Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kolejny rosyjski atak na Ukrainę. Poderwano polskie i sojusznicze lotnictwo

Ukraina ponownie została zaatakowana przez rosyjskie drony oraz pociski rakietowe. Polskie i sojusznicze lotnictwo rozpoczęło działania w ramach operacji Wschodnia Zorza.

Niemiecki Eurofighter
Niemiecki Eurofighter
Autor. Airbus Defence & Space

W całym kraju ogłoszono alarm. Siły powietrzne zgłosiły obecność dronów i rakiet na niebie nad Ukrainą. Później pojawiły się informacje o wybuchach w Winnicy i Bursztynie w obwodzie iwanofrankiwskim. O zdarzeniach poinformowały w mediach społecznościowych Siły Powietrzne Ukrainy. Wspomniały o „dwóch grupach dronów i rakiet w obwodzie odeskim zmierzających w kierunku Winnicy”, a jeszcze później o pociskach zmierzających w kierunku Chmielnickiego oraz obwodów tarnopolskiego, winnickiego i lwowskiego.

Reklama

Blisko 500 rakiet i dronów zaatakowało Ukrainę

Jak donosiło Suspilne, „odgłosy eksplozji słychać było w Bursztynie w obwodzie iwanofrankiwskim”. Bursztyn jest ważnym ośrodkiem przemysłowym, znanym głównie z funkcjonowania Bursztyńskiej Elektrowni Cieplnej (TES). Eksplozje słychać było również w Winnicy. Przewodnicząca winnickiej administracji Natalia Zabołotna poinformowała w mediach społecznościowych, że obwód winnicki jest celem zmasowanych ataków powietrznych ze strony Federacji Rosyjskiej.

Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało, że Rosjanie do ataku wykorzystali 447 środków napadu powietrznego: 2 pociski hipersoniczne Cirkon, 21 rakiet manewrujących Ch-101, 16 rakiet manewrujących Kalibr oraz 408 dronów typu Szahid/Gerań. Z puli tej udało się Ukraińcom zestrzelić/porazić 10 rakiet Ch-101, 10 rakiet Kalibr oraz 382 drony.

Celem rosyjskich dronów i rakiet była ukraińska energetyka

Odnotowano trafienia 13 rakiet i 21 uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych w 19 lokalizacjach. Głównym celem były sieci energetyczne, elektrownie i podstacje rozdzielcze. „Moskwie należy odebrać możliwość wywierania presji na nasz kraj poprzez zimno” - przekazał w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Uszkodzenia odnotowano w obwodach wołyńskim, iwanofrankowskim, lwowskim i rówieńskim” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Prezydent powiadomił, że w Równem uszkodzono wielopiętrowy budynek mieszkalny, a w mieście Ładyżyn w obwodzie winnickim drony uderzyły w obiekt administracyjny uczelni rolniczej. Dodał, że Rosjanie zaatakowali również w obwodach kijowskim i charkowskim.

Ukraiński operator zwrócił się o pomoc do Polski

„Należy pozbawić Moskwę możliwości wywierania presji na Ukrainę za pomocą zimna. W tym celu potrzebne są rakiety do systemów Patriot, NASAMS i innych. Każda partia (takiego uzbrojenia) pomaga nam przetrwać tę zimę. Dziękuję wszystkim partnerom, którzy to rozumieją i naprawdę pomagają” – oświadczył Zełenski.

Wcześniej pierwszy wicepremier, minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal powiadomił, że rosyjskie wojska przeprowadziły w nocy z piątku na sobotę zmasowany atak na kluczowe elementy ukraińskiej sieci energetycznej. Operator systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski o pomoc w sytuacji awaryjnej – dodał.

Polskie i sojusznicze lotnictwo w powietrzu

Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało po godzinie 5 o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego (w tym sojuszniczego) w naszej przestrzeni powietrznej. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te zakończyły się w okolicach godziny 8.

DORSZ poinformowało, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Podziękowano za wsparcie wojsk sojuszniczych m.in. Sił Powietrznych Niemiec (Luftwaffe) operujących prawdopodobnie na samolotach Eurofighter oraz Siłom Zbrojnym Holandii za wsparcie systemami obrony powietrznej (prawdopodobnie NASAMS i Patriot). Działania te odbywają się w ramach operacji Wschodnia Zorza.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama