Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Odpowiadał za masakrę w Syrii. Putin wzywa go do Moskwy i wydaje rozkaz?

Władimir Putin na tle pojazdu z symbolem "Z" - zdjęcie poglądowe
Władimir Putin na tle pojazdu z symbolem "Z" - zdjęcie poglądowe
Autor. Press service of the President of Russia / Wikimedia Commons / CC BY 4.0

W czwartek, 8 października, w „The Telegraph” ukazał się tekst, w którym brytyjski analityk i były oficer brytyjskiej armii, Hamish de Bretton-Gordon, poinformował o tym, że do rosyjskiej armii powraca gen. Siergiej Surowikin – znany jako „generał Armageddon”. Z tą tezą zupełnie nie zgadza się ppłk rez. Maciej Korowaj.

Reklama

Generał Armageddon zniszczy Kijów?

W czwartek, 8 października, brytyjski analityk i były oficer brytyjskiej armii, Hamish de Bretton-Gordon, poinformował na łamach „The Telegraph” o powrocie do rosyjskiej armii gen. Siergieja Surowikina, znanego jako „generał Armageddon”. Według przekazanych informacji, Surowikin ma odpowiadać za przeniesienie brutalnej taktyki stosowanej w Aleppo (Syria) na Kijów.

Przypomnijmy, że Surowikin dowodził rosyjskim wsparciem dla Baszszara al-Asada w Syrii, w latach 2017 i 2019. Jest oskarżany o popełnienie licznych zbrodni wojennych, w tym o bombardowania miast, szpitali, szkół i dzielnic mieszkalnych.

Siergiej Surowikin brał również udział w wojnie na Ukrainie, dowodząc inwazją od 8 października 2022 roku do 11 stycznia 2023 roku. Jest odpowiedzialny za ataki na infrastrukturę energetyczną i inne obiekty cywilne. Teraz, według zapowiedzi brytyjskiego analityka, ma powrócić, by siać terror wśród mieszkańców Kijowa.

Reklama

Ppłk Korowaj: Teza nie ma oparcia

Pogłoski o powrocie „generała Armageddona” stanowczo dementuje ppłk rez. Maciej Korowaj. W obszernym wpisie na swoim profilu na X zauważa, że „teza Telegraph o Surowikinie kierującym kampanią uderzeń na Kijów nie ma po stronie rosyjskiej żadnego oparcia.”

Ppłk rez. Korowaj podkreśla, że źródłem plotek o powrocie Surowikina jest kanał Telegram Condottiero, a w rosyjskich źródłach nie ma żadnego, wiarygodnego potwierdzenia tych doniesień. Dodaje też, że „generał Armageddon” pozostaje politycznie niewiarygodny dla Putina (ze względu na powiązania z buntem Prigożyna), a całość może stanowić element rosyjskiej operacji informacyjnej.

Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama