Zdalnie sterowany „Terminator” – kolejny rosyjski robot bojowy

20 lipca 2021, 08:54
kjkgggg550
Fot. mil.ru
Reklama

Rosjanie przyznali, że poza próbami bezzałogowej wersji czołgu T-14 „Armata” planuje się również sprawdzić możliwość zdalnego sterowania ciężkimi, bojowymi wozami wsparcia czołgów BMPT „Terminator”. W obu przypadkach zadanie inżynierom i konstruktorom ułatwia zastosowanie na tych pojazdach zdalnie sterowanego modułu bojowego.

O planach stworzenia bezzałogowej wersji czołgu T-14 „Armata” było już wiadomo od 2018 roku. Jeszcze przed wprowadzeniem tych pojazdów do wojsk zaczęto się zastanawiać nad możliwością ich zdalnego sterowania i działania nimi bez znajdującej się w środku załogi. Prace były coraz bardziej nagłaśniane – również dla odwrócenia uwagi, że z roku na rok przesuwano wprowadzenie załogowych, standardowych „Armat” do rosyjskich jednostek pancernych.

Sami Rosjanie uważają jednak, że nie chodziło o stworzenie robotów bojowych, ale bardziej o zwiększenie stopnia automatyzacji samych pojazdów. Najłatwiejsze prace są związane z samym modułem bojowym, który wraz z uzbrojeniem głównym (armata kalibru 125 mm) jest zintegrowany w całkowicie bezzałogowej i zdalnie sterowanej wieży. Sterowanie tym modułem w standardowej wersji pojazdu odbywa się przez załogę, znajdującą się w osobnej kapsule pancernej, tylko za pomocą monitorów komputerowych. Duże znaczenie ma również fakt, że celowanie może być realizowane w sposób praktycznie zautomatyzowany. Wystarczy tylko wskazać obiekt do zniszczenia, a resztę może realizować komputer pokładowy (rozwiązanie to powstało już dla czołgów T-90M).

„Armata” jest zresztą pierwszym czołgiem na świecie, w którym wewnątrz jednego kadłuba znajdują się trzy odseparowane przedziały: dla systemów uzbrojenia z amunicją, dla systemu napędowego z silnikiem i paliwem oraz dla załogi. Z jednej strony przypomina to działanie okrętu podwodnego z odseparowanymi przedziałami, a z drugiej nowoczesne samoloty działające: nie poprzez mechaniczne połączenia, ale przez interfejsy elektroniczne wspomagane systemami komputerowymi (fly-by-wire). Ruchy elementów sterowania i kierowania są więc przekształcane na odpowiednie sygnały elektroniczne.

Stworzenie systemu zdalnego sterownia całością pojazdu nie wymagało więc gruntownych zmian i według dyrektora państwowego koncerny „Rostiech” Władimira Artiakowa, w pełni bezzałogowy czołg T-14 „Armata” już powstał i przeszedł pierwsze testy. Rosjanie jednak na tym nie poprzestają. Pod uwagę brane są prawdopodobnie wszystkie pojazdy wyposażone w bezzałogowe, zdalnie sterowane moduły bojowe. W pierwszej kolejności prace mają objąć bojowe wozy wsparcia czołgów BMPT „Terminator”. Jest to pojazd produkowany seryjnie przez zakłady. Uralwagonzawod – również należące do koncernu „Rostiech”, który ma być zdolny do „skutecznego zwalczania czołgów, bojowych wozów piechoty i innych opancerzonych celów przeciwnika, niszczenia instalacji ogniowych, a także rażenia piechoty za pomocą armat i systemów przeciwpancernych”.

image
Fot. mil.ru

W tym przypadku zadanie jest trudniejsze, ponieważ bezzałogowy moduł bojowy został zintegrowany na starszej generacji podwoziach dwóch typów czołgów: T-72 i T-90.

Dodatkowo „Terminatory” mają o wiele szerszy zakres zadań do wykonania. Uzbrojone w dwie sparowane armaty 2A42 kalibru 30 mm oraz dwie podwójne wyrzutnie ponaddźwiękowych, przeciwpancernych pocisków kierowanych 9M120 „Ataka” mogą być bowiem nie tylko wsparciem dla innych pojazdów opancerzonych na polu walki, ale również wykonywać precyzyjne uderzenia w obiekty znajdujące się w szerokim zakresie kątów elewacji (np. stanowiska ogniowe na piętrach wysokich budynków). W odróżnieniu od czołgów „Terminator” może bowiem podnosić lufę armat do kąta 45º.

