Wykorzystać potencjał polskiej zbrojeniówki [KOMENTARZ]

24 stycznia 2021, 09:41
ZSSW-30-3_def24
Rosomak z ZSSW z przygotowaną do użycia wyrzutnią ppk Spike. Fot. HSW.
Reklama

W 2012 roku Polska rozpoczęła ambitny program modernizacji sił zbrojnych. Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak podpisał 11 grudnia 2012 roku Program Modernizacji Technicznej, obejmujący 14 kluczowych programów. Program szacowany na gigantyczną i jednocześnie magiczną kwotę 130 mld złotych miał być olbrzymią szansą na modernizację polskiej armii i jednocześnie szansą dla polskiego przemysłu obronnego. Od tamtej pory, program był wielokrotnie modyfikowany, a jego wartość wzrosła kilkukrotnie – wprost do umiejętności obsługi Power Pointa przez urzędników i ambitnych oficerów. 

To wtedy nastąpiło przyspieszenie gry operacyjnej prowadzonej przez co bardziej przewidujące koncerny i wspierające je odpowiednie służby rodzimych krajów. Ci, którzy zaspali starali się szybko dołączyć do wyścigu o serca polskich decydentów i pieniądze polskich podatników. Warszawa stała się Mekką lobbystów, a ambasadorowie prześcigali się w przyznawaniu odznaczeń dla naszych oficerów i polityków za „wspaniałą” współpracę.

8 lat później jesteśmy w innym miejscu. Podpisane zostały trzy gigantycznej wartości kontrakty. Zakupiono 2 baterie systemu Patriot za ok. 18 mld PLN, 32 samoloty V generacji F-35 za ponad 17 mld PLN oraz podpisana została umowa na dywizjon (20 wyrzutni) HIMARS za ok. 1,5 mld PLN. Te 3 duże umowy zostały podpisane bez testów, procedur przetargowych i praktycznie bez offsetu. Polski przemysł z jednorazowego wydania 40 mld PLN nie będzie miał nic.

Nie rozwiniemy żadnych własnych zdolności. Nie wbijemy się w łańcuchy dostaw. Kompetencje będą rozwijali inni. Polska stanie się zakładnikiem obsługi, modyfikacji, modernizacji, serwisu. Lekko licząc koszt zakupu to 1/3 w tzw. całościowym koszcie cyklu życia produktu (tzw. life cycle costs). Czyli dodatkowo będziemy musieli wydać ok. 80 mld PLN. Ale to już po cichu. Wiedzą o tym Amerykanie i inne świadome kraje. Wiedzą o co grają.

Oczywiście nie jesteśmy w stanie zbudować samolotu V generacji czy szybko odpowiednika systemu Patriot, ale nikt nigdy nie zweryfikował tego czy, jaką i kiedy te gigantycznej wartości kontrakty dadzą wartość bojową. Do dzisiaj nie wiemy czy nie lepiej zamiast F-35 było dokupić 50-100 dobrze znanych polskim pilotom samolotów wielozadaniowych F-16, czy zamiast systemu Patriot nie lepiej było wybrać system europejski SAMP/T czy izraelską Procę Dawida? A może trzeba było zacząć od zdecydowanie bardziej potrzebnego Polsce systemu Narew?

Teoretycznie kupiliśmy produkty „z półki”, ale żaden system nie leży i nie czeka. Proces produkcyjny, dostosowanie pod klienta czy oczekiwanie na dopiero opracowywane systemy powodują, że pomimo dokonania zakupów polska armia jeszcze nic nie otrzymała. Sam proces do stanu „combat ready” może potrwać przy tym długie lata. Na pewno dłużej niż kadencja polityków.

W oparach (zagranicznej) nowoczesności

Przez lata wmawiana jest nam teza, że polski przemysł zbrojeniowy to skansen, że nie mamy potencjału, możliwości technicznych, kadry, itd. Zaś jak chcemy być bezpieczni, to musimy się wiązać „w partnerstwo”, albo być „w awangardzie najlepszych”. Dyskredytacja polskich możliwości trwa, a nieświadomi możliwości politycy albo zakochani w zagranicznych wojażach wojskowi ulegają tym wszechstronnym „analizom”.

To prawda, że w wielu miejscach polski przemysł obronny (szczególnie państwowy) jest daleki od doskonałości, że jest ofiarą często nieudolnego zarządzania, politycznych łupów czy związkowego szantażu. Jednakże, pomimo tych ograniczeń, mamy produkty klasy światowej. Okazuje się, że wdrażanie prac naszych naukowców może trwać krócej niż proces zamówień, produkcji, szkolenia i wdrażania produktu z przysłowiowej „półki”.

I nie o samą pracę czy ambicje tutaj chodzi. Niedawno rząd wspierał kampanie społeczną promującą kupowanie polskich produktów. Opublikowano wówczas dane, które jasno wskazują na zysk dla państwa wynikający z kupowania produktów i usług spełniających kryteria „polskości”. Mowa o takich, które są wytwarzanych w Polsce przez przedsiębiorstwa z polskim kapitałem. Z każdej złotówki wydanej na taki produkt do krajowej gospodarki wraca 79 groszy!

W swoimi czasie niezwykle silnie starano się przekonać Siły Zbrojne do zagranicznej wieży bezzałogowej. Zgodnie z umową licencyjną wieża miała uratować zakłady Bumar w Gliwicach, przyczynić się do zwiększenia eksportu polskiej zbrojeniówki i prezentować sobą światowy poziom, a lista chętnych nie miała mieć końca. Tymczasem rzeczywistość obnażyła zarówno nowoczesność rozwiązania, jak i wszystko inne. Od tej pory minęła dekada. Polska nie zdecydowała się na licencyjne wytwarzanie włoskiej wieży, ale – słuszne oceniając koszty i efekty – poszła w stronę opracowania własnego rozwiązania. Powstała, dzięki słusznym decyzjom kolejnych ministrów Obrony Narodowej polska wieża ZSSW-30.

Powstała w całości w Polsce, opierając się na wiedzy i rozwiązaniach polskich inżynierów. Dzięki współpracy Polskiej Grupy Zbrojeniowej – głównie Huty Stalowa Wola i PCO oraz Grupy WB powstała wieża, która obecnie należy do najlepszych na świecie. Zapewni tysiące miejsc pracy na lata, zrewolucjonizuje uzbrojenie polskich wozów bojowych. Polska nie zdecydowała się zasponsorować opracowania całej konstrukcji. Nie dała się nabrać na prospekty, opowieści o świetlanej przyszłości, mamienie planami. Poszła swoją drogą, nie zmarnowała milionów złotych, które miały zostać wysłane na obce konta bankowe, aby to inni mogli się rozwijać. W ten sposób upadł wspaniały plan ściągania latami z polskiego rynku ogromnego haraczu za dostawy komponentów, części i opłat licencyjnych za każdą wkręconą śrubę.

Polak potrafi, więc jest zagrożeniem

Wzrost gospodarczy i zdobywanie doświadczenia spowodowały rozpoczęcie drogi do samodzielności pod względem opracowania systemów uzbrojenia. Pozwoliły ocenić realne własne możliwości, także na przykładzie wielu błędów popełnionych w przeszłości, których skutki są i będą odczuwalne jeszcze przez lata. Warto dodać, że podczas misji w Afganistanie celowo zakazywano używania niektórych obcych systemów, z uwagi na to, że gdyby się zepsuły to czas oczekiwania na naprawę i wymianę przekraczał kilka miesięcy. Zresztą to samo można zaobserwować w wielu przypadkach, w których w Siłach Zbrojnych RP używany jest zagraniczny sprzęt.

Od lat polskie przedsiębiorstwa nie mogą wymienić na swoje produkty, nowszej generacji i o znacznie lepszych parametrach choćby przyrządów termowizyjnych używanych na wozach Rosomak. Mimo, że zostały opracowane, Wojsko Polskie domaga się takich zmian, są tańsze i lepsze. Nie można, bo nie zgadza się na to zagraniczny producent wież. Czy to rodzaj szantażu, aby kupować dalsze jego produkty? Dlatego Polska nie kupiła obcych systemów zarządzania polem walki, ale rozwija własne. Dlatego inwestuje w najnowsze rozwiązania łączności dla żołnierzy.

Polska nie dała się przekonać do zamówienia moździerzowego systemu wieżowego, tylko rozwinęła własnego Raka. Rak rzeczywiście, a nie jedynie propagandowo, praktycznie rzecz biorąc nie ma odpowiedników. Tak samo zdecydowano się na rozpoczęcie prac nad rodzimym bojowym wozem piechoty Borsuk, a przecież można było rzekomo szybko i łatwiej kupić coś z półki. Następnie, odebrać za parę lat i cieszyć się z nowej zabawki, nie zastanawiając zbytnio nad kosztami jej utrzymania czy z czasem możliwościami unowocześniania.

Samodzielnie rozwijamy obecnie systemy przeciwpancernych pocisków kierowanych Pirat, a rakiety przeciwlotnicze Piorun mają jedne z najlepszych parametrów na świecie, daleko w tyle zostawiając np. osławione amerykańskie Stingery. Śmiało zabraliśmy się w Mesko i ZM Dezamet za rozwój nowoczesnych zapalników oraz amunicji artyleryjskiej i moździerzowej. Czy nie warto przypomnieć, że opracowany przez Dezamet zapalnik wygrał konkurs w USA i jest standardowym we wszystkich pociskach do działek lotniczych samolotów F-35. Dlaczego nie podkreśla się i nie promuje tego rodzaju sukcesów polskiej zbrojeniówki?

Grupa WB z sukcesem od lat dostarcza polskim siłom zbrojnym drony rozpoznawcze FlyEye, a bojowo zostały one sprawdzone w działaniach w Donbasie. Amunicja krążąca Warmate należy do najlepszych rozwiązań na świecie, a w system kamuflażu multispektralnego z polskiej Lubawy – są wyposażane m.in. fińskie zmodernizowane BWP-y. W polską łączność z Grupy WB są wyposażane pojazdy armii amerykańskiej. Amerykanie od lat próbują opracować systemy radarowe chociażby zbliżone parametrami do polskich radarów Liwiec z PIT-RADWAR.

Za chwilę polski żołnierz otrzyma rodzimy indywidualny system walki. Będzie wyposażony w nowoczesną łączność na najniższym szczeblu, odporną na zakłócenia i nienamierzalną. Wszystko to można było zrobić w kraju, a można przecież i więcej.

„Szybki” zakup z półki, czyli uzależnienie poprzez spowolnienie

Jednym z argumentów za zakupem sprzętu obcego jest to, że pozwala to rzekomo szybciej osiągnąć Siłom Zbrojnym RP odpowiednie możliwości. Pewnie są przypadki, że jest to prawdą, ale z całą pewnością nie można tego potraktować jako regułę. Innymi słowy powtarzane jest to, że Polska ma w pewnych dziedzinach zerowe doświadczenia i wiedzę, a ich rozwój zajmowałby lata i byłby ryzykowny i niepewny. Polskie rozwiązania mają być niesprawdzone, w ogóle nie istnieć i nie być gotowe do produkcji seryjnej. Jak mantrę powtarzano to wszystko przed rozpoczęciem programów Rak, powielano przy próbach zachęcenia do zakupu obcej wieży bezzałogowej, cytowano na wiele sposobów, gdy zaczynał się program bojowego wozu piechoty Borsuk. Zweryfikowano te hasła i slogany.

Wszystko miało się nie udać. Tymczasem badania ZSSW-30 opracowanej przez Polską Grupę Zbrojeniową, czyli Hutę Stalowa Wola, PGZ i inne podmioty doprowadziła do powstania jednej z najnowocześniejszych konstrukcji na świecie. Warto tutaj zwrócić uwagę, że pierwotnie wieża miała być wyposażona w obce sensory. Przekonywano bowiem, że Polska nie jest w stanie samodzielnie opracować, skonstruować i produkować głowic obserwacyjnych dla nowoczesnych wozów bojowych. Tymczasem, zgodnie z decyzjami ministrów Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza i Mariusza Błaszczaka, zdecydowano się dać polskiemu przemysłowi szansę. I co się okazało? Że, w bardzo krótkim czasie warszawskie przedsiębiorstwo PCO pokazało drzemiący w firmie potencjał i dostarczyło przyrządy obserwacyjne dla dowódcy GOD i celowniczego GOC. To dopiero początek. Uwierzono wreszcie w swoje możliwości i obecnie PCO pracuje nad jeszcze bardziej zaawansowanymi systemami obserwacyjnymi, które mają w końcu zastąpić stare, obce rozwiązania wykorzystywane w Wojsku Polskim. Czy będzie można je użyć podczas modernizacji zagranicznych konstrukcji? Okazuje się, że nie.

Zwracano uwagę, że rzekomo zakup sprzętu z półki miał być szybszy, niż prace polskich inżynierów, a następnie sprawdzenie systemów i w końcu badania kwalifikacyjne. Wojsko miało niemal natychmiast uzyskać zdolności, przeszkolić specjalistów i zapewnić niezbędną infrastrukturę. To też okazało się nieprawdą. Przykład Homara, który zamówiono właśnie z półki dowodzi, że na taki sprzęt też czeka się latami. Warto również wspomnieć przy okazji Homara o kompletnie niewykorzystanej możliwości włączenia polskiego przemysłu w ten kontrakt w ramach transferu technologii, niezależnie czy przyjąłby formę licencji czy offsetu. Z ówczesnych – rozpisanych na szczegóły – planów PGZ – pozostały slajdy.

Polski przemysł zbrojeniowy ma potencjał. Przy odpowiednich decyzjach i woli współpracy naprawdę moglibyśmy sporo osiągnąć w zakresie samowystarczalności w zapewnieniu bezpieczeństwa. I wygranym nie byłby tylko przemysł. Wygranym byłyby przede wszystkim Siły Zbrojne RP, które wyposażone byłyby w bardzo dobre rozwiązania, przy zminimalizowanych ryzykach związanych z zakłóceniami łańcuchów dostaw oraz kontrolą technologii. Nie bez znaczenia jest fakt, że pozostawałoby więcej pieniędzy na wyposażenie czy szkolenie.

