Geopolityka

Zmasowany ogień na wielu poziomach. Rosyjska artyleria w armii [ANALIZA]

  • Ilustracja: China Manned Space Engineering (CMSE)
  • Rakieta nośna H-IIA z satelitą Michibiki-3 na stanowisku startowym. Fot. JAXA/Youtube
  • Fot. KNN Melprop/Politechnika Warszawska
  • Wizualizacja satelity NeoSat. Ilustracja: ESA - P. Carril

W radzieckiej i później rosyjskiej armii artyleria lufowa i rakietowa zawsze odgrywała ważną rolę w operacjach zaczepnych i obronnych. Doświadczenia współczesnych konfliktów zbrojnych z udziałem – bezpośrednim bądź pośrednim - SZ FR (Czeczenia, Gruzja, Donbas, Syria) wskazują, że rola środków artyleryjskich jest równie istotna także w konfliktach definiowanych jako asymetryczne czy hybrydowe - pisze Marcin Gawęda.

Ponieważ sprzęt artyleryjski w dużej mierze jest jeszcze pochodzenia postradzieckiego, można powiedzieć, że do niedawna wciąż przeważały wskaźniki ilościowe, natomiast wiele do życzenia pozostawiały wskaźniki jakościowe. W ostatnich latach w SZ FR poczyniono jednak szereg kroków, aby podnieść także wskaźniki jakościowe, co uzyskano dzięki m.in.:

- profesjonalizacji kadry w wojskach artyleryjskich i rakietowych

- zwiększeniu efektywności szkolenia pododdziałów

- wdrażaniu zautomatyzowanych systemów dowodzenia

- położeniu nacisku na rozpoznanie, w tym bezzałogowe, działające na korzyść pododdziałów artylerii

- odejściu od scentralizowanego, a przez to mało efektywnego, systemu dowodzenia artylerią

- modernizacji części sprzętu, szczególnie dla jednostek o charakterze doborowym.

Ważną rolę w SZ FR odgrywają moździerze i automatyczne granatniki, uznawane za podstawową broń wsparcia na najniższym szczeblu. Granatnik automatyczny AGS-17 kal. 30 mm, moździerz automatyczny (armatomoźdierz) 2B9 Wasilok kal. 82 mm i moździerz 2B14 Podnos, poziom wyżej, uzupełniane są przez moździerze kal. 120 mm – 2S11 Sani. Zasadniczo jest to sprzęt ciężki i ciągniony, ale z łatwą opcją transportowania – z dedykowanym samochodem Gaz-66 i dodatkowym wyposażeniem tworzą odpowiednio: 2B9 zestaw 2K21, a 2S11 zestaw 2S12 Sani.

Fot. Vitaly V. Kuzmin/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Podstawowymi kalibrami w artylerii polowej są 122 mm i 152 mm. Ten pierwszy jest uznawany za mało efektywny, ale wciąż jest utrzymywany w niedużych ilościach w wojskach zmechanizowanych, czy w piechocie morskiej, z powodu dużej ilości samobieżnych haubic 2S1 Gwozdika 122 mm oraz uznawanych za skuteczne w jednostkach lekkich ciągnione armatohaubice D-30 i cięższe ciągnione Msta-B.

Podstawowy kaliber 152 mm reprezentują podstawowe samobieżne haubice wojsk pancerno-zmechanizowanych - 2S3 Akacija i 2S19 Msta-S.

Msta-SM
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY SA 4.0.

W standardowej brygadzie zmechanizowanej są: bateria moździerzy 120 mm na poziomie batalionu (trzy baterie w brygadzie – 18 moździerzy 2S12 Sani), dwa dywizjony samobieżnej artylerii lufowej (36 haubic, np. 152 mm 2S19 Msta-S), dywizjon artylerii rakietowej (18 wyrzutni BM-21 Grad lub od niedawna 2B17M Tornado-G) i dywizjon artylerii przeciwpancernej (12 armat ppanc 100 mm MT-12 Rapira).

