Reklama

Prezydent RP: Zełenski powinien wrócić do stołu negocjacyjnego

W związku z przygotowaniami do negocjacji ws. Ukrainy prezydent Andrzej Duda zwołał posiedzenie RBN
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl

Przed wylotem na szczyt ONZ prezydent RP w swojej wypowiedzi stwierdził, że prezydent Ukrainy powinien wrócić do stołu i dogadać się z amerykańską administracją.

„Były różne próby doprowadzenia do zakończenia wojny na Ukrainę, która zaczęła się w 2014 r. Przez ten czas dyskutowano - a jednocześnie robiono z Rosją interesy - i nic z tego nie wynikło. Rosja dokonała w 2022 r. pełnoskalowej agresji. Od tego czasu nikt nie umie tej agresji zatrzymać” - powiedział prezydent Duda, odnosząc się zapewne do wczorajszej wypowiedzi prezydenta Ukrainy. Podczas spotkania w Białym Domu powiedział, że nikt nie był w stanie zatrzymać Putina po 2014 roku.

    Reklama

    Andrzej Duda zaznaczył, że należy utrzymywać dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, które w tej chwili są jedyną siłą, która samodzielnie byłaby w stanie przeciwstawić się rosyjskiej agresji. Dodał, że aktualnie stosunki polsko-amerykańskie są na dobrym poziomie, a nasz kraj jest stawiany jako wzór, jeśli mowa o zobowiązaniach sojuszniczych i wydatkach na obronność.

    „Nie widzę innej siły na świecie poza USA, która byłaby w stanie zatrzymać rosyjską agresję. Ich możliwości są nieporównywalne. Mam nadzieję, że w efekcie ta polityka doprowadzi do zakończenia tego. Wczoraj doszło do impasu. Rozmawiałem z Wołodymyrem Zełenskim przed wylotem do Waszyngtonu w ubiegłym tygodniu. Przekazałem mu, że moim zdaniem powinien prowadzić z Prezydentem Trumpem spokojnie negocjacje i trzeba szukać porozumienia, wspólnego rozwiązania. Trzeba wrócić do stołu rozmów. Prezydent Zełenski powinien przy nim usiąść i negocjować takie rozwiązanie, które sprawi, że Ukraina będzie bezpieczna. Zależy nam na pokoju, bo to także nasz interes” - stwierdził prezydent.

    Reklama
    WIDEO: Rosyjskie bazy wojskowe w Syrii i Afryce Północnej
    Reklama

    Komentarze (8)

    1. Zam Bruder

      Pan prezydent powinien póki jeszcze ma czas i miejsce w Pałacu wystąpić z orędziem i przedstawić społeczeństwu z jak groźną sytuacją mamy dzisiaj do czynienia oraz zaapelować publicznie do obecnej władzy, że czas na próżne gadanie o obronności i dalsze implemetowanie drenującego gospodarkę zielonego szaleństwa już dawno minął - minął także czas pustych gadek o przywróceniu chociażby częściowego poboru do WP.

      1. Wojtekus

        Prezydent albo jest naiwny i nic nie rozumie lub jest wystraszony i robi dobrą minę do złej gry aby społeczeństwa nie wystraszyć lub się nie przyznać do strategicznego błędu naszych elit.

      2. Chyżwar

        @Wojtekus A jakie błędy masz na myśli? Bo jeśli chodzi ci po głowie ruski mir, albo chińskie zwierzchnictwo, dopiero wówczas można by mówić o poważnym błędzie. A może masz na myśli Europę? Jeśli tak, to uświadom sobie, że w dniu dzisiejszym nie jest ona jakąś szczególną siłą militarną. I nawet dziś, kiedy wiadomo, co się dzieje nie potrafi się tak zachować jak greckie Polis, które co prawda żarły się między sobą, ale kiedy przychodziło zewnętrzne zagrożenie, urazy wieszały na kołku i jednoczyły się żeby wklepać temu, co wchodził im w szkodę.

    2. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

      Żełeński ma manewr - Trump samobójczo zgodził się - ba, sam zaproponował - udział wojsk chińskich jako rozjemczych na Ukrainie. Chinom bynajmniej nie zależy na sojuszu USA-Rosja przeciw Chinom, a Rubio wprost WŁAŚNIE o TYM mówił jako o celu negocjacji USA-Rosja, czyli jako "manewrze odwróconego Nixona". Zresztą - nie zdziwiłbym się np. udziałem wojsk Indii. Albo Turcji. O ile Europa nie dogada się ze sobą i nie zbierze w sobie sił do obrony Ukrainy - nie dostanie krytycznych złóż dla swojego high-tech. Silnych z silnymi wojskami nie brakuje - a wszyscy mają ochotę na ukraińskie złoża. Żełeński ma manewr - jak nie Ameryka, to Europa, jak nie Europa, to Azja.

    3. konradNY

      Na miejscu Zelenskiego zwrocilbym sie w tym momencie ku Chinom. Dal im te 5 procent zasobow krytycznych i ustawil caly swiat do pionu, Ale bylaby jazda

      1. Edmund

        @k nradNY i w tym samym dniu podpisałbyś kapitulacje oraz zerwał wszystkie więzi nie tylko z USA, ale i z Europą.

    4. Monkey

      Jak Zełenskiego nie lubię, tak mi zaimponował. A pan, Panie Prezydencie RP niech nie będzie drugim Hieronimem Radziejowskim w historii Polski, proszę. Uraza urazą, ale interesu Polski musi być ponad wszystkim.