Gdyby Siły Zbrojne i politycy bardziej zaufali polskim możliwościom, przy jednoczesnym wsparciu promocji i eksportu wyrobów polskiego przemysłu zbrojeniowego – siła i możliwości polskiej „zbrojeniówki” byłyby jeszcze większe. Jednak, nowoczesne produkty w kraju, o takim potencjale modernizacyjnym jak Polska, to zagrożenie dla interesów innych producentów a więc i państw. Bo większość państw doskonale rozumie jaką siłę daje własny przemysł zbrojeniowy, z niezależną technologią. Zdają sobie sprawę również z tego, jak rozwinięcie kompetencji przez innych może stanowić konkurencję. Łatwiej jest przyznać order czy napisać parę analiz, i wmówić elitom, że zagraniczne jest lepsze, niż dopuścić do konkurencji.

Kiedy nauczymy się wykorzystywać i jednocześnie budować własny potencjał? Nie incydentalnie, ale systemowo

Przed Polską kolejny gigantyczny w skali wartości kontrakt. System Narew ma być kolejnym, który ma się stać „kołem zamachowym” dla przemysłu zbrojeniowego. Szacuje się, że samych rakiet będziemy potrzebowali około 3 tys. Ze względu na wartość i wyssanie resztek budżetu na modernizacje, program ten łatwo może stać się grabarzem zbrojeniówki. Tylko czy tym razem te możliwości zostaną właściwie określone przez polskich decydentów? Czy po raz kolejny określi je kto inny? O tym czy Narew wykorzysta potencjał polskiego przemysłu, czy stanie się tylko krótkotrwałym PR-owym epizodem przekonamy się już pewnie niedługo.

Oczywiście można napisać niejedną książkę o tym, jak nasza zbrojeniówka marnowała szanse, nie nadążała za światową czołówką, jak marnotrawiono środki na B+R, jak zatrudniani byli kolejni przypadkowi „fachowcy”. Jednak nie wszystko poszło źle. Wyciągnijmy wnioski, naprawmy błędy i skupmy się na szansach. Są sukcesy, jest kadra, są produkty które mogą konkurować z wyrobami największych firm na świecie. Nie możemy tego potencjału zmarnować – dla dobra przedsiębiorstw oraz gospodarki, ale przede wszystkim dla dobra Sił Zbrojnych i naszego bezpieczeństwa.

Piotr Małecki

Tekst ukazał się pierwotnie na stronie Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 192
Reklama
Bever
niedziela, 6 czerwca 2021, 19:51

8 lat później jesteśmy w innym miejscu. Podpisane zostały trzy gigantycznej wartości kontrakty. Zakupiono 2 baterie systemu Patriot za ok. 18 mld PLN, 32 samoloty V generacji F-35 za ponad 17 mld PLN oraz podpisana została umowa na dywizjon (20 wyrzutni) HIMARS za ok. 1,5 mld PLN. Te 3 duże umowy zostały podpisane bez testów, procedur przetargowych i praktycznie bez offsetu. Polski przemysł z jednorazowego wydania 40 mld PLN nie będzie miał nic. TA ZAKUPIL OBECNY RZAD, dlaczego pozniej wyraza pan slowa uznania obecnemu ministrowi obrony, to on podpisywal te umowy majace w mysli rzadu kupic przychylnosc usa. Dzis zostalismy osieroceni gdy wladze ma inny polityk z inna, bez Polski wizja obrony europy.

Bever
niedziela, 6 czerwca 2021, 17:14

Ale przeciez to Blaszczak zakupil Homara, F-35, Patriot i mnostwo innych rzeczy.

konsul
niedziela, 6 czerwca 2021, 08:08

O co chodzi z tym brakiem zgody producenta wieży Rosomaka na wymianę systemów termowizyjnych? Czy to było zawarte w umowie tj. brak zgody na wszelkie modyfikacje ? Jeżeli tak to kto się zgodził podpisać taką umowę? Poza tym jak wymienimy to co nam zrobią, jak udowodnią, że wymieniliśmy, jesteśmy zmuszeni do serwisu u nich ? Jeżeli tak to znów pytanie kto podpisał taka umowę? Może producent się jeszcze nie zgodzi na użycie ich w walce przeciwko określonym państwom? Tu chodzi o obronność kraju i priorytety powinny być jasne - obrana kraju ... dopiero daleko brak zgody producenta wieży na wymianę/naprawę systemu. Jak kupiłem mieszkanie od developera to po 10 latach nie pytam go czy mogę wymienić drzwi, czy pomalować mieszkanie on nie ma nic do gadania. Podobnie z samochodem. Wygląda na to, że najbardziej elastyczne były licencje produkcyjne z ZSRR - mogliśmy później z tymi produktami robić wszystko i o nic nie pytać.

wert
środa, 27 stycznia 2021, 16:36

H&K jest w tragicznej sytuacji finansowej. Wszystkie "rence" na POkład. Zamówienie z Ukrainy 100 tyś karabinków pozwoli "firmie" odżyć. Niedawno zapłacili parę milionów kary a dwóch pracowników dostało wyroki, za nielegalny eksport do Meksyku. Dziś prasa ukrainska tłucze temat jaki to Grot jest badziewny. Więcej polskojęzycznych gadzxinówek, więcej sieczki. Do boju V kolumno

Oficer
środa, 27 stycznia 2021, 11:05

Są jeszcze inne i to rzeczywiście światowej klasy polskie produkty wojskowe - szkoda że autor ich nie dostrzegł co istotnie osłabia wartość tego materiału lub wskazuje na jego kierunkowość która ostatnio jest dość szeroko stosowana w wielu zwłaszcza sponsorowanych artykułach

Chorąży
czwartek, 28 stycznia 2021, 11:35

Rzeczywiście w materiale dostrzega się promowanie niektórych producentów i ich wyrobów i pomijanie innych znaczących i rzeczywiście wartościowych polskich produktów

Uua
piątek, 29 stycznia 2021, 08:21

Też tak to oceniam

Jarek
środa, 27 stycznia 2021, 04:18

Jak na tle tego wszystkiego prezentują się wypowiedzi Siemoniaka i Rozenka w temacie MSBS GROT? Bardzo prosto....to V kolumna.

dość bredzenia o optymalizacjach finansowych!
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:41

cytat: " Z każdej złotówki wydanej na taki produkt do krajowej gospodarki wraca 79 groszy!" Autor MYLI CEL jaki ma Państwo Polskie a jest nim PRZETRWANIE we wrogim środowisku militarnym (agresywna Rosja) - z OPTYMALIZOWANIEM WYDAWANIA PIENIĘDZY(co bez USA da nam nowy COP i... kolejne lata katastrofy okupacji i zniszczeń) Celem Polski (dobrze teraz realizowanym) jest (piszę WPROST!) opłacenie USA aby na tyle zaanagażowały się w Polsce WRAZ Z PARASOLEM ATOMOWYM - abyśmy osiągnęli CEL jakim jest przetrwanie do czasu aż ew. Rosja przestanie być rządzona przez trucicieli i skrytobójców(CzeKa, NKVD, KGB, FSB....GRU) Nasz POTENCJALNIE fenomenalnie ZYSKOWNY i ROZWINIĘTY przemysł zbrojeniowy (nowy COP?) - NIC nam nie da BEZ USA!... Niemcy, Francja , UK itp tak naprawdę do bezzębne "tygrysy" dodatkowo zdemoralizowane przez "trans" "gender" itp... Na nich liczyć NIE MOŻEMY... Jest inna droga... własna broń atomowa i nosiciele... KOSZT?... no właśnie... lepiej zapłacić USA za ochronę i dodatkowo rozwijać swoje siły zbrojne... do czasu aż ten KOSZT nie będzie do udźwignięcia...

Monkey
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:36

To jest prosta sprawa. Niech zespół ekspertów powołany przez komisję sejmową i pod jej nadzorem przeprowadzi testy. Jeśli zarzuty są prawdziwe, należy wstrzymać zakupy i zobowiązać producenta do wykonania poprawek na koszt własny. I nie bać się żadnych szantaży zarządu o bankructwie czy gróźb związkowców. Jeśli zaś testy wykażą nieprawdziwość zarzutów, pozwać do sądu autorów artykułu (a jeśli się da, to i portal który taki artykuł opublikował) oraz grupę ekspercką, która im pomagała. Zobowiązać do oficjalnych przeprosin i do wpłaty zasądzonych kwot pieniężnych na fundusz modernizacji SZ RP. Jedno z dwojga, to nie jest skomplikowana sprawa...

Arty
czwartek, 28 stycznia 2021, 12:58

Wystarczy zaprosić autorów artykuł i zarząd producenta na strzelnicę, dac im karabinek i 30 magazynków i niech strzelają po 20 min sprawa wyjaśniona

Driver25
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:22

Bardzo dobry artykuł i oby decydenci wreszcie wyciągnęli odpowiednie wnioski działając pro rozwojowo dla polskiej gospodarki.

xawery
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:42

Bardzo rozsądne spojrzenie na wyposażanie Polskiej armii, oraz zabezpieczanie narodowego interesu zarówno w sferze wykorzystywania potencjału wytwórczego, podnoszenia jego jakości, nowoczesności, jak i kosztów jego utrzymania, i eksploatacji. Zakup F35 to typowa pokazówka na którą nas nie stać, prawdopodobnie chodziło tylko o przypodobanie się wujowi ...... i częstsze kosztowne odwidziny - czysta .......

gliwiczanin
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:02

Najlepsze jest to że te wszystkie polskie konstrukcje np. RAK, Borsuk, Zssw-30, Krab, Fonet, Jaśmin, Warmate i wiele innych zostały opracowane za PO. A za Pis-u jedyne co powstało to niekończące się fazy analityczne i kupowanie sprzętu z półki za grube miliardy oraz obietnice, które nigdy nie spełniono np. tysiąc dronów dla naszej armii, nowoczesne śmigłowce lepsze od Caracali dla całej armii, kompletny program Wisła, a nie tylko dwie baterie na defiladę, Orka i Miecznik dla marynarki. Jedyne co rząd wynegocjował to S70i w cenie większej niż Słowacja kupiła lepsze UH-60M. O ubogiej modernizacji Leo już nie wspomnę.

mc.
piątek, 29 stycznia 2021, 11:21

1/ Zaprojektowanie, przygotowanie prototypu, przygotowanie modelu przed produkcyjnego do badań to 8-10 lat. 2/ Grot: 2003-2006 faza badawczo rozwojowa, od grudnia 2007 WAT rozpoczyna współpracę z FB Radom, 2010 odrzucono koncepcję broni bezkolbowej (choć prezentowano i taką) skupiono się na broni klasycznej, 2014 prezentacja na targach kieleckich, nagrody i brak zamówień, 2017 pierwsze zamówienie WOT 3/ Odpowiedz mi na pytanie: komu zawdzięczamy że ta broń jest w Wojsku Polskim, a kto wszystko opóźniał ?

On
piątek, 5 lutego 2021, 10:23

Groty nie były zamawiane bo były jeszcze nie dopracowane, ale Antoniemu to nie przeszkadzało. PS Antoniemu nie przeszkadzało też zamówienie dronów w PGZ pomimo tego że jeszcze nie istniały nawet w formie projektu!

szczecinianin
czwartek, 28 stycznia 2021, 11:21

Proponuję bardziej obiektywnie oceniać tę problematykę bo to co przedstawiłeś dość znacznie odbiega od tego. Trzeba wiedzieć że wiele konstrukcji (także nie wspomnianych powyżej) powstało za wielu rządów również tego a FAK nie wymyślili aktualnie rządzący.

Paweł
wtorek, 26 stycznia 2021, 09:19

Przez fafnaście lat polska zbrojeniówka nie potrafiła zbudować podwozia do kraba.

mc.
piątek, 29 stycznia 2021, 11:25

Potrafiła i zbudowała. Polskie podwozie "poległo" ponieważ do jego budowy użyto nieodpowiednich blach, i co gorsza nie było już fabryki silników i musiano użyć zużytego silnika. Ponieważ nie było możliwości odtworzenia fabryki silników, a i dostawcy blach pancernych "rozstali się z życiem" (upadli) zdecydowano wybrać inne bardzo drogie rozwiązanie (łącznie z dostarczaniem blach pancernych i silników)

TakTak
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:57

Komentarz nakierowany głównie na lobbowanie za wybranymi firmami szczególnie jedną choć zgadzam się że należy lepiej wykorzystać polski potencjał obronny ale rzeczywiście ten najlepszy i mający światowej klasy produkty

robson
sobota, 5 czerwca 2021, 12:07

cóż, lobbowanie....... , a szkoda, ponieważ art. interesujący

Rekomendujący
wtorek, 26 stycznia 2021, 15:34

Podzielam ten pogląd - jeżeli coś robimy to róbmy to rzetelnie konstruktywnie i obiektywnie

Bever
wtorek, 26 stycznia 2021, 03:17

'Kiedy nauczymy się wykorzystywać i jednocześnie budować własny potencjał? Nie incydentalnie, ale systemowo' NIGDY, PRZENIGDY....... skoro w 30 lat niewiele zrobiono to jak mamy przypuszczac ze cokolwiek sie zmieni w przyszlosci? Jakis posel KO oswiadczyl ze koncern orlen jak nazwal wielki narodowy czebol nalezy restruktualizowac jak zrobil to balcerowicz i lewandowski. Znaczy sprzedac jak najszybciej.

takiefakty
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:26

Trzeba jak najszybciej odsunąć obcych agentów od wpływów na przemysł zbrojeniowy i modernizację armii a następnie postawić im odpowiednie zarzuty i potem można prawdziwie i w pełni rozwijać polski potencjał zbrojeniowy.