Reklama
Reklama

Doświadczenia zdobyte przy opracowaniu bezzałogowych wersji „Armat” i „Terminatorów” mogą w przyszłości posłużyć Rosjanom do tworzenia kolejnych zrobotyzowanych wozów bojowych. Już wskazuje się np. na możliwość stworzenia bezzałogowych, przeciwlotniczych zestawów rakietowo-artyleryjskich „Pancyr”. Ale we wszystkich tych pracach zawsze pozostaje jeden, nierozwiązany problem – stworzenie bezpiecznego i pewnego łącza danych, które pozwoli w czasie rzeczywistym kierować pojazdami uzbrojonymi w rakiety i armaty. Rosjanie, którzy mają bardzo duże osiągnięcia w dziedzinie walki elektronicznej doskonale zdają sobie z tego sprawę jak łatwo przerwać taką łączność i być może dlatego nie wprowadzają powszechnie robotów bojowych na uzbrojenie swoich sił zbrojnych.

image
Fot. mil.ru
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
AZ
środa, 21 lipca 2021, 13:46

Drony na kilometrowym kablu, zamiast akumulatora to broń.

dk.
środa, 21 lipca 2021, 05:36

Czołg zautomatyzowany, działający według cyfrowego programu, sekundy od alarmu mógłby już zacząć rozśrodkowanie - wyjazd z koszar. Gdy czołg z załogą potrzebuje na to całkiem sporo czasu.

ito
wtorek, 20 lipca 2021, 22:28

Przy opisanym systemie celowania można zrezygnować z kolejnego, po ładowniczym, członka załogi. Natomiast pomysł ze zdalnym sterowaniem może zmienić obraz pola bitwy- zupełnie inaczej się działa, kiedy człowiek nie ryzykuje życia. A poza tym cały czas budują kompetencje i zdobywają doświadczenie jeśli chodzi o prawdziwe roboty bojowe. W odróżnieniu od takich, którzy tkwią w letargu samozadowolenia (bo sojusznicy) i poczuciu wyższości (onuce" itp.) nawet nie próbując podjąć realnych wysiłków, by wejść w przyszłość, a nie szykować się, jak zwykle, do wojny, która już była.

PS
wtorek, 20 lipca 2021, 15:51

A wlasciwie po co Rosjanom zdalnie sterowany drogi sprzet? Rozumiem, gdyby to chodzilo o male-tanie maszynki, ale drogie czolgi i transportery, ktorych u nich ciagle za malo? Brak kadr? Czy moze brak zaufania do lojalnosci wlasnych zolnierzy?

Olender
wtorek, 20 lipca 2021, 16:58

Odpowiedź jest bardzo prosta... nawet jak nie wprowadzą to na masową skalę do jednostek, to zdobędą kompetencję. Wtedy też przy pewnym odkryciu lub nowszej technologi dany robot będzie mógł być szybciej zbudowany. Tutaj nie chodzi o wprowadzenie uzbrojenia tylko o zdobycie wiedzy jak coś zrobić a przy okazji jak temu przeciwdziałać

Carell
środa, 21 lipca 2021, 09:27

Dokladnie.Chodzi o developement zasad i znaleznienie problemow. Nie wdrazaja sie za bardzo w produkcje i developement produkcji (optymalizacja kosztow, robotyzacja), bo tak jak pokazuje zycie- odebrali dobra nauczke po ZSRR i nie prowadza produkcji masowej tylko malo albo srednioseryjna produkcje, skoro wiekszosc platform odziedziczyli i tylko modyfikuja. Fajne pragmatyczne podejscie.

AD
wtorek, 20 lipca 2021, 18:06

A nie mogą ukraść jak zawsze ?

wtorek, 20 lipca 2021, 20:34

Jak zawsze to kradną Polacy, głównie mercedesy w Niemczech.

bender
środa, 21 lipca 2021, 09:48

Dziwnym trafem ukradzione w Niemczech Mercedesy trafiają za wschodnią granicą UE, a najczęściej do Moskwy.

zielona karta dalej nie "odrobiona"?
niedziela, 25 lipca 2021, 18:18

Chyba do Kijowa.

Wania
środa, 21 lipca 2021, 08:12

Chyba miałeś na myśli Rosję. Zobacz ile u nich kradzionych Mercedesów na ulicach. Jedynie 20 letnie łady są z salonu.

x95
wtorek, 20 lipca 2021, 12:54

Rosjanie naprawdę dużo inwestują w opracowanie nowego zrobotyzowanego sprzętu bojowego - wiedzą że przyszłe wojny będą wyglądały całkiem inaczej. To się da wyczuć nawet z lektury ich prasy fachowej.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 20 lipca 2021, 12:20

Ale przecież nasz ekspert Davien twierdzi, że Terminator się do miasta nie nadaje, bo "ma za niski kąt podniesienia lufy"! Wg eksperta Daviena możliwość ostrzelania 10 piętra z odległości ok. 30m to za mało jak na warunki miejskie! :D

Jagoda
wtorek, 20 lipca 2021, 12:00

Robot to maszyna, w szczególności system komputerowy, w którym program steruje peryferiami w celu wykonania określonego zadania. Według oryginalnego znaczenia terminu, robot jest kontrolowany przez sztuczną inteligencję. A to co ruskie przedstawili to są zdalnie sterowane zabawki wojenne i nic poza tym !!! Chyba, że u nich sztuczną inteligencją jest schowany w wozie znietrzeźwiony samogonem Wania w cuchnących onucach i walonkach ...

