Harpia, Wisła, Narew, opcja pomostowa dla Orki mimo pandemii. Błaszczak dla Defence24.pl: Mamy pulę najwyższych priorytetów wydatkowych

21 grudnia 2020, 10:52
50624891761_6516d49e6a_k
Fot. Leszek Chemperek/CO MON via flickr

Kryzys wywołany pandemią koronawirusa zmieni plany MON? "Jeżeli będzie taka konieczność to dostosujemy plany. Mamy oczywiście pulę najwyższych priorytetów wydatkowych. To programy Harpia, Wisła, Narew, opcja pomostowa dla Orki i jeszcze kilka innych" - podkreśla w rozmowie z Defence24.pl Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej. W wywiadzie mowa także o wnioskach z konfliktu w Górskim Karabachu, pracach nad utworzeniem Agencji Uzbrojenia, wdrożeniu Strategii Bezpieczeństwa Narodowego oraz przygotowywanych ustawach o służbie wojskowej i Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Zobacz także
Reklama

Jędrzej Graf: 2020 rok był szczególny, bo z jednej strony niezbędne było kontynuowanie zadań związanych z rozwojem i modernizacją polskiej armii, z drugiej – odpowiedź na pandemię koronawirusa, w której aktywnie uczestniczyło Wojsko Polskie. Siły Zbrojne zostały mocno zaangażowane w zwalczanie pandemii, jednak czy nie ograniczyło to ich zdolności obronnych i zakresu przygotowań do podstawowej misji, do obrony kraju przed potencjalną agresją?

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak: Epidemia nie respektuje granic i nie wybiera czasu. Kryzys dotyka każdego i obejmuje każdy obszar życia. Wojsko Polskie w ostatnich miesiącach stanęło przed trudnym wyzwaniem. Z jednej strony poleciłem, by aktywnie włączyć żołnierzy do walki z koronawirusem, a z drugiej dowódcy jednostek musieli utrzymywać określone normy gotowości bojowej i mobilizacyjnej. 

Szukanie równowagi między bezpieczeństwem epidemicznym, a koniecznością zapewnienia zdolności obronnych było dla nas najważniejsze. Dlatego równocześnie musiały trwać akcje wsparcia w walce z wirusem oraz ćwiczenia, szkolenie i manewry wojskowe. Mimo epidemii nie zmienialiśmy naszych standardów operacyjnych. Utrzymaliśmy właściwy poziom wyszkolenia naszych wojsk oraz przeprowadziliśmy najważniejsze ćwiczenia wojskowe – Anakondę, Brilliant Jump, Tumaka, amerykańskiego Defendera i Astral Knight. Utrzymaliśmy ciągłość i gotowość naszych kontyngentów w misjach zagranicznych. Z sukcesem kończymy także dwa dyżury natowskie – VJTF, czyli szpicy NATO oraz Sił Odpowiedzi NATO. Wcześniej, równie udanie nasze myśliwce dyżurowały nad krajami bałtyckimi w ramach misji Baltic Air Policing. To pokazuje, że kluczowe zdolności Wojska Polskiego nie zostały zachwiane, a mogę nawet stwierdzić, że niektóre zostały rozwinięte.

Ćwiczenia Defender-Europe 20 Plus. Fot. Maciej Szopa/Defence24
Ćwiczenia Defender-Europe 20 Plus. Fot. Maciej Szopa/Defence24

Obowiązek skutecznej obrony kraju nie przewiduje trybu zawieszenia na czas jakiegokolwiek kryzysu, nawet ogólnoświatowej pandemii. To również forma testu dla zdolności adaptacyjnych wojska i elastyczności łańcuchów dowodzenia. Nauczyliśmy się przenosić sporą część naszej aktywności do świata wideokonferencji. Dzięki temu przetestowaliśmy „na bojowo” kwestie łączności i ich bezpieczeństwa. 

A co do wkładu sił zbrojnych w walkę z epidemią, to ogromne uznanie należy się wszystkim żołnierzom – zarówno wojsk operacyjnych jak i Wojsk Obrony Terytorialnej. WOT od dawna zmaga się z malkontentami podważającymi jej przydatność. Terytorialsi zaliczyli swój sprawdzian wzorowo.  Kryzys epidemiczny bardzo dobitnie pokazał, że te siły są w stanie przejąć znaczny ciężar wsparcia systemu cywilnego oraz opieki nad najsłabszymi, schorowanymi i seniorami. Codziennie nawet 10 tys. żołnierzy wyrusza do setek szpitali, DPS-ów, sanepidów oraz domów prywatnych by nieść każdą pomoc. Ważną kwestią płynącą z doświadczenia epidemii, a poniekąd potwierdzającą moje wcześniejsze decyzje, jest konieczność odtworzenia pełnoprofilowej uczelni medycznej na potrzeby sił zbrojnych. Dlatego pracujemy nad powołaniem Wojskowej Akademii Medycznej.

W 2020 roku opublikowano Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. SBN zakłada między innymi utworzenie ustawy o zarządzaniu bezpieczeństwem narodowym. Kiedy zostanie opracowana ta ustawa i w jakim zakresie zostaną w niej uwzględnione doświadczenia z pandemii koronawirusa, w tym zaangażowania wojska? 

Od października działa Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych, którego pracami kieruje premier Jarosław Kaczyński. Został już uzgodniony plan pracy Komitetu, w tym również dotyczący przygotowania projektów legislacyjnych. Doświadczenie Wojska Polskiego wynikające z zaangażowania w czasie pandemii zostanie oczywiście wykorzystane.

Podczas wrześniowej konferencji Defence24 DAY przedstawił Pan Minister założenia powołania Agencji Uzbrojenia. Zbliża się koniec roku, a nadal MON nie przedstawił projektu ustawy w tej sprawie? Kiedy dojdzie do jego prezentacji i czy finalny projekt będzie się różnił od prezentowanych założeń (Agencja Uzbrojenia skoncentrowana na całym cyklu życia produktu)? 

Chciałbym, aby ustawa o Agencji Uzbrojenia znalazła się w pakiecie legislacyjnym uzgadnianym na forum Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Projekt ustawy powołującej Agencję Uzbrojenia nie będzie się zasadniczo różnił od założeń, które przedstawiłem na tegorocznym Defence24 Day. Mój plan zakłada, że w przyszłym roku rozpocznie się rzeczywista faza zmian. Ten proces musi być harmonijny, skalkulowany i bezpieczny. Nie możemy pozwolić sobie na ryzyko zachwiania dostaw, realizacji planów, czy dokonywania płatności za trwające już programy.