MAX13
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:35

Niestety to tylko potrafi zrobić, nic więcej. Nawet naturalne monopole typu SPEC, STOEN itd. sprzedać jedna wielka POrażka.

czepialski
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:01

Stanowisko Fabryki na temat GROTA----------------------------"W związku z publikacją portalu Onet.pl autorstwa red. red. Edyty Żemły i Marcina Wyrwała pt. „Szokujący raport o karabinku Grot. Jest tak zły, że zagraża żołnierzom” dotyczącą produkowanego przez Fabrykę Broni „Łucznik” – Radom sp. z o.o. karabinka MSBS Grot informujemy, że jest ona nierzetelna i wprowadza w błąd opinię publiczną. Fabryka Broni ubolewa, iż autorzy artykułu nie dochowali rzetelności dziennikarskiej i nie zaprezentowali stanowiska spółki, mimo że zostało ono przekazane pani redaktor 14 stycznia br. Fabryka Broni odpowiedziała bowiem na pytania przesłane przez Panią Edytę Żemłę. Niestety nasze odpowiedzi na temat wprowadzonych już modyfikacji w karabinkach w wersji A1 oraz A2 nie zostały przedstawione w tekście poświęconym karabinkowi MSBS GROT. Budzi to duże wątpliwości dotyczące obiektywizmu, a także intencji publikacji materiału przygotowanego przez dziennikarza innej redakcji. Tekst bazuje niemal wyłącznie na anonimowych wypowiedziach osób i publikacji archiwalnych zdjęć egzemplarzy pochodzących z pierwszych partii produkcyjnych. Jedyną cytowaną w tekście osobą jest dziennikarz Paweł Moszner a jego opracowanie, zwane w tekście „raportem”, nie jest żadnym oficjalnym dokumentem. Skład zespołu autorskiego również pozostaje anonimowy. Redakcja, w której zatrudniony jest dziennikarz również nie zdecydowała się na publikację tego materiału, mimo opublikowanej zapowiedzi. Trudno zatem uznać za właściwe, aby na podstawie oceny publicysty dokonywać miarodajnej oceny produktu, który przeszedł kompleksowy proces certyfikacji przed przyjęciem broni do użytku. Przed pierwszą dostawą karabinków do WOT w grudniu 2017 wszystkie wymagania techniczne i prawne zostały dopełnione, czego dowodem jest Orzeczenie Szefa IU oraz świadectwo z badań w II trybie OiB. Nie oznacza to oczywiście, że poszczególne elementy konstrukcyjne nie mogą zostać ulepszone, to cały czas się dzieje. W opublikowanych materiałach brak jest niestety informacji o tym, że Fabryka Broni wspólnie z WOT udoskonala konstrukcję, czego efektem jest obecna wersja karabinka MSBS oznaczona jako A2. Zdecydowana większość opisanych wad i usterek została już wyeliminowana, a ich notoryczne przywoływanie nie ma nic wspólnego z prawdą i tym samym wprowadza w błąd opinię publiczną. Niezależnie od tego należy podkreślić, że Fabryka Broni skonstruowała swoją broń zgodnie z wymaganiami zamawiającego i w kooperacji z nim, usuwa wszelkie pojawiające się nieprawidłowości. Mając na uwadze, że jest to nowa konstrukcja – podobnie jak dzieje się to na całym świecie – mają prawo wystąpić elementy czy rozwiązania, które wymagają modyfikacji. Należy podkreślić, że Fabryka Broni „Łucznik” – Radom sp. z o. o. w latach 2017-2020 dostarczyła Siłom Zbrojnym RP 43 700 karabinków MSBS GROT. Przed wdrożeniem do produkcji broń przeszła wymagane badania kwalifikacyjne pod nadzorem – specjalnie powołanej – komisji państwowej. Badania obejmowały szeroki zakres, w tym sprawdziany wytrzymałościowe i bezpieczeństwa. Ich przebieg był pomyślny i potwierdził parametry deklarowane przez producenta. Spółka utrzymuje stały kontakt z nabywcami broni, a wszelkie zgłaszane przez nich reklamacje są realizowane na bieżąco. Konstrukcja MSBS GROT jest cały czas udoskonalana m.in. w tym celu został powołany zespół do analizowania uwag oraz reklamacji użytkowników, składający się z przedstawicieli Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej, Wojskowej Akademii Technicznej, Centralnego Organu Logistycznego oraz Fabryki Broni. Wypracowuje on zmiany modyfikacyjne broni, które uwzględniają uwagi wynikające z używania karabinków. Dzięki pracy zespołu powstały modyfikacje MSBS GROT w wersji A1, a następnie MSBS GROT w wersji A2 w zakresie m.in.: wydłużenia łoża z nakładką obejmującą swoim zasięgiem regulator gazowy czy zastosowania iglicy o dużo większej odporności i wytrzymałości, dostosowanej do strzelania „na sucho” w ramach programu szkolenia żołnierzy. Większość z przywołanych wad, czy usterek miała charakter incydentalny i dotyczyła pojedynczego egzemplarza karabinka, jak miało to miejsce w przypadku pękniętego wodzika – był to przypadek incydentalny, w którym mogła zadecydować ukryta wada materiału. Należy zaznaczyć, iż nie ma produkcji bezbrakowej. Niewielka ilość pękniętych magazynków na dostarczone prawie czterysta tysięcy sztuk nie jest problemem ani dla użytkowników ani dla producenta, podobnie jak pęknięcie kilku kolb na ponad 40000 wyprodukowanych sztuk broni. Prace nad karabinkiem trwają nieustannie a kolejne jego wersje są odpowiedzią na oczekiwania i potrzeby jego głównych użytkowników – żołnierzy Wojska Polskiego."

mc.
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:47

Proponuję wszystkim przypomnieć historię BREN-a, a właściwie BREN-2 (wybrali go Francuzi dla wojsk specjalnych odrzucając HK). Pierwsza wersja Brena nie była zbyt dobra. Ale Czesi uparli się że zrobią dobrą broń i nie kupią innej. Widziałem kiedyś film na YT, gdzie Piękna i Młoda Dziewczyna (projektantka karabina maszynowego Grot) opowiadała o tej broni. Zapewne brak jej doświadczenia wojskowego ale tu przydałaby się pomoc "Starych wygów". Obejrzyjcie film na YT "T-72 życie wewnętrzne" gdzie "młody inżynier opowiada jak można udoskonalić PT-91 do najlepszego poziomu. Ci ludzie SĄ, i chcą tworzyć POLSKĄ BROŃ. Nie da się wchodzić po drabinie skacząc po kilka stopni do góry. Step by step. Możemy poprawić SYSTEM Grot do poziomu którego wszyscy będą nam zazdrościć. Możemy ulepszyć PT-91 by za kilka lat rozpocząć produkcję nowych czołgów (bez licencji na całość). Możemy zbudować nowe rakiety by zastąpić Feniksy (Langusta) bo mamy świetnych inżynierów. Niestety często to wszystko zabija niewiara w nasze możliwości oraz "walka o stołki" (MESKO).

Monty
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:29

Najfajniejsza jest chyba odpowiedź użytkowników z WOT-u na część zarzutów (trochę oceniająca fachowość ekspertów ;) "Broń należy czyścić i konserwować - podobnie jest w przypadku wszystkich innych konstrukcji" Propaganda poza badaniami nad szczepionkami jest chyba najbardziej docenianą i najszczodrzej dotowaną dziedziną wiedzy i aż żal patrzeć jak ktoś robi taką akcję mającą przynieść określony efekt, w tak prymitywny sposób. "Złota Malina" (czy jak się ta nagroda za najgorszy film nazywa) dla twórców. Swoją drogą, młodzi ludzie, którzy się dali na to nabrać i krzyczą wniebogłosy, są pewnie zainteresowani wojskiem i kto wie, czy nie zasilą w przyszłości szeregów WOT . FB Radom powinna zareagować i zainwestować w edukację, naklejając na Grota naklejki typu: "wylot lufy skieruj w stronę celu, a kolbę do ciała" czy "Uwaga! broń może zawierać pociski" Kupiłem kiedyś w Londynie paczkę markowych skarpet, na której wyraźnie ostrzegano "wyprać, kiedy będą brudne" - przydało się i zmieniło moje postępowanie z odzieżą.

Onet? Dziękujemy!
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:27

Onet, i wszystko "jasne"! Wszak to tzw. "dziennikarze" z Onetu zasłynęli jako główni odbiorcy "dyrektyw publicystycznych" wysyłanych przez niemieckiego właściciela, który jak chyba już wszystkim wiadomo, nakazywał w swoich cotygodniowych dyrektywach szkalowanie Polski i wszelkich działań obecnego rządu.

zdziwiony
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:19

Można mieć wrażenie, że w WP istnieje tajna grupa sabotażowa, która działa pod kryptonimem 'prace analityczno-koncepcyjne'. Celem tego sabotażu jest maksymalne wydłużanie procedur i szukanie 'dziury w całym', aby tylko opóźnić jakiekolwiek decyzje modernizacyjne. Zamiast dać partnerom np. 3 miesiące na uwagi do projektu i max. 3 miesiące dla swoich urzędników na ostateczne decyzje, to tworzy się wielkie dokumenty, papierzyska, teczki lub foldery na twardym dysku, których nikt później nie czyta, ale które 'czekają na dalszą analizę'. Procesy decyzyjne są nieefektywne, nieskuteczne i trwają w nieskończoność. I tu jest słabość naszego WP. Zamiast modernizacji może najpierw trzeba by przeprowadzić ćwiczenia na różnych szczeblach z 'umiejętności szybkiego i prawidłowego podejmowania trudnych, zespołowych decyzji, w tym także w warunkach stresu i presji czasu'. Jako narzędzie wstępne: gra w szachy na czas dla każdego oficera do zaliczenia na ocenę.

Nelew
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:09

Widać że część tzw. elyty w inspektoratach siedzi jeszcze od komuny i niszczy modernizację od środka

dropik
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:20

tak jest grupa sabotażystów . To ta która odpowiada za kupno niedopracowanego grota :P . jak mozna było kupić 70 tys czegoś co wymagało jeszcze dopracowania. Oczywiście wszystkie papiery są bo inaczej ktoś mogłby za to odpowiedzieć. Papier wszystko zniesie....

wert
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:38

przestań bajać! na regulator zareklamowano 0.46 procenta, na łamanie iglicy zareklamowano 0.19 procenta. JEDNEGO procenta. Na 40 tyś szt już dostarczonych Wojsku Polskiemu

Michał
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:44

Były dowódca rodzajów sił zbrojnych: - Jeśli ktoś mnie zapyta, jak widzę kwestię wprowadzenia karabinka Grot na wyposażenie armii, to odpowiem krótko - to jest sabotaż. Onet 25.01.2021

Bibi
wtorek, 26 stycznia 2021, 01:56

Niemiecki ONET dla Polaków i wszystko jasne.

Mixi
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:05

Dokładnie

wert
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:47

toś sobie "źródło" znalazł. Sputnik zdecydowanie lepszy

Michał
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:15

Artykuł z Onetu w dniu 25.01.2021. Szokujący raport o karabinku Grot. Jest tak zły, że zagraża żołnierzom Flagowy polski karabinek Grot rdzewieje, przegrzewa się, zapiaszczony zacina się, kolba pęka przy uderzeniu, niektóre usterki uniemożliwiają strzelanie – wynika z testów, jakie przeprowadzili eksperci. Niektóre wady były znane jeszcze zanim Ministerstwo Obrony podpisało kontrakt na zakup nowego karabinka dla polskiej armii opiewający na 500 mln zł. Dziś winę za wadliwy sprzęt wojsko zrzuca na żołnierzy i każe im płacić za uszkodzone elementy. Ktoś jeszcze chce ,,polskiej produkcji"?

czepialski
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:46

Piszesz to o 17 wart zapoznać się ze stanowiskiem FB Łucznik i je uwzględnić. Jak również przeczytać art. w DW z 2015 rok prawie kopiuj wklej przynajmniej tezy.

przycisk
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:06

A gdzie przyszły hit eksportowy system broni "Grot"? Szczytujące osiągnięcie polskiej inżynierii.

Paweł P.
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:03

Przecież szykuje się przetarg, no to działa w ruch... Nic nowego, jak to kolega mówił "jak zbliża się przetarg na autobusy, to zawsze jakiś się zapala". Tu jest podobnie, jak nie identyko.

czepialski
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:11

Zanim napiszesz poszukaj. Mała część stanowiska WOT reszta na portalu.-------------------- "Zanim odniosę się do treści serii artykułów opublikowanych dzisiaj na lamach portalu onet pl dotyczących karabinka GROT chciałbym zwrócić uwagę czytelników na kilka aspektów, ponieważ uważam, że sama publikacja materiałów na łamach portalu onet pl jak również czas kiedy się one ukazały nie jest przypadkowy. Po pierwsze na publikację źródłowego artykułu Pana Pawła Mosznera, który wskazuje na szereg rzekomych niedomagań karabinka GROT nie zdecydował się magazyn Raport WTO (pomimo tego, że zapowiedzi publikacji pojawiły się na łamach wrześniowego wydania magazynu). Stawiam oczywiście tezę, że redakcja Raport WTO po zapoznaniu się z materiałem uznała po prostu, że nie spełnia on standardów prasy branżowej. Jak widać takiej analizy nie przeprowadziła redakcja onet pl, dla której „clickbait-y są ważniejsze niż merytoryka samej publikacji. Po drugie stawiam tezę, że artykuł jest elementem walki lobbystów, co niejednokrotnie miało już miejsce w przeszłości w kontekście karabinka GROT (patrz wywiad gen Polko, pt. „Ten kto lobbuje dla kogoś nie powinien uchodzić za niezależnego dziennikarza”.) Po trzecie większość informacji, na których oparte są opublikowane dzisiaj artykuły onet pl to doniesienia na temat incydentalnych przypadków wad karabinka, które występowały w pierwszych wersjach karabinka, a które zostały usunięte w kolejnych wersjach. Zastanawiające jest również, że duża część zdjęć publikowanych na łamach artykułów to zdjęcia elementów karabinków przedprodukcyjnych (wskazują na to elementy widoczne na tych zdjęciach)."

Talin
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:58

Tak, tak, wszyscy chcą dojechać biedną polską firemkę, która produkuje bubla aspirującego do jakiejś światowej klasy sprzęty. Onet zresztą na to odpowiedział.

Asd
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 15:37

Porządnego karabinu nie potrafimy wyprodukować przykład Grotu to wymowny dowód a myślimy o bardziej skomplikowanych systemach.

Darecki
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:32

Nie bredz. Onet "słynie" z anty-wiarygodności. To najbardziej antypolski portal na Internecie. W dawnych czasach dziennikarze przedstawiałlli fakty, wnioski zostawiając czytelnikom. Teraz dostałeś gotowe tezy i wnioski i "łyknąles" bezkrytycznie wszystko co Ci wystawili?? Zabawny jesteś!

mars
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 21:40

Przez 2 lata użytkowania Grota jako instruktor strzelectwa nie miałem nigdy z nim problemu i pod względem celności i ergonomia w żaden sposób nie odstawał od karabinków systemu AR czy AK ps. 6 tys. Pestek stan idealny więc teksty że to słaba broń można wsadzić między bajki

marcina
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:19

Przestan gadac glupoty, co ma celnosc to mechaniki ? Czy to ze po polozeniu na piasek nie mozna go przeladowac wplywa na celnosc? to ze po malym deszczyku wyglada jak 30 letnia mazda itd...