Artyleria jest także na szczeblu pułku dywizji WL, np. 423. pułk zmechanizowany 4. Dywizji Pancernej (Kantemirowskiej) ma w swoim składzie samobieżny dywizjon artylerii (18 haubic 2S1) i baterię moździerzy (2B9).

Z kolei inną strukturę i wyposażenie mają dywizje wojsk powietrznodesantowych (WDW), czy piechoty morskiej – w brygadach morpiechów służą m.in. dywizjony wyposażone w haubice 2S1.

grafika artyleria
Grafika: Defence24.pl

Modernizacja sprzętu artylerii lufowej idzie przede wszystkim w kierunku zintegrowania w wozie ogniowym i całym pododdziale zautomatyzowanego systemu kierowania naprowadzaniem i strzelaniem (awtomatizirowannyj sistiem uprawlienija nawiedienijem i ogniem – ASUNO), co znacznie zwiększa efektywność prowadzenia ognia. ASUNO wprowadzono zarówno w zmodernizowanej Akacji (2S3M2), jak i Mście (2S19M1 i 2S19M2). Zautomatyzowane systemy zdolne do szybkiego i dokładnego opracowania danych do strzelania wdrażane są także w systemach artylerii rakietowej.

Biorąc pod uwagę, że tylko systemów Akacja i Msta w wojskach zmechanizowanych i pancernych są setki: szacunkowo ok. 1800 2S3, w tym ponad połowa w jednostkach liniowych (reszta w bazach przechowywania sprzętu) oraz ok. 600 Msta-S (w tym trzecia część zmodernizowana), przezbrojenie brygad i pułków w nowoczesne systemy 2S35 Koalicja-SW może potrwać bardzo długo. Najprawdopodobniej 2S35 w pierwszej kolejności trafią do dywizjonów elitarnych związków taktycznych, podczas gdy jeszcze przez wiele lat na uzbrojeniu brygad zmechanizowanych pozostaną nie tylko 2S19, ale i 2S3.

Wszystkie cięższe kalibry – powyżej 152 mm - zgrupowane są w związkach wyższego rzędu – brygadach artylerii, które mają także zapewnić odpowiednie nasycenie artylerią – lufową i rakietową - na odcinku frontu.

W samodzielnych dywizjonach artylerii ciężkiej służą m.in. samobieżne moździerze 2S4 Tiulpan kal. 240 mm i armaty 2S7M Pion kal. 203 mm. Większość tego uzbrojenia znajduje się na składach chronienia, ale niektóre dywizjony wciąż są w służbie liniowej. Przykładowo, w sierpniu 2016 r. dywizjony 2S4 i 2S7 Wschodniego OW prowadziły strzelania ćwiczebne na poligonie, przy czym współpracowały z systemami bezzałogowymi Zastawa (rozpoznanie celu i ocena skuteczności ognia).

Moździerz 2S4 Tulipan. Fot. Kalabaha1969/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Sprzęt najcięższego kalibru stanowi specjalną rezerwę wyższego szczebla, kierowaną na szczególne odcinki frontu. Przykładowo, według danych ukraińskich, pozycje ukraińskie (zwłaszcza bunkry) na ługańskim lotnisku kruszone były z armatomoździerza 240 mm. Według danych ukraińskich 2S4 i 2S7M są w składzie 291. Brygady Artylerii (dywizjony po 8 i 12 sztuk).

Warto w tym miejscu wspomnieć, że w ostatnim czasie – być może na bazie doświadczeń z Donbasu i Syrii – formuje się nowe dywizjony ciężkiej artylerii, tzw. wielkiej mocy. W 2016 r. w Południowym OW sformowano dywizjon wyposażony w 2S4 Tiulpan i dywizjon 2S7M Małka.

Bitwa o Debalcewe wykazała, że wciąż duże znaczenie może mieć jeden z podstawowych parametrów systemów artyleryjskich – zasięg ognia. W czasie bitwy strona ukraińska nie była w stanie prowadzić skutecznego ognia kontrbateryjnego, zgodnie z oczekiwaniami, gdyż artyleryjskie baterie rosyjsko-separatystyczne ześrodkowane były poza ich zasięgiem. W tym ujęciu parametr ten w systemie 2S3 Akacja (2S3, 2S3M, 2S3M1, 2S3M2) jest już zupełnie niewystarczający (zasięg maks. 17,5 km).