Skoro jesteśmy przy uzbrojeniu, to w 2020 roku największym programem modernizacyjnym, jaki sfinalizowano był zakup myśliwca F-35 w programie Harpia. W 2021 rok wkraczamy jednak w nieco innej rzeczywistości gospodarczej, z uwagi na pandemię koronawirusa. Czy nie obawia się Pan Minister, że realizacja programu Harpia, w połączeniu z kryzysem spowodowanym pandemią, może ograniczyć finansowanie obrony narodowej, przez co zatrzymane zostaną inne programy modernizacyjne? 

Kryzys pandemiczny nie był wcześniej szacowany jako ryzyko, a wywołał ogólnoświatowe spowolnienie, biznesowy zastój oraz poważne logistyczne i produkcyjne ograniczenia, a to nie może pozostać przecież bez reakcji rynków, państw i ich budżetów. Uważnie obserwujemy sytuację i przygotowujemy scenariusze na ewentualne zmiany. Niemniej jednak, faktem jest to, że rok kończymy z naprawdę satysfakcjonującym wynikiem nakładów na polską obronność. Po tym jak budżet MON został zwiększony o 3 mld zł, nakłady na wydatki obronne nigdy nie były tak wysokie. Aż 33 proc. aktualnego budżetu zostało przeznaczonych na tzw. wydatki majątkowe, czyli prorozwojowe. Przyszły rok, mimo analiz wliczających już nową rzeczywistość, został zaplanowany z budżetowaniem na wysokim poziomie 2,2 proc. PKB. 

Nie widzę więc na tę chwilę poważniejszych zagrożeń w realizacji kluczowych programów modernizacyjnych. Ani w stosunku do Harpii, ani do innych programów. Polska gospodarka, dzięki rozsądnej polityce rządu, znajduje się w relatywnie niezłej kondycji. I jeżeli tak pozostanie do wiosny, to utrzymamy założone tempo przyrostu nakładów na modernizację i rozwój sił zbrojnych. 

Fot. Juliusz Sabak
Fot. Juliusz Sabak

Inspektorat Uzbrojenia pod koniec roku poinformował, że zostały przekazane rekomendacje w sprawie programu Narew. Kiedy planowane jest podjęcie ostatecznych decyzji co do kształtu programu i rozpoczęcie fazy realizacyjnej? 

Program Narew to jeden ze strategicznych polskich programów modernizacyjnych. Decyzja w jego temacie to działanie wyznaczające kierunek na wiele lat, a może i dekad. Skuteczne „zamknięcie” warstwy obrony powietrznej na krótkim zasięgu, czyli na kilkunastu, maksymalnie kilkudziesięciu kilometrach jest zdolnością, którą po prostu musimy posiadać. Narew to również poważna szansa na skok technologiczny i intratne zamówienia dla naszego przemysłu. Chciałbym by w jak największym stopniu Narew była zbudowana w Polsce. To uzasadnione operacyjnie i gospodarczo. Potrzeby przewyższają możliwości finansowe, dlatego starannie układamy priorytety. 

Na decyzje w sprawie modernizacji oczekuje również Marynarka Wojenna, która – poza budowanym przez kilkanaście lat Ślązakiem – od lat nie otrzymała nowych okrętów bojowych. Czy zatem są szanse na rozstrzygnięcia związane z modernizacją polskiej floty, w 2021 roku, szczególnie jeśli chodzi o program okrętu obrony wybrzeża Miecznik, w którym również przygotowano rekomendacje i oczekiwana jest decyzja MON? I co z zakupem używanych okrętów podwodnych ze Szwecji – czy w 2021 roku możemy spodziewać się umowy na ich pozyskanie?

Zwodowanie „Ślązaka” jest najważniejszym, ale nie jedynym unowocześnieniem Marynarki Wojennej w ostatnich latach. W ostatnich dniach na wodę weszły dwa nowe okręty. Ostatni z serii trzech nowoczesnych niszczycieli min Kormoran II oraz ostatni z serii sześciu holowników. W ostatnich latach modernizowaliśmy część floty okrętowej oraz morskie śmigłowce. Wiem, że polska Marynarka Wojenna potrzebuje większych nakładów i inwestycji. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się sfinalizować sprawę okrętów podwodnych.

Mamy ofertę szwedzką na dwie jednostki typu A17. To nie jest oczywiście docelowa „Orka”, ale zdolność pomostowa, która pozwoli na zachowanie zdolności operacyjnych i poziomu wyszkolenia załóg. Równie poważnie traktuję potrzebę realizacji Miecznika, czyli wprowadzenia do służby wielozadaniowych okrętów nawodnych klasy fregata. Wiem jak ważny to program dla polskiej Marynarki, ale również dla polskiego przemysłu stoczniowego. Jesteśmy na dobrej drodze do wypracowania rozwiązania.

Rosomak z ZSSW z przygotowaną do użycia wyrzutnią ppk Spike. Fot. HSW.
Rosomak z ZSSW z przygotowaną do użycia wyrzutnią ppk Spike. Fot. HSW.

Mijający rok to również testy polskiej wieży bezzałogowej ZSSW-30 i nowego bojowego wozu piechoty Borsuk. Próby wypadły bardzo pozytywnie. Kiedy więc należy spodziewać się dalszych kroków i umów w sprawie zakupu obu tych kluczowych dla Wojsk Lądowych systemów – zarówno wież, przeznaczonych w pierwszej kolejności dla Rosomaków, jak i nowych BWP?

Borsuk to przyszłość naszych wojsk lądowych. Można powiedzieć, że będzie to nowa era po wysłużonym i przestarzałym BWP-ie. Próby poligonowe, które obserwujemy napawają optymizmem. Pozwala to na założenie,  że pod koniec przyszłego roku ten flagowy projekt Huty Stalowa Wola zostanie ukończony. Jednym z uwarunkowań jest opracowanie zdalnie sterowanego systemu wieżowego ZSSW-30. Postęp prac nad nim jest już zaawansowany. Po ich zakończeniu system w pierwszej kolejności trafi na Rosomaki. Sukces projektu zintegrowania wieży na Rosomaku przełoży się na otwarcie drzwi Borsukowi. 

Liczę na to, że Borsuk da nowe zdolności naszej piechocie m.in. zwiększy możliwości ogniowe. Pozwoli na lepszą współpracę w systemach kierowania ogniem i dowodzenia. Nie bez przyczyny pierwszą partię tych pojazdów otrzyma 18 Dywizja Zmechanizowana, stacjonująca na wschodzie Polski. To tam chcemy lokować nasze najlepsze i najnowocześniejsze środki ogniowe.

W trakcie ostatnich dwóch lat nowe zamówienia w zbrojeniówce opierały się głównie na kontynuacji dostaw wcześniej zbudowanego sprzętu, przykładem są karabiny Grot czy moździerze Rak, dostarczano też wcześniej opracowany sprzęt, jak zestawy przeciwlotnicze Poprad. Czy w nadchodzącym roku planuje się zlecenie krajowemu przemysłowi nowych prac rozwojowych, aby za kilka lat można było wprowadzać nowe typy uzbrojenia zbudowane w kraju? 