Ted
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:31

Imponuje mi strategia Turcji, która w ciągu kilkudziesięciu lat zbudowała przemysł zbrojeniowy na przyzwoitym poziomie.We współpracy z koncernami amerykańskimi i niemieckimi.Czy nie można iść tą drogą? Zakup Himars uważam za bezsensowny.Jest wiele ciekawszych opcji na rynku,

w
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:51

ok 15 lat temu zakupiono w niemczech walcarke do produkcji rur o średnicy 600mm. Dla produkcji rakiet. Nie sadze zeby ja uruchomiono i próbowano zrobic rakiety (silniki, streowanie, itd). W tym okresie w zasadzie dorżnieto resztki polskiego przemysłu. Bez swojego przemysłu to mozemy...

Maciek
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:22

W naszej rzeczywistości niemożliwe jest sprawne zarządzanie zbrojeniówką. W tej chwili rządzą tam niekoniecznie kompetentni przedstawiciele obecnej władzy. Ta władza skończy nsie za trzy lata i przyjdą nowi ludzie, oczywiście również z klucza politycznego.

Varan
czwartek, 28 stycznia 2021, 05:18

A wróci kto? Budka, krypto-komuch, któremu nie powierzył by umycia kibla w domu? PO to jest skończona epoka do ktorej tęsknią ludzie którym niemieckie media w ciągu ośmiu lat rządów PO/ZSL zrobiły wodę z mózgu. Czy ta banda złodziei ma wrócić do koryta? Pamiętasz nagrania kelnerów z Sowa i Przyjaciele? Pamiętasz ukradzione miliardy z OFE? Pamiętasz jak mówili "pinieńdzy ni ma i ni bedzie"? Pamietasz ile ukradli VAT? Pamiętasz inwestora z Kataru? Takim ludziom chcesz powierzyć Polskę, twój, mój, nasz i naszych dzieci los i przyszłość? No to ja już widzę te rezultaty i zbrojenia i wszystko. Po 4 latach takich rządów ruina gospodarcza i państwo zwasalizowane wobec nie jednego hegemona, ale obu wrogów na raz i jeszcze Brukseli na dokładkę. Maciek, nie masz pojęcia co wypisujesz i nie masz pojęcia o politycznym realizmie w jakim przychodzi działać rządowi Polski. Tzw totalitarna opozycja to miękiszony ktorym sie jedynie wydaje, że coś mogą. A co mogą? Wyznacznikiem jest stwierdzenie: "Po co am lotnisko, skoro mamy w Berlinie"? Tak ma wyglądać Polska? Z lotniskiem w Berlinie? Bo co? Bo my nie mamy prawa do rozwoju a Niemcy, Niemcy ponad wszystko? Napisz kto i ile ci płaci?

K.
czwartek, 28 stycznia 2021, 16:08

Kto wprowadził odwrócony VAT i JPK ? Postawiono komuś zarzuty niegospodarności ? Kto ukradł ten VAT ? Jeżeli ktoś kradł to gdzie są obecnie te pieniądze ? Kto zadłużył kraj na 270 mld w rok ? Kto chce znacjonalizować OFE i przejąć jego kapitał ?

W punkt
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:33

I to jest niestety prawda. Dla władzy to dyrektorskie stołki się liczą, dotacje, premie i związki zawodowe jak wyborcy!

marpas
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:55

Chyba troszkę poszliście w marzenia... Polska zbrojeniówka ma sukcesy w drobnych lub małych punktach zbrojeniówki, ale te najważniejsze to jesteśmy w średniowieczu. Rosomak? Przecież od momentu wejścia do służby nie był modernizowany. Stocznie i okręty wojenne? Gdzie i jak?? Od nowa wymyślają koło zamiast iść na współpracę z konkurencją. No i wykluczenie prywatnych przedsiębiorstw z udziału w przetargach... Zachowanie rodem z komuny.

Varan
czwartek, 28 stycznia 2021, 05:38

Wogóle nie wiesz o czym piszesz. Po pierwsze, za komuny to ruscy ustalali kto i co będzie produkował na potzeby Układu Warszawskiego. Jednak gdyby tak podchodzić do wszystkiego to pozostaje tylko jeden wniosek. Nic się nie opłaca, czyli wszystko kupujemy za granicą. Nie bierzesz pod uwagę, że są państwa które, jak choćby Korea Płd czy Turcja robią dokładnie to czemu ty zaprzeczasz! Od czegos jednak trzeba zacząć. Zatem niech te małe rzeczy (które wcale nie są tak małe, czy nieznaczące) będą dobrym początkiem. Trzeba nauczyć się doceniać, nawet te niewielkie wysilki, sukcesy i dopingować, poszerzać strefę ludzi nastawionych optymistycznie. Stwarzać sprzyjającą aurę, atmosferę życzliwości. Jeśli będziemy podchodzili na zasasadzie "nic się nie uda, nic nie umiemy, nic się nie opłaca", to rzeczywiście tak będzie. Czy pomysł aby lecieć na księżyc wymyślili i realizowali pesymiści? Nie! Oni wierzyli w sukces. Nigdy by tego nie zrealizowali bez wiary i nadziei. Bo sama wiedza jeszcze nie wystarczy do pokonania trudności i przeszkód. Po za tym, pesymiści zawsze mają gorzej! Pamiętaj! Polska tak naprawdę dopiero od bardzo niedawna zaczyna realizować swoją własną politykę gospodarczą, zagraniczną, zbrojeniową. Do roku 2015 realizowana byla polityka niemiecka, zarówno w gospodarce, mediach jak i zagraniczna. Dzięki Bogu to się skończylo, a wielu Polaków mimo wszystko to zrozumiało. I tobie też radzę przewartościować poglądy, bo warto. Tylko krowa poglądów nie zmienia. Nie ma się czego wstydzić, kazsy ma prawo się mylić. Ale obstawać przy bezrozumnej polityce totalnej opozycji, która od lat nie ma swojego programu, to już głupota. Potrzeba nam Polaków wolnych od ideologicznych uprzedzeń wobec własnej ojczyzny.

K.
czwartek, 28 stycznia 2021, 15:57

To jakie inwestycje w przemysł zbrojeniowy miały miejsce po 2015 roku ? Jaki transfer technologii miał miejsce w związku z zakupami uzbrojenia przez obecną ekipę ?

Clash
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:54

W tle tekstu pojawia się na pytanie co jest zadaniem MON. Czy jest to zapewnienie bezpieczeństwa kraju i nienaruszalności granic , czy jest to utrzymanie ( są wyjątki ) przestarzałego przemysłu zbrojeniowego (którego produkty w bardzo ograniczonym stopniu poprawiają nasze bezpieczeństwo.) Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia.

Hmm
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:37

Garść faktów (wyczytanych głównie w Defence24) 1. wiceminister Kownacki rozsierdzony wypowiada się, że polski rząd jest zdeterminowany, żeby kupować w Polsce broń, ale nie za każdą cenę. 2. Dość powszechna jest opinia, że zgodnie z istniejącym prawem w Polsce, procesami przegrywających w przetargach, zakup broni jest właściwie niemożliwy (nie tylko u nas - Norwegia np. zakup okrętów podwodnych zleciła podobno prywatnej brytyjskiej firmie). 3a. Polska chce rozsądnie dokupić Leopardów, nawet drogo (ciężko na coś wydać pieniądze skoro to droga przez mękę, a niewydane trzeba zwrócić do budżetu). Hiszpańskie Leo to złom, KMW okazuje się nie ma zakonserwowanych, a nowych nie produkuje. 3b. Węgry kupują Leopardy w KMW - trochę dostają rozkonserwowanych, resztę KMW wyprodukuje. 4. czasem warto zapłacić wiele za broń (która nie jest w końcu taka najgorsza), za obcego żołnierza na naszym terytorium, za inwestycje korporacji w Polsce - państwu, które pilnie strzeże swoich interesów. 5. Nasza konstytucja, a propos naszych wspaniałych mądrych naukowców, lekarzy itd., pilnie strzeże bezpłatności studiów i braku zobowiązań po ich ukończeniu. Lekarze rezydenci chcą zarabiać fifilion złotych w dzień po studiach, a jak nie, to wyjadą do bogatszych krajów, bogatsze kraje zacierają ręce z uciechy (u nich się płaci za studia i brakuje pomysłowych naukowców czy lekarzy). Można to ciągnąć to w nieskończoność, np. że czasy 200% offsetów za zakup już się skończyły i nie będzie już: wy kupicie F-18, my wam damy technologię Motoroli dla maleńkiej firmy Nokia. Albo że Polska wyprodukuje najlepszy w świecie sprzęt i sprzeda go w konkurencyjnej cenie, całkiem możliwe, że go nikt nie kupi. Patriotyczne podejście do tematu bardzo mi się podoba. Też bym chciał, żeby polityka była jasna i przejrzysta.

Fan polskiego eksportu
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:18

Skoro nasze produkty są tak cudowne, to rozumiem że eksport kwitnie? Proporcje jak w Czechach lub lepsze? Nie? Hmm... to gdzie błąd w rozumowaniu??

wert
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:49

bo produkcję maja zarezerwowaną na nasz rynek?

WWW
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 12:40

Idea artykułu dobra - oczywiście trzeba popierać najlepsze efektywne polskie firmy obronne produkujące zwłaszcza światowej klasy rozwiązania. Niemniej w tym opracowaniu (zresztą nie tylko w nim) dziwnie mocno i wielokrotnie eksponuje się firmy (szczególnie jedną) które w wielu przypadkach nie mają najlepszych narodowych produktów w danej branży i jednocześnie pomija się te które takim wyrobami dysponują.

Varan
czwartek, 28 stycznia 2021, 05:52

A jakieś konkretne przykłady takich firm, takich produktów? Co złego w artykule promocyjnym? Przykladowe Warmate. Ile MON ich kupił? Jeśli to się skonfrontuje z rzeczywistością Inspektoratu Uzbrojenia to sie zobaczy jak to wygląda. Bo zdaje się że IU miał bgc rozwalony i miało byc jakieś nowe ciało decyzyjne? Jakoś cicho sza. Politycy PiS prowadzą dobrą ale zupełnie niezrozumiałą politykę. To jest sprawa warta wysiłków wyjaśnienia. Znalezienie odpowoedzi na pytania na które nikt dotąd nie odpowiedział. Ale WAŻNIEJSZE jest że nikt tych pytań nie zadaje i nie egzekwuje odpowiedzi. Politycy migają się od odpowiedxi, bo chcą uniknąć odpowiedzialności. Czy PO/ZSL było lepsze czy gorsze? Przy tym sposorowane teksty są niczym. Zresztą kogo one mają przekonać? Ludzi z Inspektoratu? Z MON? Czy nas? A co my możemy? Jaką rolę pełni ten portal? Z pewnością dzialają tu dobrze wyselekcjonowani agenci wroga. Nie jednego. I konkurencji.

Zam Bruder
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:41

Zakupy z półki z zamiarem bezwarunkowego kontynuowania bratniej przyjażni z...amerykańskim prezydentem...tyle, że nasi obecni decydenci nie wzięli absolutnie pod uwagę tego, że ten prezydent może się zmienić. Na takiego, który już w trakcie kampanii wyborczej ustawi nas w jednym szeregu z...Koreą Północną, Iranem i Białorusią. Z nie skrywaną złośliwą ciekawością oczekuję co będzie dalej.

say69mat
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:39

@Wykorzystać potencjał polskiej zbrojeniówki ... hmmm, to prawie tak samo, jak w kultowym motywie - Zobaczyć Rzym i - ... Podstawowa kwestia, w jakim to stopniu projekty i produkty naszego przemysłu zbrojeniowego są próbą odpowiedzi na najbardziej prozaiczne zagrożenia wynikające z pobieżnej analizy uwarunkowań TDW.

wiarus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 15:09

Jakbyś chciał uruchamiać produkcję, w oparciu o kolejną /inną/ analizę tego samego tematu w wykonaniu innego autora i na dodatek musiałbyś za to zapłacić toooo: życzę powodzenia, odporności i sporych zasobów finansowych say.

Edmund
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:28

Generalnie tak, ale nie zawsze i nie do końca... 1. Wojsko jest przedłużeniem dyplomacji, więc ta dyplomacja ma niemały wpływ na zakupy i modernizację. Spójrzmy na sytuacje Grecji, która uzyskała wsparcie Francji w jej konflikcie z Turcją. Nie za darmo, bo w bardzo szybkim tempie pojawiły się greckie zamówienia we Francji. W zamian uzyskuje się pewne dobra dyplomatyczne i militarne. 2. Pomysł, że Polska będzie w stanie samodzielnie produkować każdy sprzęt wojskowy, nawet taki który bazuje na technologiach pochodzących z technologii kosmicznej, powstałej np. przy produkcji promów kosmicznych, może pozostać jedynie iluzją. 3. Pomysł, że Polsce zostaną przekazane kluczowe i wszystkie elementy technologii, decydujące o jej nowoczesności i skuteczności, aby mogła je sama produkować i sprzedawać w cenie zakupu sprzętu (offsetu) jest iluzją. 4. Jest taki rodzaj sprzętu wojskowego, po który ustawia się długa kolejka chętnych i to producent decyduje komu, kiedy i co sprzedaje. Ewentualne ,,fochy" co do ,,offsetu" mogą skutkować jedynie wykluczeniem z kolejki. Poza kolejką można snuć miraże offsetowe bez końca. 5. Miraż ,,uproszczenia logistyki" czyli zamawianie 1 rodzaju uzbrojenia w danej kategorii. Nie ma czegoś takiego jak prosta czy skomplikowana logistyka. Są tylko proste i skomplikowane systemy & programy, które je obsługują. W armiach świata użytkuje się sprzęt w danej kategorii pochodzący od różnych producentów, a nawet ten sam sprzęt ma kilka wersji modernizacji. Jeden tylko rodzaj czołgu to nie mniej niż 100 000 części.

Wawiak
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:55

...ale przecie nikt nie mówi, że każdy. Mało tego, w artykule podany jest wprost przykład sprzętu, którego sami nie wyprodukujemy: F-35... Ale można by nasz przemysł włączyć w łańcuch produkcji, co mogło by mu dać kompetencję, a na pewno dałoby reklamę.