Czytaj też: "Debalcewe płonie". Rosyjska ofensywa trwa na Ukrainie

W krótkiej analizie trudno jest szczegółowo przedstawić stany ilościowe i organizację wszystkich rodzajów systemów artylerii, poprzestaniemy więc na jednym – najbardziej nowoczesnym – haubicy samobieżnej 152 mm Msta-S, znajdującej się na uzbrojeniu pułków pancernych i zmechanizowanych dywizji WL, samodzielnych dywizjonów w składzie samodzielnych pancernych i zmechanizowanych brygad oraz w brygadach artylerii.

Od niedawna do elitarnych jednostek kieruje się zmodernizowane wersje Msty – 2S19M2, w których m.in. wdrożono zautomatyzowany system ASUNO i zwiększono szybkostrzelność.

Typowy dywizjon liczy 18 haubic. Według niektórych szacunków w SZ FR jest obecnie ok. 600 haubic samobieżnych Msta-S wszystkich wersji, w tym część zmodernizowanych 2S19M1 i M2. Według nieoficjalnych szacunków sporządzanych przez rosyjskich blogerów, może to być najwyżej osiem dywizjonów 2S19M1 (144 egzemplarze) i siedem dywizjonów 2S19M2 (126 egzemplarzy) – reszta dywizjonów uzbrojonych jest w standardowe 2S19.

W niektórych pułkach artylerii samobieżnej, np. w elitarnych dywizjach kantemirowskiej i tamańskiej, oraz w niektórych brygadach artylerii, np. 9. Brygadzie Artylerii, występują po dwa dywizjony – łącznie 36 haubic Msta-S (w obu wspomnianych elitarnych dywizjach są to wersje 2S19M2).

Jeśli chodzi o artylerię rakietową, to klasyczna triada na trzech poziomach: w dywizjach i brygadach  - system Grad 122 mm, w brygadach artylerii Uragan 220 mm i na poziomie odwodu naczelnego dowództwa Smiercz 300 mm, także ulega przezbrojeniu. Do służby wchodzą wozy rodziny Tornado - zmodernizowanego systemu 9K51 Grad, czyli 9K51M Tornado-G oraz zmodernizowanego 9K58 Smiercz, czyli 9K515 Tornado-S. Tornado-G przyjęto na uzbrojenie w 2012 r. i już przezbrojono w nie pierwsze dywizjony, Tornado-S przyjęto na uzbrojenie w 2016 r. Dywizjon rakietowy Tornado-G w składzie pułku artylerii dywizji to 18 wozów bojowych (wyrzutni) 2B17 Tornado-G. Do służby wejdą niedługo także zmodernizowane Uragany, czyli 9K512 Uragan-M1 na podwoziu MZKT-7930 Astrolog, zdolne strzelać pociskami rakietowymi kal. 220 i 300 mm.

Uragan BM-30 Smercz
Wyrzutnia 9K58 Smercz - fot. mil.ru

Czytaj też: Walki na łuku swietłodarskim. "Lawina ognia artylerii"

BM-21 Grad stanowi wyposażenie dywizjonu w pułku artylerii dywizji i brygad (18 wyrzutni), BM-27 Uragan stanowi wyposażenie dywizjonów artylerii rakietowej w brygadach artylerii (8 wozów bojowych 9P140), natomiast BM-30 Smiercz stanowi jedyne wyposażenie gwardyjskich brygad artylerii rakietowej (12 wozów bojowych 9A52, po cztery w baterii).

Znaczenie artylerii rakietowej dobitnie pokazała wojna o Donbas, kiedy wszystkie systemy pokazały ogromną siłę niszczącą, zwłaszcza w stosunku do celów stacjonarnych (obozy polowe, koncentracja wojsk, sztaby). Mała celność pocisków niekierowanych została z nawiązką nadrobiona współpracą z dronami (rozpoznanie i obserwacja skutków ostrzału) oraz zmasowaniem ostrzału powierzchniowego.

Marcin Gawęda

Komentarze