W tym roku jednostki wojskowe otrzymały po kilkadziesiąt sztuk Raków, Krabów, Rosomaków, pojazdów Aero i Popradów, żołnierze przyjęli setki Grotów i Spike’ów, a na poligony wyjechały zmodernizowane Leopardy i czołgi T-72. To wszystko stało się za sprawą polskiego przemysłu obronnego, do którego kierujemy ponad 60 proc. zamówień na sprzęt dla wojska. Stawiamy na produkty z polskich zakładów i fabryk, bo to po pierwsze daje nam autonomię sprzętową, a po drugie stanowi realne wsparcie polskiej gospodarki.

Fot. MON.
Fot. MON.

Taki trend zamierzam utrzymać, przywiązuję też dużą wagę do wspierania naszych projektów badawczych. Polska ma długą historię zbrojeniową oraz wysoką kulturę technologiczną. A naszym inżynierom z pewnością nie brakuje pomysłów i wiedzy. To w połączeniu z potencjałem produkcyjnym powinno przynosić nowe, satysfakcjonujące projekty. Mówiliśmy już o Borsukach, a to przecież właśnie efekt udanej pracy rozwojowej w ramach Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Jak ważne są nowe koncepcje i prace rozwojowe niech świadczy fakt, że powołałem Departament Innowacji, który kompleksowo zajmie się koordynacją nowych projektów obronnych. Podkreślę jeszcze, że nakłady na badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie obronności państwa przekraczają miliard złotych, co stanowi 2,5 proc. wydatków obronnych. Oczekuję po tym konkretnych działań i wymiernych efektów.

Mówiąc o modernizacji, nie sposób nie wspomnieć o skutkach pandemii, spowodowała ona kryzys gospodarczy – również w Polsce. W 2020 roku na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych przeznaczono dodatkowe 3 mld złotych, ale w dłuższej perspektywie nakłady mogą rosnąć wolniej niż zakładano, z uwagi na niższy wzrost gospodarczy. Czy MON jest przygotowany na takie redukcje i czego mogą one dotyczyć? Z drugiej strony – czy przewiduje się dodatkowe finansowanie, ponad limity ustawowe, również w przyszłych latach, biorąc pod uwagę zapisy Strategii Bezpieczeństwa Narodowego mówiące o przyspieszeniu osiągania udziału 2,5 proc. PKB w wydatkach obronnych?

Jest takie powiedzenie, że żadnego kryzysu nie można zmarnować. Trzeba wyciągać wnioski i być przygotowanym na przyszłość. Musimy być gotowi na skuteczne działanie w czasie względnego spokoju i w kryzysie oraz analogicznie – w czasie prosperity, jak i ograniczeń finansowych. Jeżeli będzie taka konieczność to dostosujemy plany.

Mamy oczywiście pulę najwyższych priorytetów wydatkowych. To programy Harpia, Wisła, Narew, opcja pomostowa dla Orki i jeszcze kilka innych. I to ich finansowanie będzie rozpoczynało listę wydatków. Podobnie z wydatkami na zwiększenie liczebności wojska oraz inwestycje przewidziane tegoroczną umową z USA. Do tego się zobowiązaliśmy i z tego na pewno się wywiążemy. Wierzę w to, że  zapis Strategii o 2,5 proc. PKB na finansowanie Sił Zbrojnych już w 2024 roku stanie się faktem. 

Przebieg konfliktu w Górskim Karabachu był pewnym zaskoczeniem dla wielu obserwatorów, szczególnie jeżeli chodzi o skalę i sposób zastosowania różnego rodzaju systemów bezzałogowych. W jakim zakresie jest on analizowany w MON? Czy rozważane są korekty Planu Modernizacji Technicznej, w kierunku przyspieszenia zakupów systemów bezzałogowych, ale też środków ich zwalczania, kamuflażu?

Oczywiście, że obserwowaliśmy konflikt w Górskim Karabachu, i to zarówno od strony politycznej, jak i tej operacyjnej. Szerokie wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych, ma w tym konflikcie dwie perspektywy. Jedna to, rzecz jasna, korzyści z ofensywnego ich użycia, druga to zdolności obrony przed nimi. Analizujemy oba aspekty i myślę, że zaowocuje to pewnym operacyjnym dostosowaniem. Na wyposażeniu polskich jednostek wojskowych oraz w planach modernizacyjnych bezzałogowce są stale obecne. Używamy obecnie kilka typów dronów, to m. in. Fly Eye, a niedługo również Orlik. Oba produkowane są w Polsce.

W planach mamy drony klasy mini – Wizjer i Ważka, średniego zasięgu – Gryf oraz taktycznego drona pionowego startu – Albatros. W dalszej kolejności planujemy postępowania na operacyjnego drona klasy MALE – Zefir. Warto jeszcze wspomnieć o rozmowach podjętych w programie „loyal wingman”. Zakłada on wykorzystanie bezzałogowców jako bezpośrednie wsparcie samolotów załogowych piątej generacji, czyli niedawno zakupionych dla polskich sił powietrznych F-35. 

2020 rok z perspektywy MON to również ratyfikowanie umowy o rozszerzonej współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. Jakie będą następne kroki w celu jej wdrożenia? I czy nie ma ryzyka, że w związku ze zmianą władzy w USA, i nieuchronnymi redukcjami amerykańskiego budżetu wojskowego wywołanymi pandemią, jej realizacja będzie zagrożona? 

Zmiana na stanowisku prezydenta USA nie wpłynie na zmiany w polsko-amerykańskich relacjach i realizację zawartych umów. Administracja amerykańska, nawet przy zmianie zachowuje ciągłość dobrych inicjatyw. Amerykańskie zaangażowanie wojskowe w Europie nawet zwiększyło swoje finansowanie, więc nie spodziewam się redukcji. W trakcie wielu spotkań w USA rozmawiałem z obiema stronami sceny politycznej i uzyskałem zapewnienie, że Polska, jej interesy i bezpieczeństwo, są dla Amerykanów niezwykle ważne. Jesteśmy w strategicznym sojuszu i ustalenia wypracowane w tym roku, a finalnie zawarte w umowie o wzmocnionej współpracy obronnej są dla naszego kraju bardzo korzystne.