St
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:22

A LIWIEC? Nasza duma w Afganistanie?

wiarus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 15:15

Jest przykładem rzetelności artykułu - jakoś nie słyszałem, aby MON zamawiał je masowo /od 7 lat analizują skuteczność? /

Gnom
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:39

Liwiec jest dobry, ale mamy ich bodaj śmieszne 7 sztuk. A Błaszczak n i e umieścił zakupu Liwcow w PMT2035. Ani jednej sztuki!! Brakuje nam takich radarów tymczasem PiS nie chce ich kupić. Bo... polskie?

Varan
czwartek, 28 stycznia 2021, 06:01

Źle postawione pytanie, bo od razu imputuje że partia decyduje. A przecież doskonale wiemy, że jest coś takiego jak Inspektorat Uzbrojenia. I to tam zapadją ostateczne decyzje. Natomiast dziwi mnie że NIKOGO nie dziwi, że dziennikarze nie wiercą dziury w brzuchu ministra pytaniami o wlaśnie takie Liwce? Dlaczego NIKT NIE PYTA I NIE DOMAGA SIĘ ODPOWIEDZI? To jest wielki problem. Politycy muszą udzielać odpowiedzi, ale skoro nikt nie pyta, nie zmusza... Dlatego potem mamy takie stwierdzenia: "PiS nie chce.." Zatem skąd wiadomo, że nie chce?

K.
czwartek, 28 stycznia 2021, 16:02

Dlatego , że kupuje się uzbrojenie bez udziału IU , z pominięciem przetargów . To politycy decydują o rozpisaniu przetargów lub o zakupach z wolnej ręki . IU to chłopiec do bicia , na kogoś trzeba zwalić niekompetencję .

zvxcvcxzvcbvcxbcvb
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:30

Autor tutaj, za bardzo generalizuje. Powinniśmy sami robić (przynajmniej w większości) wojska lądowe, częściowo marynarkę, częściowo OPL. Szczególnie samodzielnie powinniśmy robić łączność i szeroko pojętą cyfrę, bo to nasza specjalność narodowa. Kupować musimy, samoloty, duże opl, helikoptery.

Frantz
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:24

Zaskakujący prawdą artykuł. Uważam, że niestety opisano brutalną prawdę o jakości polskiej polityki zbrojeniowej, MON, Inspektoracie Uzbrojenia. Niestety, z drugiej strony mamy np. stocznię PGZ oferującą mały patrolowiec dla SG za cenę DWA RAZY wyższą niż czy stocznia z Estonii czy zwycięzka, prywatna stocznia z Malborka. HIMARS był o połowę tanszy w zakupie od HOMARA (nota bene nie istniejącego) z PGZ. WSZYSTKO z PGZ jest zawsze dużo droższe niż zakup z zagranicy. Jakim cudem? I jak - W t a k i e j sytuacji kupować w PGZ??

msh
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:12

Takim cudem, że jest dużo zbędnych gęb do wykarmienia.. W mojej firmie państwowej zbrojeniowej kartę odbija kilkaset osób. Gdyby 2/3 kadry zwolnić nikt by nie zauważył.. Dlaczego? 1) trzeba zatrudniać synów, siostrzeńców, synowe oficerów i aktualnych 'władców' (z tym też jest ciekawie bo nowi 'władcy' Polski zatrudniają swoich nie zwalniając poprzedników więc wszystko pęcznieje); 2) kadra zarządzająca to często ci synowie, ewentualnie koledzy królika, którzy nie mają zielonego pojęcia o sprzęcie, nie mówiąc o specyfice produkcji specialnej; 3) WSI wciąż działa.. osłabione, ale każdy wie, że oporniki kupuje się od (czy precyzyjniej: przez) swoich. Dotychczas żadnej władzy nie zależało by to zmienić, należy więc zakładać, że tak pozostanie..

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:15

tu co do homara nie ma jasności. ponoć po ofercie z Izraela pojawiła sie zmodyfikowana ofeta LM/PGZ która byl jednak tansza od tego co ostatecznie kupił M.B.

Frantz
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:43

Jasność jest!! Może tylko dodać, że program uruchomienia Homara był swoją drogą obszerny, gdyż nie ma u nas kawałka, infrastruktury by sam system produkować. Ale mimo to ceną zbliżającą się do niemal 2,5 raza za Himarsa, przegięli do cna. Oferta Izraela to zupełnie inna bajka.

Pablo
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:16

Ale piękny artykuł. Jak wiele przez ostanie 30 lat. A wiecie, że za komuny byliśmy w czołówce producentów uzbrojenia na świecie ? W czołówce badań nad fuzją jądrowa ? w czołówce badań nad kryształami i półprzewodnikami ? Jako jedyny kraj byłego układu warszawskiego produkowalismy własne układy scalone. i Co ? i nic. Wszystko rozwalone. Nawet jak jakiś dobry prototyp powstanie to agentura zainstalowana w MON, IU oraz Sejmie nie pozwoli na niezależność Polskiej zbrojeniówki. W ostateczności interweniuje wielki brat i powie "to może podważyć fundamenty naszego sojuszu" i się skończy rumakowanie.

EDEK
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:17

Faktycznie, wielka czołówka, antyczne układy scalone i uzbrojenie - małpie wersje sowieckiej techniki klepane na potrzeby UW. NORMALNIE POTĘGA.

Na chłodno
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:46

Wykazujesz kompletny brak wiedzy historycznej. Było dokładnie jak opisuje twój przedmówca. Bardzo to przykre, że głos zabierają osoby wyraźnie czerpiące swą wiedzę wyłącznie z artykułów Onetu!

S.Z.
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:06

Bardzo dobry artykuł. Oby z rządzących ktoś go przeczytał. Może wzięliby coś do serca. Przecież jest tyle jeszcze do zrobienia. Ech ..

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 08:57

Oceńmy te 3 największe zakupy dokonane przez ministra Błaszczaka : 1) Wisła to porażka: 200 rakiet i 4 radary i ciągu dalszego nie widać . 25 mld i efekt będzie żaden. Tym się nie da obronić niczego. Wychodzi , że całość czyli 8 baterii kosztowało by 50-60mld i to o ile znalazłby się tańszy pocisk niż PAC3MSE bo jak nie to jakieś 70 mld. 2) F-35 - kupiony bez żadnego trybu. Ot tak bo sie migi posypały. 3)Homar - znowu w ilościach homeopatycznych i wychodzi , że znacznie drożej niż w pierwotnej ofercie LM+PGZ , ale za to mniej rakiet :D Korzyści dla przemysłu : 0 , dosłownie 0 korzyści. A precież były jeszcze inne równie złe zakupu : śmigłowce, javeliny.

w
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:40

przeciez od 1989r zlikwidowalismy swoj przemysł. Nie ma co sie dziwc.

TG
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:41

a konkretnie?

erdds
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:21

Ale o co ci chodzi? to że cały program Wisła to koszt 40-60mld to wiadomo było od poczatku, dlatego rozbito to na dwie fazy bo MON nie ma i nigdy nie będzie miał takich pieniedzy na cały program. To od poczatku był zakup polityczny i na dwóch bateriach się skończy. Tak samo zrobiono kupując F35 bez uzbrojenia cały serwis zostawiając znowu w USA. Wywalono miliardy których teraz nie ma na modernizacje F16 i pożadne naprawy. HIMARS to już wogóle kompletna porażka. Te 3 programy wydrenują MON na całe lata a serwis dodatkowo nas dobije. Kupno Javelinów jak produkuje się u nas Spki to też kuriozum. Całe te zakupy to polityczna zagrywka i tak to należy oceniać.

dropik
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:26

chodzi o to , że Wisła w postaci 2 baterii ze starymi radarami nie ma sensu i ,że podział na 2 fazy musiał się skończyć na 1 fazie. Minister chciał sukcesu i ma "sukces" który kosztował 25mld i nic nie daje.

wert
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:35

zrobią radary, będą wstawione. To sprzęt o którym niedawno mogliśmy TYLKO pomarzyć vide "negocjacje" w 2006. Jest to SUKCES, Sochaczew będzie miał co robić a reszta Wisły nie "piekarnia", chyba że zależy Ci na nagonieniu kasy na SkyCeptora na bagatelka +- 2tyś szt. Ważniejsza jest Narew, znacznie ważniejsza

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:27

chodzi mi o to , że nie bylo sensu kupowac 2 baterii. niczego to nie rozwiązuje. podobnie jak 200 rakiet. No i minister zarzekał sie , że nie wiecej niz 30mld. Zakup wiec zrobił sie bez sensu.

wert
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 12:18

dlaczego to tyle kosztuje? Bo to TYLE kosztuje. Ile sowieci maja Iskanderów? ile zdążą wystrzelić zanim F-35 zdejmie wyrzutnie? F-35 i 200 gotowych MSE to bardzo duży koszt dla sowietów- mocno ogranicza straszak balistyczny. MiGi się posypały bo swego czasu "mondrzy" decydenci wzięli tego szrota zamiast planowanej jeszcze jednej eskadry F-16. Wtedy oszczędzili. Z tego co pamiętam przedstawiony kosztorys PGZ na Homara wyniósł 15 mld dlatego dostali od AM bana. Cały czas "uczeni" na tym forum straszą pełnoskalowym konfliktem i koniecznością dorównania w zbrojeniach sowietom. Agentura czy ignoranci nie mający pojęcia o sowieckich celach, polityce i metodach prowadzenia przez nich konfliktów? Pod rozwagę

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:41

2 baterie wisły nie obronią niczego istotnego przed iskanderami. do celow balistycznych to ich zasieg ok 50-70km.

RK
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 08:43

Pan Macierewicz zrobił coś dobrze? To niemozliwe, wszystkie "światłe" media to potwierdzą. Brawa za artykul

SAS
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:56

Najwięcej.

RK
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 08:42

Pan Macierewicz zrobił coś dobrze? Nie może być, to niemozliwe. Wszystkie "światłe" media jadą po Panu Antonim. Gratulacje za artykul

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:47

W zasadzie nie zrobił nic dobrego , a wiele zlego . Owszem postawił sie przy negocjacjach wisły i homara , ale nie na wiele sie to zdało, bo w innych miejscach nadrobił z nawiązką i skonczyło sie odwołaniem. Co przeważyło ? Czy negocjacje i nacisk lobbystów czy inne zmiany nacisk z "kwatery" za inne wspaniałe zmiany....

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:09

Zgadzam się z opinią RK. Więcej ministrów jak pan Macierewicz w MON trzeba. Gratulacje za artykuł! Więcej takich artykułów trzeba, by wymusić "dobrą zmianę" na tych, którzy ją obiecywali.

wykonawca
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 08:28

Jednym z podstawowych mechanizmów rozwoju rodzimego przemysły jest przemyślany proces prac badawczo-rozwojowych. Prac z etapowym finansowaniem, kilkustopniowym testowaniem projektowanego wyrobu, możliwością skorygowania kierunku prac i technologii jego zaprojektowania itd. itp. To m.in. z tego typu projektów polskie SZ RP nabywają obecnie cały szereg produktów po ich wejściu w fazę produkcyjną. Taka polityka zbrojeniowa oparta jeszcze na takich instytucjach jak Departament Rozwoju i Wdrożeń, a później DPZ dawały efekty. Jednak to nikt inny jak osławiony IU kilka lat temu praktycznie wstrzymał proces udzielania zamówień na prace rozwojowe do rodzimego przemysły przechodząc praktycznie całkowicie na dostawy "gotowego" sprzętu. Oczywiście w dużej liczbie przypadków zamawianego sprzętu nie było jeszcze w produkcji więc wykonawca/producent musiał w dostawie uwzględnić cały proces projektowania i przygotowania do produkcji, przejmując niejako na własne ryzyko prowadzenie ukrytego w takiej "dostawie" projektu rozwojowego, ze wszelkimi konsekwencjami jego nie wykonania zgodnie z założeniami, co przy projektach rozwojowych nie jest niczym nadzwyczajnym, ale w procedurze "dostawy" nikogo po stronie zamawiającego nie za bardzo obchodzi. Co to oznaczało? Z perspektywy IU nic nienormalnego. W końcu cały zachodni świat "umożliwia" swoim bogatym producentom prowadzenie własnych prac projektowych po zamówieniu danego typu uzbrojenia do swoich sił zbrojnych. Ale z punktu widzenia rodzimy wykonawców przyjęty prze IU schemat jest w dużej mierze dla nich zabójczy w przypadku, gdy taka ukryta faza rozwojowa nie da spodziewanych rezultatów. Dlaczego? Otóż, o ile zachodnich producentów stać na to, żeby w takim zamówieniu wziąć na siebie całe ryzyku projektu rozwojowego, który ma skutkować dostawą i w razie niepowodzenia nie zbankrutować, to w przypadku naszych przedsiębiorców tego typu zamówienie dostawy z ukrytym projektem rozwojowym, w przypadku jego niepowodzenia może i doprowadza firmy do poważnych problemów finansowych. Dlaczego? Bo skoro nie ma dostawy to Zamawiającego nie interesuje, że wykonawca nie poradził sobie z projektowaniem nowego typu uzbrojenia zamówione przecież w dostawie. Ktoś może zapytać: dlaczego wykonawca podpisał taką umowę? A jak miał nie podpisać skoro innych (na typowe projekty rozwojowe) nie było już od pewnego czasu. Tak wygodne założenie IU, że robimy tylko dostawy, a jak polski przedsiębiorca nie ma takiego uzbrojenia to niech sobie sam zaprojektuje, najlepiej za środki własne i na własne ryzyko, doprowadza nie do rozwoju tego sektora gospodarki, a do częściowego paraliżu w wyniku nawet jednej "nietrafionej" umowy na dostawę czegoś czego w momencie zamówienia jeszcze nie było.