      1. Chyżwar

        Słyszałeś o zwierzęciu, które nazywa się kangur? Ono ma pustą torbę i skacze. Skakanie owszem. Fajna rzecz. Ale ze skakania z pustą torbą na ogół nic konstruktywnego nie wynika.

      2. ouction

        A czym ci zaimponował? Tym, że prowadzi swój kraj do unicestwienia?

    5. panemeryt

      Ile nakupiliśmy sprzętu z USA? Samoloty, śmigłowce, czołgi, artyleria, zestawy przeciwlotnicze... Ile warte jest słowo USA przekonał się Wietnam, Afganistan, Ukraina. Czy naprawdę mamy zapewnione bezpieczeństwo? W perspektywie przyjaźni USA-Rosja możemy być pewni, że sprzęt amerykańskiej produkcji będzie miał części zamienne, serwis, amunicję, aktualizacje oprogramowania? W przypadku ewentualnego konfliktu z Rosją po czyjej stronie opowie się USA?

      1. "Pułkownik" Michał

        Sęk w tym, że ani Wietnam, ani Afganistan, ani Ukraina... nie były w NATO. A zdrada członka NATO oznaczałaby kompromitację USA i rozpad całego sojuszu, z uwagi na jego brak wiarygodności.

      2. Davien3

        @Michał Trump chce wycofac w ogóle USA z NATO i ONZ więc co to dla niego za róznica? USA już się skompromitowało przez żądania Trumpa dotyczące Grenlandii czy Kanady. Nie mówiąc juz o groźbach wobec Panamy.

      3. ouction

        a kogo USA chce zdradzić?

    6. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

      Jasne, że Żełeński winien wrócić do negocjacji OBRONY Ukrainy przez USA przed Rosją - tyle, że Trump chce kapitulacji i całkowitego złupienia Ukrainy dla dogadania się z Putinem w ramach "manewru odwróconego Nixona". Czyli sojuszu USA-Rosja przeciw Chinom. Ukraina ma być wynagrodzeniem polityczno-geostrategicznym dla Kremla, a ekonomicznym dla USA. Oby nie gorzej - na stole żądań Rosji na pewno jest Polska i Bałtowie. Ogólnikowe zapewnienia Trumpa o przyjaźni dla Polski mam za zwykłe zwodzenie, by Polska zawczasu nie zbudowała REALNEGO sojuszu z Flanką od Norwegii po Turcję. I nie obróciła się na UK i Francję w kwestii odstraszania jądrowego - czego zresztą USA nie dają Polsce nawet formalnie. A szczyt w Londynie zapowiada realizowalność obu możliwości dla Polski. Generalnie armią broniącą bezpieczeństwa Europy i Flanki jest teraz 110 brygad Ukrainy - w polu.

    7. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

      Panie Duda - USA idzie na sojusz z Rosją przeciw Chinom w ramach tzw. "manewru odwróconego Nixona" - co Sekretarz Stanu Rubio mówi otwartym tekstem - USA niszczy bezpieczeństwo Ukrainy, Flanki, UE. To jest TYSIĄC razy gorsze od "resetu" Putin-Obama po pamiętnej zdradzie 17 IX 2009. A gadki i obietnice Trumpa - nie są warte nawet wspomnienia - bo jak tylko dogada sojusz USA-Rosja - zaraz nas dorzuci do wynagrodzenia dla Rosji [minimum Ukraina-Polska-Bałtowie]. I wyjdzie całkowicie z Europy na Pacyfik. W Rijadzie Trump z Putinem dogadywali swoje strategiczne interesy geostrategiczne - kosztem Ukrainy, Polski, Flanki, UE. I USA nawet się z tym nie kryje. Dobry Wujek Sam zamienił się w największego i najbardziej głodnego drapieżnika w globalnej dżungli. A zadaniem nr 1 dla Pana, albo Pana następcy, jest pozyskanie z rządem ASAP o- i to KAŻDYM SPOSOBEM - broni jądrowej strategicznego suwerennego odstraszania jądrowego - np. kupując pod stołem od Chin, Indii, Pakistanu, Francji.

    8. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

      Duda kompletnie nie ogarnia elementarza polityki realnej. Trump NIC NIE DAJE Ukrainie - ZWŁASZCZA GWARANCJI BEZPIECZEŃSTWA - a to absolutna podstawa - warunek sine qua non. USA chce eksploatować maksymalnie kolonialnie Ukrainę, Ukrainę [i amerykański biznes] ma bronić NATO - przy czym ani jednego żołnierza amerykańskiego na Ukrainie - i zero gwarancji ani dla Ukrainy ani dla żołnierzy NATO. Żełeński zrobił to, co trzeba było - innej opcji nie było wobec drapieżnej, skrajnie egoistycznej WROGIEJ polityki USA. Gdyby USA były choć minimalnie w porządku, najpierw Trump by się dogadał z Żełeńskim, Flanką, UE - PRZED NEGOCJACJAMI z Putinem - i RAZEM jako jedna połączona siła by lewarowali Putina w negocjacjach. Tyle, że Trump chce dogadać się z Rosją jako STRATEGICZNYM PRZYSZŁYM SOJUSZNIKIEM przeciw Ukrainie - kosztem Ukrainy, Flanki, UE.

    Reklama