Amerykański Reaper w Mirosławcu. Fot. 12 BBSP
Amerykański Reaper w Mirosławcu. Fot. 12 BBSP

USA powiększą w najbliższym czasie liczbę żołnierzy amerykańskich w Polsce do ponad 5,5 tys. My zobligowaliśmy się do stworzenia warunków do przyjęcia nawet 20 tys. dodatkowych sił. Rozwijamy już infrastrukturę na rzecz tej współpracy. Potrzebne są magazyny, bazy oraz centra ćwiczeń. W Poznaniu kilka tygodni temu zainaugurowaliśmy funkcjonowanie wysuniętego dowództwa V. Korpusu armii USA, które będzie odpowiadało za koordynację wojsk amerykańskich na teatrze europejskim. To jedyne dowództwo tego szczebla w Europie, co pokazuje jakim zaufaniem cieszymy się w Waszyngtonie i Pentagonie. Pracujemy nad rozbudową baz m. in. w Mirosławcu i Powidzu.

Coraz bliżej jest specjalistyczne Centrum Szkolenia Bojowego na poligonie drawskim. Amerykanie pracują nad instalacją tarczy antyrakietowej w Redzikowie. Wszystkie te inicjatywy i inwestycje połączone z aktualną obecnością amerykańską w naszym kraju, takimi jak Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa na zachodzie oraz Wzmocniona Wysunięta Obecność w Orzyszu, buduje jakościowo nową siłę odstraszania Polski. 

W 2020 roku rozpoczęto wdrażanie reformy systemu rekrutacji do Wojska Polskiego, koordynowanej przez pełnomocnika ds. programu „zostań żołnierzem Rzeczypospolitej”. Jak Pan ocenia jej efekty? Jakie są najważniejsze dalsze kierunki rozbudowy systemu obrony powszechnej, rezerw? 

Najbardziej obiektywną ocenę nowego systemu wystawiają nam sami jego użytkownicy. I mimo tego, że system miewa jeszcze problemy „okresu niemowlęcego”, to jego ogólna ocena jest bardzo pozytywna. Kandydaci do służby są zadowoleni z funkcjonowania wojskowych centrów rekrutacji i odnotowaliśmy wyższą liczbę kandydatów do wojska, niż w latach ubiegłych. Kandydaci nie spędzają już całych miesięcy w oczekiwaniu na powołanie, kolejne komisje i terminy złożenia dokumentów. Teraz to my zapewniamy mu komfort jednej, krótkiej wizyty w specjalnie w tym celu zorganizowanym wojskowym centrum rekrutacji. W nim kandydat kompleksowo załatwi wszelkie formalności i otrzyma skierowanie na szkolenie podstawowe. Kolejną kwestią do uregulowania jest zachęcenie dowódców do bardziej sprawnego przyjmowania kandydatów do swoich jednostek.

Reforma jest częścią programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej”. Program jest już prowadzony od kilku lat i niezmiennie przynosi sukces rekrutacyjny i wizerunkowy. Powołaliśmy nowe biuro, które łączy programy promujące służbę wojskową z programami rekrutacyjnymi. Czyli właśnie „Zostań żołnierzem RP” z programami dla studentów „Legia Akademicka” oraz programami dla uczniów i młodzieży – Oddziały Przygotowania Wojskowego, Certyfikowane Wojskowe Klasy Mundurowe i „Cyber.mil z klasą”. To tworzy pewną całość w budowaniu przyszłego potencjału Wojska Polskiego.

Realne zwiększanie liczebności Wojska Polskiego zaliczam do moich podstawowych celów. Mamy duży zasób stanowisk i szeroką ofertę dla kandydatów. Tworzymy przecież 18. Dywizję Zmechanizowaną na wschodzie kraju, cały czas budujemy WOT, jesteśmy coraz bliżej sformowania Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Wojsko Polskie to stabilny pracodawca, dający wielkie możliwości rozwoju i samorealizacji.

Na koniec chciałbym zapytać, jakie są najważniejsze cele Pana Ministra na rok 2021? 

Nie ma teraz ważniejszej sprawy niż poradzenie sobie z epidemią koronawirusa i powrót do normalności w każdym wymiarze naszego życia. Dlatego Wojsko Polskie będzie zaangażowane w walce z nią cały czas i takimi siłami, jakie tylko będą potrzebne. Będziemy w dalszym ciągu badać, pomagać w szpitalach, w transportach, ale również dostarczać szczepionki i szczepić w 13 szpitalach wojskowych.  W gotowości do działania mamy także szpitale tymczasowe oraz codziennie nawet 20 tys. żołnierzy. 

W przyszłym roku, oczywiście dalej będziemy wzmacniali kondycję polskiej obronności i sprawność polskich wojsk. Musimy chronić Polskę i odstraszać agresorów. Czekają nas szkolenia i ćwiczenia w układzie narodowym i sojuszniczym. Najważniejszym zadaniem będzie jednak nasze ćwiczenie Dragon. Podczas niego, dowództwo nowej dywizji Wojska Polskiego – 18. Dywizji Zmechanizowanej przejdzie, mam nadzieję udaną, certyfikację. Wrócimy również do szerokiego szkolenia rezerw. Będziemy modernizować polską armię i tworzyć Agencję Uzbrojenia. Ta reforma jest kluczem do nowoczesnych zakupów.  W 2021 roku wejdziemy w II etap budowy Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. To kolejny krok w rozwoju zdolności obronnych w tej domenie. Cały czas budujemy zdolności operacyjne jednostek WOT. Szkolimy i rekrutujemy personel oraz przygotowujemy go do współdziałania z wojskami operacyjnymi. Naszym celem na przyszły rok jest osiągnięcie przez Brygady OT III etapu wstępnej gotowości do reagowania kryzysowego.

W tematyce relacji międzynarodowych nie zaskoczę zapowiedzią, że naszymi priorytetami będzie dalsze pogłębianie sojuszu z USA oraz budowa silnej pozycji w NATO. Chcemy bezkolizyjnie i systematycznie realizować postanowienia umowy EDCA oraz intensywnie angażować się w działania NATO w zakresie odstraszania i obrony. Nie tylko w na flance wschodniej, ale na wszystkich kierunkach strategicznych NATO, wdrażając sojuszniczą zasadę umacniania bezpieczeństwa z perspektywy „360 stopni”. 