Rhotax
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 08:01

To sie nie uda za duzo dyr. I kierwonikow jak w Mesko . Za ich zbedne stanowiska place z podatkow wyzszymi cenami sprzetu .

rmarcin555
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 07:50

Co potrafi polska zbrojeniówka pokazała sprawa Kraba. Nawet przeniesienie produkcji podwozia z Korei zajęło wieki. Wszyscy krzyczą, "produkujmy sami", a potem okazuje sie, że karabinek kupiony w tysiącach sztuk ma spawane suwadło, a regulator gazowy trzeba mocować trytyką. Nie mamy czasu na wymyślanie koła na nowo, ale nie możemy też wszystkiego kupować za granicą. Potrzebny jest balans i kooperacja. Niestety powszechne zakompleksienie i szukanie "męża opatrznościowego" (ostatnio Korea) nie pozwala na sensowne sojusze. Jest styczeń 2021, jestem pewien, że w styczniu 2022 będziemy dokładnie w tym samym miejscu.

mc.
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:00

Tylko "Kałasznikow" był super udaną bronią od początku. Ale trzeba przyznać że wiele rozwiązań ściągnięto z Stg 44 (podobno wzięty do niewoli Hugo Schmeissera "pomagał" przy projekcie). Najbardziej udany był wybór kalibru broni - 7,62x39mm. A co do Grot-a... mająca niesamowitą tradycję Firma CZ (Ceska Zbrojovka) opracował kiedyś karabinek Bren, ale dopiero poprawiona wersja Bren-2 jest bardzo udaną bronią. Grot dopiero po użytkowaniu przez wojskowych może być poprawiony. Po raz "enty" powtarzam: nie istnieje broń idealna. Każdą trzeba testować i poprawiać.

wert
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 12:42

sprawa Kraba pokazała brak zarządcy, wlaściciela. Kiedy kota brakuje to myszy harcują i tak harcowały Bumar z HSW. HSW wygrał ale naszym kosztem- płacimy dużą kasę za opłaty licencyjne. Bumar zaczął tę wojenkę i skończył marnie. Ci co mieli Grota w rękach są mile zaskoczeni jakością tej broni. Niedoróbki były sa i będą przy nowym sprzęcie, ważne aby je szybko eliminować. Grot już jest bardzo dobry a będzie doskonały.

Z prawej flanki
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:27

No ty najwyraźniej go w ręku nie miałeś. I nawet nie chodzi o to że przewód lufy rdzewieje w zatrważającym tempie- tam wszystko rdzewieje, łącznie z trzpieniami. Regulator gazowy już nie wypada? Iglica się już nie łamie? Najgorsze jest to, że Radom nie chce ich naprawiać w ramach gwarancji- oferują płatne przerobienie już dostarczonych karabinków do nowej wersji. A tak naprawdę usunięcie części problemów wymaga kompletnej przebudowy komory zamkowej.

mc.
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:37

Przecież już poprawili (wersja A2). Stworzyli zupełnie nową broń - karabinek podstawowy, subkarabinek, karabin wyborowy, karabinka maszynowego. Mamy możliwość uzbrojenia piechoty (i nie tylko) w podstawową broń POLSKIEJ produkcji. Wolisz HK ? To dziwne bo np. Francuzi dla oddziałów specjalnych wybrali BREN-2. Zwracam uwagę na "2", bo pierwsza wersja nie była zbyt dobra. Ale Czesi uparli się że zrobią dobrą broń. A Ty już "opuszczasz ręce"...

Ludwik A.
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:03

Niestety. Założenia zderzają się ze smutną poPeReLowską mentalnością takich firm jak HSW. Mimo, że Koreańczyk uczył jak mógł dobrej organizacji to HSW straciła szansę. Wszystko przez nieudolne zarządzanie. Opóźnienia. Polonizacja leży. Z Korei trzeba nadal kupować to co dawno powinno być już produkowane w Polsce. Bida z nędzą.

yy
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 07:30

Nic nie ujmując autorowi bo to krotki tekst i nie ma się gdzie rozwinąć. Należy jednak zwrócić uwagę ze za zakupami sprzętu wojskowego w USA wiąże się ich zwiekszona obecność w Polsce co daje nam dość duże gwarancje bezpieczeństwa,dodam ze Amerykanów kosztuje to również potężne pieniądze.Co do tezy ze trzeba jak najwięcej inwestować w polski przemysl to chyba wszyscy są za,ale Raki,Kraby,Pilice czy ZSSW to jednak inna półka niz Patrioty,F 35 czy Himarsy.Optymistow którzy sadza ze jesteśmy w stanie sami to wybudować lub chociaż skonsumować offset który byłby z tymi projektami zwiazany odsyłam do projektu Gawrona.(oczywiscie należy takie kompetencje starać sie budować ).Zapewne można kupować te rzeczy w innych krajach,być może trochę taniej,troche lepiej ale czy w zamian zobaczymy tu francuskich,niemieckich czy włoskich żołnierzy?śmiem wątpić. Zadam proste pytanie, co jest dla nas korzystniejsze?Zakupy w USA (potencjalnie troche drozej)plus ich obecność w naszym kraju czy zakupy w innych krajach(być może trochę taniej) ale jesteśmy sami?Ciekawe czy moderator to puści bo to juz trzeci komentarz który pisałbym sam dla siebie:)

andys
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:11

Podjęty przez yy temat (punkt widzenia ) jest bardzo ważny. Twierdzi on , że powinnismy kupować sprzet USA (nawet i drogo) dlatego, że 1. otrzymujemy w ten sposób systemy najlepsze w świecie, a innych potencjalnych dostawców nie ma, sami nie jestesmy w stanie je wyprodukować, 2. Za te zakupy (swoista łapówka) otrzymujemu wojskowe wsparcie USA na flance wschodniej. Takie rozumowanie ma szereg wad - 1. Amerykanie angazuja sie w Polsce nie z checi obrony Polski, a jako element ich konfliktu z Rosją (element gry geopolitycznej), gdy/jesli konflikt ten zostanie jakoś rozwiazany Amerykanie mogą sie wycofać. Taka moze być wartosc wspomnianej "łapówki" 2. Wydaje mi sie, że alternatywa dla dostaw USA jest przemysł europejski, w sumie nowoczesny i potężny. Niektórzy twierdzą, że UE to niemrawy olbrzym, na którym opierac sie nie możemy, gdyz nie jest w stanie stworzyc siły przemyslowo-militarnej skutecznej do obrony przed Rosją. Nie podzielam tego pogladu (pomijam kwestie wyolbrzymiania zagrozeń ze strony Rosji). Myslę, ze Europa nie widzi potrzeby w forsownych zbrojeniach, jesli taka potrzeba powstanie przemysł Europy jest w stanie tworzyc sprzet o najwyzszej jakosci. Rosja potrafiła w krótkim czasie odbudowac swoja armie i przemysł zbrojeniowy, gdyz uznali, ze tak trzeba. Podobnie moze byc z Europą. Warto jeszcze przypomnieć IIWŚ, kiedy Niemcy były w stanie wytwarzać sprzet najwyższej jakosci, czesto lepszy od sprzetu, którym dysponowali alianci. Korzystali z fabryk całej podbitej i współpracujacej Europy. Nasz przemysł stanowi wazny element potencjału Europy i NATO, dlatego tam powinnismy skierować nasz wzrok.

Z dystansu
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:11

Zacznę od tego, że dla Ciebie "od zawsze" Rosja nie była, nie jest i nie będzie wrogiem. A to warunkuje na tym portalu k a ż d y twój wpis czy komentarz. To twoje rzekome tzw. "wyolbrzymiane" zagrożenie. Takie przesłanie znajduje się ZAWSZE we wszystkich twoich wpisach. TO jest twój główny pogląd. Reszty nie komentuję, bo... nie podzielam żadnego twojego poglądu.

yy
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:43

Po pierwsze napisałem potencjalnie droższy co wcale byc nie musi bo często jest tańszy, po drugie to co Ty nazywasz łapówka i gra geopolityczna Amerykanów ja nazywam dobrymi stosunkami które nie są skutkiem jakiejś większej czy mniejszej przyjaźni a wynikają ze wspólnoty interesów USA i Polski.Ameryka trzyma w ryzach naszych wielkich sasiadow Niemców i Rosjan co jest dla nas bardzo korzystna sytuacją.Bylo to dobrze widać po irytacji Niemców że Polska w ostatnich latach wyszła z ich strefy wpływów. A Putin nie może założyć ze w razie W Amerykanie stad uciekną, musi brać pod uwagę ze jednak nie i samo to jest juz dla nas dużym plusem.

wtorek, 26 stycznia 2021, 11:22

1. Wypowiedź ta, i wiele innych wskazuje na to, że powinnismy uzmysłowić sobie, że istnieja dwa rózne (choć pozornie i formalnie zblizone) punkty widzenie na bezpieczeństwo naszego państwa i kwestie uzbrojenia. . To nie jest żadna tajemnica , ale często nie zauważana (z lenistwa, braku zainteresowania tymi tematami?) . Otóz panuja dwa poglady"duze" i jeden "mały". "Duze" to przekonanie jednych, że powinniśmy swoje bezpieczeństwo opierać na współpracy z USA, i drugich, że najwazniejsze sa kontakty wewnatrzeuropejskie. Trzecim pogladem jest przekonanie, że powinnismy sami zapewnic sobie bezpieczeństwo, oczywiscie przy dodatkowym zabezpieczeniu z Zachodu, szeroko rozumianego. Zwolennicy tego ostatniego pogladu sa bardzo zaniepokojeni nasza przyszłoscia, bardzo nerwowo oceniaja zagrozenia ze strony Rosji, podobnie zreszta jak i "Amerykanie". Dodam jeszcze , że ustawienie sie na USA popiera PIS (i aktywnie wprowadza w życie) , relacje z UE i NATO sa najważniejsze dla, umownie mówiąc, opozycji z PO na czele. Omówienie tych spraw, to mógłby byc temat dla powaznego artykułu na DF24 - oddaję redakcji temat za darmo. Oczywiscie w wielu artykułach , "prześlizgiwała " sie ta sprawa, ale bardzo skromnie i bez refleksji ogólnej. 2. Mocarstwa , z definicji sa ważnymi producentami broni. To w naszych czasach - USA, Rosja i Chiny. Nic dziwnego, że emisariusze tych państw jezdżą po świecie i reklamuja swoje produkty. Dotyczy to głównie USA i Chin, Rosja wypracowała koncepcje propagowania swojego uzbrojenia poprzez specjalistyczne targi i zawody wojskow (np. czołgowe, snajperów itd) . My tez mamy targi w Kielcach +małe, specjalistyczne. Jednak, niestety to głównie prezentacja sprzętu zagranicznego. 3. I ostatnie - kwestia wiarygodnosci sojuszników. Uwazam, że najbardziej efektywna teraz jest przyjaźn w ramach UE i NATO, czyli w Europie. Pragnę przypomnieć, że w 1939 bylismy osamotnieni nie tylko w Europie , ale i w stosunkach z USA, które ogłosiły 5 wrzesnia tamtego roku neutralność w sprawach Europy. Można powiedzieć, że teraz jest poniekad odwrotnie - Europa uwaznie obserwuje sytuacje na swoin terytorium (geograficznym), ale nie jest zbyt agresywna (w szerokim rozumieniu tego słowa) , a Amerykanie coraz mocniej angażują się na terenach przygranicznych NATO z Rosją (dlaczego tak jest, wyjaśniłem w poprzednim komentarzu) .

Hunter
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:43

jestem tego samego zdania

Darecki
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:12

Ja również go popieram.

andys
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:01

Podjęty przez yy temat (punkt widzenia ) jest bardzo ważny. Twierdzi on , że powinnismy kupować sprzet USA (nawet i drogo) dlatego, że 1. otrzymujemy w ten sposób systemy najlepsze w świecie, a innych potencjalnych dostawców nie ma, sami nie jestesmy w stanie je wyprodukować, 2. Za te zakupy (swoista łapówka) otrzymujemu wojskowe wsparcie USA na flance wschodniej. Takie rozumowanie ma szereg wad - 1. Amerykanie angazuja sie w Polsce nie z checi obrony Polski, a jako element ich konfliktu z Rosją (element gry geopolitycznej), gdy/jesli konflikt ten zostanie jakoś rozwiazany Amerykanie mogą sie wycofać. Taka moze być wartosc wspomnianej "łapówki" 2. Wydaje mi sie, że alternatywa dla dostaw USA jest przemysł europejski, w sumie nowoczesny i potężny. Niektórzy twierdzą, że UE to niemrawy olbrzym, na którym opierac sie nie możemy, gdyz nie jest w stanie stworzyc siły przemyslowo-militarnej skutecznej do obrony przed Rosją. Nie podzielam tego pogladu (pomijam kwestie wyolbrzymiania zagrozeń ze strony Rosji). Myslę, ze Europa nie widzi potrzeby w forsownych zbrojeniach, jesli taka potrzeba powstanie przemysł Europy jest w stanie tworzyc sprzet o najwyzszej jakosci. Rosja potrafiła w krótkim czasie odbudowac swoja armie i przemysł zbrojeniowy, gdyz uznali, ze tak trzeba. Podobnie moze byc z Europą. Warto jeszcze przypomnieć IIWŚ, kiedy Niemcy były w stanie wytwarzać sprzet najwyższej jakosci, czesto lepszy od sprzetu, którym dysponowali alianci. Korzystali z fabryk całej podbitej i współpracujacej Europy. Nasz przemysł stanowi wazny element potencjału Europy i NATO, dlatego tam powinnismy skierować nasz wzrok.

Qwest
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:58

Podzielam opinię.

Robert
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:56

Zgadzam się w pełni.

kmdr
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 00:17

Bez kasy ,wizji i z takim prawem i panującą korytosferą no nie rozśmieszajcie mnie. Chętnych na broń wygania się na drzewo ,bo niby jakieś embargo albo jakaś lista. Poziom technologiczny ala zimna wojna, a ceny jak z wojen gwiezdnych.A jak coś się już uda opracować to się przeciąga procedury żeby wszyscy potencjalni klienci kupili gdzieś indziej , albo wygląda jak szankier jak To Cudo ilustrujące artykuł.To jest tak paskudne, że w oczy kole ,a to oczy kupują.Kiedy to PGZ zrozumie osiągi ,osiągami ale wygląd i cena.

rex
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:28

Tomasz Siemoniak to w wojsku taka legenda jak Syndyk Masy Upadłościowej w polskich stoczniach. Z pewnością wojsko za nim nie tęskni.

logistyk
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:26

... I wobec powyższego pozostajemy w tyle https://www.space24.pl/pakistan-przetestowal-rakiete-balistyczna-sredniego-zasiegu

wiarus
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:15

Krótko, sensownie, uczciwie. Szkoda, że tego artykułu nie przeczytają ci, którzy odpowiadają za Siły Zbrojne i zbrojeniówkę /lub mają wpływ/. Większość inżynierów pracujących w przemyśle, mających kontakt z najnowszymi technologiami i wyrobami, znających zakłady kolegów i wiedzących co potrafimy wykonywać w kraju, zadaje sobie podobne pytania i nie znajduje /?/ na nie odpowiedzi.

