyznała się do akcji zbrojnej. Do tego Armenia nie chce otworzyć korytarza do eksklawy Nachiczewań przez swoje terytorium do czego się zobowiązała w zawieszeniu broni . Armeńcy dotychczas nie wyrażali chęci jakichkolwiek rozmów z Azerbejdżanem o delimitacji granicy, nawet teraz po nieudanych akcjach prowokacyjnych nie chcą rozmawiać z Azerbejdżanem, chowają się za Rosja , liczą że kolejnymi gierkami z udziałem Rosji ugrają więcej niż powinni.

Polak
piątek, 30 lipca 2021, 15:43

Milutki takie bajki na Tureckich portalach możesz pisać tu i tak ci nik nie uwierzy

Milutki
piątek, 30 lipca 2021, 19:33

Mi nikt nie musi wierzyć, rzeczywistość tłumaczy wszystko, ja tylko o niej przypominam

Smiechow
czwartek, 29 lipca 2021, 23:21

A tak się Paszynian umizgiwał do Zachodu .Aresztował nawet prorosyjskich opozycjonistów ,by się mu przypodobać..,a teraz.,hehe..? Na kolanach prezydenta Putina o pomoc błaga .Nie tylko on dał się nabrać na obiecanki i pochlebstwa onych, zanim w końcu przejrzał na oczy .. ,przejrzą i następni ,to kwestia czasu :)

piątek, 30 lipca 2021, 08:20

Czeczenii też chcieli niepodległości ale po bombardowaniu wiosek pełnych dzieci zmienił zdanie i zrozumieli że życie w Rosji to najlepsze co im się trafiło

piątek, 30 lipca 2021, 12:53

Czeczeni też chcieli niepodległości, ale po zakosztowaniu jej konsekwencji (rozpad gospodarki, bandytyzm i bezprawie, zanik usług społecznych, niewypłacanie pensji i emerytur, zawładnięcie państwem przez obcych dzichadystów) zmienili zdanie i zrozumieli, ze życie w Rosji to najlepsze, co im się trafiło. Wojna 2000 roku wyglądała już zupełnie inaczej niż wojna 1995 roku - a twarzą zmian był wielki mufti Czeczenii Ahmed Kadyrow. W 2008 roku bataliony czeczeńskiego specnazu odegrały bardzo ważną rolę w wojnie sierpniowej. Grozny jest odbudowany. Płyna pieniadze z budżetu centralnego. A Ramzan Ahmedowicz czyści dzichadystów aż miło, ku pamięci zamordowanego skrytobójczo ojca i chwale opiekuna.

ubaw do kwadratu
piątek, 30 lipca 2021, 12:33

Jak ci Czeczenii "chcieli niepodległości", to dlaczego w samej Moskwie mieszkało ich więcej niż w całej "Iczkerii"? I może powiesz nam jak sobie wyobrażasz "niepodległą Iczkerię" jak Czeczenii w kulturze i religii mają, że "praca to zajęcie dla niewolników a muzułmanin nie może być niewolnikiem", więc pierwsze co "Iczkeria" zrobiła, to otworzyła targi niewolników i zaczęła napadać na sąsiednie państwa by tych niewolników zdobyć? Zresztą Imperium Ottomańskie, Persja i cały świat islamski upadł gospodarczo i do dziś się nie podniósł, jak Europa wymusiła zniesienie niewolnictwa, bo w krajach islamskich nie miał kto pracować. :)

Bat
piątek, 30 lipca 2021, 16:37

Jak dobrze że Rosjanie to tacy pracowici. Nauczeni żyć z tego co ukradną innym. Do dziś nieźle im to idzie. Na ile wyceniasz Krym i Donbas?

Stary Grzyb
czwartek, 29 lipca 2021, 20:55

Rosja finalizuje projekt wchłonięcia Armenii, czego wojna o Górski Karabach była fazą wstępną.

haha
piątek, 30 lipca 2021, 15:10

Po co Rosji Armenia? To biedny kraj, którego połowa mieszkańców i tak już wyjechała do Rosji. Co najwyżej dobre miejsce aby trzymać za gębę Turków, ale do tego trzeba mieć Gruzję.

Trol
piątek, 30 lipca 2021, 16:39

Po co Rosji 17 mln km 2 ziem? Nie starczyło by im powiedzmy milion? No nie, bo czym więcej tym więcej do dojenia bo bez tego Rosja by dawno padła na twarz. Więc już wiesz po co im kuryle, Naddniestrze, Krym, Donbas, Kaliningrad, karelia itd itp.

poniedziałek, 2 sierpnia 2021, 12:12

A po co nam Pomorze, Śląsk, Ziemia Lubuska, Warmia i Mazury, Podlasie i Podkarpacie?

haha
poniedziałek, 2 sierpnia 2021, 11:16

Kuryle po to żeby im się nikt nie pętał pod Władywostokiem, Naddniestrze to chyba nie należy do Rosji ale żyją tam Rosjanie i Ukraińcy , którzy nie mają ochoty żyć w Rumunii, Krym zamieszkały przez Rosjan, Kaliningrad zamieszkały przez Rosjan, Karelia -również w większości zamieszkana przez Rosjan. Żaden z wymienionych przez ciebie regionów nie nadaje się do dojenia a tylko do dotowania.

easyrider
czwartek, 29 lipca 2021, 17:44

I tak po 30 latach kończą się sny o niezależności Kaukazu od Moskwy czy Ankary.

lizol
czwartek, 29 lipca 2021, 17:07

Armenia nie ma wyjścia. Nie jest w stanie samodzielnie postawić się Azerom, a Zachód nie jest w stanie jej obronić. Zostaje tylko Rosja.

yar
czwartek, 29 lipca 2021, 19:12

Rosja też ma TYLKO SWOJE interesy. Ormian ma w głębokim poważaniu.

haha
piątek, 30 lipca 2021, 15:12

Ale to są wspólne interesy z Ormianami. Bardziej niż amerykańskie z Kurdami.:-)

Hehe
piątek, 30 lipca 2021, 16:40

Interesy Rosji zawsze jest ten sam. Wchłonąć, okraść, zruszczyc. Tak od wieków

haha
poniedziałek, 2 sierpnia 2021, 11:20

To się tam nakradną i naruszczą.:-)

lizol
piątek, 30 lipca 2021, 10:01

Zachód tak samo.

Victor
czwartek, 29 lipca 2021, 23:13

Oni to wiedzą tylko nie mają żadnej alternatywy. NATO ich w obronę nie weźmie.

He he
czwartek, 29 lipca 2021, 16:51

Putin, Paszynian, Alijew-trzej wzajemni wrogowie :)

Tweets Defence24