Pracujemy również nad kompleksowymi rozwiązaniami prawnymi precyzującymi szeroko pojęte sprawy wojska. Mówię o ustawie o służbie wojskowej oraz ustawie o Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Oba akty prawne mają uwspółcześnić i skoncentrować przepisy dotyczące żołnierzy i sił zbrojnych. Wojsko Polskie kończy ten rok z rekordowym zaufaniem Polaków. Jako instytucja cieszy się najwyższym poparciem wśród społeczeństwa. To efekt ciężkiej pracy i wysokich standardów samych żołnierzy. W najbliższym roku chciałbym ten wysoki wskaźnik utrzymać. Czego życzę wszystkim żołnierzom, dołączając przy tym życzenia wesołych świąt oraz zdrowia i powodzenia na przyszły rok. Tego samego chciałbym życzyć redakcji i użytkownikom portalu Defence24.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 95
Reklama
andys
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 11:47

A jednak sie złamałem (po zapytaniu trzeci raz zobowiazałem sie , że juz wiecej pytać nie będę) i po raz czwarty zapytam - dlaczego na tej uroczystosci nie ma flagi NATO?

ursus
wtorek, 5 stycznia 2021, 14:11

Bo czas płynie, a nie stoi w miejscu i różnice w postrzeganiu gwarancji bezpieczeństwa ze strony hegemona niestety czynią NATO tworem dość wątpliwym.

Maciek
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:33

Może im się pomyliła z flagą UE?

Realista
piątek, 1 stycznia 2021, 19:28

Cóż - Wisła 5% offsetu, Harpia 0% offsetu, Homar 0% offsetu. Pan Błaszczak pewnie znowu podpisze w styczniu kolejny tak "genialny" dla naszej technologii i suwerenności "wielki" kontrakt. "Wielki" - w sensie profitów dla obcego kapitału i dla dalszego uzależniania strategicznego Polski. Cóż - pozostaje czekać - i złożyć serdeczne gratulacje po podpisaniu.

Wojciech
piątek, 1 stycznia 2021, 16:20

Dzięki korona-histerii rząd Najjaśniejszej właśnie dobrowolnie i samowolnie zwiększył zadłużenie Polski o jakieś 300 a może nawet 500 mld pln i to tylko w 2020 roku. Jest to absolutny regord świata. Nie licząc tego co się jeszcze wydarzy i nie licząc nadchodzącej zapaści gospodarczej spowodowanej blokadą wielu gałęzi przemysłu. Zapomnijcie o zbrojeniach a zacznijcie myśleć co będziecie niedługo jeść.

xxxssss
wtorek, 5 stycznia 2021, 11:26

Panie Wojtku prosze popatrzec na UK ktorej juz sie zadluzylo ponad 100 % tylko w zeszlym roku

Bell
piątek, 1 stycznia 2021, 20:12

regord? Człowieku czy ty myślisz, ze UE wraz z ke pozwoliło by Polsce zadłużyć się na 100proc budżetu kraju, po problemach Grecji takie pachołki jak my jesteśmy pod nadzorem komisji finansowych UE by historia się nie powtórzyła. Włącz myślenie a nie spekulacje.

Patriota
piątek, 1 stycznia 2021, 07:14

A ja bym nabył amunicje termobaryczna, kasetową, podw. kumulacyjna dla każdej szt. uzbrojenia wszystkich typów , i amunicje o przedł zasięgu, nadto bym zainwestował w lepsze cyst obserwcji i celowania, a także w bsl bojowe i opl , również przeciw nim , w każdym rodzaju sił zbr. ,a oszcz bym szukał np. przenoszac cieżar dl lotów patrolowych z bryz na bsl, i didał wszedzie bsl od lodzi lodw.do drużyny piechoty, czy pojazdu, i stawiałbym raczej na koła niż gosiennice, np archer, no i nowa ammo do teciaków alei nowa am kumulacyjna, podw. rowniez do bwp i spg, nowe głowice do malutkiej itp i szerokie wprowadzenie zapaln zbliżeniowych w artyleri

Ech
środa, 23 grudnia 2020, 16:50

Harpia (sammoloty f35)beda za 10 lat. Wisla tez za,kilka. Narew za 10. Orka za 20 a opcja pomostowa za,2lata. mowienie ,,kupilisny,, w czasiw przeszlym...eh

Bell
piątek, 1 stycznia 2021, 20:15

Problem polega na tym, ze mon utrzymuje wojskowych emerytów a powinno to robić ZUS, dlatego nam kasy nie styka na nowy sprzęt, dotego potężna biurokracja wojskowa, która pożera ogromne sumy.

12345
wtorek, 22 grudnia 2020, 13:23

Trzeba się cieszyć, ze dużo rzeczy modernizują i trochę nowych kupują, aczkolwiek daleko do ideału.

Wera
wtorek, 22 grudnia 2020, 20:06

Oczywiscie. Szkoda tylko że ta są zakupy bez ładu i składu. Od przypadku do przypadku. Zwykle bez kluczowych elementów jak rozpoznanie i amunicja. Zatem jak zwykle wszystko ładnie z daleka a jak popatrzy się z bliska to nędza i rozpacz.

Sternik
piątek, 1 stycznia 2021, 16:21

Zakupy są BARDZO składne i przemyslane. Co Ameryka ma na zbyciu to kupujemy bez targowania. Taki los służącego.

wert
środa, 6 stycznia 2021, 10:46

w 2006 na pytanie o możliwość kupna odpowiedź była krótka: po co wam tak nowoczesna broń. Przecież nikt wam nie zagraża

K.
piątek, 8 stycznia 2021, 10:22

Jeszcze w 2005 roku proponowano nam członkostwo w programie JSF , nikt nas nie zbywał . Po zakupie F-16 nikt nie myślał o takich wydatkach .

54321
wtorek, 22 grudnia 2020, 16:49

Mnie cieszy to ze coraz wiecej pieniedzy idzie na wojsko, chociaz nadal jest to za malo. Jak one sa wydawane to juz inna sprawa i to nie cieszy.

Krzys
czwartek, 24 grudnia 2020, 10:31

Przepraszam, ale nie powinna cieszyć Cię kwota na wydatki. To tak jakby nie miało dla Ciebie znaczenia czy kupisz coś taniej cz drożej. Wydawanie coraz wyższych kwot, samo w sobie, nie prowadzi do niczego dobrego dobrego. Gestor nich nam wykazuje, że wydatki były rozsądne.

rezerwa 77r.
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:46

kiedy remont -wymiana silników na ORKANACH , wszak były modernizowane , uzbrojone w rakiety

ramram
środa, 23 grudnia 2020, 16:12

Raczej należy się zdecydować na przeniesienie jednostki rakietowej z jednego Orkana na Ślązaka plus za jakiś czas jak zapadną decyzje o Narwii (np. za 2-3 lata) zdecydować o klonie Narwii dla MW i posadowić taki system oplot/p.rak. krótkiego zasięgu na Slązaku albo w ostateczności kupić coś z półki dla Slązaka a Narew morska tylko na fregaty z Miecznika. Pozostałe Orkany oddadzą rakiety RBS zapewne na nowe małe okręty rakietowe Murena jak ten program ruszy.... kiedyś

Kki
środa, 30 grudnia 2020, 22:55

Oby MW była szybciej modernizowana

Sternik
piątek, 1 stycznia 2021, 16:25

Oby nigdy. MW w warunkach geostrategicznych Polski to ZAWSZE ostatni liczący się komponent. Za wyjątkiem jednej bitwy o blokadę Gdańska WSZYSTKIE ważne rozstrzygnięcia dotyczące naszego dostępu do Bałtyku rozegrały się NA LĄDZIE. Jedyny raz kiedy mieliśmy rzeczywiście liczącą się flotę musieliśmy ją wysłać poza Bałtyk bo słabość lotnictwa i wojsk lądowych nie była w stanie zapewnić tej flocie szans na przeżycie.