MAX13
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 12:42

Na tym forum tezy podobne lub tożsame z artykułem pisane były od lat.

podatnik
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:13

Czyli wynika, że ktoś, jakaś grupa skutecznie sabotuje zakupy polskich produktów

wacek
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:39

Poszukaj w Onecie artykułu o naszej konstrukcji nagradzanej Defenderami na MSPO w Kielcach, jego przydatności w WP i opiniach o nim polskich żołnierzy. Chodzi o karabinek GROT. Potem sobie odpowiedz kto naraża naszych żołnierzy i sabotuje eksport.

Leon
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:17

Zapomnij o Onecie, który z zasady produkuje antypolskie komentarze, a w tym konkretnym przypadku "puścił bąka" robiąc prymitywny nieautoryzowany przedruk z dwóch starych artykułów z 2015 i 2017 roku. Wysil się bracie, i zrozum , że nie każdy "raport" dziennikarski jest wiarygodny i merytoryczny. A Onet? No cóż, to jest od lat chyba najmniej wiarygodny spośród wszystkich informacyjnych portali w Polsce.

Qwest
wtorek, 26 stycznia 2021, 09:12

Eksperci z onetu :) Zawsze można się do czegoś przyczepić, tym bardziej do nowo wprowadzanego sprzętu. Ciekawe jaki karabinek i kto chce nam sprzedać.

Wilczak
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:00

Autor tego artykułu rozpływa się nad wspaniałością polskich konstrukcji, zwłaszcza ZSSW-30... Ja chciałbym jednak zauważyć, że projektowanie, testowanie i modyfikowanie tejże konstrukcji ciągnie się niemiłosiernie długo. Pierwsze jej szkice oraz demonstrator (na Rośku) pojawiły się w 2014 roku. Dziś mamy 2021 i wciąż nie ma ostatecznego modelu, który mógłby wejść do seryjnej produkcji. To niewyobrażalnie długo... Dla porównania przypomnę, że znacznie bardziej skomplikowane konstrukcje powstawały w warunkach wojennych w ekspresowym tempie, np. samolot P-51 Mustang od koncepcji do latającego prototypu to zaledwie 5 miesięcy. Samolot odrzutowy Me-262 - mniej niż 2 lata. Czołg Tygrys I - również mniej niż dwa lata. Radzieckie rusznice przeciwpancerne na nabój 14,5 mm - zaledwie 22 dni (i to dwa modele z różnych biur konstrukcyjnych). Także proszę być trochę bardziej obiektywnym...

QDark
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:38

Widzisz, ty nam zaprojektujesz nową 30tke/40tke w trzy miesiące i zarobisz kokosy. Nie będzie trzeba offsetu a ty w trzy miesiące będziesz obrzydliwie bogaty

Etam
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:21

Chciałbym zauważyć, że dajesz przykłady kompletnie BES SENSU!! Bo pasują do tezy? Dlaczego? Wszystkie w/w konstrukcje opracowywane były podczas w o j n y, gdy ż a d n e koszty się nie liczą, a konstruktorzy pracują 24h/dobe. Wyjarz się wiedzą i podaj ile czasu opracowywano i jaki jest koszt np. CV90. I dopiero w t e d y wróć z jakimś sensownym komentarzem.

Wawiak
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 15:03

Zdaje się, że ZSSW miało niedawno testy końcowe. Było nawet strzelanie ze Spike'ów.

LOL
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:16

Co za bzdury... Po pierwsze- produkt jest gotowy, niedawno przeszedł testy kwalifikacyjne. po drugie- porównywanie współczesnej techniki wojskowej do wyrobów z II WŚ opracowywanych w trakcie wojny świadczy o kompletnej nieznajomości tematu. Zobacz ile czasu trwało opracowanie wieży np. od niemieckiego BWP Puma- gdzie wieża ta była opracowywna przy kilkukrotnie większym budżecie niż polski, i przez koncern który ma kilkadziesiąt lat doświadczenia.

Tolek
niedziela, 24 stycznia 2021, 22:58

Po co nam toyoty.? Wot z granatnikiem podjada taxi. A na misje tylko rosomaki i borsuki

Akustyk
niedziela, 24 stycznia 2021, 22:55

Taa, i te 50-10 F-16 na takiej samej zasadzie offsetu jak te poprzednie? Naciąganie montowni Opla Astry na offset widać wiele nas nauczyło. Nasza zbrojeniówka jest na wysokim poziomie, ale za mała na przyswojenie takiej ilości pieniędzy. Niech się rozwija swoim tempem i niech robią z nami interesy firmy które chcą, a nie muszą.

Cywill
niedziela, 24 stycznia 2021, 22:40

Powstaje pytanie: Czy są MOCE PRODUKCYJNE? Borsuk, ZSSW dla Borsuka i Rosomaka. Kraby. Czy HSW się rozbudowuje? A jesli tak to czy w jednej lokalizacji (dla lepszej logistyki) czy bezpiecznie czyli w różnych miejscach.

w
niedziela, 24 stycznia 2021, 21:02

brak zamówien w Polskim przemyśle i zlecen B+R to cd jego likwidacji. Mam wrazenie ze dalej o to chodzi. Polskim a nie znajdujacym sie na terenie Polski

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:32

w tym samym czasie budzet mon na B+R jest wykorzystywany w 20-25% i przepada lub jest przeznaczany na inne ważne wydatki ;)

ccc
niedziela, 24 stycznia 2021, 20:15

Taka mala dygresja jak mozna pomoc polskim frima np. takie male rzeczy jak chelmy mundury buty. Nie kontrakty po 5 tys sztuk czy 10 najlepej konkrakt na 10 lata i to cala wymiana dla wojska wszytskiego po 150 tys sztuk i taki maspkol ma jasna perspektyw finanasowa na 10 lat moze robic badania projekty ,wprowadzac nowosci to samo z amunicja lufami. Jedne kontrakt na wiele lat i UI nie musi sie bawic 20x z analizami zeby zakupic to samo duzo mniej birukacji i papierologi. A tak pozatym jestem w szoku jak wlosi nas zalatwili z wiezami do rosomakow miazga.Co do zakupow z polki pewne rzeczy musimy szybko kupic rosjanie nie beda czeakac az sobie wykombinujemy naszego homara czy wisle . Co do artykulu to super tak powinno byc oby takich wiecej MY POLACY w niczym nie ustepujemy Niemca Francuza czy Rosjana w innowacyjnosci. Jedyny nasz minus to brak wiary w siebie i ze sie nie oplaca bo polskie gorsze niz Hamerykanskie czy Niemiackie.

wuzudu
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 08:45

Co do treści - trudno się nie zgodzić, natomiast co do interpunkcji i takich kwiatków jak "chelmy"... . Proszę, czytajmy co piszemy. Sam nie jestem orłem, ale mimo wszystko staranna pisownia to też przejaw "patriotyzmu". Pozdrawiam,

Ogólny
niedziela, 24 stycznia 2021, 19:36

Jeden z najlepszych artykułów jaki czytałem, w całości przedstawione jak jest traktowana nasza zbrojeniówka i jej możliwości :)

dropik
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:01

niestety pod z góry założoną tezę, że sami damy lepiej radę, a nie jest to prawda. kupowac trzeba umieć. Rosomak np nie dal nam tyle ile powinien., ale z drugie strony widzimy takie prodkuty jak piorun , grot czy poprad/plilica , ktore albo są źle wdrażane (przemysł nie daje rady) albo są jednak przestarzałe koncepcyjnie.

Lord Godar
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:56

Po macoszemu , po prostu jak zło konieczne .

Nauczyciel
niedziela, 24 stycznia 2021, 15:35

Oby więcej takich artykułów dla szerszej publiczności. Taką myśl należy promować !

SSoviet kryj się
niedziela, 24 stycznia 2021, 15:05

"nie jesteśmy w stanie zbudować samolotu V generacji czy szybko odpowiednika systemu Patriot " - a jakiej generacji jesteśmy w stanie?? sporo racji ale z tego co widzę raczej kupujemy to czego sami nie zrobimy

Herr Wolf
niedziela, 24 stycznia 2021, 15:12

Nawet roweru!!!

Tomasz34
niedziela, 24 stycznia 2021, 19:09

A o polskiej firmie KROSS słyszałeś?

555
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:32

Większość firm rowerowych jedynie składa i daje swój, to samo kross. Sami robią chyba tylko jedną czy dwie ramy rowerowe (pozostałe z Azji) Osprzęt głównie od shimano.

EDDS
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:06

Już sobie daruj. Montaż w Taiwanie z chińskich części. WIELKA POLSKA NARODOWA FIRMA ROWEROWA.

jbkb
niedziela, 24 stycznia 2021, 20:40

Od spodu ramy naklejka "made in Taiwan"

Tomasz34
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:47

Nie ważne gdzie znajduje się fabryka, tylko że to polska firma. Nie słyszałem żeby mieli fabryki na Taiwanie.

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:28

dopóki większość marży zostaje w kraju jest dobrze.

kix
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:31

A na F-35 Made in Turkey i co? Jeszcze jest Unibike rowery i Accent.

rowerzysta
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:09

Oczywiście, lepiej dać zarobić składaczom z Polski niż takim z Niemiec, Hiszpanii, USA czy Tajwanu, ale oni prawie nic nie produkują, tylko składają! Żadna tajemna technologia nie jest do tego potrzebna.

Realista
niedziela, 24 stycznia 2021, 14:34

PiS obiecał wspierać polski przemysł a wspiera amerykański kupując Javeliny za 100 mln USD zamiast Spike produkowanych u nas a równie dobrych.

BUBA
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 08:52

I szwecki. Kupujac ich "pomostowy" na nastepne 30 lat zlom. Niemcy chcieli budowac NOWE OP w Polsce. Maja diswiadczenie. W Szczecinie i Gdansku byly kiedys budowane.

AK
niedziela, 24 stycznia 2021, 20:45

Spike to także nie do końca polski produkt (choć itak byłby to lepszy zakup niż javelin). Zastanawia mnie kompletna cisza w eterze na temat moskit.

sdfg
niedziela, 24 stycznia 2021, 19:09

ta? a wiesz ze polonizacja spike to 30% ? reszta jest zamawiana u producenta?

Sailor
niedziela, 24 stycznia 2021, 20:16

Nawet gdyby było 30%, a jest 70%. To i tak lepiej niż 0%.

K.
niedziela, 24 stycznia 2021, 19:51

30% było na początku , obecnie jest ok. 70% . Ile procent Javelina powstaje w Polsce ?

Olo1
niedziela, 24 stycznia 2021, 21:08

Po pierwsze doskonale wiesz, że z racji prostoty obsługi i szkolenia javelin o wiele bardziej nadaje się do WOT ( gdzie jest przeznaczony) niż spike.Po drugie....przypomnij mi proszę.Dziś Wojsko Polskie dysponuje 264 przenośnymi wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike. Ile trwa kontrakt na produkcję spike w Polsce? Zakres JEDNEJ umowy na Javelin obejmuje dostawę 60 wyrzutni. JEDNEJ.

K.
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 15:39

Częściowo odpisał kolega Zawisza . Javelin nie jest lepszy , wypowiedzieli się na ten temat sami żołnierze . Jego obsługa i szkolenie także nie są prostsze bo tryb fire and forget jest dostępny także w Spiku . Jaki jest więc sens zakupu pocisku za granicą którego atutem ma być tryb dostępny w broni produkowanej już w Polsce ?

Z prawej flanki
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:43

Stek bzdur oparty na rozpaczliwie szytej narracji próbującej uzasadnić ten skandal- Javelin ma tylko tryb FF. Javelin ma trzy tryby- FF i dwa zaawansowane wymagające długiego szkolenia, ale dające nieporównywalnie większe możliwości. Równie dobrze można operatora Spike przeszkolić tylko z trybu FF, i zajmie to tyle samo co szkolenie z Javelina. A prostota obsługi Javelina to kolejny mit, który powtarzają "internetowi specjaliści", którzy nigdy tego pocisku na oczy nie widzieli. W FF Spike jedyne co masz zrobić to uruchomić procedure startową i zaalokować cel. W Javelinie przez alokacją celu musisz dodatkowo oznaczać bramki śledzenia celu. To ma być prostsze? Nie mówiąc już o tym że: 1) Javelin powstawał jako ppk dla zmechu i nie jest przystosowany do używania przez lekką piechotę- popatrz choćby na jego system przenoszenia. 2) Operatorami PPK nawet w WOT mają być żołnierze zawodowi. W końcu ok 20% całego WPT do zawodowcy, a ni sądzisz chyba że ochotnik po 2 tygodniowej unitarce dostanie do obsługi wyrzutnię za 2 mln zł i pociski za 0,8 mln zł sztuka?

Zawisza Tęczowy
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 04:11

Byczku, coś ci się powaliło. My zamówiliśmy za jednym zamachem 264 wyrzutnie Spike. Potem były zamówienia na POCISKI. Po cholerę dla WOTu prostsze ppk skoro jego obsługą i tak i tak będzie zajmował się żołnierz zawodowy a nie TSW?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 24 stycznia 2021, 15:18

WOT to nie wojska zmechanizowane, lecz lekka piechota, która musi nosić to co używa. Więc Javeliny są lepsze od Spików w każdej Spika odmianie. Liczy się waga i skuteczność, a nie sama skuteczność.

dropik
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:30

znowu te dyrdymały ze Szwecji . To że kupiono tego javelina wynika tylko z presji lobbystów LM. wojsko jednoznacznie oceniło, że go nie chce no to go wepchnięto Wotowi. W żaden sposób nie jest lepszy od spike'a czy Spike SR

kmdr
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 00:34

Lekka piechota, lekka piechotą ale pojazdy też by się przydały nie tylko Jelcze i nie tylko quady tylko coś pomiędzy nawet ten Wirus 4 i Tur V.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:21

Może i WOT potrzebuje jakichś samochodów terenowych, lecz powinny to być prędzej takie cywilne terenówki, jakie używa policja czy straż graniczna. Opancerzenie czy wojskowe wykorzystywanie nie powinno rzucać się w oczy. Acz to kosztowny wydatek na WOT dla o wiele bardziej bogatej Polski. Ponadto politycy i rządzący Polską mogą mieć problem z takim sprzętem w rękach ochotników. Spójrz co się stało z rozpowszechnieniem wśród Polaków prywatnego posiadania broni. Reforma spaliła na panewce z powodów duchów-zwidów paranoi paru polityków. Wydawanie pozwoleń zamiast być przekazane do MON, nadal leży w komendach lokalnych policji. Polska dalej jest najbardziej rozbrojonym narodem świata. Przynajmniej w Izraelu wyciągnęli wnioski z Holokaustu, choć to nie u nich budowano te obozy. Strata cywilnego rynku także dla polskich producentów broni, którzy mają tylko zamówienia z WP dla swojego przetrwania.