Extern
wtorek, 20 lipca 2021, 18:15

No przecież napisali w tekście że dowódca siedzący w podwoziu wskazuje tylko automatowi który cel ma on zniszczyć i sztuczna inteligencja robota to robi. Może i nie jest to w pełni autonomiczny robot, ale w sumie to automatyką został zastąpiony ludzki członek załogi znany jako celowniczy, a to i tak jak na dzisiaj jest całkiem sporo.

x95
wtorek, 20 lipca 2021, 12:51

Własnie teraz rosyjskie roboty człowiekopodobne zostały wdrożone przez policję w Abu Dabi jako roboty-policjanci w miejscach publicznych. Robi te roboty firma z Permu - sami młodzi ludzie.

bender
wtorek, 20 lipca 2021, 16:11

Zapewne chodzi o firmę Promobot. Jeśli tak, to liczba mnoga jest nieuzasadniona, bo testowane w Emiratach i Turcji są pojedyncze egzemplarze. Poza tym, czy te roboty-policjanci wystawiają mandaty, kierują ruchem i ścigają przestępców? Nie, służą jako punkt informacji turystycznej, mogą skanować bilety i ewentualnie być ruchomym bankomatem. Ciekawa inicjatywa, ale firm oferujących podobne zabawki jest cała masa. Użyłem słowa zabawki celowo, żeby odróżnić ruchomy infomat na kółkach od zawansowanych mechanicznie robotów np. z Boston Dynamics. Zakładka kontakt na stronie Promobot odsyła do biura handlowego na Manhattanie, ale składanie robotów faktycznie ma miejsce w parku technologicznym Morion Digital w Permie.

Jagoda
wtorek, 20 lipca 2021, 15:37

"Boris", który przez rosyjską telewizję rządową został przedstawiony jako najbardziej zaawansowana maszyna w świecie robotyki, okazał się kostiumem, za którym widzowie dostrzegli postać człowieka. I mieli rację.

74f
wtorek, 20 lipca 2021, 14:52

Chodzi o Borysa? On podobno choruje na Covid 19...

SAS
wtorek, 20 lipca 2021, 11:50

wmawianiu wrogowi, że nie ma się broni, którą w rzeczywistości się ma; wmawianiu wrogowi, że ma się broń, której w rzeczywistości się nie ma. Wtedy szpiedzy i inżynierowie wroga marnują swój potencjał; wmawianie wrogowi, że planuje się operację wojskową, której tak naprawdę się nie planuje; wmawianie wrogowi, że nie planuje się operacji, którą w rzeczywistości się planuje Podstawowe cele dezinformacji wojskowej.

jes ser
wtorek, 20 lipca 2021, 11:42

wspaniały sprzęt przeciw antyreżimowym demonstrantom :)

qwert
wtorek, 20 lipca 2021, 20:19

No .... w Waszyngtonie, Paryżu, Londynie

Davien
poniedziałek, 26 lipca 2021, 12:08

Pomerdało ci się z Moskwą, Petersburgiem i Wołgogradem:)

BTR-2045
wtorek, 20 lipca 2021, 20:49

kontrakty z Rosją podpisane?

qwert
wtorek, 20 lipca 2021, 22:16

Tego nie wiem

xvx
środa, 21 lipca 2021, 13:57

a co wiesz?

Ciekawski
wtorek, 20 lipca 2021, 11:05

No to juz wiemy co mozna zrobic ze starymi t 72 tylko zamiast 30mm wsadzic 2x po 40mm plus 2x spike po kazdej stronie :):)

andys
wtorek, 20 lipca 2021, 13:25

W tej propozycji jest ciekawa myśl. A gdyby tak wyposażyć nasze T-72 w aktywna obrone (patrz opis rosyjskiej Areny na dzisiejszym DF24) i stworzyć taki robot na T-72 (czołg - ewentualnie kamikadze) to moze nie trzeba byłoby kupować piekielnie drogich Abramsów (ewentualnie kupic tańsze Leo) . Korzyści byłyby takie, że nasi inżynierowie mogliby się wykazać (cos tam juz chyba maja ) z polska Areną. Automatycy i informatycy popracowaliby na robotem i "kraj rósłby w siłe a ludzie zyliby lepiej" gdyz pieniadze zostałyby w kraju, polskie mózgi by pracowałaby i byłoby fajnie. W końcu Rosjanie, jesli rusza na podbój Polski , to przecież głównie ze zmodernizowanymi T-72 .

Gruszwik
środa, 21 lipca 2021, 08:18

Przerobienie starych t-72 może wzmocnić nasze czołgi ale ich nie zastąpi. Ochrona aktywna jest właśnie co do zasady na ppk. Rosyjska arena nie ma szans z prawdziwym czołgiem, więc Leo i abramsy mają jak najbardziej sens. PatrAc na działania Rosji i czas na pozyskanie nowych Leo, zakup Abramsów w najnowszej wersji był dobrym ruchem. Trzeba jeszcze pamiętać o amerykańskich magazynach, z których można jeszcze wypożyczyć żyć ok 80 Abramsów.

Tweets Defence24