Troll z Polszy
wtorek, 22 grudnia 2020, 21:13

Orkany to trupy, na dodatek nie mają żadnej OPL/OPR a ich remont to koszt nówki Korwety.

SP
wtorek, 22 grudnia 2020, 11:03

Lepiej niech Błaszczak powie co z F35?? Podobno spóźnili się z wpłata transzy i przesunięto nas o 5 lat w programie na odbiór pierwszych samolotów.

Sidematic
piątek, 1 stycznia 2021, 16:27

Jak mogą się spóźnić skoro przedpłacają na 5 lat do przodu? Przecież Amerykanie już dawno zdążyli przejeść nasze wpłaty a jeszcze nie zaczęli produkcji tego zapłaconego sprzętu.

asf
środa, 23 grudnia 2020, 20:17

Kolejny fake news? Jakie jest źródło tej informcji?

Nie latajacy
środa, 23 grudnia 2020, 18:02

Nieslyszalem o zadnym opuznieniu ale nalezy pamietac ze pierwsze F-35 osiagna gotowosc bojowa dopiero w 2028 roku czyli pare lat po dostawie pierwszych sztuk w celach szkoleniowych.

ramram
środa, 23 grudnia 2020, 16:22

do SP - jeśli tak jest (przesunięcie F35 o 5lat ) to nie ma tego złego co by na db nie wyszło, szybciej znajdą się pieniążki na Narew i może chociaż jedną eskadrę F-16 w najnowszej wersji i kilka dronów o średnim zasięgu by stanowiły system obserwacji na lądzie i nad morzem, do tego planowane radary w powietrzu na aerostatach pozwalające głębiej/dalej sięgać radarowym okiem wokół granic w tym łapać nisko lecące obiekty, które umykają tradycyjnym radarom. Szkoda, że nie mamy własnych satelitów (tylko abonament u Włochów) - potrzeba wynosić kolejne małe satelity obserwacyjne co 2-3 lata z resursem przynajmniej 10letnim.

Hehe
środa, 30 grudnia 2020, 22:57

Tak jest kurde!

OMG
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:25

Ile tych zmodernizowanych T72 i Leo PL wzbogaciło naszą armię?

ania
czwartek, 31 grudnia 2020, 15:20

To bez znaczenia. T-72 mają tak zdezelowaną stabilizacje wież, ze moga w cos trafić jedynie stojąc, na dystansie 500 m. Zarowno T-72 jak i Leo2PL mają muzealną amunicję, ktora nie przebije modyfikowanych i nowych sowieckich czołgów.

Operator tankietki
wtorek, 22 grudnia 2020, 16:57

Liczba nie jest tu najwazniejsza, ale amunicja i jej przebijalnosc. Tu jestesmy w tyle.

Lbn
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 21:20

Orka to jest dramat. Pozbywają się szrotu i wchodzą w kolejny szrot.

E38
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:58

U nas wojsko z nielicznymi wyjątkami traktuje się jako składnice złomu.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 22:14

Tak to dramat z ta Orką!

wert
wtorek, 22 grudnia 2020, 09:02

na Serbię spadło tysiąc Tomahawków. Salwy z naszych OP wzbudzą śmiech sowietów. Póki nie będzie full kasy musi wystarczyć podtrzymanie zdolności

ursus
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:49

MW to jest dramat, ale o losach RP okręty decydować nie będą. Te pieniądze dużo bardziej potrzebne są tam, gdzie szalę można próbować przechylić. Żyjemy w epickich czasach czekająć na "Cud nad Polską", bo tam "u góry" jest nasz jedyny Sojusznik, którego potęgi nie przelicza się na ilość czołgów. Szkoda tylko, że minister Błaszczak nie powiedział nic na temat projektu cywilizacyjnego kraju w kontekście modernizacji wojska.

oskarm
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:26

Tak z Orka to jest dramat, by tego dramatu nie bylo i by nie bylo potrzeby inwestowania w rozwiazanie pomostowe, trzebaby bylo podpisac umowe na budowe nowych _najpozniej_ w 2013 roku

Sternik
piątek, 1 stycznia 2021, 16:31

OP są nam potrzebne jak umarłemu kadzidło. Nawet gdyby miały jakieś rakiety manewrujące to z głowicami konwencjonalnymi mogą sobie co najwyżej polatać. Nikt się tego nie wystraszy a głowic jądrowych nie dostaniemy ani sami nie zrobimy.

Józek KONOWICZ
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 21:15

Nic nie będzie albo będzie nic

W punkt
wtorek, 22 grudnia 2020, 08:45

Nadzwyczaj trafne. Sam bym tego lepiej nie ujął!! Brawo.

pesymista
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 20:28

A Borsukowi ktorego nie ma minie niedlugo 20 lat gratulacje

Stefan
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 22:54

Rzeczywiście pesymista, albo brak wiedzy. Program wystartował w 2014 roku.

Obiektywny
środa, 23 grudnia 2020, 11:35

A produkcja seryjna miała ruszyć w 2019, potem w 2022.. Dziś wariant optymistyczny to 2025.. A i to pewnie przesuną...

BUBA
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:41

i jeszcze nie jest w produkcji. Jezeli dojdzie dp produkcji to bedzie juz przestarzaly.Czyli od 20 lat niewiele sie urwie.

Trolom niet
wtorek, 22 grudnia 2020, 22:46

Przestarzały? Nawet na ruskich forach zbiera wysokie noty, przestarzały to będzie za 20 lat

Wojciech
piątek, 1 stycznia 2021, 16:32

Jak może zbierać wysokie noty skoro nikt nie zna jego możliwości???

Lewandos
sobota, 16 stycznia 2021, 06:54

Rosyjskie fora są całkiem nieźle poinformowane... a czasami nawet lepiej :-)

Polak
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 22:16

Ciekawe kiedy Borsuk będzie zakupiony, za 10 lat?

Opel
wtorek, 22 grudnia 2020, 20:07

Kiedy i ile. Podpiszą umowę ma 100 sztuk z terminem na 2080.

niki
wtorek, 22 grudnia 2020, 11:13

Produkcja seryjna ma ruszyć w 2 połowie 2022r więc dostawy do wojska pewnie w 2023r.

pytajnik
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:50

A gdzie miejsce na SONĘ? toż to pilna potrzeba.

