Strona główna

Akcja promocyjna rosyjskich „Kornetów” w Syrii

Fot. kremlin.ru
Fot. kremlin.ru

Rosjanie rozpoczęli nagłaśnianie „sukcesów” samobieżnych zestawów „Kornet-EM”, które mają się, ich zdaniem, bardzo dobrze sprawdzać w walkach z rebeliantami i wojskami tureckimi w prowincji Idlib w Syrii.

System „Kornet-EM” przerzucony przez Rosję do Syrii ma być asymetryczną odpowiedzią na przygotowywana przez Turcję ofensywę na tereny opanowane przez wojska prezydenta Baszszara al-Asada. Informacje dochodzące z prowincji Idlib zaprzeczają bowiem oficjalnym zapewnieniom o zawieszeniu broni pomiędzy siłami tureckimi i syryjskimi - wspieranymi przez Rosjan. Z jednej strony wskazuje się bowiem na wynegocjowane wycofanie ciężkiego uzbrojenia artyleryjskiego i na wspólne nadzorowanie zawieszenia broni związane np. z tworzeniem rosyjsko-tureckich patrolów żandarmerii. Z drugiej zaś strony cały czas informuje się o potyczkach ogniowych, atakach lotniczych i co gorsza o prowadzonych przez Tuków przygotowaniach do poważnej operacji wojskowej.

Rosjanie cały czas uważają, że agresywne wypowiedzi tureckich polityków, w tym samego prezydenta Erdogana świadczą o planach oderwania od Syrii całej prowincji Idlib i stworzenia tam suwerennego terytorium, zależnego bardziej od Ankary niż Damaszku. Podejrzewa się również, że siły zbrojne Turcji przygotowują się do ofensywy, która ma się rozpocząć w najbliższych tygodniach, a obecny czas względnego spokoju poświęcają po prostu na przygotowania i przegrupowanie sił.

Wychodząc naprzeciw temu zagrożeniu Rosjanie przerzucili do Syrii dodatkowych żołnierzy i sprzęt, w tym przeciwpancerny, który ma zatrzymać ewentualny atak tureckich kolumn pancernych i zmotoryzowanych. Od pewnego czasu odnotowuje się bowiem coraz większe nasycenie czołgami i transporterami strefy zajmowanej przez Turków. Ujawnione zdjęcia robione kamerami syryjskich i rosyjskich bezzałogowych aparatów latających pokazują m.in zakamuflowane czołgi M60T Sabra Mk II, samobieżne armatohaubice T-155 „Firtina” (kalibru 155 mm) oraz dużą ilość kołowych, lekko opancerzonych transporterów Ejder Yalçin. Co gorsza największe skupiska tych pojazdów miano odkryć przy pozycjach zajmowanych również przez organizację terrorystyczną Hayat Tahrir al-Sham.

Idealnym środkiem do zatrzymania tureckiego natarcia ma być wysoce mobilny zestaw przeciwpancerny „Kornet-EM”. Ma on uzupełnić już prawdopodobnie przerzucone do tego regionu takie systemy przeciwczołgowe jak „Fagot”, 9K115-1 Metys-M” i 9K111-1М „Konkurs-M”. Są to jednak zestawy przeciwpancerne przenośne, natomiast „Kornet-EM” został zamontowany na lekko opancerzonym pojeździe 233136 „Tigr-M”.

Co ciekawe Rosjanie informując o takim wzmocnieniu swoich sił nie wskazali na wersję „Kornet-D”, która jest wprowadzana na wyposażenie rosyjskich sił zbrojnych, ale na wersję „Kornet-EM” – czyli model przeznaczony na eksport. Może to oznaczać, że zestawy te będą później sprzedane Syryjczykom i tylko chwilowo są obsługiwane przez rosyjskich żołnierzy.

Jest to tym bardzie prawdopodobne, że wcześniej Rosjanie na pewno wykorzystywali w Syrii system „Kornet-D” chwaląc się jeszcze w 2017 r. zniszczeniem z jego pomocą pojazdu terrorystów z odległości około 7000 m i to pierwszym pociskiem. „Kornet-D” według producenta tego zestawu (tulskich zakładów „Konstrultorskoje Biuro Pribostrojenija”) ma zresztą zasięg jeszcze większy bo około 10 km. Dla porównania turecki system przeciwpancerny tej klasy UMTAS (Uzun Menzilli Tanksavar Sistemi) może zwalczać cele na odległości maksymalnej od 5 do 7 km. Daje to od razu dużą przewagę taktyczną siłom stojącym naprzeciwko Turków, pozwalając na ich zwalczanie spoza zasięgu ich własnych systemów przeciwpancernych.

Jest to spotęgowane przez zastosowaną na pojeździe „Kornet-EM” zintegrowaną głowicę optoelektroniczną, która pozwala na wykrywanie i śledzenie obiektów nawet z odległości 15 km. Daje to czas zarówno na przygotowanie stanowiska ogniowego, jak i również drogi ucieczki – unikając ognia kontrbateryjnego, np. ze strony systemów artyleryjskich.

Kolejnym zagrożeniem dla Turków jest reklamowana przez Rosjan zdolność systemu naprowadzania zestawu „Kornet-EM” do śledzenia celów poruszających się z prędkością nawet 900 km/h. Jeżeli byłaby to prawda, to zagrożone byłyby również tureckie śmigłowce i samoloty operujące na małych wysokościach. Gdyby Rosjanom udało się udowodnić tą zdolność w Syrii, to liczba zagranicznych klientów gotowych do kupna „Kornetów” na pewno by wielokrotnie wzrosła.

Komentarze