LOL
niedziela, 24 stycznia 2021, 19:00

Javelin był projektowany właśnie jako ppk dla zmechu, na poziom plutonu. Nikt nigdy nie przewidywał że będzie noszony na plecach czego skutkiem jest m.in. system transportu w stylu "jak rumun na bazar". Brytyjczycy kupując Javelina w "offsecie" dostali prawo do kompletnej zmiany systemu przenoszenia i stworzyli coś na wzór tego od Spike. Javelin kompletnie nie nadaj e się jako ppk dla lekkiej piechoty czy wojsk powietrznodesantowych co jednoznacznie stwierdzili polscy żołnierze z 6 i 25 brygady gdy dostali Javelina do porównania ze Spajkiem.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:28

Interesujące. Zauważyć trzeba następujące. Żołnierze 6 i 25 brygady nie są komandosami. Zakupy sprzętu dla WOT nadzoruje komandos. Żołnierze WOT nie są zawodowcami, lecz ochotnikami i wymagają prosty sprzęt w obsłudze, który nie wymaga długiego szkolenia.

Gnom
niedziela, 24 stycznia 2021, 16:32

Porównaj zarówno masę jak i osiągi. Zdziwisz się jak "lekki" jest Javelin, szczególnie ze swą wyposażoną w niepowalającą optykę wyrzutnia, czy jak wolisz CLU. Javelin tylko medialnie jest cudem techniki, w rzeczywistości to dobry ppk, choc nie specjalnie lepszy od posiadanych (i produkowanych) w Polsce.

niedziela, 24 stycznia 2021, 16:14

Nie na krótkim dystansie bo to wojska wiazace

yy
niedziela, 24 stycznia 2021, 13:47

7

Zdzichu Dyrman
niedziela, 24 stycznia 2021, 13:14

Nic dodać nic ująć. Jeżeli chcemy uniknąć pułapki średniego dochodu czyli przestać być tylko podwykonawcą i montownią zachodnich korporacji, musimy postawić na innowacyjność gospodarki, a ta bardzo często pojawia się najpierw właśnie w przemyśle zbrojeniowym. Bez tego będziemy tkwić w tej pułapce bez końca, jak np niektóre kraje Azji czy Ameryki Południowej.

szac
niedziela, 24 stycznia 2021, 16:37

Polacy tego nie chcą zmieniać. Jest im dobrze być podwykonawcami. Lud porolniczy,bez ambicji.

wert
niedziela, 24 stycznia 2021, 16:33

innowacyjność pojawia się na etapie kształcenia. Promowania kierunków politechnicznych. Dobry kierunek to wybranie ostatnio Uczelni Badawczych. Oby za tym poszła konkretna kasa na badania. Dość "kształcenia" mgr turystyki

Wawiak
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 15:10

Po zaskoczeniu Sputnikiem Amerykanie położyli w edukacji nacisk na przedmioty ścisłe. Śmiem twierdzić, że efekty tamtego ruchu maja do dnia dzisiejszego. Tu trzeba robić kilka rzeczy równolegle, a nie tylko jedną. Edukacja, badania i wspieranie własnego przemysłu

rmarcin555
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 07:40

@wert. Innowacyjności nie da się nauczyć.

Zdzichu Dyrman
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 01:38

Innowacyjność wcale nie pojawia się na etapie kształcenia. Co z tego, że wykształcimy młodych inżynierów, skoro i tak wyjadą do Niemiec czy innej Holandii?

wert
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:24

może źle się wyraziłem. Innowacyjność to cecha ludzi ale tych ludzi trzeba najpierw wyłowić i dać im narzędzia badawcze. Ścisłych nie wyłowisz na humanistycznych i o to mi chodzi. Mgr turystyki wymyśli ci algorytm, czy stworzy nowy materiał, czy technologię? Wykształceni wyjeżdżają dzisiaj ale a po co mają wyjeżdżać jutro jeśli tu będą mogli się realizować? I wcale nie najważniejsze są warunki finansowe. Ważny będzie np udział w ciekawym projekcie badawczym, również patriotyzm którego coraz mniej. Zobacz jaki był ściąg rodaków po odzyskaniu niepodległości. Dziś jest malutki postęp- wyznaczono 10 Uczelni Badawczych 10% dodatkowej kasy do budżetu uczelni. Na początek, na rozruch, ściąganie ludzi, tworzenie bazy etc. Coś próbują robić z tym marazmem i skansenem "dinozarłów naukowych". Może w końcu dojdziemy do choćby finansowania grantami, nie etatami

Piotr ze Szwecji
niedziela, 24 stycznia 2021, 15:24

Zgadzam się z panem. Ten rząd nie wykonuje zobowiązań "dobrej zmiany".

man42
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:32

Panie Piotrze może patrząc ze Szwecji nie widzi Pan wszystkiego Prosilbym przyjrzeć się dobrej zmianie i temu Co Ona Robi w Polsce i z Krajem naszym Nie mieliśmy lepszych rządów A jeśli Pan zna to proszę mi przypomnieć

Sailor
niedziela, 24 stycznia 2021, 13:00

Zgadzam się z powyższym praktycznie w całej rozciągłości. Generalnie powinno się kupować tylko takie systemy uzbrojenia, które będą połączone z transferem technologi i motyliczością polonizacji i o ile w temacie ZSSW 30 poszliśmy w dobrym kierunku to przy zakupie systemu Himars czy Patriot już tak nie było!!!

kibic
niedziela, 24 stycznia 2021, 12:18

Czekam na ogłoszenie pomyślnego zakończenia wszelkich badań wieży ZSSW. Samo opracowanie, wytworzenie prototypów i przestrzelanie nie wystarczy. Potrzebne są "papiery" końcowe i nacisk różnych środowisk na zakup takich wyrobów. Wśród "naciskających" może być między innymi ten portal. Nawet najlepszy produkt nie będzie miał znaczenia, jeżeli nie trafi pod wojskowe "strzechy". Jeżeli nie ma pieniędzy na zakup np. 1000 sztuk, to trzeba zacząć od mniejszej skali, np 100. Pewnie znajdą się i w ZSSW jakieś minusy, ale nikt nie wytworzy idealnego produktu, zwłaszcza w pierwszej generacji przy startowaniu od zera. Tylko zawzięte promowanie swojego może spowodować, że owo swoje stanie się częścią wyposażenia naszego wojska. ZSSW jest tylko przykładem, bo takich możliwości polski przemysł ma z pewnością więcej. Przykładem może być bliski tematowi wieży Borsuk.

Eol
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 00:18

Mam nadzieję, że powstanie "borsuk" w ciężkiej odmianie z armatą 40mm, tzn. nie pływający lecz rozwalający i dobrze zabezpieczony. Maximum polskiej mysli technicznej i sprawdzonych rozwiązań. Potem modernizować i unowocześniać systematycznie. Stać nas i mamy możliwości... powodzenia i szybkości.

Rolo
niedziela, 24 stycznia 2021, 21:13

Niby ma być 50 na rok ZSW. Czyli zanim przezbroją Rosomaki i nowe Borsuki minie ok 15-20 lat. To stanowczo zbyt długo. Maksymalnie powinno to trwać 10 lat. W takim tempie Rosomaki będą bardzo słabym KTO i nikt nie kupi ZSW bo nie będzie mocy produkcyjnych.

Pjoter
niedziela, 24 stycznia 2021, 12:10

Zgadzam sie zwlaszcza w temacie samolotów i pisalem już kiedyś jestesmy krajem który buduje jedne z najlepszych jachtów pelnomorskich jestem przeciwnikiem zakupu starych OP lub okrętów z wadami z USA o których mowa w ostatnim okresie powinniśmy zbudować watahe szybkich kutrów rakietowych wzmocnić baterię kołowe na brzegu i wykorzystać drony swiat sie zmienia dlaczego MW nie moze się zmienić a później możemy myśleć o dużych jednostkach morskich wrócił bym do Grota jak nie mylę nazwy oraz do pojazdów wsparcia ktorych kupuje sie coraz wiecej na świecie

Qwest
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 00:38

Jakich jachtów? :) Same skorupy (pracochłonne jednostkowe zamówienia) , bo Niemcom czy innym nie opłaca się i na tyle pozwalają. Całe wyposażenie z zachodu. Nie powiem na początek dobre i to, tylko może to trwać w nieskończoność.

KrzysiekS
niedziela, 24 stycznia 2021, 11:57

Bardzo fajny artykuł. I tak zacznijmy po kolei:1. Polskie prywatne firmy są w stanie zbudować satelitę który obsługiwał by wojsko i nie tylko np. górnictwo itp. jedyny problem to wyniesienie go na orbitę ale to można zakupić komercyjnie (pełne dane od ręki w czasie rzeczywistym). 2. System NAREW oparty o PGZ (ja stawiam na CAMM a nawet polskie C2) 3. Z Koreą możemy zbudować czołg (mamy dobry przykład współpracy przy podwoziu KRABA) potrzebujemy około 800 szt. żeby ujednolicić i zastąpić obecne (które sukcesywnie można wysprzedawać). I nie tylko dla nas ale znajdą się inni chętni będzie gorszy od LEO3 ale na pewno tańszy. Do tego współpraca przy następcy K3BP czy dla nas K3PL. Korea to także systemy rakietowe Koreańska rakieta balistyczna o zasięgu skutecznym od ok. 300 km (wersja Hyunmoo-2A) do 550 km (Hyunmoo-2B), Hyunmoo-3 to już około 1000km TO WŁAŚNIE HOMAR. Z reszta masa innego uzbrojenia. 4 Brak decyzji ZSSW30, BORSUK, PIRAT. Ale tez masa innych decyzji dotyczących polskich firm prywatnych BSM, programy dronowe. Przede wszystkim brak decyzji długofalowych dających jasne perspektywy i finansowanie dla polskich firm zarówno państwowych jak i prywatnych. Rozumiem że mamy mało pieniędzy ale już dzisiaj możemy podjąć decyzję podpisać umowy i powoli finansować i budować nawet po 50 szt. rocznie BORSUKA czy WILKA ale systematycznie.

wert
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:42

opcja może i dobra ale z Koreą trzeba negocjować twardo. Daewoo zawinęli na Ukrainę bo tam mieli lepszą kasę. Kraba nie będziemy sprzedawać na świecie bo zwyczajnie jest drogi, głównie dzięki opłatom licencyjnym. Koreańczycy to nie "dobry wujek"- oni chcą zarobić. Ich program czołgowy ma kłopoty- brak przekładni, zredukowane własne zamówienia, więc chcą sobie zwrócić koszty ekspansją. Nasz rynek jest bardzo perspektywiczny. Do tej pory sprzedali 250 dekli a w naszej strefie możemy wspólnie sprzedać 1500-2000. Szybko to się pchły łapie. Forujmy Włochów

KrzysiekS
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:01

wert zgoda nikt nie jest filantropem. Przekładnia to znany problem może być jak w Leo lub od USA. Chodzi o to że to nie będzie K2BP tylko zmodyfikowany do naszych warunków co oznacza że może ktoś go jeszcze weźmie. W sumie nie mamy zbytnio alternatywy jeżeli chcemy produkować i utrzymać własne zdolności chociaż już słabe.

poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:56

camm ma niestety mały pułap razenia. do 10km co w porażce wisły zaczyna mieć znaczenie. Do tego wersja ER może być nie dostępna bo wiec wykła wersja to tylko 25km w więc też porazka. Czołg K2 to kolejna porażka, bo po co nam czołg który jest oparty na konstrukcji leoparda , byłby odtępny za jakieś 5 lat. K-3 jeszcze później po

KrzysiekS
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:03

CAMM może być produkowany w Polsce natomiast CAMM-ER to MBDA Włochy ale spokojnie sprzedadzą rakiety. K2PL to przerobiony K2BP. Leo2a4 ma swoje wady nie do usunięcia nawet w modyfikacji Leo2a7. K2PL może nie mieć takich wad konstrukcyjnych (głównie wierzy). Ale tak jak piszę K2PL będzie gorszy od Leo3 natomiast z całą pewnością tańszy. i jeszcze cytat "CAMM ma minimalny zasięg operacyjny mniejszy niż 1 km, a maksymalny większy niż 25 km, chociaż IHS Jane donosi, że próby wykazały zdolność do 60 km." więc może nie jest tak źle jak piszesz.

Tomek pl
niedziela, 24 stycznia 2021, 12:39

TAK jak piszesz od Korei możemy pozyskać nie tylko podwozie k9 i k2pl ale mają też rakiety program homar jak znalazł

Pleban
niedziela, 24 stycznia 2021, 23:38

Nie dostaniemy z Korei żadnych rakiet bez zgody Wielkiego Brata.

Ronin
niedziela, 24 stycznia 2021, 14:57

Nie tylko homar mohłby być ns podstawie ich niezłych rakiet manewrowych. Wielu zapomina o ich badaniach i budowie własnego opl średniego zasięgu. Powinniśmy do nich dołączyć. Uważam nawet, że to powinien być priorytet na tą chwilę. Moglibyśmy wziąść od nich technologie budowy reaktorów atomowych tak dla zachęty w pakiecie z technologiami rakietowymi. Dodatkowo przekonując Szwedów, żeby dołożyli wyrzutnie pionowe przystosowane do rakiet z Korei i cała trójka wygrywa na tym dealu.

dudek75
niedziela, 24 stycznia 2021, 11:39

Ten artykuł powinien przeczytać każdy polityk zasiadający w Sejmie i Senacie.

Jol
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 09:35

Zgadzam się i popieram, ale są dwa "ale"! Jak ich przekonać by przeczytali ? Oraz jak przekonać, by po przeczytaniu, zaczęli myśleć jak trzeba, na korzyść polskiego przemysłu i Polski?

Tweets Defence24