Kki
środa, 30 grudnia 2020, 23:01

Sona pilnie potrzebna i ten program powinien być znacznie przyspieszony

mick8791
środa, 23 grudnia 2020, 10:45

A Sona istnieje? Może najpierw trzeba rozpocząć w ogóle ten program i zbudować jakiś prototyp? Przebadać go przetestować, a dopiero potem mówić o kupowaniu...

Gustav
piątek, 1 stycznia 2021, 16:33

Wystarczy postawić Loarę na K9 i unowocześnić SKO.

dim
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:04

też specjalnie zwróciłem uwagę na to milczenie ministra o SONIE

Dalej patrzący
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:23

Polityczne, czyli niemerytoryczne militarnie i strategicznie zarządzanie MON: I etap Wisły offset 5%, Homar 0%, Harpia 0%. A potem zdziwienie, że PGZ dołuje, jak nie ma światowych produktów i nawet mała Serbia nas bije na głowę. Pod każdym względem - w tym co długofalowej strategii budowy własnego potencjału zbrojnej suwerenności, nie mówiąc o sprawach instrumentalnych, zwłaszcza na poziomie organizacyjno-technicznym i biznesowym. A u nas wyciąganie rak po kontrakty, najlepiej i najwygodniej wg "ustawki" z dotacjami i przez to wieczna nieudolność, nieudolność, nieudolność...pod każdym względem i na kazdym poziomie. Pozostaje opcja zerowa.

tut
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:22

Czyli obrona cywilna wciąż nie istnieje.

Hmmm
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:29

Szolenia rezerw w dobie koronawirusa. Jakie odszkodowanie za zarażenie się. Warto się zgłosić?

wtorek, 22 grudnia 2020, 08:46

Zarazenie c z y m?

Obserwator ze sluzb
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:09

Czyli lezymy. Dno zupelne i brak rzetelnych odpowiedzi.

Jadę autokarem
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:59

Wiedziałem, że z tym Borsukiem będzie coś nie halo: jak ZSSW nie będzie działać to nie otworzą drzwi. Wtf?

mick8791
środa, 23 grudnia 2020, 10:50

A co niby jest nie halo z Borsukiem? O dlaczego niby ZSSW-30 nie ma działać skoro przechodzi kolejne fazy testów bez problemu?

Jadę autokarem
środa, 23 grudnia 2020, 22:33

Bo zssw działa. Jak przestanie, to nie będą mogli otworzyć drzwi.

asf
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 15:57

Zwróćcie uwagę na odpowiedzi na 3 ważne i ciekawe pytania:
1) "Inspektorat Uzbrojenia pod koniec roku poinformował, że zostały przekazane rekomendacje w sprawie programu Narew. Kiedy planowane jest podjęcie ostatecznych decyzji co do kształtu programu i rozpoczęcie fazy realizacyjnej? "
2) "Czy rozważane są korekty Planu Modernizacji Technicznej, w kierunku przyspieszenia zakupów systemów bezzałogowych, ale też środków ich zwalczania, kamuflażu?"
3) "Czy w nadchodzącym roku planuje się zlecenie krajowemu przemysłowi nowych prac rozwojowych, aby za kilka lat można było wprowadzać nowe typy uzbrojenia zbudowane w kraju? "
Na każde z nich pan minister odpowiada ogólnikami nie podając nic co mogłoby sugerować pozytywny rozwój wydarzeń w którejś z poruszanych kwestii. Innymi słowy:
Ad 1) Narew dalej będzie przeciągana w nieskończoność.
Ad 2) Ilość dronów w armii dalej będzie symboliczna. O wykorzystaniu bsp w dużej ilości na rzecz artylerii, czy też wykorzystaniu dronów uderzeniowych możemy tylko pomarzyć. Tak samo z systemami do ich zwalczania.
Ad 3) O rozpoczęciu praz rozwojowych nad nowymi rodzajami uzbrojenia też możemy zapomnieć. To co się da będzie kupowane z półki w USA.

lolek
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:14

Nasza armia nie może być silna. Nie może posiadać skutecznych środków obronnych, a tym bardziej ofensywnych. Mam nadzieję, że zrozumiałeś.

Sidematic
piątek, 1 stycznia 2021, 16:34

Tak i nie jest to nasza decyzja a uzgodnienia pomiedzy jeszcze ZSSR a Amerykanami.

fox
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 15:56

droga redakcjo proszę kontynuować wywiady z ministrem, przy okazji zadajcie pytania w imieniu czytelników defence24: -kiedy ruszy produkcja bwp borsuk, czy na razie wszystko przebiega z harmonogramem? -co z nowym czołgiem, kooperacja a jeśli tak to z kim, czy robimy go sami? -system tytan kiedy zamówienia? -szwedzi oferują okręty podwodne, kiedy decyzja czy je bierzemy? jeżeli ktoś ma jakieś pytanie do ministra to wpisujcie w komentarzach, redakcja mogłaby wybrać najciekawsze i w styczniu przeprowadzić nowy wywiad.

Yaro
środa, 23 grudnia 2020, 10:53

Człowieku gdybyś śledził artykuły na D24 to generalnie znalbyś odpowiedzi na te pytania...

poznaniak
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 14:37

Wszystko dobrze tylko proszę wyjaśnić nam do czego potrzebna jest nam fregata jeżeli można już korwetę sensownie uzbroić?

sindbad
sobota, 26 grudnia 2020, 22:14

Korwety nie można sensownie uzbroić, jeśli ma zachować dzielność morską. Tak samo, jak nie można zmienić wody w wino.

arye6u
piątek, 1 stycznia 2021, 16:35

Można zmienić wodę w wino. Bez problemu.

Stefan
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:55

Naprawdę nie wiesz? Przecież żaden admirał nie jest tak duży jak na fregacie. Ani na korwecie, ani na okręcie podwodnym nie będzie tak duży. I obciachu nie będzie jak przypłyną Francuzi albo Niemcy, albo jakiś Duńczyk. A to że fregata kosztuje ok. 1,5-2 miliardów euro, a korweta ok. 460 mln euro to już nikogo nie interesuje. Przecież trzeba na bogato.

Paweł
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:43

Na korwecie nie zmieścisz porządnego zestawu plot/prak. A bez takiego okręt nawodny na Bałtyku nie ma szans. Większy okręt to także większa dzielność morska, zasięg, możliwość współpracy ze śmigłowcami pokładowymi (ZOP, ale i możliwość naprowadzania rakiet pokr). A jesteśmy członkiem NATO i musimy wysyłać okręty na Morze Północne czy Śródziemne, a sporadycznie i dalej.

rezerwa 77r.
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:43

wszak w CHINACH możemy kupić : 90 - 100 za szt. czemu przepłacać w EUROPIE , czas budowy 1,5 - 2 lata

Lewandos
sobota, 16 stycznia 2021, 07:11

A to sojusznikami Chińczyków jesteśmy? Razem z Rosją? Od kiedy?

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 08:38

Stefan, skad ci sie te ceny uroiły?? Bo za 1,5-2mld euro to kupię w pełni wyposżonego Arleight Burke'a czyli niszczyciel rakietowy.

oskarm
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:28

@Stefan - proponuje zajrzec do budzetow panstw ktore buduja fregaty, bo twpja wiedza o ich cenach jest z kosmosu.

Polish blues
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 14:01

Ene due rabe i tak dalej. Obietnice w tym stylu słyszymy od pięciu lat... Przypominam, że pięć lat temu zarzekano się, że podpisanie umowy na kupno nowych okrętów podwodnych od Francji było kwestią tygodni, dostarczenie armii kilkudziesięciu helikopterów kwestią dwóch lat. Kto lubi bajki niech dalej wierzy w te zapewnienia

asdf
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:59

rozmowa o niczym

Monkey
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:54

W sumie ten długi wywiad jest niemal o niczym. Pan minister Błaszczak jest wyśmienity w rzucaniu ogólnikami.

Lewandos
sobota, 16 stycznia 2021, 07:12

No nie. Ile umów podpisał Siemoniak, ile Macierewicz? Ile Błaszczak?

asf
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:22

Dokładnie!

rezerwista
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:46

Co do ustawy o służbie wojskowej, to proponuję wprowadzić coś takiego jak Krótka Ochotnicza Służba Wojskowa na 4 lub 6 miesięcy, płatna za miesiąc tak jak najniższe wynagrodzenie w kraju. To oferta dla młodych ludzi, w wieku od 19 do 26 lat, którzy po skończeniu szkoły, takiej czy innej, nie mają jeszcze planów na życie, i chcą spróbować. Przeszliby oni szkolenie podstawowe tzw. unitarkę, musztrę, strzelanie z karabinu i haubicy na ocenę, pobyt na poligonie przez 1 tydzień. Nauczyliby się też porządku i dyscypliny, podporządkowaniu się rozkazom i później by byli wcieleni do rezerwy. Nawet tzw. cywil czyli gospodarka kraju, społeczeństwo, firmy komercyjne, potrzebują młodych ludzi, którzy mają nieco większy poziom dyscypliny, organizacji, potrafiący znosić niewygody. Dziś wielu młodych chłopców wychowanych jest tylko na grach komputerowych, smartfonach i innych ekranach, a o realnym życiu niewiele wiedzą. Nawet sobie kolacji nie potrafią zrobić. Wojsko by ich nauczyło. Poza tym, w razie W, każdy mężczyzna (teoretycznie) powinien umieć strzelać z broni podstawowej, nie tylko żołnierze.

bc
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 20:56

Tylko że dzisiejsze wojny wygrywa się na tych ekranach, sam żołnierz z kałachem w polu niema szans, tych młodziaków z 2000+ roczników z Karabachu wojsko na pewno nauczyło strzelać. Dlatego tym bardziej musi powstać system szkolenia rezerw potrafiących walczyć także na ekranach, komponent ochotniczy wojsk lądowych. Jak mogło by to wyglądać. 1. Przywrócenie dwóch okręgów wojskowych na północy i południu odpowiedzialnych za produkcję rezerw. 2. Restart NSR w formie czterech(w centrum kraju np. Opolu, Toruniu, Przasnyszu i Kielcach) pułków NSR z zawodowym szkieletem docelowo w składzie 2 kompani czołgów i 4 kompani zmechanizowanych, dywizjonem artylerii, opl itd. jak w brygadach zawodowych. Szkolących rezerwy na odpowiednim poziomie we wszystkich specjalnościach i będących realną a nie wirtualną rezerwą sprzętową i ludzką tak jak w Izraelu czy Singapurze.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:03

Popieram fajny pomysł tylko służbę ochotnicza przedłużyć do jadnego roku do wyboru przez kandydata Rezygnacja przedłużenie w okresie ponad okres kwartału

A.
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:57

Taki SPR dla nie-magistrów? To wróćmy do służby zasadniczej po prostu. Ostatnie roczniki służyły 12 miesięcy, z czego 3 ostatnie można spokojnie wyciąć, bo to było odcinanie przysłowiowego centymetra. 1 tydzien na poligonie to jakiś żart ? 2 tyg. Unitarki, przysięga, dopiero wtedy można bojową amunicję wydać żołnierzowi. Ja miałem akms, rak, p83. Zajęcia z taktyki wojskowej, potem zakladanie pol minowych. Na to trzeba czasu. Przecież wyszkolic żołnierza trzeba do konkretnej dedykowanej formacji. Bo do jakiego rodzaju wojsk przydzielić potem rezerwistę w razie W ? Saper idzie do saperów, zmechol do zmecholi, etc.

Kornik
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:38

Dużo chętnych nie będzie bo stając się rezerwistą MON może zniszczyć Ci firmę. Przykładowo ćwiczenia przed zimowymi świętami, a zajmujesz się produkcją i sprzedażą choinek. Ćwiczenia w czasie kiefy masz powiedzmy żniwa w swoim fachu. Trafisz w WKU na kogoś kto będzie Cię mieć w nosie i zawodowo leżysz, a rodzina do MOPSU. To by było niezłe rozwiązanie jeśli byś miał np 3 terminy w roku na tygodniowe szkolenie by nie kolidowało z pracą. Jak jesteś na etacie to jest to bez znaczenia.

pll
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 06:47

MON stając się rezerwistą może Ci zniszczyć firmę? Możesz to przetłumaczyć?

Lewandos
sobota, 16 stycznia 2021, 07:13

Tym bardziej, że za wielu ich w zeszłym roku nie szkolili...

Polish blues
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:47

Świetny pomysł!

mobilny
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:45

Wisła Harpia to wiadomo.....sojusznikowi nie zapłacić....a Orka pomostowo na lat 10 albo dłużej wiadomo od Szwedów leasing.....

orel
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:40

Czyli z homarem i wilkiem możemy się pożegnać na najbliższe lata :/

OptymistaPL
wtorek, 22 grudnia 2020, 18:51

Niestety:/ A taka szansa trafia się aby zainwestować stosunkowo niewielkie środki w ukraiński Grom 2 i produkować Homara u siebie... oraz dogadać się z Koreańczykami w sprawie czołgu następnej generacji K3 PL

rezerwista
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 12:56

chromu, chromu i jeszcze więcej chromu

Robix
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 12:15

A co na to Szef SG WP?

Tweets Defence24